Dodaj do ulubionych

100% sposób na...

27.02.07, 22:13
sprawdzenie;) czy facet jest wolny czy zajęty;)
nie mogę zapytać wprost, a z założenia zajęci mnie nie interesują.
czy jest jakiś subtelny sposób wybadania gruntu?;)
jakieś powiedzmy pytanie, po którym się wie?
podpowiedzcie drogie Panie, może macie jakieś sprawdzone na to sposoby?:)
aha,dodam ze zajęty nie równa się żonaty.chodzi generalnie o to czy jest w
jakimś związku czy nie.stopień sformalizowania to kwestia drugorzędna.
pozdrawiam
h.
Obserwuj wątek
    • grzeszny-aniol Re: 100% sposób na... 27.02.07, 22:14
      ja kiedys spotykalam sie z chlopakiem.. no i pewnego dnia przyszedl z brokatem
      na ustach...tzn pozostalosciach po blyszczyku:) spytalam sie czy uzywa a on na
      to eee no wiesz..mam laske:))
      tak mi sie przypomnialo:P
      • trypel Re: 100% sposób na... 27.02.07, 22:17
        Jak ma koszulę wyprasowaną na plecach to kogoś ma kto prasuje :) wszyscy jakich
        znam jesli prasują sami to tylko z przodu :D
        • hollygolightly85 Re: 100% sposób na... 27.02.07, 22:35
          haha;)dobre;)
          ale może jakaś bardziej sprawdzona metoda?;)
          zastanówcie sie np (ja się cały czas zastanawiam;)) czy jest jakieś pytanie,
          które można zadać (niby niepozorne),a które odkryje przed nami całą prawdę;)
          • his_girl Re: 100% sposób na... 28.02.07, 17:16
            Jeśli facet jest uczciwy, to sam powinien to jakoś zasugerować, kiedy będzie
            widział, że oczekujesz czegoś więcej niż tylko koleżeństwa.
        • paulina.galli Re: 100% sposób na... 27.02.07, 22:55
          e nie prawda znam takich co wlasnie maniacko prasuja a sa sami (moze dlatego ze
          wiecej energii w to prasowanie wkladaja niz w zakrecenie sie wokol jakiejs
          kobitki :)
        • 444a Re: 100% sposób na... 27.02.07, 23:14
          Ja prasuję całą koszulę, a jestem sam... chyba rzeczywiście bardziej dbam o
          koszule niż o dobry podryw:)
        • p.s.j Re: 100% sposób na... 28.02.07, 09:28
          Niby ja sobie sam prasuję koszulę, i to ze wszystkich stron (na plecach także,
          a jakże), więc teoria jakby fałszywa.... ale z drugiej strony mam konkubinę
          (która, co prawda, nie prasuje mi niczego), więc może coś w tym jednak jest :D
        • big2.munich Re: 100% sposób na... 01.03.07, 14:14
          trypel napisał:

          > Jak ma koszulę wyprasowaną na plecach to kogoś ma kto prasuje :) wszyscy
          jakich
          > znam jesli prasują sami to tylko z przodu :D
          A jak oddaje do pralni???
      • hollygolightly85 Re: 100% sposób na... 27.02.07, 23:00
        haha,w taki sposób to bym się nie chciała przekonać;)
        tak naprawdę słabo się znamy, mi wpadł w oko, ale nie chcę się nakręcać, ani
        angażować, ani nawet próbować jeżeli od początku jestem na przegranej pozycji.
        chodzi po prostu o wybadanie gruntu;)
        • hollygolightly85 Re: 100% sposób na... 27.02.07, 23:01
          (to oczywiście miało być o odpowiedzi na post grzesznego anioła:) nie wiem czemu
          tu wyskoczyło)
    • ptaszek_online Re: 100% sposób na... 27.02.07, 22:49
      niby od niechcenia zaproponuj kino, taki mały blef, jak zgodzi sie od razu
      znaczy wolny, jak bedzie kręcił nosem i sie ociagał znaczy zajety i obawia się
      swojej kobity)wolny facet nie ma generalnie oporów przed nowymi znajomosciami.




      • hollygolightly85 Re: 100% sposób na... 27.02.07, 22:50
        merci:)
        cenna wskazówka.
        aczkolwiek ja mam małe opory przed zapraszaniem go do kina (taaaak, wiem,ze to
        głupie;)), ale ostatnio pracuję nad sobą (i nad swoją nieśmiałością i
        zastanawianiem sie czy wypada i co on sobie o mnie pomyśli;)), więc
        niewykluczone,że wykorzystam;)
        • paulina.galli Re: 100% sposób na... 27.02.07, 23:04
          Tak prawde mowiac zastanawiam sie :)
          Sprawdzonego sposobu chyba ... nie ma ale..

          Jesli juz by mnie tak to dreczylo (a nie wiem czemu nie moglabym (?!) zapytac
          wprost :)) to moze :-
          - zadzwonilabym poznym wieczorem - z jakims waznym problemem (najlepiej w takiej
          sprawie na ktorej facet sie zna ) np. w sobote albo niedziele - oczywiscie
          przepraszajac ze pozno i ze wogole mi glupio ale mi sie wali i pali ...
          jesli w miare szybko odbierze , jesli nie bedzie sciszal glosu jesli bedzie
          mowil naturalnie i na luzie , jesli nie bedzie zadnych odglosow "w tle" ze
          ktos znim jest - to prawdopod. jest sam (lub mieszka sam, lub ma nerwy jak
          postronki, lub z jakiegos powodu nie spedza ze swoja kobitka sobotniego wieczoru
          :):):) ... I choc rownie dobrze mozesz go zlapac np. w pubie z kumplami i gucio
          ze sprawdzenia)

          Chyba lepiej po prostu spytac - ew. jak obawiasz sie ze byc moze bedzie krecil i
          np. sie nie przyzna [ nie wiem czy o to chodzi i czy w tym problem to mozna
          sprobowac " czegos takiego :):

          Sposob na zaskoczke :) - mowisz mu ze to zabawa (w skojarzenia) i ze polega na
          tym ze zadajesz jakies pytania a On musi jak NAJSZYBCIEJ i bez zastanawiania
          sie odpowiedziec
          Zadajesz na poczatku typu : ulubiony kolor, ulubiona potrawa, samochod itp.
          przypominajac ze : "szybko! nie zastanawiaj sie!!":) i nagle (nie za szybko ale
          tez nie za dlugo zeby mu sie nie przysnelo )) zadajesz pytanie : imie twojej
          dziewczyny .
          Nie ma takiej sily - albo odruchowo powie np " Genowefa" albo przynajmniej sie
          zacuka i zajaknie...

          ps. czemu nie mozesz jak czlowiek po prostu spytac ?!:)
          • hollygolightly85 Re: 100% sposób na... 27.02.07, 23:14
            no bo słabo się znamy;)
            i co mam tak po prostu ni z gruszki ni z pietruszki wypalić:
            słuchaj, a czy ty własciwie masz dziewczynę?;)
    • e._ Re: 100% sposób na... 27.02.07, 23:18
      Moja znajoma malując sobie paznokcie (było to latem, w ogrodzie) niby żartem
      zaproponowała mu, że jeśli jest 100% facetem to ona mu pomaluje paznokcie u
      jednej stopy a on wytrzyma z tym czerwonym lakierem przez cztery dni.
      No i zgodził się i wytrzymał. Nie miał nikogo...
      Po kilku latach próbowała tego samego z innym, na zasadzie głupiego zakładu".
      Tak się zdenerwował, tak się zaparł, tak mu włosy dęba stanęły, że wzbudziło to
      jej czujność.
      Okazało się, że słusznie. Miał żonę w Częstochowie, pracował w Warszawie.
      • hollygolightly85 Re: 100% sposób na... 27.02.07, 23:21
        nieskromnie powiem, że całkiem fajny temat wywołałam;)

        z tymi paznokciami to dobre, ALE jednak mało subtelne;)wtedy wyszło fajnie,bo
        naturalnie.a tak się składa, ze w mojej sytuacji, takie wydarzenie (że ja maluję
        paznokcie, a on siedzi obok;)) nie ma możliwości raczej zaistnieć;)
    • 444a Re: 100% sposób na... 27.02.07, 23:19
      Powiedz, że koleżanka ma do wykorzystania dwa bilety do kina dla pary i czy nie
      chciałby iść ze swoją dziewczyną. Proste.

      Sposoby na zasadzie "teraz, natychmiast się decyduj" są zawodne, bo mając coś
      ważnego do roboty nie poświęci się czasu słabo znanej kobiecie.

      A najlepiej spytaj czy taki sexy facet jest zajęty;)
      • hollygolightly85 Re: 100% sposób na... 27.02.07, 23:23
        no z tymi biletami to gorzej jak odpowie,ze chce;) i co ja wtedy zrobię?;)

        a zalotny sposób zapytania, w dodatku z komplementem, niby pół żartem pół serio,
        ale jednak wprost też mi się całkiem podoba;)
        • wielo-kropek Re: 100% sposób na... 27.02.07, 23:27
          Zapytaj go wprost. Moze zapytaj w ten sposob ze nigdy nie widzialas go z
          dziewczyna, czyzbys jej nie mial czy nie chcesz miec?
          • hollygolightly85 Re: 100% sposób na... 27.02.07, 23:29
            ok, ale po raz kolejny: my się NAPRAWDĘ słabo znamy....:( bardzo słabo nawet;)
            i dlatego mam taki problem,zeby spytać wprost.
            zwlaszcza, ze wydaje mi się,ze mam to wypisane na twarzy, ze mi się podoba;)
            • wielo-kropek Re: 100% sposób na... 27.02.07, 23:32
              No to staraj sie go poznac blizej. Moze nie jest taki cud jak ci sie wydaje.
              Moze sie tobie odechce go kiedy go naprawde poznasz. Zaczniej od malych
              drobnych spraw a nie odrazu z powaznymi zamiarami.
            • ptaszek_online Re: 100% sposób na... 27.02.07, 23:36
              temacik sie rozwija...własnie wyszłam z łazienki i wymysliłam jeszcze jeden
              sposób,ale Wam to sie chyba nie spodoba...czyli małe śledżtwo...wyszykuj sobie
              wygodne butki i pochodz z przyczajki za kolesiem ze trzy dni...nie wiem skąd Go
              znasz czy z pracy czy ze szkoły.....ale może jakoś dasz rade...zobaczyć co robi
              w wolnym czasie...jak ma babe a facet jest fajny , to nie ma siły trzyma Go
              krótko i wolny czas spędzaja razem.Wiem,że sposób troche ryzykowny, i jakby z
              podstawówki, ale czego sie nie robi dla miłosci)))
              • hollygolightly85 Re: 100% sposób na... 28.02.07, 12:49
                czyli klasyczne śledztwo;)
                powiedzmy że to naprawdę ostateczność;) (chociaż mieszka blisko, więc nie było
                by to takie trudne...;)).
                aha, wyjaśnię może zależność: to jest mój instruktor tenisa, ale niestety tylko
                na zastępstwo(mój instruktor wyjechał na 2 tygodnie, niedługo wraca)
                zanim zaczęliśmy wspólne zajęcia, zdarzyło nam się parę razy porozmawiać (bo
                jakiś taki sympatyczny, naprawdę), ale to by było na tyle.
                to moze teraz zrozumiecie, dlaczego jest mi tak trudno spytać wprost;)
                • skara Re: 100% sposób na... 28.02.07, 13:41
                  Oj, latwo masz. Po prostu spytaj Twojego instruktora. Tak w formie zartu, ze
                  niby tak sie poswiecal chlopak w trakcie lekcji, ze pewnie dziewczyna jest zla
                  bo wraca do domu wypompowany. No cos w tym stylu. Generalnie przez znajomych
                  dobrze sie dowiadywac.
    • e._ Re: 100% sposób na... 28.02.07, 15:08
      Podobał mi się pomysł z biletami dla dwóch osób które ma Twoja koleżanka.
      Jeśli powie, ze reflektuje na dwa i pójdzie z dziewczyną, zawsze mozesz po
      godzinie oddzwonic do niego że juz nieaktualne.
      No, lbo kupić im te biulety (niestety, wiedza, jak wiadomo, kosztuje!), a sobie
      kupić trzeci bilet, za nimi gdzieś w głębi i zobaczyć, bo może przyjdzie nie z
      dziewczyną a z babcią staruszką.
      • cala_w_kwiatkach Re: 100% sposób na... 28.02.07, 15:14
        dla mnie sprawdzila to moja przyjaciolka i to calkiem przypadkiem:
        spotykala sie z jego kolega i w rozmowie z jeszcze jednym chlopakiem-->
        znajomym faceta mojego i jej, wyniklo ze ten 'moj_nie_moj' ma kobiete;
        kolega spytal faceta kolezanki czy M.przyjdzie ze swoja dziewczyna Kaska, na co
        tamten odparl ze tak tak i sie starszanie zmieszal przekonujac ze tamten
        pomylil imiona:/ (bo Kaska to nie ja;p)
        heheh glupki!
        • cala_w_kwiatkach Re: 100% sposób na... 28.02.07, 15:18
          dopiero po tym fakcie, zrozumialam dlaczego zapraszal mnie do knajpek raczej
          peryferycznie zlokalizowanych w miescie;)- bal sie rozpoznania przez
          kogokolwiek (bo to znana osobka byla:/)
          • hollygolightly85 Re: 100% sposób na... 28.02.07, 22:17
            ooj, to chyba nie było miłe:(
            mężczyźni (nie będe używać słowa faceci, bo to sie podobno nie podoba;)) to
            czasem jednak beznadziejni są;)
            • tleniona Zonaty lub zajety mezczyzna... 28.02.07, 22:30
              ... nigdy nie zaprasza do domu. Kreci sie po kafejkach lub hotelach.
              Nigdy nie umawia sie w swieta lub na weekendy. Nie daje telefonu
              do domu (tylko do pracy). I mowi czarujaco - zadzwonie do ciebie
              kochanie. W lecie mozna obejrzec dyskretnie jego palce. Moze zostac
              slad po zdjetej obraczce.
    • agata305 Re: 100% sposób na... 01.03.07, 12:02
      Witaj,
      kilka lat temu mnie sprawdzał Taki Jeden:) Po udanej imprezce zaczęłam sie
      dość intensywnie zbierac do domu. Nagle TJ zapytał się: już idziesz? Czyżby
      ktoś na Ciebie czekał w domu?(w gronie moich znajomych nie zawsze w imprezach -
      z różnych powodów- uczestniczą drugie połówki).A że ja chyba też byłam
      zainteresowana rozwinięciem znajomości z całą szczerością odparłam, że jestem
      sama:)
      Mam nadzieję, że poradzisz sobie i niedługo będziemy mogli poczytać o wspaniale
      rozwijającej się znajomości.
      Pozdrawiam i życze powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka