Dodaj do ulubionych

10 lat róznicy...

01.01.07, 15:16
On młodszy... Iść na to czy nie... Wiem że było multum takich watków ale
każdy przypadek jest indywidualny...
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 15:18
      Ty masz 60 lat, a on 50? :)
      • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 15:20
        nie 20 i 10 :):):)
        • ssenga Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 15:22
          Przypuszczam, że 34 i 24 :)

          Jeśli jest fajny, to warto! :P
          • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 15:24
            Ty jesteś bliżej prawdy... :)))
            • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 15:26
              Jak chcesz mieć duże dziecko na głowie... Twój wybór :)
              (tylko nie pisz że jest nadzwyczaj dojrzały ;) )
              • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 15:27
                Tego nie piszę, bo nie jest :)
                • qw994 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 15:32
                  No więc wszystko zależy od tego, czego ty chcesz :)
    • izabellaz1 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 15:27
      Iść:)
      Zawsze warto spróbować:)
      • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 15:32
        Tylko czy to ma przyszłość? Bo niespecjalnie interesuja mnie tymczasowe związki.
        • qw994 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 15:34
          A o jaką przyszłość ci chodzi? Małżeństwo i dzieci? I to w bliższej, niż
          dalszej perspektywie?
          • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 15:41
            Małżeństwo, owszem, w perspektywie dosyć mglistej, nie wiem tylko czy z kimś o
            tyle młodszym, na razie mnie adoruje a ja aż tak nie wybiegam w przyszłośc,
            chciałabym tylko wiedzieć jakie szanse miałby taki związek.
            • konrado80 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 15:46
              ten chyba zadne, bo z tego co piszesz, to koles raczej liczy na co innego niz Ty
              ale moge sie mylic, bo w koncu nie znam Was
              • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 15:50
                Jak to wywnioskowałeś? "Koleś" jest bardzo "wporzo".
                • konrado80 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 15:52
                  jest niedojrzaly, sama tak napisalas, wiec czego moze chciec od starszej
                  kobiety i to o 10 lat??
                  • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:02
                    czego moze chciec od starszej
                    > kobiety i to o 10 lat??

                    Wspomina że czuje sie samotny i dobrze byłoby to zmienić.
                    • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:03
                      samotny? czyli sex.... :)
                      • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:05
                        Chyba dokonujesz jakiejś projekcji... :)
                        • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:07
                          Chyba :):):) ale jak miałem 25 lat to zwiazek opieram się hmmm na sexie... i
                          sexie... i sexie... a potem długo długo nic i znów troszkę sexu :)
                    • konrado80 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:07
                      dobrze Cie czaruje :D
                      czlowiek niedojrzaly nie bedzie myslal o zwiazku na stale, czyli takiego o
                      ktorym Ty myslisz, ktorego chcesz, tylko bedzie myslal o takim zeby spotkac sie
                      z Toba, zeby byl seks, a za jakis czas powie ze chce z Toba zalozyc rodzine,
                      albo powie ze koniec
                      a Ty majac juz ok 35 lat, to napewno nie bedziesz chciala czekac iles tam az on
                      sie w koncu zdecyduje czego chce od zycia
                      • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:10
                        A jak ja mu nie dam seksu to co?
                        • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:12
                          To da sobie spokój. Po max miesiącu dwóch... albo będzie utrzymywał kontakt z
                          Tobą podrywajac na boku inne
                          • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:30
                            Dobra, jak mi sie przypomni to za 2 miechy napiszę jak się sprawy mają.
                        • konrado80 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:38
                          to poszuka innej
                          • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:54
                            Czyli warto mieć drugiego w rezerwie.
                            • konrado80 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 17:05
                              kochanka??
                              czy innego kandydata??
                              a nie lepiej znalezc jednego a normalnego??
                              2 srok za ogon sie nie lapie, bo mozna stracic obie
                              • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 17:11
                                Kiedy on jest normalny, drugi tez może być normalny.
                                • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 17:14
                                  Drugiego kandydata.
                                  • konrado80 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 19:01
                                    normalny, ale w sensie taki co jednak mysli tak jak Ty, a nie taki jak ten, co
                                    jest niedojrzaly, bo w tym momencie on nie mysli jeszcze o rodzinie, on jeszcze
                                    do tego momentu nie dojrzal, on chce po prostu miec dziewczyne z ktora sie
                                    spotka, z ktora bedzie mial seks
                                    a Ty szukasz partnera do zalozenia rodziny, masz juz kolo 35 lat, wiec Twoj
                                    zegar biologiczny tyka, jak chcesz dziecko to juz powinnas, a on jeszcze o tym
                                    nie mysli, no chyba ze nie chcesz miec dziecka i bedziesz mogla poczekac w
                                    razie czego

                                    zreszta zapytaj sie jego jakie ma plany na przyszlosc
                                    • diverse_women Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 19:25
                                      to prawda, faceci do lat 25 nie myślą w ogole o dzieciach
        • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 15:36
          Zależy pod jakim kątem. Pod seksualnym na pewno jest to lepsze rozwiazanie niż
          równolatek albo starszy....
          • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 15:45
            Ale często mówi się że małżeństwo to nie tylko seks...
            • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 15:51
              Wybacz ale dla 25 latka na początku sex będzie jedną z ważniejszych rzeczy... a
              potem faktycznie zaczną liczyć się również inne rzeczy... za 10 lat może :)
              A poważnie to nie spotkałem 25 latka (ani sam taki wtedy nie byłem) myślacego o
              poważnych rzeczach
              • izabellaz1 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 15:53
                Każdy mężczyzna w jakimś stopniu zawsze pozostaje dzieckiem i to jest właśnie
                fajne:)
                Nie chciałabym mieć partnera śmiertelnie poważnie myślącego o wszystkim;)
                A poza tym bywają mężczyźni 30-letni rozsądni i odpowiedzialni i 50-latkowie z
                syndromem Piotrusia Pana.
                Chyba nie ma na to reguły.
              • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 15:54
                Ależ ja nie jestem bardzo poważna. Pisze tylko że nie bawią mnie przelotne
                znajomości.
                • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 15:55
                  Chodziło mi raczej o to że 25 latkowi zwiazującemu się z 35 latką może chodzić w
                  90% o wspaniały sex a cała reszta jest tylko dodatkiem...
                  • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:07
                    Tzn. dla mężczyzny o pokroju Trypla wszystko poza seksem jest resztą? Bo innego
                    ogólnego wniosku się tu jednak nie da wysnuć :)
                    • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:10
                      Próbuję Ci delikatnie wytłumaczyć że 25 latek podrywajacy starszą o 10 lat laskę
                      (choćby super zadbaną i w ogólę ą i ę) liczy przede wszystkim na SEX choćby
                      mówił wiersze o księżycu... życie i tyle.
                      • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:12
                        Każdy?Może jednak trochę uogólniasz w oparciu o własne oczekwiania? :)
                        • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:14
                          Akurat jestem sporo starszy i już się wyszalałem :)
                          Uogólniam w oparciu o 90% męskiej populacji ale oczywiście życzę Ci żeby ON
                          należał do tych 10%
                          • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:17
                            Spoko, nie ten, to inny, tylko że długo już przebieram.
                            • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:23
                              wybacz ze szczerość ale czy on właśnie tego nie zauważył? że długo już
                              przebierasz i liczy na desperację? to oczywiście czarny scenariusz i wybacz
                              jesli przesadzam ale moze taki gryplan zakwitł w jego głowie...
                              • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:28
                                Kiedy on mnie autentycznie nie molestuje bo wie że to nie miałoby sensu i w
                                ogóle jest milutki.
                                Nie liczy na desperację, bo szukać z szaleństwem w oczach a wybierać to dwie
                                różne rzeczy.
                    • izabellaz1 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:13
                      qui_pro_quo napisał:

                      > Tzn. dla mężczyzny o pokroju Trypla wszystko poza seksem jest resztą? Bo innego
                      >
                      > ogólnego wniosku się tu jednak nie da wysnuć :)

                      Bo głodnemu chleb na myśli;P
                      • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:14
                        Iza no wiesz wredoto... ja już wyrosłem z sexu ;P
                        • izabellaz1 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:16
                          jasne jasne ściemniaczu:P
                          • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:20
                            No może dzisiaj jakiś taki samotny się czuję... :)
                            • izabellaz1 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:23
                              Forumowiczki!!!
                              Trypel daje ogłoszenie, że czuje się samotny! Która pomoże :P???
                              • qw994 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:26
                                Ale Trypel źle się zareklamował, bo napisał, że go seks nie interesuje :
                              • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:27
                                Bezczelna małolata :):):) ale tylko dzisiaj się tak czuję i jutro będzie już OK :)
                                • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:29
                                  Ja nie pomogę :)
                                • izabellaz1 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:30
                                  Ale ja się tylko o Ciebie troszczę żebyś nie stał się wtórnym prawiczkiem przed
                                  80-tką:P
                                  • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:31
                                    To dziewice (męskie i wtórne również) nie są w cenie?? o tempora... o mores...
                                    • izabellaz1 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:34
                                      Wiesz jak będziesz za starą wtórną męską dziewicą to już żadnej kobiecie nie
                                      będzie się chciało przypominać Ci wszystkiego:P
                                      • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:39
                                        Ja się szybko uczę a poza tym dużo cwiczę.... :P
                                        • izabellaz1 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:42
                                          Sam ćwiczysz:P:P:P:P???
                                          Przecież piszesz, że czujesz się samotny:D
                                          • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:44
                                            a niby z kim mam cwiczyć... a najważniejsze nie tracić formy :)
                                            • izabellaz1 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:45
                                              To czemu piszesz, że dużo ćwiczysz???
                                              Oj coś się trypelek zaplątał w kłamstewkach:P:P:P
                                              • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:47
                                                Bo jak nie cwicze to mi brzuch jeszcze bardziej urośnie... to JEDYNY powód ;P
                                                • izabellaz1 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:48
                                                  Ćwiczysz brzuch żeby nie wypaść z "seksualnej" formy:P???
                                                  hmmm to jak Ty się bzykasz? Brzuchem:P:P:P?
                                                  • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:50
                                                    To jest nadinterpretacja moich słów i bez adwokata nic już nie napisze chyba...
                                                    Cwiczę i zużywam kalorie co pozwala utrzymać w ryzach brzuch :) a Tobie tylko
                                                    sex w głowie....
                                                  • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:52
                                                    Oj tak, zadenuncjował się i poplątał.
                                                  • izabellaz1 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:53
                                                    Przecież sam powiedziałeś, że to facetom młodym seks w głowie:D
                                                  • izabellaz1 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:55
                                                    Jestem całkowicie niewinna:)
                                                    I czerwienię się na te "oskarżenia":P
                                                  • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 17:05
                                                    No ale ja jestem stary jak piramidon Cheopsa
                                                  • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 17:13
                                                    To zapewne jesteś mumią?
                                                  • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 17:17
                                                    Coś w tym rodzaju... ale taką mumią soczystą jeszcze- cytując zdanie z filmu
                                                    Mumia :)
                                                  • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 17:25
                                                    Ja daje za wygraną w dyskusji o konsystencji tej mumii.
                                                  • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 17:31
                                                    hihi więc zostańmy przy tym że jestem stary i wiem co mówię :) ale jeszcze nie
                                                    spróchniałem do końca
                                                  • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 17:33
                                                    czyli cos między 3000 lat (przeciętna mumia) a 80? to i tak za dużo.
                                                  • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 17:40
                                                    Za dużo na co?? i skąd te 80 wzięłas?? intrygujesz...
                                                  • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 17:44
                                                    Za dużo na co??

                                                    Na wszystko


                                                    i skąd te 80 wzięłas?? intrygujesz

                                                    z poprzedniej rozmowy, chyba stanęło na tym że masz 80?

                                                    prosze ode mnei nie wymagac ścisłości w rachunkach, bo nie spałam dzisiaj w
                                                    nocy.
                                                  • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 17:52
                                                    Ja poszedłem spać o 7 rano a myslę całkiem logicznie jak na mumię :)
                                                    80 nie mam - psychicznie mam jakieś 1322 a fizycznie sporo mniej
                                                  • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 18:01
                                                    > Ja poszedłem spać o 7 rano a myslę całkiem logicznie jak na mumię :)

                                                    Bo na pewno wstałeś później niż ja :| Zresztą po 60 ludzie juz potrzebuja mniej
                                                    snu :)

                                                  • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 18:09
                                                    wstałem koło 15.00 :)
                                                    fakt w pewnym wieku sen robi się mniej potrzebny... nawet wczesniej niz po 60 :)
                                                    tak koło 53 lat
                                                  • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 18:20
                                                    Czy w tym wieku mężczyzna jest już opiekuńczym partnerem zamiast dużym chłopcem?
                                                  • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 18:25
                                                    Wiesz chłopcem jest mężczyzna zawsze tylko zabawki ma coraz droższe :) ważne
                                                    jest żeby umiał na nie sam zarobić a nie kosztem rodziny :)
                                                    A opiekuńczość to cecha którą się ma albo nie :) Ja jestem nadopiekuńczy a to
                                                    też wada
                                                  • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 18:28
                                                    Hmmm, powiedziałabym że to nie są wady.
                                                  • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 18:32
                                                    Nadopiekuńczość to wada. Uwierz mi :)
                                                    Cholernie cieżko jest non stop martwic się o bliskich :)
                                                  • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 18:34
                                                    Wierzę, co prawda nie mam dzieci, ale też ciągle się martwię sprawami innych
                                                    ludzi.
                                                  • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 18:40
                                                    No wiec widzisz że odrobina luzu i brak martwienia się o innych może być
                                                    przyjemniejszy :)
                                                    No pod tym względem 25 latek bedzie na pewno inny :)
                                                  • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 18:44
                                                    Chyba jest podobny do mnie pod tym względem. Bo do mumii, nawet miejscami
                                                    soczystej, to nie bardzo.
                                                  • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 18:56
                                                    Widze że już dokładnie go obejrzałaś :)
                                                  • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 18:58
                                                    Nieładnie tak chwytać za słówka.
                                                  • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 19:02
                                                    Już mi dzisiaj Maha powiedziała że łapię za słowka :) a ja wciąż powtarzam że
                                                    jestem wrednym i złośliwym kurduplem i mam do tego prawo :P
                                                  • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 19:04
                                                    To twoje zmartwienie :)
                                                  • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 19:05
                                                    ależ ja się tym nie martwie tylko robię swoje (np łapię za słówka bo za nic
                                                    innego łapać chwilowo nie mogę ) ;)
                                                  • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 19:13
                                                    Może nie tak publicznie, bo jeszcze ktoś pomyśli że naprawdę go dokładnie
                                                    ogladałam, co nie jest prawdą.
                                                  • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 19:18
                                                    OK to oficjalnie powiedzmy że nic a nic nie oglądałaś... a co wiemy albo się
                                                    domyślamy pozostanie tajemnicą ;P
                                                  • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 19:22
                                                    Grrrrrrrrrrrr widziałam go TYLKO W UBRANIU (i bardzo mi się podoba)
                                                    Zamykam temat.
                                                  • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 19:27
                                                    w ubraniu? np w skarpetkach :)

                                                    no co złośliwy jestem :):):)
                                                  • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 19:29
                                                    Też, ale głównie taki jakby... zazdrosny????
                                                  • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 19:33
                                                    Nie to akurat podświadoma złośliwość wynikająca z faktu że denerwujesz sie jak
                                                    Ci zasugerowałem że go widziałaś nago :) i zastanawiam się skad te nerwy i
                                                    próbuje podstępnie wydobyć to z Ciebie :)

                                                    Nie moge być zazdrosny bo Cie nie znam i nie wiem jak wyglądasz :) mógłbym być
                                                    zazdrosny o parę forumowiczek ale nie o Ciebie akurat ;P
                                                  • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 19:35
                                                    Denerwuję się bo nie widziałam go nagiego. Koniec!!!
                                                  • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 19:38
                                                    Mogę jeszcze napisać, że jest wysoki i b. przystojny. Tylko że duzo młodszy.
                                                  • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 19:38
                                                    dlaczego koniec?? buuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

                                                    tzn chcialabyś czy denerwuje Cię ta wizja??
                                                  • izabellaz1 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 19:49
                                                    Ależ Cię dzisiaj na złośliwości wzięło:D
                                                    Chyba jesteś w świetnym humorze;)
                                                  • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 19:52
                                                    w fąfastycznym humorze jestem :) no i biorę przykład z Ciebie...
                                                  • izabellaz1 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 19:58
                                                    Ze mnie;)? Jak to? Nie rozumiem;P?
                                                  • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 20:01
                                                    W złosliwości Moja Droga.......
                                                    Jesteś moim wzorem niedoścignionym
                                                  • izabellaz1 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 20:35
                                                    No nie powiedziałabym Mistrzu:D
                                                  • izabellaz1 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 20:00
                                                    A o które forumowiczki drogi kolego-forumowiczu mógłbyś być zazdrosny:P:P:P?
                                                  • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 20:40
                                                    izabellaz1 napisała:

                                                    > A o które forumowiczki drogi kolego-forumowiczu mógłbyś być zazdrosny:P:P:P?
                                                    >

                                                    Nie znasz i tak to co będę wyjasniał :P:P:P
                                                  • izabellaz1 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 20:44
                                                    Spróbuj:P
        • konrado80 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 15:44
          wyzej sama odpowiedzialas sobie na to pytanie
          • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 15:48
            Ze niecałkiem dojrzały? A który samotny mężczyzna jest dojrzały?
            • konrado80 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 15:53
              ja :)
    • dziewice Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:06
      jezeli dobrze pamietam moj podobny zwiazek to ja bylem bardziej powazny,
      przynajmniej powazniej myslalem o przyszlosci i terazniejszosci :).

      bedziesz miala super seks :)
      • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:08
        O ile się ZDECYDUJĘ a na razie mam coraz więcej wątpliwości.
        • dziewice Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:12
          nie czytalem co Ci ludzie pisza, ale po rozmowie o tym na forum nie watpie :)
          • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:15
            Toteż jedynie rozterka mogła mnie doprowadzić do założenia wątku z tym pytaniem.
            • qw994 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:19
              Napisałaś, że nie interesują cię przelotne znajomości. A masz duże szanse, że
              wiążąc się z facetem 10 lat młodszym, wpakujesz się właśnie w taką znajomość.
              Oczywiście zdarzają się wyjątki.
              • dziewice Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:21
                blablablablabla facet moze byc niepowazny w kazdym wieku :)

                to zalezy czy TA Kobieta jest TA Kobieta, a takie pierdoly jak wiek
                nie maja znaczenia
                • qw994 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:24
                  Chyba żartujesz.
                  Nigdy w życiu nie związałabym się z 20-latkiem, musiałabym chyba na głowę upaść.
                  • dziewice Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:33
                    sama sie zwiazalas, sama sie rozwiaz ;)
                    • qw994 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:36
                      Ja na szczęście się nie związałam :)
                      • dziewice Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:41
                        co nie zmienia faktu, ze Twoja forumowa kolezanka moze byc szczesliwa :)

                        kazda sytuacja jest inna, ja tem zycze powodzenia :)
                        • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:44
                          Dziękuję, dziękuję, ale to trochę na wyrost, bo jak już napisałam pewności
                          żadnej nie mam.
                          • dziewice Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:57
                            pogadajcie sobie we dwoje powaznie to bedziesz wiedziala i tyle, a przy okazji
                            on sie jeszcze bardziej na Ciebie na kreci i wszyscy beda szczesliwi :)


                            KULT Baranek
                            www.youtube.com/watch?v=XswLOHbEKx0
                            "..."
                            Tak to bywa gdy ktos zazdrosci
                            Kiedy brak mu wlasnej milosci
                            "..."
                            • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 17:22
                              Troche powazniej już sobie kiedyś pogadaliśmy, powiedziałam mu o różnicy wieku
                              (nie domyślał się), efekt rozmowy był taki, że pozwolił przyczepić się do
                              siebie jakiejś okropnej grubej żabie. A dzisiaj znowu przetańczyliśmy całą noc.
    • piega97 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:20
      On starszy 10 lat wtedy tak,bo niestety natura tak to ułożyła, że kobiety
      starzeją się szybciej niż mężczyźni.Wyobraź sobie Ty masz 45-50 lat, może już
      zaczniesz przekwitać a on będzie miał 35-40 lat,jeszcze apetyczny kąsek.
    • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:23
      Właściwie moi drodzy, jeśli się jeszcze nie znudziliście, chodziło mi o to, czy
      taki związek, a nawet, nie bójmy się tego słowa - małżeństwo (choć myślę o tym
      na razie bardzo abstrakcyjnie) ma szansę przetrwania.
      • qw994 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:25
        Raczej marne szanse, że do małżeństwa w ogóle dojdzie :) Tak uważam.
        • simply_z Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:31
          ale słuchajcie w życiu zdarzaja sie rozne rzeczy,czy naprawde nie znacie
          żadnych ,że tak to ujmę niestereotypowych par? ja znam cale mnostwo, dlaczego
          nie zaryzykowac?
          • qw994 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:35
            To zależy, jaką ma się skłonność do ryzyka ;)
          • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:36
            Mnóstwo nie, ale kilka tak.
        • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:35
          To miałabym problem z głowy. Z drugiej strony trafiaja mi sie tylko tacy
          młodsi, a starsi których znam są albo zajęci, albo z odzysku, albo do d.,
          zupełnie jak w tym powiedzonku.
          • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:41
            Wiesz z drugiej strony jak szukasz 35 latka nie z odzysku i nie zajętego i nie
            do d*py to mozesz jeszcze długo szukać.... bardzo długo
            • simply_z Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:42
              cuda sie zdarzają....
              • qw994 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:44
                Ale wtedy on będzie gejem :)))
                • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:46
                  No ale wtedy nie będzie mu chodziło o sex wiec to niezłe rozwiazanie może
                  • simply_z Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:47
                    ;D
                  • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:50
                    > to niezłe rozwiazanie może

                    Może dla Trypla
                    • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:56
                      Może i tak. Nie brałem tego pod uwagę - dzięki :)
                      W sumie z fecetem mogłoby być dużo fajniej... wieczorne piffko, fajne filmy... ;P
                      • simply_z Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:57
                        wiesz co Trypel,zlosliwiec z Ciebie;)
                        • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 17:00
                          Wiem. Ale do Izabelli mi bardzo daleko...
                      • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 16:58
                        Jak to się sprawy jednak rozwiązują na forum :)))
                        • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 17:00
                          Może jakiś facet będzie chciał ci pomóc, próbowac zawsze można, jak z kobietami
                          nie wydchodzi...
                          • simply_z Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 17:03
                            ale wracajac do twego problemu ,to co postanawiasz?
                            • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 17:07
                              simply_z napisała:

                              > ale wracajac do twego problemu ,to co postanawiasz?

                              A nie da rady potraktowac tego "będzie co będzie" czyli Ty sie nim pobaw a jak
                              Wam nie wyjdzie to on na pewno żałowac nie będzie :) a Ty wciąż się rozgladaj
                              wokół....
                              • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 17:12
                                To już poważniejsza sprawa, bo czy wolno sie tak kimś bawić??? (bez podtekstów).
                                Miałabym skrupuły. Chyba że wy lubicie zabawe waszymi uczuciami.
                                • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 17:21
                                  jesli on ma 25 lat to wolno sie nim bawić :) nie pogniewa się a o ślubie raczej
                                  i tak nie myśli
                            • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 17:07
                              Nic nie postanawiam :p dobrze mi z tym, chciałam przeczytac opinie i zobaczę co
                              dalej.
    • yagiennka To zależy 01.01.07, 17:16
      Od tego ile ty masz lat a ile on. Inne są różnice przed 30, inne po a jeszcze
      inne po 40 i 50. Im później tym bardziej nie ma to znaczenia.
    • avital84 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 19:20
      Jeśli Ty jesteś 30stolatką, a on 20stolatkiem to w kwestjach łóżkowych chyba najlepszy układ.
      Jeśli chodzi o całą resztę to wszystko zależy od tego co jesteście w stanie zaakceptować, a co nie. Można się świetnie rozumieć,czuć braterstwo dusz itp. ale zawsze pojawią się bardzo prozaiczne problemy, które jednak dla niektórych par są problemami nie do zaakceptowania.
      Są to problemy typu co na to nasi znajomi, jak odnajdziemy się w ich towarzystwie, jakie mamy plany na przyszłość.
      Czasem takie rzeczy przerastają ludzi i mogą zabić nawet wielkie uczucie, a przynajmniej je zbagatelizować.
      Życzę Ci jednak aby Tobie się udało i aby on okazał się na tyle dojrzały i pożądny by na Ciebie zasługiwać.

      dojrzałość nie jest absolutnie związana z wiekiem:)


      Twoja ulubiona forumowa koleżanka;)
      • qui_pro_quo Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 19:24
        Pozdro
        Za dużo byłoby sprostowań a ja już padam na nos. Ale pewnie jeszcze coś dodam.
        • zolta.chryzantema Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 19:38
          Liczyc na malzenstwo raczej nie ma co, przy tej roznicy wieku, Tobie lata beda
          teraz leciec bardzo szybko, on dopiero bedzie dojrzewal do zakladania rodziny.
          Znam podobny przypadek z 6-letnia roznica i nie skonczylo sie to dobrze,
          wlasnie z racji niedopasowania wiekowego.
          • simply_z Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 20:41
            Liczyc na malzenstwo raczej nie ma co, przy tej roznicy wieku, Tobie lata beda
            > teraz leciec bardzo szybko, on dopiero bedzie dojrzewal do zakladania
            rodziny.
            > Znam podobny przypadek z 6-letnia roznica i nie skonczylo sie to dobrze,
            > wlasnie z racji niedopasowania wiekowego
            a ja znam malzenstwo z roznica dwoch lat-on jest starszyi nie pretrwalo,daj
            spokoj ,co to jest 6 lat? przeciez w tym wypadku ci ludzie sa z jednego
            pokolenia,moze juz nie powinnam rozmawiac z 18-letnimi ludźmi ,no bo ja babcia
            jestem;/
            • qw994 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 20:47
              Ja mam 30 lat. I nie jestem w stanie złapać głębszego porozumienia z 20-
              latkiem. Wiem to z autopsji. Różnica 10 lat w tym wieku to przepaść.
              • yagiennka Też tak uważam 01.01.07, 20:55
                Ludzie między 20 a 30 jeszcze dojrzewają, zmieniają się. 30 - latek a 20 latek
                to przepaść. Po 30 stce lub po 40stce sprawa wygląda dużo lepiej. Te różnice
                wiekowe są juz mało odczuwalne. Ja osobiście nie potrafię nawet rozmawiac z 20 -
                23 latkiem a co tu mówic o czymś więcej. Takie związki się nie udają i są
                zwykłym zafascynowaniem a nie świadomą decyzją.
              • trypel Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 21:02
                qw994 napisał:

                > Ja mam 30 lat. I nie jestem w stanie złapać głębszego porozumienia z 20-
                > latkiem. Wiem to z autopsji. Różnica 10 lat w tym wieku to przepaść.

                Dokładnie. Z 20-24 latką kompletnie nie ma o czym rozmawiać. Ona żyje w zupełnie
                innym świecie niż ja... nie wyobrażam sobie nawet 2 tyg urlopu a co dopiero związku
                • qw994 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 21:14
                  Z 20-latkami mozna tylko czasami poimprezować i nic więcej :)
            • zolta.chryzantema Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 21:05
              Simply, nie uogolniaj bo ja tez tego nie robie. Czy 6 lat czy malo czy duzo,
              tez nie mam zamiaru sie spierac. W tym konkretnym przypadku facet o 6 lat
              mlodszy biegal na dyskoteki, imprezowal a dziewczynie marzylo sie w tym czasie
              zmienianie pieluch. Sam przyznal po wspolnych 3 latach, ze jest jeszcze za
              mlody na dzieci. 25 latek i 35 latka maja nikle szanse i chyba lepiej to sobie
              uswiadomic teraz a nie po zaangazowaniu sie. Oczywiscie moze zdarzyc sie
              inaczej i facet byc moze wprost marzy o slubie. Jakie sa prognozy i ktora
              wersja jest bardziej prawdopodobna dla mnie jasne.
              • qw994 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 21:17
                Właśnie. Chodzi o prawdopodobieństwo któregoś ze scenariuszy...
    • maraiss Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 19:51
      nie czytałam wszystkich postów, nie miałam siły, wiec moge napisac to co
      inni juz pisali...

      w zyciu miałam "szczęscie" do młodszych i dla mnie nie byłi niedojrzali...
      sama napisałas w pierwszym poście, że kazdy przypadek jest indywidualny...
      nie ma reguły , ze kazdy poniżej 25 roku jest infantylny i niepoważny...
      tacy zdarzają sie w każdym wieku...
      nie przekreślałabym go tylko z powodu wieku...
      przynajmniej spróbuj:)w każdym razie ja na twoim miejscu spróbowałabym:)

      Ps: młodszych łatwiej owinąc wokół palca:)))
    • agusia471 Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 22:56
      Czytam te wszystkie wypowiedzi i powiem Wam jedno- myślałam że po nieudanym
      małzenstwie juz mnie nic nie czeka- a mam 49 lat....i poznałam faceta młodszego
      odemnie o 19 lat- przez net własnie- w zyciu bym nie pomyslała ze bedzie nas
      łaczyć cos wiecej niz przyjazn i spotkalismy sie w koncu w realu i jestesmy dzis
      od 3 lat razem- to on pierwszy powiedział kocham- ja tez sie zakochałam choć sie
      broniłam przed tym ale dziś wiem że nie mogłabym żyć bez niego- wpadłam po uszy
      całkowicie... cały czas mam takie mysli ze zostawi mnie kiedyś dla młodszej ale
      nie mozna nigdy założyć ze to sie nie stanie nawet jesli sa ze soba
      równolatkowie. A sex tez jest wspaniały odkryłam rzeczy których nie miałam
      dotąd pojecia ale to tylko dodatek do tego co nas oboje łaczy. Czasem jest
      ciezko bo stereotypy w naszym kraju jakie sa- wiadomo- wiec gdy idziemy razem
      trzymając sie za rece to nie sposób zeby przejsc tak do konca nie zauwazonym -
      ale my mamy siebie i to sie tak naprawde liczy. Zycze wszystkim kobietom tak
      oddanych partnerów jakim jest mój Najukochanszy...
    • womann Re: 10 lat róznicy... 01.01.07, 22:58
      Droga qui_pro_quo!!

      A spróbuj... najwyżej coś nie wyjdzie. A ile miłych chwil możesz zyskać.
      Odmłodniesz, wyszalejesz się. A jeśli się uda to może tak już zostanie. Czego
      Ci życzę!! Pozdrawiam:*

      PS. życie jest za krótkie na zastanawianie się co by było gdyby....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka