Dodaj do ulubionych

bezsilnosc

25.05.03, 20:07
czy znacie gorsze uczucie niz bezsilnosc?
Obserwuj wątek
    • anahella Re: bezsilnosc 25.05.03, 20:09
      mijaczek napisała:

      > czy znacie gorsze uczucie niz bezsilnosc?


      Tak: zazdrosc.
      • farsa Re: bezsilnosc 25.05.03, 20:34
        anahella napisała:

        > mijaczek napisała:
        >
        > > czy znacie gorsze uczucie niz bezsilnosc?

        > Tak: zazdrosc.



        niestety, absurdalnie bezSILność jest SILniejsza niż zazdrość. bardziej
        obezwładniająca i świrorodna.
        • anahella Re: bezsilnosc 25.05.03, 20:46
          farsa napisała:

          >
          > niestety, absurdalnie bezSILność jest SILniejsza niż zazdrość. bardziej
          > obezwładniająca i świrorodna.

          A ja mysle inaczej. Do bezsilnosci latwiej nam sie przynac niz do zazdrosci,
          zwlaszcza przed samym soba. Jak sie juz problem zlokalizuje w swojej glowie i
          nazwie to latwiej go pokonac.
          • farsa Re: bezsilnosc 25.05.03, 20:52
            anahella napisała:

            > farsa napisała:
            >
            > >
            > > niestety, absurdalnie bezSILność jest SILniejsza niż zazdrość. bardziej
            > > obezwładniająca i świrorodna.
            >
            > A ja mysle inaczej. Do bezsilnosci latwiej nam sie przynac niz do zazdrosci,
            > zwlaszcza przed samym soba. Jak sie juz problem zlokalizuje w swojej glowie i
            > nazwie to latwiej go pokonac.

            ale kiedy zdefiujesz zazdrość, kiedy przyznasz się przed sobą do zazdrości,
            kiedy uznasz, że Ci z nią żle, że chcesz z nią jakoś poradzić sobie i nie wiesz
            jak, a nawet jeśli wiesz, czasem czujesz, że nie możesz jej pokonać mimo
            największych wysiłków, co czujesz? bezsilność. bezsilność jest
            _łatwiej_definowalna_, ponieważ często obejmuje nieprawdopodobnie wiele
            obszarów naszej aktywności, naszej rzeczywistości. i właśnie dlatego przyznaję
            jej najwyższe (no, dość wysokie) miejsce w rankingu Spraw i Rzeczy
            Beznadziejnych.
            • anahella Re: bezsilnosc 25.05.03, 21:00
              farsa napisała:

              >
              > ale kiedy zdefiujesz zazdrość, kiedy przyznasz się przed sobą do zazdrości,
              > kiedy uznasz, że Ci z nią żle, że chcesz z nią jakoś poradzić sobie i nie
              wiesz
              >
              > jak, a nawet jeśli wiesz, czasem czujesz, że nie możesz jej pokonać mimo
              > największych wysiłków, co czujesz? bezsilność. bezsilność jest
              > _łatwiej_definowalna_, ponieważ często obejmuje nieprawdopodobnie wiele
              > obszarów naszej aktywności, naszej rzeczywistości. i właśnie dlatego
              przyznaję
              > jej najwyższe (no, dość wysokie) miejsce w rankingu Spraw i Rzeczy
              > Beznadziejnych.

              Wszystko pieknie ladnie:) tylko jak sie samemu przed soba przyznac do
              zazdrosci?:)))
              • farsa Re: bezsilnosc 25.05.03, 22:15
                anahella napisała:


                > Wszystko pieknie ladnie:) tylko jak sie samemu przed soba przyznac do
                > zazdrosci?:)))

                aaa, czujesz bezsilność? ;););)
                • Gość: Lena Re: bezsilnosc IP: 80.48.96.* 25.05.03, 22:20
                  Gorsze od bezsilności jest poniżenie i bezsilność.
                  Gorsza od zazdrości jest zawiść /jadowita forma zazdrości/.
                  • mijaczek Re: bezsilnosc 25.05.03, 22:30
                    a ja mysle, ze bezsilnosc to jest tragedia nad tragediami. wezmy taka
                    zazdrosc.. kiedy juz uswiadomisz sobie to uczucie (bo nie mowimy chyba o takiej
                    zazdrosci, o ktorej nie myslimy) wiesz, ze masz pole do dzialania (mozesz sie
                    zatracic w swym uczuciu i skupic swa zazdrosc na osobie), natomiast bezsilnosc
                    to wynik naszych wczesniejszych dzialan, ktore wyczerpane do cna doprowadzaja
                    nas na skraj wszystkiego i nagle czlowiek okazuje sie niezdolny do poradzenia
                    sobie z problemem. zazdrosc nie wyklucza aktywnosci - bezsilnosc nie pozwala
                    zrobic nic. nie ma gorszego uczucia niz swiadomosc, ze nie mozna decydowac o
                    tym, czego chcialoby sie byc "panem"... jedyne co moze ci sie wtedy przytrafic
                    to - czlowieka moze krew zalac, albo szlag go jasny trafi... nic wiecej - tluc
                    glowa w sciane i patrzec gdzie wygodniej
                    rozumiecie o co mi chodzi?
                    • farsa Re: bezsilnosc 25.05.03, 22:35
                      mijaczek napisała:


                      > rozumiecie o co mi chodzi?


                      mniej więcej o to samo chodziło mi w jednym z postów powyżej.
                      podzielam Twoje zdanie.
                      • Gość: viki Re: bezsilnosc IP: 80.48.119.* 25.05.03, 22:56
                        zgadzam sie ze gdy ktos czuje bezlisilnosc to jest to okropne , ale uwazam , ze
                        takie uczucie nie trwa dlugo , a juz napewno nie powinno , bo CZLOWIEK JEST
                        KOWALEM WLASNEGO LOSU !!
    • Gość: Aisza bezsilność czy zazrość gorsza? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.05.03, 23:36
      ...zazdrość jest w/g mnie zdecydowanie bardziej destrukcyjnym uczuciem bo:
      1. krzywdzi nas i tych o których jestesmy zazdrośni
      2. jest uczuciem zniekształcającym myslenie - w kierunku obsesji i paranoi
      3. jej społeczna ocena jest negatywna 9jako uczucie nikczemne, niskie,
      prymitywne)
      4. jest duzo trudnijesza do leczenia
      5. zniechęca innych do nas - wokół robi się pustynia społeczna

      a ludzie bezradni moga nauczyc się poczucia sprawstwa, wzbudzaja
      sympatyczniejsze reakcje otoczenia (czułość, litość, chęc pomocy)...
      bezradność mija szybciej niz zazdrość

      ale, ale....
      znam cos gorszego od bezradności i zazdrości...
      POCZUCIE WINY - brrrrrr to jak rak dla emocjonalności człowieka
      • Gość: anE Re: bezsilność czy zazrość gorsza? IP: *.chello.pl 26.05.03, 10:09
        ...jezeli ktos ma sumienie
        osoby bedace swiadkiem maltretowania i zadawania krzywdy in. (lacznie z
        zadawaniem krzywdy tej osobie) w zyciu doroslym sa w grupie "ryzyka", ze one
        rowniez beda tak postepowaly, ogarnia ich znieczulica i nie maja sumienia, a
        poczucia winy tym bardziej

        nawiazujac do wczesniejszych watkow:
        mysle, ze bezsilnosc jest szerszym pojeciem wobec zazdrosci, zazdroszczac mozna
        jednoczesnie odczuwac bezsilnosc..
        oba uczucia sa beznadziejne, nikomu nie zycze

        pozdr.
    • penery_strycka_homeboye Re: bezsilnosc 26.05.03, 10:15
      najgorszym z uczuć jest bez wątpienia parcie w dolnej części brzucha,
      które występuje zazzwyczaj w godzinach przedpołudniowych, jeśli
      ofiara parcia zapomniała (nie zdążyła) zrobić rano kupy.
      Wszechogarniające osłabienie i wrażenie gorąca, szególnie
      jeżeli
      zacowuje się z konieczności postawę stojącą, jest przerażające.
    • jerico Re: bezsilnosc 28.05.03, 14:09
      ...NIE MA NIC GORSZEGO JAK BEZSILNOŚĆ...gdy umiera ktoś bardzo bliski, a Ty nie
      możesz nic zrobić, aby to zatrzymać...nie pomoże Twoja aktywność ani jej
      brak...modlitwa nie pomaga...cud się nie zdarza...jest tylko ciepienie, ból i
      powolne umieranie kochanej osoby i Twoja WSZECHOGARNIAJĄCA BEZSILNOŚĆ na
      wszystkich płaszczyznach Twojego jestestwa...nawet Twoja śmierć nie da życia
      umierającej osobie, ani nie skróci cierpień... wtedy rozważania o zazdrości,
      poczuciu winy itp. są po prostu jałowe i nieważne...nikomu nie życzę
      doświadczenia TAKIEJ BEZSILNOŚCI...bo ta, ktora opisujecie, nie ma z nią nic
      wspólnego...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka