Listy od ukochanej.

12.04.07, 22:20
Pewien Europejczyk wyjechał na Daleki Wschód i zakochał się po uszy w pięknej
Chince.
Wróciwszy do domu, czekał z utęsknieniem na list od ukochanej. Po jakimś
czasie przyszedł rzeczywiście wyczekiwany list - pisany chińszczyzną. Nic z
tego nie rozumiał, ale wiedział, że jest to znak odwzajemnionej miłości.
Poświadczył mu to zresztą tłumacz przysięgły. Pośrednictwo trzeciej osoby nie
było jednak najwygodniejszym rozwiązaniem, więc zaczął sam studiować język
chiński.
Miłość pchała go do szybkiego postępu w nauce. I w istocie już po paru latach
mógł swobodnie odczytywać chińskie znaki.
Ale nasz Europejczyk tak się rozmiłował w tym egzotycznym języku, że wkrótce
został profesorem i docentem w katedrze literatury chińskiej.
Niestety, w tym czasie zdążył zapomnieć o zasadniczej przyczynie nauki owego
obcego języka. No cóż? Zakochał się w literze, a zapomniał o sercu; oddał się
nauczaniu, a przestał być tym, który kocha.
    • kotkaaaa Re: Listy od ukochanej. 12.04.07, 22:21
      nie widze moralu, ktos mnie oswieci?
      • nutopia Re: Listy od ukochanej. 12.04.07, 22:23
        kotkaaaa napisała:

        > nie widze moralu, ktos mnie oswieci?


        że człowiek rodzi się mądry, a potem idzie do szkoły?;)
        • i.nes Re: Listy od ukochanej. 12.04.07, 22:24
          nutopia napisała:
          > że człowiek rodzi się mądry, a potem idzie do szkoły?;)

          O masz... i na co mi ten kaganiec oświaty??

          --
          Life's a journey, not a destination.
          • nutopia Re: Listy od ukochanej. 12.04.07, 22:26
            i.nes napisała:

            > nutopia napisała:
            > > że człowiek rodzi się mądry, a potem idzie do szkoły?;)
            >
            > O masz... i na co mi ten kaganiec oświaty??
            >
            >rzekla i.nes i zadumała się srogo!
            • i.nes Re: Listy od ukochanej. 12.04.07, 22:36
              nutopia napisała:
              > >rzekla i.nes i zadumała się srogo!

              I wymyśliła! Że tę opowiastkę napisał niejaki Kierkegaard :)

              --
              Life's a journey, not a destination.
              • nutopia Re: Listy od ukochanej. 12.04.07, 22:39
                i.nes napisała:

                > nutopia napisała:
                > > >rzekla i.nes i zadumała się srogo!
                >
                > I wymyśliła! Że tę opowiastkę napisał niejaki Kierkegaard :)
                >
                widzisz? człowiek tyle lat się uczył, w pany poszedł a tu wystarczy Pana Googla
                spytać i opanowac jedną funkcję - kopiuj/wklej - co też czyni autorka tegoż
                wątku, wielki zamęt siejąc na forum:D
                > --
                > Life's a journey, not a destination.
                • i.nes Re: Listy od ukochanej. 12.04.07, 22:43
                  nutopia napisała:
                  > widzisz? człowiek tyle lat się uczył, w pany poszedł a tu wystarczy Pana
                  > Googla spytać i opanowac jedną funkcję - kopiuj/wklej - co też czyni autorka
                  > tegoż wątku, wielki zamęt siejąc na forum:D

                  Pal sześć, że przekleja, bo opowiastki same w sobie są przyjemne, ale wkurza
                  mnie, że nie podaje autora. Grrr...

                  --
                  Life's a journey, not a destination.
    • vversa Re: Listy od ukochanej. 13.04.07, 14:09
      To było raczej odwrotnie, bo było łatwe do odwrócenia.
      Ale punkt widoku , zależy od tego gdzie sie lepiej siedzi.
      Zaiste niewiem czy te dwa zdania odzwierciedlą to Coś wypisalłi.
      Lecz jest wielce prawdopodobne, że razem mamy racje, a osobno nie
Pełna wersja