Gość: kobieta IP: *.one.pl / 192.168.1.* 01.05.03, 13:46 Uważam że plakat jest świetny, feministki się czepiają jak zawsze !! ,kobiece piersi to jeden z cudów natury!!:-) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Natalia Re: O pierś IP: 193.170.62.* 01.05.03, 14:17 Gość portalu: kobieta napisał(a): > Uważam że plakat jest świetny, feministki się czepiają jak > zawsze !! ,kobiece piersi to jeden z cudów natury!!:-) Gdyby nie feministki, byłabyś traktowana na równi ze zwierzętami! W "postepowej" Wielkiej Brytanii jeszcze w XX w. posłowie nie widzieli konieczności zrównania kobiet w prawach - były własnością mężczyzn, jak zwierzęta i meble. ON się łaskawie NIĄ opiekował. Smutne, że w ostatnich czasach ludzie, którym nie starcza refleksji, używają określenia "feministka" jako obelgi. Szczególnie celują w tym mężczyżni, gdy raptem jakaś kobieta odważy się mieć i wyrazić swoja opinię na jakiś temat. Taka "manifestacja" jest postrzegana jako zdecydowanie niekobieca. Sama spotykałam się z takimi komentarzami. Ktoś nawet uczynił zarzut z mojej "logiczności" - bo kobiety takie nie są, i że nie robię "słodkich oczu" w ŻADNEJ sytuacji - a "prawdziwe" kobiety właśnie tak postępują. Z całym szacunkiem, ale nie uważam kobiecych piersi za cud natury, inne zwierzęta też je mają. I co? Po części mężczyżni uczynili z nich fetysz, redukując w ten sposób ciało kobiety do tego właśnie organu. Ja też mam piersi, ale być dumną z czegoś, co zupełnie powszechne?! Nie bardzo rozumiem. Kampania reklamowa owego radia, czy jedni będą ja postrzegać jako dyskriminującą czy nie, wywołała nader pożadaną dyskusję nad utajonymi, podskórnymi, ale też bardzo często otwarcia manifestowanymi przejawami uprzedzeń wobec kobiet. Niestety, nasz kochany kraj bardzo wiele ma w tej sprawie do naprawienia i nadrobienia. I nie chodzi tu bynajmniej o maskulinizację kobiet, które to określenie często przywołują "antyfeminiści". Cóż bowiem jest męskie a co kobiece? I dlaczego tego, co uchodzi mężczyznom (lub nawet jest ich zaletą), odmawia się kobietom?! To wszystko problemy bardzo złożone, ale warto czasem się nad nimi zastanowić. Mam nadzieję, że ta akcja OŚKi nie okaże się przysłowiowym głosem wołającego na pustyni. Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: O pierś 01.05.03, 19:36 Gość portalu: Natalia napisał(a): > Ja też mam piersi... Ładne? :))))) Pozdrawiam serdecznie, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: O pierś IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 01.05.03, 20:24 hal9000 napisał: > Gość portalu: Natalia napisał(a): > > > Ja też mam piersi... > > Ładne? :))))) > > Pozdrawiam serdecznie, Tresciwe pytanie. Jednak do odpowiedzi fachowej na nie, musza byc mezczyzni. Same wiec feministki widzicie, ze bez chlopow nawet nie wiecie jakie tak naprawde jestescie. Odpowiedz Link Zgłoś
doroszka Re: O pierś 02.05.03, 10:40 Gość portalu: .................. napisał(a): > hal9000 napisał: > > > Gość portalu: Natalia napisał(a): > > > > > Ja też mam piersi... > > > > Ładne? :))))) > > > > Pozdrawiam serdecznie, > Tresciwe pytanie. Jednak do odpowiedzi fachowej na nie, musza byc > > mezczyzni. Same wiec feministki widzicie, ze bez chlopow nawet nie > > wiecie jakie tak naprawde jestescie. Heh! Serio? :) Zastanawiam się czasami, dlaczego niektórzy faceci muszą mieć jakąś konkretną przyczynę, dla której kobiety z nimi są. Pytałam koleżanek, i wspólnie stwierdziłyśmy, że jeśli facet ma niską samoocenę i nie uwierzy w "Jestem z Tobą, bo jesteś wspaniałym facetem, a przebywanie z Tobą to prawdziwa przyjemność", to potrzebuje zapewnienia "Jestem z tobą, bo nie potrafię sama wbić gwoździa". Albo wnieść szafy na 10 piętro. ;) Gdy kobieta potrzebuje faceta do określenia własnej osobowości, a bez niego "nie wie" i rozsypuje się, nadaje się na dłuuugą psychoterapię. Każdy psycholog to powie. :)) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: O pierś IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 02.05.03, 20:48 doroszka napisała: > Gdy kobieta potrzebuje faceta do określenia własnej osobowości, a bez > niego "nie wie" i rozsypuje się, nadaje się na dłuuugą psychoterapię. Każdy > psycholog to powie. :)) > > Pozdrawiam! Moge wiec sadzic, ze kobiety stroja sie tylko i wylacznie dla siebie samych. Same tez najlepiej wiedza, czy i jak sa sliczne. Coz, w Twoim pisanu widze typowa zarozumialosc feministyczna z wielka nalecialoscia samookreslenia i egoizmu zarazem. Czy Ci ktos z mezczyzn powiedzial ze jestes urocza? Obawiam sie ze nie, dlatego tez sama te pieknosc musisz sobie wmawiac. W tym przypadku nasza wina, przyznam. Odpowiedz Link Zgłoś
doroszka Re: O pierś 03.05.03, 11:54 Gość portalu: .................. napisał(a): Czy Ci > ktos z mezczyzn powiedzial ze jestes urocza? Obawiam sie ze nie, > dlatego tez sama te pieknosc musisz sobie wmawiac. W tym przypadku > > nasza wina, przyznam. Nasza - wasza. Niedobrze mi - nie wiem, kto tu robi podziały. Co do komplementów - słyszę je codziennie wiele razy. :)) Ale nie jestem od nich uzalezniona. Są miłe i je odwzajemniam. Mój mąż chociażby też do brzydali nie należy. :) Radzę przemyśleć zasadność stereotypu, który tkwi w tobie głęboko - że feministki są brzydkie, a nawet jeśli trafi się jakas ładna, to strach jej prawić komplementy. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: O pierś IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 03.05.03, 21:30 doroszka napisała: > Radzę przemyśleć zasadność stereotypu, który tkwi w tobie głęboko - że > feministki są brzydkie, a nawet jeśli trafi się jakas ładna, to strach jej > prawić komplementy. ;) Nie jest to moja opinia jakoby feministki sa brzydkie. Pomylilas adresy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bo Re: O pierś IP: *.acn.waw.pl 04.05.03, 15:50 Za dużo gadania, za mało pieprzenia - to ulubione zajęciwe femiśmieszek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuba Re: O pierś IP: *.s.ii.uj.edu.pl 07.05.03, 11:03 > Nasza - wasza. Niedobrze mi - nie wiem, kto tu robi podziały. część populacji ma siusiaki, druga dziurki. różnice są więc oczywiste, a z tego muszą wynikać także jakieś głębsze różnice w postrzeganiu świata, w rozumowaniu. podział jest naturalny - nie jesteśmy po prostu tacy sami. nie mówię, że ktoś jest gorszy, bo tak wcale nie uważam, ale różnimy się i nie rozumiem po co temu zaprzeczać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzyś Re: O pierś IP: BURAK:* / 192.168.1.* 02.05.03, 23:30 Droga NATALIO chodziłem do szkoły mało ale nawet wtedy nie słyszałem o zwierzęcych piersiach.Czy krowa ma pierś z czterema brodawkami?Mnie uczono (w dużym mieście),że krowa,koza czy owca ma wymiona.Jeżeli Ciebie uczono(chyba nie w OŚĆE),że zwierzęta mają piersi to podziel się ze mną tą wiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2 polowa Camrut Re: O pierś IP: *.echostar.pl 07.05.03, 19:16 Gość portalu: Krzyś napisał(a): > Droga NATALIO chodziłem do szkoły mało ale nawet wtedy nie > słyszałem o zwierzęcych piersiach.Czy krowa ma pierś z czterema > brodawkami?Mnie uczono (w dużym mieście),że krowa,koza czy owca > ma wymiona.Jeżeli Ciebie uczono(chyba nie w OŚĆE),że zwierzęta > mają piersi to podziel się ze mną tą wiedzą. osly tez nie maja, ale zwierzeta naczelne tak!!!!!! Malpy chlopie, malpy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daniel Re: O pierś IP: *.asternet.pl 05.05.03, 09:32 To jakiś temat zastępczy. Dziewczyny z OŚKi - weźcie się za siebie i budujcie swoją pozycję na bardziej sensownym gruncie niż reklama jakiegoś radia z cyckiem w tle. Poza tym ze zdjęcia wynika, że jesteście mało atrakcyjne a nawet brzydkie. To co - brak powodzeńia u facetów, czy o to chodzi ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katriona Nieladnie, Daniel! IP: *.dip.t-dialin.net 05.05.03, 15:22 Gość portalu: Daniel napisał(a): ze zdjęcia > wynika, że jesteście mało atrakcyjne a nawet brzydkie. To co - > brak powodzeńia u facetów, czy o to chodzi ? uuuuuuuuuu Daniel , nieladnie.... to dopiero jest splycanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Natalii Re: O pierś IP: *.pronet.lublin.pl / 192.168.0.* 11.05.03, 23:53 Droga Natalio, na Twoje argumenty nie da się znaleźć żadnego kontrargumentu. Wspaniale. Po prostu z głupotą nie można dyskutować, a argument o traktowaniu 'jak zwiezęta' jest tak samo trafiony jak argumenty antyunijne LPR-u. Masz rację- lepiej kobiecie w uniformie niż z odkrytą piersią. Całe szczęście większość kobiet ceni nie tylko swój intelekt, choć Twój zapewne jest nieporównanie bardziej zajmujący niż Twe piersi. Mam dziwne wrażenie, że jesteś bardzo nieszczęśliwa... a przecie tak mądra. A tak na koniec to proponuję założyć partię- mandat w przyszłym parlamencie zapewniony. Wojtek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sprawl Re: O pierś IP: *.atm2-0-51188.0x50c4d82e.arcnxx9.customer.tele.dk 01.05.03, 14:21 Dziewczyny wiedzą, o co walczą i mają rację. A feminizm wcale nie chce prostego odwrócenia ról. To kobiety z 94 FM spłyciły temat i obłożyły się stereotypami. Bo tak wygodniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ................. Re: O pierś IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 01.05.03, 18:55 Tak, kobiece piersi sa cudowne. Szkoda tylko ze feministki tego "cudu" nie pojmuja, bo walcza dosc czesto same nie wiedzac o co. Moja zona np. was nie rozumie, bo wypowiadacie sie dosc czesto pod jej adresem, wtedy kiedy ona sobie tego nie zyczy, albo zyczylaby zupelnie w innym wydaniu. Wiec po co ten wasz rozpaczliwy krzyk? Moze swoje osobiste niuanse czy krzywdy doznane, zacznijcie naprawiac w sadach (kobiety tez sa sedziami)? Musicie tez feministki zrozumiec jedna podstawowa rzecz: nie kazda kobieta gardzi mezczyzna, i tu prawa nie wchodza w gre, bo wy ich wydaje sie macie czasem wiecej niz warte jestescie. Dla przykladu: chcesz byc lesbijka -twoja osobista sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: O pierś IP: *.swic.dialup.inetia.pl 01.05.03, 22:09 Odezwał się pan i władca swojej żony. Dlaczego to Ty się wypowiadasz za żonę? Czy Twoja żona nie ma prawa głosu? A może byś tak dopuścił ją do komputera i wtedy byśmy zobaczyli, co ona ma do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: O pierś 01.05.03, 22:12 Gość portalu: Iza napisał(a): > Odezwał się pan i władca swojej żony. > Dlaczego to Ty się wypowiadasz za żonę? Czy Twoja żona nie ma prawa głosu? A > może byś tak dopuścił ją do komputera i wtedy byśmy zobaczyli, co ona ma do > powiedzenia. A dlaczego myślisz, że nasz kolega kłamie? Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
doroszka Re: O pierś 02.05.03, 10:52 Gość portalu: ................. napisał(a): > Tak, kobiece piersi sa cudowne. Szkoda tylko ze feministki tego > "cudu" nie pojmuja, bo walcza dosc czesto same nie wiedzac o co. > Moja zona np. was nie rozumie, bo wypowiadacie sie dosc czesto > pod jej adresem, wtedy kiedy ona sobie tego nie zyczy, albo > zyczylaby zupelnie w innym wydaniu. Widzisz, feministki akurat mają tę sytuacje o wiele częściej od Twojej żony - że nie zgadzają się z wieloma twierdzeniami typu "bo kobiety uważają..." "bo kobity lubią..." "bo kobietom nie przeszadza...". Proszę o konkretne przykłady, kiedy to feministki wypowiedziały się ogólnie o tym, czego chcą kobiety, a co tak uraziło twoją żonę. Ja Ci powiem, że mam akurat dość słuchania w radiu, telewizji, na ulicy, że: - kobiety lubią dzieci, - mają instynkt macierzyński, - jak mówią "nie" to znaczy "tak", - nie umieją prowadzić samochodu, - uwielbiaja siedzieć w domu i gotować obiadki, - itd. I nikt się nie zastanawia, wypowiadając takie rzeczy, czy aby wszystkie kobiety tak mają. Nie daj Boże - nagle okazałoby się, że mnóstwa kobiet to nie dotyczy. A to już afera, prawda? Taka feministyczna ;) Wiec po co ten wasz > rozpaczliwy krzyk? Moze swoje osobiste niuanse czy krzywdy > doznane, zacznijcie naprawiac w sadach (kobiety tez sa sedziami)? Nie martw się - feministki też wiedzą o intnieniu sądownictwa ;)Temat ten poruszany był już mnóstwo razy, ale możesz nie wiedzieć. Czy naprawdę myślisz, że osobiste niuanse roztrząsa się w sądach? :))) > Musicie tez feministki zrozumiec jedna podstawowa rzecz: nie > kazda kobieta gardzi mezczyzna, Ależ oczywiście! I o to chodzi - nie znam żadnej feministki (a znam ich całe tabuny, włącznie ze sobą ;)), która gardzi mężczyznami. i tu prawa nie wchodza w gre, > bo wy ich wydaje sie macie czasem wiecej niz warte jestescie. > Dla przykladu: chcesz byc lesbijka -twoja osobista sprawa. Pogubiłes się - zdjaje się - na końcu. Wyszedł mętlik, rzuciłeś obraźliwą konkluzją i dobrałeś niewłaściwy przykład. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: O pierś IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 02.05.03, 20:05 doroszka napisała: > Widzisz, feministki akurat mają tę sytuacje o wiele częściej od Twojej żony - > że nie zgadzają się z wieloma twierdzeniami typu "bo kobiety uważają..." "bo > kobity lubią..." "bo kobietom nie przeszadza...". > Proszę o konkretne przykłady, kiedy to feministki wypowiedziały się ogólnie o > tym, czego chcą kobiety, a co tak uraziło twoją żonę. > Ja Ci powiem, że mam akurat dość słuchania w radiu, telewizji, na ulicy, że: > - kobiety lubią dzieci, > - mają instynkt macierzyński, > - jak mówią "nie" to znaczy "tak", > - nie umieją prowadzić samochodu, > - uwielbiaja siedzieć w domu i gotować obiadki, > - itd. >***Widzisz, "bo kobiety......itd" to wlasnie feministek nuta. One wiedz "najlepiej" czego kobiety potrzebuja, co i jak powinno byc w ich zyciu. G......prawda. Kazda kobieta jest inna i kazda od siebie i za siebie powinna decydowac (nie jakas wykolejona czy zrujnowana zyciem feministka, ktora swoja "pomoca" stara sie naprawic w swych wartosciach, obludnie dosc czesto). Normalnie myslaca kobieta zazwyczaj decyzje podejmuje wspolnie ze soim partnerem, podobnie zreszta partner -po konsultacji z nia. Czyli decyzja jest wspolna i nie wazne kogo ona dotyczy (jego czy jej). Pomoc feministki nie jest w zadnym przypadku potrzebna, rozumiesz? Moja zone np. razilo to, jak jedna z feministek starala sie za wszelka cene usprawiedliwic wojne w Afganistanie powolujac sie na to, ze kobiety w letnia duchote musza byc tak mocno ubrane, lacznie ze schowana twarza. Dzisiaj juz po wojnie, one dalej tak sie ubieraja. Wydaje mi sie, ze moja zona potrafi rozumiec inna tradycje i zwyczaje. Feministka uwaza tylko swoje za jedynie sluszne. O prawach kobiet w Afganistanie nie chce tu dyskutowac. Osobiscie bym chcial je widziec inaczej, ale to jest do zalatwiania pomiedzy nimi. Jezeli juz ma byc ingerencja spoza, to raczej w pierwszej kolejnosci powinna nastapic od innych muzulmanskich krajow. Polobnazone feministki z Hollywood nie maja tam czego szukac, chyba ze obezwania siebie kurwami. > Nie martw się - feministki też wiedzą o intnieniu sądownictwa ;)Temat ten > poruszany był już mnóstwo razy, ale możesz nie wiedzieć. > Czy naprawdę myślisz, że osobiste niuanse roztrząsa się w sądach? :))) > >*** Juz wyzej napisalem. Zalatwia sie miedzy soba. Kolejnym etapem moze byc pomoc doradcza kolezenska, feministek tez, ale wtedy gdy sie o nia prosi. Feministki dosc czesto czekaja na okazje gdzie dwie strony sie kloca, by perfidnie ingerowac ze swoja "pomoca". Konczy sie to ogolnie korzystnie dla nich. Dopinaja celu -kolejne malzenstwo rozbite. > Ależ oczywiście! I o to chodzi - nie znam żadnej feministki (a znam ich całe > tabuny, włącznie ze sobą ;)), która gardzi mężczyznami. > >*** A jak mam odbierac slowa feministek, ktore wystepuja na TV, CNN np. gdzie mowia, ze kobieta moze byc prawdziwie wolna tylko wtedy, kiedy nie jest w zwiazku z mezczyzna? Czyz nie jest to wzgardzanie mezczyznami z ich strony? > > Dla przykladu: chcesz byc lesbijka -twoja osobista sprawa. > > Pogubiłes się - zdjaje się - na końcu. Wyszedł mętlik, rzuciłeś obraźliwą > konkluzją i dobrałeś niewłaściwy przykład. > I tyle. *** Przyklad jak jeden z wielu. Masz jako feministka swoj wolny wybor. Rob jak uwazasz, badz kim chcesz itd, mnie nic do tego, ale nie wlaz tam, gdzie Ciebie nie chca, lub nie narzucaj swojego zbawiennego dobra innym kobietom, ktore widza swiat i mezczyzne w nim troche inaczej niz Ty. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
doroszka Re: O pierś 03.05.03, 12:03 Gość portalu: .................. napisał(a): > > > >*** A jak mam odbierac slowa feministek, ktore wystepuja na TV > , > CNN np. gdzie mowia, ze kobieta moze byc prawdziwie wolna tylko > > wtedy, kiedy nie jest w zwiazku z mezczyzna? Czyz nie jest to > wzgardzanie mezczyznami z ich strony? W zyciu nie słyszałam podobnych bzdur z ust feministek. Ale też weź pod uwagę, że feminizmów jest wiele i koministkom polskim może ten amerykański ton "nie lezeć' zupełnie. I zwykle tak jest. Inny kraj - inna obyczajowość. > > > Dla przykladu: chcesz byc lesbijka -twoja osobista sprawa. > > > > Pogubiłes się - zdjaje się - na końcu. Wyszedł mętlik, rzuciłeś obraźliwą > > konkluzją i dobrałeś niewłaściwy przykład. > > I tyle. > *** Przyklad jak jeden z wielu. Masz jako feministka swoj > wolny wybor. Rob jak uwazasz, badz kim chcesz itd, mnie nic do > tego, ale nie wlaz tam, gdzie Ciebie nie chca, lub nie narzucaj > swojego zbawiennego dobra innym kobietom, ktore widza swiat i > mezczyzne w nim troche inaczej niz Ty. Pozdrawiam Nie rozumiem na jakiej podstawie sądzisz, że jako feministka chcę: - zbawiać świat, - nawracać inne kobiety, do tej pory szczęśliwe, tak, aby im namieszac w głowie, - narzucać się z własnymi, "jedynie słusznymi" (ponoć tak twierdzę) poglądami, - przekonać kobiety, żeby nie słuchały komplementów, - przekląć wszystkich, którzy walczą na wojnie w Iraku. A w ogóle to jestem pewnie samotna, sfrustrowana, nieszczęśliwa, pożeram dzieci, ucinam facetom penisy i w zyciu nie pójde z żadnym do łóżka, bo to poniżenie dla kobiety i źródło ucisku ;) Stek bzdur można rozwijac po miśkowemu w nieskończoność, ale po co. Dlatego jeszcze raz radze przemyśleć sprawę, odsiać bzdury i stereotypy od prawdy. Tylko gdzie ty ją znajdziesz, skoro już wszystko o feminizmie wiesz i nikt cię "nie bedzie nawracał" ;) Heh. Pa! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: O pierś IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 03.05.03, 21:35 doroszka napisała: > Nie rozumiem na jakiej podstawie sądzisz, że jako feministka chcę: > - zbawiać świat, > - nawracać inne kobiety, do tej pory szczęśliwe, tak, aby im namieszac w głowie > , > - narzucać się z własnymi, "jedynie słusznymi" (ponoć tak twierdzę) poglądami, > - przekonać kobiety, żeby nie słuchały komplementów, > - przekląć wszystkich, którzy walczą na wojnie w Iraku. > A w ogóle to jestem pewnie samotna, sfrustrowana, nieszczęśliwa, pożeram > dzieci, ucinam facetom penisy i w zyciu nie pójde z żadnym do łóżka, bo to > poniżenie dla kobiety i źródło ucisku ;) > Stek bzdur można rozwijac po miśkowemu w nieskończoność, ale po co. > Dlatego jeszcze raz radze przemyśleć sprawę, odsiać bzdury i stereotypy od > prawdy. Tylko gdzie ty ją znajdziesz, skoro już wszystko o feminizmie wiesz i > nikt cię "nie bedzie nawracał" ;) Heh. > Pa! :) Sadze na podstawie waszego gadania. Wystepujecie dosc czesto w TV, wiedzac wzystko najlepiej. Nie wszyscy sie z wami zgadzaja ze wszystkim(w tym ja). Wolno mi, nieprawdaz? Odpowiedz Link Zgłoś
doroszka Re: O pierś 04.05.03, 11:36 Gość portalu: .................. napisał(a): > doroszka napisała: > > > > > Nie rozumiem na jakiej podstawie sądzisz, że jako feministka chcę: > > - zbawiać świat, > > - nawracać inne kobiety, do tej pory szczęśliwe, tak, aby im namieszac w > głowie > > , > > - narzucać się z własnymi, "jedynie słusznymi" (ponoć tak twierdzę) pogląd > ami, > > - przekonać kobiety, żeby nie słuchały komplementów, > > - przekląć wszystkich, którzy walczą na wojnie w Iraku. > > A w ogóle to jestem pewnie samotna, sfrustrowana, nieszczęśliwa, pożeram > > dzieci, ucinam facetom penisy i w zyciu nie pójde z żadnym do łóżka, bo to > > > poniżenie dla kobiety i źródło ucisku ;) > > Stek bzdur można rozwijac po miśkowemu w nieskończoność, ale po co. > > Dlatego jeszcze raz radze przemyśleć sprawę, odsiać bzdury i stereotypy od > > > prawdy. Tylko gdzie ty ją znajdziesz, skoro już wszystko o feminizmie wies > z i > > nikt cię "nie bedzie nawracał" ;) Heh. > > Pa! :) > Sadze na podstawie waszego gadania. Wystepujecie dosc czesto w TV, > > wiedzac wzystko najlepiej. Nie wszyscy sie z wami zgadzaja ze > wszystkim(w tym ja). Wolno mi, nieprawdaz? Kochany, przestań CNN oglądać może ;) W polskiej telewizji, jak feministka sie pojawi, to nie częściej niż raz na miesiąc. Poza tym, czy ty tak sądzisz o wszystkich, którzy występują w telewizji? Że wiedzą wszystko najlepiej i że chcą narzucić innym swe zdanie? mam wrażenie zatem, że odczuwasz byle debatę polityczna jako straszny zamach na własne zdanie. Bo tam każdy "wie wszystko najlepiej". :)) Owszem, możesz się nie zgadzać, ale to nie znaczy, że ja nie moge przedstawiać swoich racji w telewizji. ;) Choć - jako żywo - nie byłam ani razy na wizji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: O pierś IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 04.05.03, 17:36 doroszka napisała: > Kochany, przestań CNN oglądać może ;) W polskiej telewizji, jak feministka sie > pojawi, to nie częściej niż raz na miesiąc. > Poza tym, czy ty tak sądzisz o wszystkich, którzy występują w telewizji? Że > wiedzą wszystko najlepiej i że chcą narzucić innym swe zdanie? mam wrażenie > zatem, że odczuwasz byle debatę polityczna jako straszny zamach na własne > zdanie. Bo tam każdy "wie wszystko najlepiej". :)) > Owszem, możesz się nie zgadzać, ale to nie znaczy, że ja nie moge przedstawiać > swoich racji w telewizji. ;) Choć - jako żywo - nie byłam ani razy na wizji. Nie tylko CNN. Inne stacje pokaza to samo, bo feministka wystepujaca na nich bedzie gadac jednakowo, o swoich przekonaniach, godzacych w mezczyzne, widzac go jako zlo (nie w dokladnym znaczeniu) dla kobiety. W koncu te, ktore wystepuja na najbardziej popularnych tutejszych programach reprezentuja prawdziwy ruch feministyczny, bo inaczej przeciez byc nie moze. Czy Ty myslisz, zeby do tej "reprezentacji" sie dostac, to nie trzeba sie wykazac swoimi feministycznymi "wartosciami"? Powiem cos wiecej. Feministki "reprezentantki" sa naogol lesbijkami. Czy Ci to cos mowi? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ktoś Re: O pierś IP: *.upc-f.chello.nl 05.05.03, 18:14 Gość portalu: .................. napisał(a): > doroszka napisała: > > > Kochany, przestań CNN oglądać może ;) W polskiej telewizji, jak feministka > > sie > > pojawi, to nie częściej niż raz na miesiąc. > > Poza tym, czy ty tak sądzisz o wszystkich, którzy występują w telewizji? Ż > e > > wiedzą wszystko najlepiej i że chcą narzucić innym swe zdanie? mam wrażeni > e > > zatem, że odczuwasz byle debatę polityczna jako straszny zamach na własne > > zdanie. Bo tam każdy "wie wszystko najlepiej". :)) > > Owszem, możesz się nie zgadzać, ale to nie znaczy, że ja nie moge > przedstawiać > > swoich racji w telewizji. ;) Choć - jako żywo - nie byłam ani razy na wizj > i. > Nie tylko CNN. Inne stacje pokaza to samo, bo feministka > wystepujaca na nich bedzie gadac jednakowo, o swoich przekonaniach, > godzacych w mezczyzne, widzac go jako zlo (nie w dokladnym znaczeniu) > dla kobiety. W koncu te, ktore wystepuja na najbardziej > popularnych tutejszych programach reprezentuja prawdziwy ruch > feministyczny, bo inaczej przeciez byc nie moze. Czy Ty myslisz, > zeby do tej "reprezentacji" sie dostac, to nie trzeba sie wykazac > swoimi feministycznymi "wartosciami"? Powiem cos wiecej. Feministki > "reprezentantki" sa naogol lesbijkami. Czy Ci to cos mowi? Pozdrawia > m Jeśli pozwolicie to się włączę... Ja tam nie wiem, czym się trzeba wykazać, żeby się do TV dostać.. czasem myślę, że niczym szczególnym.. Wiem natomiast, że się wszystkie feministki do jedego worka wrzuca i nie rozumiem dlaczego... (siła stereotypu???) Kobiety - jak już tu padło - każda inna.. a feministka co? nie kobieta? A tak w ogóle - co to jest feminizm??? Bo każda feministka pewnie inaczej go rozumie... (Co ciekawe nie-feministki i nie- feminiści rozumieją wszyscy tak samo...) No i właśnie, w tym jedym worku będzie feministka poląca stanik (wiecie, że palenia staników nigdy nie było???); gotująca obiadek mężowi (jutro on ugotuje albo własnie odkurza); wkurzająca się, że jej do pracy nie przyjęto, bo młoda i zaraz pewnie na macierzyński pójdzie; oczekująca związku parnerskiego; uwielbiająca, jak jej mężczyzna płaszcz poda i taka, co go ofuknie... No i jak można je wszystkie do jedenej szufladki wrzucić??? A czasem to takie różne (też potwornie sprzeczne czasem) poglądy w głowie jednej feministki siedzą, że też trudno to jakoś poukładać... a co dopiero jak się takich feministek kilka czy setki zbierze... A tak przy okazji, składam hołd wszystkim feministkom, które się do swojego feminizmu przyznają, bo moim zdaniem to odwaga.. i ciężar.. jak się już raz nalepkę dostanie to się ją nosi na czole chyba na zawsze, a - w dodatku - ciągnie za sobą to całe palenie staników i resztę... Chylę czoło!!! i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: O pierś 02.05.03, 20:48 Gość portalu: ................. napisał(a): > Tak, kobiece piersi sa cudowne. Szkoda tylko ze feministki tego "cudu" > nie pojmuja, bo walcza dosc czesto same nie wiedzac o co. Oczywiście, że kobiece piersi są cudowne... :)))) Wie o każdy mężczyzna, bo z natury jest wzrokowcem!!! Gdybyście drogie kobiety nie miały tych swoich krągłości, które na nas mężczyzn tak działają, to ludzkość dawno by wymarła. Pozdrawiam serdecznie, Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: O pierś 01.05.03, 19:39 Gość portalu: sprawl napisał(a): > Dziewczyny wiedzą, o co walczą i mają rację. Które dziewczyny? :) > To kobiety z 94 FM spłyciły temat i obłożyły się stereotypami. A jak pogłebić temat niesterotypowo? :) Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bozena Re: O pierś IP: *.client.attbi.com 01.05.03, 23:15 Jestem kobieta lubie siebie lubie mezczyzn Potrafie zyc sama (zylam pare lat sama z dzieckiem po rozwodzie) korzystam czsem z "kobiecych szyuczek" np przy wnoszeniu szafy :) Plakat mnie nie urazil mysle ze jest zabawny Bardzo nie chcialabym zyc w kraju rzadzonym przez feministki One czesto sa jak bolszewicy wiedza lepiej co potrzeba kobietom do szczescia meszczyznom pewnie tez choc byc moze lepiej zeby wygineli Nie ma potrzeby powolywac sie na przyklad Angli Polska byla i jesy krajem silnych kobiet W kraju w ktorym co pokolenie byla woja lub powstanie kobiety musialy byc silne Od zawsze to kobieta decydowala o wszystkich sprawach w rodzinie takze o sposobie wydawania pieniedzy edukacji dzieci Przeciez to wyksztalcenie matki decyduje o tym czy dzieci ida na studia Feministki kraje arabskie to miejsce gdzie kobiety sa naprawde dyskryminowane Dlaczego nie ma swiatowego ruchu na rzecz kobiet w krajach islamskich Przepraszam za ewentualne bledy ortograficzne-dyslekcjia Bozena Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: O pierś IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 02.05.03, 00:14 Widzisz Bozena, nie tylko Ty masz takie zdanie na temat feministek. Jak juz wspomnialem moja zona ma podobne, ale za to zostalem obezwany "jej wladca" itp. Wladze mamy podzielona, uzupelniamy ja w zrozumieniu i zgodzie razem. W czym wiec Twoj Iza problem? Moze trzeba najpierw zainteresowac sie glownym zrodlem feminizmu, jego przyczynami, jak tez i prawdziwym jego "owocem". Z obserwacji wiem, ze feministkami sa zazwyczaj kobiety pazerne, klotliwe, zarozumiale..........jednym slowem te, ktore nie nadaja sie do wspolzycia malzenskiego. Sa mile, tolerancyjne do czasu, pragnace rzekomego dobra............ale tylko dla tych, ktore sa wg. nich na liscie wlasciwej. Po reszcie trzeba deptac, wlazic na plecy, nawet pluc by o cos walczyc (dosc czesto bez potrzeby czy celu). Nie bez przyczyny zdecydowana wiekszosc z nich zadnego chlopa nie posiada (bo zaden jej nie chce; nie nadaja sie do wspolzycia) a w koncowym etapie swojej feministycznej glorii lapia sie za lesbijstwo. Kazda feministka powinna zrozumiec, ze chlop nie da sie pojechac. W naszym meskim interesie lezy by szanowac kobiety i miec je pod bokiem jako rownych partnerow do zycia. Jezeli te rownowage chcecie przeskoczyc by byc gora i wciagacie do tego inne, naiwne kobiety, to final tego bedzie podobny do waszego obecnego polozenia (czyli bedziecie same bez mezczyzn, robily nie jedna prace a trzy itp.) Wszystkiemu my (mezczyzni) bedziemy jak zawsze winni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kangur Re: O pierś,re:Gosc IP: 203.40.172.* 02.05.03, 07:06 Gosc napisal: "Z obserwacji wiem, ze feministkami sa zazwyczaj kobiety pazerne, klotliwe, zarozumiale..." i prawdopodobnie przez grzecznosc nie dodal "i najczesciej brzydkie" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: O pierś,re:Gosc IP: *.toya.net.pl 02.05.03, 10:01 ...A męzczyzni,którzy z takim zapałem i ,znawstwem oddają się dyskusjom o feminiźnie są głęboko zakompleksieni i niepewni swojej męskości.Tych prawdziwie męskich mężczyzn ten problem poprostu nie dotyczy.Nie atakują feministek ,bo zwyczajnie nie czują sie zagrożeni.Dla porządku- nie jestem feministką,faceta mam.Mało tego,zaraz podam mu śniadanie do łóżka/dla własnej przyjemności,a co!/.Natomiast nie wyobrazam sobie,żeby jemu kiedykolwiek przyszło do glowy wypowiadać się za mnie na czacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: O pierś,re:Gosc IP: *.puebla.megared.net.mx 02.05.03, 18:26 Dla porządku- nie jestem feministką,faceta > mam. dla porzadku- sto lat temu wiekszosc kobiet nie uwazala sie za sufrazystke.!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: O pierś,re:Gosc IP: *.puebla.megared.net.mx 02.05.03, 18:24 Gość portalu: kangur napisał(a): > Gosc napisal: > "Z obserwacji wiem, ze feministkami sa zazwyczaj kobiety pazerne, klotliwe, > zarozumiale..." i prawdopodobnie przez grzecznosc nie dodal "i najczesciej > brzydkie" > a moze po prostu normalne, ktore nie uwierzyly, ze musza byc wiecznymi sluzacymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hair Re: O pierś IP: *.acn.waw.pl 02.05.03, 10:22 Gość portalu: .................. napisał(a): > > . W naszym meskim > interesie lezy by szanowac kobiety i miec je pod bokiem jako > rownych partnerow do zycia. wydaje mi sie ze powyzsze zdanie najdobitniej swiadczy o tym ze niejako rola kobiety jest pomniejszana. mam tu na mysli slowko"pod". jesli naprawde mowilbys o partnerstwie to powiedzialbys "przy boku" pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: O pierś IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 02.05.03, 19:28 Gość portalu: hair napisał(a): > wydaje mi sie ze powyzsze zdanie najdobitniej swiadczy o tym ze niejako rola > kobiety jest pomniejszana. mam tu na mysli slowko"pod". jesli naprawde mowilbys > > o partnerstwie to powiedzialbys "przy boku" > pozdrawiam Dziekuje. Przy boku brzmi wlasciwie. Moj jezyk wyzbyty jest oglady. Tak wiec niewlasciwe okreslenie wcale nie pomniejsza roli kobiety, a wrecz odwrotnie -powieksza ja(np. Ciebie w tym weryfikujacym przypadku). Pozdrawiam slicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Re: O pierś IP: *.ifn-magdeburg.de 05.05.03, 16:00 Gość portalu: .................. napisał(a): > Widzisz Bozena, nie tylko Ty masz takie zdanie na temat > feministek. Jak juz wspomnialem moja zona ma podobne, ale za to > zostalem obezwany "jej wladca" itp. Wladze mamy podzielona, > uzupelniamy ja w zrozumieniu i zgodzie razem. W czym wiec Twoj > Iza problem? Moze trzeba najpierw zainteresowac sie glownym > zrodlem feminizmu, jego przyczynami, jak tez i prawdziwym jego > "owocem". Z obserwacji wiem, ze feministkami sa zazwyczaj > kobiety pazerne, klotliwe, zarozumiale..........jednym slowem te, ktore > nie nadaja sie do wspolzycia malzenskiego. Sa mile, tolerancyjne > do czasu, pragnace rzekomego dobra............ale tylko dla tych, > ktore sa wg. nich na liscie wlasciwej. Po reszcie trzeba deptac, > wlazic na plecy, nawet pluc by o cos walczyc (dosc czesto bez > potrzeby czy celu). Nie bez przyczyny zdecydowana wiekszosc z > nich zadnego chlopa nie posiada (bo zaden jej nie chce; nie > nadaja sie do wspolzycia) a w koncowym etapie swojej > feministycznej glorii lapia sie za lesbijstwo. Kazda feministka > powinna zrozumiec, ze chlop nie da sie pojechac. W naszym meskim > interesie lezy by szanowac kobiety i miec je pod bokiem jako > rownych partnerow do zycia. Jezeli te rownowage chcecie > przeskoczyc by byc gora i wciagacie do tego inne, naiwne > kobiety, to final tego bedzie podobny do waszego obecnego > polozenia (czyli bedziecie same bez mezczyzn, robily nie jedna > prace a trzy itp.) Wszystkiemu my (mezczyzni) bedziemy jak zawsze > winni. Drogi gosciu- fajnie ze jestes facetem bo wiekszosc tych tu bab jest po prostu zalosna. Zalosna z niewiedzy i niestety glupoty. Nie wiem co to jest feminizm. Osobiscie sie nie zetknelam tylko o nim slyszalam. Uwazam - tez osobiscie ze to co zostalo ´zwojowane´wydarzylo sie dlatego ze byly wojny - duzo mezczyzn zginelo i okolicznosci historyczne wymusily pewne uregulowania prawne i zmiany spoleczne. Temat jest beznadziejny ale szowinistycznie twierdze - ze nie cierpie feministek tak jak wszystkich utopijnych ideologii, sekciarstwa i rewolucji. Chyba ze te Panie mialy na mysli cos innego. Nikogo nie przekabaca bo nie maja argumentow. Kto sie boi guziczkow na cycuszkach? Dzieci? Moje dziecko samo odkrylo ze chlopcy maja jajeczka - choc wcale je do tego nie zachecalam i uwazam ze troche za wczesnie. Ale karac je nie bede. A guziczki na cycuszkach? No coz w swiecie doroslych (tych normalnych i o raczej pozytywnych doswiadczeniach erotycznych i intymnych) raczej odbiera sie taki obrazek az nadto jednoznacznie. Mysle ze niewiele jest mozliwosci tak ladnego ukazania seksualnosci z ktorej doznania sa tak jednakowo przyjemne dla obu stron! Tak drogie Panie niedowiarki - nie wiem czego sie boicie ale to jest az nadto piekne ze moj mezczyzna moimi piersiami nakreca tak samo siebie jak i mnie. Poza tym tekst swiadczy raczej o kreceniu mezczyznami czego Pan Gosc zapewne tez nie dyskutuje bo wydaje sie raczej oczywiste. Kwestia uprzedmiatawiania - no coz wszystkim stroskanym polecam straszliwe doznanie karmienia piersia. Otoz KOBIETa jest wowczas straszliwe uprzedmiotowiona - bo potwor ssie ja wylacznie dla zaspokojenia wlasnych jak najbardziej pierwotnych rzadz - (zwierzecego instynktu glodu) i o zgrozo - moglby to czynic inaczej t.j z butelki a robi w tak obrzydliwie naturalny sposob - poza tym nie wspomne tu o brutalnosci i bolu - czego dowodem (dla niedowiarkow) bywaja straszliwe - krwawiace i ropiejace rany na sutkach!!! Coz znam to z autopsji ale jakiez to cudowne uprzedmiotowienie. Reszty nie ma co dyskutowac- czysta bzdura. Wiem juz jak to sie stalo ze nie glosowalam na Leppera ani SLD a u nas stara bieda i u wladzy nie ci co chcialam. Mam nadzieje ze te poglady to tylko margines krzykaczy ale to tylko nikla nadzieja. Bardzo podziwiam pana Goscia - nie watpie ze prawdziwego faceta ktory wie czego chce w zyciu i nie boi sie wypowiadac na babskim forum idiotek ktore boja sie wykrecania wlasnego biustu... A mielismy taka ladna piosenke o zonie krasnoludka ktora meza walkowala... No i maz w roli ciasta to tylko mile i niewinne wspomnienie z dziecinstwa a biust w roli guziczka to meska zdrada i uprzedmiotowienie- przepraszam za wielkie slowo KRETYNKI. Wiecej juz nie powiem bo brak czasu i publiczna zniewaga - ale tak uwazam naprawde. I sadze ze kobiety w Polsce sa az za silne bo najbardziej szkodza wlasnie innym kobietom - czesto bardzo praktycznie. I nic dziwnego ze maz do domu przynosi kawaly o kobietach ktore to wyciagaja z mezow pieniadze. NO coz - teraz rozumiem - i tak sa bardzo wyrozumiali. Skadinad coraz wiecej kobiet przyjezdzajacych do Polski uwaza Polakow - mezczyzn za zagubionych i niezaradnych. I to prawda bo nie chodzi o to by byc macho ale prawdziwy facet wie czego chce w zyciu i nie musi rozgladac sie po katach. Wlasnie tak jak Gosciu napisal potrzebuje swej kobiety bo wlasnie ona i jej zadowolenie dodaje mu meskosci. To wlasnie np uslyszalam wczoraj od swojego faceta (meza od 9 lat) i choc to banal - to mysle ze prawda i jak najbardziej przyjemnie to slyszec. I nie dziwie sie ze mezczyzni sie w naszym kraju gubia bo sama doswiadczylam nieprzyjemnosci scierania sie z przemoznymi wplywami ´polskich matron´. Gdzie sie czlowiek nie obejrzy to baba - baba w sadzie, baba w przedszkolu, baba w poczekalni u lekarza - baba w urzedzie. I to taka wlasnie uciazliwa, wladcza, zarozumiala i wszystko wiedzaca i o zgrozo zlosliwa. I coz ja tez jestem baba ale taka jak wymienione - nie bede!!!!!! Dalej - kolejny argument z zycia Niemiec. Otoz najwiecej krzyczacych feministek jest gdzie? Otoz w Niemczech bylych - zachodnich. We wschodnich landach - o dziwo od zawsze wiecej kobiet pracujacych. W zachodnich jak najbardziej coraz wiecej siedzacych w domu. I nie z przyczyn zewnetrznych - bynajmniej - bo powszechnie wiadomo ze wlasnie w landach zachodnich jest najwyzsze bezrobocie. Opinia pracodawcow: (np profesora w instytucie naukowym) " Kiedy wszystkie (pracownice techniczne) zaszly nagle w ciaze bylem przerazony. Przybylem z zachodu i bylem pewien ze wszystkie nie wroca do pracy. I o to ku memu zdziwieniu wszystkie regularnie zagladaly mimo urlopu wypytujac czy na pewno beda mialy prace gdy wroca z urlopu!" Wniosek: Krzycza ci co szukaja wladzy a nie ci co naprawde chca pracowac i cos soba reprezentowac... Mysle ze wiecej o rzeczonych feministkach pisac nie trzeba. Wiarygodnosc przytoczonego tekstu chetnie potwierdze - tudziez podam namiary na osobe- oczywiscie rozsadnym wnioskodawcom bo to szanujacy sie profesor i czlonek licznych komisji naukowych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszkita Re: O pierś IP: *.dip.t-dialin.net 02.05.03, 17:20 Gość portalu: Bozena napisał(a): > Jestem kobieta lubie siebie lubie mezczyzn Potrafie zyc sama > (zylam pare lat sama z dzieckiem po rozwodzie) korzystam czsem z > "kobiecych szyuczek" np przy wnoszeniu szafy :) Plakat mnie nie > urazil mysle ze jest zabawny Bardzo nie chcialabym zyc w kraju > rzadzonym przez feministki One czesto sa jak bolszewicy wiedza > lepiej co potrzeba kobietom do szczescia meszczyznom pewnie tez > choc byc moze lepiej zeby wygineli > Nie ma potrzeby powolywac sie na przyklad Angli Polska byla i > jesy krajem silnych kobiet W kraju w ktorym co pokolenie byla > woja lub powstanie kobiety musialy byc silne Od zawsze to > kobieta decydowala o wszystkich sprawach w rodzinie takze o > sposobie wydawania pieniedzy edukacji dzieci Przeciez to > wyksztalcenie matki decyduje o tym czy dzieci ida na studia > Feministki kraje arabskie to miejsce gdzie kobiety sa naprawde > dyskryminowane Dlaczego nie ma swiatowego ruchu na rzecz kobiet > w krajach islamskich > Przepraszam za ewentualne bledy ortograficzne-dyslekcjia Bozena Droga Bozeno, Musze przyznac, ze wciaz najbardziej bola mnie wypowiedzi kobiet, ktorym tak jak Tobie nie podobaja sie idee feminizmu ( do czego maja oczywiscie prawo), ale ktore po kobiecemu i lekka raczka mieszaja z blotem feministki. Po pierwsze polecam Ci, zebys cos na temat feminizmu sobie poczytala, a potem juz nie bedziesz pisac tego, ze ferministki jak bolszewicy wiedza lepiej, czego chce kobieta. Powtarzam do znudzenia, liczac ze moze czasem dotrze - feministki podkreslaja role wolnego wyboru kobiety - chce miec rodzine czy nie, zrobic kariere czy zostac w domu i zeby kazda z tych opcji byla dobrowolnym wyborem. To np. feministki walcza o wzmocnienie statusu prawnego kobiet, ktore zdecydowaly sie zostac w domu. chodzi o rente itp, mysle, ze ten fakt Cie zaskoczyl. Nie wiem, czy w Polsce jest tak wiele silnych kobiet, skoro wciaz pracujac tyle samo co mezczyzni zarabiaja mniej, maja mniej prestizowe stanowiska mimo zdobytego wyksztalcenia. Nie wiem, skad ta teza o decydujacym wyksztalceniu matki ani o wydawanych pieniadzach. Byc moze te sytuacje znasz ze swojego doswiadczenia albo doswiadczenia Twojego otoczenia, tyle ze nieslusznie przenosisz to na ogol spoleczenstwa. A co do krajow islamskich - pragne Cie uspokoic, takie inicjatywy juz sa, mozesz sie wiec niezwlocznie przylaczyc. Tu ponadto opierasz sie rowniez na schematach - pozycja kobiety w krajach islamskich ma wiele slabszych stron ,ale i pozytywow. Wiedze o tym wszystkim mozna poglebic, miast potem na forum Wysokich operowac starym schematem myslowym, podobnie jak czyni to wiele osob wrogich ideom feminizmu i to niezlaeznie od plci. pozdrawiam Cie, Bozeno, serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: O pierś IP: *.dialup.mindspring.com 03.05.03, 02:49 Droga Myszkito! Mialam napisac Bozenie to samo, ale wobec faktu ze z ust mi to wyjelas - wypada mi tylko sie podpisac po Twoim postem i wyrazic, podobnie jak, Ty, nadzieje, ze moze kiedys dotrze... Przy czym mam taka pesymistyczna obserwacje: ilekroc probuje jakiemus przeciwnikowi (przeciwniczce) feminizmu wylozyc powyzsze racje, (przy czym moja wiarygodnosc pomniejsza w ich oczach fakt, ze nie jestem paszczurem, mam meza i dziecko i nie jestem zrujnowana zyciem) to te osoby najczesciej reaguja tak: "Och doprawdy? No to ty nie jestes zadna feministka. Ty w ogole nie wiesz co to jest feminizm." No i kto tu jest bardziej radykalny i niereformowalny? Z feministycznym pozdrowieniem dla Ciebie, Bozeny i zony Wielokropka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: O pierś IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 03.05.03, 03:12 Gość portalu: lolyta napisał(a): > Z feministycznym pozdrowieniem dla Ciebie, Bozeny i zony Wielokropka. Cos od siebie. Tak sie zlozylo, ze zona nie siedzi akurat tu pod bokiem (ups... przy boku) , pomimo iz wie, ze spedzam tu duzo czasu na forum kobieta, wymawiajac mi czasami, ze ja tylko trace swoj cenny czas (co wcale nie oznacza, ze Was nie ceni czy cos w tym sensie)ale jako jej maz poczulem sie by podziekowac Ci za pozdrowienia dla niej. DZIEKUJE!!! Nie przepuszcze tej okazji. Powiem jej, ze jedna z feministek przekazala jej pozdrowienia. Jestem ciekawy jej (zony) reakcji. Znajac ja, pewnie zainteresuje sie troche, zapyta jak do tego doszlo, co bylo przyczyna pozdrowien itp. Nie wiem czy bede trafny ze swoimi odpowiedziami dla niej. Nie sadze jednak by chciala tu cos pisac (zna jezyk polski, ale bardzo slabo). Osobiscie czuje sie wspaniale, ze swoim glupim pisaniem ogolnie, "wystaralem" sie, choc w wiekszosci i tak za Twoja dobrocia, otrzymac zaszczytne FEMINISTYCZNE pozdrowienia dla swojej kochanej zony. Mysle ze one ja uciesza. Utwierdzi to ja w przekonaniu, ze nie tylko ja dbam o nia, ale i Wy tez Feministki. I jak Was za to nie kochac? Jezeli chcesz znac jej prawdziwa reakcje daj znac. Pozdrawiam (narazie tylko od siebie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: O pierś IP: *.dialup.mindspring.com 03.05.03, 03:26 Gość portalu: .................. napisał(a): (zna jezyk polski, ale bardzo slabo). O! To tak, jak moj malzonek! Jego pierwsze polskie slowa to bylo "masz fajne cycki...." Dziekuje za pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: O pierś IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 03.05.03, 03:48 Gość portalu: lolyta napisał(a): > O! To tak, jak moj malzonek! Jego pierwsze polskie slowa to bylo "masz fajne > cycki...." > > Dziekuje za pozdrowienia. No to znasz nas (mezczyzn) dobrze. Widocznie trafil i to nie tylko z cyckami, skoro jestes jego zona. Wierze mu na slowo. Cieszy mnie, ze kolejna rozmowczyni jest "wyksztalcona" w naturalne zasoby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: O pierś IP: *.dialup.mindspring.com 03.05.03, 05:23 No dziekuje za cieple slowa. A jeszcze taka uwaga mi sie nasuwa co do tej feministki od Afganistanu, co tak zrazila Twoja zone... Przykro mi, ze malzonka akurat na taki egzemplarz trafila. Feministki, podobnie jak politycy, profesorowie, duchowni czy managerowie sa rozne - madre i glupie, lepiej i gorzej poinformowane, bardziej i mniej radykalne. Sam napisales, ze kazda kobieta jest inna - feministek tez to dotyczy. Co do nieszczesliwych muzulmanek, bywalam w muzulmanskich krajach (choc nie w Afganistanie) i, no, na tamtejsze slonce zakutanie jest calkiem dobra metoda, sama ja stosowalam, jesli zas chodzi o zaslanianie twarzy, to nie jest wymysl Islamu tylko kiedys byl to tam przywilej wolnych kobiet i powod do dumy - w czasach, kiedy istnialo niewolnictwo. I tak sie ostalo. Pani ktora rozmawiala z Twoja zona widocznie nie wiedziala o tym i ulegla pro-zachodniej propagandzie, ale do tego nie trzeba byc feministka. Sama jakis czas temu rozmawialam z pewnym Niemcem, bynajmniej feministka on nie byl, a prezentowal dokladnie takie samo stanowisko, ze tamtejsza kultura to syf i tylko Zachod moze ich uratowac, nawet za cene brutalnej interwencji. Pienil sie przy tym strasznie, kiedy probowalam mu wytlumaczyc ze jakos dziwnie kobiety ktore spotykalam w tamtych krajach byly usmiechniete i nie wygladaly na gnebione, po angielsku mowily nie gorzej niz niejeden magister w Polsce a tamta kultura nie jest ani lepsza, ani gorsza tylko inna, to mu takie bable z uszu i z nosa szly, ze niby jak ja w ogole moge tak mowic... (rzecz byla przed 11 wrzesnia, kwestia terroryzmu nie miala w dyskusji miejsca). Tak wiec, nie jest tak, ze to feministki maja monopol na "ustawianie" ludziom zycia. Przyklady widac w tym watku - kolega Hal 9000 mowi kobietom, co im sie w mezczyznach podoba, Ty sam zauwazasz ze kobieta aspirujaca do urzedu prezydenckiego zostalaby obwieszona psami przez mezczyzn... a swiat, do ktorego daza feministki, przynajmniej te, z ktorymi mnie jest po drodze, polega na tym, ze ani ja Halowi, ani HAL mnie nie mowimy, co nam sie powinno podobac, a mezczyzni i kobiety beda wieszac psy na kandydatach wtedy, kiedy okaze sie ze kandydaci sa denni, a nie, ze sa tej lub innej plci. Mam nadzieje, ze Twoja zona nie ma nic przeciwko takiej wersji feminizmu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: O pierś IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 03.05.03, 21:45 Gość portalu: lolyta napisał(a): > No dziekuje za cieple slowa. > A jeszcze taka uwaga mi sie nasuwa co do tej feministki od Afganistanu, co tak > zrazila Twoja zone... > Przykro mi, ze malzonka akurat na taki egzemplarz trafila. Feministki, podobnie > > jak politycy, profesorowie, duchowni czy managerowie sa rozne - madre i glupie, > > lepiej i gorzej poinformowane, bardziej i mniej radykalne. Sam napisales, ze > kazda kobieta jest inna - feministek tez to dotyczy. > Co do nieszczesliwych muzulmanek, bywalam w muzulmanskich krajach (choc nie w > Afganistanie) i, no, na tamtejsze slonce zakutanie jest calkiem dobra metoda, > sama ja stosowalam, jesli zas chodzi o zaslanianie twarzy, to nie jest wymysl > Islamu tylko kiedys byl to tam przywilej wolnych kobiet i powod do dumy - w > czasach, kiedy istnialo niewolnictwo. I tak sie ostalo. Pani ktora rozmawiala z > > Twoja zona widocznie nie wiedziala o tym i ulegla pro-zachodniej propagandzie, > ale do tego nie trzeba byc feministka. Sama jakis czas temu rozmawialam z > pewnym Niemcem, bynajmniej feministka on nie byl, a prezentowal dokladnie takie > > samo stanowisko, ze tamtejsza kultura to syf i tylko Zachod moze ich uratowac, > nawet za cene brutalnej interwencji. Pienil sie przy tym strasznie, kiedy > probowalam mu wytlumaczyc ze jakos dziwnie kobiety ktore spotykalam w tamtych > krajach byly usmiechniete i nie wygladaly na gnebione, po angielsku mowily nie > gorzej niz niejeden magister w Polsce a tamta kultura nie jest ani lepsza, ani > gorsza tylko inna, to mu takie bable z uszu i z nosa szly, ze niby jak ja w > ogole moge tak mowic... (rzecz byla przed 11 wrzesnia, kwestia terroryzmu nie > miala w dyskusji miejsca). > Tak wiec, nie jest tak, ze to feministki maja monopol na "ustawianie" ludziom > zycia. Przyklady widac w tym watku - kolega Hal 9000 mowi kobietom, co im sie w > > mezczyznach podoba, Ty sam zauwazasz ze kobieta aspirujaca do urzedu > prezydenckiego zostalaby obwieszona psami przez mezczyzn... a swiat, do ktorego > > daza feministki, przynajmniej te, z ktorymi mnie jest po drodze, polega na tym, > > ze ani ja Halowi, ani HAL mnie nie mowimy, co nam sie powinno podobac, a > mezczyzni i kobiety beda wieszac psy na kandydatach wtedy, kiedy okaze sie ze > kandydaci sa denni, a nie, ze sa tej lub innej plci. > Mam nadzieje, ze Twoja zona nie ma nic przeciwko takiej wersji feminizmu :-) Zgodze sie z Toba tutaj. Twoje pisanie wydaje sie logiczne i zasluguje na moja akceptacje. Zle mnie zrozumialas z ta prezydencka pozycja, ale to raczej jest moja wina, ze nie potrafilem sprecyzowac mysli. Otoz to wieszanie psow na niej, nie mialo niczego wspolnego z jej plcia (jako kobiety) lecz z uzeraniem sie politykow, co ma miejsce u nich na codzien. Ona tam bedac musialaby "walczyc" zarowno z wyboru jak i koniecznosci nie raz, bedac zdana na obelgi ze strony mezczyzn i kobiet rowniez. Ten swiat (polityczny) taki jest i nikt go nie zmieni. Przynajmniej nie zanosi sie na to. Pozdrawiam slicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ktoś Re: O pierś IP: *.upc-f.chello.nl 05.05.03, 18:35 Dzięki, Dziewczyny... że mi przypomiałyście, że feminizm to wolny wybór, bo dyskusje, które ostatnio na ten temat prowadzę kompletnie zbiły mnie z tropu i postawiły po raz kolejny przed pytaniem: "Cóż to, do cholery, ten feminizm???" Podpisuję się pod takim feminizmem całą sobą!!! Pozdrawiam Wszystkich. PS A żona Wielokropka to już mnie tak ciekawi że aż...!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: O pierś IP: *.toya.net.pl 02.05.03, 21:53 i tutaj jest widoczna twoja nie wiedza , bo w krajach islamskich istnieja ruchy feministyczne, zreszta bardzo prezna , a Afganistan jest dosc slawny(tak myslalam) z tego, ze jest tam tak bogata mysl feministyczna, przykro, ze nie znajac tematu tak czesto kierujemy sie obiegowymi opiniami, ja jestem feministka i jestem z tego dumna, co nie oznacz ,ze najpierw jestem czlowiekiem i tu plec nie ma znaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
doroszka Re: O pierś 02.05.03, 11:07 Plakat nie jest świetny, bo jako socjolog za dużo wiem o społecznym oddziaływaniu takich przekazów. Nie sądzę, żeby w Szwecji przykładowo, taki plakat mógł zawisnąc na ulicy. Piersi - owszem - śliczne. Ale bez tych pokręteł. Co do artykułu - Panie z radia wszystko poplątały, rzuciły garścią stereotypów na temat kobiet, feminizmu. A przede wszyskim popisały się totalną nieznajomością tematu dyskryminacji kobiet na rynku pracy (ta negocjacja kontraktu itd. śmiechu warte). Ich to - być może - nie dotyczy (na wyższych stanowiskach, gdy się ma władzę, kobiety rzadko spotykają się z dyskryminacją), i w sumie nie dziwię się, że nie chcą widzieć prawdziwego stanu rzeczy, bo im dobrze. Poza tym muszą mówić to, co mówią, bo inaczej - czuję - wyrzuciliby je z tego męskiego radia :) W ogóle śmiesznie jest, gdy się czyta ten artykuł i to, co one mówią, bo widać z ich wypowiedzi, że demonizują feminizm, nie znają kobiet-feministek, a sobie przypisują (na dowód tego, że nie są feministkami) właśnie cechy feministek. :))) poplątanie! Ale cóż - musza walczyć o swoją pracę. Dlatego mówią, że dyskryminacji nie ma w naszym pięknym kraju, a feministki to baby-dziwo. :)) A tak swoją drogą - która chce, żeby jej facet wyobrażał sobie, że kręci jej cyckami? Ja nie chcę. A cycki na plakacie - jak już powiedziałam - są OK. Tylko te pokrętła. Co najmniej niesmaczne. Choć copywritera mają dobrego - chasełko lekkie i nośne jak widać. Tylko takie dziwne uczucie pozostaje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: O pierś IP: warspite.ch.u* 02.05.03, 11:39 Zgadzam sie w zupelnosci. Piersi super-pokretla na nich -nie. Niewatpliwie reklama kontrowersyjna to dobra reklama. Ja tylko jestem ciekawa czy gdyby zamiast kobiecych piersi wstawic "fragment" nagiego mezczyzny z pokretlami lub kobiecymi dlonmi, to czy byloby to rownie zabawne i OK dla panow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: O pierś IP: *.puebla.megared.net.mx 02.05.03, 18:30 mysle, ze wtedy to by sie zaczelo!!!!!!!!!!!!!!! nieznalaska juz ma sprawy w sadzie. wtedy to by sie dzialo, wojna. ta, ktora by to wymyslila ( nie wydaje mi sie zeby to wymyslil facet)to bylaby dopiero FEMINISTKA. swoja droga to niesamowite, ze dyskusja toczy sie miedzy kobietami. Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: O pierś 02.05.03, 20:36 Gość portalu: e napisał(a): > Ja tylko jestem ciekawa czy gdyby zamiast kobiecych piersi wstawic "fragment" > nagiego mezczyzny z pokretlami lub kobiecymi dlonmi, to czy byloby to rownie > zabawne i OK dla panow? Mężczyzn to by nie zainteresowało (no chyba, że gejów) a kobiety z tego co wiem nie są wzrokowcami i pokazanie im nagiego mężczyzny (z pokrętłami czy bez) raczej nie wzbudziłoby w nich zainteresowania (prawda drogie kobiety, wy wolicie gdy wam się czule szepce do ucha niż pokazuje nago:). No chyba, że wśród feministek, z powodów ideologicznych (dla równowagi:). Ale jeżeli jakaś kobieta (feministka) uparła by się, aby coś takiego pokazać, to mnie to ani grzeje ani ziębi. Możecie sobie wieszać... :-) Pozdrawiam serdecznie, Odpowiedz Link Zgłoś
doroszka Re: O pierś 03.05.03, 12:16 hal9000 napisał: > Gość portalu: e napisał(a): > > > Ja tylko jestem ciekawa czy gdyby zamiast kobiecych piersi wstawic "fragme > nt" > > nagiego mezczyzny z pokretlami lub kobiecymi dlonmi, to czy byloby to rown > ie > > zabawne i OK dla panow? > > Mężczyzn to by nie zainteresowało (no chyba, że gejów) a kobiety z tego co wiem > > nie są wzrokowcami No, nie generalizujmy. :) Prawda jest taka, że "nie wzrokowcy" to większość kobiet. :) A jak któraś jest wzrokowcem, to co? Baba-dziwo? ;) Pamiętam , jak na sławetnych naukach przedmałżenskich (polecam każdemu miłośnikowi Monty Pythona) Pan Wielce Doświadczony uczył nas, że mezczyźni to urodzeni podróżnicy, orientację przestrzenną mają w głowie wrytą na stałe przez naturę i w ogóle. A kobiety nie mają jej za grosz - zgubią się wszędzie, a na mapie się nie znają. Śmialiśmy się strasznie, bo z moim małżeństwie jest dokładnie odwrotnie - ja mam orientację przestrzenną znakomitą, a mój mąż potrzebuje częśto moich wskazówek dot. tego, jak dojechać gdzies, gdzie już kilka razy był. gdy jedziemy gdzieś w niznane samochodem, on prowadzi (bo w manewrach przy kierownicy jest lepszy), a ja jestem pilotem z mapą na kolanach. Zamienienie się rolami byłoby porażką. Ja przy kierownicy sobie radzę, ale on chyba wyrzuciłby mapę przez okno, bo porywczy jest. ;) Dlatego radzę wszelkie "bo kobiety to są takie, a mężczyxni tacy" brać z przymróżeniem oka. i pokazanie im nagiego mężczyzny (z pokrętłami czy bez) > raczej nie wzbudziłoby w nich zainteresowania (prawda drogie kobiety, wy > wolicie gdy wam się czule szepce do ucha niż pokazuje nago:). Heh! I jedno i drugie, ma sie rozumieć. :) No chyba, że > wśród feministek, z powodów ideologicznych (dla równowagi:). Obawiam się, hal, że nie znasz realiów. :) Feministki raczej mało rzeczy robią z powodów ideologicznych. :)) Wszystkie raczej dążą do zmiany konkretnych realiów. Kolejny głupi stereotyp. tak jak z tym paleniem staników - sorry, że burze złudzenia, ale tego palenia staników nie było. :) Pozdrawiam. :)) Doroszka > > Ale jeżeli jakaś kobieta (feministka) uparła by się, aby coś takiego pokazać, > to mnie to ani grzeje ani ziębi. Możecie sobie wieszać... :-) > > Pozdrawiam serdecznie, Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: O pierś 03.05.03, 12:37 doroszka napisała: > No, nie generalizujmy. :) > Prawda jest taka, że "nie wzrokowcy" to większość kobiet. :) A jak któraś > jest wzrokowcem, to co? Baba-dziwo? ;) Oczywiście, że nie!!! Takie obserwacje są tylko statystyczne. Tak więc, jeżeli mówię, że dla kobiet bodźce wzrokowe nie są na pierwszym miejscu, to mam na myśli że większość kobiet tak ma. A jeżeli kobieta ma jakieś cechy typowe dla mężczyzn to nie oznacza to, że jest gorszą kobietą. Ja np. mam pewne cechy charakteru typowe dla kobiet, ale nie uważam się przez to za gorszego mężczyznę. Zresztą w moim przypadku cechy męskie wyraźnie dominują... :))))) > Pamiętam , jak na sławetnych naukach przedmałżenskich (polecam każdemu > miłośnikowi Monty Pythona) Pan Wielce Doświadczony uczył nas, że mezczyźni to > urodzeni podróżnicy, orientację przestrzenną mają w głowie wrytą na stałe > przez naturę i w ogóle. A kobiety nie mają jej za grosz - zgubią się > wszędzie, a na mapie się nie znają. Znowu, to obserwacja statystyczna... :))) Mężczyżni z reguły mają lepszą orientację przestrzenną. Kobiety lepszą "orientację społeczną", tzn lepiej wyczuwają układy międzyludzkie, wszelkie drobne niuanse itp. Dlatego też więcej (statystycznie!!!) mówią, bo mowa służy do podtrzymywania więzi międzyludzkich... > Śmialiśmy się strasznie, bo z moim małżeństwie jest dokładnie odwrotnie - ja > mam orientację przestrzenną znakomitą, a mój mąż potrzebuje częśto moich > wskazówek dot. tego, jak dojechać gdzies, gdzie już kilka razy był. gdy > jedziemy gdzieś w niznane samochodem, on prowadzi (bo w manewrach przy > kierownicy jest lepszy), a ja jestem pilotem z mapą na kolanach. Zamienienie > się rolami byłoby porażką. Ja przy kierownicy sobie radzę, ale on chyba > wyrzuciłby mapę przez okno, bo porywczy jest. ;) A jeżeli masz jechać na południe, to co robisz? Trzymasz mapę normalnie, czy obracasz ją, aby była zdgodna z kierunkiem jazdy, czyli w tym przypadku "do góry nogami"? > Dlatego radzę wszelkie "bo kobiety to są takie, a mężczyxni tacy" brać z > przymróżeniem oka. Tzn. pamiętać o tym, że są to "prawdy" tylko statystyczne... > i pokazanie im nagiego mężczyzny (z pokrętłami czy bez) > > raczej nie wzbudziłoby w nich zainteresowania (prawda drogie kobiety, wy > > wolicie gdy wam się czule szepce do ucha niż pokazuje nago:). > > Heh! I jedno i drugie, ma sie rozumieć. :) A co jest ważniejsze w Twoim przypadku? :) > No chyba, że wśród feministek, z powodów ideologicznych (dla równowagi:). > Obawiam się, hal, że nie znasz realiów. :) Feministki raczej mało rzeczy > robią z powodów ideologicznych. :)) Wszystkie raczej dążą do zmiany > konkretnych realiów. Zgoda :))) > Kolejny głupi stereotyp. tak jak z tym paleniem staników - sorry, że burze > złudzenia, ale tego palenia staników nie było. :) OK. > Pozdrawiam. :)) > Doroszka Ja również pozdrawiam bardzo serdecznie, Odpowiedz Link Zgłoś
doroszka Re: O pierś 03.05.03, 18:48 hal9000 napisał: > A jeżeli masz jechać na południe, to co robisz? Trzymasz mapę normalnie, czy > obracasz ją, aby była zdgodna z kierunkiem jazdy, czyli w tym przypadku "do > góry nogami"? > :))) Trzymam ja normalnie. Jak już napisałam, mam świetną orientację przestrzenna i potrafie się zorientować, że skoro skręcamy w prawo (jadąc na południe) to na mapie będzie w lewo. > > Dlatego radzę wszelkie "bo kobiety to są takie, a mężczyxni tacy" brać z > > przymróżeniem oka. > > Tzn. pamiętać o tym, że są to "prawdy" tylko statystyczne... No własnie - dlatego jestem uczulona na mówienie typu "kobiety to, męzczyźni to", ja się zawsze pilnuję, żeby mówić "większość kobiet to, większość mężczyzn tamot"... > > > i pokazanie im nagiego mężczyzny (z pokrętłami czy bez) > > > raczej nie wzbudziłoby w nich zainteresowania (prawda drogie kobiety, > wy > > > wolicie gdy wam się czule szepce do ucha niż pokazuje nago:). > > > > Heh! I jedno i drugie, ma sie rozumieć. :) > > A co jest ważniejsze w Twoim przypadku? :) Hmmm... zależy od sytuacji ma się rozumieć. I od inwencji twórczej. Do ucha można szeptać zarówno naiwne głupoty, jak i inteligentne świństewka. W różny sposób można pokazać też nagie ciało. Ale rozumiem, że chodzi ci o ten najlepszy sposób szeptania i pokazywania się nago ;) Otóż oba sposoby są dla mnie równorzędne. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: O pierś 03.05.03, 19:04 doroszka napisała: > :))) Trzymam ja normalnie. Jak już napisałam, mam świetną orientację > przestrzenna i potrafie się zorientować, że skoro skręcamy w prawo (jadąc na > południe) to na mapie będzie w lewo. No to faktycznie dysponujesz "męskim" typem orientacji przestrzennej... Pamiętaj o interpretacji statystycznej... :))))) > > A co jest ważniejsze w Twoim przypadku? :) > > Hmmm... zależy od sytuacji ma się rozumieć. I od inwencji twórczej. Do ucha > można szeptać zarówno naiwne głupoty, jak i inteligentne świństewka. W różny > sposób można pokazać też nagie ciało. Ale rozumiem, że chodzi ci o ten > najlepszy sposób szeptania i pokazywania się nago ;) Otóż oba sposoby są dla > mnie równorzędne. Dla mnie bodźce wzrokowe są dalece bardziej istotne niż głosowe. :) Pozdrawiam serdecznie, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: O pierś IP: *.dialup.mindspring.com 03.05.03, 02:12 Gość portalu: e napisał(a): > Zgadzam sie w zupelnosci. Piersi super-pokretla na nich -nie. Niewatpliwie > reklama kontrowersyjna to dobra reklama. > Ja tylko jestem ciekawa czy gdyby zamiast kobiecych piersi wstawic "fragment" > nagiego mezczyzny z pokretlami lub kobiecymi dlonmi, to czy byloby to rownie > zabawne i OK dla panow? Nie, i na tym caly bajer polega. Ponoc ktoras z organizacji kobiecych przygotowala billboardzik z penisem na sznurku i podpisem "to nas pociaga" czy jakos tak, i odpowiednie instytucje odmowily umieszczenia plakatu na miescie tlumaczac ze to pornografia... A gdzie tu pornografia?! Penis jest pekny jak piersi, jest takim samym cudem natury, czyz nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: O pierś IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 03.05.03, 02:53 Gość portalu: lolyta napisał(a): > > Penis jest pekny jak > piersi, jest takim samym cudem natury, czyz nie? Dziewczyno, toz to nieba a ziemia, dzien i noc. Jak mozesz zrownywac penisa do piersi. Ok, nie gniewaj sie, ja Cie moge tylko probowac zrozumiec. Nie Ty jedna penisa lubisz. Mnie sie przyszlo tym zaszczytem Waszego ubostwienia cieszyc nie raz (w lozku najbardziej go doceniacie w swej, i jego, wlasciwej ekspresji; bron boze bym tu sie soba chwalil, choc nie wykluczam tej okazji). Jednak -Twoje piersi sa kochane, a moj penis........poprostu jest. Bez Twojej (Waszej kobiecej, raczej powinienem napisac) natury cudownej on bylby zupelnie niepotrzebny (sikac mozna inaczej, Ty jako kobieta wiesz lepiej, jak). Juz mialem zakonczyc, ale nasunela mi sie jedna mysl. Jezeli faktycznie penis i biust kobiecy sa dla Ciebie cudem jednolikim, to, czy Ty czasem nie jestes ta z licznych (nielicznych?) "bi"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: O pierś IP: *.dialup.mindspring.com 03.05.03, 16:47 Nie, nie jestem "bi", choc nie wiadomo, co za niespodzianki zycie przyniesie... Gdybym byla facetem i uwielbiala na rowni piersi i penisy, no to wtedy moznaby sie zastanawiac... Faktem jest, ze piersi sa bardziej dekoracyjne, nawet dla mnie jako kobiety, ale, no jakos tak jestesmy zrobieni ze mezczyzni sie nawzajem swoimi penisami nie zachwycaja i nie mam zamiaru ich do tego zmuszac, a damom sie inne biusty moga podobac. Ale penis i w ogole caly czlowiek cudem dla mnie jest i tyle. Przeciez gdyby nie bylo w nim dla mnie nic pociagajacego, to bym sobie osobnika z czyms takim w moim lozku nie zyczyla i wlasnie wtedy musialabym rozpatrzec opcje zmiany orientacji :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ktoś Re: O pierś IP: *.upc-f.chello.nl 05.05.03, 19:27 Gość portalu: lolyta napisał(a): Faktem jest, ze piersi sa bardziej dekoracyjne, nawet dla > mnie jako kobiety, ale, no jakos tak jestesmy zrobieni ze mezczyzni sie > nawzajem swoimi penisami nie zachwycaja i nie mam zamiaru ich do tego zmuszac, > a damom sie inne biusty moga podobac. Droga Lolyto, bo ja wiem, czy tak już jesteśmy zrobieni... bo ja wiem, czy to kwestia natury...? a może to kwestia akceptacji społecznej? Kobiety mogą się nawet za ręce trzymać i się nie powie tak szybko - lesbijki. A mężczyźni...? Niech tylko spróbują.. Pozdrawiam. PS Pozdrawiam serdecznie też Wielokropka, bo przy ostatnim Twoim poście popłakałam się ze śmiechu... Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: O pierś 02.05.03, 20:55 doroszka napisała: > Piersi - owszem - śliczne. Ale bez tych pokręteł. Mnie też bardziej podobałyby się piersi bez pokręteł... Ech... :))))) Ale w ramach zagwarantowania swobody artystycznej wypowiedzi, nie będę się domagał wysłania owego artysty to kolonii karnej czy też zakazu wieszania takich piersi z pokrętłami w ramach propagowania zdrowego realizmu... (feministycznego chciałoby się powiedzieć:)))) W końcu Picasso też nie każdemu musi się podobać... Pozdrawiam serdecznie, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AAL Re: O pierś IP: *.student.pw.edu.pl 02.05.03, 12:59 Wprawdzie mówi się, że nie ma nieatrakcyjnych kobiet, tylko czasem wina brak, ale... Nie wiem czy jestem osamotniony w przekonaniu, że większość feministek, jeśli nie wszystkie, wyrządza sobie samodzielnie kolejne szkody. Tak jak doprowadziły już do absurdalnego stanu, że mężczyzna jadący w windzie nie wie co ma zrobić z oczami - jak spojrzy na "jędrną 3" będzie to zaatakowane jako molestowanie i uwłaczanie godności (choć w gruncie rzeczy to nie facet wystawił tą "3" na widok publiuczny, najczęściej jeszcze w sposób wyjątkowo wyzywający, jeśli zaś będzie udawał, że jej nie widzi, to szanowna feministka będzie krzyczeć, że ją ignoruje, dyskryminuje, traktuje jak powietrze. Jakie jest wobec tego wyjście ??? Ja go nie widzę !!! W tym samym czasie kobiety patrzą na nas w równie specyficzny sposób, tyle, że nam to nie przeszkadza, przeciwnie niejednokrotnie sprawia przyjemność. A skoro paniom feministkom tak bardzo przeszkadxa nasz pociąg do waszych piersi, to proponuję nja znak protestu, za przykładem waszych dawnych popleczniczek Amazonek, amputujcie sobie piersi. Wtedy już napewno będziecie bezpieczne - żaden facet nie będzie miał co podziwiać, a o to wam najwyraźniej chodzi !!! Mam tylko nadzieję, że na tą formę protestu zdecydują się w pierwszej kolejności panie z OŚKi i dadzą tym samym wspaniały przykład do naśladowania. A tak przy okazji: czy szanowne panie z OŚKi podczas seksu z mężczyzną (znalazł się chyba jakiś zdesperowany amator mocnych wrażeń ???) zakuwają swój biust w stalową zbroję i opatrują go napisem "Wstęp wzbroniony !!!" ??? Walczycie z naturą, a najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że w tej walce sromotnie przegrywacie, ponosząc coraz większe straty. Doprowadziłyście do stanu, gdy 30-kilkuletnie panie maszerują 2-3 po ulicy, do kina, na imprezę, bo dziś ich "okres przydatności do spożycia" bezpowrotnie minął (nie interesują się już nimi tacy kandydaci, jakich by chciały - już "zorganizowali sobie młodsze konkurentki, które jeszcze pobłyszczą przez kilka lat), a kiedyś odzrucały kolejne propozycje w przekonaniu ża sukces zawodowy zapewni im wszystko. Uśpiony na ten czas instynkt macierzyński obudził się jednak zbyt późno, na skutek czego sznowne panie nie mają już tylu ofert, a nierzadko muszą wybierać pośród "mniejszego zła". Na wszystko jest czas i nie zabużajcie tego porządku - bo to szkodzi później wam samym. Nie wiem czy czytaliście raport POLITYKI na temat rezygnacji z macierzyństwa, na rzecz kariery zawodowej? Zastanawia mnie tylko komu owe panie zostawią później cały dorobek swego życia ??? KORPORACJI którą budowały ??? Dlaczego 70% z nich w wieku 40-50 lat popada w ciężką depresję i obłąkańczo szuka sensu życia ??? Czyżby resztka instynktu samozachowawczego ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelly Re: O pierś IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.05.03, 13:44 ... chciałabym tylko zauważyć, że są kobiety, które takie rzeczy - "pokrętła na piersiach" itop. - kręcą... Problem z feministkami polega również na tym,że starają się one wyznaczyć model seksualności kobiecej, jedyny do przyjęcia - w tym wypadku na przykład to, że kobiety nie lubia i nie chcą dominacji. Feministki wyznaczaja kobiecą poprawność seksualną - a jeśli mam skłonności masochistyczne to co? nie powinnam? czy tak naprawde to tylko wydaje mi sie, ze je mam, bo to mężczyźni mi to wmowili? Mi sie plakat podoba, gdyz gra na tym, co mnie - i mysle ze z pewnością pare innych kobiet - faktycznie podnieca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: O pierś IP: *.eu.unilever.com 02.05.03, 14:23 Tak, wlasnie o to chodzi zeby miec wolnosc wyboru. Ciebie kreci plakat, mnie srednio. Ja wyrazam swoja opinie, a Ty swoja. Problem zaczyna sie tam, gdzie zaczynamy oceniac czyje preferencje sa lepsze lub gorsze. Poniewaz kobiety zarabiaja coraz lepiej, tak wiec pojawiaja sie reklamy wykorzystujace rowniez nagie ciala mezczyzn do sprzedzy roznych produktow. Czy sa one interesujace to juz kwestia gustu. Notabene tu gdzie mieszkam (UK)reklamy sa duzo bardziej dowcipne niz w PL. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: O pierś IP: *.puebla.megared.net.mx 02.05.03, 18:54 > > Problem z feministkami polega również na tym,że > starają się one wyznaczyć model seksualności kobiecej, jedyny do przyjęcia - w > tym wypadku na przykład to, że kobiety nie lubia i nie chcą dominacji. problem z niefeministkami pòlega na tym, ze nie rozumieja, ze feministki chca WOLNOSCI WYBORU - kurwa mozesz zostac czy tego chcesz czy nie, ale prezydentem nawet jakbys bardzo chciala to nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: O pierś IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 02.05.03, 20:18 Gość portalu: lady napisał(a): > > > problem z niefeministkami polega na tym, ze nie rozumieja, ze feministki > chca > WOLNOSCI WYBORU - kurwa mozesz zostac czy tego chcesz czy nie, ale prezydentem > nawet jakbys bardzo chciala to nie. Ej, tak wysoko nie mierz. Prezydentura???? Toz to wtedy chlopy dopiero beda psy na Tobie wieszac. Potrafisz sie obronic??? Popatrz na Margaret Thather. Ta musiala byc "zelazna". Dalej nia jest. Moze zmien religie. W muzulmanskim swiecie ponoc kobiecie latwiej zostac szefem panstwa. W Pakistanie byla Butho, w Turcji nie tak dawno, w Indonezji obecnie jest. Pani nowa prezydent -pomysl nad tym. Twoj wierny doradca. Z pozdrowieniami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: O pierś IP: *.puebla.megared.net.mx 03.05.03, 18:22 Gość portalu: .................. napisał(a): > Moze zmien religie. W muzulmanskim swiecie ponoc kobiecie latwiej > zostac szefem panstwa. a po co mam zmieniac szerokosc geograficzna.?? mi sie tu podoba!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelly Re: O pierś IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.05.03, 22:55 Gość portalu: lady napisał(a): > problem z niefeministkami pòlega na tym, ze nie rozumieja, ze feministki > chca > WOLNOSCI WYBORU - kurwa mozesz zostac czy tego chcesz czy nie, ale prezydentem > nawet jakbys bardzo chciala to nie. Dlaczego feministki uważają, że kobiety wyrażające swoją seksualność to od razu kurwy? coś niebezpiecznie wam blisko do skrajnej prawicy - zreszta wiadomo to juz od dziesiątek lat: por. dyskusję o pornografii w USA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: O pierś IP: *.dialup.mindspring.com 03.05.03, 03:00 Chyba zle zrozumialas wypowiedz o mozliwosci zostaniu kurwa. Tu nie chodzilo o preferencje seksualne - tu chodzilo o mozliwosci wyboru kariery zawodowej, jakze roznie rozumiane dla kobiet i mezczyzn. Kolega Wielokropek, na ten przyklad, od razu stwierdzil, ze kandydowanie na prezydenta przez kobiete to "mierzenie za wysoko", zauwaz, ze mozliwosc zostania kurwa pominal milczeniem, widac przyjal, ze to calkiem naturalna droga zawodowa dla kobiety... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: O pierś IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 03.05.03, 03:43 Gość portalu: lolyta napisał(a): > Chyba zle zrozumialas wypowiedz o mozliwosci zostaniu kurwa. Tu nie chodzilo o > preferencje seksualne - tu chodzilo o mozliwosci wyboru kariery zawodowej, > jakze roznie rozumiane dla kobiet i mezczyzn. Kolega Wielokropek, na ten > przyklad, od razu stwierdzil, ze kandydowanie na prezydenta przez kobiete to > "mierzenie za wysoko", zauwaz, ze mozliwosc zostania kurwa pominal milczeniem, > widac przyjal, ze to calkiem naturalna droga zawodowa dla kobiety... Sluchaj lolyta. Ja potraktowalem te sprawe luzem, zartujaco. Prezydent jest tylko jeden. Tak wiec nie powinien to byc ogolny problem dla kobiet (moje zdanie) Ja jestem mezczyzna, ale ani mi sie sni o prezydenturze. Znowu zartujaco powiem. Juz Ty masz wieksze szanse nia zostac, bo z Kwasniewskim mozesz sie dogadac i on Ci miejsce zacne byc moze ustapi. Wybacz, jezeli moj zart jest niesmaczny (i pewnie tak). Tu wcale nie chce Ciebie ponizac, czy brac pod kategorie tych luznych kobiet, poprostu zartuje, nie pytajac tez Kwasniewskiego o zdanie pomimo iz sprawa tyczy sie jego rowniez. Wystawcie kobiete na kandydata, a moze cos sie zmieni. Podalem swiat muzulmanski dla czesciowego porownania. Nie moge sie wypowiadac na temat poruszonej tu "kurwy", ale wiem, ze nikt z nas Was sila do tego nie zmusza (pomijam sporadyczne przypadki przez niektorych mezczyzn, ktore zreszta sa karane gdy wyjda na jaw). Kariera zawodowa??? Kto Wam w niej, kiedy i jak przeszkadza??? Przeciez to w naszym meskim interesie lezy, zeby Wy kobiety zarabialy jak najwiecej. Czy Ty myslisz, ze ja chce, zeby moja zona nic do domu nie przynosila, wtedy kiedy zdecydowala pojsc do pracy i pracuje, lub przynosila jak najmniej? Nie badz naiwna, czy smieszna. Co do zarobkow to juz osobna sprawa. Sa przypadki gdzie w jednej i tej samej firmie, o tych samych kwalifikacjach dwie rozne kobiety maja placone roznie. I co Ty na to? To samo dotyczy mezczyzn. Czasami nawet mezczyzna za te sama prace otrzymuje mniej niz kobieta. Dosc czeso jest tak, ze kobieta dzisiaj jest bosem i placi. Dosc czesto o placy decyduje kobieta i mezczyzna (dosc czesto w liczbie mnogiej) w danej firmie -ile komu. Poznaj blizej sprawe, a wtedy sie wypowiadaj. Rozumiem Wasze feministyczne narzekania, krzyki i pretensje pod dosc czeso "nieznany adres", bo to jest latwe i nic nie kosztuje. Jezeli naprawde dbacie o kobiety, zainteresujcie sie poprawa tego swiata dla calych rodzin(w tym dla mezczyzn rowniez), nie tylko dla wybranki KOBIETY, bo sa tu z reguly kochane dzieciaki. Od tego my mezczyzni jestesmy taksamo i prosze o tym nie zapominac. Pod swoj adres podpisze feministyczne poglady, bo te Wasze wlasciwe sa dla mnie taksamo bliskie, znane, zawsze godne uwagi, czasem nawet nieodzowne. Mam oczy otwarte, znam potrzeby ludzkie, egoista nie jestem. Kobiety zawsze przodem. Inaczej przeciez byc nie moze, bo Was kocham. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: O pierś IP: *.dialup.mindspring.com 03.05.03, 17:39 Gość portalu: .................. napisał(a): ) Sluchaj lolyta. Ja potraktowalem te sprawe luzem, zartujaco. Prezydent ) jest tylko jeden. Tak wiec nie powinien to byc ogolny problem dla ) kobiet (moje zdanie) Ja jestem mezczyzna, ale ani mi sie sni o ) prezydenturze. Znowu zartujaco powiem. Juz Ty masz wieksze szanse nia ) ) zostac, bo z Kwasniewskim mozesz sie dogadac i on Ci miejsce zacne ) byc moze ustapi. Wybacz, jezeli moj zart jest niesmaczny (i pewnie ) tak). ??????? Nie tyle niesmaczny, ile niezrozumialy tym razem.... Kochany Wielokropku. Nie mialam zamiaru atakowac Twojej wypowiedzi, tylko wytlumaczyc naszej przedmowczyni, ze kompletnie zle zrozumiala kwestie mozliwosci zostania kurwa (przyjela, ze tu chodzi o afirmacje seksu, a nie o to chodzilo autorce postu). Posluzylam sie Twoja wypowiedzia nie po to, zeby Cie pokasac bolesnie, tylko zeby zilustrowac problem nierownosci na rynku karier zawodowych - i zauwaz, doceniam ze napisales "mezczyzni by psy wieszali" i tak to zacytowalam, nie napisalam ze kolega Wielokropek sie w zyciu na damska prezydenture nie zgodzi... zart o psach,, owszem, dostrzeglam, ale zalozylam, ze adresatka wypowiedzi rowniez, nie widzialam wiec za stosowne dopisywac "na pewno sobie zartowal". Tylko ze, widzisz, nie wiem jak to jest w Kanadzie, ale w Polsce Twoj zart niestety jest troche za prawdziwy zeby byl naprawde smieszny... Z Kwasniewskim jest mi kompletnie nie po drodze, nie trawie go. ) Wystawcie kobiete na kandydata, a moze cos sie zmieni. Niestety, prawdopodobnie wlasnie zostanie obwieszona psami, ale pomysle nad tym... ) Nie moge sie wypowiadac na temat poruszonej tu ) "kurwy", ale wiem, ze nikt z nas Was sila do tego nie zmusza ) (pomijam sporadyczne przypadki przez niektorych mezczyzn, ktore zreszta ) ) sa karane gdy wyjda na jaw). Wiesz, ale chodzi o to, ze nikt sie specjalnie nie dziwi, (niektorzy sie oburzaja, niektorzy wspolczuja) kiedy kobieta wybiera najstarszy zawod swiata jako profesje. A kobieta - prezydent to jednak troche dziwolag w oczach spoleczenstwa, Twoja zartobliwa reakcja to potwierdza. Kariera zawodowa??? Kto Wam w niej, ) kiedy i jak przeszkadza??? Przeciez to w naszym meskim interesie ) lezy, zeby Wy kobiety zarabialy jak najwiecej. Czy Ty myslisz, ze ja ) chce, zeby moja zona nic do domu nie przynosila, wtedy kiedy ) zdecydowala pojsc do pracy i pracuje, lub przynosila jak najmniej? ) Nie badz naiwna, czy smieszna. nie jestem naiwna ani smieszna. Za dlugo pracowalam w roznych firmach, za duzo sie naogladalam, zeby sie zgodzic z Twoim spojrzeniem na te kwestie. Moze na przyklad statystyka z mojej dawnej firmy - zatrudniala ona okolo 100 osob w wieku srednio 25-45 lat. Matek z dziecmi ponizej 2go roku zycia bylo dwie. A w spoleczenstwie w tej grupie wiekowej te proporcje troche inaczej wygladaja... A jesli masz watpliwosci, zajrzyj do artykulu ktory cala dyskusje wywolal - jest tam taki fragment (wypowiedz pani pracujacej w rzeczonej stacji): "Nasza stacja jest ich przystanią - powstała między innymi po to, by wspierać mężczyzn w wyraźnie zauważalnym kryzysie męskości. Tutaj mają prawo sobie ponarzekać. Są powody. Współczesnej kobiecie coraz trudniej zaimponować. Bo jak ona jest panią dyrektor, on musi być co najmniej prezesem, jak ona jeździ oplem, on musi mercedesem... Nawet jak polecimy jedynie na jego imponujące poglądy, długo nie wytrzymamy, bo on - manifestując o pokój albo przeciw wycinaniu choinek przy autostradzie - zapomni zmyć podłogi." ja jeszcze taka anegdotke dorzuce na temat szlifowania stereotypow w miejscu pracy: Duza firma, dwoch administratorow sieci - chlopak i dziewczyna. Chlopak akurat na urlopie, a tu przychodza zamowione wczesniej ogromne serwery z szafami, inwestycja roku niemalze. Dzieje sie to dzien przed wizyta Inwestora Strategicznego w tej firmie. Trzeba mu wiec pokazac, jaka piekna inwestycja... Dziewczyna zabrala sie do roboty - skrecanie tego zlomu, konfiguracja... oczywiscie w przesuwaniu szaf pomogli jej faceci, tego pojedyncza osoba nie byla w stanie ruszyc, ale ona byla odpowiedzialna za to, zeby calosc byla sliczna blyszczaca i dzialajaca na czas. I dokonala tego. Nastepnie siadla do klawiatury i kontynuowala swoja prace - a Inwestor juz byl w bramie... no i prezesi stwierdzili, ze nie moze Inwestor zobaczyc blondynki jako administratora tego cudu techniki... Odeslali ja do innego dzialu na czas wizyty, a za administratora "robil" przystojny kolega z marketingu... nie musze chyba dodawac, ze utrwalanie takich stereotypow ma bezposrednie przelozenie na miejsce kobiet w kolejce do awansow i wyzszych pensji. Wiec moze Tobie nie przeszkadza, ze Twoja zona swietnie zarabia - chwala Ci za to. Ale jest cala masa panow, ktorzy patrza na to inaczej. I wierz mi, to radio na pewno zrobilo odpowiednia ilosc focusow i badan opinii zanim zdecydowalo sie przyjac linie obroncow zagrozonej meskosci. A plakat bardzo wyraznie ta linie podkresla, o czym Cie zapewniam nie jako kobieta ani feministka, ale jako specjalista od komunikacji wizualnej ktorym przypadkiem jestem, choc nie przecze, ze ladny (ladny plakat, a nie ladny ze mnie specjalista, choc to tez, przy okazji). Na jego analize pozwole sobie przy innej okazji. Co do zarobkow to juz osobna sprawa. ) Sa przypadki gdzie w jednej i tej samej firmie, o tych samych ) kwalifikacjach dwie rozne kobiety maja placone roznie. I co Ty na ) to? To samo dotyczy mezczyzn. Czasami nawet mezczyzna za te sama ) prace otrzymuje mniej niz kobieta. Dosc czeso jest tak, ze kobieta ) ) dzisiaj jest bosem i placi. Dosc czesto o placy decyduje kobieta ) i mezczyzna (dosc czesto w liczbie mnogiej) w danej firmie -ile komu. Ale Ty piszesz z Kanady, prawda? To piszesz o Polsce czy o Kanadzie? co do tego, ze bossem czesto jest kobieta i co do zarobkow: przypominam sobie wypowiedz na forum pewnej pani - manager, ktora tez byla z tych, co "jej sie udalo" i nie lubila w zwiazku z tym feministek. Tak to szlo: "ja mam swoja firme, zatrudniam wylacznie kobiety. To bzdura, ze pracodawcy dyskryminuja slabsza plec. CHCIALAM CHOC JEDNEGO FACETA, ALE ZADEN Z NICH NIE CHCIAL SIE ZGODZIC NA PENSJE, NA JAKA ZGODZILY SIE KOBIETY, PRZY CZYM MIALY ZNACZNIE WYZSZE OD MEZCZYZN KWALIFIKACJE". Zauwaz tu kilka rzeczy: jedna oczywista - te panie nie umialy walczyc o lepsza pozycje. Zapewne w duzym stopniu dlatego, ze zdusil je spoleczny stereotyp ze kobieta jest ulegla itd. Ale mnie tu bardziej kluje co innego: ta pani chciala faceta, ale faceci chcieli wiecej kasy oferujac za nia mniej. To znaczy, ze gdyby znalazl sie taki, ktory umie tyle co jego konkurentka i zgodzil sie na podobna pensje, to ON DOSTALBY TA PRACE TYLKO DLATEGO, ZE JEST FACETEM. ) ) Poznaj blizej sprawe, a wtedy sie wypowiadaj. Poznalam, nie boj sie. Patrz wyzej. Rozumiem Wasze ) feministyczne narzekania, krzyki i pretensje pod dosc czeso "nieznany ) adres", bo to jest latwe i nic nie kosztuje. Oj, a tak milo sie wieczorem rozmawialo, co sie z Toba stalo?... gdzie w moich wypowiedziach widzisz krzyki i narzekania? Prezentuje troche pogladow i troche faktow, opartych na MOICH doswiadczeniach, myslalm ze sie zrozumielismy, a Ty mi znowu zaczynasz przez "WY".... Jezeli naprawde ) dbacie o kobiety, zainteresujcie sie poprawa tego swiata dla calych ) rodzin(w tym dla mezczyzn rowniez), Oj, myslisz ze jakikolwiek mezczyzna zdzierzylby, gdyby KOBIETA zaczela poprawiac w jego imieniu i dla niego swiat? To by dopiero psy na niej zawisly... nie tylk Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: O pierś 03.05.03, 17:52 Gość portalu: lolyta napisał(a): > Matek z dziecmi ponizej 2go roku zycia bylo dwie. A w spoleczenstwie w tej > grupie wiekowej te proporcje troche inaczej wygladaja... A może Te matki z dziećmi poniżej 2-go roku życia chcą wykorzystać urlop wychowawczy i pobyć z dzieckiem w domu... A ty byś chciała zapędzić je do roboty, bo się Tobie statystyka nie zgadza... :) Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: O pierś IP: *.dialup.mindspring.com 03.05.03, 18:01 Nie, zostaly albo zwolnione zaraz po zakonczeniu urlopu macierzynskiego, albo dawano im prace znacznie ponizej ich kwalifikacji, uprawiano klasyczny mobbing, jednym slowem doprowadzano do tego, ze same sie zwalnialy. Zapewniam, nie bylo tak rozowo jak sugerujesz. Malo kogo w Polsce stac na to, zeby mloda matka sobie siedziala w nieskonczonosc na wychowawczym. Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: O pierś 03.05.03, 18:35 Gość portalu: lolyta napisał(a): > Nie, zostaly albo zwolnione zaraz po zakonczeniu urlopu macierzynskiego, albo > dawano im prace znacznie ponizej ich kwalifikacji, uprawiano klasyczny > mobbing, jednym slowem doprowadzano do tego, ze same sie zwalnialy. > Zapewniam, nie bylo tak rozowo jak sugerujesz. Malo kogo w Polsce stac na to, > zeby mloda matka sobie siedziala w nieskonczonosc na wychowawczym. No to w takim razie masz rację... Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: O pierś IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 03.05.03, 22:43 Gość portalu: lolyta napisał(a): > Kochany Wielokropku. Nie mialam zamiaru atakowac Twojej wypowiedzi, tylko > wytlumaczyc naszej przedmowczyni, ze kompletnie zle zrozumiala kwestie > mozliwosci zostania kurwa (przyjela, ze tu chodzi o afirmacje seksu, a nie o to > > chodzilo autorce postu). Posluzylam sie Twoja wypowiedzia nie po to, zeby Cie > pokasac bolesnie, tylko zeby zilustrowac problem nierownosci na rynku karier > zawodowych - i zauwaz, doceniam ze napisales "mezczyzni by psy wieszali" i tak > to zacytowalam, nie napisalam ze kolega Wielokropek sie w zyciu na damska > prezydenture nie zgodzi... zart o psach,, owszem, dostrzeglam, ale zalozylam, > ze adresatka wypowiedzi rowniez, nie widzialam wiec za stosowne dopisywac "na > pewno sobie zartowal". > Tylko ze, widzisz, nie wiem jak to jest w Kanadzie, ale w Polsce Twoj zart > niestety jest troche za prawdziwy zeby byl naprawde smieszny... > Z Kwasniewskim jest mi kompletnie nie po drodze, nie trawie go. >**** Juz wyzej dzisiaj wyjasnilem o co mi chodzilo z tym wieszaniem psow. Tu plec wcale nie gra roli, lecz polityczne uzeranie sie. Na Kwasniewskim tez sa psy wieszane, chce tego czy nie. Dlatego tez zaznaczylem, ze zartowalem raczej z ta prezydentura, piszac w ten sposob. > > Ale Ty piszesz z Kanady, prawda? To piszesz o Polsce czy o Kanadzie? Swoje wypowiedzi i opinie opieram na tutejszej rzeczywistosci jak tez wypowiedzi tutejszych feministek, ktore az takie madre nie sa. > Oj, a tak milo sie wieczorem rozmawialo, co sie z Toba stalo?... Przepraszam ze Ci humor popsulem. To nie bylo moim najmniejszym zamiarem. Wybacz Sliczna! Krotko jeszcze o zarobkach. Mozna tez podac odmienny przyklad. Moze ktos by sobie zyczyl zatrudnic np. na budowie kobiete by pracowala fizycznie, wydajnie jak chlop. Tez pewnie zadna sie nie zglosi, choc za wieksze pieniadze niz srednio tam mezczyzni zarabiaja pewnie by sie znalazly. Sa prace typowe i charakterystyczne tylko dla kobiet, sa i dla mezczyzn. Nie dziwi mnie, ze faceci nie byli zainteresowani praca u przez Ciebie wspomnianej kobiety. Mieli poprostu inny wybor. Tu np. niektore kasjerki czy w MC Donaldzie np. dziewczyny zarabiaja najmniej. Tak juz jest. Czy MC Donald's celowo krzywdzi kobiety? Sprawiedliwosci w placach nigdy nie bylo i nie bedzie. Dotyczy to zarowno kobiet jak i mezczyzn. Pieniadze sa tak brudne dosc czesto, ze lepiej o tym nie pisac (pomimo iz sa prawnie i uczciwie zarobione). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: O pierś IP: *.puebla.megared.net.mx 03.05.03, 18:25 Gość portalu: nelly napisał(a): > Dlaczego feministki uważają, że kobiety wyrażające swoją seksualność to od > razu kurwy? coś niebezpiecznie wam blisko do skrajnej prawicy - zreszta > wiadomo to juz od dziesiątek lat: por. dyskusję o pornografii w USA nie, nie zrozumialas mnie. jestem za wyzwoleniem seksualnym, co jest jednoznaczne z wolnym wyborem kobiet. przeciez to nie feministki zmuszaja do prostytucji. Odpowiedz Link Zgłoś
doroszka Re: O pierś 03.05.03, 12:27 Problem z feministkami polega również na tym,że > starają się one wyznaczyć model seksualności kobiecej, jedyny do przyjęcia - w > tym wypadku na przykład to, że kobiety nie lubia i nie chcą dominacji. Feministki nie wyznaczaja żadnych modeli "jedynych słusznych do przyjęcia", a jedynie pokazują jasno zagrożenia społeczne płynące z tego, że takie plakaty można wieszac na ulicy. Może Ty lubisz dominację w seksie i w ogóle, ale nie wiem, czy byłabyś zadowolona, gdyby takie rzeczy przełożyły sie na inne dziedziny zycia, np. na twą pracę zawodową, która tez należy do sfery społecznej, kulturowej, tak jak ów plakat. Troche wiedzy socjologicznej radzę łyknąć. :) O to feministkom chodzi, a nie o ograniczanie kogokolwiek. Jak ktoś chce okładac się pejczemi i ukręcać cycki, to niech se to robi, jeśli się nikogo nie krzywdzi - żadne feministki mu nie będą przeszkadzać, bo to prywatna sprawa. Plakat zaś to sprawa publiczna i jak najbardziej opiniotwórcza i kulturotwórcza. O to chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuba Re: O pierś IP: 149.156.69.* 07.05.03, 12:09 Uważam, że ów reklama jest artystycznie ciekawa, pomysłowa i błyskotliwa. Przyciągnęła moją uwagę i zagrała jednocześnie na tym co lubię. Gdyby to było w moim mieście, napewno chociaż raz przełączyłbym na to radio, żeby samemu sprawdzić. Tak więc reklama sama w sobie osiągnęła swój cel. Nie widzę ponadto w niej żadnej wulgarności, a takie przyziemne odczytywanie jej jako zachęty do kręcenia sutkami czy piersiami wydaje mi się niezwykle ograniczone. Przecież nie o to chodzi!!!!!!!!!!! Wielu osobom, a przede wszystkim tym z ośki, powinno się od podstaw wyjaśnić co ów reklama wyraża i co grafik miał na myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
doroszka Re: O pierś 02.05.03, 15:23 Gość portalu: AAL napisał(a): > Wprawdzie mówi się, że nie ma nieatrakcyjnych kobiet, tylko > czasem wina brak, ale... Nie wiem czy jestem osamotniony w > przekonaniu, że większość feministek, jeśli nie wszystkie, > wyrządza sobie samodzielnie kolejne szkody. Tak jak doprowadziły > już do absurdalnego stanu, że mężczyzna jadący w windzie nie wie > co ma zrobić z oczami - jak spojrzy na "jędrną 3" będzie to > zaatakowane jako molestowanie i uwłaczanie godności (choć w > gruncie rzeczy to nie facet wystawił tą "3" na widok publiuczny, > najczęściej jeszcze w sposób wyjątkowo wyzywający, jeśli zaś > będzie udawał, że jej nie widzi, to szanowna feministka będzie > krzyczeć, że ją ignoruje, dyskryminuje, traktuje jak powietrze. O rany! Wiesz co, śmieje się. Kto ci takich bzdur o feministkach nagadał? Chyba jestes zbyt chłonny na te wszystkiestereotypowe bzdury o feministkach amerykońskich, a obok polskiej feministki nawet w autobusie nie siedziałeś. Ale o feministkach oczywiście wiesz wszystko. ;) Heh! Misiu! > Jakie jest wobec tego wyjście ??? Ja go nie widzę !!! Bo się sam zapętliłes w absurdalnych rozważaniach na temat zerkania w piesi w windzie. ;) W tym > samym czasie kobiety patrzą na nas w równie specyficzny sposób, > tyle, że nam to nie przeszkadza, przeciwnie niejednokrotnie > sprawia przyjemność. A skoro paniom feministkom tak bardzo > przeszkadxa nasz pociąg do waszych piersi, Nie doczytałeś, misiu! Piersi są OK. Pokrętła nie są OK. Ale skoro tej różnicy nie rozumiesz (z pokrętłami czy bez), to nawet nie będę próbowała tłumaczyć, dlaczego nie są OK. Mam ważniejsze sprawy na głowie - obiad musze zaraz ugotować i jeszcze do fryzjera skoczyć. Jak większośc feministek. :) (rozumiem, że tą wiadomością wywołałam niezły mętlik w twoim stereotypowym postrzeganiu feministek) to proponuję nja znak > protestu, za przykładem waszych dawnych popleczniczek Amazonek, > amputujcie sobie piersi. Wtedy już napewno będziecie bezpieczne - > żaden facet nie będzie miał co podziwiać, a o to wam > najwyraźniej chodzi !!! Nie, no! Brawo za wymyslenie złotego srodka! Naprawdę! Hehe. Mam tylko nadzieję, że na tą formę > protestu zdecydują się w pierwszej kolejności panie z OŚKi i > dadzą tym samym wspaniały przykład do naśladowania. A tak przy > okazji: czy szanowne panie z OŚKi podczas seksu z mężczyzną > (znalazł się chyba jakiś zdesperowany amator mocnych wrażeń ???) > zakuwają swój biust w stalową zbroję i opatrują go > napisem "Wstęp wzbroniony !!!" ??? Mam chyba jakies braki w edukacji, ale nie zrozumiałam. Hmmm... > > Walczycie z naturą, a najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, > że w tej walce sromotnie przegrywacie, ponosząc coraz większe > straty. Doprowadziłyście do stanu, gdy 30-kilkuletnie panie > maszerują 2-3 po ulicy, do kina, na imprezę, bo dziś ich "okres > przydatności do spożycia" bezpowrotnie minął (nie interesują się > już nimi tacy kandydaci, jakich by chciały - już "zorganizowali > sobie młodsze konkurentki, które jeszcze pobłyszczą przez kilka > lat), a kiedyś odzrucały kolejne propozycje w przekonaniu ża > sukces zawodowy zapewni im wszystko. No kolego! :)))))))) Jeśli twierdzisz, że kobieta błyszczy tylko u boku mężczyzny i tylko dzięki niemu... :))) Uśpiony na ten czas > instynkt macierzyński Hmmm... Taaak? :))) obudził się jednak zbyt późno, na skutek > czego sznowne panie nie mają już tylu ofert, a nierzadko muszą > wybierać pośród "mniejszego zła". Na wszystko jest czas i nie > zabużajcie ort.!! tego porządku - bo to szkodzi później wam samym. Nie > wiem czy czytaliście raport POLITYKI na temat rezygnacji z > macierzyństwa, na rzecz kariery zawodowej? Ten artykuł to był straszny stek bzdur. Zawsze czytasz bezkrytycznie wszystko, co pisza w gazetach? Zastanawia mnie tylko > komu owe panie zostawią później cały dorobek swego życia ??? > KORPORACJI którą budowały ??? Dlaczego 70% z nich w wieku 40-50 > lat popada w ciężką depresję i obłąkańczo szuka sensu życia ??? > Czyżby resztka instynktu samozachowawczego ??? I kto Ci, dziecko drogie, powiedział, ze feministki żyją samotnie. Ludzie święci! Skąd ty, misiu, czerpiesz tę wiedzę? :)))))))) Śmiech. Zamężna Feministka. :) (rozumiem, że burzę tym jakiś porządek;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: O pierś IP: *.puebla.megared.net.mx 02.05.03, 19:02 > że w tej walce sromotnie przegrywacie, ponosząc coraz większe > straty. Doprowadziłyście do stanu, gdy 30-kilkuletnie panie > maszerują 2-3 po ulicy, do kina, na imprezę, bo dziś ich "okres > przydatności do spożycia" bezpowrotnie minął (nie interesują się > już nimi tacy kandydaci, jakich by chciały - już "zorganizowali > sobie młodsze konkurentki, które jeszcze pobłyszczą przez kilka > lat), a kiedyś odzrucały kolejne propozycje w przekonaniu ża > sukces zawodowy zapewni im wszystko. Uśpiony na ten czas > instynkt macierzyński obudził się jednak zbyt późno, na skutek > czego sznowne panie nie mają już tylu ofert, a nierzadko muszą > wybierać pośród "mniejszego zła". i tu sie mylisz. bakula zmienila narzeczonego grubo po czterdzistce. wystarczy wyjechac do stanow, zeby zrozumiec, ze zycie nie konczy sie na trzydziestce, a zwiazki seksualne zawiazuje sie po piecdziesiatce. moja babcia ostatniego narzeczonego poderwala po siedemdzisiatce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: O pierś IP: *.puebla.megared.net.mx 02.05.03, 19:07 > Dlaczego 70% z nich w wieku 40-50 > lat popada w ciężką depresję i obłąkańczo szuka sensu życia ??? > Czyżby resztka instynktu samozachowawczego ??? wiesz dlaczego kobiety po czterdziestce popadaja w depresje, bo spoleczenstwo cale zycie pracowalo na to zeby po czterdziestce nie mialy wladzy . z moich obserwacji wynika, ze te kobiety, ktore wychowywaly dzieci w domu sa sfrustrowane i nie znosza kobiet z mlodszego pokolenia, ktore juz sie bardziej wyzwolio z ¨,,prawd¨´ podobnych do tych twoich. w stanach rowniez przeprowadzono badania na temat rozpowszechnionego alkoholizmu wsrod pan domu!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ktoś Re: O pierś IP: *.upc-f.chello.nl 05.05.03, 19:54 Gość portalu: AAL napisał(a): > Walczycie z naturą, a najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, > że w tej walce sromotnie przegrywacie, ponosząc coraz większe > straty. Doprowadziłyście do stanu, gdy 30-kilkuletnie panie > maszerują 2-3 po ulicy, do kina, na imprezę, bo dziś ich "okres > przydatności do spożycia" bezpowrotnie minął (nie interesują się > już nimi tacy kandydaci, jakich by chciały - już "zorganizowali > sobie młodsze konkurentki, które jeszcze pobłyszczą przez kilka > lat), a kiedyś odzrucały kolejne propozycje w przekonaniu ża > sukces zawodowy zapewni im wszystko. Uśpiony na ten czas > instynkt macierzyński obudził się jednak zbyt późno, na skutek > czego sznowne panie nie mają już tylu ofert, a nierzadko muszą > wybierać pośród "mniejszego zła". Na wszystko jest czas i nie > zabużajcie tego porządku - bo to szkodzi później wam samym. Nie > wiem czy czytaliście raport POLITYKI na temat rezygnacji z > macierzyństwa, na rzecz kariery zawodowej? Zastanawia mnie tylko > komu owe panie zostawią później cały dorobek swego życia ??? > KORPORACJI którą budowały ??? Dlaczego 70% z nich w wieku 40- 50 > lat popada w ciężką depresję i obłąkańczo szuka sensu życia ??? > Czyżby resztka instynktu samozachowawczego ??? O kurczę, jak nie jestem radykalna...!!!!! Aż się wszystko we mnie burzy!!! Cóz to za "okres przydatności do spożycia"??? Właśnie dlatego tego typu reklamy są niesprawiedliwe... i krzywdzące! (bo traktujące kobiety przedmiotowo) To co? Po 30-tce na śmietnik??? Jak uwielbiam mężczyzn... to takich jak Ty wyszczelałabym po pysku! Jak słowo daję... i jak sobie nie potrafię samotnego (albo z inną kobietą) życia wyobrazić, to muszę Ci powiedzieć że mężczyźni nie są pępkiem świata... i mężuś, i dzieciak nie są jedynym, co wspaniałego w życiu kobietę czeka!!! I jak kobieta woli się zawodowo spełniać, to niby czemu ma tego nie robić??? A że w depresję wpada... bo jest więcej takich jak Ty, którzy jej nie darują, że poszła inną drogą...!!!!! I jaki w końcu porządek??? To jest żaden porządek!!! To jest draństwo, że kobiety nie mają prawa swobodnego wyboru!!! I ja mam nadzieję, że to juz długo nie potrwa... Pozdrawiam wszystkich Rozsądnych Mężczyzn i, bardzo proszę, niech się któryś odezwie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: knur Re: O pierś IP: *.pl 02.05.03, 13:43 pracuję jako wykładowca i o żadnej dyskryminacji mowy u nas nie ma - kaska jest taka sama dla każdej osoby. co do plakatu - opinie były podzielone, ale większość moich koleżanek śmiała się z reakcji "feministek" z Ośki, ja natomiast uważam, że reklama jest średnia, ALE spełniła swoją rolę i tu, rzeczywiście radio powinno było paniom "podziękować". gdybym zobaczył macho na sznurkach pociąganych przez kobietę, to pewnie bym się uśmiał, bo taka jest PRAWDA. a na marginesie ról odgrywanych przez Polki w reklamach: jak są wychowywane nasze dzieci, jakie zabawki kupowane są dziewczynkom, jakie chłopcom? jestem ojcem dwóch dziewczyn (3 i 5) i boleję nad faktem takich stereotypowego podejścia do ich zainteresowań (dzidziusie, wózki, pralki, gotowanie), ale one po prostu CHCĄ sie w to wszystko bawić (samochody też je interesują, ale w proporcji 1:10). i to chyba jednak jest ok. Być może spłyciłem trochę problem, ale coś w tym musi być, moim skromnym zdaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
doroszka Re: O pierś 02.05.03, 15:38 Gość portalu: knur napisał(a): > pracuję jako wykładowca i o żadnej dyskryminacji mowy u nas nie > ma - kaska jest taka sama dla każdej osoby. > co do plakatu - opinie były podzielone, ale większość moich > koleżanek śmiała się z reakcji "feministek" z Ośki, ja natomiast > uważam, że reklama jest średnia, ALE spełniła swoją rolę i tu, > rzeczywiście radio powinno było paniom "podziękować". gdybym > zobaczył macho na sznurkach pociąganych przez kobietę, to pewnie > bym się uśmiał, bo taka jest PRAWDA. > a na marginesie ról odgrywanych przez Polki w reklamach: jak są > wychowywane nasze dzieci, jakie zabawki kupowane są > dziewczynkom, jakie chłopcom? jestem ojcem dwóch dziewczyn (3 i > 5) i boleję nad faktem takich stereotypowego podejścia do ich > zainteresowań (dzidziusie, wózki, pralki, gotowanie), ale one po > prostu CHCĄ sie w to wszystko bawić (samochody też je > interesują, ale w proporcji 1:10). i to chyba jednak jest ok. > Być może spłyciłem trochę problem, ale coś w tym musi być, moim > skromnym zdaniem. "Coś" jest zawsze, ale dlaczego sie temu nie poprzyglądać. :) Ja - gdy chodziła do podstawówki i uwielbiałam chodzić po drzewach i piłować deseczki na ZPT - byłam uważana przez nauczycielki (sic!) za dziwo. Dopiero jak zobaczyły, że prowadzę pamiętnik (taka moda była wśród dziewczynek) i kopuję Popcorn (!!), uspokoiły się - że niby wszytko OK. :))) Lalkami bawi sie większa część małych dziewczynek. Fministki żadnym dziewczynkom nie wyrywają z rąk lalek, żeby włożyc samochodzik, ale interesują je przypadki takie, jak opisałam. Moja koleżanka na przykład w dzieciństwie błagała ojca, żeby jej wystrugał z drewna taką strzelbę, jaka wystrugał jej bratu i kuzynowi. Uwielbiała się bawić z nimi w wojnę, a z braku strzelby musiała "rzucać granatami". A wolała strzelać. :) Ojciec powiedział jej, że chyba oszalała, że jest dziewczynką i z żadną strzelbą biegać nie będzie bo... sobie jeszcze krzywdę zrobi. :)))) Ja się śmieję, ale ona wyrosła na taką kobitkę-bluszcz, którą trzeba podwieźć do sklepu (nigdy nie nauczę sie jeździć, boję się), mało operatywną, która swego czasu gorączkowo poszukiwała kandydata na męża, bo czuła, że bez faceta jest nikim. Teraz jak słyszy, że z mężem chodzimy czasami osobno na imprezy, to widze w jej oczach strach, że jej mąż mógłby zaproponować coś podobnego. A ona go "trzyma" w domu (źle ci tu? gdzie bedziesz szedł? obiad masz) ;) Taka dygresja. Co do wynagradzania na uczelni - to jest specyficzne środowisko. Nierówności płacowe i w szansach awansu bardziej widoczne sa mimo wszystko w sektorze prywatnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Droga Kobieto! IP: *.dip.t-dialin.net 02.05.03, 16:54 Gość portalu: kobieta napisał(a): > Uważam że plakat jest świetny, feministki się czepiają jak > zawsze !! ,kobiece piersi to jeden z cudów natury!!:-) Droga kobieto, jako feministka odpowiadam - feministki nie czepiaja sie jak zawsze i nie neguja tego, ze piersi to jedne z cudow natury. Problem polega na tym, ze ten plakat podobnie jak wiele innych zabarwionych seksismem obrazow w reklamie, redukuje kobiete do roli "gadajacych cyckow"i wlasnie o to czepiaja sie fmeinistki. No, chyba ze Ci rola gadajacych cyckow odpowiada, to nie moja sprawa i w tym wypadku czepiac sie nie bede. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelly Re: Droga Kobieto! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.05.03, 17:43 Gość portalu: anka napisał(a): Problem polega na tym, ze ten plakat podobnie jak > wiele innych zabarwionych seksismem obrazow w reklamie, redukuje > kobiete do roli "gadajacych cyckow"i wlasnie o to czepiaja sie > fmeinistki. > No, chyba ze Ci rola gadajacych cyckow odpowiada, to nie moja > sprawa i w tym wypadku czepiac sie nie bede. no wiesz reklama zasadniczo posługuje się pewnymi skrótami, znakami, trudno, żeby wszystkie reklamy przypominały reklame Tetley, gdzie tłumaczy sie ad ovo co to jest herbata - jak w reklamie pokazujesz na przykład znak "babcia" to nie dodajesz przypisu: no nie wszystkie babcie są takie, są też baba jagi albo babcie-feministki... kobieta jest ikoną erotyzmu i jeśli nie chcecie się na to zgodzić, to może warto by zacząć waszą pracę odnawiania znaczeń od cenzurowania "Boskiej Komedii" itp. To nie rzeczone radio wymyslilo sprawe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: Droga Kobieto! IP: *.puebla.megared.net.mx 02.05.03, 18:21 >> kobieta jest ikoną erotyzmu i jeśli nie chcecie się na to zgodzić, to może > warto by zacząć waszą pracę odnawiania znaczeń od cenzurowania "Boskiej > Komedii" itp. To nie rzeczone radio wymyslilo sprawe. ale dlaczego ta ikone trzeba ciagle traktowac jak towar do sprzedazy albo dla ulatwienia sprzedazy innych towarow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: Droga Kobieto! IP: *.puebla.megared.net.mx 02.05.03, 18:20 w tym przypadku to raczej niemych cyckow. niestety niektorym paniom to nie przeszkadza. moze nie maja wiele do powiedzenia i dlatego wola, zeby sie wypowiadaly, a raczej nie wypowiadaly ich cycki. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Re: Droga Kobieto! Do Anki: 04.05.03, 10:10 Aniu, porozmawialam sobie z mezem na temat tego plakatu (jestesmy razem 10 lat i - choc sie klocimy na okraglo (dwa "Byki") - to jednak sie rozumiemy i wiele szczerze i powaznie z soba rozmawiamy. I tak: 1) piersi sa sliczne, oboje mielismy przyjemne wrazenia estetyczne. Nic wulgarnego i nic porno. 2) jesli pieszczenie piersi, wraz z sutkami, komus kojarzy sie z przemoca wobec kobiet, to niech sie uda do seksuologa - jesli jednej ze stron to nie odpowiada, to niech sie przerzuci na inny typ pieszczot, ktory obie strony "kreci" 3) obojgu nam plakat wydal sie o tyle ladny, co zabawny. Ta ztechnokratyzowana kobieta stracila swoj humanizm, podmiotowosc - fakt, ale odbiera sie ja bardziej jak robata, nie zas jako realna, zywa babe. 4) maz sie przyznal, ze oni nie sa tak bardzo macho, ale ze lubia sobie tych macho, zwlaszcza w meskim gronie, poudawac. I ten plakat miesci sie w konwencji tego udawania. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NIka Re: Droga Kobieto! Do Anki: IP: *.tele2.pl 04.05.03, 12:47 A więc pokrętła kojarzą ci się z przyjemnością seksualną? Kto by pomyslał! Mi te radiowe pokrętła kojarzą się nie z pieszczotą ale z wykręcaniem sutków, czego za przyjemność nie uważam. I nie myślę, żebym powinna z tego powodu udwać się do seksuologa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: Droga Kobieto! Do Anki: IP: *.dialup.mindspring.com 05.05.03, 03:51 gabrielacasey napisała: 1) piersi sa sliczne, oboje > mielismy przyjemne wrazenia estetyczne. Nic wulgarnego i nic > porno. Nikt, absolutnie nikt urody piersi nie kwestionuje. 2) jesli pieszczenie piersi, wraz z sutkami, komus > kojarzy sie z przemoca wobec kobiet, to niech sie uda do > seksuologa - jesli jednej ze stron to nie odpowiada, to niech > sie przerzuci na inny typ pieszczot, ktory obie strony "kreci" rzecz w tym ze tutaj calosc (a wiec nie tylko piersi i pokretla, rowniez haslo) pokazuje kobiete w kontekscie zabawki dla mezczyzn. Owszem, niektorych to kreci, niektorych bawi. Zwlaszcza osoby dojrzale, wyksztalcone, o zdrowym podejsciu do wlasnej seksualnosci. Ale plakat wisi na widoku publicznym, ogladaja go rowniez dzieci, ktore swoja seksualnosc dopiero ksztaltuja. Chcialabys, zeby Twoja corka swoja tozsamosc tworzyla na podstawie przedstawionego wizerunku kobiety? > 3) obojgu nam plakat wydal sie o tyle ladny, co zabawny. Ta > ztechnokratyzowana kobieta stracila swoj humanizm, podmiotowosc - > fakt, ale odbiera sie ja bardziej jak robata, nie zas jako > realna, zywa babe. Plakat ladny. Ale z tym robotem to jest tak: gdyby te piersi nie byly prawdziwe, a do tego gdyby nie to haselko: "TO (czyli kobieta-zabawka) NAS KRECI" wtedy OK, byloby to bardziej cyber i neutralne. Ale nie jest. 4) maz sie przyznal, ze oni nie sa tak bardzo > macho, ale ze lubia sobie tych macho, zwlaszcza w meskim gronie, > poudawac. I ten plakat miesci sie w konwencji tego udawania. Pewnie. Gdyby on byl rozprowadzany tylko w docelowym gronie, jak kalendarz Pirelli, byloby to ok. Ale jak juz wspomnialam oglada go nie tylko meskie grono, ogladaja go rowniez osoby ktore nie zrozumieja ze to tylko udawanie bo nie rozumieja pseudo-machowskich konwencji. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Zbrodnie i pokretla IP: *.ifn-magdeburg.de 05.05.03, 16:32 Gość portalu: lolyta napisał(a): > gabrielacasey napisała: > > 1) piersi sa sliczne, oboje > > mielismy przyjemne wrazenia estetyczne. Nic wulgarnego i nic > > porno. > > Nikt, absolutnie nikt urody piersi nie kwestionuje. To dobrze > > 2) jesli pieszczenie piersi, wraz z sutkami, komus > > kojarzy sie z przemoca wobec kobiet, to niech sie uda do > > seksuologa - jesli jednej ze stron to nie odpowiada, to niech > > sie przerzuci na inny typ pieszczot, ktory obie strony "kreci" > > rzecz w tym ze tutaj calosc (a wiec nie tylko piersi i pokretla, rowniez haslo) Haslo jesli dobrze przeczytalam - to nas kreci. Czy droga Pani uwaza ze pokazano reklame krecenia damskich sutek czy tez raczej chodzi o to ze damskie sutki `kreca´ facetow. A moze nie jestesmy obeznani w haslach mlodziezowych i slangu? Mysle ze nikt z facetow do ktorych zapewne audycja jest skierowana a zrozumialam ze to ma byc grono wrazliwe, wyksztalcone i na czasie nie bedzie wykrecal damskich sutkow bo tez zaden szanujacy sie facet nie wyzywa sie na kobiecie co najwyzej chce jej i sobie sprawic przyjemnosc. Mysle ze ta czesc jest wrecz za bardzo oczywista i nie rozumiem naprawde tych chorych skojarzen. Mysle ze rzecz jest w naprawde fatalnej edukacji spolecznej i socjologicznej niektorych osob. Naprawde musialam dlugo sie zastanawiac o co tym przerazonym Paniom chodzi. Widac latwiej o skojarzenia w stylu ´obciaganie´ jezeli chodzi o penisa z kregow prostytucji niz o wyszukana i delikatna pieszczote.. No ladnie... > > pokazuje kobiete w kontekscie zabawki dla mezczyzn. Owszem, niektorych to > kreci, niektorych bawi. Zwlaszcza osoby dojrzale, wyksztalcone, o zdrowym > podejsciu do wlasnej seksualnosci. NO to juz nonsens. Uwazam sie (moze zbyt butnie) za osobe dojrzala i wyksztalcona i sadze ze podchodze zdrowo do mojej seksualnosci ale jakos nie interpretuje troski o moje doznania ani tez to ze jestem np interesujaca erotycznie dla mojego faceta jako traktowania mnie jak zabawki?! A co jest traktowaniem powaznym? Wynoszenie smieci? Ale plakat wisi na widoku publicznym, > ogladaja go rowniez dzieci, ktore swoja seksualnosc dopiero ksztaltuja. Dzieki temu ze plakat jest plakatem dzieci moga interpretowac go inaczej niz my. Raczej wlasnie interpretuja go lepiej - tak wynika z moich doswiadczen z moimi dziecmi. I watpie by moglo je to skrzywdzic bardziej niz reklamy slodyczy i obrzydliwych bezsensownych zabawek - tudziez agresywnych filmow bezlitosnie wtlaczane przed i po dobranockach i filmach animowanych. Nawet nie sadze by wogole moglo to skrzywdzic raczej sadze ze jest wlasnie przytamowaniem i tak naturalnego zainteresowania. No tak - Pani zapewne lepiej jak wyciagaja zza pazuchy (te juz nieoficjalnie) obrzydliwe pornosy na ktorych panie sie naprawde uprzedmiatawiaja bo sprowadzaja do takich ktorym juz nienazbyt wyszukane pieszczoty sa niezbedne.... > Chcialabys, zeby Twoja corka swoja tozsamosc tworzyla na podstawie > przedstawionego wizerunku kobiety? Ja - jak najbardziej. Dla mnie ta kobieta ma moc bo moze ´krecic´ facetami. Ma tego swiadomosc a jednoczesnie np w danej chwili tego nie wykorzystuje. Poza tym zwraca moja uwage fakt, ze nie jest roztyta, cierpiaca, wymeczona i nie jest tez wiecznym wyrzutem. Wcale nie musi byc mloda choc ma jedrne piersi a ma oparcie w rece faceta.. I coz Pani na to? > > > > 3) obojgu nam plakat wydal sie o tyle ladny, co zabawny. Ta > > ztechnokratyzowana kobieta stracila swoj humanizm, podmiotowosc - > > fakt, ale odbiera sie ja bardziej jak robata, nie zas jako > > realna, zywa babe. Ja to odbieram realnie. Kobieta jest nowoczesna (takie staniki z podkreslonymi sutkami to np przeboj Madonny i nie tylko i wlasnie w duchu nowoczesnych ubran i troche takiego technokratycznego swiata. Ale i tak wszyscy zainteresowani nie maja watpliwosci ze to tylko przenosnia - podobnie jak - mam nadzieje widownia Matrixa... > > Plakat ladny. Ale z tym robotem to jest tak: gdyby te piersi nie byly > prawdziwe, a do tego gdyby nie to haselko: "TO (czyli kobieta-zabawka) NAS > KRECI" Kazdy czyta co chce. Audycja dla facetow - wiec `nas kreci`dla mnie oczywiste. Dla zainteresowanych tez - ja nie mam watpliwosci ze mojego faceta kreca piersi - chyba bym sie martwila gdyby tak nie bylo.... wtedy OK, byloby to bardziej cyber i neutralne. Ale nie jest. Niech zyja neutralne plakaty... Szanowna Pani byl taki czas ze slowo wnetrznosci bylo rownoznaczne z przeklenstwem. Wszyscy mielismy tylko poczatek. A plakaty sa po to by prowokowac i uczyc myslenia. Wlasnie tez dzieci. Jesli potrafia to robic bez ostatnio rozpowszechnionej brutalnosci i faktycznej bezpostaciowej pornografii to im sie to chwali!!!!!!!! > > 4) maz sie przyznal, ze oni nie sa tak bardzo > > macho, ale ze lubia sobie tych macho, zwlaszcza w meskim gronie, > > poudawac. I ten plakat miesci sie w konwencji tego udawania. > > Pewnie. Gdyby on byl rozprowadzany tylko w docelowym gronie, jak kalendarz > Pirelli, byloby to ok. Ale jak juz wspomnialam oglada go nie tylko meskie > grono, ogladaja go rowniez osoby ktore nie zrozumieja ze to tylko udawanie bo > nie rozumieja pseudo-machowskich konwencji. Ja nie odebralam tego w tej konwencji. Wiec widac jest i taka mozliwosc. I chyba mi to nie zaszkodzilo. I nie rozumiem o co ten bol czy Panie naprawde nie wiedza jak to jest gdy mezczyzna piesci piersi? Czy to jest takie uzalezniajace, spotwarzajace ze nie nalezy tego pokazywac malym dziewczynkom? A moze mezczyzni znecaja sie tak nad kobietami czy wykorzystuja te ich piersiowa slabosc przeciwko nim gdy one zajete bardzo moralnymi obowiazkami i powaznymi sprawami probuja przezwyciezyc te pieszczote i spelniac bardzo wazne i istotne codzienne obowiazki? Co za belkot....Tylko dlaczego wlasnie panie ´wyzwolone´bo pracujace zawodowo i zyjace w partnerskich zwiazkach przeciwko takim reklamom najrzadziej sie buntuja? Czy to ze mezczyzna ulegajacy wdziekom kobiety sie uprzedmiatawia to Paniom nie uwlacza? O co w tym chodzi - czy chwila przyjemnnosci i relaksu w calym tym naladowanym stresami i obowiazkami swiecie to zboczenie i przestepstwo. Czy to zbrodnia sie przyznac ze istnieje seksualnosc? Tez pozdrawiam i rownie serdecznie i zycze wiecej wyrozumialosci dla facetow.... > > Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubajaw Do gabrielacasey IP: *.acn.pl / 10.72.3.* 09.05.03, 18:07 Na poczatek krotka uwaga. Prosze sie zapytac meza jak by sie czul gdyby przyjetym zwyczajem byloby reklamowanie samochodow przez nagich modeli z pieknym (nie erotycznym...) przyrodzeniem? Czy po ogladaniu przez caly czas wspaniale zbudowanych facetow nie nabawilby sie kompleksow bez wzgledu na wlasna samoocene i wyglad? Nowoczesne plakaty (omawiany akurat nie ale on jest specyficzny) po prostu krzycza jesli nie jestes piekna jestes zerem, a nie trzeba chyba nikomu tlumaczyc tak glupoty jak i szkodliwosci tego typu twierdzen. To oczywiste uprzedmiotowienie: piekne cialo = sukces, szczescie. Prowadzi to nietylko do frustracji u wielu kobiet, przeciez nikt nie jest doskonaly a te reklamy to bezwzglednie pokazuja: patrz na ta pieknosc ty taka nie jestes ale moze jak kupisz nasz jogurt... ale takze do glajszaltowania, bo ludzie chca byc tacy sami, tacy jak w reklamie. Problem polega tylko na tym czy oczywista szkodliwosc tego typu reklam jest az tak duza zeby w ten sposob reagowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wtkacz@hotmail.pl Re: O pierś IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 02.05.03, 17:30 Rozpoczęta po plakacie radia 94 FM kampania feministek może skończyć sie źle nawet dla "Gazety". Kobiety są bowiem dyskryminowane również w Waszym portalu. Przykład? Proszę bardzo: do działu "kuchnia" można dotrzeć jedynie przez podstronę KOBIETA. Czy rzeczywiście tylko kobiety w Polsce gotują? Z poważaniem Wojtek Tkaczyński Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: O pierś IP: *.puebla.megared.net.mx 02.05.03, 18:17 plakat jest beznadziejny z punktu widzenia kobiety, ktora szanuje swoje cialo. no coz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ptaku ten plakat jest plagiatem IP: *.ghnet.pl / 192.168.8.* 02.05.03, 18:27 okladki plyty Lombardu, mysle ze zespol powinien wystapic o ochrone praw autorskich, i jeszcze jedno na rewersie byly meskie piersi i kobieca dlon (dla feministek!) Odpowiedz Link Zgłoś
_owca Re: ten plakat jest plagiatem 02.05.03, 20:23 Gość portalu: ptaku napisał(a): > okladki plyty Lombardu, mysle ze zespol powinien wystapic o > ochrone praw autorskich, i jeszcze jedno na rewersie byly meskie > piersi i kobieca dlon (dla feministek!) _______________________ no nie zupełnie... tam też jest męska dłoń i kobiece piersi... www.lombard.pl/lombard.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ptaku Re: ten plakat jest plagiatem IP: *.ghnet.pl / 192.168.8.* 04.05.03, 23:47 napisalem 'na rewersie'! owca nie badz baranem! Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: O pierś 02.05.03, 20:58 Gość portalu: lady napisał(a): > plakat jest beznadziejny z punktu widzenia kobiety, ktora szanuje > swoje cialo. Dlaczego? Bo pokazuje nagie piersi, czy dlatego że piersi mają pokrętła? Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: O pierś IP: *.puebla.megared.net.mx 02.05.03, 18:50 a meski czlonek to nie??? ciekawe co by Grecy powiedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: O pierś 02.05.03, 21:03 Gość portalu: lady napisał(a): > a meski czlonek to nie??? > ciekawe co by Grecy powiedzieli. Podoba się Tobie męski członek? A mnie kobiece piersi bardzo się podobają. :))))) Mężczyźni są wzrokowcami i dlatego kobiety oddziaływują na mężczyzn za pomocą wyglądu. Jak już tutaj to pisałem, kobiety natomiast lubią jak się do nich mówi i to sprawia na nich wrażenie. Bodźce wzrokowe raczej nie są decydujące... Po prostu taka jest nasza natura, a buntować się przeciw temu to jak protestować przeciw temu, że woda jest mokra... :)))) Pozdrawiam serdecznie, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: O pierś IP: *.dialup.mindspring.com 03.05.03, 03:10 hal9000 napisał: Jak już tutaj to pisałem, kobiety natomiast lubią jak się do nich mówi > > i to sprawia na nich wrażenie. Bodźce wzrokowe raczej nie są decydujące... > Po prostu taka jest nasza natura, a buntować się przeciw temu to jak > protestować przeciw temu, że woda jest mokra... :)))) Jak to milo, ze w koncu jakis mezczyzna uswiadomil mi, jaka jest moja natura, co lubie i co sprawia na mnie wrazenie ... bede musiala mocno zrewidowac moje upodobania, bo do tej pory zylam w kompletnej ciemnosci. I jak tylko moj malzonek osmieli sie przede mna rozebrac przy swietle, to mu powiem, ze z tym koniec, ze tylko sobie dalam wmowic, ze jego widok sprawia mi przyjemnosc. Ma zgasic swiatlo i przemawiac! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: O pierś IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 03.05.03, 03:52 > Jak to milo, ze w koncu jakis mezczyzna uswiadomil mi, jaka jest moja natura, > co lubie i co sprawia na mnie wrazenie ... bede musiala mocno zrewidowac moje > upodobania, bo do tej pory zylam w kompletnej ciemnosci. I jak tylko moj > malzonek osmieli sie przede mna rozebrac przy swietle, to mu powiem, ze z tym > koniec, ze tylko sobie dalam wmowic, ze jego widok sprawia mi przyjemnosc. Ma > zgasic swiatlo i przemawiac! Nie zrozumialas co hall chcial powiedziec. Streszczajac sie ujme to w ten sposob: mezczyzna kocha okiem a kobieta uchem (w ogolnym pojeciu oczywiscie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: O pierś IP: *.dialup.mindspring.com 03.05.03, 17:53 zrozumialam, co hal chcial powiedziec. Ale nie podoba mi sie, kiedy ktos nie bedacy mna - obojetne, mezczyzna czy feministka czy antyfeministka czy ktokolwiek inny mowi mi, jak jest moja natura. Wiem to chyba lepiej od niego. Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: O pierś 03.05.03, 17:58 Gość portalu: lolyta napisał(a): > zrozumialam, co hal chcial powiedziec. Ale nie podoba mi sie, kiedy ktos nie > bedacy mna - obojetne, mezczyzna czy feministka czy antyfeministka czy > ktokolwiek inny mowi mi, jak jest moja natura. Wiem to chyba lepiej od niego. Ja nie mówiłem jaka jest TWOJA natura. Ja mówiłem jaka jest natura większości kobiet. I są to prawidłowości wyłącznie statystyczne. W Twoim konkretnym przypadku może być inaczej... :))))) Pozdrawiam serdecznie, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niewidzialny Re: O pierś IP: *.speed.planet.nl 06.05.03, 10:52 cyt: Inne uważały, że obraz uwłacza ich godności i dumie, poniża i propaguje przemoc: - Takie obrazy działają na podświadomość. To zachęcanie do agresji wobec kobiet, do ich bicia, gwałcenia i molestowania w pracy. o co tu kurka chodzi???? Kobiety pomieszkajcie troche w Holandii zobaczycie jakie sie tutaj plakaty widzi!!!! Kobiety kytykujace ten plakat sa naprawde "chore". pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ula Re: O pierś IP: 24.47.250.* 07.05.03, 01:49 a przez wszystko przebija agresja....agrasja kobiet , agresja mezczyzn, zadnej zasadnej dyskusji.Nie ma lepszej i gorszej plci, sa dwie inne, ale rowne.Jesli mezczyzna chce byc kobiecy niech sobie bedzie, jesli kobieta chce bez strazaczka niech sobie bedzie, niech maja rowne prawa, do zabawy i nauki itd.POtrzebni sa sobie nazwajem , ona do nauczenia Go ze nie tylko macho jest wazne , ale rowniez wrazliwosc, On do nauczenia JEj ze moze byc silna.I zyjcie sobie w pokoju, razem , zamiast ciagle walczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ula Re: O pierś IP: 24.47.250.* 07.05.03, 01:49 a przez wszystko przebija agresja....agrasja kobiet , agresja mezczyzn, zadnej zasadnej dyskusji.Nie ma lepszej i gorszej plci, sa dwie inne, ale rowne.Jesli mezczyzna chce byc kobiecy niech sobie bedzie, jesli kobieta chce bez strazaczka niech sobie bedzie, niech maja rowne prawa, do zabawy i nauki itd.POtrzebni sa sobie nazwajem , ona do nauczenia Go ze nie tylko macho jest wazne , ale rowniez wrazliwosc, On do nauczenia JEj ze moze byc silna.I zyjcie sobie w pokoju, razem , zamiast ciagle walczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ula Re: O pierś IP: 24.47.250.* 07.05.03, 01:49 a przez wszystko przebija agresja....agrasja kobiet , agresja mezczyzn, zadnej zasadnej dyskusji.Nie ma lepszej i gorszej plci, sa dwie inne, ale rowne.Jesli mezczyzna chce byc kobiecy niech sobie bedzie, jesli kobieta chce bez strazaczka niech sobie bedzie, niech maja rowne prawa, do zabawy i nauki itd.POtrzebni sa sobie nazwajem , ona do nauczenia Go ze nie tylko macho jest wazne , ale rowniez wrazliwosc, On do nauczenia JEj ze moze byc silna.I zyjcie sobie w pokoju, razem , zamiast ciagle walczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: O pierś IP: *.puebla.megared.net.mx 03.05.03, 18:39 Streszczajac sie ujme to w > > ten sposob: mezczyzna kocha okiem a kobieta uchem (w ogolnym pojeciu > oczywiscie). facet powinien miec duzego czlonka, waski tylek, szerokie ramiona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: O pierś IP: *.prodigy.net.mx 03.05.03, 22:39 ha, ha, ha. trafilas w sedno. ::::))))) Odpowiedz Link Zgłoś
doroszka Re: O pierś 03.05.03, 12:35 hal9000 napisał: Jak już tutaj to pisałem, kobiety natomiast lubią jak się do nich mówi > > i to sprawia na nich wrażenie. Bodźce wzrokowe raczej nie są decydujące... > Po prostu taka jest nasza natura, a buntować się przeciw temu to jak > protestować przeciw temu, że woda jest mokra... :)))) Hiehiehie! Jaki znawca. "jak już powiedzałem", "protestować przeciw temu, że woda jest mokra". Expert prawdziwy! :)) A takie twierdzenia to niestety bzdury. Gdybyś napisał, że większośc kobiet to czy tamto - może byłabym skłonna się z tobą zgodzić. przypomniał mi się kolega, któy na piwrwszą randkę zaprosił kobitkę na koncert poezji śpiewanej, bo ktoś mu nakładł, że dziewczyny to takie romantyczki i wzdychaja przy takiej muzie, a potem się zakochują. ;) A ona grała w zespole heavymetalowym i kolekcjonowała płyty z japońskim metalem. :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: O pierś 03.05.03, 12:41 doroszka napisała: > hal9000 napisał: > Jak już tutaj to pisałem, kobiety natomiast lubią jak się do nich mówi > > i to sprawia na nich wrażenie. Bodźce wzrokowe raczej nie są decydujące... > > Po prostu taka jest nasza natura, a buntować się przeciw temu to jak > > protestować przeciw temu, że woda jest mokra... :)))) > > Hiehiehie! Jaki znawca. "jak już powiedzałem", "protestować przeciw temu, że > woda jest mokra". Expert prawdziwy! :)) A takie twierdzenia to niestety > bzdury. > Gdybyś napisał, że większośc kobiet to czy tamto - może byłabym skłonna się z > tobą zgodzić. Już napisałem w odpowiedzi na inny post, że chodzi mi o większość. Zresztą inaczej nie można interpretować wypowiedzi typu: mężczyźni są... a kobiety są... Po prostu w populacji występuje zawsze rozrzut cech i można mówić tylko o prawidłowościach statystycznych... Pozdrawiam serdecznie, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: O pierś IP: *.chello.pl 02.05.03, 19:55 Dwie kobiety w radiu zapewnily ze "je tez kreci". Pani z marketingu, ktora swietnie rozumie swoich sluchaczy, jest zdziwiona, ze jej plakat budzi oburzenie innych kobiet. Zapewnia, ze sama jest kobieta - profesjonalistka, matka i "jej sie udalo". Jest demokracja i trzeba umiec walczyc. A tym ktorym sie nie udalo to "c... w d..."? Wiec wyjasniam, ze feministkom tez sie udaje, ale im chodzi wlasnie o te, ktore maja mniej szczescia. Pani marketingowiec ubliza kobiety i bierze za to niemale pieniadze. I dla niej to jest absolutnie w porzadku. Druga Pani dj-ka mowi, ze jest dumna ze swoich piersi. Otoz "krecenie piersiami" z "duma posiadania" ma niewiele wspolnego. Jesli Pani tego tez nie chce rozumiec, to zapytam czy bedzie Pani dumna i pozwoli, aby wszyscy sluchacze Radia mogli krecic Pani piersiami? No i co, jest super? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta Re: O pierś IP: *.one.pl / 192.168.1.* 02.05.03, 21:01 Ludzie!!!Te pokrętła to przenośnia!!,trzeba podejsć do tego z poczuciem chumoru!!Jeszcze raz dajecie przykład tego że Polacy nie mają poczucia chumoru!!,i z igły robią widły!! Plakat wcale mnie nie uraził,jako kobieta równiez lubie reklamy z nagimi męskimi torsami i posladkami,i co w tym złego?!! trzeba pozbyć się fałszywego wstydu. A feministki niech wypowiadają się za siebie a nie w imieniu wszystkich kobiet!! Odpowiedz Link Zgłoś
daffne Re: O pierś 02.05.03, 22:00 Plakat jest ladny a piersi przepiekne co tu duzo gadac :)) Pozdrowionka:) Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: O pierś 02.05.03, 23:16 daffne napisała: > Plakat jest ladny a piersi przepiekne co tu duzo gadac :)) Podzielam Twoje zdanie, Emmanuelle... :)))) Pozdrawiam serdecznie, Odpowiedz Link Zgłoś
daffne Re: O pierś 02.05.03, 23:32 Wiedzialam , ze przyznasz mi racje :)))) Pozdrawiam rowniez bardzo serdecznie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: O pierś IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 02.05.03, 23:36 daffne napisała: > Plakat jest ladny a piersi przepiekne co tu duzo gadac :)) > Pozdrowionka:) Nareszcie prawdziwa (przedtem tez kilka bylo), ktora nas rozumie. Inaczej przeciez byc nie moze. Jak sa juz te piersi (tu tylko kobiece wchodza w gre) to zawsze sa piekne, a nawet skorzystam z Twojego slowa "przepiekne". Pozdrowionka rowniez. Odpowiedz Link Zgłoś
daffne Re: O pierś 02.05.03, 23:42 Gość portalu: .................. napisał(a): > daffne napisała: > > > Plakat jest ladny a piersi przepiekne co tu duzo gadac :)) > > Pozdrowionka:) > Nareszcie prawdziwa (przedtem tez kilka bylo), ktora nas rozumie. > Inaczej przeciez byc nie moze. Jak sa juz te piersi (tu tylko > kobiece wchodza w gre) to zawsze sa piekne, a nawet skorzystam > z Twojego slowa "przepiekne". Pozdrowionka rowniez. :))))))))) Rowniez serdecznie pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2 polowa Camrut Re: O pierś IP: *.echostar.pl 06.05.03, 03:12 Gość portalu: .................. napisał(a): > daffne napisała: > > > Plakat jest ladny a piersi przepiekne co tu duzo gadac :)) > > Pozdrowionka:) > Nareszcie prawdziwa (przedtem tez kilka bylo), ktora nas rozumie. > Inaczej przeciez byc nie moze. Jak sa juz te piersi (tu tylko > kobiece wchodza w gre) to zawsze sa piekne, a nawet skorzystam > z Twojego slowa "przepiekne". Pozdrowionka rowniez. > Jak sa juz te piersi (tu tylko > kobiece wchodza w gre) to zawsze sa piekne Bezguscie z ciebie straszne!! Wszystkie sa piekne? EROTUMAN czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka do Kobiety (tej samej????) IP: *.dip.t-dialin.net 02.05.03, 23:50 Droga Kobieto, pragne uspokoic, obecne tu opinie feministek sa pisane w ich wlasnym imieniu. Za Ciebie nikt tu nie pisze, nie dreczy mezczyzn w Twoim imieniu ani nie robi innych podobnych rzeczy. Nie masz sie czego obawiac. A swoja droga wskaz mi, prosze, choc raz jakis kawalek feministki, gdzie pisze ona w imieniu wszystkich kobiet. Powodzenia w szukaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ................. Re: do Kobiety (tej samej????) IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 03.05.03, 02:33 Gość portalu: anka napisał(a): > A swoja droga wskaz mi, prosze, choc raz jakis kawalek > feministki, gdzie pisze ona w imieniu wszystkich kobiet. Przepraszam, ze sie wtrace, bo pytanie nie do mnie. Takie pytanie nie powinno byc zadawane na tym forum (tak mi sie wydaje), bo to nie jest feministek tylko i wylacznie forum. Tu pisza PRAWDZIWE kobiety, czyli nie feministki rowniez, pomimo iz nie umniejszam prawdziwej kobiecosci u feministek, bo to temat nie na moja glowe. Jedno chcialbym zaznaczyc, a wlasciwie ripostowac na postawione tu pytanie. Poprostu nie wszystkie kobiety pozwola Wam (feministki) byscie wystepowaly w imieniu ich wszystkich. Nie mozecie wiec ich wszystkich reprezentowac. Troche glupio sie czuje, piszac o tym jako mezczyzna, ale pisze o tym tylko i wylacznie dlatego, ze znam kobiety z tej "innej" strony, u ktorych mezczyzna (ten ceniony oczywiscie, a nie kazdy z nas nim na zal jest) przewyzsza wszelkie wpojenia feministek. Pytanie Twoje wydaje sie wiec byc ironiczne. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aiviki Re: do Kobiety (tej samej????) 03.05.03, 13:47 Gość portalu: ................. napisał(a): to > nie jest feministek tylko i wylacznie forum. Tu pisza PRAWDZIWE > kobiety, Tak, wlasnie, a prawdziwe kobiety to te, ktore są dumne z własnych cyców i bardzo lubią, żeby cyce przeslaniały im świat, a najlepiej to jak jeszcze im na mózg uciskają. Bo prawdziwa kobieta nie potrzebuje mysleć, prawdziwa kobieta potrzebuje mieć cyce! To naprawdę żałosne, jak wiele kobiet lubi/pragnie być przedmiotem swojego meżczyzny, czy też - mężczyzn w ogóle. Świetnie to widać z niektórych wypowiedzi. A czy ktoś umiałby mi wytłumaczyć, dlaczego cyce z pokrętlami nie są pornografia, a siuras ze sznurkiem - jest???????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Re: do Kobiety (tej samej????) inna ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 05.05.03, 13:09 aiviki napisała: > Gość portalu: ................. napisał(a): > to > > nie jest feministek tylko i wylacznie forum. Tu > pisza PRAWDZIWE > > kobiety, > Tak, wlasnie, a prawdziwe kobiety to te, ktore są dumne z > własnych cyców i bardzo lubią, żeby cyce przeslaniały im > świat, a najlepiej to jak jeszcze im na mózg uciskają. > Bo prawdziwa kobieta nie potrzebuje mysleć, prawdziwa > kobieta potrzebuje mieć cyce! > To naprawdę żałosne, jak wiele kobiet lubi/pragnie być > przedmiotem swojego meżczyzny, czy też - mężczyzn w > ogóle. Świetnie to widać z niektórych wypowiedzi. > A czy ktoś umiałby mi wytłumaczyć, dlaczego cyce z > pokrętlami nie są pornografia, a siuras ze sznurkiem - > jest???????? Tak jak chyba umiem. To wynika z przyczyn biologicznych - choc to glupio zabrzmi na tym forum ale jest to charakterystyczne dla wielu kultur ze wlasnie penis uosabia to co meskie i w zwiazku z tym jest w nim znacznie wiecej agresji (to odczuwamy tez wlasnie podswiadomie jako czesto nieprzyjemne wrazenia estetyczne. Wiedza o tym rowniez mezczyzni i mniej chetnie obnosza sie z nagim penisem. A kobiety - niezaleznie od pogladow jakos znacznie chetniej z nagim biustem. Ciekawe - szanowna pani feministko ze nie przestudiowala Pani tego zjawiska u kultur prymitywnych u ktorych trudno mowic o jakiejkolwiek reklamie i jej wplywie a mimo to panie chetniej pokazuja piersi niz panowie penisy. Radze troche poobserwowac i poczytac zanim sie bedzie wyglaszac wlasne poglady PS. Jestem kobieta - matka dwojga dziewczynek i nie raza mnie takie plakaty - przeciwnie cenie takien nad inne ze znacznie wydatniejszym biustem ale mnniej estetycznym. Poza tym procz tego ze pracuje naukowo - lubie sie czasem ´uprzedmiatawiac´jak to Pani zgrabnie ujela dla mojego meza bo wiem ze to tez lezy w naturze mezczyzn ze bardzo silnie reaguja na bodzce wzrokowe - w tym konkretnie przypadku , podobnie jak my nieco silniej - na wechowe i sluchowe. Nie widze w tym nic zlego i mimo usilnych prob i wielu argumentacji - nawet wlaczajac w to ze plakat ogladaja dzieci nie udalo sie Paniom mnie przekonac. Co do skojarzen to ja mam np takie ze reka mezczyzny na piersi kobiety jest raczej spokojem niz agresja?! Bardzo dziwne te Pan skojarzenia...Naprawde szczerze wspolczuje... Pozwole sobie tez zauwazyc ze pieszczoty i akt seksualny raczej nie odbywa sie rownolegle do myslenia tworczego - co wynika z przyczyn fizjologicznych i np dzialania oksytocyny. Natomiast przezycia wymagaja mozgu - jak rowniez bynajmniej nie uszczuplaja mozliwosci tworczych zadnej ze stron. Nie bardzo rozumiem co za bol w uprzedmiatawianiu?! Kazdy odbiera plakat jak chce (co jest zaleta czesto w stosunku do reklam telewizyjnych) i nie widze powodu aby mogl tak dalece szkodzic jak to szanowne Panie opisuja. A jest moim zdaniem subtelny i dosc nowoczesny - reszta to burza w szklance wody. Jedyne z czym sie naprawde nie zgadzam to sugestia autorki ze kiedys mezczyzni mieli tak wiele wiecej mozliwosci do imponowania. Moze sa zagubieni ale kobiety mialy zawsze bardzo wazna role - nawet w rodzinie bo ta rola wcale nie byla jednowymiarowa. Mialy bez watpienia i w polityce i w tym w czym chcialy i mogly. I mezczyzni o tym pamietali. Przynajmniej ja tak sadze. Widac to na wielu zabytkach przeszlosci - nawet u naszych czlekoksztaltnych przodkow. TAk naprawde to sufrarzystki zrobily troche zametu wtedy kiedy zamety byly w modzie - podobnie jak rewolucje i ogolna sytuacja wymusila ustanowienie pewnych praw itd. NIe sadze aby to jednak naprawde zmienilo sytuacje kobiet. Owszem czasy sie zmieniaja i dlatego trzeba tez umiec pewne biologiczne prawidlowosci zauwazac - to taka moja rada dla dumnie brzmiacych ´feministek´. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: do Kobiety (tej samej????) inna ANka IP: *.dialup.mindspring.com 05.05.03, 16:20 > A czy ktoś umiałby mi wytłumaczyć, dlaczego cyce z > pokrętlami nie są pornografia, a siuras ze sznurkiem - > jest???????? Tak jak chyba umiem. To wynika z przyczyn biologicznych - choc to glupio zabrzmi na tym forum ale jest to charakterystyczne dla wielu kultur ze wlasnie penis uosabia to co meskie i w zwiazku z tym jest w nim znacznie wiecej agresji (to odczuwamy tez wlasnie podswiadomie jako czesto nieprzyjemne wrazenia estetyczne. Wiedza o tym rowniez mezczyzni i mniej chetnie obnosza sie z nagim penisem. A kobiety - niezaleznie od pogladow jakos znacznie chetniej z nagim biustem. Generalnie masz racje i bardzo milo przeczytac kawalek jakiegos sensownego glosu w dyskusji. (Choc niepotrzebnie sie pienisz na feministki, zapewniam ze one sie nie ograniczaja do zaslaniania ladnych biustow, podobnie jak dyskryminacja kobiet nie ogranicza sie do tychze biustow wieszania. Ale to tak na marginesie.) Ale, wiesz, w przypadku tej reklamy jest troche inaczej. Popatrz na Twoj - sensowny - argument: penis jest uosobieniem przemocy i agresji, dlatego sie go nie pokazuje na plakatach, piersi - nie i dlatego ich wizerunek nie razi. Trudno sie z tym nie zgodzic. Ale tutaj nie omawiamy neutralnie pokazanego biustu i neutralnie pokazanego penisa. Mamy penis na sznurku i piersi z pokretlami. W obu sytuacjach te narzady pokazane sa w pewnym kontekscie. Penis na sznurku przestaje byc uosobieniem agresji i dominacji. Stal sie erotycznym zartem, na pewno nie bedzie on wszystkim odpowiadal, ale na pewno sa odbiorcy, ktorych on nie razi a smieszy - zwlaszcza ze dodano mu zgrabne haselko z ktorego jasno wynika, ze penis - rowniez na sznurku - jest pociagajacy. Ale nie dominujacy! Zmienil mu sie przyjety przez wszystkich wizerunek i kontekst! Oto stal sie narzedziem do zabawy, calkiem jak te piersi! Piersi sa przerobione na robota do sprawiania rozkoszy. Czyli pozostaja w takim kontekscie, w jakim duza czesc spoleczenstwa je (i kobiete) widzi. Teraz porownaj te dwie sytuacje: Jesli kobiety (dojrzale i swiadome) to bawi, nie ma sprawy. Ale nie wszystkie (inaczej nie byloby calej dyskusji, to chyba oczywiste?) Reakcja? te, ktorym sie to nie podoba, sa glupie, brzydkie i zakonpleksione! a plakat niech wisi bo innych - tych wlasciwie, poprawnie myslacych - on cieszy. Penis zapewne rowniez jednych by razil, innych smieszyl. Ale tutaj racje maja ci, ktorych razi.Nawet nie dali obrazkowi zaistniec publicznie. Widzisz to? Piersi (i kobieta) jako zabawka - ok. Penis (i mezczyzna) jako zabawka - to pornografia. Ten spor to nie tylko spor miedzy dwoma plakatami. To rowniez spor o prawo do ogladania (lub nieogladania) kontrowersyjnych obrazkow. Oba maja zwolennikow i przeciwnikow, ale tylko jeden jest pokazany. I nieprzypadkowo pokazany jest ten, ktory bawi mezczyzn - czyli grupe mimo wszysto dominujaca. Kobiety znowu nie maja glosu. Sa ok dopoki maja piersi, ale niech sie nie wypowiadaja ani na temat wlasnej seksualnosci, ani tym bardziej penisow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Re: do Kobiety (tej samej????) inna ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 05.05.03, 16:57 Gość portalu: lolyta napisał(a): > > A czy ktoś umiałby mi wytłumaczyć, dlaczego cyce z > > pokrętlami nie są pornografia, a siuras ze sznurkiem - > > jest???????? > > Tak jak chyba umiem. To wynika z przyczyn biologicznych - > choc to glupio zabrzmi na tym forum ale jest to > charakterystyczne dla wielu kultur ze wlasnie penis > uosabia to co meskie i w zwiazku z tym jest w nim > znacznie wiecej agresji (to odczuwamy tez wlasnie > podswiadomie jako czesto nieprzyjemne wrazenia > estetyczne. Wiedza o tym rowniez mezczyzni i mniej > chetnie obnosza sie z nagim penisem. A kobiety - > niezaleznie od pogladow jakos znacznie chetniej z nagim > biustem. > > Generalnie masz racje i bardzo milo przeczytac kawalek jakiegos sensownego > glosu w dyskusji. (Choc niepotrzebnie sie pienisz na feministki, zapewniam ze > one sie nie ograniczaja do zaslaniania ladnych biustow, podobnie jak > dyskryminacja kobiet nie ogranicza sie do tychze biustow wieszania. Ale to tak > na marginesie.) > Ale, wiesz, w przypadku tej reklamy jest troche inaczej. Popatrz na Twoj - > sensowny - argument: penis jest uosobieniem przemocy i agresji, dlatego sie go > nie pokazuje na plakatach, piersi - nie i dlatego ich wizerunek nie razi. > Trudno sie z tym nie zgodzic. > Ale tutaj nie omawiamy neutralnie pokazanego biustu i neutralnie pokazanego > penisa. > Mamy penis na sznurku i piersi z pokretlami. W obu sytuacjach te narzady > pokazane sa w pewnym kontekscie. > Penis na sznurku przestaje byc uosobieniem agresji i dominacji. Stal sie > erotycznym zartem, na pewno nie bedzie on wszystkim odpowiadal, ale na pewno sa > > odbiorcy, ktorych on nie razi a smieszy - zwlaszcza ze dodano mu zgrabne > haselko z ktorego jasno wynika, ze penis - rowniez na sznurku - jest > pociagajacy. Ale nie dominujacy! Zmienil mu sie przyjety przez wszystkich > wizerunek i kontekst! Oto stal sie narzedziem do zabawy, calkiem jak te piersi! > > Piersi sa przerobione na robota do sprawiania rozkoszy. Czyli pozostaja w takim > > kontekscie, w jakim duza czesc spoleczenstwa je (i kobiete) widzi. > Teraz porownaj te dwie sytuacje: > Jesli kobiety (dojrzale i swiadome) to bawi, nie ma sprawy. > Ale nie wszystkie (inaczej nie byloby calej dyskusji, to chyba oczywiste?) > Reakcja? te, ktorym sie to nie podoba, sa glupie, brzydkie i zakonpleksione! a > plakat niech wisi bo innych - tych wlasciwie, poprawnie myslacych - on cieszy. > Penis zapewne rowniez jednych by razil, innych smieszyl. Ale tutaj racje maja > ci, ktorych razi.Nawet nie dali obrazkowi zaistniec publicznie. Widzisz to? > Piersi (i kobieta) jako zabawka - ok. Penis (i mezczyzna) jako zabawka - to > pornografia. > Ten spor to nie tylko spor miedzy dwoma plakatami. To rowniez spor o prawo do > ogladania (lub nieogladania) kontrowersyjnych obrazkow. Oba maja zwolennikow i > przeciwnikow, ale tylko jeden jest pokazany. I nieprzypadkowo pokazany jest > ten, ktory bawi mezczyzn - czyli grupe mimo wszysto dominujaca. Kobiety znowu > nie maja glosu. Sa ok dopoki maja piersi, ale niech sie nie wypowiadaja ani na > temat wlasnej seksualnosci, ani tym bardziej penisow. Niestety nie zgadzam sie. Nie lubie feministek bo nie lubie walki o wladze pod haslem roznic plci tak jak i pod haslami religijnymi. Nie uwazam ze mezczyzni sa strona dominujaca- zwlaszcza w Polsce. Uwazam ze haslo ´pantoflarz´jest uzywane czesciej przez kobiety w Polsce niz przez mezczyzn. Owszem penis jest czesciej kojarzony z agresja - i to jest bardzo naturalne tak jak kobiety z perfidia i gra nie fair. A ze wspolczesnie czesto bywa odwrotnie i nienaturalnie to inna sprawa. Moze to tez zawdzieczamy zmianom spolecznym a moze tez feministkom? Najbardziej sprawne i wyzwolone kobiety ktore znam wlasnie sa totalnym zaprzeczeniem feministek. Sa delikatne i ani im w glowie walka o wladze. To ze takie mamy skojarzenia jest zapewne uzasadnione czesciowo biologicznie ale mezczyzni i swiadome kobiety wiedza ze to raczej one manipuluja mezczyznami i to wlasnie o to chodzi. Radio jest dla facetow i faceci swiadomie przyznaja co nimi kreci choc kazdy facet chce aby krecilo nim cos wiecej niz kobiecy biust. I co w tym zlego? A baby we wszystkim widza podstep. Dla mnie tak reklama jest prosta jak drut. Naprawde wychowalam sie na literaturze bardziej ´pokreconej´ i wieloplanowej i chyba nie rozumiem tych innych ktorych to nie kreci. Czy to jest wyzwanie w stosunku do kobiet ktore nie odczuwaja przyjemnosci z pieszczenia biustu? Nie watpie ze sa takie (moj maz ma wlasna teorie ze im wiekszy tym doznania mniejsze- ja sie w to jako biolog nie bawie i nie wierze)- mysle raczej ze to kwestie jakichs oporow psychicznych i niedowartosciowania. Naprawde bardzo sie ciesze jak choc na moment ktos - a zwlaszcza moj maz uprzedmiatawia moj biust (i siebie przy okazji tego biustu tez) w przerwie miedzy bardzo waznymi obowiazkami i calym tym powaznym zyciem. Nie wiem kim jestes ale sadze ze jesli te inne - przerazone tego nie wiedza i nie znaja to moze warto aby poznaly czym jest prawdziwa troska faceta i prawdziwa czula i troskliwa meska lapka na kobiecym biuscie. Moze lepiej aby poznaly wlasnie to zanim odkryja cala brutalnosc tego swiata - z wojnami, religiami i slepymi przekonaniami dla ktorych warto przekonywac innych ze cos co dla jednych jest przyjemne dla innych musi byc z cala pewnoscia bolesne.. Sadze ze jesli natura przygotowala nas do przyjemnosci karmienia potomstwa to przyjemnosc z pieszczenia piersi (nieobca rowniez mezczyznom) nie jest niczym nienaturalnym a wrecz czyms pieknym co wyroznia nas w mozliwosci sprawiania sobie przyjemnych doznan sposrod wielu zwierzat. Tym ktorzy tego nie znaja naprawde szczerze wspolczuje ale nie powinni sie chyba oburzac ze pokazuje sie to co naturalne? I to tak ladnie? Co do innych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: do Kobiety (tej samej????) inna ANka IP: *.dialup.mindspring.com 05.05.03, 18:34 Gość portalu: ANka napisał(a): > > Niestety nie zgadzam sie. Nie lubie feministek bo nie > lubie walki o wladze pod haslem roznic plci tak jak i pod > haslami religijnymi. > Nie uwazam ze mezczyzni sa strona dominujaca- zwlaszcza w > Polsce. Uwazam ze haslo ?pantoflarz?jest uzywane czesciej > przez kobiety w Polsce niz przez mezczyzn. Haslo "pantoflarz" ma zastosowanie w ukladach typu malzenstwo, moze faktycznie to jakas plaga (i stad wspomniany w artykule widoczny kryzys meskosci) chociaz raporty dotyczace przemocy w rodzinie raczej sugeruja, ze to panowie ja stosuja, nie panie. Ale dominacja to nie tylko uklady malzenskie, to rowniez rynek pracy. Przezylas molestowanie w miejscu prasy, od ktorego (a raczej zgody na nie) zalezalo Twoje uposazenie? Przezylas zwolnienie zaraz po zakonczeniu urlopu macierzynskiego? Przezylas poszukiwanie pracy jako matka niemowlaka? Przezylas pomijanie przy awansach i ukrecanie Twoich projektow tylko dlatego, ze jestes kobieta? Przezylas to, ze kiedy Ty zglaszasz jakis pomysl to nikt go nie slucha, kiedy to samo mowi Twoj kolega, nagle okazuje sie, ze to genialne? Przezylas sytuacje, w ktorej Twoje kompetencje sa oceniane proporcjonalnie odwrotnie do dlugosci Twojej kiecki? ja cos takiego przezywam od mniej wiecej 10 lat, a zawod mam taki, ze raczej w gre dla mnie wchodza prywatne przedsiebiorstwaw ktorych to zjawisko jest bardziej widoczne. I feminizm wg. mnie to nie walka o wladze, to walka z tymi zjawiskami. Moze tobie one nie przeszkadzaja - moze sie po prostu z nimi nie zetknelas. Ja, no coz, uwazam ze jest sporo do zrobienia zanim naprawde bedzie mozna powiedziec ze feminizm jest niepotrzebny bo kobiety sa traktowane rowno. Owszem penis > jest czesciej kojarzony z agresja - i to jest bardzo > naturalne tak jak kobiety z perfidia i gra nie fair. O? A wobec mnie niejednokrotnie mezczyzni zachowywali sie nie fair. Stereotypy, stereptypy... Najbardziej sprawne i wyzwolone > kobiety ktore znam wlasnie sa totalnym zaprzeczeniem > feministek. Sa delikatne i ani im w glowie walka o wladze. kto mowi ze feministki nie moga byc delikatne? Spotkalas kiedys taka agresywna feministke (ale naprawde feministke, a nie sfrustrowana agresywna kobiete - bo takie, oczywiscie, istnieja, ale - zapewniam - to ich automatycznie feministkami nie czyni) czy tylko powtarzasz ogiegowa opinie? > To ze takie mamy skojarzenia jest zapewne uzasadnione > czesciowo biologicznie ale mezczyzni i swiadome kobiety > wiedza ze to raczej one manipuluja mezczyznami i to > wlasnie o to chodzi. Ciesze sie, ze zaznaczylas - SWIADOME kobiety. Jak juz napisalam w innym poscie, nie odbieram nikomu prawa do swiadomego udawania w lozku zabawki. Ale na plakat patrza rowniez dziewczeta i chlopcy, ktorych swiadomosc dopiero sie budzi i ksztaltuje - rowniez pod wplywem plakatow. mysle ze nalezy tu naciagnac kolezanke Doroszke zeby nam fachowo przedstawila jak ten plakat moze wplywac na podswiadomosc, ale ona ponoc sie teraz gdzies szkoli. no nic, po szkoleniu bedzie pewnie mogla powiedziec jeszcze wiecej... Radio jest dla facetow i faceci > swiadomie przyznaja co nimi kreci choc kazdy facet chce > aby krecilo nim cos wiecej niz kobiecy biust. I co w tym > zlego? A baby we wszystkim widza podstep. Dla mnie tak > reklama jest prosta jak drut. Naprawde wychowalam sie na > literaturze bardziej ?pokreconej? i wieloplanowej ja tez :-) i jestem w stanie docenic zart w tym plakacie - gdyby byl zly, nie byloby tej dyskusji. Moze moje lektury byly jeszcze bardziej pokrecone niz Twoje, bo szczerze zaluje, ze odmowiono mi prawa do ogladniecia peniska na sznureczku... i chyba > nie rozumiem tych innych ktorych to nie kreci. Czy to > jest wyzwanie w stosunku do kobiet ktore nie odczuwaja > przyjemnosci z pieszczenia biustu? Do kobiet ktorych pieszczenie biustu nie kreci nalezy na przyklad wiekszosc tych, ktore przezyly molestowanie w dziecinstwie czy inne formy przemocy na tle seksualnym. Z tego co wiem od specjalistow od laktacji, te kobiety czesto nie sa w stanie sie przemoc i karmic dziecka piersia, na przyklad. Czy to znaczy, ze od razu sa glupie, brzydkie i nie maja racji? I ze nie nalezy im sie szacunek dla ICH upodoban i pogladow? > Nie watpie ze sa takie (moj maz ma wlasna teorie ze im > wiekszy tym doznania mniejsze- ja sie w to jako biolog > nie bawie i nie wierze)- mysle raczej ze to kwestie > jakichs oporow psychicznych i niedowartosciowania. Tak, wierze, ze to opory i niedowartosciowanie, zwlaszcza w przypadku ofiar przemocy, cierpiacych na syndrom ofiary. To nie znaczy, ze te osoby sa mniej wartosciowe a ich zdanie z zalozenia sie nie liczy. W ten sposob tylko sie poglebia patologia, ktorej sa ofiarami - nie dosc, ze byly np. zgwalcone, to jeszcze im sie mowi "dobra, dobra, to twoje kompleksy i twoj problem, naprawde nie masz racji". jak powszechnie wiadomo, lepiej byc pieknym, bogatym, madrym i zdrowym niz brzydkim, chorym, glupim i biednym, a syty glodnego nigdy nie zrozumie. > Naprawde bardzo sie ciesze jak choc na moment ktos - a > zwlaszcza moj maz uprzedmiatawia moj biust (i siebie przy > okazji tego biustu tez) w przerwie miedzy bardzo waznymi > obowiazkami i calym tym powaznym zyciem. > Nie wiem kim jestes no coz, jestem "normalna" kobieta, oprocz tego co o sobie napisalam moge dodac: mialam okolo 30 partnerow z ktorymi sie wymienialam doswiadczeniami i rozkosza z prawdziwa przyjemnoscia dzieki czemu moglam dobrze poznac wlasna seksualnosc i rozwinac ja w kierunku jaki mi odpowiada, przezylam dwie proby gwaltow, z ktorych jedna o malo nie skonczyla sie dla nie tragicznie (obie proby skonczyly sie jednakze zle dla tych panow :-)), mam meza i poltora dzidziusia (znaczy nie pokroilam go tylko czekam az sie urodzi), z domu wynioslam pelna akceptacje dla mojej osoby, swiadomosc ze mozliwosc macierzynstwa dana tylko kobietom jest cudowna i ze warto byc, tak na wszelki wypadek, niezalezna. To wszystko uksztaltowalo ze mnie osobe, ktorej bardzo po drodze jest z feministkami. Ale feministki to nie sa te babony, o ktorych myslisz. ale sadze ze jesli te inne - > przerazone tego nie wiedza i nie znaja to moze warto aby > poznaly czym jest prawdziwa troska faceta i prawdziwa > czula i troskliwa meska lapka na kobiecym biuscie. Tak, bardzo im tego zycze. Ale jeszcze raz - te przerazone itd, to nie sa feministki, to sa nieraz (nie zawsze) ofiary meskiej agresji. A feministka nie pozwoli sobie na bycie ofiara. Sadze ze jesli natura przygotowala > nas do przyjemnosci karmienia potomstwa to przyjemnosc z > pieszczenia piersi (nieobca rowniez mezczyznom) nie jest > niczym nienaturalnym he, jako matka karmiaca teraz sie wypowiem: generalnie - zgadzam sie. Ale akurat teraz, jak karmie, moje piersi sa bardzo wrazliwe na dotyk i sama mysl ze ktos moglby je traktowac jako pokretrla jest bolessssna... co nie zmienia faktu, ze sa cudne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: do Kobiety (tej samej????) inna ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 05.05.03, 17:07 Gość portalu: lolyta napisał(a): > > A czy ktoś umiałby mi wytłumaczyć, dlaczego cyce z > > pokrętlami nie są pornografia, a siuras ze sznurkiem - > > jest???????? > > Tak jak chyba umiem. To wynika z przyczyn biologicznych - > choc to glupio zabrzmi na tym forum ale jest to > charakterystyczne dla wielu kultur ze wlasnie penis > uosabia to co meskie i w zwiazku z tym jest w nim > znacznie wiecej agresji (to odczuwamy tez wlasnie > podswiadomie jako czesto nieprzyjemne wrazenia > estetyczne. Wiedza o tym rowniez mezczyzni i mniej > chetnie obnosza sie z nagim penisem. A kobiety - > niezaleznie od pogladow jakos znacznie chetniej z nagim > biustem. > > Generalnie masz racje i bardzo milo przeczytac kawalek jakiegos sensownego > glosu w dyskusji. (Choc niepotrzebnie sie pienisz na feministki, zapewniam ze > one sie nie ograniczaja do zaslaniania ladnych biustow, podobnie jak > dyskryminacja kobiet nie ogranicza sie do tychze biustow wieszania. Ale to tak > na marginesie.) > Ale, wiesz, w przypadku tej reklamy jest troche inaczej. Popatrz na Twoj - > sensowny - argument: penis jest uosobieniem przemocy i agresji, dlatego sie go > nie pokazuje na plakatach, piersi - nie i dlatego ich wizerunek nie razi. > Trudno sie z tym nie zgodzic. > Ale tutaj nie omawiamy neutralnie pokazanego biustu i neutralnie pokazanego > penisa. > Mamy penis na sznurku i piersi z pokretlami. W obu sytuacjach te narzady > pokazane sa w pewnym kontekscie. > Penis na sznurku przestaje byc uosobieniem agresji i dominacji. Stal sie > erotycznym zartem, na pewno nie bedzie on wszystkim odpowiadal, ale na pewno sa > > odbiorcy, ktorych on nie razi a smieszy - zwlaszcza ze dodano mu zgrabne > haselko z ktorego jasno wynika, ze penis - rowniez na sznurku - jest > pociagajacy. Ale nie dominujacy! Zmienil mu sie przyjety przez wszystkich > wizerunek i kontekst! Oto stal sie narzedziem do zabawy, calkiem jak te piersi! > > Piersi sa przerobione na robota do sprawiania rozkoszy. Czyli pozostaja w takim > > kontekscie, w jakim duza czesc spoleczenstwa je (i kobiete) widzi. > Teraz porownaj te dwie sytuacje: > Jesli kobiety (dojrzale i swiadome) to bawi, nie ma sprawy. > Ale nie wszystkie (inaczej nie byloby calej dyskusji, to chyba oczywiste?) > Reakcja? te, ktorym sie to nie podoba, sa glupie, brzydkie i zakonpleksione! a > plakat niech wisi bo innych - tych wlasciwie, poprawnie myslacych - on cieszy. > Penis zapewne rowniez jednych by razil, innych smieszyl. Ale tutaj racje maja > ci, ktorych razi.Nawet nie dali obrazkowi zaistniec publicznie. Widzisz to? > Piersi (i kobieta) jako zabawka - ok. Penis (i mezczyzna) jako zabawka - to > pornografia. Plakatu z penisem nie widzialam. Z tego co piszesz moze sie raczej kojarzyc z agresja wobec penisa. Sznurek jakos za bardzo przemawia za odcietym penisem. Jak mowie nie widzialam - moge sie domyslac. Sznurek tez nie kojarzy sie z naturalna czescia penisa jesli jest to penis ´pociagany za sznurek` to wyobrazam sobie ze to jest wlasnie brutalna zabawa. Pokretla sa aluzja do brodawek i sa dokladnie w miejscu brodawek. Sorry ze musze to tak dokladnie wyjasniac ale skojarzenia istnieja rowniez w swiecie zwierzat i nie sa czyms wielkim i wspanialym ale normalnym procesem. Pokretla na miejscu brodawek nie beda razic tak jak sznurek ktory jest ingerencja w biologie penisa itd.. Dziewczyny chyba nie podazacie za moda. Przeciez ostatnim hitem (choc nie bardzo sie tymi sprawami interesuje) sa biustonosze ktore zakrywaja wylacznie brodawki. A tekst jak mowie dotyczy przede wszystkim facetow to nimi piersi kreca. I kto tu jest zabawka? Nie moge dyskutowac kwestii plakatu z penisem - moge sie tylko domyslac po rodzaju skojarzen jakie wywolal plakat z piersiami ze wlasnie emanuje agresja - nie z przyczyny penisa. Persi nie sa na sznurku ani przebite np pierscionkiem. (NIe jestem fanka piercingu ale to dla mnie tez agresja a jakos sie jej nie zakazuje). > Ten spor to nie tylko spor miedzy dwoma plakatami. To rowniez spor o prawo do > ogladania (lub nieogladania) kontrowersyjnych obrazkow. Oba maja zwolennikow i > przeciwnikow, ale tylko jeden jest pokazany. I nieprzypadkowo pokazany jest > ten, ktory bawi mezczyzn - czyli grupe mimo wszysto dominujaca. Kobiety znowu > nie maja glosu. Sa ok dopoki maja piersi, ale niech sie nie wypowiadaja ani na > temat wlasnej seksualnosci, ani tym bardziej penisow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nelly piersi to nie pochwa IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.05.03, 21:16 A czy ktoś umiałby mi wytłumaczyć, dlaczego cyce z pokrętlami nie są pornografia, a siuras ze sznurkiem - jest???????? Chce zauwazyc, ze odpowiednikiem penisa u kobiet jest pochwa, a nie piersi. Prawdopodobnie pochwy z pokretlami by jednak nie przeszly Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Glupie i brzydkie IP: *.ifn-magdeburg.de 05.05.03, 17:26 Wiec to jest tak. Lubie patrzec na ladne biusty bo moze na starosc (mam 33) i jako matka dzieciom wyzbylam sie zazdrosci i chyba niektorych kompleksow. Jesli kogos drazni plakat z powodu zakompleksienia to chyba czas faktycznie zeby zmienil zdanie- bo kompleksy zdrowe nie sa. I jeszcze cos - choc moj biust jest mniej wiecej podobnych gabarytow jak wyzej omawiany to z uwagi na matkowanie i wyszczuplenie pociazowe chyba nie jest tak ladny (obiektywnie) ale cudowne jest to ze moj facet twierdzi ze jest najpiekniejszy. Mimo to lubie wlasnie patrzec na ladne biusty i wyobrazac sobie ze moj taki wlasnie jest - tj najpiekniejszy. I moze wlasnie o to chodzi ze mozna tak na to patrzec a wtedy to nie razi.. Czy dlatego ze sa rzeczy brzydkie to nie mamy pokazywac tych ladnych. Skoro nie razi to czemu atakujecie wlasnie TEN ladny biust z troskliwa lapka i podpisem jak wazny jest dla facetow a nie np faktyczna pornografie i akt w towarzystwie pily do ciecia drzew?! Co jest z wami? Jak mowie to burza w szklance wody a jesli jestescie tak zatroskane sprawami innych kobiet to napisalam - jest sprawa przedszkoli - naprawde powazna. Moje dziecko prawie faktycznie skrzywdzono bo osmielilam sie poslac je (z uwagi na dojrzalosc dziecka i miejsce zamieszkania - z dala od wspolnych piaskownic) poslac je o pol roku wczesniej do przedszkola. Wskutek ingerencji Pan - Matron i zainteresowania czym to mozemy sie konkretnie przyczynic dla poprawy sytuacji przedszkola itp a wkroce insynuacji pt ze bijemy dzieci bo mialy jednego siniaka (sa dosc aktywne i szaleja z psem) musialy zmieniac dwa razy przedszkole. W chwili obecnej sa juz w szkole - jestem dumna z ich osiagniec, ale tych zmagan wczesniejszych i moich prawdziwych lez bezsilnosci - nie zapomne. Dla zainteresowanych - przenieslismy sie do przedszkola francuskiego i naprawde bylismy i my i dzieci ogromnie z niego zadowoleni. Ale czy wszyscy musza tak drogo placic za swoje doswiadczenia? A jedno z tych oslawionych przedszkoli znajduje sie w poczytnym miejscu na ul. Wiktorskiej w Warszawie... Lepiej zajmijcie sie naprawde realnymi problemami a nie nonsensem ktory mial ubarwic troche nasze ciezkie na codzien zycie...- nas kobiet i nas facetow ktorzy w tych ciezkich czasach musza walczyc o prace by przetrwac i prace bo tak trudno w Polsce byc milym troskliwym facetem i nie byc wyzywanym przez baby ktore same nie wiedza czego chca - bo raz pantoflarz i gay a innym razem to macho i brutal!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Do lolyty IP: *.ifn-magdeburg.de 05.05.03, 17:55 No dobrze - przepraszam za obrazliwe okreslenia. Widze ze mamy obie wlasne doswiadczenia z krajow muzulmanskich - to ciekawe. Podoba mi sie tez ze Pani argumentacja choc mnie w kwestii plakatu nie przekonala. Feministek tych sztandarowych nie lubie - choc przyznaje niewiele znam. Ciekawa jestem faktycznej dzialalnosci OSki. Jesli ten zamet to taka autoreklama to tez chetnie sie dowiem czym sie naprawde zajmujecie. Mam nadzieje (nie zlosliwie) ze czyms wiecej niz jak wiekszosc naszych fundacji defraudowaniem pieniedzy podatnikow na cele prywatne. Przyznaje ze chetnie uslyszalabym co moze szary czlowieczek zrobic poza bezskutecznym udzialem w wyborach i niezbyt waznym jak sadze roztrzasaniem kwestii uprzedmiotawiania w plakatach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: Do lolyty IP: *.dialup.mindspring.com 05.05.03, 19:00 Absolutnie nie oczekuje ze moja argumentacja w 100% kogos przekona - moje poglady wynikaja z moich doswiadczen ktore przedstawilam w roznych postach, ale kazdy ma inne zycie i inna sytuacje, to oczywiste. Co do OSKi - niestety nie dzialam w tej organizacji bo tysiace kilometrow mnie od niej dziela - ale na stronie Wysokich Obcasow mozna znalezc do nich link. A zajmuja sie roznymi rzeczami, na przyklad wysylaniem listow wraz z Amnesty International w sprawie obrony kobiety, ktora ma byc ukamienowana z powodu urodzenia nieslubnego dziecka. pozdrawiam i dziekuje za rzeczowe podejscie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: Do lolyty IP: *.dialup.mindspring.com 05.05.03, 20:25 Jeszcze co do samego plakatu i ewntualnej neutralnosci przekazu wizualnego. Oczywiscie, kontrowersyjny zadziala znacznie lepiej - co do tego nie mam watpliwosci i przyznaje racje (jako osoba profesjonalnie zajmujaca sie grafika reklamowa). Ale wypuszczajac przed publicznosc kontrowersyjny plakat z zalozenia kogos sie rani, obraza czy prowokuje - inaczej nie bylby on kontrowersyjny. Chodzi mi jednakze o szacunek dla pogladow tych ludzi, ktorych wlasnie te przekazy dotykaja w sposob bolesny - pokazywanie kontrowersyjnego obrazke a potem tlumaczenie "no jak to, a mnie to nie obraza" jest czysta hipokryzja. Pani Mirek Roma mnie tu rozsmieszyla do lez. Z artykulu wynika, ze wczesniej dlugo pracowala w promocji RMF. A jesli tak, to niemozliwe zeby nie znala plakatu reklamujacego to radio sprzed niecalych 10 lat - naga dziewczyna zestawiona z jakimis swietymi krowami naszej sceny polityczno-koscielnej. Plakat, nawiasem mowiac, strasznie brzydki niezaleznie od pieknej dziewczyny, widac bylo, ze chodzilo tylko o wywolanie burzy - a burza byla, i to duza. Gazety wykonaly za RMF wlasciwie cala robote - duza, darmowa akcje promocyjna z reprodukcja plakatu gdzie sie da i dyskusja czy tak mozna. Stara dobra zasada "piszcie o mnie dobrze lub zle, bylebyscie poprawnie napisali moje nazwisko". Pani Roma MUSIALA o tej akcji wiedziec (jesli nie, to zle swiadczy o jej profesjonalizmie) i wyciagnela z niej wlasciwe wnioski - nic lepiej nie reklamuje niz obrazek ktory pare osob obrazi - co z kolei dobrze swiadczy o jej profesjonalizmie. Ale niech nie twierdzi ze ja reakcja na plakat zdziwila, bo w to nie uwierze... niech raczej powie: tak, chcielismy namieszac, wywolac dyskusje o seksie. Mialabym do niej wowczas cien szacunku. Jesli nie zauwazyla, ze plakat trafia do calego spoleczenstwa, nie tylko do okreslonej grupy docelowej - znow minus dla jej profesjonalizmu i poczucia odpowiedzialnosci. Oczywiscie, ten plakat jest znacznie mniej "ostry" od niektorych plakatow np. Benettona (w "Obcasach" byl artykul na temat tego typu trendow w reklamie, moze jeszcze jest dostepny online, polecam). Kampanie Benettona weszly juz do historii sztuki - ale to nie zmienia faktu, ze np. rodziny zmarlych na AIDS maja prawo czuc sie znanym plakatem bolesnie dotkniete. Sztuka moze ranic. Powtarzam - RANIC. Ale to nie znaczy, ze osoby zranione sa glupie i trzeba im jeszcze dokopac. One tez maja prawo do wyrazania swoich pogladow, nie tylko panie, ktorym "sie udalo". (nothing personal, to ostatnie bylo raczej do ogolu "kopiacych" i lepiej wiedzacych tu osob. Odpowiedz Link Zgłoś
aiviki Re: do Kobiety (tej samej????) inna ANka 06.05.03, 17:36 Kobieto wielce uczona.... widocznie nie te ksiazki czytalaś, ktore trzeba bylo czytac.... Cytat, wybacz, że na poziomie popularnym, ale moze jakoś przełkniesz. A tak na marginesie - jak sie chce ganić feminizm, to tez warto sobie najpierw co nieco na ten temat przeczytać. Jako i - obejrzeć sławetnego siurka ze sznurkiem, jeśli się wypowiadasz na jego temat. ********************** *********************** Fabryka stereotypów Sondaż przeprowadzony na zlecenie rządu Francji wykazał, że 40 proc. kobiet i 57 proc. mężczyzn akceptuje sposób, w jaki kobiece ciało wykorzystywane jest w reklamie. Inni są jednak zdania, że lansowane przez styl porno chic wizerunki roznegliżowanych pań w wyczekujących pozach oraz aluzje do sadomasochistycznych zachowań umacniają stereotyp męskiej dominacji i kobiecego podporządkowania. Przekazywane przez reklamę obrazy ograniczają kobiecą erotykę do bycia przedmiotem pożądania, a sama kobieta nie ma możliwości samodzielnego odczuwania przyjemnych doznań. - Postać kobiety była wykorzystywana przez reklamę na wiele sposobów, przy czym z naszego badania jasno wynika, że w większości przypadków chodziło o sposoby poniżające i dyskryminujące - twierdzi Judith Ibáez z Observatori de les Dones als Mitjans de Comunicació, katalońskiej organizacji nadzorującej działalność środków masowego przekazu. Podczas dwuletniej działalności pracownicy Observatori otrzymali 103 skargi dotyczące reklam i informacji zamieszczanych w środkach masowego przekazu, gdyż zawierały treści uwłaczające godności kobiet i otwarcie promowały dyskryminację ze względu na płeć. Sprawa nie jest niczym nowym. Reklama, ta gigantyczna fabryka stereotypów, od zawsze rezerwowała dla kobiety kilka utartych scenariuszy. Do takiego wniosku doprowadziły Annę Freixę, wykładowcę katedry psychologii ewolucyjnej z uniwersytetu w Kordobie, badania nad 4 tysiącami telewizyjnych spotów. Mężczyzn przedstawiano niemal zawsze jako ambitnych pracowników, nabywców samochodów, użytkowników telefonów komórkowych, skorych do przygód i lubiących ryzyko. Ponadto wolno im było przekroczyć zakazaną dla kobiet granicę 30 lat. Tymczasem kobiety musiały być zawsze ładne i miłe, swój czas poświęcając kuchni bądź wcieraniu sobie najrozmaitszych mazideł: kremów, makijażu i depilującego wosku. To prawda, że w reklamie zaczynają pojawiać się również nadzy mężczyźni, jak stało się na przykład w ostatniej kampanii Yves Saint-Laurenta. Jest jednak jedno "ale": bo czyż fotografia młodej kobiety, lansowana niedawno przez hiszpański departament turystyki, nie jest o wiele bardziej "sugestywna" (takiego terminu użył departament)? (Dziewczyna pokazana w tańcu odwrócona jest do nas tyłem, a zza odważnego wycięcia wieczorowej sukni widać ślad po stringach; skomentowane napisem Spain marks; reklama miała zachęcić zagranicznych turystów do odwiedzenia Hiszpanii, na razie wywołała skandal - przyp. FORUM). **************************** *************************** CYTAT Z: tygodnikforum.onet.pl/1119058,0,4938,924,artykul.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Re: do Kobiety (tej samej????) inna ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 06.05.03, 19:07 Nie jestem wielce uczona. Raczej staram sie cos robic i bede tak dlugo az sie uznam za emerytke a moze nawet i potem. Nie wiem czemu zawdzieczam atak na swoja osobe. Sondaze francuskie (np o bulimi) czytalam jak mialam 14 lat i bywa ze czytam i teraz. Owszem francuzki odnosza najwiecej sukcesow w feminizmie np taki ze swoich facetow zdegradowaly do podawaczy kawy rano do lozka, oraz ze sie z nich ochoczo smieja gdy nie umieja przekrecic stacyjki w samochodzie. Wybacz - zapewne to tez stereotyp ale wole argumentacje Lolyty. Ja nie narzucam uczonosci- mam inne doswiadczenia. Jakos tak uwazalam na siebie troche i zaden facet mnie dotad nie sponiewieral. Wiem ze zdarza sie inaczej i wiem ze sa wredni faceci jak tez i baby. I wiem ze sa takie baby ktore chetnie swojej wladzy naduzywaja - obojetne czy w stosunku do tej samej czy roznej plci. Jestem tak jakos zwolenniczka damskiej (meskiej zreszta tez) czulosci i zyczliwosci a nie butnych hasel. A agresji tylko w odniesieniu do zycia i dzialalnosci np zawodowej. TAk sobie tylko mysle ze np pani Curie nie potrzebowala mieszac w blocie swojej drugiej polowy bo sobie razem dziarsko pracowali i nie potrzebowala lobby feministek aby swoja prace ktora podnosila jej wartosc jako czlowieka i czlonka spoleczenstwa realizowac. Moge zrozumiec dzialania w obronie tych kobiet ktore faktycznie zostaly pokrzywdzone bo opowiadanie w sadzie o gwaltach moze byc trudne. Ale z tymi facetami w sadach i prawami do dziecka to tez szczera prawda. Po prostu moim zdaniem u nas wciaz za malo sie mowi o prawdziwej czulosci partnerskiej bo jakos tak szybko nas opanowal pikantny seks ze wszyskimi jego ´odchylami´. Dlatego chyba tak trudno zauwazyc ze jednak (i przy tym sie upieram) dla wiekszosci ten plakat o ktorym mowa (tego drugiego nikt mi nie przeslal - i jakos nie zaluje - wole meskie tyleczki) NIE MA W SOBIE ANI KRZTY AGRESJI. Jesli to pretekst to zycze milej zabawy bo tak zapewne jest. Ja chyba jednak zpauzuje. Co do reklam - wiele damskich reklam (z tymi pieknymi paniami ) przemawia wlasnie do Pan. Tak jest np ze mna choc staram sie nie byc biernym odbiorca. Sama kiedys malowalam (a jakze) plakat na zebranie klubu nurkow z piekna pania...( i zartem choc malo tam bylo biustu - tyle co go maja syrenki.. Sama osobiscie nie przepadam za miesniakami na reklamach wiec pewnie niektore kobiety tez i takich reklam jest mniej. Jezeli chodzi o czytanie to mam na mysli wiedze o naszym organizmie a nie jakies tam sondaze w prasie. TAkie czytuje - zwykle w wannie -choc nie odbieram im oczywiscie znaczenia. Ale znam potege bledu statystycznego. To prawda reklam tych ´oblesnych´ nie bojmy sie tego slowa - jest duzo ale ja raczej nie walczylabym o odwet na rodzie meskim a po prostu pokazywala dzieciom cos lepszego . Jesli mam co pokazac? A swoja droge gratuluje zacietosci. Ja swojego czasu uslyszalam w szanujacym sie zoliborskim kosciele ze dzieci ze zwiazkow (niekoscielnych) sa mniej kochane. I to tak publicznie z ambony! No a moje - coz maz byl wczesniej w zwiazku i co z tego? Chyba dobrze ze tam moich dzieci nie bylo. I co mialam wystapic? A to nie rani? Ale coz jakos w zwiazku skrzywdzonych przez religie nie jestem - rozumiem ze sa glupsi i madrzejsci a wsrod nich i moi najlepsi przyjaciele ktorych bardzo szanuje. Moze tak latwiej przekonac? To nie hasla i nie reklama tylko ´reportaz´z wlasnego zycia. Czesc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: tym razem do Goscia IP: *.dip.t-dialin.net 03.05.03, 17:28 Gość portalu: ................. napisał(a): > Gość portalu: anka napisał(a): > > > A swoja droga wskaz mi, prosze, choc raz jakis kawalek > > feministki, gdzie pisze ona w imieniu wszystkich kobiet. > Przepraszam, ze sie wtrace, bo pytanie nie do mnie. Takie pytanie > nie powinno byc zadawane na tym forum (tak mi sie wydaje), bo to > nie jest feministek tylko i wylacznie forum. Tu pisza PRAWDZIWE > kobiety, czyli nie feministki rowniez, pomimo iz nie umniejszam > prawdziwej kobiecosci u feministek, bo to temat nie na moja glowe. > Jedno chcialbym zaznaczyc, a wlasciwie ripostowac na postawione tu > pytanie. Poprostu nie wszystkie kobiety pozwola Wam (feministki) > byscie wystepowaly w imieniu ich wszystkich. Nie mozecie wiec ich > wszystkich reprezentowac. Troche glupio sie czuje, piszac o tym > jako mezczyzna, ale pisze o tym tylko i wylacznie dlatego, ze znam > kobiety z tej "innej" strony, u ktorych mezczyzna (ten ceniony > oczywiscie, a nie kazdy z nas nim na zal jest) przewyzsza > wszelkie wpojenia feministek. Pytanie Twoje wydaje sie wiec byc > ironiczne. Pozdrawiam Po pierwsze to nie pytanie, a stwierdzenie, ze feministki nie pisza nigdy w imieniu wszystkich kobiet, wiec sprawa rozwiazje sie sama. Najpierw trzeba uwaznie przeczytac, co ktos wczesniej napisal (nawet jesli jest to feministka) a potem - jesli sie ma cos do powiedzenia i owszem napisac. Nie napisalam tez, ze to forum wszystkich feministek. Wciskanie komus rzeczy, ktorych nie napisal/powiedzial nie jest idealnym sposobem prowadzenia dyskusji. A swoja wypowiedz poswiecilam wlasnie temu problemowi, ze feministki nie wystepuja w imieniu wszystkich kobiet, nigdy nie wystepowaly i wystepowac nie beda. Niech zyje wolnosc wyboru. A twoja wypowiedz jest jaskrawym przykladem tego, ze nie przeczytawszy dokladnie piszesz nonseny. Tylko dlatego ze napisalam, ze jestem feministka, masz juz gotowy schemaik i go wlasnie pilnie powielasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2 polowa Camrut Re: do Kobiety (tej samej????) IP: *.echostar.pl 06.05.03, 03:09 Gość portalu: ................. napisał(a): > Gość portalu: anka napisał(a): > > > A swoja droga wskaz mi, prosze, choc raz jakis kawalek > > feministki, gdzie pisze ona w imieniu wszystkich kobiet. > Przepraszam, ze sie wtrace, bo pytanie nie do mnie. Takie pytanie > nie powinno byc zadawane na tym forum (tak mi sie wydaje), bo to > nie jest feministek tylko i wylacznie forum. Tu pisza PRAWDZIWE > kobiety, czyli nie feministki rowniez, pomimo iz nie umniejszam > prawdziwej kobiecosci u feministek, bo to temat nie na moja glowe. > Jedno chcialbym zaznaczyc, a wlasciwie ripostowac na postawione tu > pytanie. Poprostu nie wszystkie kobiety pozwola Wam (feministki) > byscie wystepowaly w imieniu ich wszystkich. Nie mozecie wiec ich > wszystkich reprezentowac. Troche glupio sie czuje, piszac o tym > jako mezczyzna, ale pisze o tym tylko i wylacznie dlatego, ze znam > kobiety z tej "innej" strony, u ktorych mezczyzna (ten ceniony > oczywiscie, a nie kazdy z nas nim na zal jest) przewyzsza > wszelkie wpojenia feministek. Pytanie Twoje wydaje sie wiec byc > ironiczne. Pozdrawiam Znowu belkot, naucz sie logicznie sklecac zdania!!!!!!!! Ponoc to domena mezczyzn, chlopczyku. > bo to temat nie na moja glowe. - jedyne prawdziwe zdanie!!!!!!!! >bo to temat nie na moja glowe. Odpowiedz Link Zgłoś
doroszka Re: O pierś 03.05.03, 12:38 Gość portalu: kobieta napisał(a): > Ludzie!!!Te pokrętła to przenośnia!!,trzeba podejsć do tego z > poczuciem chumoru!!Jeszcze raz dajecie przykład tego że Polacy > nie mają poczucia chumoru!!,i z igły robią widły!! > Plakat wcale mnie nie uraził,jako kobieta równiez lubie reklamy > z nagimi męskimi torsami i posladkami,i co w tym złego?!! > trzeba pozbyć się fałszywego wstydu. > A feministki niech wypowiadają się za siebie a nie w imieniu > wszystkich kobiet!! Ja tez uważam, że czego jak czego, ale poczucia chumoru to feministki nie mają. Polacy chyba też nie. Co innego z poczuciem humoru!! :)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Re: O pierś Do spostrzegawczych IP: *.ifn-magdeburg.de 05.05.03, 13:45 Jak juz mamy te zabawna batalie to tylko krotkie spostrzezenie - bo wiecej nie ma czasu - Chodzi o tekst - nas to kreci.. A moze to baby kreca? A moze tak wlasnie jest z pewnoscia i te co kreca maja czym. A te co nie maja wyzywaja sie nie w tym co powinny bo daja wyraz swojej zazdrosci zamiast rozwijac te pola dzialalnosci kobiecej w ktorej tez moga sie wykazac. Jesli zas chodzi o sufrazystki to wszyscy wiedza ze jeszcze w sredniowieczu baby rzadzily. Niby dlaczego mezczyzni - vel. rycerze nie mogli zbyt wiele czasu u boku swych ukochanych spedzac bo ich kunszt rycerski na tym tracil. A tak na powaznie to co to jest feminizm? I czemu to sluzy? Czy podkresleniu tego ze sa roznice miedzy plciami. Bo jesli temu to i tak wiem ze sa i wiecej - troszke sie domyslam po co sa. A jesli czemus przeciwnemu to krotko mowiac szerzeniu sekciarskich hasel ktore nie maja nic wspolnego z rzeczywistoscia. Zgadzam sie ze muzulmanskie kobiety czuja sie dobrze w tym co maja. Nie we wszystkich kulturach - tych ´zacofanych´ - dla pan sufrazystek kobiety byly krzywdzone przez mezczyzn - a w bardzo wielu czuly sie i czuja bardzo dobrze w tym co maja. Ja zyje w ukladzie partnerskim z moim mezem - od samego poczatku i od zawsze bo tak bylo rozsadnie i dlatego ze sie kochamy i tak nam wyszlo w naszych czasach w naszej kulturze. Moze w innych dzielilibysmy sie na role i pewno wcale bym nie byla w tym nieszczesliwa np przygotowujac ciasto ktorego recepta bylaby nieskonczona tajmenica dla mojego malzonka itp. Co do szaf trzydrzwiowych to tez nie jest tak do konca i chyba nie o to chodzi - to prawda ze z uwagi na czasy ja tez sama czasem dzwigam szafy lub remontuje urzadzenia mechaniczne - trudno zeby moj malzonek pokonywal (aktualnie) przynajmniej setki kilometrow w razie takiej koniecznosci. On zas zajmuje sie dziewczynkami bo tego wymaga ich szkola - tak jest tymczasowo ale tak jest dlatego ze tak chcemy oboje. I wiecie co drogie panie - jesli chodzi o szczerosc to ja osobiscie najbardziej bylam ponizana w swoim zyciu zawsze przez kobiety. Czyzbym byla wyjatkowa szczesciara? To co mnie w Polsce najbardziej razi to wlasnie rzady i madrosci ´Matron` zapewne tez sufrazystek ktorych jedynym zadaniem jest wyglaszanie madrosci na temat tego co kobiety powinny - jak dziecmi sie zajmowac powinno itp natomiast brak jakichkolwiek naprawde kobiecych uczuc i wrazliwosci. Moze sufrarzystki zajely by sie np przedszkolami w ktorych dotad nadal funkcjonuje system formularzy z iloscia izb i wywiadem na temat zasobnosci rodzicow oraz tepymi prawami wobec matek i dzieci w wieku przedszkolnym. Tak sie dziwnie jakos sklada ze wiekszosc z tych pan to wybitnie silne `Kobiety`. Jak dotad jedynym miejscem w ktorym widzialam mezczyzne przedszkolanka to bylo przedszkole francuskie w Polsce - ciekawe nieprawdaz? A przeciez mezczyzni sa niemniej wrazliwi niz kobiety (moze Panie maja watpliwosci?) i wlasnie to w moim pojeciu charakteryzuje prawdziwego faceta (moze jestem zle wychowana?). A wiec moze ich slabe meskie nerwy nie wytrzymaly - bab, matron i wampirow babskich? Ps - Przepraszam ale to efekt naprawde prawdziwych doswiadczen z moimi wlasnymi maluchami w naszym ojczystym kraju. Na szczescie gdzie indziej jest pod tym wzgledem nieco inaczej i bynajmniej nie w wyniku dzialan feministek . Odpowiedz Link Zgłoś
graeme Re: O piers´ 02.05.03, 21:34 MATKA natura dala ludziom rozum ale zapomniala wylaczyc instynkty. ta atawistyczna czesc naszego jestestwa, ktora w wielu podstawowych dziedzinach zycia stawia nas na rowni z wieloma innymi ssakami (i nie tylko) jest powodem feministycznych i nie tylko kontrowesji. rozum mowi jedno a "zly instynktowy duszek" cos zupelnie innego. jak mozna zdrowemu mezczyznie zabronic ogladanie sie za dziewczynami? jak mozna prawnie okreslic liczbe i rodzaj czesci ciala kobiety, na ktore moze popatrzec? on tego nie kontroluje. to tak spontanicznie samo z siebie -uwierzcie mu kobiety. to ONA, MATKA natura zaprogramowala meska czesc wszelkich gatunkow, ze MUSI! ja czasami jestem strasznie tym wszystkim zmeczony i chetnie bym nie patrzyl..., a jednak nie moge sie powstrzymac. kobiety sa przeciez takie piekne! i jest ich wszedzie pelno! a teraz jeszcze wiosna przyszla. zycie zaczyna nabierac kolorow. doslownie. nie mialbym nic przeciwko temu zeby uzywac meskich piersi czy popiersi. prosze bardzo. nawet fajnie by bylo zobaczyc jak KOBIETY by na cos takiego reagowaly. ale ONE przez wieki pruderji i tzw. dobrego wychowania, wstydza sie pokazac z tej erotycznej strony. no bo to nieuchodzi. mezczyzni wiedza lepiej niz kobiety jak inne, te wlasnie "przyzwoite" zachowuje sie w lozku sam na sam z facetem. tornado! potem wychodza na ulice, buzia w ciup, droniutkim truchcikiem do kolezanki na pogaduszki. o co wlasciwie chodzi w tym wszystkim? przeciez nie mozemy bez siebie zycie (z malymi wyjatkami, ale to juz patologia, a mowimy o zdrowych plciach). jezeli fizycznosc kobiecosci tak bardzo przeszkadza w zyciu feministkom, proponuje zapoczatkowanie nowego tredu, ktory swoj pierwowzor znalazlby w jednolitej uniformizacji narodu chinskiego. te z pan, ktroe nie chca pokazywac swojej "fizycznosci" powinny ubierac sie tak jak w Chinach lat szescdziesiatych. zobaczylibysmy wtedy ile kobiet przyloczyloby sie do tego ruchu. i wszystko byloby jasne: wsiadasz do windy z kims takim -oczy w podloge i przy wysiadaniu pchasz sie pierwszy. pozdrawiam graeme Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: O piers´ IP: *.prodigy.net.mx 03.05.03, 22:36 . > to ONA, MATKA natura zaprogramowala meska czesc > wszelkich gatunkow, ze MUSI! o nie u indykow jest inaczej!!!!!!!!!!!!!!! ja czasami jestem strasznie > tym wszystkim zmeczony i chetnie bym nie patrzyl..., a ja Ci poweim, ze jestem zmeczona tym, ze byle gnojek patrzy, wtedy kiedy ja nie chce. mowiac szczerze to mam gdzies czy jakis facet patrzy czy nie ale czasami jest to po prostu wkurzajace, a juz najgorsze jest to kiedy patrzy i mysli, ze ja na niego lece >ale ONE przez wieki pruderji > i tzw. dobrego wychowania, wstydza sie pokazac z tej > erotycznej strony. i to jest wlasnie meska seksmisja!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
graeme Re: O piers´ 04.05.03, 00:16 Gość portalu: lady napisał(a): > . > > to ONA, MATKA natura zaprogramowala meska czesc > > wszelkich gatunkow, ze MUSI! > > o nie u indykow jest inaczej!!!!!!!!!!!!!!! moglabys prosze wyjasnic dokladnie jak to jest z indykami? jak inaczej? co inaczej? > > ja czasami jestem strasznie > > tym wszystkim zmeczony i chetnie bym nie patrzyl..., > > > a ja Ci poweim, ze jestem zmeczona tym, ze byle gnojek patrzy, wtedy kiedy ja > nie chce. mowiac szczerze to mam gdzies czy jakis facet patrzy czy nie ale > czasami jest to po prostu wkurzajace, a juz najgorsze jest to kiedy patrzy i > mysli, ze ja na niego lece jak gnojek patrzy kiedy ty nie chcesz to na prawde musi byc irytujace. jak moze taki gnojek patrzec jak ktos nie chce! bardzo ci wspolczuje. wiem juz, gnjki powinny chodzic z zamknietymi oczami. a jak niegnojek patrzy to podoba ci sie? skad wiadomo kto jest gnojek a kto nie? czy indyki to wszystko gnojki? > > >ale ONE przez wieki pruderji > > i tzw. dobrego wychowania, wstydza sie pokazac z tej > > erotycznej strony. > > i to jest wlasnie meska seksmisja !!!!!!!!!!!!! nie wiem czy dozyje czasow damskiej seksmisji :))))))))))))) myslisz, ze jest to mozliwe ? czy cos sie juz moze szykuje ? a dlaczego wybralas tylko takie malutkie fragmenciki z mojego wpisu? to ci tylko pasowalo do tego co chcialas powiedziec? kontekst calej mojej wypowiedzi jest bardzo pozytywny i wyraza szczera milosc do kobiet. powaznie:) nie moge sobie wyobrazic swiata bez kobiet . brrrrrrrrrrrrrrr, auc:((((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: O piers´ IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 04.05.03, 01:46 Gość portalu: lady napisał(a): > . > a ja Ci poweim, ze jestem zmeczona tym, ze byle gnojek patrzy, wtedy kiedy ja > nie chce. mowiac szczerze to mam gdzies czy jakis facet patrzy czy nie ale > czasami jest to po prostu wkurzajace, a juz najgorsze jest to kiedy patrzy i > mysli, ze ja na niego lece > Widze ze masz ogolny problem ze soba. Kazdy ma oczy i kazdemu wolno patrzec. Skad wiesz, co facet mysli? To jest wlasnie Twoj swiatopoglad na mezczyzne, bo Ty nawet wiesz co on o Tobie mysli. Normalna sprawa dla kazdego faceta jest, jezeli kobieta go nie zaczepia sama, tzn. na niego nie leci. Odwrazliwij sie moze na widok mezczyzn, bo my i tak na tym swiecie bedziemy, i nie wazne, chcesz tego czy nie. Bedziemy tez na Ciebie patrzyli a jak sie chcesz schowac przed nami, to jedz do Afganistanu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: O piers? IP: *.dialup.mindspring.com 05.05.03, 15:38 Gość portalu: .................. napisał(a): > Widze ze masz ogolny problem ze soba. Kazdy ma oczy i kazdemu > wolno patrzec. Skad wiesz, co facet mysli? To jest wlasnie Twoj > swiatopoglad na mezczyzne, bo Ty nawet wiesz co on o Tobie mysli. Wielokropku. Odpowiem we wlasnym imieniu. Oczywiscie, sa spojrzenia mile. Ale sa spojrzenia opatrzone komentzrzami "za ile cie moge kupic?' albo "ciekawe jak robisz laske?" i one nie pozostawiaja watpliwosci co do tego, co facet ma na mysli. Tu, gdzie mieszkam (kraj zachodni, bynajmniej nie muzulmanski) takie komentarze slysze CODZIENNIE idac do pracy - a nie pracuje w burdelu i raczej jestem pozakrywana bo w pracy klimatyzacja mrozi na full. Dla panow wystarcza to, ze ide ulica. (dodam ze 99% jezdzi samochodami, moze wiec widok kobiety ktora uzywa wlasnych nog ich tak podnieca, no sama nie wiem.) ale TE SPOJRZENIA I KOMENTARZE SA CHMSKIE I PONIZAJACE I CIEKAWI MNIE CZY CHOC JEDNA OSOBA POTRAFI MI UDOWODNIC ZE TAK NIE JEST. Zaznaczam - z mezczyznami mam kontakt dobry, spojrzenia mojego meza sa slodkie a nie ponizajace. Problemow ze soba nie mam. No chyba ze zacytowane komentarze powinny mnie cieszyc?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ................. Re: O piers? IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 05.05.03, 21:55 Gość portalu: lolyta napisał(a): > Wielokropku. Odpowiem we wlasnym imieniu. Oczywiscie, sa spojrzenia mile. Ale > sa spojrzenia opatrzone komentzrzami "za ile cie moge kupic?' albo "ciekawe jak > > robisz laske?" i one nie pozostawiaja watpliwosci co do tego, co facet ma na > mysli. Tu, gdzie mieszkam (kraj zachodni, bynajmniej nie muzulmanski) takie > komentarze slysze CODZIENNIE idac do pracy - a nie pracuje w burdelu i raczej > jestem pozakrywana bo w pracy klimatyzacja mrozi na full. Dla panow wystarcza > to, ze ide ulica. (dodam ze 99% jezdzi samochodami, moze wiec widok kobiety > ktora uzywa wlasnych nog ich tak podnieca, no sama nie wiem.) ale TE SPOJRZENIA > > I KOMENTARZE SA CHMSKIE I PONIZAJACE I CIEKAWI MNIE CZY CHOC JEDNA OSOBA > POTRAFI MI UDOWODNIC ZE TAK NIE JEST. Zaznaczam - z mezczyznami mam kontakt > dobry, spojrzenia mojego meza sa slodkie a nie ponizajace. Problemow ze soba > nie mam. No chyba ze zacytowane komentarze powinny mnie cieszyc?... Wydaje mi sie ze moge Ciebie rozumiec w tym co napisalas. Spojrzenia wyczuwa sie jakoby w powietrzu. Ja tez miezkam w zachodnim kraju i znam rzeczywistosc. Ogolnie nie zaczepiam kobiet nachalnym wzrokiem (chyba nigdy tak nie robilem, choc..........ta pokusa moze i dala sie zauwazyc innym kobietom z tej wlasnie "zlej" strony). Osobiscie kobiete czuje na odleglosc. Wyobraz sobie np. zwykly spacer. Kobieta ktora sobie nie zyczy bym ja "podziwial" wzrokowo wymijajac sie ze mna uslyszy czasem Czesc! (tu Hi!) czasem nie. Te prawdziwe maja nosa. Juz na odleglosc mi daja do zrozumienia, bym na nie spojrzal (nie wiem jak to robia, ale robia). Dla tych, kiedy nikt inny nie slyszy powiem Czesc Sliczna. Odpowiedz zazwyczaj jest -dziekuje. Nie tak dawno uslyszalem w zamian na moje slowa: "ten poranek jest o wiele wspanialszy niz sobie myslalam". Powiedziane oczywiscie z milym usmiechem. Tak wiec, z tymi spojrzeniami roznie bywa. Zalezy to od Was i od nas. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: O piers? IP: *.dialup.mindspring.com 05.05.03, 23:03 czego tu nie rozumiesz? Napisalam: sa spojrzenia mile i niemile. Sa mezczyzni, ktorzy widza mnie na ulicy pierwszy raz i wreczaja mi kwiaty. Sa tacy, ktorzy pytaja, za ile zrobie im laske (ci ostatni to zazwyczaj wykrzykuja z jadacego samochodu itp, zeby po mordzie nie oberwac, tak na wszelki wypadek. Ci drudzy mnie obrazaja. Co tu jest niezrozumialego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: O piers? IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 06.05.03, 02:45 Gość portalu: lolyta napisał(a): > czego tu nie rozumiesz? Napisalam: sa spojrzenia mile i niemile. Sa mezczyzni, > ktorzy widza mnie na ulicy pierwszy raz i wreczaja mi kwiaty. Sa tacy, ktorzy > pytaja, za ile zrobie im laske (ci ostatni to zazwyczaj wykrzykuja z jadacego > samochodu itp, zeby po mordzie nie oberwac, tak na wszelki wypadek. Ci drudzy > mnie obrazaja. Co tu jest niezrozumialego? Ja napisalem, ze "moge Ciebie rozumiec", co wcale nie oznacza, ze nie rozumiem. Dziekuje jednak za szersze wyjasnienie, ktore mnie tez jest nie obce, bo taksamo mam oczy otwarte i widze w rzeczywistosci potwierdzenie tego co napisalas. Odpowiedz Link Zgłoś
graeme Re: O piers? 06.05.03, 02:57 widze, ze nie dajesz za wygrana :)) tutaj juz nikogo nie ma. wszyscy juz spia. zobacz sobie mecz hokeja w telewizji. ottawa wygrywa z philadelphia 4:1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: O piers? IP: *.dialup.mindspring.com 06.05.03, 19:09 sorry :-) zle przeczytalam Twoj post, za duzo dobrego naraz na tym forum, oczki mi sie plataja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2 polowa Camrut Re: O piers? IP: *.echostar.pl 06.05.03, 03:22 Gość portalu: ................. napisał(a): > Gość portalu: lolyta napisał(a): > > > > Wielokropku. Odpowiem we wlasnym imieniu. Oczywiscie, sa spojrzenia mile. > Ale > > sa spojrzenia opatrzone komentzrzami "za ile cie moge kupic?' albo "ciekaw > e > jak > > > > robisz laske?" i one nie pozostawiaja watpliwosci co do tego, co facet ma > na > > mysli. Tu, gdzie mieszkam (kraj zachodni, bynajmniej nie muzulmanski) taki > e > > komentarze slysze CODZIENNIE idac do pracy - a nie pracuje w burdelu i rac > zej > > jestem pozakrywana bo w pracy klimatyzacja mrozi na full. Dla panow wystar > cza > > to, ze ide ulica. (dodam ze 99% jezdzi samochodami, moze wiec widok kobiet > y > > ktora uzywa wlasnych nog ich tak podnieca, no sama nie wiem.) ale TE > SPOJRZENIA > > > > I KOMENTARZE SA CHMSKIE I PONIZAJACE I CIEKAWI MNIE CZY CHOC JEDNA OSOBA > > POTRAFI MI UDOWODNIC ZE TAK NIE JEST. Zaznaczam - z mezczyznami mam kontak > t > > dobry, spojrzenia mojego meza sa slodkie a nie ponizajace. Problemow ze so > ba > > nie mam. No chyba ze zacytowane komentarze powinny mnie cieszyc?... > Wydaje mi sie ze moge Ciebie rozumiec w tym co napisalas. > Spojrzenia wyczuwa sie jakoby w powietrzu. Ja tez miezkam w > zachodnim kraju i znam rzeczywistosc. Ogolnie nie zaczepiam kobiet > nachalnym wzrokiem (chyba nigdy tak nie robilem, choc..........ta > pokusa moze i dala sie zauwazyc innym kobietom z tej wlasnie > "zlej" strony). Osobiscie kobiete czuje na odleglosc. Wyobraz sobie > np. zwykly spacer. Kobieta ktora sobie nie zyczy bym ja > "podziwial" wzrokowo wymijajac sie ze mna uslyszy czasem Czesc! (tu > Hi!) czasem nie. Te prawdziwe maja nosa. Juz na odleglosc mi daja > do zrozumienia, bym na nie spojrzal (nie wiem jak to robia, ale > robia). Dla tych, kiedy nikt inny nie slyszy powiem Czesc Sliczna. > > Odpowiedz zazwyczaj jest -dziekuje. Nie tak dawno uslyszalem w zamian > > na moje slowa: "ten poranek jest o wiele wspanialszy niz sobie > myslalam". Powiedziane oczywiscie z milym usmiechem. Tak wiec, z tymi > spojrzeniami roznie bywa. Zalezy to od Was i od nas. Pozdrawiam Oj DON HUANIE (spolszczole) > Osobiscie kobiete czuje na odleglosc. Cale szczescie,ze nie mieszkasz w Polsce!!!ufffffff >Te prawdziwe maja nosa. Juz na odleglosc mi daja > do zrozumienia, bym na nie spojrzal (nie wiem jak to robia, ale > robia). Dla tych, kiedy nikt inny nie slyszy powiem Czesc Sliczna. I,ze co,ze ty masz zone?!!!!!!!! Take a vacuum cleaner i jazda!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2 polowa Camrut Re: O piers´ IP: *.echostar.pl 06.05.03, 03:03 Afganistan to dobre miejsce dla ciebie chloptasu o pogladach taliba, konserwo zakuta. Odpowiedz Link Zgłoś
graeme Re: O piers´ 06.05.03, 03:08 Gość portalu: 2 polowa Camrut napisał(a): > Afganistan to dobre miejsce dla ciebie chloptasu o pogladach taliba, konserwo > zakuta. to ty tak do mnie czy do kogos innego? i za co tak zaraz od talibanow:(((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: O piers´ IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 06.05.03, 03:18 graeme napisał: > Gość portalu: 2 polowa Camrut napisał(a): > > > Afganistan to dobre miejsce dla ciebie chloptasu o pogladach taliba, konse > rwo > > zakuta. > to ty tak do mnie czy do kogos innego? > i za co tak zaraz od talibanow:(((( To nie on, tylko ona, i nie do Ciebie, tylko do mnie. Jest tu taka jedna, ktora sie pod chlopa podszyla i chce mnie nawet bic po mordzie, bo wie, ze chlopy (te prawdziwe oczywiscie) tak robia, by bronic swojej kochanej poloweczki. Ubawilem sie juz z nia. Ide popatrzec na hockey. Vancouver tez dzisiaj gra. To moje miasto. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2 polowa Camrut Re: O piers´ IP: *.echostar.pl 06.05.03, 03:37 Gość portalu: .................. napisał(a): > graeme napisał: > > > Gość portalu: 2 polowa Camrut napisał(a): > > > > > Afganistan to dobre miejsce dla ciebie chloptasu o pogladach taliba, > konse > > rwo > > > zakuta. > > to ty tak do mnie czy do kogos innego? > > i za co tak zaraz od talibanow:(((( > > To nie on, tylko ona, i nie do Ciebie, tylko do mnie. Jest tu > taka jedna, ktora sie pod chlopa podszyla i chce mnie nawet bic po > > mordzie, bo wie, ze chlopy (te prawdziwe oczywiscie) tak robia, by > bronic swojej kochanej poloweczki. Ubawilem sie juz z nia. Ide > popatrzec na hockey. Vancouver tez dzisiaj gra. To moje miasto. > Pozdrawiam Oj znowu kolo sie pomylil, PSYCHOLog to z niego zaden, nawet nie potrafi rozpoznac kto pisze. AJ cale szczescie ze jednak nie jestes w Polsce, co syrop klonowy zaszkodzil? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2 polowa Camrut Re: O piers´ IP: *.echostar.pl 06.05.03, 03:26 graeme napisał: > Gość portalu: 2 polowa Camrut napisał(a): > > > Afganistan to dobre miejsce dla ciebie chloptasu o pogladach taliba, konse > rwo > > zakuta. > to ty tak do mnie czy do kogos innego? > i za co tak zaraz od talibanow:(((( oj, to nie do ciebie to do tego zakutego, KONSERWAtystycznego ..........., (wielokropka). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzyś Re: Do feministek IP: BURAK:* / 192.168.1.* 03.05.03, 03:15 Cóż można powiedzieć paniom feministkom :"Sfiksowałuście boście dawno chłopa nie miały" (a może wcale).Drogie panie powinnyście częściej oglądać "SEKSMISJĘ" jako waszą biblię i myśl przewodnią.Bo samiec... Odpowiedz Link Zgłoś
doroszka Re: Do feministek 03.05.03, 12:40 Gość portalu: krzyś napisał(a): > Cóż można powiedzieć paniom feministkom :"Sfiksowałuście boście > dawno chłopa nie miały" (a może wcale).Drogie panie powinnyście > częściej oglądać "SEKSMISJĘ" jako waszą biblię i myśl > przewodnią.Bo samiec... Nic nie zrozumiałam. Chyba mam jakieś braki w wykształceniu... ;) Hmmm.... To zbyt głębokie. ;) :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: Do feministek 03.05.03, 12:43 doroszka napisała: > Nic nie zrozumiałam. Chyba mam jakieś braki w wykształceniu... ;) Hmmm.... To > zbyt głębokie. ;) :))))) Nie oglądałaś "Seksmisji"? Polecam... :) Pozdrawiam serdecznie, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Do feministek IP: *.chello.pl 03.05.03, 15:06 przeciez Sekmisje "meska" mozna ogladac na codzien Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: Do feministek IP: *.puebla.megared.net.mx 03.05.03, 18:51 o tym samym pomyslalam.!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: Do feministek IP: *.puebla.megared.net.mx 03.05.03, 18:51 o tym samym pomyslalam.!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
doroszka Re: Do feministek 03.05.03, 18:54 hal9000 napisał: > doroszka napisała: > > > Nic nie zrozumiałam. Chyba mam jakieś braki w wykształceniu... ;) Hmmm.... > To > > zbyt głębokie. ;) :))))) > > Nie oglądałaś "Seksmisji"? Polecam... :) > Jakby to ująć - Seksmisję znam na pamięć, tyle razy juz ja oglądałam. Ale do tej dyskusji akurat pasuje mi jak pięść do nosa. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: O pierś IP: *.osk.pl 03.05.03, 15:06 Fantastyczny artykuł! Jestem kobietą, z czego bardzo sie cieszę i uważam,że faceci tak jak my...muszą mieć coś dla siebie...swoją prasę, radio, zainteresowania, wybryki...dlatego właśnie ciągle do nas wracają, bo my kochane koleżanki potrafimy zamęczyć wszystko, co żyje :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: O pierś IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 04.05.03, 01:29 Gość portalu: zuza napisał(a): > Fantastyczny artykuł! Jestem kobietą, z czego bardzo sie cieszę > i uważam,że faceci tak jak my...muszą mieć coś dla > siebie...swoją prasę, radio, zainteresowania, wybryki...dlatego > właśnie ciągle do nas wracają, bo my kochane koleżanki potrafimy > zamęczyć wszystko, co żyje :) Zameczyc, ale tylko po to by sie znowu odrodzic. Lubie byc meczonym i to jeszcze jak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2 polowa Camrut Re: O pierś IP: *.echostar.pl 06.05.03, 03:39 Gość portalu: .................. napisał(a): > Gość portalu: zuza napisał(a): > > > Fantastyczny artykuł! Jestem kobietą, z czego bardzo sie cieszę > > i uważam,że faceci tak jak my...muszą mieć coś dla > > siebie...swoją prasę, radio, zainteresowania, wybryki...dlatego > > właśnie ciągle do nas wracają, bo my kochane koleżanki potrafimy > > zamęczyć wszystko, co żyje :) > Zameczyc, ale tylko po to by sie znowu odrodzic. Lubie byc > meczonym i to jeszcze jak. A jednak EROTUMAN!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pysia Re: O pierś IP: *.kub.nl 03.05.03, 15:14 Przegladalam wczoraj angielski magazyn dla mezczyzn, rzecz na ktora zwrocilam uwage byly reklamy meskich ubran, kosmetykow na zadnym z tych zdjec mezczyzna nie wygladal mesko,ich twarze niewiele roznily sie od twarzy kobiet, dlaczego? Kobiety zabieraja mezczyzna wszystkie ich "meskie" przywileje, bo nie wazne co beda glosily feministki, mezczyzni rozmawiali i beda rozmawiali o damskim biuscie i to jest naturalne, nienaturalne sa wlasnie te zdjecia wydepilowanych wszedzie mezczyzn. I zastanawia mnie jedno czy "dziewczyny" z OSKI bylby z siebie dumne, gdyby w imie swych idealow mogly ogladac meskiego czlonka na plakatach, bo mnie bylo by wstyd ze inna kobieta mogla zrobic cos takiego, co wiecej jest mi rowniez wstyd gdy ogladam artykuly w "Cosmopolitan" gdzie wlasnie kobiety radza innym kobieta jak sprowadzic mezczyzne do pozycji maszynki ktora bedzie tylko zaspakajc kobiece potrzeby. Uwazam, ze ta reklama jest bardzo zabawna a wszystkim oburzonym paniom proponuje odrobine dystansu do wlasnej osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: O pierś IP: *.puebla.megared.net.mx 03.05.03, 18:54 no, tak bo lepiej gdy to kobiece cialo jest maszynka, ktora mozna dowolnie pokrecac. chlopcom jakos nie jest wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: O pierś 03.05.03, 18:57 Gość portalu: lady napisał(a): > no, tak bo lepiej gdy to kobiece cialo jest maszynka, ktora mozna dowolnie > pokrecac. Ja wolałbym raczej porównanie to wirtuoza grającego na instrumencie... :)))) Pozdrawiam serdecznie, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: O pierś IP: *.prodigy.net.mx 03.05.03, 22:23 tylko, ze wirtuozi to rzadkie okazy;;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ................. Re: O pierś IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 04.05.03, 01:35 Gość portalu: lady napisał(a): > no, tak bo lepiej gdy to kobiece cialo jest maszynka, ktora mozna dowolnie > pokrecac. > chlopcom jakos nie jest wstyd. Wiesz co? Nie obrazaj tu mezczyzn, bo nie dla wszystkich kobiece cialo jest maszynka. Byc moze Twoje dla kogos nia jest, ale w tym moze byc wiecej Twojej winy, niz by Ci sie wydawalo. A tak na marginesie. Cialo kobiece czy meskie powinno byc w pewnych wartosciach maszynka, bo jest po to by go uzywac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moboj Re: O pierś IP: 62.233.250.* 03.05.03, 17:57 mam przed sobą artykuł z "Wysokich obcasów". i sądzę co następuje: plakat mnie nie zbulwersował, nie czuję się poniżona. znam swoją wartość i takie plakaty nie odbierają mi poczucia godności, ani pewności siebie. całą rzecz potraktowałam z humorem, bo tak podchodzę do zycia. nie mam pojęcia, w którym miejscu ten plakat miał propagować przemoc lub zachęcać do gwałtów. także hasło "Paniom dziękujemy" uważam za zabawne. mnie sie to pokojarzyło z tym, że radio dziekuje paniom z Ośki za zrobienie znakomitej kampanii reklamowej. No bo powiedzmy sobie szczerze: lepszej reklamy nie miało żadne inne przedsięwzięcie. Skojarzenie z akwizatorami? naginanie na siłę, byleby miec powód, żeby radiu dokopać. Co do plakatu z penisem: skoro na reklamie mogą pojawić sie kobiece piersi, to czemu nie można pokazać męskiego penisa. to taka sama część ciała jak i piersi. i tu z paniami z Ośki się zgadzam. sa nagie piersi, niech bedzie i penis. w artykule pojawiła sie wypowiedź Anny Czerwińskiej o obozie żeglarskim: stwierdzam, że chyba więcej humoru trzeba mieć. to, że ja i mój chłopak jesteśmy partnerami w codziennym życiu to nie znaczy, że on musi mnie zabierać na spotkania ze swoimi kolegami, a ja jego na moje comiesięczne "babińce". a teraz trochę o mnie: jestem z moim facetem od 8 lat, mieszkamy razem. codzienne obowiązki wykonuje ten, kto akurat ma czas. czyli: ja siedzę w domu, ja gotuję, on ma wolne: on gotuje - podobnie jest z wieloma rzeczami. ja potrafię wbijać gwoździe, zmontować półki, on pierze mi czasem moje skarpety i bieliznę(nie mamy pralki) i robi moje ulubione placki ziemniaczane. oboje uważamy wszystkie te czynności za normalne dla obu płci. moi przyjaciele to sami faceci: taką mam paczkę od ponad 10 lat. od zawsze wolałam męskie towarzystwo: więcej tam humoru i mniej zawiści. a byłam w babskiej klasie w liceum, więc wiem co to znaczy jak są same baby: bezpardonowa walka, zawiść, obgadywanie i kółka wzajemnej adoracji - zawsze mnie to brzydziło. jak juz wczesniej pisałam: wiem ile jestem warta. mam dobre wykształcenie, jestem szczęśliwa w moim związku z mężczyzną. jednak poczucia własnej wartości nie zawdzięczam jemu tylko sobie. nigdy nie rozumiałam koleżanek, które zostały porzucone przez facetów i przez następny rok powtarzały: to moja wina, nie byłam go warta... albo kobitki, które uczepiają się swoich facetów na zasadzie "zagłaskać kotka na smierć", wszędzie łażą z facetem, ten w koncu ma tego dość i ja się nie dziwię. gdyby mój facet wszędzie ze mna chodził i nie potrafił niczego zrobic i o niczym zdecydowac beze mnie to chyba bym go rzuciła. do kogoś, kto ma kropki w nicku: jestem zadbana kobietą, lubię dobrze wyglądac, ale DLA SIEBIE. nigdy mi nie przyszło do głowy zastanawiać się, czy moja kiecka bedzie sie jemu podobac, jaką ubrać bielizne, żeby jemu sie podobać. noszę takie ubrania jakie mnie odpowiadają i tyle. do tego, żeby wiedzieć jak wyglądam służy mi lustro, nie facet. to nie jest feministyczna zarozumiałość tylko zwykła ludzka, normalna pewność siebie i poczucie własnej wartości. a komplementy słyszę codziennie... takie mam zainteresowania jakie mnie odpowiadają; z moimi kumplami chodzę na mecze piłki nożnej, a kiedy zaczyna się mecz w telewizji siadam sobie z piwkiem, wrzeszczę jak opętana, czasem nawet sama lubię pokopac piłkę. ale także lubię coś dobrego ugotowac i podać to mojemu facetowi. i nie czuję się wtedy uciemiężona. do izy: a może zona "pana kropkowanego" nie lubi komputera. a ty zaraz na niego "wsiadłaś", że pan i władca nie dopuszcza żony do kompa. więcej luzu życzę. czy to, że ja tutaj napisałam o moim facecie, a nie on sam to znaczy, że nim rządzę? nie. oczywiście wiele rzeczy mi się nie podoba w naszym społeczeństwie: denerwuje mnie wmawianie, że każda kobieta musi byc matką itp. generalizowanie zawsze jest chamskie i krzywdzące. niech każdy zyje jak chce, niech sam decyduje o tym, co dla niego dobre. denerwuje mnie generalizowanie i denerwują mnie takie sądy wydawane przez "pana kropkowanego", że feministki to osoby zarozumiałe itp. ciekawe skąd to przekonanie? czyzby poznał wszystkie feministki swiata? faceci muszą być karani za molestowanie kobiet, ale niech to idzie także w druga stronę: są kobiety, które molestują facetów, więc niech ona też będą karane. to tyle:):):) pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WITEK jak komunizm IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.03, 20:16 Przeczytałem artykuł z pewnym zażenowaniem i to nie ze względu na temat co na sposób reakcji Ośki. Wystąpienie do KRRiTV o cofnięcie koncesji przypomina mi obrzydliwe postępowanie urzędników z czasów Gomułki . Ośka może zrujnować firmę , spowodować utratę pracy przez ludzi z redakcji , spowodować niezadowolenie słuchaczy itp. Proponuję teraz donos do urzedu skarbowego , prokuratury itp. Przecież są inne metody jak chociażby kontr akcja a nie uciekanie się do decyzji urzędników . Jutro tym podobny organ jak KRRiTV zakarze Ośce działania bo ktoś inny stwierdzi że ich działanie zakrawa na hipokryzję. Witek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Franko Nie rozumiem jak można być tak totalnie głupim???????? IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 03.05.03, 23:26 Gdy tylko słyszę słowo feministka zatykam uszy bo na tym świecie nie ma nic bardziej bezwartościowego, nieludzkiego i głupiego niż feministka. Reklama z cyckami była OK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady franko ijadzia to jedna osoba IP: *.prodigy.net.mx 03.05.03, 23:42 jak piszesz takie glupoty to z dwoch komputerow, madry mezczyzno!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jadzia Kobieta jest tylko kobietą IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 03.05.03, 23:35 Feminizm to głupota. Cieszę się z bycia kobietą, cieszę się też, że mój mąż jest prawdziwym facetem i nie będę mu z tego powodu ciosać kołków na głowie. Uważam, że faceci zawsze będą trochę mądrzejsi od kobiet, a my nie możemy stawiać świata na głowie tylko przez to, że nie chcemy im tego przyznać. Czasami, choć wiem że jest ciężko, to trzeba powiedzieć prawdę a nie tworzyć takie cudaki jak feminizm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: Kobieta jest tylko kobietą IP: *.prodigy.net.mx 03.05.03, 23:40 jesli porownujesz do mezczyzn takie kobiety jak ty, to masz racje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: Kobieta jest tylko kobietą IP: *.prodigy.net.mx 03.05.03, 23:44 chyba, ze jestes mezczyzna;) Odpowiedz Link Zgłoś
doroszka Re: Kobieta jest tylko kobietą 04.05.03, 11:54 Gość portalu: Jadzia napisał(a): > Feminizm to głupota. Cieszę się z bycia kobietą, cieszę się też, > że mój mąż jest prawdziwym facetem i nie będę mu z tego powodu > ciosać kołków na głowie. Duża odwaga, drogi Franio, tak przyznać się, że się jest kobitą, i jeszcze, że się ma męża. Chyba musi Ci być cięzko, bo geje też w Polsce sa dyskryminowani. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yogi "Popatrz, jestem silnym facetem, mam twoje piersi, IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.05.03, 01:15 "(...) mówi Agnieszka Grzybek, szefowa OŚKi, polonistka i dziennikarka, wychowanka profesor Marii Janion. - Z reklamy radia aż krzyczy przesłanie: "Popatrz, jestem silnym facetem, mam twoje piersi, mogę sobie nimi kręcić" Niby co??? Przecież pokrętła w radiu reguleje się z wielkim wyczuciem i delikatnością, zupełnie jakby pieściło się kobiece ciało. I właśnie tak można znacznie prędzej ten plakat odczytać niż w cytowany powyżej sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camrut CO TO ZA GOSC..................?! IP: *.echostar.pl 04.05.03, 03:06 Przegladalam rozmowe na forum; trudno nie zauwazyc tam (chocby ze wzgedu na czestotliwosc wyglaszania z upodobaniem swoich mysli) 'Goscia.....'. Prawo wypowiedzi ma kazdy, nawet byle jakiej;szkoda tylko,ze w takich dyskusjach uczestnicza osoby kompletnie nie rozumiejace istoty feminizmu, reprezentujace w tym wzgledzie wrecz zabobonna wiedze (ludycznosc wylazi z kazdego zdania, ot chocby): 'Feministki dosc czesto czekaja na okazje gdzie dwie strony sie kloca, by perfidnie ingerowac ze swoja "pomoca". Konczy sie to ogolnie korzystnie dla nich. Dopinaja celu -kolejne malzenstwo rozbite.' albo 'Feministka uwaza tylko swoje za jedynie sluszne. O prawach kobiet w Afganistanie nie chce tu dyskutowac. Osobiscie bym chcial je widziec inaczej, ale to jest do zalatwiania pomiedzy nimi. Jezeli juz ma byc ingerencja spoza, to raczej w pierwszej kolejnosci powinna nastapic od innych muzulmanskich krajow. Polobnazone feministki z Hollywood nie maja tam czego szukac, chyba ze obezwania siebie kurwami.' albo 'Normalnie myslaca kobieta zazwyczaj decyzje podejmuje wspolnie ze soim partnerem, podobnie zreszta partner -po konsultacji z nia.' 'Gosciu....' ma niezachwiana pewnosc wyrazanych opinii - do tego stopnia - ze czuje potrzebe wypowiadania sie w nie swoim imnieniu, a wszelkie dylematy znajduja rozwiazanie w odniesieniu do przykladow z 'wlasnego domu', czy powolywania sie na przyklad milczacej zony(...) i w zaden sposob nie ujmuja badan w tym wzgledzie(...).Kolejny cytat: 'Moja zona np. was nie rozumie, bo wypowiadacie sie dosc czesto pod jej adresem, wtedy kiedy ona sobie tego nie zyczy, albo zyczylaby zupelnie w innym wydaniu. Wiec po co ten wasz rozpaczliwy krzyk?' Jednak 'Gosciu....'zdaje sie byc tym faktem niewzruszony - parafrazujac - wiedza to ON, zeby nie zaryzykowac feministka to ON,albo jeszcze lepiej kobieta uciesniona przez feministki - to dla dookreslenia, tez ON:-).To wrecz zrodlo wiedzy o kobietach, ciekawe tyko w jaki sposob dochodzil do niej (wiedzy), bo chyba nie przez naukowe opracowania(...)az boje sie pomyslec,ze moglby o tym porozmawiac z zona:-) Jedno trzeba mu przyznac , swoj poglad ma niezwykle ugruntowany i niewydaje sie, zeby cokolwiek moglo go zachwiac(czyt. nie nalezy spodziewac sie, ze 'Gosciu....' jest w stanie czegos nowego sie nauczyc, jego wiedza wydaje sie byc kompletna - nie mylic z kompetentna)o czym moze swiadczyc kolejna blyskotliwa wypowiedz 'Goscia...'- to jednak zaden powod do dumy; 'Musicie tez feministki zrozumiec jedna podstawowa rzecz: nie kazda kobieta gardzi mezczyzna, i tu prawa nie wchodza w gre, bo wy ich wydaje sie macie czasem wiecej niz warte jestescie. Dla przykladu: chcesz byc lesbijka -twoja osobista sprawa.' a gdzie indziej z kolei 'Same wiec feministki widzicie, ze bez chlopow nawet nie wiecie jakie tak naprawde jestescie.' Winszuje wytrwalosci 'doroszce' w probach rozjasnienia facetowi rzeczywistosci; moj maz kiedy przeczytal wypowiedzi 'goscia...'szczerze sie usmial, myslac poczatkowo,ze to sredniej klasy prowokacja, potem jednak zasepil sie strasznie z mysla o naszej corce('zeby jej sie tylko taki nie trafil').Ciekawe swoja droga jak gosciu wytlumaczy sobie fakt,ze wsrod kobiet wypowiadajacych sie na forum, ktore on z pewnoscia zaliczylby do wojujacych z mezczyznami,niechetnych im feministek,gro z nich to mezatki?! Obawiam sie,ze 'Gosciu....' znalazl by zapewne i tutaj odpowiedz, taka w jego stylu, podobnej do tej ponizej, ktora w sposob dosc dobitny pokazuje jego swiatopoglad (...) 'Moge wiec sadzic, ze kobiety stroja sie tylko i wylacznie dla siebie samych. Same tez najlepiej wiedza, czy i jak sa sliczne. Coz, w Twoim pisanu widze typowa zarozumialosc feministyczna z wielka nalecialoscia samookreslenia i egoizmu zarazem. Czy Ci ktos z mezczyzn powiedzial ze jestes urocza? Obawiam sie ze nie, dlatego tez sama te pieknosc musisz sobie wmawiac. W tym przypadku nasza wina, przyznam.' Jak dla mnie wystarczy tego 'Goscia...' proponuje spojrzec na forum, ja tez nie moglam poczatkowo uwierzyc,ze tacy 'Goscie...' jeszcze istnieja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: CO TO ZA GOSC..................?! IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 04.05.03, 04:11 Moze bys tez popatrzyla na siebie. Potrafisz jedynie palcem wytykac i to w dodatku z jadem, co swiadczy duzo o Twojej kobiecosci. Jest to zla cecha i bardzo zle reprezentuje Twoja osobowosc kobieca. Coz, kolejny owoc feministki. Masz meza powiadasz? Wspolczuje mu, bo to co piszesz wraz ze swoim podejsciem do sprawy musisz odzwierciedlac tez w zyciu. Chce tez cos zaznaczyc: niektore fragmenty napisane przeze mnie byly w tonie zartu, wiec nie obracaj zbytnio kota ogonem lub nie szukaj zaczepki. Moja zone tez zostaw w spokoju, bo raczej daleko Ci do niej (pomimo iz Ciebie nie znam, ale zarys swoj juz ujawnilas). Zajmij sie soba lepiej, bo masz naprawde nad czy pracowac i to raczej duzo. Nie spodobalo Ci sie np. moje pisanie gdzie mowie, ze najlepiej jest gdy zona i maz wspolnie podejmuja decyzje czy cos w tym sensie. Nie spodobalo sie zapewne dlatego, ze Ty jak wielu innych feministek gardzisz mezczyzna, dlatego tez ambitnie go niwelujesz, by decyzje i rozkazy tylko od siebie wydawac, bo wiesz co, kiedy i komu najlepsze. Chlopa masz pod pantoflem. Tylko czy naprawde chlopa??? Ja tam nigdy nie bylem i nie bede, co wcale nie oznacza ze nie slucham sie zony. Kobiecosci w Tobie nie widze. Nie moglabys byc raczej pewnie moja zona. Zle cechy charakteru i nie tylko. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
doroszka Re: CO TO ZA GOSC..................?! 04.05.03, 12:13 Gość portalu: .................. napisał(a): > Moze bys tez popatrzyla na siebie. Potrafisz jedynie palcem wytykac > i to w dodatku z jadem, co swiadczy duzo o Twojej kobiecosci. > Jest to zla cecha i bardzo zle reprezentuje Twoja osobowosc kobieca. > > Coz, kolejny owoc feministki. Masz meza powiadasz? Wspolczuje mu, > bo to co piszesz wraz ze swoim podejsciem do sprawy musisz > odzwierciedlac tez w zyciu. Chce tez cos zaznaczyc: niektore > fragmenty napisane przeze mnie byly w tonie zartu, wiec nie > obracaj zbytnio kota ogonem lub nie szukaj zaczepki. Moja zone > tez zostaw w spokoju, bo raczej daleko Ci do niej (pomimo iz > Ciebie nie znam, ale zarys swoj juz ujawnilas). Zajmij sie soba > lepiej, bo masz naprawde nad czy pracowac i to raczej duzo. Nie > spodobalo Ci sie np. moje pisanie gdzie mowie, ze najlepiej jest > gdy zona i maz wspolnie podejmuja decyzje czy cos w tym sensie. > Nie spodobalo sie zapewne dlatego, ze Ty jak wielu innych > feministek gardzisz mezczyzna, dlatego tez ambitnie go niwelujesz, > > by decyzje i rozkazy tylko od siebie wydawac, bo wiesz co, > kiedy i komu najlepsze. Chlopa masz pod pantoflem. Tylko czy > naprawde chlopa??? Ja tam nigdy nie bylem i nie bede, co wcale > nie oznacza ze nie slucham sie zony. Kobiecosci w Tobie nie widze. > Nie moglabys byc raczej pewnie moja zona. Zle cechy charakteru i > nie tylko. Pozdrawiam Gościu..., zwątpiłam w jakiekolwiek slady inteligencji w twej główce, po tym, co napisałeś. Szok i jakiś dziwny chory świat. Gdzie ty zyjesz człowieku? :)) I jak potrafisz zwymyślać od ... feministek! :)))))))) Buchachacha! Kobito! Nie odzywaj się, boś nie jest kobieca! Wiesz, słów szkoda. Teraz pewnie klepniesz długaśny elaborat odsadzający mnie od wszystkiego, a nade wszystko od inteligencji, poszanowania mężczyzn, urody, kobiecości, logiki... itp. Tylko, że kto bysie twym gadaniem przejmował po tych wszystkich bzdurach, które napisałeś. :) Dlatego twój wpis może i przeczytam z nudów, ale - wybacz - zignoruję. Taka to już ze mnie wredna - tfu, tfu - feministka. :)))))))))))))) Dziwny masz ten swój światek, chory i nieprzystający do realiów, któych nie znasz, ale myślisz, że wszystko znasz. :)))))))))) Śmiech! No comments! :)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: CO TO ZA GOSC..................?! IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 04.05.03, 18:04 doroszka napisała: > Gościu..., zwątpiłam w jakiekolwiek slady inteligencji w twej główce, po tym, > co napisałeś. Szok i jakiś dziwny chory świat. Gdzie ty zyjesz człowieku? :)) I > > jak potrafisz zwymyślać od ... feministek! :)))))))) Buchachacha! Kobito! Nie > odzywaj się, boś nie jest kobieca! > Wiesz, słów szkoda. Teraz pewnie klepniesz długaśny elaborat odsadzający mnie > od wszystkiego, a nade wszystko od inteligencji, poszanowania mężczyzn, urody, > kobiecości, logiki... itp. Tylko, że kto bysie twym gadaniem przejmował po tych > > wszystkich bzdurach, które napisałeś. :) Dlatego twój wpis może i przeczytam z > nudów, ale - wybacz - zignoruję. Taka to już ze mnie wredna - tfu, tfu - > feministka. :)))))))))))))) > Dziwny masz ten swój światek, chory i nieprzystający do realiów, któych nie > znasz, ale myślisz, że wszystko znasz. > :)))))))))) > Śmiech! No comments! :)))))))) Za to ladnie pokazalas swoja inteligencje tutaj, az dziw bierze. Dla mnie to nie nowosc. To charakter feministki sie uzewnetrznia, co juz wczesniej pisalem: pazernosc, ignorancja meskiego osobnika, zarozumialosc itp. Twierdzicie ze macie mezow, ze po przeczytaniu moich wypowiedzi sie smieja ze mnie itd. Jakos tu tez pisza faceci, ale nie widze zeby ktorys sie nabijal, co wcale nie oznacza ze sie ze mna zgadza, bo i nie musi zreszta. Wiekszosc z was feministki to zony. Zapominacie napisac...... jakie? Ale wg. Was jestescie najwspanialsze, bo co maz o was mysli to nie jest wazne,nie gra roli lub gra bardzo mala. To forum jest opanowane przez lesbijek i feministek, podobnie jak kiedys bylo na forum mezczyzna, gdzie to pedaly rzady przejeli, z ktorego musialem uciekac, bo nie bylo o czy rozmawiac w moim przypadku z nimi. Na tym forum jest kilka normalnych kobiet, ale tylko kilka. Reszta to "wybrakowanie". Najbardziej popularnymi waszymi wypowiedziami sa doradzania innym kobietom, i tak, jezeli ktoras zwroci sie z najmniejszym swoim problemem, ze ja maz np. nakrzyczal za nic czy cos podobnego, to pierwsza wasza "pomoc" jest: "dziewczyno, rzuc go..." , co bedzie dalej, szkoda twojego zycia, zmarnujesz z nim tylko itp, itd. Nawet jestescie tak "inteligentne" ze nie raczycie zapytac o przyczyny zaiscia incydentu, stawiajac odrazu mezczyzne "winnego" a kobiete "poszkodowana". Ot i czesc prawdy o was feministki. Dobrze ze negra tu z was sie nabija, bo zadna z was meza nie zdradza, zadna z was kurwa nie jest, zadna z was bez milosci do lozka nie chodzi, zadna orgii nie lubi i tym sie brzydzi, pieniadze nie graja roli..........jednym slowem swiete jestescie, nie widzac w tym wlasnej OBLUDY . Przepraszam wszystkie cenne, wartosciowe i MADRE kobiety. Te obelgi nie do Was. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camrut Re: CO TO ZA GOSC..................?! IP: *.echostar.pl 04.05.03, 18:26 Czy to jakas norma wyrabiana na codzien, czy tak odreagowywanie na forum - bycie niekulturalnym i pelnym uprzedzen? Popatrz na swoje wynurzenia 'Gosciu.....' - ja odnosilam sie tylko do tego co napisales, wiecej mi nie potrzeba, juz i tak sam wystarczajaco sie 'zareprezentowales'. wiec co wlasciwie chciales tu zanegowac??/ swoje wlasne wypowiedzi???? Widze,ze posiadles dar osadzania ktora jest kobieta, a ktora nie(...) OOOO.... i odrzuciles moja kandydature na mezatke(doprawdy chyba serce mi peknie, nie napisze o reakcji mojego meza na twoja odpowiedz, bo jest 'wyemancypowany':-) jak bedzie chcial tracic czas na Ciebie sam to zrobi. Coz nie jestes wyjatkowy(...); mysle ze kiedys obilo Ci sie to o uszy, choc zapewne nie calkiem dotarlo,albo wytlumaczyles to sobie w iscie swoisty sposob. Reagowanie inwektywami, agresywne odnoszenie sie do partnera/ki w dyskusji nie tylko swiadczy o braku argumentacji ale i o slabej kondycji psychicznej . Podchodzisz do tego zbyt emocjonalnie (gdybym w podobny sposob opierala sie na wiedzy ludycznej jak ty, moglabym napisac,ze zbyt kobieco, zbyt feministycznie:-) Pewnie przez przypadek, zauwazyles, ze mnie nie znasz, ale to w niczym nie przeszkadza ci w uprawianiu swoistej dialektyki 'Ciebie nie znam, ale zarys swoj juz ujawnilas. Zajmij sie soba lepiej, bo masz naprawde nad czy pracowac i to raczej duzo.' i dalej 'Ty jak wielu innych feministek gardzisz mezczyzna, dlatego tez ambitnie go niwelujesz, by decyzje i rozkazy tylko od siebie wydawac, bo wiesz co, kiedy i komu najlepsze. Chlopa masz pod pantoflem. Tylko czy naprawde chlopa??? Ja tam nigdy nie bylem i nie bede, co wcale nie oznacza ze nie slucham sie zony. Kobiecosci w Tobie nie widze. Nie moglabys byc raczej pewnie moja zona. Zle cechy charakteru i nie tylko. Pozdrawiam' Czy trzeba cos wiecej? Skad ta wiedza??? Oparta na introspekcji??? Moglabym na podstawie 'materialow' ktore z uporem zamieszczasz na tym forum naszkicowac nie tylko twoj rys psychologiczny, ale pokusic sie o ocene inteligencji; szczegolnie w momentach formulowania wzajemnie wykluczajacych sie tresci (czy tez odniesc to do poczytalnosci). Tylko,ze szkoda na to czasu. Pozdrowienia dla doroszki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: CO TO ZA GOSC..................?! IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 04.05.03, 20:16 Gość ale pokusic sie o ocene > inteligencji; Nigdzie nie twierdze ze jestem inteligentny, ani tez nie podkreslam tej inteligencji (ktorej ponoc nie posiadam). Dziekuje ze Ty mi o tym mowisz. Inteligencja nie stanowi glownej wartosci czlowieka. Kazda inteligentna o tym wie, a nieinteligentna bedzie jej brak, komus palcem wytykac. Jak wiec jest z ta inteligencja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camrut Re: CO TO ZA GOSC..................?! IP: *.echostar.pl 04.05.03, 20:26 Z inteligencja jest dokladnie tak jak napisales:-); nic dodac, nic ujac;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: CO TO ZA GOSC..................?! IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 04.05.03, 20:30 Gość portalu: camrut napisał(a): > Z inteligencja jest dokladnie tak jak napisales:-); nic dodac, nic ujac;) Cieszy mnie, ze choc raz udalo mi sie cos "inteligentnego" napisac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camrut Re: CO TO ZA GOSC..................?! IP: *.echostar.pl 04.05.03, 20:36 gratuluje wyczucia ironiii i poczucia zdowego absurdu:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ................. Re: CO TO ZA GOSC..................?! IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 04.05.03, 20:42 Gość portalu: camrut napisał(a): > gratuluje wyczucia ironiii i poczucia zdowego absurdu:-) Sama wiec widzisz, ze do rozmowy sie nie nadajesz. Szkoda wiec slow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camrut Re: CO TO ZA GOSC..................?! IP: *.echostar.pl 04.05.03, 20:50 buachachachahcahahahcahchachcahchachchcahcahcahcahcahcahahachchcacha:-)..... szczerze sie ubawilam! Z tym brakiem inteligencji to faktycznie nie przechwalki, ty po prostu jej nie posiadasz:-)! Zanim odpiszesz, przeczytaj kilkakrotnie komentowany tekst, tak radzi sie dzieciom, kiedy maja problemy ze zrozumieniem tekstu i interpretacja, czasami mozna to odniesc do doroslych, szczegolnie tych, ktorych dotyka ten sam problem. Moze wtedy uda ci sie odpisac, choc nie calkiem madzrze i odkrywczo, to chociaz na temat???? Do tego czasu pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2 polowa Camrut Re: CO TO ZA GOSC..................?! IP: *.echostar.pl 05.05.03, 00:43 Gość portalu: .................. napisał(a): > Gość > ale pokusic sie o ocene > > inteligencji; > Nigdzie nie twierdze ze jestem inteligentny, ani tez nie podkreslam > tej inteligencji (ktorej ponoc nie posiadam). Dziekuje ze Ty mi o > tym mowisz. Inteligencja nie stanowi glownej wartosci czlowieka. > Kazda inteligentna o tym wie, a nieinteligentna bedzie jej brak, > komus palcem wytykac. Jak wiec jest z ta inteligencja? Przeczytalem wiekszosc twoich wypowiedzi i zgadzam sie z toba w zadnym, ale to w zadnym wypadku nie podkreslasz swojej inteligencji, ba nawet sladu nie widac...Pytanie: co dla ciebie jest glowna wartoscia?, bo ze nie inteligencja to juz wiadomo. Tak swoja droga, gdyby byla to inteligencja to musialbys byc czlowiekiem niespelnionym i strasznie nieszczesliwym z tego powodu. > Kazda inteligentna o tym wie, a nieinteligentna bedzie jej brak, > komus palcem wytykac. Jak wiec jest z ta inteligencja? Tutaj mylisz inteligencje z kultura osobista, ale jak byc kulturalnym do takiego "czlowieka" jak ty? A tak w ogole to najchetniej dalbym tobie po mordzie, za to jak zwracasz sie do mojej żony w ogole jej nie znajac. Druga polowa Camrut p.s. szczere kondolencje dla twojej zony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: CO TO ZA GOSC..................?! IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 05.05.03, 02:23 Gość portalu: 2 polowa Camrut napisał(a): > A tak w ogole to najchetniej dalbym tobie po mordzie, za to jak zwracasz sie > do mojej żony w ogole jej nie znajac. > Druga polowa Camrut > > p.s. szczere kondolencje dla twojej zony. A jak mam sie zwracac do pazernej zmiji? Moze Ty mi powiesz? Na per PANI Carmut? Jestes dla mnie jej pieskiem na smyczy(lub wymyslona przez nia ta druga polowa, by sie choc jakims facetem "zaszczycic"), to sadze z twojej wypowiedzi. Trzezwy facet nie bedzie pisal w ten sposob, szczegolnie gdy chodzi tu o niezobowiazana wypowiedz. Popatrz na wypowiedzi swojej zony, na jej sarkazm, kpiace podejscie (slusznie czy nie, to juz inna sprawa), na jej jawna durnote pod przykryciem zarozumialosci, ktora normalna kobiete nie powinna charakteryzowac. Ja sie wypowiedzialem wczesniej od siebie. Wolno mi miec swoje zdanie, nawet jezeli jest ono nie sluszne. Ona jedynie co umie z perfekcja robic to wytykac plcem i to perfidnie, bo wyrywajac fragmenty mojej rozmowy z innymi pomijajac sedno mojej wypowiedzi. TWOJEJ ZONY ANI TEZ CIEBIE NIKT TU DO ROZMOWY NIE ZMUSZA, rozumiesz? A twoje bicie po mordzie w tym przypadku, powiedzialo wszystko. Jestes ta sama feministka, tylko w wydaniu teraz chlopa. Wspolczuje mu bycia z toba. Bye! O inteligencje nie pytaj. Ona poszla w las wraz z toba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2 polowa Camrut Re: CO TO ZA GOSC..................?! IP: *.echostar.pl 05.05.03, 07:50 Gość portalu: .................. napisał(a): ) Gość portalu: 2 polowa Camrut napisał(a): ) ) ) ) A tak w ogole to najchetniej dalbym tobie po mordzie, za to jak zwracasz s ) ie ) ) do mojej żony w ogole jej nie znajac. ) ) Druga polowa Camrut ) ) ) ) p.s. szczere kondolencje dla twojej zony. ) A jak mam sie zwracac do pazernej zmiji? Moze Ty mi powiesz? Na ) per PANI Carmut? Jestes dla mnie jej pieskiem na smyczy(lub ) wymyslona przez nia ta druga polowa, by sie choc jakims facetem ) "zaszczycic"), to sadze z twojej wypowiedzi. Trzezwy facet nie ) bedzie pisal w ten sposob, szczegolnie gdy chodzi tu o ) niezobowiazana wypowiedz. Popatrz na wypowiedzi swojej zony, na jej ) sarkazm, kpiace podejscie (slusznie czy nie, to juz inna sprawa), na ) jej jawna durnote pod przykryciem zarozumialosci, ktora normalna ) kobiete nie powinna charakteryzowac. Ja sie wypowiedzialem wczesniej ) od siebie. Wolno mi miec swoje zdanie, nawet jezeli jest ono nie ) sluszne. Ona jedynie co umie z perfekcja robic to wytykac plcem i ) to perfidnie, bo wyrywajac fragmenty mojej rozmowy z innymi ) pomijajac sedno mojej wypowiedzi. TWOJEJ ZONY ANI TEZ CIEBIE ) NIKT TU DO ROZMOWY NIE ZMUSZA, rozumiesz? A twoje bicie po mordzie ) ) w tym przypadku, powiedzialo wszystko. Jestes ta sama feministka, ) tylko w wydaniu teraz chlopa. Wspolczuje mu bycia z toba. Bye! ) O inteligencje nie pytaj. Ona poszla w las wraz z toba. Chlopczyku co ty piszesz,przeanalizujmy to: ) A jak mam sie zwracac do pazernej zmiji? Skad wiesz,ze ona jest pazerna zmija,skoro jej nie znasz. Jezeli cos piszesz to poprzyj to jakims przykladem,bo jak na razie to jest belkot potluczonego brzydkiego kaczatka. ) Moze Ty mi powiesz? Na ) per PANI Carmut? Widac,ze z twoja inteligencja jest naprawde gorzej niz miernie - nie chodzi o zadne pani tylko o nieuprawnione niczym inwektywy kierowane pod jej adresem, poniewaz zadnych przykladow nie podajesz,bo niby skad, po prostu uprawiasz taki bezrefleksyjny styl dyskusji nie poparty zadnymi racjonalnymi przykladami i myslisz,ze kilka inwektyw zastepuje argumenty, gdzie cie chowali w DRESOLANDZIE, czy na ZAPIZDZIAJEWIE? )Jestes dla mnie jej pieskiem na smyczy(lub ) wymyslona przez nia ta druga polowa, by sie choc jakims facetem ) "zaszczycic"), to sadze z twojej wypowiedzi. Miec faceta to jest zaszczyt? Mi sie wydawalo, ze to zalezy od faceta,a jezeli tak to dzieki za komplement. Pieskiem na smyczy? - podaj przyklad jak ta mysl w tobie zakwitla, na jakiej podstawie? skad te wnioski? chyba,ze wnioskowanie ciebie przerasta - TO JEST STWIERDZENIE( dookreslam,bo wiem,ze z twoja inteligencja krucho-pacz powyzej) ) Trzezwy facet nie ) bedzie pisal w ten sposob, szczegolnie gdy chodzi tu o ) niezobowiazana wypowiedz. Dlaczego? Zapewniam ciebie pisalem na trzezwo:) ) niezobowiazana wypowiedz. Po prostu belkot. Jezeli ty siebie samego rozumiesz to znaczy tylko tyle, ze jak Bog da to lekarz jeszcze pomoze. ) Popatrz na wypowiedzi swojej zony, na jej ) sarkazm, kpiace podejscie (slusznie czy nie, to juz inna sprawa), Taaaa, patrze z zadowoleniem, A TERAZ POPATRZ SOBIE NA MOJ SARKAZM KMIOCIE, POCZYTAJ DO BOLU, BO MAM NADZIEJE, ZE ZABOLI, chociaz tych bezrefleksyjnych, bezmozgowych zyjatek nic nie poruszy. A tak na marginesie to sluszne. ) na ) jej jawna durnote pod przykryciem zarozumialosci, ktora normalna ) kobiete nie powinna charakteryzowac. Jawna durmote? - przykladzik prosze chlopczyku. Zarozumialosc? - ja jestem zarozumialy w stosunku do ciebie, ale nie sprawia mi to problemu PANTOFELKOWI by nie sprawilo (przeczytaj sobie wiersz Andrzeja Bursy "Pantofelek" to zrozumiesz o co mi chodzi - oj, przepraszam za to zrozumiesz, zbyt duzo bym wymagal od ciebie). Tak w ogole,to moze wytlumaczysz jak durnote mozna przykrywac zarozumialoscia? Ktos moze byc durny i zarozumialy - oczywiscie (popacz w lustro), ale przykryc durnote zarozumialoscia? to sie nie da, durnota zawsze na wierzch wyjdzie, jak sloma z butow;) buraczany gostku, sila od pluga oderwany. ) Ja sie wypowiedzialem wczesniej ) od siebie. Czyzby rozdwojenie jazni? Bog juz nie pomoze. ) Wolno mi miec swoje zdanie, nawet jezeli jest ono nie ) sluszne. Ambitny jestes;)))))))))))))) Ambitny....... Zmowie zdrowaske za mniej ludzi z taka ambicja. ) Ona jedynie co umie z perfekcja robic to wytykac plcem i ) to perfidnie, bo wyrywajac fragmenty mojej rozmowy z innymi ) pomijajac sedno mojej wypowiedzi. Sedno twojej wypowiedzi? Powiem tobie smutna prawde NIE MA SEDNA. TY rowniez wyrwales moja wypowiedz, za to ja przedstawiam twoja cala i analizuje i co i SEDNO NIE ISTNIEJE, NIE W TOWOJEJ GLOWCE-sorry, ze glowce bylo z duzej litery. Poza tym to nie masz racji perfekcyjnie to ona umie robic wiecej rzeczy, np.nalesniki z jablkami. ) TWOJEJ ZONY ANI TEZ CIEBIE ) NIKT TU DO ROZMOWY NIE ZMUSZA, rozumiesz? Oczywiscie,ze rozumie, a ty rozumiesz? HIPOKRYTO... NO chyba, ze ten drugi w twojej glowie cie zmusza( ) Ja sie wypowiedzialem wczesniej ) od siebie.) ....aaaaaaaaa... jezeli tak, to inna sprawa....... )A twoje bicie po mordzie ) w tym przypadku, powiedzialo wszystko. Jestes ta sama )feministka, ) tylko w wydaniu teraz chlopa. Tak w ogole to zdanie nieskladne, oj nieskladne - a ktora, to klase chopczyk skonczyl, a twoj kolega;)))) A co do tego bicia po mordzie to przepraszam....... CHORYCH nie bije. ) Wspolczuje mu bycia z toba. I znowu cos sie tobie popieprzylo.... jak juz to "wspolczuje jej". Chyba to chcieliscie napisac;))))))))) Chyba, ze pomylilo sie WAM to do kogo odpisujecie, zdaza sie. Na drugi raz uzgodnijcie to dokladniej. ) O inteligencje nie pytaj. Nie pytam....wiem jakie to musi byc bolesne dla ciebie... ) Ona poszla w las wraz z toba. No no, na sam koniec jedyne prawdziwe zdanie w calych twoich wypocinach.. MASZ RACJE moja inteligencja razem ze mna poszla w las.. natomiast twoja poszla SAMA!!!!!!!!!!!! Na koniec poczytaj jeszcze sobie troche kulturalnych inwektyw pod twoim adresem. " ty świński ryju, ty świński ogonie, ty świńska nóżko, ty golonko, ty fałdo, ty grubasie, ty pyzo, ty klucho, ty kicho, ty pulpecie, ty żłobie, ty gnomie, ty glisto, ty cetyńcu, ty zarazo pełzakowa, ty gadzie, ty jadzie, ty ospo, dyfteroidzie, ty pasożycie, ty trutniu, ty trądzie, ty swądzie, ty hieno, ty szakalu, ty kanalio, ty katakumbo, ty hekatombo, ty przykry typie, ty koszmarku, ty bufonie, ty farmazonie, ty kameleonie, ty chorągiewko na dachu, ty taki nie taki, ty ni w pięć ni w dziewięć ni w dziewiętnaście, ty smutasie, ty jaglico, ty zaćmo, ty kaprawe oczko, ty zezowate oczko, ty kapusiu, ty wiraszko, ty ślipku, ty szpiclu, ty hyclu, ty przykry typie, ty kicie, ty kleju, ty gumozo, ty gutaperko, ty kalafonio, ty wazelino, ty gliceryno, ty lokaju, ty lizusie, ty smoczku, ty klakierze, ty pozerze, ty picerze, ty picusiu, ty lalusiu, ty kabotynie, ty luju pasiaty, ty kowboju na garbatym koniu, ty klocu, ty młocie, ty piło, ty szprycho, ty graco, ty ruro nieprzeczyszczona, ty zadro, ty drapaku, ty drucie, ty draniu, ty przykry typie, ty kapitalisto, ty neokolonialisto, ty burżuju rumiany, ty karierowiczu, ty groszorobie, ty mikrobie, ty gronkowcu, ty kieszonkowcu, ty gonokoku, ty luesie, ty purchawko, ty nogawko, ty mitomanie, ty narkomanie, ty kinomanie, ty grabarzu, ty bakcylu, ty nekrofilu, ty sromotniku bezwsty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2 polowa Camrut Re: CO TO ZA GOSC..................?! IP: *.echostar.pl 05.05.03, 15:09 ty seksolacie, ty bajzeltato, ty szmato, ty scholastyku, ty kiwnięty dzięciole, ty strzaskana rzepo, ty współczesna ruino, ty rufo nieprzeciętna, ty klapo, ty gilotyno, ty szubienico, ty przykry typie, ty szlafmyco, ty pomponie, ty kutafonie, ty pomyjo, ty knocie, ty gniocie, ty gnoju, ty playboyu, ty modny przeboju, ty astamanioano, ty moja droga ja cię wcale nie kocham, ty omamie blue, ty onanio, ty kurza melodio, ty zdarta płyto, ty trelewizjo, ty lelemencie, ty dupku żołędny, ty bycie zbędny, ty podwiązko, ty klawiszu, ty kołtunie, ty larwo, ty kleszczu, ty mszyco, ty szkodliwa naliścico, ty korniku zrosłozębny, ty korniku bruzdkowany, ty koński bąku, ty końska pijawko, ty szulerze, ty gangsterze, ty rabusiu, ty morderco, ty przykry typie, ty nygusie, ty bumelancie, ty akselbancie, ty kurdebalansie, ty kurdemolu, ty zębolu, ty szczerbolu, ty rybo dwudyszna, ty wypukła flądro, ty śnięty halibucie, ty śmierdzący skunksie, ty moreno denna, ty mule epoki, ty zbuku, ty kwadratowe jajco, ty artysto, ty prywaciarzu, ty intelektualisto badylarzu, ty talencie na zakręcie, ty geniuszu z przymusu, ty wajszwancu od awansu, ty awangardo ariegardy, ty tabako w rogu, ty neptku, ty nadrachu, ty meneliku, ty sedesie z bakelitu, ty koterio, ty komitywo, ty kombinacjo, ty machinacjo, ty metodo kupiecka, ty dolary i piernaty, ty a dalejże ty w szmaty, ty lichwiarzu, ty wekslu, ty kwicie, ty kleksie, ty pecie, ty bzdecie, ty przykry typie, ty makieto, ty tapeto, ty tandeto, ty torbo, ty torbielu, ty drągu w dziejowym przeciągu, ty kiju, ty kij ci w oko, ty hak ci w smak, ty nogo, ty fujaro, ty klarnecie, ty bidecie, ty kiblu, ty biegunko, ty kałmasznawardze, ty flujo, ty szujo, ty fafulo, ty muchoplujko ze złotym zębem, ty mrowkolwie plamistoskrzydły, ty kawale chama w odcieniu yellow bahama, ty palcu w nosie, ty baboku, ty obiboku, ty bago, ty zgago, ty dzwonie bez serca, ty emalio z nocnika, ty czarnodupcu, ty kolcogłówku, ty capie, ty bucu, ty wawrzonie, ty luluchu, ty patafianie, ty palancie, ty palantówo, ty szajbusie, ty aparycjonisto, ty kulturysto, ty żigolaku, ty łajdaku, ty chechłaku, ty lebiego, ty alfonsie i omego, ty przykry typie, ty konweniujący kołnierzyku, ty zerowokątny czytelniku, ty literacki żywociku, ty kawiarnio, ty rupieciarnio, ty trupieciarnio, ty chałturo, ty paprochu, ty farfoclu, ty chęcho, ty chachmęcie, ty chebdo, ty chwaście, ty mydłku, ty mizdrzaku, ty wyskrobku, ty cycku, ty sikawo, ty siuśmajtku, ty zgniłku, ty padalcu, ty zaropialcu, ty przykry typie, ty lilio w kibici łamana, ty prostowaczu banana, ty wyciśnięta cytryno, ty kotlecie sponiewierany, ty zapluty kabanosie, ty zapity kurduplu, ty zmęczona jagodo, ty wczasowa przygodo, ty pipo grochowa, ty zapchany gwizdku, ty pięć minut za krzakiem rozmarynu, ty niedokończona iluzjo, ty zaciągnięta żaluzjo, ty zazdrostko, ty zawistniku, ty arszeniku, ty ciemna maszynerio, ty sztuczny kwiatku, ty krosto, ty pryszczu, ty wągrze, ty zachciewajko, ty kurzajko, ty pluskwo, ty mendo, ty mendoweszko, ty przykry typie, ty złap mnie za pukiel, ty wskocz mi na kant, ty narób mi wkoło pióra, ty mów mi wuju, ty masz na loda, ty nie śpiewaj nie mam drobnych, ty kandydacie do nogi, ty kto ci ręce rozbujał, ty zniknij systemem bezszmerowym, ty ciągnij smuge, ty spadaj, ty zjeżdżaj, ty spieprzaj, ty stleń się, ty spłyń z lodami, ty giń, dzyń, dzyń, dzyń... " I co kmiotku wiesz,kto to napisal, bo niestety nie ja.... Jezeli nie wiesz to ja tobie nie ponoge, niektorym juz nie mozna. Poza tym jak mozna pomagac "czlowiekowi", ktorego motto zyciowe brzmi: ) Wolno mi miec swoje zdanie, nawet jezeli jest ono nie ) sluszne. SZKODA CZASU!!!!!!!!!!! p.s. BARDZO CIEBIE PROSZE, niech twoja zona przeczyta to i podejmie jedyna sluszna decyzje zwiazana z twoja osoba. p.s.2 znajdz sobie juz inne forum, nie zanizaj tutaj poziomu!!!!!!!! Druga polowa Camrut Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2 polowa Camrut LUDZIE!!!! nie dyskutujcie z tym gosciem: ......., IP: *.echostar.pl 05.05.03, 17:53 Oto jego poglady na temat dyskusji: ) Wolno mi miec swoje zdanie, nawet jezeli jest ono nie ) sluszne. I po co dyskutowac z takim gosciem!!!!!!!!! NIE MA SENSU!!!!!!!! SZKODA CZASU!!!!!!! pozdrowienia dla wszystkich: druga polowa Camrut Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ................. Re: Do rzekomo 2 polowu camruta IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 05.05.03, 21:19 Czy ty uwazasz, ze ja naprawde przyjmuje twoje slowa jako pisane przez faceta? Nie badz naiwna babo feministko. Ja jestem facetem i wiem jakbym postapil w takim przypadku. Za chwile ci o tym powiem, ale najpierw wroce do inteligencji ktora mi juz z 5 razy zaznaczasz ze jej nie mam. Jezeli ja uznaje, ze ktos jest tu na forum nieinteligentny, ja z ta osoba nie rozmawia. Mam na tyle inteligencji by te podstawowa rzecz rozumiec, kapisz? Pazernosc ciebie (niby twojej zony) widze w tym, ze to nie ja, tylko ona wtracila sie do rozmowy ze mna (miala prawo oczywiscie i mnie to nie przeszkadza) tylko jej dawalem kilka razy do zrozumienia ze z nia nie mam oczym rozmawiac. Znalazla wiec wyjscie i podszyla sie pod 2 polowe Camruta. Nie sadze ze chlop napisal do mnie, bo penie zadnego nie posiada. Widzisz "madra" wiesz, ze chlop sie za kobieta wstawi, nawet po mordzie bedzie bil co jest prawda) ale nie rozumiesz jednego. Chlop o tym decyduje, czy i za co, nie ty. Powiem ci jak prawdziwy chlop mysli w takim przypadku (uwazam siebie za prawdziwego, bo mam zone prawdziwa i z prawdziwymi kobietami nigdy nie mialem problemu, wrecz odwrotnie -przyjemnosci. Jezeli by moja zona rozmawiala z jakims glupkiem (to takby bylo w twoim wydaniu i jej) to ja bym powiedzial, ze dziwie sie tobie zonko, ze ty tracisz tak cenny czas na idiote. Nigdy bym nie wystapil w roli pantoflarza i bluzgac facetowi, kiedy zona sama sie tego dopraszala (zaznaczam, to nie ja pierwszy zaczalem komentowac jej wypowiedzi). Powiedzialbym byc moze: wez no sliczna zajrzyj na odkurzacz czy sie nie zakurzyl zbytnio i pohalasuj lepiej troche w domu, bo ostatnio jest cos za cicho, czy cos w tym sensie. Tu macie durne (bo te madrzejsze sie nie odwaza) feministki okazje sie wykrzyczec do czego i po co ja mam zone. Powiem wam do czego: do sprzatania, gotowania, prania, pilnowanie moich dzieci dla mnie.......dopiszcie cos jeszcze, bo moja inteligencja slow nie znachodzi. Powiem wam drogie feministki. G........o prawda, ale wy wiecie najlepiej po co facet ma kobiete. Tak wiec, camrucie zanim cos napiszesz, pomysl dwa razy. Ja nie z jednego pieca chleb jadlem. Kobiety mnie szanuja nie za darmo, a ja je rowniez (feministki mnie nie obchodza zbytnio). Feministki probuja naprawic i doradzic kobietom, ktore sa szczesliwe w swych zwiazkach -co za czelnosc i ironia zarazem. Te, ktorym zycie rodzinne nie wyszlo probuja naprawiac je innym. To tak jak w ksiazce gdzies jest napisane, prowadzil slepy slepego to dwoch do jamy wpadli. To wasza droga na przyszlosc -drogie feministki. Przykro, ze ja wam o tym mowic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2 polowa Camrut Re: Do rzekomo 2 polowu camruta IP: *.echostar.pl 06.05.03, 00:41 Gość portalu: ................. napisał(a): > Czy ty uwazasz, ze ja naprawde przyjmuje twoje slowa jako pisane > przez faceta? Nie badz naiwna babo feministko. Ja jestem facetem i > > wiem jakbym postapil w takim przypadku. Za chwile ci o tym powiem, > > ale najpierw wroce do inteligencji ktora mi juz z 5 razy > zaznaczasz ze jej nie mam. Jezeli ja uznaje, ze ktos jest tu na > forum nieinteligentny, ja z ta osoba nie rozmawia. Mam na tyle > inteligencji by te podstawowa rzecz rozumiec, kapisz? Pazernosc ciebie > > (niby twojej zony) widze w tym, ze to nie ja, tylko ona wtracila > sie do rozmowy ze mna (miala prawo oczywiscie i mnie to nie > przeszkadza) tylko jej dawalem kilka razy do zrozumienia ze z nia > nie mam oczym rozmawiac. Znalazla wiec wyjscie i podszyla sie pod 2 > > polowe Camruta. Nie sadze ze chlop napisal do mnie, bo penie > zadnego nie posiada. Widzisz "madra" wiesz, ze chlop sie za kobieta > wstawi, nawet po mordzie bedzie bil co jest prawda) ale nie > rozumiesz jednego. Chlop o tym decyduje, czy i za co, nie ty. > Powiem ci jak prawdziwy chlop mysli w takim przypadku (uwazam > siebie za prawdziwego, bo mam zone prawdziwa i z prawdziwymi > kobietami nigdy nie mialem problemu, wrecz odwrotnie -przyjemnosci. > Jezeli by moja zona rozmawiala z jakims glupkiem (to takby bylo w > twoim wydaniu i jej) to ja bym powiedzial, ze dziwie sie tobie > zonko, ze ty tracisz tak cenny czas na idiote. Nigdy bym nie > wystapil w roli pantoflarza i bluzgac facetowi, kiedy zona sama > sie tego dopraszala (zaznaczam, to nie ja pierwszy zaczalem komentowac > jej wypowiedzi). Powiedzialbym byc moze: wez no sliczna zajrzyj na > > odkurzacz czy sie nie zakurzyl zbytnio i pohalasuj lepiej troche w > > domu, bo ostatnio jest cos za cicho, czy cos w tym sensie. Tu > macie durne (bo te madrzejsze sie nie odwaza) feministki okazje sie > wykrzyczec do czego i po co ja mam zone. Powiem wam do czego: > do sprzatania, gotowania, prania, pilnowanie moich dzieci dla > mnie.......dopiszcie cos jeszcze, bo moja inteligencja slow nie > znachodzi. Powiem wam drogie feministki. G........o prawda, ale wy > wiecie najlepiej po co facet ma kobiete. Tak wiec, camrucie zanim > cos napiszesz, pomysl dwa razy. Ja nie z jednego pieca chleb jadlem. > > Kobiety mnie szanuja nie za darmo, a ja je rowniez (feministki mnie > nie obchodza zbytnio). Feministki probuja naprawic i doradzic > kobietom, ktore sa szczesliwe w swych zwiazkach -co za czelnosc i > ironia zarazem. Te, ktorym zycie rodzinne nie wyszlo probuja > naprawiac je innym. To tak jak w ksiazce gdzies jest napisane, > prowadzil slepy slepego to dwoch do jamy wpadli. To wasza droga > na przyszlosc -drogie feministki. Przykro, ze ja wam o tym mowic. > > Dla mnie nie jestes facet, ani tym bardziej mezczyzna ale zwykla ciota wypierdalaj na forum dla ciot!!!!!!! NIE POTRAFISZ ustosunkowac sie do zadnych argumentow, takich gosci jak ty powinno sie KASTROWAC, aby nie przekazywali wypaczonych genow. > Nigdy bym nie > wystapil w roli pantoflarza i bluzgac facetowi, kiedy zona sama > sie tego dopraszala Moja zona sie nie doprasza, abym bluzgal na ciebie, a tym bardziej morde sklepal, sama swietnie radzi sobie z takimi gnidami jak ty, ja po prostu przeczytalem to co ty napisales na tym forum i uwazam, ze byla to z mojej strony strata czasu, jeszcze odpisywalem tobie!!!!!! w nadzieji, ze cos ci w koncu zaswita w glowce, ale mylilem sie. > Ja nie z jednego pieca chleb jadlem. > > Kobiety mnie szanuja nie za darmo I sprawa sie wyjasnila, musisz placic kobiecie, za to ,zeby okazywala tobie szacunek?!!!!!!!!!!!!!!! Maly robaku, nie jestes mezczyzna, ani facetem ty........... ZALOSNY JESTES. p.s. jakbys nie zauwazyl to moja zona juz nie odpisuje na twoje dyrdymaly, belkoty - SZKODA JEJ CZASU NA CIEBIE, NIE ROZMAWIA Z GLUPOLAMI, a ja juz mam dosc takiej formy wymiany argumentow!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Chłop Re: O pierś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.03, 11:49 Gdyby nie internet i tzw. babskie gadanie nie wiedział bym co to za radio gra.Osobiście słucham Trójkę a żona ma czwórkę . Dzięki Ośce wieci czego teraz słucham. Chłop . Odpowiedz Link Zgłoś
doroszka Re: O pierś 04.05.03, 12:15 Gość portalu: Chłop napisał(a): > Gdyby nie internet i tzw. babskie gadanie nie wiedział bym co to > za radio gra.Osobiście słucham Trójkę a żona ma czwórkę . Czwórkę biustonosz, jak rozumiem :) No, no, gratuluję. :))) ;) Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camrut Re: DO DOROSZKI IP: *.echostar.pl 04.05.03, 18:59 Winszuje Ci doroszko wytrwalosci; tym bardziej mnie to cieszy,ze nie fundujesz na forum pustych banalow, prowadzisz otwarta dyskusje, nawet wtedy, gdy partnerem jest ' Gosc.....' - niestety. A moze 'stety' - bo takich 'Gosci....' ciagle jeszcze sporo, ja juz zdazylam o tym zapomniec a tu masz(...) - pewnie to zalezy od srodowiska; w jednych takich gosci na peczki, w innych zaliczaja sie do mniejszosci(...) choc ciekawym jest, czy 'Gosc.....' afiszuje sie zE swoimi pogladami na codzien, czy nalezac moze do grupy, gdzie po prostu 'nie wypada' operowac takimi sloganami, czy tez 'slangiem' zbudowanym ze zlorzeczen i inwektyw odreagowuje flustracje na forum??? Konstatujac je, bo albo zbyt feministyczne albo 'pedalskie'??? 'To charakter feministki sie uzewnetrznia, co juz wczesniej pisalem: pazernosc, ignorancja meskiego osobnika, zarozumialosc itp. Twierdzicie ze macie mezow, ze po przeczytaniu moich wypowiedzi sie smieja ze mnie itd. Jakos tu tez pisza faceci, ale nie widze zeby ktorys sie nabijal, co wcale nie oznacza ze sie ze mna zgadza, bo i nie musi zreszta. Wiekszosc z was feministki to zony. Zapominacie napisac...... jakie? Ale wg. Was jestescie najwspanialsze, bo co maz o was mysli to nie jest wazne,nie gra roli lub gra bardzo mala. To forum jest opanowane przez lesbijek i feministek, podobnie jak kiedys bylo na forum mezczyzna, gdzie to pedaly rzady przejeli, z ktorego musialem uciekac, bo nie bylo o czy rozmawiac w moim przypadku z nimi. Na tym forum jest kilka normalnych kobiet, ale tylko kilka. Reszta to "wybrakowanie". Najbardziej popularnymi waszymi wypowiedziami sa doradzania innym kobietom, i tak, jezeli ktoras zwroci sie z najmniejszym swoim problemem, ze ja maz np. nakrzyczal za nic czy cos podobnego, to pierwsza wasza "pomoc" jest: "dziewczyno, rzuc go..." , co bedzie dalej, szkoda twojego zycia, zmarnujesz z nim tylko itp, itd. Nawet jestescie tak "inteligentne" ze nie raczycie zapytac o przyczyny zaiscia incydentu, stawiajac odrazu mezczyzne "winnego" a kobiete "poszkodowana". Ot i czesc prawdy o was feministki. Dobrze ze negra tu z was sie nabija, bo zadna z was meza nie zdradza, zadna z was kurwa nie jest, zadna z was bez milosci do lozka nie chodzi, zadna orgii nie lubi i tym sie brzydzi, pieniadze nie graja roli..........jednym slowem swiete jestescie, nie widzac w tym wlasnej OBLUDY . Przepraszam Pozdrawiam' Obawiam sie,ze w tym wydaniu 'wszystkie cenne, wartosciowe i MADRE kobiety. Te obelgi nie do Was'- nie sa porzadanym przeze mnie komplementem. A poza tym, okazalo sie,ze zaliczam sie do feministek, (Tfu, tfu, a kysz;-))) a na dodatek tlamsze mojego biednego meza, w dodatku 'ciote' bo musi tak byc, skoro w ogole mam meza, choc i tak w rozumieniu 'Goscia....' cos tu nie gra, bo skoro okazalam sie byc feministka, to najlepiej by bylo, zebym pozostala lesbijka(...), rowniez tfu, tfu A KYSZ!:-)))):-))))) A niech to!!! 'Gosciu...'vel jedyny sprawiedliwy i niestlamszony Facet'(???) otworzyl mi oczy:-))))buachachachcahchchchcahcahachahchchacha!!!... pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
doroszka Re: DO CAMRUT 04.05.03, 22:48 Tak Cię czytam, ale już jednym okiem, bo prawie śpię. Ale mamy wspólna rację - tego gościa należy olać grubym sikiem. (Ha! A jednak! Feministki - wulgarne, odpychające baby! Hehehe) Napisałabym cos więcej, ale jutro musze wstać o 4.30, żeby zdążyć na jakiś cholerny pociąc do Wawy, który mnie zawiezie na długaśne szkolenie. Nie wiem, czy będę miała dostęp do netu, ale i tak w weekendy się pojawię na pewno. Gość chyba odetchnie. ;) W każdym razie pozdrawiam gorąco :))) Straszna Feministka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PISs na PIS Re: DO CAMRUT IP: *.echostar.pl 05.05.03, 02:01 doroszka napisała: > Tak Cię czytam, ale już jednym okiem, bo prawie śpię. Ale mamy wspólna rację - > tego gościa należy olać grubym sikiem. > (Ha! A jednak! Feministki - wulgarne, odpychające baby! Hehehe) > Napisałabym cos więcej, ale jutro musze wstać o 4.30, żeby zdążyć na jakiś > cholerny pociąc do Wawy, który mnie zawiezie na długaśne szkolenie. Nie wiem, > czy będę miała dostęp do netu, ale i tak w weekendy się pojawię na pewno. Gość > chyba odetchnie. ;) > W każdym razie pozdrawiam gorąco :))) > Straszna Feministka PISS na goscia.....' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karnas Re: O pierś IP: *.range81-152.btcentralplus.com 04.05.03, 12:34 od tego dobrobytu niektorym sie w glowach poprzewracalo Odpowiedz Link Zgłoś
snow.white czym powinnismy sie martwic naprawde... 04.05.03, 21:36 No tak :) czyli jesli ja jestem dumna z mojego biustu i tego,ze jestem kobieta,jesli chce baaaaardzo miec w przyszlosci meza i dzieci,jesli,gdybym miala wybierac,to najwazniejsza bylaby dla mnie rodzina,to znaczy,ze jestem glupia lala,ktorej "cyce" przerosly mozg??? tak???? lubie byc kobieca,lubie sie podobac,kocham dzieci i chce ich miec trojke przynajmniej.co w tym zlego?to znaczy,ze jestem glupia??bo czasem odnosze wrazenie,ze feministki takie wlasnie maja zdanie o kobietach myslacych troszke inaczej od nich... ale moze sie myle,moze nie spotkalam prawdziwych feministek,tylko jakies podroby ;))) A dlaczego mezczyzni nie maja miec swojego radia?tez nie widze w tym niczego zlego,przeciez kobietom tez nikt tego nie zabroni! a jesli chodzi o plakat- ladne cycuszki moga reklamowac radio dla facetow,ale bez pokretel!!!!!!!moim zdaniem wszystko zepsuly.zgadzam sie z Doroszka.gdybym miala mowic,ze cos mnie urazilo,to te pokretla. wiecie co,ja bym chciala byc sobie spokojnie "obiektem seksualnym" ;) ,ale zebym nie musiala sie martwic,ze ktos mi z tego powodu krzywde zrobi.Zebym mogla chodzic wieczorem sama (a nie moge),nosic co mi sie podoba,nie myslec,ze tym dekoltem moge sobie "zarobic" na cos,czego bym nie chciala... ale tak pewnie nigdy nie bedzie :(( i tym wlasnie powinnysmy sie marwtic...albo powinnismy wlasciwie! Odpowiedz Link Zgłoś
doroszka Re: czym powinnismy sie martwic naprawde... 04.05.03, 22:54 snow.white napisała: > No tak :) czyli jesli ja jestem dumna z mojego biustu i tego,ze jestem > kobieta,jesli chce baaaaardzo miec w przyszlosci meza i dzieci,jesli,gdybym > miala wybierac,to najwazniejsza bylaby dla mnie rodzina,to znaczy,ze jestem > glupia lala,ktorej "cyce" przerosly mozg??? tak???? lubie byc kobieca,lubie sie > > podobac,kocham dzieci i chce ich miec trojke przynajmniej.co w tym zlego?to > znaczy,ze jestem glupia??bo czasem odnosze wrazenie,ze feministki takie wlasnie > > maja zdanie o kobietach myslacych troszke inaczej od nich... ale moze sie > myle, no własnie się mylisz :( moze nie spotkalam prawdziwych feministek,tylko jakies podroby ;))) chyba tak > > wiecie co,ja bym chciala byc sobie spokojnie "obiektem seksualnym" ;) ,ale > zebym nie musiala sie martwic,ze ktos mi z tego powodu krzywde zrobi.Zebym > mogla chodzic wieczorem sama (a nie moge),nosic co mi sie podoba,nie myslec,ze > tym dekoltem moge sobie "zarobic" na cos,czego bym nie chciala... ale tak > pewnie nigdy nie bedzie :(( i tym wlasnie powinnysmy sie marwtic...albo > powinnismy wlasciwie! no i tym własnie się martwią feministki - gdybyś znała całą machinę społeczną odbioru takich przekazów, jak obrazy pokazywane w telewizji, prasie, na takich plakatach, i jak to wpływa na traktowanie kobiet w realnym życiu, to stwierdziłabyś, że "te głupie feministki", do których się zaliczam, maja jednak rację... pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: czym powinnismy sie martwic naprawde... IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 04.05.03, 23:51 > moze nie spotkalam prawdziwych feministek,tylko jakies podroby ;))) > > chyba tak Prawdziwe feministki sa oczywiscie na tym forum (znowu zartuje, tym razem juz to podkreslam), a to, ze nie spotkalas tych prawdziwych, to tylko dlatego ze ich tak naprawde nie ma. Feministki sa sobowtorami prawdziwych kobiet, szukajace ciagle kobiecego urzeczywistnienia w wartosciach ktorych im brakuje, nigdy go zreszta nie znachodzac, chyba ze w koncowym efekcie tego szukania we wlasnym lesbijstwie, co znowu mowi samo za siebie. Z nich pala sarkazm i jad zmijowy w wiekszosci przypadkow. Przychodza ze swoja "dobrocia" dosc czesto podstepnie, by namieszac zdrowym malzenstwom z proba ich rozbicia (pewnie dlatego ze same czesto sa samotne lub tkwia w nieudanych, nieszczesliwych malzenstwach; przyczyny tego nie musze zaznaczac). Kobieta szczesliwa, kochajaca meza, majaca wlasciwie poustawine w swojej glowie, raczej stroni od glupoty feminizmu, ktory jej nie jest potrzebny bo i niby po co. Kobieta prawdziwa posiada feminizm w sobie, ale ten, ktory kazdemu facetowi jest mily, kochany, pragnacy. Feminizm tych drugich, wybrakowanych, jest szarzyzna dla swiata meskiego jak tez i kobiecego na dluzsza mete, ale one wciaz naiwnie wierza ze czynia dobro, ze wybawia inne kobiety od utrapienia, jaki na nie spada ze strony mezczyzny. W rozbitym lusterku sie lubujecie drogie feministki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piss na Pis Re: czym powinnismy sie martwic naprawde... IP: *.echostar.pl 05.05.03, 01:56 Gość portalu: .................. napisał(a): > > > > moze nie spotkalam prawdziwych feministek,tylko jakies podroby ;))) > > > > chyba tak > > Prawdziwe feministki sa oczywiscie na tym forum (znowu zartuje, tym > > razem juz to podkreslam), a to, ze nie spotkalas tych prawdziwych, > to tylko dlatego ze ich tak naprawde nie ma. Feministki sa > sobowtorami prawdziwych kobiet, szukajace ciagle kobiecego > urzeczywistnienia w wartosciach ktorych im brakuje, nigdy go zreszta > nie znachodzac, chyba ze w koncowym efekcie tego szukania we > wlasnym lesbijstwie, co znowu mowi samo za siebie. Z nich pala > > sarkazm i jad zmijowy w wiekszosci przypadkow. Przychodza ze swoja > "dobrocia" dosc czesto podstepnie, by namieszac zdrowym malzenstwom > > z proba ich rozbicia (pewnie dlatego ze same czesto sa samotne lub > tkwia w nieudanych, nieszczesliwych malzenstwach; przyczyny tego nie > musze zaznaczac). Kobieta szczesliwa, kochajaca meza, majaca wlasciwie > > poustawine w swojej glowie, raczej stroni od glupoty feminizmu, > ktory jej nie jest potrzebny bo i niby po co. Kobieta prawdziwa > posiada feminizm w sobie, ale ten, ktory kazdemu facetowi jest > mily, kochany, pragnacy. Feminizm tych drugich, wybrakowanych, jest > szarzyzna dla swiata meskiego jak tez i kobiecego na dluzsza > mete, ale one wciaz naiwnie wierza ze czynia dobro, ze wybawia inne > > kobiety od utrapienia, jaki na nie spada ze strony mezczyzny. W > > rozbitym lusterku sie lubujecie drogie feministki. Po prostu jeden wielki bel(t)kot!!!! Skoncz wasc wstydu oszczedz!!!!!!!! Jakies wielkie i traumatyczne nieszczescie musialo ciebie dotknac,a w szczegolnosci twoja zone ze strony feministek lesbijek;}}}}}}}}}} Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NIka Re: czym powinnismy sie martwic naprawde... IP: *.tele2.pl 05.05.03, 16:17 Przyjacielu! Zmiłuj się i naucz się pisać z zachowaniem pewnego minimum składni oraz podstaw logiki. Jesteś półanalfabetą. Nie rozumiesz, co piszą inni. Rozumiesz tylko, że feministki złe, głupie, nieszczęśliwe, pazerne (no, to już mnie dobiło naprawdę). Więc zrób sobie takie jednozdaniowe credo i je powtarzaj. A w dłuższe wypowiedzi się nie wdawaj, póki nie wykonasz instrukcji ze zdania nr. 2 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2 polowa Camrut Re: czym powinnismy sie martwic naprawde... IP: *.echostar.pl 07.05.03, 19:09 Gość portalu: NIka napisał(a): > Przyjacielu! Zmiłuj się i naucz się pisać z zachowaniem pewnego minimum składni > > oraz podstaw logiki. Jesteś półanalfabetą. Nie rozumiesz, co piszą inni. > Rozumiesz tylko, że feministki złe, głupie, nieszczęśliwe, pazerne (no, to już > mnie dobiło naprawdę). Więc zrób sobie takie jednozdaniowe credo i je > powtarzaj. A w dłuższe wypowiedzi się nie wdawaj, póki nie wykonasz instrukcji > ze zdania nr. 2 popieram w calosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gocha Re: czym powinnismy sie martwic naprawde... IP: *.crowley.pl 07.05.03, 12:55 Wiem, ze wlasnie krece bicz na wlasne plecy ale musze sie z Toba w zupelnosci zgodzic. No, moze nie w zupelnosci.... jestem sama (ale nie samotna) i szczesliwa ale nie jestem feministka jakby wynikalo z tego co napisales:))) Wiem, ze zrozumiales co napisalam, bo poczucia humoru Ci nie brakuje. pozdrawiam Gocha Odpowiedz Link Zgłoś
snow.white Do Doroszki.... 05.05.03, 08:02 ale ja wcale nie napisalam "te glupie feministki"!!!!!!!bo tak nie uwazam!!! pozdrawiam Cie! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gocha Re: czym powinnismy sie martwic naprawde... IP: *.crowley.pl 05.05.03, 14:12 Urazily Cie pokretla? hmm...widzisz, zyjemy w takich czasach, ze strach pokazywac cokolwiek. W chwili usuniecia pokretel do sprzeciwu, bunty czy jak to nazwiesz , dolaczylo by stado stetryczalych pan, krzyczac : PORNOGRAFIA. Zostawmy wiec te pokretla i cieszmy sie tym, ze to wlasnie my kobiety mamy cos tak pieknego i zmyslowego jak piesi. Serdecznie pozdrawiam Gocha Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: O pierś 05.05.03, 02:14 Rozbawila mnie ta awantura o piersi. Watek powinien byc zatytulowany "Piersi a sprawa polska";) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: O pierś IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 05.05.03, 02:30 Piss na piss i carmut to jedno gniazdo, ten sam adres. Czy mozecie (a raczej mozesz, bo to wciaz jedna i ta sama feministka zajadla tu szczeka) juz sie ode mnie od.......... Bede wdzieczny. Odpowiedz Link Zgłoś
anahella eh faceci:> 05.05.03, 10:02 Gość portalu: .................. napisał(a): > Piss na piss i carmut to jedno gniazdo, ten sam adres. Czy mozecie > (a raczej mozesz, bo to wciaz jedna i ta sama feministka zajadla > tu szczeka) juz sie ode mnie od.......... Bede wdzieczny. Chowasz sie za kobiece piersi?;) my je mamy po to zeby na plakatach pokazywac (jak sa ladne)a nie zeby robily za parawan;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: eh faceci:> IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 05.05.03, 21:30 anahella napisała: > Chowasz sie za kobiece piersi?;) my je mamy po to zeby na plakatach pokazywac > (jak sa ladne)a nie zeby robily za parawan;) > Czesc Anahellka! Ja wiem po co wy je macie. Kocham je wszedzie, na plakatach tez. A zrobilo sie tak jak widzisz. Feministki i lesbijki mnie tu dopadly, ale juz z nimi skonczylem. Odpowiedz Link Zgłoś