seerena
04.04.07, 11:59
Otóż mam taką zagwozdkę. Poznałąm no chłopaka własciwie, ma 27 lat. Ja mam 10
od niego więcej. Na początku w ogóle nie chciałam i go spławiałam ale
strasznie się przyczepił ;) W końcu stwierdziłam a co tam mały romans jeszcze
nikomu nie zaszkodził. No i jakoś się ta nasza znajomość zaczęła rozwijać i mi
na nim zaczęło zależeć :-/ To dopeiro takie początki, nie ejstem zakochana ale
czuję że jak tak dalej pójdzie to się tak skończy. A on? On to w ogóle oszalał
na moim punkcie. Nic sobie nie ustalamy, nie jesteśmy parą raczej takimi
przyjaciólmi. Nie wiem co robić, jestem od niego dużo starsza, czy taki
związek w ogóle ma sens????? Tej różnicy tak bardzo nie widać bo facet jest
bardzo wysoki i dosyć zbudowany a ja wyglądam na jakieś 30 lat. No ale ona jest.
Co myślicie?? Czy to ma jakąs przyszłość? Ja generalnie jestem sama i szukam
faceta na życie a w tym momencie myślę tylko o nim. Nie wiem czy nie tracę
czasu swojego i jego, czy mam to ciągnąć czy przerwać.