zuzia52
19.05.07, 19:23
od jakiegos czasu mam problem. z mezem i jego kolezanka z pracy. spedzaja
duzo czasu razem (to jedyna osoba z ktora mozna porozmawiac) i ja niewiele o
niej wiem. czasami cos o niej wspomni, ale to nic w porownaniu do tego ile
czasu spedzaja razem. Poza tym jej nie znam. i raczej nie poznam - moj maz
nie widzi w tym zadnego celu. Poza tym nie jest do mnie najmilszy. sa dni,
gdy po pracy wcale nie chce sie do mnie przytulac itp. Na wszelkie moje uwagi
reaguje zloscia - bo jestem zazdrosna (bo chce cos o niej wiedziec). No i
jakis czas temu chyba to bylo dla mnie najgorsze - laska do niego zadzownila,
zeby sie wyzalic ze nie dostala nowej pracy... Czy uwazacie, ze moj maz jest
odpowiednia osoba do wyzalania?? mnie to denerwuje... a on uwaza ze wszystko
ok, tylko ja sie czepiam....
co myslicie? czy ja rzeczywiscie sie czepiam? bo moze to sa normalne
zachowania?? a mi po prostu nigdy by nie przyszlo do glowy dzwonic, by
wyzalic sie koledze... dzieki za czytanie. pozdr