scarlett.o-hara
14.01.07, 11:49
Cześć. Muszę z kims pogadać, a że aktualnie jestem sama w domu przez weekend,
to wybrałam Was, drogie kobietki. Ale od początku.
Mam 28 lat (kończę za parę dni), jestem mężatką 2,5 roku po ślubie. Wczoraj
wieczorem dowiedziałam się, że moja kuzynka (w tym roku skończy lat 22) jest
w ciąży - wyszła w sierpniu za mąż w Grecji i tak szybko się postarali o
dzidziusia. Wsystko fajnie, ciesze się, że im się rodzinka powiększy. Ale...
no właśnie, ale... Dowiedziałam się pocztą pantoflową, że moja mama
powiedziała ciotce (matce kuzynki), że czemu to ona wcześniej zostanie babcią
niż ona (moja mama). Może ja sobie robię sztuczne problemy, ale mam dość tych
głupich aluzji (i życzeń w Wigilię), kiedy my się z mężem postaramy.
Nadmieniam, że mąż studiuje (kończy w tym roku), mamy kredyty do spłaty i
dopiero na ten rok zaplanowaliśmy sobie, że weźmiemy się do "pracy" nad
naszym potomkiem. Powiedzcie mi: czy ja mam się czuć przez to gorsza, że w
moim życiu postawiłam sobie cele typu: studia, lepsza praca, małżeństwo,a
potem dziecko? Oczywiście wszystko, oprócz dziecka, już zrealizowałam... I
dopiero teraz czuję, że może już nadszedł ten odpowiedni moment na ciąg
dalszy w moim życiu. Kuzynkę bardzo lubię i nic do niej nie mam, ale ona nie
ma żadnego wykształcenia (tylko podstawówka w Polsce) i , moim zdaniem,
jej "kariera" w Grecji ograniczy się do siedzenia w domu, byciu na utrzymaniu
męża i posiadania gromadki dzieci... Normalnie wkurza mnie fakt wtrącania się
w mój, za przeproszeniem, tyłek. Czy moja rodzina nie widzi, że fakt
posiadania dziecka o niczym nie świadczy. Spodziewałam się, że kuzynka
niedługo zostanie mamą, ale nie mam juz siły słuchać tych podtekstów, że ktoś
chciałby zostać babcią... Albo sostatnio moja babcia przyjechała do nas i
patrzy na mnie i mówi, że nic nie przytyłam (aluzja do nie bycia w ciąży).
Czy nie posiadanie dziecka powoduje, że mam się czuć inna? Nie rozumiem tego
świata, tych stereotypów "Matki Polki"... Czy ja źle myślę, czy któraś z Was
ma podobny problem lub podziela moje zdanie? Pozdrawiam.