Dodaj do ulubionych

Co zrobic gdy maz udezy 1szy raz...??

25.12.06, 22:31
Co zrobic gdy maz udezy 1szy raz...??A pozniej 2gi i 3ci? W ciagu 7 lat
udezyl mnie 3 lub 4ry razy. Dzis w pierwszy dzien swiat z powodu blachostki
znowu mnie szarpnal za szyje, gdy trzymalam w objeciach nasze 4 miesieczne
dziecko....Jest to czlowiek niezwykle spokojny na pozor i wyksztalcony, a
czesto z byle powodu wpada w szal, jak dzis gdy poprosilam o wyprasowanie
koszuli, spakowanie rzeczy dla dziecka i wyczyszczenie moich butow, bo zajeta
bylam dzieckiem...niespodobal mu sie ton i zbyt "wiele " rzeczy do zrobienia,
oraz to ze po Pasterce i tych wszystkich nieprzespanych nocach (bo on nie
wstaje do Dziecka) smialam spac do 11stej, a on musial zajac sie Dzieckiem w
tym czasie...brrrr chyba musze sie ewakuowac....zanim bedzie za pozno...
przerazajace....
Obserwuj wątek
    • deedaa Re: Co zrobic gdy maz udezy 1szy raz...?? 26.12.06, 01:02
      Ja bym sie na Twoim miejscu nie zastanawiala. A moja babcia zawsze mi powtarza,
      ze jesli kiedykolwiek jakis facet mnie uderzy, to mam zlapac COKOLWEIEK co bede
      miala pod reka i mu oddac. Mowi, ze jak poplacze sie i pojde w kat to bede juz
      na zawsze przegrana. Wiec na Twoim miejscu wzielabym sie w garsc, troche
      szacunku do samej siebie!
    • milana7 Re: Co zrobic gdy maz udezy 1szy raz...?? 26.12.06, 05:29
      lusia485 napisała:

      > Co zrobic gdy maz udezy 1szy raz...

      1. Wezwać policję i zgłosić przestępstwo, w razie obrażeń zrobić obdukcję.
      Zadzwonić na Niebieską Linię w celu uzyskania pomocy i poznania swoich praw.
      Nie trzymać tego w tajemnicy przed rodziną i znajomymi.
      2. Zastanowić się, czy się chce próbować ratować związek, bo szansa niewielka a
      ryzyko duże.
      3. Jeśli odpowiedź na punkt drugi brzmi "tak" zacząć zbierać pieniądze i szukać
      miejsca, gdzie możemy natychmiast się wyprowadzić wraz z dziećmi w sytuacji
      kryzysowej. Kazać mu samemu znaleźć i skorzystać z terapii dla sprawców
      przemocy. W razie odmowy leczenia odejść natychmiast. Najlepiej wygonić, jeśli
      się nie da, to samej się wyprowadzić.

      > ??A pozniej 2gi i 3ci? W ciagu 7 lat
      > udezyl mnie 3 lub 4ry razy.

      Do tego już nie powinno dojść. Ale skoro doszło, to jak wyżej, tyle że raczej
      już z pominięciem punktu drugiego i większości trzeciego. Najpierw
      odseparowanie się od oprawcy i zapewnienie sobie i dziecku bezpieczeństwa.
      Sytuacja będzie się powtarzać na pewno, być może coraz częściej, także wobec
      dziecka lub w jego obecności.
    • ela282 Re: Co zrobic gdy maz udezy 1szy raz...?? 28.12.06, 07:33
      Lusia, nie pozwól się bić. Rób coś żeby on zaczał się bać. Niech wie, że nie
      ujdzie mu ta przemoc na sucho. Najgorzej to się poddać i dać ciche
      przyzwolenie, wtedy to już na pewno nie będziesz miała życia. Ty juz powoli go
      nie masz.
      • wielorak Re: Co zrobic gdy maz udezy 1szy raz...?? 28.12.06, 10:22
        agresja rodzi agresję- ty już masz swoje lata ale pomyśl o dziecku, żeby nie
        poszło w ślady taty

        OBLICZA ZDRADY
        zdrada.zlotemysli.pl/zrobto.php
        • ss231 Re: Co zrobic gdy maz udezy 1szy raz...?? 29.12.06, 22:23
          Natłucz go tak żeby popamiętał!!!Zobaczymy co powie kologom jak przyjdzie z
          podbitym okiem?....Powodzenia i nie daj sie!!!!
          • anonim_ka Natłucz go tak żeby popamiętał!! 01.01.07, 15:27
            ss231 ,niezly pomysl :)) ja poszlabym dalej >> obcielabym gosciowi co trzeba __ a raczki przedewszystkim//chetnie pozycze maczete - to taki tasak z polmetrowym ostrzem /

            Zas dziecko Lusi bedzie mialo "rozrywkowe" dziecinstwo ..robiac zaklady kto kogo pokona ???
            Lusiu podczytaj wpisy kobiet ktore mialy podobne problemy.
            pozdrawiam :))



        • mimiorny Re: Co zrobic gdy maz udezy 1szy raz...?? 01.01.07, 16:16
          Wielorak co ty pleciesz?! jakie SWOJE LATA..!! niech kobieta bez wzdględu na
          wiek robi dosłownie wszystko by się bronić.Ona JEST ważniejsza niż dziecko!!!
          agresja rodzi agresję..tak ale nie można stać i myśleć że jest się na
          przegranej pozycji..jest tyle miłych facetów wystarczy poszukać
    • vip14 Re: Co zrobic gdy maz udezy 1szy raz...?? 12.01.07, 10:27
      Przykro mi z tego powodu. Ja Nigdy nie podniósł bym na swoja Żone ręki a nie
      mowiac juz o tym abym mogł Ja uderzyc- nie wyobrazam sobie tegoabym mogł
      uderzyc kogos kogo Kocham. pozdr męszczyzna
    • nisia311 Re: Co zrobic gdy maz udezy 1szy raz...?? 14.01.07, 22:29
      Witam.Ja jestem w podobnej sytuacji do Twojej,widzialam ze padly propozycje aby
      sie nie dac i oddac albo sie postawic.Ja tak zrobilam i raczej odradzam,dla mnie
      to skonczylo sie utrata przytomnosci(szczegolowo nie bede opisywac)urazilo to
      jego ego.Powiedzial mi ze mam do niego nie skakac i ze zawsze mam ustapic bo
      potem sama widze jak sie to konczy-tak robi zawsze,wszystko to moja wina.Ja wiem
      ze to nie moja wina,ale jakos,jest coraz cieze.Kiedys jeszcze przeprosil i
      powiedzial ze nie panowal nad soba,teraz zachowuje sie jakby sytuacja nie miala
      miejsca,a ja czuje sie zawstydzona o tym wspomniec,bo moze nie chce sluchac ze
      to znowu moja wina,bo moze nie znajde argumentow na obrone,bo sie rozplacze a on
      bedzie mnie przedrzeznial i mowil ze go to nie rusza.Tak juz kilka lat
      psychicznie wysiadam:(Teraz wyjechal dopracy za granice i choc mam dwoje
      dzieci(3m-ce)i12lat i poruszam sie z pomoca kryki(wynik ostatniej
      swiatecznej"pogawedki)to naprawde jest mi lzej pod wzgledem spokoju i teraz tak
      mysle gdyby mu powiedziec niech nie wraca,ale jak ja dam rade?jestem sama nie
      mam rodzicow ani rodzenstwa,jest mi ciezko.Tymbardziej ze nikt nie wie co tak
      naprawde dzieje sie w mojej rodzinie.Ukrywam to bo wstyd-zawsze uchodzilismy za
      szczesliwa rodzine.Nie ludz sie ze mu to przejdzie,sami nie dacie rady,a jezeli
      on nie chce pomocy specjalisty to raczej izolacja inaczej bedzie coraz
      ciezej.Pozdrawiam i zycze powiodzenia:)
      • aneko_chan Re: Co zrobic gdy maz udezy 1szy raz...?? 15.01.07, 01:45
        "Ja tak zrobilam i raczej odradzam,dla mnie to skonczylo sie utrata przytomnosci"

        wlos mi sie jerzy jak takie rzeczy czytam..
        takiego skur*** za ja** bym powiesila!

        dziewczyny !! trenujcie samoobrone !!
        nie mowie tu o jakis beznadziejnych kilkugodzinnych kursach..
        po czyms takim nie macie szans z agresorem..

        jesli macie mozliwosc trenujcie minimum 2 razy w tyg
        poprawiajce kondycje, nauczcie sie jak postepowac w takich sytuacjach
        nie dajcie sie bic !! nauczcie sie bronic !!
        nie zareklamuje tu konkretnej sztuki walki/systemu
        wszystko bedzie dobre jesli sie przylozycie i bedziecie porzadnie cwiczyc

        ----------------
        Instruktor KravMaga - J.WALCZAK Klik
    • mati999919 Re: Co zrobic gdy maz udezy 1szy raz...?? 15.01.07, 16:11
      Zależy jak bardzo Go kochasz. Coś mi się wydaje, że to typ WŁADCY absolutnego.
      Draniowi bym łapy obcięła za to szarpanie jak trzymałaś dziecko. Może dojść do
      tragedii, bo może złapać się za bicie dziecka jak mu zapłacze w czasie jego
      ulubionego programu TV. Spróbuj porozmawiać z kimś z bliskiej rodziny, do
      której on czuje mores, ale uprzedzam może wtedy po rozmowie Cię zaatakować,
      więc ubezpiecz dziecko żeby nie było blisko Ciebie. Możesz mu solidnie dolać,
      ale wtedy po kryjomu na kurs samoobrony. Będzie się bał.Zacznie Ci dokuczać w
      inny sposób. Coś mi się wydaje, że jego cieszy jak Cię gnębi.Wiem to, bo sama
      coś takiego przechdziłam.Było przepraszanie i znów po jakim czasie to samo.
      Wreszcie ja wyciągnęłam pazury autentycznie "pazury". Drapałam jak oszalała.
      Wyszłam z sińcami na miesiąc, ale on ma szramy do końca życia. Odeszłam.
      Walczył ze mną jeszcze potem perfidnymi sposobami, jest mściwy. Ale to nie był
      mój mąż, tylko konkubent. Wcale nie było to inne bo byliśmy tyle lat razem co
      Ty.Znalazł sobie teraz inną ofiarę i dopiero mam spokój.Teraz mnie nie zna.
      • ss231 Re: Co zrobic gdy maz udezy 1szy raz...?? 16.01.07, 00:48
        Kopnij go z całej siły w jaja a potem jak sie schyli to z kolana w twarz jak
        dobrze trafisz to na bank mu złamiesz nos!!!!i zobaczymy jaki będzie wtedy
        odważny do bicia.
    • nisia311 Re: gorzej jak odda 16.01.07, 11:02
      Witam,wszystkim sie wydaje ze jak sie odda to sytuacja sie zmieni,a jak on odda
      i to z podwojona sila?To ze sie mu odda niczego nie zmieni a moze nawet
      pogorszy(z wlasnego doswiadczenia wiem).Ja raczej odradzam.Wiem jedno on sie nie
      zmieni,jak raz uderzyl to predzej czy pozniej bedzie drugi i trzeci...Mnie
      uderzyl pierwszy raz jak pokazalam mu palcem drzwi i kazalam sie wynosic,upadlam
      na fotel,bylam tak zszokowana ze,zdolalam tylko zapytac cos ty zrobil.Drugim
      razem jak zamknal mnie w kuchni i kopniakiem wywalilam plyte z drzwi wtedy
      powiedzialam ze mu nie daruje-to bylo 12 lat temu.Bicie nie bylo regularne,ale
      bylo,czesto po alkocholu(ale nie zawsze).Coraz mniej sil mialam na walke roznymi
      sposobami-straszeniem ze odchodze,wystawieniem walizek za drzwi,rozwodem,w koncu
      to i ja sie postawilam,to zlapal mnie tak ze sie nie moglam ruszyc,a potem wzial
      za nogi i trzymal mnie glowa w dol,niestety jak ma przewage fizyczna -pomyslalam
      to z nim nie wygram-i to on sie pytal czy mi przeszlo,powiedzialam ze tak(bo co
      mialam zrobic)jak mnie puscil to rzucilam sie na niego z calych sil,rzucil mnie
      na luzko a ze bylo skladane (jak amerykanka)zamknal mnie a raczej zwinal razem z
      posciela i usiadl wtedy pamietam ze zaczelam sie modlic,bo krzyczec nie mialam
      sily i zalowalam ze wogole mu oddalam gdyby nie to to juz pewnie stalabym w
      kuchni i pichcila obiad a tak dusze sie i nie moge sie ruszyc-stracilam
      przytomnoosc,niewiem jak sie to stalo,ocknelam sie na luzku,obolala i slaba,a on
      jakby nic poszedl do kuchni po pivo i pytal sie gdzie czapeczka dziecka bo idzie
      na spacer zebym mila czas zrobic obiad.Nie chcialam tego opisywac bo to nic
      milego i nie chce wracac do tamtych dni.Pisze to bo tak jak wiekszosc myslalam
      ze sie zdziwi ze potrafie oddac albo sie postawic,a jak przepraszal(kiedys teraz
      juz nie)to wierzylam ze zrozumial i sie ocknal,bo przeciez sie kochamy i mamy
      dziecko inawet byla przerwa jakies 2 lata,wiec cieszylam sie ze zrozumial i
      guzik znow powtorka z rozrywki ehh szkoda gadac.Teraz mysle odejsc ale nie mam
      gdzie bo mieszkamy u mnie w domu a on sie nie wyprowadzi(rodzicow nie mam,on
      tylko ojca na dorobku za granica)Jestem wiec sama z tym wszystkim i niewiem co
      mam robic.Wiec jezeli czujesz ze jestes coraz slabsza to skoncz z tym czym
      predzej,chyba ze udacie sie do pecjalisty o ile on sie zgodzi.Powodzenia i duzo
      wytrwalosci i sily zycze.
      .
      • skkalina Re: gorzej jak odda Nisia 16.01.07, 11:36
        masz 100 % racji. Jeżeli akurat nie masz czarnego pasa we wschodnich sztukach
        walki - zakończ znajomość natychmiast. Mężczyźni o skłonnościach do agresji,
        szerokim łukiem omijają kobiety, które potrafią się obronić. Ani opór, ani
        uległość nie powstrzymają ich od bicia.
        Lusia, pakuj walizki (swoje albo jego) i kończ natychmiast. Powiedz, że idziesz
        do klasztoru, albo zachorowałaś na żółtaczkę i idziesz się leczyć, żeby go
        skołować i uciekaj z przedsionka piekła. Im później się na to zdecydujesz, tym
        będzie trudniej. Jest wykształcony i obyty? To działa na Twoją niekorzyść.
        Pamiętaj, że takiemu facetowi łatwiej będzie zrobić z Ciebie głupią, leniwą
        babę, wręcz wariatkę. Znajdzie świadków, że wręcz nosił Cię na rękach i pyłki
        sprzed nóg usuwał. Skorzystaj z pomocy Państwa, na wszelki wypadek i powiedz
        byłemu "żegnaj".
        • ss231 Re: gorzej jak odda Nisia 16.01.07, 19:29
          ja mojemu oddałam a nic nie trenowałam ale był w takim szoku że sie uspokoił.A
          ja aż sie zdziwiłam do czego jestem zdolna jak mnie własny facet uderzy zaczęłam
          go kopać,drapać aż mu sie odechciało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka