Dodaj do ulubionych

Rozsądek czy emocje- co robicie

21.06.07, 19:48
Jak się zachowujecie jak tęsknicie za swoimi partnerami. Dzwonicie czy
idziecie w zaparte i czekacie na jego krok? Ja chyba nie umiem grać nie wiem
czy to dobrze czy źle, ale jak tęsknie to dzwonie i nie patrze na to czy
powinnam to zrobić czy nie. Ostatnio było u mnie w związku troche nerwów (
ale to przeze mnie), coś sobie ubzdurałam i tak naprawde nie powinnam dzwonić
nie umiem przeczekać a powinnam. Chyba miałam focha giganta.Jak jest u Was co
bierze góre emocje czy rozsądek. I co facet wtedy myśli- fajnie że dzwoni czy
chyba jej na mnie zależy. Co myslicie? A może coś jeszcze innego. Proszę o
opinie kobiety i mężczyzn. Ciekawi mnie też czy pokazujcie swoim partnerom,
że Wam zależy czy trzymacie ich na dystans.
Obserwuj wątek
    • obca1 Re: Rozsądek czy emocje- co robicie 21.06.07, 19:52
      tak zupełnie szczerze to zależy od niego :) jeśli lubi dostawać różne miłe wiadomości to się nie ograniczam..
      jeśli wiem, że to może męczyć to się powstrzymuję i wzdycham sobie sama ;)
      • princessa29 Re: Rozsądek czy emocje- co robicie 21.06.07, 19:54
        ja nie umiem długo wytrzymać milcząc, nie odzywając się , zaraz bym się
        godziła.
      • sloneczko216 Re: Rozsądek czy emocje- co robicie 21.06.07, 21:44
        Czy dla kogoś mogą być męczące wiadomości przesyłane bliskiej osobie. Nie no
        chyba nie...
        • obca1 Re: Rozsądek czy emocje- co robicie 21.06.07, 21:53
          > Czy dla kogoś mogą być męczące wiadomości przesyłane bliskiej osobie. Nie no
          > chyba nie...

          to pewnie zależy ile ktoś ma inwencji twórczej ;)
          i od paru innych rzeczy..czasem w końcu lepiej nie odkrywać wszystkiego
    • arkea Re: Rozsądek czy emocje- co robicie 21.06.07, 19:53
      jezeli ja zdecydowanie dałam ciala to dzwonie pierwsza i przepraszam.ale jak
      facet mnie wkurzy albo sprowokuje klotnie to zebym nie wiem jak
      tesknila....czekam;-)bo i tak wiem,ze mu przejdzie i zadzwoni(predzej czy pozniej;-)
      • sloneczko216 Re: Rozsądek czy emocje- co robicie 21.06.07, 20:03
        Ja miałam takiego focha... Trzymało mnie tydzień chyba no i jak mi przeszło to
        zadzwoniłam dobrze czy źle? Dwa dni wcześniej coś sobie wymyśliłam
        bezsensownego i wbijałam sobie to konsekwentnie do głowy. Zadzwoniłam do niego
        żeby wiedzieć czy mu zależy czy nie. Szok. On spokojnie wszystko mówił i
        oczywiście powiedział, że wszystko jest w porządku. Swoją drogą mam bardzo
        wytrzymałego chłopa. Wiem, że nie mogę się tak zachowywać. No ale ja nie umiem
        sama z tym się silować głupota prawda?
    • caloria Re: Rozsądek czy emocje- co robicie 21.06.07, 23:35
      Emocje i jeszcze raz emocje! Chyba jestem zbyt impulsywna i nigdy nie potrafie
      przeczekac lub zwyczajnie poczekac. Ale chyba trafiałam w zyciu na dobrych
      facetów, bo jakoś nigdy nie wyszło mi to na złe.
      Teraz jestem mężatką, szczęśliwą, bardzo szcęśliwą...i to tylko dzięki mojej
      ekstrawertycznej osobowaośći "złapałam" swoją miłość.
      • sloneczko216 Re: Rozsądek czy emocje- co robicie 22.06.07, 15:09
        Ja tez jestem impulsywna, ale nie wiem czy to dobra cecha charakteru. Nie umiem
        grać co ja na to poradze i chlodno kalkulować.Dlatego jak mi cos nie pasuje to
        dzwonie i o tym mówię, a jak tęsknie to tez dzwonie. Tylko ciekawa jestem jak
        to jest postrzegane przez facetów - jak myślicie? Nie chodzi mi o takie
        dzwonienie we wczesnej fazie związku bo może i to niedobrze ale i wtedy jak mi
        cos nie pasowało to potrafiłam to wypowiedzieć na głos. Po co tłumić negatywne
        emocje. Ciekawi mnie jak to jest w związkach pół rocznych i z większym stażem
        jak faceci reagują. Oj przydała by się wypowiedź jakiegoś faceta....
        • obca1 Re: Rozsądek czy emocje- co robicie 22.06.07, 15:12
          jak kocha to pewnie wszystko zniesie :)

          ale ostatnio same kobiety sobie tu hihy robiły z 29latki, która do ukochanego dzwoni..wysyła słodkie smsy i wręcz go osacza swoim uczuciem

          więc może jednak umiar..a może właśnie "osaczać" :D
    • mala_mee Re: Rozsądek czy emocje- co robicie 22.06.07, 15:22
      Ja dzisiałam pod wpływem emocji, ale na zimno polecam rozsądek.
      I jeszcze raz rozsądek!!!
    • butterflymk Re: Rozsądek czy emocje- co robicie 22.06.07, 15:25
      rozkładamy ręce i beczymy :D
      • mala_mee Re: Rozsądek czy emocje- co robicie 22.06.07, 15:26
        Tyż prawda :))
      • obca1 Re: Rozsądek czy emocje- co robicie 22.06.07, 15:28
        > rozkładamy ręce i beczymy :D

        oczywiście ze szczęścia i ogromnych emocji? :)
    • izabellaz1 Re: Rozsądek czy emocje- co robicie 22.06.07, 15:37
      Ja jako zodiakalna waga raczej skazana jestem na rozsądek:)
      Zanim coś przeanalizuję to po emocjach śladu nie zostaje;)

      A tak w ogóle to różnie bywało. Zależało od sytuacji. Ale grać nie ma sensu.
      Jeśli chce się wyrazić swoje uczucia to powinno się to robić. Jeśli ma się
      ochotę odezwać do drugiej osoby i powiedzieć coś miłego to do przodu...no chyba,
      że ma się ochotę 30 razy dziennie to lepiej oddać sprawy w ręce rozsądku:D
      • kociamama Re: Rozsądek czy emocje- co robicie 22.06.07, 20:02
        A ja jako zodiaklana waga jestem paranoiczka;) zawzwcyzaj emocje biora gore i
        zawsze je widac jak na dloni. Czy to negatywne, czy pozytywne, zale, radosc,
        wszystko od razu wychodzi ze mnie, albo jako wielka czulosc i smiech, albo jako
        jakies ryki zenujace:(

        Jeszcze nie wioem czy to dobrze, czy to zle;) Zycie pokaze;>

        PZdr,
        kociamama.
        • sloneczko216 Re: Rozsądek czy emocje- co robicie 22.06.07, 20:43
          Myślę, ze dobrze być ekstrawertykiem, ale czasem chciałabym umieć ukrywac swoje
          emocje. Niestety nie umiem. Wystarczy popatrzeć na mnie i widzi się co mnie
          boli albo dlaczego jestem zadowolona.
        • izabellaz1 Re: Rozsądek czy emocje- co robicie 22.06.07, 22:13
          kociamama napisała:

          > A ja jako zodiaklana waga jestem paranoiczka;) zawzwcyzaj emocje biora gore i
          > zawsze je widac jak na dloni.

          A u mnie widać je wtedy kiedy chcę je "pokazać" lub kiedy mam do czynienia ze
          świetnym obserwatorem;)
          • sloneczko216 Re: Rozsądek czy emocje- co robicie 23.06.07, 13:19
            To się ciesz, że tak potrafisz bo to bardzo przydatna umiejętność. Nie tylko
            dotyczy relacji damsko-męskich...chciałabym umieć ukrywać emocje. A może da się
            tego nauczyć.
    • zaskoczyl_mnie Re: Rozsądek czy emocje- co robicie 22.06.07, 15:40
      a ja zawsze rozsadna wczoraj sie pod wplywem alkoholu zachowalam sie arcy-
      durnie i wyslalam bylemu zalosnego sms z moimi zalami i dzis czuje sie jeszcze
      gorzej...on nie odpisal bo ma mnie od dawna w nosie - ja jego tez - ale pod
      wplywem alko ten zal i wscieklosc na niego mnie dopadly i nim sie opamietalam
      to juz bylo po sprawie...dno cholera jasna...dno
      • obca1 Re: Rozsądek czy emocje- co robicie 22.06.07, 15:43
        jestem pod wrażeniem, że pomimo lekkiego zamroczenia jestes w stanie napisać smsa, znaleźć numer i poprawnie wysłać ;)
        • sloneczko216 Re: Rozsądek czy emocje- co robicie 22.06.07, 18:30
          Zastanawiałm sie jak widzi to facet, ale chyba dobrze bo mój już dziś sam się
          odezwał. A może to moj jest taki wytrzymały.
          • amy_21 Re: Rozsądek czy emocje- co robicie 23.06.07, 14:46
            ja sie zawsze powstrzymuje jak moge, gryze pazury zeby tylko ktoś nie pomyślał
            ze sie narzucam:) najczęściej to wygląda tak że ten ktoś w końcu sobie myśli ze
            mam go "gdzieś" i daje sobie ze mną święty spokój:)ach, ja nieszczęśliwa:)ale
            najbardziej na świecie boje sie odrzucenia i nie potrafie sie wyluzować, po
            prostu pisać kiedy chce:)
            • sloneczko216 Re: Rozsądek czy emocje- co robicie 23.06.07, 16:30
              Ja też się bardzo boję odrzucenia, ale jakoś nie potrafię się powstrzymać. Jak
              tęsknię to piszę i już. Tylko zastanawiam się, co nasi faceci o tym myślą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka