Dodaj do ulubionych

Try not to breathe - czyli bajeczka :))

IP: 195.92.39.* 16.05.03, 10:32
Istniał pewien geniusz. Człowiek tak inteligentny, że potrafił skraść myśli
Bogu. Znalazł do nich drogę. Nie potrzebny był mu łańcuch by się do nich
dostać. Zerwał jabłko z zakazanego drzewa boskiej wiedzy.
Nie mógł on patrzeć na ludzkie cierpienie na ziemi. Brzydziło go to. Czyniło
świat nieczystym. Dlatego chciał go oczyścić.
Długo pracował nad machiną, która miała odebrać wszystkim ludziom ból i
uszczęśliwić ich. Na tablicach pisał setki długich wzorów i budował dzieło
swego życia. Wreszcie ukończył je. Szkopuł był jednak taki, że ze wzoru
wynikała potrzeba paru ludzi, którzy wzięliby na siebie ból tego świata.
Nie wiedział skąd ich wziąć. Ktoś poradził mu, żeby dał ogłoszenie w gazecie.
Gdy dał je zgłosili się do niego masochiści oraz święci. Potrzebował ich
osiemdziesięciu siedmiu. Nie pytajcie mnie dlaczego akurat tak liczba była mu
potrzebna, bo nie znam się na matematyce oraz na boskim geniuszu.
Wytłumaczył im, że czeka ich ogromny ból. Tak ogromny, że mogą go nie
przeżyć. Umieścił ich w sali w której stała jego cudowna machina. Spytał się
jeszcze raz czy się godzą. Nikt nie odszedł.
W końcu włączył machinę, która zaczęła odbierać wszystkim ludziom na całym
świecie ich cierpienie i oddawać go wybrańcom. Owym ochotnikom od zbawienia
świata od bólu. Geniusz patrzył jak ich twarze nabierają nieludzkich
grymasów. Czuł ich rozpacz. Potem zaczęli płonąć, lecz nie ogniem. Czym co
mogło się nim wydawać, ale nim nie było. Krzyczeli spalając się. Gdy wypalili
się do końca znikli, a z nimi razem wszyscy ludzie na całym świecie. Dzieci,
starcy, kobiety i mężczyźni. Nawet geniusz od machiny.
Obserwuj wątek
    • Gość: Xanatos c.d.n. IP: 195.92.39.* 16.05.03, 11:22
      Lecz w ruinach świata ostał się chłopak. On nie chciał oddać swojego bólu i
      umknął przed działaniem machiny. Nazywał się Jesus. Matka nazwała go tak
      ponieważ wierzyła w wyjątkowość swojego syna. Ojciec trochę mniej i chciał mu
      nadać imię Michel.
      Chłopak patrzył jak ludzie rozpływają się w powietrzu niczym duchy. Był
      przerażony, ale siłą swojej ogromnej woli uniknął rozpadu. Został sam na
      świecie. Błąkał się po pustych ulicach nie rozumiejąc tego co się stało. Nie
      pojmował tego nagłego zniknięcia ludzi.
      Przespał noc, gdy obudził się w dzień nic się nie zmieniło. To nie był sen.
      Poczuł się tak samotny, że sam chciał zniknąć. Z całej swojej siły. Chciał się
      zabić. Nie mógł wytrzymać tych pustych ulic i domów. Braku śmiechu i ludzkiej
      mowy. Myślał, że ból rozerwie mu serce. Dusił się
      Krzyczał w stronę nieba „co się stało”. Krzyczał ze łzami w oczach „nie
      rozumiem”. A gdy to czynił zszedł do niego Anioł. Chłopak nie zdziwił się.
      Niczemu już się nie dziwił. Patrzył na niego swoimi załzawionymi oczyma. Anioł
      wszystko mu wyjaśnił. Chłopak słuchał w ciszy.
      - Tylko ty możesz ocalić ten świat- rzekł anioł.
      - A kim ja jestem- odparł chłopak.
      - Bólem. Oddaj mu swój ból. Oddaj ból światu.
      Wtedy Jesus oddał swój ból światu. Zaczął z niego uchodzić i ludzie zaczęli
      znów pojawiać się na ziemi. Jakby przychodzili znikąd. Znów świat zaroił się od
      ludzkiego śmiechu i łez. A Jesus umarł, bo oddał cały swój ból. Geniusz zaś
      zrozumiał swój błąd i zniszczył machinę gdy tylko powstał z nieistnienia.
    • Gość: Xanatos c.d.n. 2 IP: 195.92.39.* 16.05.03, 11:43
      Geniusz nie miał już celu w życiu. Wypalił się. Bał się też samego siebie. Bał
      się, że cel jaki teraz może obrać zgładzi ziemię. Choćby nawet on postępował w
      dobrej wierze.
      Stal na polu, w deszczu. Tu bawił się gdy był małym chłopcem. Tu biegał, tu
      śmiał się, tutaj uciekał by płakać kiedy przychodziły złe dni.
      Po środku pola stało drzewo. Było dużo starsze od niego. Będąc dzieckiem
      wdrapywał się na nie i patrzył z wysokości na okolicę. Tutaj snuł plany o
      wyeliminowaniu cierpienia. Tutaj śnił i marzył. To była jego świątynia.
      Podszedł do drzewa i wdrapał się na nie. Był jeszcze na tyle młody i sprawny by
      to uczynić. Rozejrzał się po okolicy tak jak to czynił wieki temu. Nic się nie
      zmieniło. Oprócz niego. Już nie marzył.
      Do gałęzi przywiązał linę i patrząc nadal na horyzont zrobił pętlę na drugim
      jej końcu. Myśląc o ludziach którzy zginęli przez niego założył ją na swoją
      szyję. Pamiętał ich twarze. Tego wspomnienia nie umiał wyrzucić z pamięci.
      Chociaż próbował. Rzucił się w dół. Udało mu się zapomnieć.
      • Gość: małgosia Re: c.d.n. 2 IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 11:50
        Piszesz książkę, czy kręcisz "Katedrę"?
        • Gość: Xanatos Re: c.d.n. 2 IP: 195.92.39.* 16.05.03, 11:56
          Gość portalu: małgosia napisał(a):

          > Piszesz książkę, czy kręcisz "Katedrę"?


          A co chcesz dorobić grafikę? Myślę, że dobry grafik zrobiłby z tego miły
          filmik. Krótki metraż. :))
          Tak sobie piszę. Z braku laku. Duch mnie opętał. Muszę coś robić, żeby nie
          zwariować :))
          • Gość: małgosia Re: c.d.n. 2 IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 12:13
            Nie wariuj, wariatów jest jak na razie dosyć.
            • Gość: Xanatos Re: c.d.n. 2 IP: 195.92.39.* 16.05.03, 12:20
              Gość portalu: małgosia napisał(a):

              > Nie wariuj, wariatów jest jak na razie dosyć.



              Już po fakcie. Jadnakże nie jestem wariatem lecz szaleńcem, a to głęboka
              różnica sis. To nie semantyka :))
              • Gość: małgosia Re: c.d.n. 2 IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 12:21
                A jak to się stało, ze wróciłeś?
                • Gość: Xanatos Re: c.d.n. 2 IP: 195.92.39.* 16.05.03, 12:24
                  Gość portalu: małgosia napisał(a):

                  > A jak to się stało, ze wróciłeś?


                  Dzisiaj jestem by mogło mnie nie być jutro. Kiedyś będę by mogło mnie nie być
                  kiedyś :))
                  • Gość: małgosia Re: c.d.n. 2 IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 12:27
                    Ktoś musi czuwać, żeby spać mógł ktoś
                    • Gość: Xanatos Re: c.d.n. 2 IP: 195.92.39.* 16.05.03, 12:27
                      Gość portalu: małgosia napisał(a):

                      > Ktoś musi czuwać, żeby spać mógł ktoś


                      Tak.
                      • Gość: małgosia Re: c.d.n. 2 IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 12:32
                        To umówmy się, ze teraz Ty czuwasz. Dobranoc!
                        • Gość: Xanatos Re: c.d.n. 2 IP: 195.92.39.* 16.05.03, 12:40
                          Gość portalu: małgosia napisał(a):

                          > To umówmy się, ze teraz Ty czuwasz. Dobranoc!


                          Opowiedziałem Ci bajeczkę, więc możesz już iść spać. :)

                          Dobranoc


                          • aise_ pojawiasz sie 16.05.03, 14:23
                            i znikasz
                            i znikasz
                            i znikasz
                            :-)))))

                            p.s. gdzie byles kiedy cie nie bylo?
                            :-)
                            • Gość: Xanatos Re: pojawiasz sie IP: 195.92.39.* 16.05.03, 14:25
                              aise_ napisała:

                              > i znikasz
                              > i znikasz
                              > i znikasz
                              > :-)))))
                              >
                              > p.s. gdzie byles kiedy cie nie bylo?
                              > :-)


                              Myślałem dzwoneczku o wielu sprawach :))
                              A u Ciebie ciepło, bo u nas ciepło :))
                              • aise_ Re: pojawiasz sie 16.05.03, 14:29
                                cieplo jak w raju:-)

                                a o jakich sprawach myslales, he?
                                ;-)
                                • Gość: Xanatos Re: pojawiasz sie IP: 195.92.39.* 16.05.03, 14:34
                                  aise_ napisała:

                                  > cieplo jak w raju:-)

                                  Na tych stepach? Doprawdy mnie czasem świat szokuje. :))

                                  > a o jakich sprawach myslales, he?
                                  > ;-)


                                  Don't be a child. Przecież nie będę mówił... :))


                                  ps. Już niedługo czerwiec i pamiętaj o wspólnym umartwianiu się... znaczy
                                  chciałem powiedziać wyluzowaniu się. Przywieź potrzebne rzeczy, a ja tu znajdę
                                  inne potrzebne rzeczy :))
                                  • aise_ Re: pojawiasz sie 16.05.03, 14:37
                                    > Na tych stepach? Doprawdy mnie czasem świat szokuje. :))

                                    no wlasnie. pogoda iscie stepowa i nadaje sie do stepowania:-)

                                    > Don't be a child. Przecież nie będę mówił... :))

                                    mowi sie: "amigo, don't be a children, be a big muchacho"
                                    :-))))

                                    > ps. Już niedługo czerwiec i pamiętaj o wspólnym umartwianiu się... znaczy
                                    > chciałem powiedziać wyluzowaniu się. Przywieź potrzebne rzeczy, a ja tu
                                    znajdę
                                    > inne potrzebne rzeczy :))

                                    pamietam, pamietam. czy ty wiesz, ze moze mi sie uda z koncem maja przybyc w
                                    celach rozrywkowo-rozrywkowych?
                                    :-)))
                                    • Gość: Xanatos Re: pojawiasz sie IP: 195.92.39.* 16.05.03, 14:44

                                      > mowi sie: "amigo, don't be a children, be a big muchacho"
                                      > :-))))


                                      Chyba w wypadku zbiorowej osobowości, ale nie będę kłócił się child prodigy
                                      tłumaczeń. :)))


                                      > pamietam, pamietam. czy ty wiesz, ze moze mi sie uda z koncem maja przybyc w
                                      > celach rozrywkowo-rozrywkowych?
                                      > :-)))
                                      >


                                      Hesus, to straszne. Niczym powódź... :)))
                                      • aise_ Re: pojawiasz sie 16.05.03, 14:53
                                        > > mowi sie: "amigo, don't be a children, be a big muchacho"
                                        > > :-))))
                                        > Chyba w wypadku zbiorowej osobowości, ale nie będę kłócił się child prodigy
                                        > tłumaczeń. :)))

                                        to jest cytat z pewnej piosenki, tam jest jeszcze kilka innych fajnych rzeczy:-
                                        ))))

                                        > > pamietam, pamietam. czy ty wiesz, ze moze mi sie uda z koncem maja przybyc
                                        > w celach rozrywkowo-rozrywkowych?
                                        > > :-)))
                                        > Hesus, to straszne. Niczym powódź... :)))

                                        niczym tsunami:-))))
                                        ja przywioze zielonego w wystarczajacej ilosci a ty co przygotujesz?
                                        :-)
                                        • Gość: Xanatos Re: pojawiasz sie IP: 195.92.39.* 16.05.03, 14:56

                                          > to jest cytat z pewnej piosenki, tam jest jeszcze kilka innych fajnych
                                          rzeczy:-
                                          > ))))


                                          Tak, tak jestem twardym macho... i coś tam jeszcze... zapomniałem :))



                                          > niczym tsunami:-))))
                                          > ja przywioze zielonego w wystarczajacej ilosci a ty co przygotujesz?
                                          > :-)


                                          Fusy z herbatki... oraz Dude'a :)))
                                          • aise_ Re: pojawiasz sie 16.05.03, 14:59
                                            > > to jest cytat z pewnej piosenki, tam jest jeszcze kilka innych fajnych
                                            > rzeczy:-))))
                                            > Tak, tak jestem twardym macho... i coś tam jeszcze... zapomniałem :))

                                            big muchacho
                                            lub muchacho grande;-))))

                                            > > niczym tsunami:-))))
                                            > > ja przywioze zielonego w wystarczajacej ilosci a ty co przygotujesz?
                                            > > :-)
                                            > Fusy z herbatki... oraz Dude'a :)))

                                            let's go bowling?
                                            :-))))))
                                            • Gość: Xanatos Re: pojawiasz sie IP: 195.92.39.* 16.05.03, 15:04

                                              > big muchacho
                                              > lub muchacho grande;-))))

                                              Grande, grande :)) Potem będę piszczał jak mała dziewczynka... :))


                                              > > > niczym tsunami:-))))
                                              > > > ja przywioze zielonego w wystarczajacej ilosci a ty co przygotujesz?
                                              > > > :-)
                                              > > Fusy z herbatki... oraz Dude'a :)))
                                              >
                                              > let's go bowling?
                                              > :-))))))


                                              You said it, man. :)))


                                              ps. Nie chce mi się pracować. Nic mi się nie chce. Czy to objaw depresji, czy
                                              lenistwa pani doktor? Zapomniałem... :)))
                                              • aise_ Re: pojawiasz sie 16.05.03, 15:32
                                                > Grande, grande :)) Potem będę piszczał jak mała dziewczynka... :))

                                                :-)))))))))))))))

                                                > ps. Nie chce mi się pracować. Nic mi się nie chce. Czy to objaw depresji,
                                                czy lenistwa pani doktor? Zapomniałem... :)))

                                                najpierw oddaj mocz do analizy i przyjdz z wynikami to ci powiem;-))))
                                                • Gość: Xanatos Re: pojawiasz sie IP: 195.92.39.* 16.05.03, 15:41

                                                  > > ps. Nie chce mi się pracować. Nic mi się nie chce. Czy to objaw depresji,
                                                  > czy lenistwa pani doktor? Zapomniałem... :)))
                                                  >
                                                  > najpierw oddaj mocz do analizy i przyjdz z wynikami to ci powiem;-))))


                                                  Chyba Ci go mailem prześlę. Wtedy się zorientujesz :))

                                                  Ps. Ja oddam mocz, a ty dzwoneczku oddaj ogród dźwięków... wredny jestem co
                                                  nie. Czasem sam się siebie boję... :)))

                                                  • aise_ Re: pojawiasz sie 16.05.03, 15:45
                                                    > Chyba Ci go mailem prześlę. Wtedy się zorientujesz :))
                                                    >
                                                    > Ps. Ja oddam mocz, a ty dzwoneczku oddaj ogród dźwięków... wredny jestem co
                                                    > nie. Czasem sam się siebie boję... :)))

                                                    o żesz wredoto...:-)))

                                                    problem polega na tym, ze nie wiem gdzie go mam.... tutaj juz szukalalm i
                                                    wyszlo mi, ze mam TAM:-) ale jak przyjade i sie okaze, ze mam jednak TU to juz
                                                    bedzie za pozno...:-)

                                                    sadze jednak, ze wyjasni sie rzecz przy okazji przeprowadzki (juz niedlugo).

                                                    tylko nie mow tego tow. y. bo mnie utlucze:-)))
                                                  • Gość: Xanatos Re: pojawiasz sie IP: 195.92.39.* 16.05.03, 15:53

                                                    > o żesz wredoto...:-)))

                                                    Jestem prawdziwym king'iem wredności... :)) Zbiezność nazwisk ze Stephenem
                                                    Kingi'em zupełnie przypadkowa :))


                                                    > problem polega na tym, ze nie wiem gdzie go mam.... tutaj juz szukalalm i
                                                    > wyszlo mi, ze mam TAM:-) ale jak przyjade i sie okaze, ze mam jednak TU to
                                                    juz
                                                    > bedzie za pozno...:-)
                                                    >
                                                    > sadze jednak, ze wyjasni sie rzecz przy okazji przeprowadzki (juz niedlugo).
                                                    >
                                                    > tylko nie mow tego tow. y. bo mnie utlucze:-)))


                                                    Idę mu powiedzieć :P
                                                    No dobra nie powiem... podyskutujmy o cenie... :)))
                                                  • aise_ Re: pojawiasz sie 16.05.03, 15:57

                                                    > > problem polega na tym, ze nie wiem gdzie go mam.... tutaj juz szukalalm i
                                                    > > wyszlo mi, ze mam TAM:-) ale jak przyjade i sie okaze, ze mam jednak TU to
                                                    juz bedzie za pozno...:-) sadze jednak, ze wyjasni sie rzecz przy okazji
                                                    przeprowadzki (juz niedlugo).
                                                    > >
                                                    > > tylko nie mow tego tow. y. bo mnie utlucze:-)))
                                                    >
                                                    >
                                                    > Idę mu powiedzieć :P
                                                    > No dobra nie powiem... podyskutujmy o cenie... :)))

                                                    prosię. prawdziwe prosię. to znaczy to nie jest cena tylko twoj opis.
                                                    :-) ile chcesz?
                                                  • Gość: Xanatos Re: pojawiasz sie IP: 195.92.39.* 16.05.03, 16:00

                                                    > > Idę mu powiedzieć :P
                                                    > > No dobra nie powiem... podyskutujmy o cenie... :)))
                                                    >
                                                    > prosię. prawdziwe prosię. to znaczy to nie jest cena tylko twoj opis.
                                                    > :-) ile chcesz?


                                                    Pół królestwa i księżniczkę za żonę. Nie będę się rozdrabniał, a co. :))
                                                  • aise_ Re: pojawiasz sie 16.05.03, 16:06
                                                    > > prosię. prawdziwe prosię. to znaczy to nie jest cena tylko twoj opis.
                                                    > > :-) ile chcesz?

                                                    > Pół królestwa i księżniczkę za żonę. Nie będę się rozdrabniał, a co. :))

                                                    ktora połowę chcesz? tę na wschód od uralu czy na zachód?;-P
                                                    cholera, nie wiem czy putin ma jakies córki...
                                                    :-))))
                                                  • Gość: Xanatos Re: pojawiasz sie IP: 195.92.39.* 16.05.03, 16:09
                                                    aise_ napisała:

                                                    > > > prosię. prawdziwe prosię. to znaczy to nie jest cena tylko twoj opis.
                                                    >
                                                    > > > :-) ile chcesz?
                                                    >
                                                    > > Pół królestwa i księżniczkę za żonę. Nie będę się rozdrabniał, a co. :))
                                                    >
                                                    > ktora połowę chcesz? tę na wschód od uralu czy na zachód?;-P
                                                    > cholera, nie wiem czy putin ma jakies córki...
                                                    > :-))))


                                                    Na zachód wolę... i nie chcę córki Putina... :P Idę powiedzieć... jeśli nie
                                                    załatwisz lepszego stuff'u :))
                                                  • aise_ Re: pojawiasz sie 16.05.03, 16:12
                                                    > > ktora połowę chcesz? tę na wschód od uralu czy na zachód?;-P
                                                    > > cholera, nie wiem czy putin ma jakies córki...
                                                    > > :-))))
                                                    >
                                                    >
                                                    > Na zachód wolę... i nie chcę córki Putina... :P Idę powiedzieć... jeśli nie
                                                    > załatwisz lepszego stuff'u :))

                                                    szantażysta cholerny.:-))
                                                    ok - masz tę na zachód, ale ostrzegam cię, że w zachodniej częsci załapuje sie
                                                    cały kaukaz razem z tym burdelem w czeczenii. nie wiem jak sobie z tym
                                                    poradzisz:-)

                                                    nie chcesz córki putina? to może wnuczke jelcyna? miła dziewuszka...
                                                    abo wnuczke gorbaczowa? top modelka tutejsza...
                                                    :-)))
                                                  • Gość: Xanatos Re: pojawiasz sie IP: 195.92.39.* 16.05.03, 16:14
                                                    aise_ napisała:

                                                    > > > ktora połowę chcesz? tę na wschód od uralu czy na zachód?;-P
                                                    > > > cholera, nie wiem czy putin ma jakies córki...
                                                    > > > :-))))
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Na zachód wolę... i nie chcę córki Putina... :P Idę powiedzieć... jeśli ni
                                                    > e
                                                    > > załatwisz lepszego stuff'u :))
                                                    >
                                                    > szantażysta cholerny.:-))
                                                    > ok - masz tę na zachód, ale ostrzegam cię, że w zachodniej częsci załapuje
                                                    sie
                                                    > cały kaukaz razem z tym burdelem w czeczenii. nie wiem jak sobie z tym
                                                    > poradzisz:-)

                                                    Eeee to część zachodnia? Ta geografia z trudem zaliczona na 3-. To ja wolę tę
                                                    drugą... :)))


                                                    > nie chcesz córki putina? to może wnuczke jelcyna? miła dziewuszka...
                                                    > abo wnuczke gorbaczowa? top modelka tutejsza...
                                                    > :-)))


                                                    Nie, nie, nie i jeszcze raz nie... idę mówić :)))
                                                  • aise_ Re: pojawiasz sie 16.05.03, 16:23
                                                    > szantażysta cholerny.:-))
                                                    > > ok - masz tę na zachód, ale ostrzegam cię, że w zachodniej częsci załapuje
                                                    sie cały kaukaz razem z tym burdelem w czeczenii. nie wiem jak sobie z tym
                                                    > > poradzisz:-)
                                                    >
                                                    > Eeee to część zachodnia? Ta geografia z trudem zaliczona na 3-. To ja wolę
                                                    tę drugą... :)))

                                                    ok. w tej drugiej masz SARS, tundre, tygrysy, czukczów i nieńców...
                                                    :-))))))

                                                    > > nie chcesz córki putina? to może wnuczke jelcyna? miła dziewuszka...
                                                    > > abo wnuczke gorbaczowa? top modelka tutejsza...

                                                    > Nie, nie, nie i jeszcze raz nie... idę mówić :)))

                                                    noooo mój drogi... to chcesz tę księżniczke czy nie? anastazja romanowna po
                                                    pierwsze chyba nie zyje a po drugie nawet gdyby żyła bylaby juz w nieco
                                                    podeszlym wieku...
                                                    :-))))
                                                  • Gość: Xanatos Re: pojawiasz sie IP: 195.92.39.* 16.05.03, 16:25

                                                    > ok. w tej drugiej masz SARS, tundre, tygrysy, czukczów i nieńców...
                                                    > :-))))))


                                                    Hesus. Dobra to już nie chce tego królestwa :))



                                                    > noooo mój drogi... to chcesz tę księżniczke czy nie? anastazja romanowna po
                                                    > pierwsze chyba nie zyje a po drugie nawet gdyby żyła bylaby juz w nieco
                                                    > podeszlym wieku...
                                                    > :-))))


                                                    Chcę :)))

                                                    ps. Idę dzwoneczu... z roboty. Pa i pisz zanim wrócisz :))
    • Gość: Xanatos c.d.n. 4 IP: 195.92.39.* 16.05.03, 14:22
      - Próbowałem nie oddychać patrząc na wisielca. Nie chciałem poczuć zapachu
      śmierci. Bałem się, że mnie też zabierze. Moi bracia podeszli bliżej. Jeden
      nawet dotknął jego buta. Nie bał się. Ja patrzyłem z oddalenia na drzewo
      obwieszone trupem. Wcześniej wydawało mi się, że jestem nieśmiertelny, ale w
      tamtej chwili zdałem sobie sprawę, że jednak tak nie jest. Płakałem i
      próbowałem nie oddychać. Jeden z moich braci, nie pamiętam już nawet który,
      wszedł na drzewo i przeciął swoim nożem linę. Drugi trzymał ciało. Jednak było
      za ciężkie i runął razem z nim na ziemie. Oboje moi bracia umarli niedługo
      potem. Zginęli w wypadku jeszcze przed twoim narodzeniem. Nawdychali się
      śmierci.
      Powiedział starszy mężczyzna do swojego syna. Syn przekrzywił głowę
      zastanawiając się dlaczego ojciec mówi mu to wszystko. Przecież nigdy wcześniej
      nie rozmawiali ze sobą w ten sposób. Wieczne rozkazy i pretensje. Teraz mówił
      tak spokojnie, że syn nie mógł go słuchać. Wolał już rozkazy i pretensje.
      - Teraz odejdź ode mnie- rzucił mężczyzna
      Syn obrócił się na pięcie i wyszedł z domu myśląc nad tym co powiedział mu
      ojciec.
      • Gość: lolyta Re: c.d.n. 4 IP: *.dialup.mindspring.com 16.05.03, 16:08
        Ponure strasznie, ale malownicze. To co? mozna sie pobawic grafika? jakis
        komiks na przyklad zrobic? Oczywiscie tekst musialby sie troche zmienic, tj.
        "udymkowic", jak sadze...
        • Gość: Xanatos Re: c.d.n. 4 IP: 195.92.39.* 16.05.03, 16:10
          Gość portalu: lolyta napisał(a):

          > Ponure strasznie, ale malownicze. To co? mozna sie pobawic grafika? jakis
          > komiks na przyklad zrobic? Oczywiscie tekst musialby sie troche zmienic, tj.
          > "udymkowic", jak sadze...



          No problem. Jaki deal? Ja nie wiem co to komp i co to malowanie... :))
          • Gość: lolyta Re: c.d.n. 4 IP: *.dialup.mindspring.com 16.05.03, 16:14
            Co to komp to chyba wiesz, bo by Cie tu nie bylo... no a ja wiem co to komp i
            malowanie, za to nie umiem fabulek skladac... a ta Twoja to az mi przed oczami
            stoi, malownicza, poetycka i - Bogu dzieki - KROTKA, musze sie do tego
            przymierzyc bo az sie prosi, a co zrobimy jak wyjdzie z tego cudo? Masz w ogole
            wiecej takich?
            • Gość: Xanatos Re: c.d.n. 4 IP: 195.92.39.* 16.05.03, 16:17
              Gość portalu: lolyta napisał(a):

              > Co to komp to chyba wiesz, bo by Cie tu nie bylo... no a ja wiem co to komp i
              > malowanie, za to nie umiem fabulek skladac... a ta Twoja to az mi przed
              oczami
              > stoi, malownicza, poetycka i - Bogu dzieki - KROTKA, musze sie do tego
              > przymierzyc bo az sie prosi, a co zrobimy jak wyjdzie z tego cudo? Masz w
              ogole
              >
              > wiecej takich?


              Miliony, ale robię z tego książkę... Chociaż obrazowe bajeczki do malowania
              mogę Ci pisać. Na pewno niezły film byłby z tego, bo sam to widzę przed oczyma.
              Coś z kopem i rozmachem :))
            • Gość: Xanatos Re: c.d.n. 4 IP: 195.92.39.* 16.05.03, 16:20
              Ach jak wyjdzie z tego cudo to się upijemy i pogratulujemy sobie sukcesu :))
              To może też coś do tego? Myślę, że kreską można oddać uczucia?


              Stał na wzgórzu po ciężkiej walce zmorzony
              Po bitwie ze śmiercią tak bardzo zmęczony
              Wiele tego strachu i lęku już przeżył
              Gdy wspomniał go, sam w to już nie wierzył
              Już niedługo u wrót domu swego stanie
              Śmierci wspomnień miłość zagłuszy wołanie
              Miecz swój w kąt ciemny w końcu rzuci
              Piękna cisza spokój do ucha zanuci
              Czy go po tej piekielnej drodze poznają
              Innego człowieka mocno pokochają
              Nie ten sam młodzieniec co kiedyś wyruszał
              Do zatrzymania łez nad losem się zmuszał
              Uniósł swą głowę i na horyzont spojrzał
              Zamiast domu swego krwawą łunę dojrzał
              Ogień trawił wszystko do czego powracał
              Jego świat niszczył i w popiół obracał
              Teraz już cenne życie nie miało znaczenia
              Nie było już w nim w odwagę zwątpienia
              Gdy tego co kochał wołanie usłyszał
              Strach w samym sobie dławił i uciszał
              Ruszył w dół by to co kocha ocalić
              Za to co kocha oddać duszę, ją spalić
              Znikło wszystko to co dla niego czymś było
              Mimo, że nie spłonął duszę mu zabiło
              • Gość: lolyta Re: c.d.n. 4 IP: *.dialup.mindspring.com 16.05.03, 16:23
                z tym piciem to malutki problem bo ja jestem bardzo daleko. Ale z drugiej
                strony bedzie to dobry pretekst zeby przyjechac do Polski...
                To ja sprobuje cos narysowac dzisiaj - jutro i albo Ci mejlem przesle albo na
                jaki serwerek wystawie - nie wiem jak wolisz - i uzgodnimy czy mamy podobne
                wizje
                • Gość: Xanatos Re: c.d.n. 4 IP: 195.92.39.* 16.05.03, 16:26
                  Gość portalu: lolyta napisał(a):

                  > z tym piciem to malutki problem bo ja jestem bardzo daleko. Ale z drugiej
                  > strony bedzie to dobry pretekst zeby przyjechac do Polski...
                  > To ja sprobuje cos narysowac dzisiaj - jutro i albo Ci mejlem przesle albo na
                  > jaki serwerek wystawie - nie wiem jak wolisz - i uzgodnimy czy mamy podobne
                  > wizje


                  Dobrze. Pisz na xanatos1@gazeta.pl
                  • Gość: Xanatos Re: c.d.n. 4 IP: *.acn.pl 17.05.03, 23:22
                    Mogę nawet dodać do tego muzykę :))
                    • Gość: lolyta Re: c.d.n. 4 IP: *.dialup.mindspring.com 19.05.03, 19:01
                      Nie mysl ze zapomnialam o Tobie mimo ze dwa dni minely... po prostu w weekend
                      nie mialam ani chwili czasu zeby siasc z kartka i olowkiem. Znalazlam ja
                      dopiero teraz, efekty wkrotce dadza znac o sobie :-)
                      • Gość: Xanatos Re: c.d.n. 4 IP: *.acn.pl 19.05.03, 19:16
                        Gość portalu: lolyta napisał(a):

                        > Nie mysl ze zapomnialam o Tobie mimo ze dwa dni minely... po prostu w
                        weekend
                        > nie mialam ani chwili czasu zeby siasc z kartka i olowkiem. Znalazlam ja
                        > dopiero teraz, efekty wkrotce dadza znac o sobie :-)



                        Mam lepszy pomysł. Odłóż ołówek i podaj mi maila do siebie. Full wymiar.
                        Fabuła. Coś co da się namalować jak nic :))
                        • Gość: lolyta Re: c.d.n. 4 IP: *.dialup.mindspring.com 19.05.03, 19:32
                          Jak juz zaczelam to tak szybko nie odloze. A adresik przeslalam na Twoja
                          krzynke.
                          • Gość: Xanatos Re: c.d.n. 4 IP: *.acn.pl 19.05.03, 19:47
                            Gość portalu: lolyta napisał(a):

                            > Jak juz zaczelam to tak szybko nie odloze. A adresik przeslalam na Twoja
                            > krzynke.


                            A ja Ci maila. Mam nadzieję, że taki układ spodoba się Tobie. Popracujemy
                            sobie razem trochę dłużej jak oczywiście się zgodzisz. Spróbuję pisać jak
                            najbardziej obrazowo :))
                            • xanatos1 Re: c.d.n. 4 20.05.03, 09:40
                              Wysyłam Ci maile z następnym kawałkiem, ale nie przechodzą? Coś z Twoją
                              skrzynką?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka