Dodaj do ulubionych

ku pokrzepieniu serc :)

14.05.07, 21:26
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4128484.html
Ci co wiecznie marudzą i tak będa to robic...
Ci co narzekają że bez znajomości nie można znaleźć roboty dalej będą narzekac...
Ci co narzekają że jest coraz gorzej wcale nie zmienią zdania...

Ale "fakty to najbardziej uparta rzecz na świecie"* i pedzimy do przodu jak
rakieta... oby tylko rząd dalej sie zajmował głupotami i nie wtrącął do
gospodarki :)


*- cytat z ulubionej książki
Obserwuj wątek
    • asia96301 Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 21:28
      Też bym chciała, zeby mi pensja wzrosła. OJ bardzo bym chciała...
    • kontik_71 Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 21:28
      Kazdy malkontent powinien wyjchac z Polski przynajmniej na rok. Przez ten okres
      zero kontakow z rodkami i tylko i wylacznie tubylcy... Po powrocie mialby nieco
      inne zdanie na temat kraju
      • nutopia Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 21:36
        kontik_71 napisał:

        > Kazdy malkontent powinien wyjchac z Polski przynajmniej na rok. Przez ten
        okres
        >
        > zero kontakow z rodkami i tylko i wylacznie tubylcy... Po powrocie mialby
        nieco
        >
        > inne zdanie na temat kraju

        rozwiń to kontik bo mnie nie było dłużej bez kontaktu z rodakami a zdania nie
        zmieniłam
        • kontik_71 Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 21:41
          Widocznie jestes odporna bestyjka :) Ja mialem przerwe w przyjazdach ok 6
          letnia... gdy wreszcie przyjechalem do kraju to cizko bylo mi poznac stare
          katy.. bardzo sie zmienily i to na lepsze.
          • nutopia Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 21:45
            kontik_71 napisał:

            > Widocznie jestes odporna bestyjka :) Ja mialem przerwe w przyjazdach ok 6
            > letnia... gdy wreszcie przyjechalem do kraju to cizko bylo mi poznac stare
            > katy.. bardzo sie zmienily i to na lepsze.

            a ja zobaczyłam więcej bud z napissami:
            salon fryzjerski madame Danuty (Olsztyn)
            lub
            salony odzieżowe Vanessa, New Look i takie tam...
            • kontik_71 Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 21:46
              Na tym tzw "zachodzie" tez sa takie budy...prawda :)?
              • nutopia Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 21:49
                kontik_71 napisał:

                > Na tym tzw "zachodzie" tez sa takie budy...prawda :)?

                w Szwajcarii nie widziałam
                jeśli była restauracja Chiński smok to miał ją Chińczyk
                jeśli był salon fryzjerski o nazwie instanbul to to miał to Turek
                i tak dalej i tak dalej
                • kontik_71 Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 21:51
                  Ale to wynika jedynie z tego, ze na 7.5 mln mieszkancow jest 1.5 mln
                  obcokrajowcow.. ale buda pozostaje buda...
                  • nutopia Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 21:52
                    kontik_71 napisał:

                    > Ale to wynika jedynie z tego, ze na 7.5 mln mieszkancow jest 1.5 mln
                    > obcokrajowcow.. ale buda pozostaje buda...

                    powtarzam - bud nie widziałam
                    • kontik_71 Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 21:54
                      Wierz mi sa.. :)
                      • nutopia Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 21:57
                        kontik_71 napisał:

                        > Wierz mi sa.. :)

                        oj kontik - przez pięc lat to ja ten malutki kraj zryłam, nie tylko zwiedziłam
                        a takich bud i takiego syfu jak tu nie znalazłam
                        no ale ten kraj słynie z czystości
                        • kontik_71 Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 22:03
                          Gdzie mieszkalas?
                          • nutopia Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 22:13
                            kontik_71 napisał:

                            > Gdzie mieszkalas?

                            w st gallen, bernie, lozzannie, will, watwill, zug, winterthur.... trochę
                            zurichu... echhh
                            • kontik_71 Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 22:14
                              Tos sie najedzila po tym malutkim kraiku :) To moze my sie znamy :) Mialas
                              jakies blizsze kontakty z Polonia?
                              • nutopia Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 22:19
                                kontik_71 napisał:

                                > Tos sie najedzila po tym malutkim kraiku :) To moze my sie znamy :) Mialas
                                > jakies blizsze kontakty z Polonia?

                                abosolimą
                                jedyny kontakt z Polakami to kiedyś na basenie w st gallen (właściwie to obok
                                miasta) , obok mnie siedziała grupka Polaków w restauracji i mówiła o mnie :
                                ech te Turczynki to mają fajne tyłki. Potem wstałam i powiedzialam im do
                                widzenia.
                                widok ich min - bezcenny
                                • kontik_71 Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 22:23
                                  Hahahha :)
                                  To ja kiedys lazilem sobie po sklepie w Genewie i nagle slysze romawiace
                                  Polski.. podsunalem sie blizej i coz dotarlo do moich uczu... jedna mowila do
                                  drugiej "chodz do kabiny, mam ochote cie wylizac".. zdebialem i nic nie
                                  powiedzialem.. zniknely w przymierzalni :)
                                  • nutopia Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 22:25
                                    kontik_71 napisał:

                                    > Hahahha :)
                                    > To ja kiedys lazilem sobie po sklepie w Genewie i nagle slysze romawiace
                                    > Polski.. podsunalem sie blizej i coz dotarlo do moich uczu... jedna mowila do
                                    > drugiej "chodz do kabiny, mam ochote cie wylizac".. zdebialem i nic nie
                                    > powiedzialem.. zniknely w przymierzalni :)

                                    kurde w Genewie nie mieszkałam:D
                                    wtedy było tak mało Polaków tam...
                                    nikt mi nie chcial wierzyć, że jestem Polka bo mam ciemne włosy i ciemne oczy i
                                    bylam zawsze Hiszpanką, Portugalka, Włoszką lub Turczynka
                                    • kontik_71 Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 22:28
                                      Szkoda, ze nie zagladnelas do Aargau.. :(
                                      • nutopia Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 22:30
                                        kontik_71 napisał:

                                        > Szkoda, ze nie zagladnelas do Aargau.. :(

                                        ja wszędzie zaglądałam:D
                                        ale jednak najdłużej byłam w st. gallen....
                                        ech:((( jakbym chciała tam wrócić
                                        • kontik_71 Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 22:31
                                          To wracaj.. :)
                                          • nutopia Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 22:34
                                            kontik_71 napisał:

                                            > To wracaj.. :)

                                            żeby to było takie proste, to tak jak stoje....
                                            no może bym coś jeszcze na siebie włożyła bo w samej koszulce jestem:)
    • kotkaaaa Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 21:31
      ja osobiscie nie narzekam, ale jak czytam, ze place ochroniarza wzrosly o 60 zl
      i jeszcze maja wzrosnac, to.... co to jest 60 zl? dupa w kratke i mydlenie
      oczu, a tymczasem ceny np. mieszkan pojda w gore o kolejne kilkadziesiat procent
      • 10iwonka10 Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 21:38
        Ja mieszkam w UK juz 5 lat i troche stracilam kontakt z realiami albo raczej
        wciaz je widze takie jakie byly 5 lat temu. Ale wydaje mi sie ze na rynku
        pracy jest chyba troche lepiej teraz?????
        • asia96301 Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 21:42
          zajmuję sie między innymi monitorowaniem zmian na rynku pracy. Z badań i
          statystyk widać, ze jest lepiej. Tyle, ze ja za bardzo nie znam ludzi, którzy
          dostaliby podwyżki i automatycznie zaczęłoby się im lepiej powodzić. Chyba na
          razie pensje rosną ochroniarzom, glazurnikom i hydraulikom
          • kontik_71 Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 21:48
            To jest podstawowy blad.. pensje nie rosna same z siebie, chcesz wyzsza pensje,
            zmien firme, Gdybym przez ostatnie 18 lat nie zmienil pracodawcy to zarabialbym
            dzisiaj 1/5 obecnej pensji..
          • 10iwonka10 Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 21:48
            No bo tylu ich juz powyjezdzalo ze teraz maja mala konkurencje i pewno podnosza
            ceny uslug.
            • asia96301 Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 21:52
              Ale nie we wszystkich branżach powyjeżdzali. Wyjechali robotnicy - i tam
              podnoszą. Wyjechali młodzi ludzie po studiach - ale oni nie byli jeszcze na
              rynku pracy. W mediach, edukacji czy służbie zdrowia pensje tak szybko nie
              wzrosną. Chociaz ze służbą zdrowia to zobaczymy, w koncu jutro strajk lekarzy
              • kontik_71 Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 21:55
                Edukacja i sluzba zdrowia to inna bajka.. To sa posady panstwowe i jak dlugo
                tego nie sprywatyzuja tak dlugo bedzie paskudnie z zarobkami
                • asia96301 Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 21:59
                  ale jesli nikt tam nie będzie chciał pracować, to nawet na państwowych posadach
                  muszą podnieść pensje. Przeciez nie pozamykają szkół
                  • kontik_71 Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 22:04
                    A z skad maa byc te pieniadze? Jesli zabraknie wlasnych lekarzy to sie sciagnie
                    Ukraincow...
                    • asia96301 Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 22:06
                      zawsze można znaleźć oszczędności w budżecie państwa. Nie wydaje mi sie, ze
                      wszystko jest tak racjonalnie wydatkowane. Jestem zmeczona i nic innego nie
                      przychodzi mi do głowy poza banalnymi biurowcami ZUS na spore pieniadze, ale na
                      pewno jest coś jeszcze
                      • kontik_71 Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 22:09
                        Masz racje.. wystarczyloby pozbyc sie kopaln, PKP i paru innych
                        uprzywilejowanych pijawek a nagle zwolniloby sie kupe kasy.. no ale..
                        • asia96301 Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 22:10
                          ale to zawsze elektorat
                          • kontik_71 Re: ku pokrzepieniu serc :) 14.05.07, 22:11
                            No wlasnie.. :(
    • simon_r to ja ponarzekam.. 15.05.07, 00:51
      jako wieczny malkontent.... co z tego skoro wszystkie NOWE kraje UE rozwijają
      się szybciej od nas??... jest na świecie koniunktura to i nas nie omija ale
      NJAGORZEJ z niej korzystamy niestety..

      -------------------
      Pomóżcie w projekcie - Klik TU
      A TU - wieczorne marudzenia zgreda
      • bonz07 Re: to ja ponarzekam.. 15.05.07, 09:58
        A to tylko dlatego, że jesteśmy największym nowym krajem Unii. O wiele trudniej
        zarządzać nim, wykorzystać środki, ponieważ mamy do czynienia z ogromną ilością
        patologii, której tak łatwo zwalczyć się nie da.
        • tusia.jot Re: to ja ponarzekam.. 15.05.07, 11:38
          Nie patologie sa problemem, tylko brak klasy sredniej. Co w sumie jest
          patologia. Nawet ci, ktorych juz mozna yloby do niej zaliczyc, sa ciagle na
          kolanach i/albo patrza na wszystko wokol wilkiem. A to wlasnie ta grupa jest
          motorem kazdej gospodarki.
          • bonz07 Re: to ja ponarzekam.. 15.05.07, 12:21
            Dodałbym jeszcze do tego wszechobecne "kolesiostwo" i zajmowanie stanowisk przez
            osoby zupełnie do tego nie nadające się, albo nieodpowiednio wykształcone.

            Ze względu na moje zainteresowania obejrzałem program "Uwaga". Dotyczył on
            zatruwania rzeki przez zakład mięsny. Ogromna ilość zwierzęcych flaków w wodzie
            i wszechobecny smród. I tak przez trzy lata. I przez te trzy lata żaden urzędnik
            z ochrony środowiska żadnej nieprawidłowości nie znalazł, prócz jak to określili
            jednego incydentu.

            A wystarczyło tylko pojechać na miejsce...

            Takimi sprawami powinni zajmować się pasjonaci, ludzie którym praca sprawia
            przyjemność, a nie osoby co stanowiska dostały po znajomości. A na takiego
            wyglądał szef całego tego urzędu, który zdawał sie być kompletnie nie
            zorientowany o co chodzi. A jego tłumaczenie polegało na tym, że według planów
            żadnego ujścia ścieków do rzeki nie ma. Dobrze powiedziane: "Według planów".

            Mamy możliwość wybierania osób kompetentnych? Po to są wybory. No ale jak ponad
            połowa narodu sprawę olewa, to mamy "specjalistów" jakich sobie zasłużyliśmy.
            • tusia.jot to nie narzekanie, to opisywanie rzeczywistosci... 15.05.07, 13:14
              niestety.

              Brak mechanizmow kontroli. Na kazdym szczeblu.
              Przepasc miedzy tymi, co "cos moga" i szara mazia, ktora stara sie przecisnac,
              kazdym mozliwym sposobem, na szczebel decyzyjny. Komu sie to udaje?

              Autorowi watku bym zalecila napisanie zyciorysu i poszukanie pracy, innej niz
              niewolnika na budowie.

              Wybudowalismy na te chwile stosunki niewolniczo-feudalne.
              Lepiej nie bedzie.

              A czyja to wina? Inteligencji oczywiscie. Zamiast ruszyc glowami i wziac los w
              swoje rece, udala sie na wewnetrzna emigracje. Z przeswiadczeniem, ze sie
              nalezy. Latwiej bylo w "dobrym towarzystwie" pokazywac z kim nie bedziemy sie
              bratac, niz unurzac sie w wokulszczyznie. Bo to narazalo na ostracyzm. Natura
              nie znosi prozni, zatem ta proznia zassala najbardziej drapiezne jednostki,
              ktore nie dojrzaly (bo nie mialy jak ani gdzie) do awansu. itd....

    • lupus76 Re: ku pokrzepieniu serc :) 15.05.07, 10:48
      trypel napisał:

      Ci co narzekają że jest coraz gorzej wcale nie zmienią zdania...
      >
      > Ale "fakty to najbardziej uparta rzecz na świecie"*

      Miło, ze ktoś w tym pędzącym świecie ma czas na Bułhakowa, bo o ile dobrze
      pamiętam tekst Wolanda z "Mistrza i Małgorzaty"...

      i pedzimy do przodu jak rakieta...
      Rozwijamy się, ale z rakietą bym nie przesadzał. Pamiętać należy, że nasze 6,5%
      wzrostu PKB, to troszkęmniej, niż niemieckie 1,5%, jeśli obrazować wyniki w
      liczbach bezwzględnych. Ciekawe jest również, jaka kwota potencjalnych środków
      inwestycyjnych jest wytransferowywana "na zewnątrz"

      oby tylko rząd dalej sie zajmował głupotami i nie wtrącął do
      > gospodarki :)

      Ja matomiast życzyłbym sobie, żeby się wtrącił. Miałem okazję rozmawiać z
      pewnym prezydentem miasta w woj. śląskim, który twierdzi, że obecne nic
      nierobienie zaowocuje potężnym kryzysem w branży górniczej za jakieś 2 i pół
      roku. ponadto - jak wiadomo - nie rozstrzygnięto od póltora roku żadnego
      przetrgu na budowę autostrad i dróg szybkiego ruchu. Zanczy, że inwestycje w
      infrastrukturę wyhamowują. A to z kolei oznacza, że za jakieś półtora roku
      czeka nas potężne schłodzenie gospodarki.
      >
      > *- cytat z ulubionej książki
      • totalny_luzak Re: ku pokrzepieniu serc :) 15.05.07, 14:11
        Pamiętać należy, że nasze 6,5%
        >
        > wzrostu PKB, to troszkęmniej, niż niemieckie 1,5%
        Owszem, jeżeli bierzesz pod uwagę nominalne PKB w USD bez uwzględnienia ppp.
        Jeżeli uwzględnisz ppp to nasze 6,5% w tym roku oznaczałoby przyrost o ok.960
        USD na osobę, niemieckie 1,5 % oznaczałoby wzrost o 480 USD. Nie wiem która
        metodologia jest bardziej miarodajna. A co do reszty to pełna zgoda. Dodałbym
        jeszcze konieczność przygotowania planów zagospodarowania przestrzennego. To
        tak na początek bo o np. realizowaniu celów strategii lizbońskiej nie ma nawet
        co marzyć przy obecnych władzach.
        • lupus76 Re: ku pokrzepieniu serc :) 15.05.07, 14:26
          totalny_luzak napisał:

          > Pamiętać należy, że nasze 6,5%
          > >
          > > wzrostu PKB, to troszkęmniej, niż niemieckie 1,5%
          > Owszem, jeżeli bierzesz pod uwagę nominalne PKB w USD bez uwzględnienia ppp.
          > Jeżeli uwzględnisz ppp to nasze 6,5% w tym roku oznaczałoby przyrost o ok.960
          > USD na osobę, niemieckie 1,5 % oznaczałoby wzrost o 480 USD. Nie wiem która
          > metodologia jest bardziej miarodajna. A co do reszty to pełna zgoda. Dodałbym
          > jeszcze konieczność przygotowania planów zagospodarowania przestrzennego. To
          > tak na początek bo o np. realizowaniu celów strategii lizbońskiej nie ma
          nawet
          > co marzyć przy obecnych władzach.

          Dziękujęza zrozumienie :)
          A Niemcy mają teraz coś około 3 i pół z tego co pamiętam :). To półtora było
          tylko dla zobrazowania. Z drugiej strony myślę, że nasze 6i pół jest "wyższe"
          od chińskich 11 :)
    • anahella Re: ku pokrzepieniu serc :) 15.05.07, 10:54
      trypel napisał:

      > oby tylko rząd dalej sie zajmował głupotami i nie wtrącął do
      > gospodarki :)

      Studenci do ksiazek, literaci do pior, robotnicy do fabryk, rzad... do kosciola!

      Tak sobie pomyslalam: gdyby nalozyc na parlamentarzystow i czlonkow rzadu
      obowiazek osmiogodzinnej modlitwy o dobro kraju (5 razy w tygodniu) - zyloby sie
      nam jak w niebie:)
    • trypel Re: ku pokrzepieniu serc :) 15.05.07, 21:53
      Szczerze mówiąc żadna odpowiedź mnie nie zaskoczyła. Dalej narzekanie i
      narzekanie.. na wszystko.
      Tak sie składa że od 2 miesiecy zatrudniłem 3 nowe osoby z którymi musiałem
      troszke pojezdzić po kraju czego wstyd przyznac nie robiłem od 2-3 lat. I szok
      jak to sie zmienia - zapadłe wiochy z nowymi chodnikami, tysiące km nowych dróg
      biocznych... kazdy ekscytuje sie autostradami a nie widzi nowych asfaltów na
      starych dziurawych drogach.. odnowione ryneczki w małych miastach.... Widać
      wydane setki milionów pln... a ktos musiał to zrobic co oznacza prace... ktos
      ich obsłużył czyli usługi itd...
      Ale my tradycyjnie narzekamy... i chyba gdybysmy dogonili Szwajcarię to
      pojawiłyby sie narzekania że ser za drogi i drogi bez przerwy pod góre :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka