Dodaj do ulubionych

co myslicie?

19.05.07, 19:23
od jakiegos czasu mam problem. z mezem i jego kolezanka z pracy. spedzaja
duzo czasu razem (to jedyna osoba z ktora mozna porozmawiac) i ja niewiele o
niej wiem. czasami cos o niej wspomni, ale to nic w porownaniu do tego ile
czasu spedzaja razem. Poza tym jej nie znam. i raczej nie poznam - moj maz
nie widzi w tym zadnego celu. Poza tym nie jest do mnie najmilszy. sa dni,
gdy po pracy wcale nie chce sie do mnie przytulac itp. Na wszelkie moje uwagi
reaguje zloscia - bo jestem zazdrosna (bo chce cos o niej wiedziec). No i
jakis czas temu chyba to bylo dla mnie najgorsze - laska do niego zadzownila,
zeby sie wyzalic ze nie dostala nowej pracy... Czy uwazacie, ze moj maz jest
odpowiednia osoba do wyzalania?? mnie to denerwuje... a on uwaza ze wszystko
ok, tylko ja sie czepiam....
co myslicie? czy ja rzeczywiscie sie czepiam? bo moze to sa normalne
zachowania?? a mi po prostu nigdy by nie przyszlo do glowy dzwonic, by
wyzalic sie koledze... dzieki za czytanie. pozdr
Obserwuj wątek
    • kontik_71 Re: co myslicie? 19.05.07, 19:28
      No coz... wyglada na to, ze kolezanka spodobala sie mezowi... pytanie jest
      tylko w co to sie moze rozwinac... Pewnym jest tylko, ze jesli bedziesz robila
      mu awantury, sceny zazdrosci itp to kolezanka bedzie coraz bardziej atrakcyjna
      i kiedys stanie sie oaza spokoju. Postaraj sie byc atrakcyjniejsza od niej.
      • zuzia52 Re: co myslicie? 19.05.07, 19:44
        Wiesz ciezko mi nie marudzic. jestesmy dopiero kilka miesiecy po slubie, a
        klotnie i ciche dni o nia sa prawie od poczatku. zupelnie nie wiem co mam o tym
        myslec. z jednej strony ufam. a z drugiej mam przeslanki na to ze rzeczywiscie
        mu sie podoba... poza tym ja nigdy o nikogo nie bylam zazdrosna. to jest
        pierwszy raz... i bardzo mi sie to nie podoba... nie wiem juz co mam robic, bo
        gdy juz mysle ze wyszlam na prosta z moimi uczuciami to cos sie pojawia
        nowego...
        • kontik_71 Re: co myslicie? 19.05.07, 19:47
          No i to jest wlasnie problem. Z nia najpewniej nie ma cichych dni i klotni... W
          takim momencie stajesz sie ta gorsza a ja wiadomo, wolimy te lepsze rzeczy...
          Ukryj zazdrosc, witaj go usmiechen, seksapilem itp... Niech czuje, ze w domu
          jest mu dobrze.
          • zuzia52 Re: co myslicie? 19.05.07, 19:53
            no wlasnie tak sie zachowywalam, ale jak sie cieszylam z czegos gdy mu cos
            opowiadalam, to kometowal to ze rechocze.:( i nawet jak bylam mila to on byl
            odpychajacy... ciezko mi cos wymyslec. zdaje sobie sprawe ze kolezanka w pracy
            jest zawsze mila i super, tylko nie rozumiem czemu ostatnio ja jestem ta
            gorsza.:(((
            • kontik_71 Re: co myslicie? 19.05.07, 19:56
              Jestes ta "gorsza" bo wtedy latwiej jest. Proste wytlumaczenie dla faceta.
              Ciezko cos doradzic... Pogadaj z nim ale na spokojnie, bez krzykow, wyrzutow
              itp...
              • zuzia52 Re: co myslicie? 19.05.07, 19:59
                no wlasnie probowalam z nim rozmawiac, ale wg nie powinnam miec zadych uwag bo
                on sie zachowuje fair a ja jestem zazdrosnica i sobie wymyslam. probowalam z
                nim rozmawiac na spokojnie w milej atmosferze, ale on za kazdym razem na ten
                temat reagowal podobnie - klotnia i obraza i nieodzywaniem.... na razie tez sie
                nie odzywam....
                • kookardka Re: co myslicie? 19.05.07, 20:04
                  no to teraz kochana Ty musisz mieć kolegę z którym łączy Cię
                  jakaś więź ... zacznij opowiadać o koledze z pracy, niech zaprzyjaźniona
                  koleżanka czasem smska Ci wyśle z niby problemami ... jak facet poczuje to co
                  Ty czujesz to zrozumie o co Ci chodzi ... im trzeba palcem pokazać i stawiac
                  ich w tej samej sytuacji, bo inaczej nie wiedzą o co chodzi ...
                  musisz mieć swoje życie i swoje sprawy a dla niego bądź miła i grzeczna ;)
                  • kontik_71 Re: co myslicie? 19.05.07, 20:08
                    No tos doradzila... jesli facet zauwazy, ze zonka tez cos kreci na boku to tym
                    bardziej bedzie mial powod i przy okazji swietne wytlumaczenie dla swoich
                    czynow.
                    • kookardka Re: co myslicie? 19.05.07, 20:18
                      ale zona nie musi kręcić ... będzie mu podawała tyle informacji ile sama
                      dostaje... jak znam facetów to zacznie się zastanawiać o co chodzi
                      i zamiast zajmować się problemami koleżanki z pracy zainteresuje się tym co
                      żona porabia ... tym bardziej jak zacznie wychodzić z domu ;)

                      no chyba, że typ faceta, który lubi przygody, to wtedy rzeczywiście
                      skoczy w bok bez przeszkód - ale to tylko skróci męki, bo jak planuje
                      zdradę to i tak to zrobi, bez względu na to co zrobi jego żona ...
                      • kontik_71 Re: co myslicie? 19.05.07, 20:25
                        Tragicznie ciezko jest cokolwiek doradzic... Gdyby jeszczebyli od 10lat
                        malzenstwem to byloby jasne.. znudzenie, ochota na przygode... ale pare
                        miesiecy..hmmm
                        • zuzia52 Re: co myslicie? 19.05.07, 20:36
                          No wlasnie i to najbardziej mnie boli. bo mamy problemy jak malzenstwa w
                          srednim wieku:( a jestesmy pol roku po slubie, a klotnie sa regularnie od 2
                          miesiaca... czuje sie juz tym zmeczona. ja widze roznice w zachowaniu mojego
                          meza. wiem jak zachowywal sie przed slubem i tuz po... a teraz caly czas ze
                          mna walczy i broni tej panienki z pracy (moim zdaniem to jest ona glupia, ale
                          jestem chyba uprzedzona:). chociaz przeslanki na taka o niej opinie mam z
                          tekstow rzucanymi miedzy wierszami przez mojego meza... nie wiem czemu on to
                          robi. i co chce osiagnac. bo tak naprawde krytyka mojej osoby nie osiagnie tego
                          ze bede do niego mila i ze sie bede starala.. wprost przeciwnie. mam ochote nie
                          robic nic milego ... bo wychodze z zalozenia za nic na sile... no i on zawsze o
                          tym wiedzial. ja po prostu wole wiedziec co jest grane. a teraz nie wiem. i to
                          mnie najbardziej wkurza.
                          • pendecha Re: co myslicie? 19.05.07, 22:15
                            To moze tak, nie badz ani mila ani zazdrosna, postaraj sie ty wzbudzic w nim
                            zazdrosc . Walcz poki nie jest za pozno. Tyle malzenst rozpadlo sie przez
                            kolezanke z pracy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka