Dodaj do ulubionych

Długodystansowcy...

26.02.07, 17:55
czuć jak rośniesz pod opuszkami moich palców
dojrzewasz w cieple objęć
rozpływasz się w pościeli z pajęczyny
sam dałeś się w nią wplątać
mimo upodobania do nieskrępowanych ruchów

może Cię dogonię w tej pogoni za dojrzałością
lubię przyjemny wysiłek
trzymaj mnie jednak za rękę
wolę kiedy prowadzisz
obiecuję, że będę Cię wspierać

przyjemnie zaplątani
spojeni
upojeni
zatracamy się w tym wyścigu

pozwolę Ci wygrać i dojść do mety
wystarczy mi uśmiech na Twojej twarzy
i okrzyk zwycięzcy
Obserwuj wątek
    • golema Mozna i tak. 26.02.07, 17:57
      A mozna sie po prostu dlugo pieprzyc :).
      • nie_miec Rzucanie perel :). 26.02.07, 18:01
        Nie rzucaj perel pzred kobiety. Nie warto :).
        • angoisse a tfu! 26.02.07, 18:03
          przejechałam się na takiej perle, jakiś pacan pod nogi mi rzucił jak sobie
          spokojnie szłam ;)))
          • nie_miec Posliz na perle. 26.02.07, 18:08
            Powinien sznur perel rzucic, sknera :).
            • angoisse Re: Posliz na perle. 26.02.07, 18:23
              takim sznurem jakby się zamachnął... to oko mógłby wybić!:)
        • bedtime.stories Re: Rzucanie perel :). 26.02.07, 18:11
          Lubiłam zawsze naszyjniki z pereł.
          Ktoś zbyt mocno szarpnął za ten, który miałam akurat na szyi.
          Każda perła powędrowała w inną stronę.
          Nie płaczę jednak. Próbuję to jakoś przenoleć.
          Tłumaczę sobie, że czasem taka perła może zawędrować do stóp innej perły.
          Wtedy one się zaplączą i stworzą inny, piękny naszyjnik.
          • nie_miec Re: Rzucanie perel :). 26.02.07, 18:14
            Perly sa eleganckie. Nie wszedzie sie je jednak nosi.
            W pewnych miejscach sa niedoceniane :).
            • bedtime.stories Re: Rzucanie perel :). 26.02.07, 18:18
              Tobie chyba też się zdarza rzucać perłami.:)
              • nie_miec Re: Rzucanie perel :). 26.02.07, 18:21
                Tez rzucam :))). Rzucam i nie zaluje :). Rzucaj na zdrowie.
                Perly sa i do noszenia i do rzucania :).
                • bedtime.stories Re: Rzucanie perel :). 26.02.07, 18:24
                  Ta była taka szybka. Wcale nie długodystansowa, więc nie żałuje:)
                  W rzucaniu jest szalństwo, a ono czasem wychodzi na zdrowie:)
                  • nie_miec Re: Rzucanie perel :). 26.02.07, 18:27
                    Rzucanie jest cwiczeniem gimnastycznym i jako takie na zdrowie wychodzi :).
                    Rzucanie perlami ma swoj dyskretny urok.
                    • bedtime.stories Re: Rzucanie perel :). 26.02.07, 18:34
                      Ja nie jestem w dobrej formie. Odczułam nagłą potrzebę porzucania sobie:)
                      Może to poprawi moją kondycję:)
                      Chyba jednak od formy i od kondycji ważniejszy jest jednak ten urok:)
                      • nie_miec Re: Rzucanie perel :). 26.02.07, 18:36
                        Urok jest wazny :). Nie porzucaj siebie. Rzuc sie razem z perla.
                        Dasz sobie rade. 3mam kciuki :).
                        • bedtime.stories Re: Rzucanie perel :). 26.02.07, 18:45
                          od Ciebie się tak miłych słów pełnych uroku nie spodziewałam:)
                          dziękuję:)
                          siebie nigdy nie porzucę:)
                          zbyt bardzo się przywiązałam:)
                          • nie_miec Re: Rzucanie perel :). 26.02.07, 18:53
                            Niespodzianki sa mile :). Przywiazanie sie bywa druga natura.
                            Przywiazanie do siebie oczywiscie. Wspaniale, ze sie nie porzucisz.
                            Nie warto :). Rzucaj sie z perla i z nia sie zaplacz :). Powinnam
                            napisac (zaploncz) aby uniknac niejasnosci :). Napisz jeszcze kiedys
                            erotyk. Z przyjemnoscia przeczytam.
                            Milego dnia.
    • rosss1 Re: Długodystansowcy... 26.02.07, 18:03
      z chęcią bym się zaplątał:)
    • surykatka20 Re: Długodystansowcy... 26.02.07, 18:13
      miły, pobudzający wyobraźnie tekst ;) szkoda ze takich 'wierszy' nie
      interpretuje sie na języku polskim! kończyłabym liceum na piątce z "polaka", a
      tak była tylko 3..
    • absztyfikanto Re: Długodystansowcy... 26.02.07, 18:15
      Błagam daj mi wygrać! A ja Ci opowiem jakąś historię na dobranoc:)
      • bedtime.stories Re: Długodystansowcy... 26.02.07, 18:21
        Najpierw opowiedz:)
      • nie_miec Re: Długodystansowcy... 26.02.07, 18:22
        Prawdziwy mezczyzna nie blaga :). Prawdziwy mezczyzna zaplatuje sie
        bez blagania :). Tylko tacy wygrywaja!
        • absztyfikanto Re: Długodystansowcy... 26.02.07, 18:29
          Możemy się zmierzyć i sprawdzić kto się zapląta pierwszy.
          Uprzedzam, że lubię wygrywać i zawsze mi się to udaje.
          Jeśli będzie trzeba zanim się zaplącze opowiem też coś do ucha:)
          • nie_miec Instruktor seksu. Pierwsza lekcja za darmo :)> 26.02.07, 18:33
            Ten napis mi przypominasz. Napisz cos powalajacego teraz :).
            Obietnice, obietnice, obietnice...
            • absztyfikanto Re: Instruktor seksu. Pierwsza lekcja za darmo :) 26.02.07, 18:41
              Obiecywać to ja mogę kobiecie;) Nie jakiemuś Niemcowi:D

              Obiecałbym jej coś ponad zwykły seks. Duchowe doznanie połączone z ekscytacją.
              Różnorodność wrażeń. Zmianę barw i intensywności. Obniżanie i podwyższanie
              temperatury i ciśnienia. A na koniec my razem w stanie nirvany.

              ps. tej pani chyba nie trzeba dawać żadnych instrukcji;)
              • nie_miec Re: Instruktor seksu. Pierwsza lekcja za darmo :) 26.02.07, 18:45
                Obiecanki cacanki :). Wyludzanie seksu ciebie dotyczy.
                Poluj dalej. Moze sie zaplaczesz :). Tylko nie blagaj.
    • burkinafaso2 Re: Długodystansowcy... 26.02.07, 19:09
      Nie znam się na poezji, ale napiszę tylko, że bardzo ładni Ci długodystansowcy:)
      Aż samemu chce się pobiegać trochę dłużej:)
    • dodada Re: Długodystansowcy... 26.02.07, 20:12
      Mimo tego, a może właśnie dlatego, że jestem kobietą też z przyjemnością bym
      się w coś zaplątała.
      Fajnie piszesz. Szkoda tego na forum. Tak myślę.
      pozdrawiam:)
      • tleniona Niska wysokosc forum. 26.02.07, 20:23
        Zgadzam sie. To forum nie wymaga zadnego wysilku.
        Przewaza pisanie niskich lotow :).
      • bellisima_zizuza Re: Długodystansowcy... 26.02.07, 21:34
        Sama nie umiem pisać. Typowy ścisły umysł ze mnie. Chyba umiem jednak zauważyć
        jak ktoś już słusznie to ujął, perełke:)
        Zgadzam się z dodada, że forum może nie być najlepszym miejscem dla takcih
        wierszy. Zwyczajnie szkoda marnować perełki. Chociaż z drugiej strony masz
        szansę wystawienia tego na oczy forumowiczów i zmierzenia się z ich oceną.
        Jak narazie widzę, że oceny całkiem pozytywne, więc może dobrze się stało.
        Powinno Cię to pozytywnie zmotywować.
        Uprzedzam, że na poezji się nie znam absolutnie, ale czyta się to trochę jak
        Halinę Poświatowską.:)
        Dzięki za miły estetyczny gest dla tego forum:)
        • bellisima_zizuza Re: Długodystansowcy... 26.02.07, 21:36
          I jeszcze jedno. Niech tam, będę wścibska:-)
          Nie daje mi to spokoju jednak:-)
          Jestem ciekawa czy to specjalna dedykacja była?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka