Dodaj do ulubionych

Isabel Allende

11.12.06, 23:48
Wczoraj wzielam sie za "Dom dusz". Nie wiedzialam ze czlowiek, przez ktorego
musiala emigrowac jego autorka umieral.

Zachwyca mnie kobiecosc, jaka emanuja jej ksiazek. Pisze o rzeczach
strasznych: o wykorzystywaniu kobiet, ich ciezkim zyciu, biedzie, wielu
porodach, samotnym macierzynstwie, ponizeniu itp. I wszystko jest do bolu
kobiece. Mimo wszystko zachwycajace.

Jak na razie przeczytalam jej przygodowa trylogie o nastolatku i jego
zwariowanej babci, Ewe Lune i Opowiesci Ewy Luny. Sa jeszcze tu wielbicielki
tej chilijskiej pisarki?
Obserwuj wątek
    • iokepine Re: Isabel Allende 12.12.06, 00:24
      Pewnie!
      Jak przeczytasz "Dom dusz", to sięgnij po 2 pierwsze części tej trylogii
      (dopisane później:P) : pierwssza część to "Córka fortuny", druga to "Portret w
      sepii", a trzecia to właśnie "Dom dusz" :)
      • dori7 Re: Isabel Allende 13.12.06, 10:10
        O, nie wiedzialam. Doczytam. "Dom dusz" jest wspanialy, film rowniez. Zaraz go
        dopisze do ulubionych kobiecych filmow :))
    • arcoiris1 Re: Isabel Allende 14.12.06, 23:36
      Si si są! :-)

      "Dom dusz" jest cudowny, przeczytaj jeszcze "Z miłości i cienia"- tez piekna
      rzecz o kobietach i kobiecości .
    • kasia-asia1 Re: Isabel Allende 16.12.06, 22:24
      Oj, cudna ta Isabel Allende. Opowieści Ewy Luny bardzo lubię, opowiadania, jak
      nie przepadam za tą formą literacka. Ona jak ma taki dar gawędziarski, bo słowo
      narracyjny, za bardzo wydumane i akademickie na tę jej specyficzną umiejętność
      snucia opowieści. Trylogia dobra, ale Dom dusz z tej trylogii po mojemu
      najlepszy.
      • anahella Re: Isabel Allende 19.12.06, 00:04
        kasia-asia1 napisała:

        > Opowieści Ewy Luny bardzo lubię, opowiadania, jak
        > nie przepadam za tą formą literacka.

        No wlasnie: ja tez nie przepadam za opowiadaniami, a te czytalam i wylam za
        kazdym razem gdy konczylam i lapczywie rzucalam sie na nastepne.

        Mnie uwiodla postac handlarki slowami, ktora przeczytala slownik, a potem
        wyrzucila go do morza, bo nie chciala sprzedawac slow z konserwy. Moze to nie
        cytat, ale bliskie powtorzenie z Allende.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka