Gość: wikul
IP: *.acn.waw.pl
27.05.03, 11:51
Ktoś mógłby pomyśleć , że prasowe deklaracje posłanki Beger to czcze
przechwałki erotmana gawędziarza . Otóż nie! Znamy historię pewnego
dziennikarza z tygodnika zaczynajacego sie na luiterę "P" , który miał
przyjemność pisać tekst o pani poseł . Portretowana zalotnie zerkała ,
puszczała oczko oraz całkiem aluzyjne teksty . W końcu zaprosiła chłopaczynę
do swego pokoju hotelowego . Reporter zgodził się , ale zastrzegł , że
przyjdzie z fotoreprterem . No i finału tej historyjki w ogóle nie
rozumiemy .
"Dobra możemy to zrobić na dwa baty"- stwierdziła posłanka Beger .
Jakie baty ? O co chodzi ? - powtarzam za tygodnikiem Wprost ?