Oglądam Modę na sukces...

31.01.07, 16:50
Wstyd mi, ale wciąga, zwłaszcza jak się zna wszystkich bohaterów.
Tylko gdzieś przegapiłam ślub CJ'a i Becky, nie wiedziałam, że oni byli
małżeństwem...
    • polla4 Re: Oglądam Modę na sukces... 31.01.07, 17:01
      Nie martw się, to da się leczyć :)
    • his_girl Re: Oglądam Modę na sukces... 31.01.07, 17:05
      Nie martw się, ja milion razy widziałam "Sex and the city" - mam płyty ze
      wszystkimi sezonami. :) Jak mnie najdzie, potrafię siedzieć do 3 nad ranem i
      oglądać. :)
      • esmeralda_pl Re: Oglądam Modę na sukces... 31.01.07, 17:12
        ja nie znoszę Sex and the City, ale to porównanie nie jest wskazane...
        To tak jakby porównywać film video z wiejskiego wesela i Felliniego...
        wsytd....
        • his_girl Re: Oglądam Modę na sukces... 31.01.07, 17:13
          Bez przesady. :) Sex and the city to w gruncie rzeczy również głupawy serial. :)
        • eluch_a Re: Oglądam Modę na sukces... 31.01.07, 17:14
          Zgadzam się. Jest mi wstyd...
          Ale każdy ma jakieś zboczenie :)
          • his_girl Re: Oglądam Modę na sukces... 31.01.07, 17:15
            Ale żeby studentka polonistyki takie coś oglądała :)
            Szczerze mówiąc przy Modzie na sukces pięciu minut nie wytrzymuję, szczególnie
            jak "głośno myślą" :) Wszystko jest tam takie przerysowane... Ale mojej córce
            się podoba :)
            • eluch_a Re: Oglądam Modę na sukces... 31.01.07, 17:17
              Ale ja oglądam właśnie dlatego, że mnie to przerysowanie i ten patos bawi :)
              Nie żebym czuła jakieś współczucie do biednej Brooke...
              • his_girl Re: Oglądam Modę na sukces... 31.01.07, 17:20
                Mnie też to bawi, ale nie dłużej niż 5 minut :)

                Inna sprawa, że seriale w życiu mojego dziecka to kwestia wymagająca
                interwencji - za dużo tego jest! Może jakieś pomysły? (jako przyszła pani
                profesor :) )
                • purecharm Re: Oglądam Modę na sukces... 31.01.07, 17:24
                  Moze zniecheci Cie to, ze odcinki, ktore leca u nas zostaly nakrecone w 2000 roku, czyli to, co leci teraz w Stanach u nas bedzie za 7 lat:)
                  • his_girl Re: Oglądam Modę na sukces... 31.01.07, 17:25
                    Nie mnie, moją córkę.
                    Ale raczej jej nie przekona. :(
                • eluch_a Re: Oglądam Modę na sukces... 31.01.07, 17:26
                  To trzeba od samego początku uczyć dobierania programów i wartościowania. Ja
                  się zresztą kulturą popularną nie zajmuję. Ja jestem od: teorii literatury,
                  związków literatury z filozofią, bardzo wstępny temat pracy magisterskiej:
                  Człowiek zbuntowany a człowiek samotny. Egzystencjalizm i gnoza w twórczości
                  Tadeusza Micińskiego i Edwarda Stachury.
                  • eluch_a Re: Oglądam Modę na sukces... 31.01.07, 17:54
                    Właśnie sobie zdałam sprawę jaki kontrast tworzy temat tej pracy z Modą na
                    sukces. Boję się samej siebie.
                    • his_girl Re: Oglądam Modę na sukces... 31.01.07, 18:01
                      Faktycznie :)
                  • his_girl Re: Oglądam Modę na sukces... 31.01.07, 18:01
                    To wszystko prawda, ale co poradzę na to, że córka ogląda wszystko, co ogląda
                    jej niania? :/
    • zygmunt_wiadro Re: Oglądam Modę na sukces... 31.01.07, 17:52
      Odkąd nie ma Becky to nie to samo, i jeszcze przefarbowali siostrę CJ`a.
      • eluch_a Re: Oglądam Modę na sukces... 31.01.07, 17:54
        O, widzę, że jesteś w temacie? :D
        • mujer123 Re: Oglądam Modę na sukces... 31.01.07, 17:56
          Kimberly jest beznadziejna, a Brooke glupia, ze zrezygnowala z Thorne'a dla corki. Wyrzec sie milosci, bo jakas smarkula stosuje szantaz emocjonalny?
          • eluch_a Re: Oglądam Modę na sukces... 31.01.07, 17:58
            Mnie wkurza Ridge, cholera, ojciec stulecia, mąż dekady... Oni w ogóle mają tam
            wszyscy jakąś obsesję związaną z "byciem rodziną". Wszyscy tylko gadają:
            jesteśmy rodziną, znów będziemy rodziną itd...
            • martynika80 Re: Oglądam Modę na sukces... 31.01.07, 19:31
              jakaś krótkotrwała to obsesja skoro rodziny tam się rozpadają zatrważająco
              szybko, a pójście z kimś innym do łożka nie stanowi w żadnym wypadku przeszkody
              dla bycia idealnym meżem/ żoną. Serial ten przestałam oglądać chyba po roku od
              emisji pierwszych odcinków, teraz orientuję się w temacie dzięki opowieściom
              koleżanek "zafascynowanych" tym "gniotem". Mnie denerwuje w tym serialu to że
              tam każdy "śpi" z każdym, a już przoduje w tym idealna matka - kur.a czyli
              Brooke.
          • zygmunt_wiadro Re: Oglądam Modę na sukces... 31.01.07, 17:59
            Kimberly jest rewelacyjna, Amber jest beznadziejna, w każdym odcinku płacze a
            jak płacze to puchnie jej twarz i jeszcze ma takie usta że mogłaby połknąć
            nosorożca.
    • vandikia ja też 31.01.07, 19:56
      raz na pół roku jak sie zdarzy, ze jestem wczesniej w domu i np jem obiad, a
      lubie jesc z tv :P
      niemniej można powiedziec, ze jestem na bieżąco, po 2-3 odcinki zupełnie
      wystarczają, żeby nadrobić półroczną przerwe hehe
Inne wątki na temat:
Pełna wersja