Dodaj do ulubionych

Problem z fochami faceta

11.01.07, 10:52
Hej dziewczyny! Od 2,5 roku jestem w związku z moim ukochanym. Wiem że mnie
kocha, często mi to okazuje, bardzo o mnie dba, robi mi małe i wieksze
niespodzianki. Przytula mnie jest czuły i troskliwy. Niestety jest jedno "ale"
ostatnio robi wielkie awantury, miewa fochy. Co mnie najbardziej boli to jak
się kłucimy on przeklina. Nie wyzywa mnie od najgorszych jeśli tak
pomyślałyscie. Poprostu przemyca między słowami jakieś przekleństwo. Ja
pochodzę z bardzo spokojnej rodziny, moi rodzice nigdy się nie kłucą.
Rozmawiałam z nim ostatnio na ten temat że jeśli jeszcze raz zrobi mi awanture
przy ludziach i zacznie przeklinać to odchodzę. Ta jego wada naprawde mi
bardzo przeszkadza. Wasi faceci też tak przeklinają??
Obserwuj wątek
    • absurdello Może dojdź ... 11.01.07, 11:46
      co jest przyczyną tej zmiany zachowania: znudził się tobą (najsmutniejsze), ma
      jakieś problemy, jest przemęczony. itd.

      Może tam gdzie pracuje inni klną a to łatwo wchodzi człowiekowi w nawyk mimo
      kultury i ujawnia się w momentach gdy emocje powodują "wyładowanie".
      • dzaga21 Re: Może dojdź ... 11.01.07, 12:03
        Jestem przekonana że to nie nuda. Możliwe że stresy związane z pracą mgr. Nasza
        ostatnia kłótnia wyglądała tak. Poszliśmy na imprezy osobno on z kolegami ja z
        dziewczynami. Jakoś tak wyszło że te co miały przyjść same jednak przyszły z
        facetami, do niektórych dziewczyn faceci doszli później. Potworzyły się parki i
        nawet nie można było z nikim pogadać bo każdy w swoim duecie szeptał sobie coś
        na uszko. Bawiłam się fatalnie. Poprosiłam mojego Ł żeby po mnie przyszedł
        uznałam że z jego kolegami napewno lepiej sie pobawię. Ponieważ cały dzień nic
        nie jadłam była bardzo głodna. Jak Ł przyszedł powiedziałam że na chwilke tylko
        skoczymy na tortillę i pójdziemy do jego kolegów. Ponieważ tam gdzie zawsze jemy
        był remont obok zamówiłam frytki. No i zaczeła sie awantura, że po co frytki na
        to najdłużej się czeka, że mogłam zjeśc przed wyjściem, przecież chciał mi
        uszykowac coś do jedzenia, że tam kumple na niego czekaja a my czekamy za tymi
        frytkami no i że zawsze muszę robić jakies problemy, że nigdy nie możemy iść i
        bawić sie bezproblemowo. Wszystko to przeplatane przekleństwami. ;/
        • lupus76 Re: Może dojdź ... 11.01.07, 13:44
          Jeśli robi Ci awantury z powodu frytek, to albo poproś go, żeby sięnad soba
          zastanowił, albo grzecznie podziękuj mu za dalszą współpracę. To tyle moim
          męskoszowinistycznym okiem.
    • mcbeal28 szacunku za grosz... 11.01.07, 11:49

      szacunku za grosz = jak ty go nazywasz 'ukochany'

      też szczelam literowki...
      ale...

      dzaga21 napisała:

      >Poprostu
      > kłucą.



      help me!
    • popka5 Re: Problem z fochami faceta 11.01.07, 11:54
      Moje kochanie przeklina , ale tylko w towarzystwie w zartach. Nigdy nie
      zdarzylo mu sie przeklnac do mnie w klotni, to juz predzej mi sie to zdarzy :-(
      Moj byly darl morde na mnie uzywajac pzreroznych przeklenstw i wyzwisk, wiec
      nigdy wiecej sobie nie pozwole, zeby ktokolwiek w ten sposob mnie traktowal.
      Dla mnie jest to brak szacunku. Co do foszkow, to owszem zdarza mu sie go
      strzelic :) ale wtedy przytulam i mowie pieszczotkiewie do niego i zaraz mu
      przechodzi :) Oczywiscie zalezy od powodu.
      Musissz z nim porozmawiac, zeby panowal nad swoim jezykiem. Nie groz mu odrazu
      rozstaniem.
      • dzaga21 Re: Problem z fochami faceta 11.01.07, 12:09
        Rozmawiałam z nim w dzień po ostatniej awanturze. Uważam że to była ostatnia
        rozmowa na ten temat. Albo będzie sie liczył z moimi uczuciami albo koniec. Co
        więcej mogę zrobić;/
        • popka5 Re: Problem z fochami faceta 11.01.07, 12:11
          Powiedz co on na to?! Jak zareagowal ?!
          • dzaga21 Re: Problem z fochami faceta 11.01.07, 12:15
            Nijak ;/ Jak powiedziałam ze mam nadzieje ze do niego dotarło. Odpowiedział
            "dotarło"
            • popka5 Re: Problem z fochami faceta 11.01.07, 12:30
              "dotarło" - chyba malo sobie z tego zrobil :-/
              Do mojego bylego np wogole nic nie docieralo, obiecywal itd ale sie nie zmienil.
              • dzaga21 Re: Problem z fochami faceta 11.01.07, 12:35
                Właśnie wolę żeby nie obiecywał. Zresztą nigdy mi nic nie obiecywał tylko widac
                było ze pracuje nad tym co mi sie w nim nie podoba. Może tym razem tez tak
                bedzie chociaz mam złe przeczucia
                • popka5 Re: Problem z fochami faceta 11.01.07, 12:39
                  Dzaga nie chodzi o obiecywanie, ale o podejscie do problemu. Jesli rozmawiasz z
                  nim i prosisz, zeby w ten sposob sie nie odzywal do ciebie, a on na
                  to "dotarlo" to troszke olewcze podejscie do sprawy. Takie mam wrazenie, ale
                  oczywsicie moge sie mylic - obyc :)
          • wonalim Re: Problem z fochami faceta 11.01.07, 12:20
            Mój jest takisam, szybko wpada w furię z byle powodu. Zawsze było fochliwy ,
            ale czasem mu się to nasila. Myślę , ze nad tym nie panuje. Gadnie nic nie da.
            Mniej kłótliwy jest po zmianie pracy na lepszą. Moim zdaniem to kwestia
            niespełnionych ambicji i niedowartościowania. My jestesmy jednak 2 lata po
            slubie i nie mam zamiaru się z nim rozstawać. Co tam , ja tez mam wady. Jestem
            okropnie zapominalska i roztargniona, niestety wtedy tez się strasznie na mnie
            wkurza. Ogólem jest miły i sprawia wrazenie człowieka , którego nic nie
            wyprowadzi z równowagi. Jednak czasem tak jak Ty mam go dośc i myślę o
            rozstaniu. Mamę też miałam choleryczkę, więc jestem przyzwyczjona.
    • aserath Re: Problem z fochami faceta 11.01.07, 12:33
      rany dzaga21 to "kluca" jest fatalne, proszę, pisz kłócą :)

      co do faceta - moj tez jest nerwus, wiatr wieje a ten idzie i klnie ze mu
      fryzuje psuje. Jak sie drze na mnie, to sie nie odzywam i wychodze (np. z
      pokoju) - od razu leci i przeprasza. Taka reakcja jest lepsza na tych co to nad
      sobą nie mają kontroli :)
      wymagaj szacunku do siebie owszem, ale nie odpowiadaj krzykiem na krzyk - to
      zawsze pogarsza sytuację.
      • czarna.mucha Re: Problem z fochami faceta 11.01.07, 12:47
        Jesli facet przeklina jak jest wkurzony, to tak naprawde powiedzialabym
        "trudno", no chyba ze ktos ma bardzo wyczulone ucho.

        Ale gdybym kiedykolwiek uslyszala "moglas byla k**** pomyslec" czy cos w tym
        stylu, to chyba bym odeszla. Najpierw porozmawiala, a jesli by to nie pomoglo,
        to odeszla.

        No i awantura o frytki??
      • aquira Re: Problem z fochami faceta 11.01.07, 16:01
        > rany dzaga21 to "kluca" jest fatalne, proszę, pisz kłócą :)

        Albo dodać "h" i będzie "klucha" :D
    • popka5 Re: Problem z fochami faceta 11.01.07, 13:15
      Ja wogole nie ogarniam pzreklinania w zwiazku, zaraz mi sie to zle kojarzy.
      Inaczej jak moje kochanie mi cos opowiada i ze zloscia powie "kotek ale sie
      wkur..." ( troche glupio to wyglada :) ) a co innego jak "kur.. ale ty glupia
      jestes" itp. W poprzendim moim zwiazku od tego sie zaczelo, a skonczylo
      na "jestes pojeb....a" itp. Nie ma przkelinania i koniec.
      • dzaga21 Re: Problem z fochami faceta 11.01.07, 14:00
        Gdybym usłyszała że jestem głupia, pojeb@#$ czy jeszcze gorzej to bez
        zastanawiania bym odeszła i już nigdy by mnie nie zobaczył. On mi tłumaczy że
        tak ma jak sie wkurzy i że nie ma to nic wspólnego ze mną że on mnie bardzo
        szanuje i nigdy by nawet o mnie źle nie pomyślał. Co z tego jak i tak mnie to
        boli ;(
    • faq Re: Problem z fochami faceta 11.01.07, 14:59
      hej Dziewczyny! od 2,5 roku jestem w cudownym zwiazku z moim ukochanym. wiem, ze
      mnie kocha , czesto mi to okazuje - ostatnio kiedy patrzylam na stefana sprzedal
      mi liscia, robi mi wieksze i mniejsze niespodzianki - pozwolil mi dopic piwo
      ostatnio i kupil czekolade e.wedel. Przytula mnie i jest czuly oraz troskliwy,
      nie pozwala mi samej wychodzic do miasta, bo moze mi sie cos stac, a jak idziemy
      razem to caly czas trzyma mi reke na tylku, bardzo sie z tego ciesze, bo to
      znaczy , ze mnie kocha. Jest niestety jedno ale - nie potrafi mowic jak moi
      znajomi i kumple ani porzadnie sie poklocic. Nidgy nie slyszalam brzydkiego
      slowa od niego, kiedy sie spieramy, mowi do mnie jakims jezykiem jakby ksiazke
      czytal. Uzywa slow, ktorych po prostu nie rozumiem. Moi rodzice zawsze sie
      klocili wiec wiem, ze sie kochali. Ostatnio wykrzyczalam mu, ze jesli nie
      zacznie sie po ludzku odzywac to go rzuce. Wasi faceci tez sa tacy?
      • popka5 Re: Problem z fochami faceta 11.01.07, 15:10
        znaczy sie to ma byc smieszne co napisalas/les??
      • mcbeal28 skąd te trafne słowa...;-) 11.01.07, 15:27
        ;-))))
        poezja
      • dzaga21 Re: Problem z fochami faceta 11.01.07, 16:38
        Myślę że mogłabyś z nim poważnie porozmawiać. Powiedz że to bardzo nieładnie jak
        Cię bije, ponieważ później miesza Ci się w główce i wypisujesz głupoty na forum. ;p
    • narzeczona12 Re: Problem z fochami faceta 11.01.07, 18:40
      nie jest jeszcze tak zle....
      klasyczny nerwus...
      chlopak mojej przyjacioly jak sie wkurza to sie w ogole nie jest w stanie
      opanowac i nie przebiera w slowach
      ale on jest ich nieswiadomy...

      moj mezczyzna raczej byl spokojny,nie lubil sie klocic i bron Boze brzydkie
      slowo
      a ja tak,nerwus,krzycze i plete nie od rzeczy ,takze brzydkie slowa

      po 8 latach moj narzeczony sie wprawil...tez juz potrafi krzyknac...
      ale staramy sie pewnej granicy nie przejsc....
      a href= "http://www.skrypty.bizneswesele.pl/Pamietniki/pamietniki.php?mod=show&id=160" target="_blank" rel="nofollow"> przygotowania do slubu
    • starykawaler_jarek_k .......To on powinien od Ciebie odejść............ 11.01.07, 22:49
      Nie jesteś dla niego odpowiednią kobietą... .
    • hipotamica Re: Problem z fochami faceta 12.01.07, 01:06
      Kłótnie to normalna rzecz, niemożliwe jest zgadzać się w każdej sprawie, chyba,
      że wszystko jest obu stronom obojętne. Ale powód odejścia, bo on przeklina?
      Chyba mało masz problemów w życiu dziewczyno...
      Mało, że mój facet przeklina (pękłby chyba gdyby nie mógł czasem rzucić
      porządnej wiąchy, albo dostałby zawału), mnie również się to zdarza... Nie jest
      to powód do domu, ale nie robię z tego tragedii...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka