Dodaj do ulubionych

Moj partner ma dzieci

27.06.07, 13:21
Jest rozwodnikiem z dwojka dzieci, ktore zyja z matka daleko od naszego
miasta. Spotkania dzieci z ojcem sa bardzo rzadkie. Wchodzac w ten zwiazek
zaakceptowalam fakt, ze byl zonaty i ma dzieci.

Nie chcialabym natomiast za bardzo sie spoufalac z tymi dzieciakami. Nie chce
uczestniczyc w spotkaniach mojego partnera z nimi. Czy waszym zdaniem takie
cos przejdzie. Gdy bedzie chcial, zebysmy jechali wspolnie na spotkanie z
dzieciakami, wypady do kina czy na obiad, to czy moge odmawiac, powiedziec, ze
po prostu nie chce jechac. Oczywiscie pewnie zdarzy sie nieraz, ze dzieciaki
beda nocowaly w mieszkaniu ojca (od niedawna mieszkam u niego). Wtedy juz
trudna - musze to zaakceptowac.

Ale poza tym wole unikac kontaktow z jego dziecmi. Nie chce, zebyscie mnie
oceniali z tego powodu, moralizowali czy cos w tym stylu, ze powinnam miec z
nimi kontakty. Taki jest moj wybor. Chodzi mi o to, czy wg was taki zwiazek ma
racje przetrwania - bez moich kontaktow z jego dziecmi. Czy to nie zepsuje
zwiazku, gdy mu taki uklad zaproponuje? Czy moze sie obrazic?
Obserwuj wątek
    • butterflymk Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 13:23
      No pewnie że ma,
      ale jak wyorażasz sobie jak one będa z nim spędzac czas, czy nocować , czy
      wakacje, to co Ty będziesz wtedy robić?
      A co? Nie lubisz dzieci? Czy jego dzieci?
      • fillomena Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 13:26
        butterflymk napisała:
        > A co? Nie lubisz dzieci? Czy jego dzieci?

        Dzieci lubie umiarkowanie, zalezy od dziecka :) Nie chce sie spoufalac z dziecmi
        mojego partnera, po prostu.

        A jezeli juz przyjada do niego nocowac, to trudno. Tyle to przezyje. Ale tam,
        gdzie moja obecnosc nie jest nieodzowna wolalabym nie byc razem z nimi.
        • butterflymk Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 13:30
          Ok, nocowanie nocowaniem,
          a wspólne weekendy, wakacje?
          • fillomena Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 13:32
            No wlasnie. Jezeli poza domem, to wolalabym beze mnie. Nie wiem, czy takie cos
            przejdzie.
        • butterflymk Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 13:31
          ale jak nie "spoufalać" sie z dziećmi? :D
          spoyfalasz sie z nimi siła rzeczy jak one Cie widzą, jak facet o Tobie im
          opowiada. Przykro tak, że jesteś obojętna...
    • obca1 Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 13:28
      według mnie nie masz obowiązku nawiązywać bliskich relacji z jego dziećmi..zwłaszcza, że dla Ciebie to sytuacja mało komfortowa..taki kontakt z jego przeszłością..inną rodziną
      poza tym one też mogą być nieprzychylnie nastawione do Ciebie

      tyle, że jeśli będą u Was nocować regularnie to chcąc nie chcąc poznasz je bliżej..i będziecie musieli się jakoś zaakceptować

      inną opcją jest wyjeżdżanie jeśli one pojawiają się raz na 2-3 miesiące..ale na dłuższą metę jedynym wyjściem i tak będzie poznać je trochę a najlepiej polubić się i być w dobrych stosunkach :/
      • fillomena Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 13:31
        Tak jak pisalam wczesniej, jezeli juz beda nocowac, to to zaakceptuje. Bede
        starala sie byc bardzo dyplomatyczna. Poza dyplomacja nie mam im nic wiecej do
        zaoferowania.
        • dzikoozka Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 13:32
          A czemu ich nie cierpisz? Jesteś zazdrosna o uczucia swojego faceta?
          • fillomena Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 13:36
            Nie napisalam, ze ich nie cierpie. Nie chce tylko zazylosci. Jedynie
            dyplomatyczna obojetnosc. Nie chcialabym, zeby mnie tu przekonywano do zmiany
            postawy, do oceniania mnie. Chodzilo mi tylko o to, czy taki uklad, jaki sobie
            wymyslilam przejdzie.
            • butterflymk Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 13:38
              no to chyba musisz ustalic ze swoim facetem czy taki uklad przejdzie..
              sa tacy kótrzy tej obojetności nie zaakceptują bo chce ąby kobieta kochała i ch
              dzieci, a sa tacy którzy mają to w dupie... :D
            • dzikoozka Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 13:43
              To sie nie pytaj nas tylko swojego faceta.
        • butterflymk Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 13:32
          jak sie zachowywać dyplomatycznie w stosunku do dzieci?
          przeciez to dzieci które tego nie rozumieją...
          • obca1 Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 13:35
            > jak sie zachowywać dyplomatycznie w stosunku do dzieci?
            > przeciez to dzieci które tego nie rozumieją...

            pewnie chodzi o to, żeby nie zmuszać się do bycia super miłą i opiekuńczą..o normalne traktowanie bez jakichś bliższych więzi
            • fillomena Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 13:37
              Dokladnie, traktowanie jak kazdego obcego dziecka...
              • obca1 Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 13:40
                a co na to Twój partner? czy rozumie Twoje stanowisko? może on wcale nie oczekuje, że będziesz jakoś szczególnie traktować jego dzieci..że sytuacja jest dla Ciebie dość trudna

                myślę, że sporo się też zmieni jeśli będziecie mieć swoje dzieci..to jednak będzie rodzeństwo :
                • fillomena Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 13:49
                  Jestem w tym zwiazku od niedawna. Wczesniej nie bylam z facetem z przeszloscia.
                  Jeszcze nie rozmawialam z nim na ten temat. Nie wiem, jak na to by zareagowal.

                  Nie zamierzam ich jakos szczegolnie traktowac i mam nadzieje, ze on tego nie
                  oczekuje ode mnie. Najbardziej mi zalezy na wszelkich wypadach poza dom, gdzie
                  moja obecnosc jest zbedna. Po prostu wolalabym tego unikac. Zdaje sobie sprawe,
                  ze to moze nie byc proste. Nie chce stracic mojego mezczyzny.
                  • butterflymk Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 13:54
                    Wiesz nie wiem jak często on sie spotyka z dziećmi,
                    ale mi się wydaje że Ty tego nie wytrzymasz na dłuższą metę..
                  • obca1 Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 14:02
                    > Nie zamierzam ich jakos szczegolnie traktowac i mam nadzieje, ze on tego nie
                    > oczekuje ode mnie. Najbardziej mi zalezy na wszelkich wypadach poza dom, gdzie
                    > moja obecnosc jest zbedna. Po prostu wolalabym tego unikac. Zdaje sobie sprawe,
                    > ze to moze nie byc proste. Nie chce stracic mojego mezczyzny.

                    wszystko wyjdzie w praniu..może będzie lepiej niż myślisz :) możliwe, że on nie będzie miał nic przeciwko, żeby spędzać z nimi czas sam na sam..a może Ty nabierzesz ochoty, żeby razem pójśc do kina czy na lody..
                    prędzej czy później i tak musicie porozmawiać i podzielić się swoimi odczuciami i oczekiwaniami (choćby w sprawie wakacji tylko we dwoje)..ale skoro to świeży związek to na razie potrzeba czasu, żebyście wszyscy oswoili się z tak nową sytuacją
    • qw994 Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 13:35
      Moim zdaniem twoja postawa może wiele zepsuć.
    • zawszelogin Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 14:08
      A co bedzie gdy WY będziecie mieli dziecko??? Jak wówczas będziesz traktowała
      JEGO dzieci, które staną się rodzeństwem dla WASZEGO dziecka?
      • fillomena Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 14:20
        Dla mnie taki fakt nic by nie zmienil. Pozostalyby dla mnie obcymi dziecmi.
        • zawszelogin Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 15:07
          Ale zdajesz sobie sprawę, że dla waszego dziecka tamte dzieci byłyby najbliższą
          rodziną?
          Dość osobliwe masz podejście. Sądzę, że wynika ono ze strachu - czy poradzisz
          sobie będąc oko w oko z jego dziećmi i - co pewnie najbardziej niepokoi - czy
          one Cię zaakceptują. Nastawiasz się obronnie gdy jeszcze nie czas po temu...
          Jest wielka przepaść pomiędzy dyplomacją otwartą na porozumienie się a
          dyplpmacją pod znakiem zimnej wojny. Ty, mam wrażenie, skłaniasz sie chyba do
          tej drugiej opcji.
    • myszz Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 15:09
      dzieci mojego męża traktuję jak swoje od pierwszego spotkania...
      robię kanapki, piorę, gotuję.. kiedyś zaklejałam plastrami zranione kolana...
      /teraz już są prawie dorośli/... jeźdżę z nimi na basen, do lasu, normalnie wszędzie razem... nie wyobrażam sobie inaczej... radoscią dla mnie jest gdy przychodzą z jakimś problemem do mnie...

      nie wiem czy da się na dłuższą metę zachować dystans. nie wytrzymasz tego.
    • trypel Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 15:22
      Brutalnie to nie zdecydowałbym sie na związek z kims kto nie zaakceptowałby
      mojego dziecka. Nie musi kochać ale jesli przeszkadzałby jej pobyt dziecka w
      domu lub wspólne wakacje to nie ma szansy na żadną kontynuację związku.
      • szonik1 Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 15:44
        Patrząc od strony takiego dziecka,to byłoby mi niemiło,gdyby dawna albo obecna
        partnerka ojca tak by ode mnie stroniły.A ile dzieci mają lat?
      • butterflymk Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 15:51
        mi by było smutno i przykro jakby mój ukochany miałw dupie moje dzieci nie z
        nim...
        • ladnablondynka1 Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 16:04
          Filomena, idź ze sobą do psychiatry, bo jesteś wyjątkowo niedojrzałą,
          egoistyczną i egocentryczną babą. Jeżeli decydujesz się na związek z facetem z
          przeszłością i dzieckiem ( ćmi) to powinnaś umieć zaakceptować również tę
          przeszłość i dzieci. Nie pomyślałaś o tym, że takim zachowaniem sprawisz ból i
          przykrość swojemu facetowi ? Co ma wybierać- między Tobą a dziećmi ? Zaręczam
          Ci, że wybierze dzieci a nie Ciebie i znajdzie sobie kobietę, która jego dzieci
          pokocha jak swoje.
          • obca1 Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 16:21
            nie da się cudzych dzieci pokochać na zawołanie :0

            autorka jest szczera..ma wiele obaw..gdzie tu egoizm? :/
            • butterflymk Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 16:24
              no ale łącząc się z nim łączy się ze wszytskim co jego dotyczy
              a dzieci to jednak nie jakis przedmiot tylko faceta miniaturki...
              automatycznie powinno miec sie uczucia do takich malców...
              tylko uczucia pozytywne lub negatywne...
              Skoro autorka ma negatywne, to nie dla niej widocznie związki
              z facetem z przeszłością i dziećmi ...
              bo sama sie zamęczy w takim układzie...
              • obca1 Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 16:29
                > a dzieci to jednak nie jakis przedmiot tylko faceta miniaturki...
                > automatycznie powinno miec sie uczucia do takich malców...
                > tylko uczucia pozytywne lub negatywne...

                to jednak tak nie działa, że automatycznie przelewasz swoje uczucia na całą rodzinę mężczyzny :)
                dziecko nie jest miniaturką..jest odrębnym człowiekiem..związanym więzami krwi i uczuć ze swoim tatą..wiadomo, że najlepiej jest jeśli wszyscy się lubią..
                ale bez przesady..ona jeszcze nie jest jego żoną..jeśli się rozstaną kiedyś to ma potem odwiedzać te dzieci (bo przecież je pokochała tak od razu)? nie będzie miała do nich żadnych praw a w sercu tylko większa pustka zostanie

                wystarczy na poczatku, żeby stosunki były dobre..wielkiej automatycznej miłości nie można od nikogo oczekiwać
                • butterflymk Re: Moj partner ma dzieci 28.06.07, 11:22
                  no to ja się nie nadaję w takim razie bo nie pojmuje jak dzieci mogą byc
                  obiektem dyplomatycznego zachowania...
                  tymbardziej skoro są z jego krwi :)
                  ja raczej bym była zazdrosna że nie są moje i jego...
                  ja to kocham wszytskie dzieci na świecie....
                  i od razu jak zobaczę jakies to mam pozytywne emocje z tym związane..
                  ale znam dziewuchę która kazała sowjemu facetowi przyzwyczajać dziecko z
                  poprzedniego związku do braku ojca, bo często nie będzie sie z nim spotykał..
            • pani.misiowa Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 17:05
              no ale tu nikt nie mowi o pokochaniu tych dzieci

              ja rozumiem dyplomacje, ale jak juz ktos napisal wczesniej, filomena to chyba
              jest z rodzaju zamknietej dyplomacji
              nikt nie kaze jej kochac i uwielbiac tych dzieci
              jednak powinna wykazac choc odrobine serdecznosci i sprawic by dzieci czuly sie
              dobrze w ich domu, gdy przyjada do ojca w odwiedziny
              to nic dziwnego ze ma obawy, w koncy dla niej to obce dzieci, nie zna ich
              i nikt jej nie kaze sie z nimi zaprzyjazniac

              inna sprawa, ze nie powinna od nich stronic, i nie mam tu na mysli wspolnych
              wakacji, lecz tych wizyt wlasnie
              dzieci z miejsca wyczuja dystans i niechec

              przede wszystkim rozmowa z partnerem jak on widzi spotkania z dziecmi
          • qw994 Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 16:26
            Zaręczam
            > Ci, że wybierze dzieci a nie Ciebie i znajdzie sobie kobietę, która jego
            dzieci
            > pokocha jak swoje.

            Nie, no bądźmy realistami. Ja na przykład nie sądzę, żebym ewentualne dziecko
            mojego faceta mogła "pokochać jak swoje". Podobnie jak matkę czy ojca mojego
            faceta. To jego rodzina, a nie moja.
            • butterflymk Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 16:27
              ale to niechodzi od razu o jakąs miłośc bógwieco...
              • qw994 Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 16:28
                Moja odpowiedź była do Ładnej Blondynki, która, moim zdaniem, przesadza w drugą
                stronę.
            • przeciwniczka_budzikow Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 16:29
              Bo ta pani chyba naprawdę jest blondynką skoro takie głupoty wypisuje.
              Jeśli facet nie będzie miał takich oczekiwań jak pani w kolorze blond to
              wszystko powinno się ułożyć, ale w przeciwnym wypadku radziłabym go w takim
              razie zapoznać z panią ładnąblondynką i niech kocha, jak taka mądra.
              • ladnablondynka1 Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 16:42
                Pani owszem jest blondynką, i ma za sobą związek z facetem, co miał 11-letnią
                córeczkę z pierwszego małżeństwa ( dawno zakończonego, gdy dziecko miało 3
                lata). Przed mną był z kobietą, która nie była w stanie zaakceptować jego
                dziecka- zaczęło się podobnie jak u Filomeny, niechętne kontakty, unikanie aż
                konflikt narósł do tego stopnia, że baba robiła mu awantury o to, że idzie się
                spotkać z Córeczką. Nie wytrzymał, wybrał dziecko- zazdrosną wariatkę kopnął w
                tyłek, bo jak sam potem powiedział, była to męczarnia nie do zniesienia.
                Ja nie mówię, że pokochałam małą od razu, ale bardzo się polubiłyśmy- dużo
                czasu spędzaliśmy wszyscy razem, albo nawet we dwie- interesowałam się co u
                niej w szkole, kupowaliśmy wspólnie prezenty na jej urodziny czy imieniny, jak
                wyjeżdżałam sama za granicę - zawsze pamiętałam o jakimś drobizagu dla Pauliny,
                wyjeżdżaliśmy wspólnie na wakacje- gdzie zwyczajnie matkowałam małej.
                Dla mnie jest rzeczą oczywistą- skoro dojrzała kobieta decyduje się na związek
                z facetem z dzieckiem- powinna umieć ten fakt zaakceptować i umieć kochać jego
                dziecko.
                • fillomena Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 22:41
                  ladnablondynka1 napisała:
                  > wyjeżdżaliśmy wspólnie na wakacje- gdzie zwyczajnie matkowałam małej.

                  No to moge ci pogratulowac takiej wspanialomyslnosci. Ja jednak absolutnie nie
                  zamierzam matkowac cudzym dzieciom, zwlaszcza takim, ktore maja rodzona
                  matke...Nie mam takich wspanialomyslnych zapedow.

                  Sama jeszcze nie moge sie w tej sytuacji odnalezc. To dopiero poczatek, dla mnie
                  calkiem nowe doswiadczenie zyciowe. Nie wiem, co jeszcze z tego wyniknie. Ktos
                  tu napisal, ze to pewnie zazdrosc - mysle, ze cos w tym jest. Ale nie o uczucia
                  ojca do dzieci, tylko o fakt, ze to sa dzieci innej kobiety. Zawsze dla mnie
                  nimi pozostana, niestety...

                  Ja mysle, ze tak jak wiele faktow z zycia mojego partnera traktuje jako jego
                  przeszlosc, tak tez te dzieci w pewnym sensie sa dla mnie jego przeszloscia. Tak
                  jak cala reszta z jego przeszlosci mnie nie interesuje, tak i w penym sensie te
                  dzieci. Chcialabym, zeby to pozostalo wylacznie jego sprawa. Problem w tym, czy
                  to jest do zrealizowania...
                  • qw994 Re: Moj partner ma dzieci 28.06.07, 07:37
                    Moim zdaniem jest to nie do zrealizowania i masz od początku złe założenia.
                    Dzieci nie są elementem przeszłości, tylko bardzo ważnej częsci teraźniejszości.
                  • ladnablondynka1 Re: Moj partner ma dzieci 28.06.07, 11:18
                    Nie masz, bo jesteś zwyczajnie niedojrzała i egocentryczna. A dziecko ( nawet z
                    poprzedniego związku) nigdy nie jest przeszłością u faceta, tylko
                    teraźniejszością a nawet przyszłością i zawsze będzie w jego zyciu czy Ci się
                    to podoba czy nie. Gwarantuję Ci, że doprowadzisz do konfliktu stron i Twój
                    facet nie wytrzyma Twojej presji i niechęci do JEGO dzieci. Lepiej znajdź sobie
                    faceta bezdzietnego.
                    • qw994 Re: Moj partner ma dzieci 28.06.07, 11:33
                      Co ty najlepszego wygadujesz? Zgadzam się z tym, że powinna sobie znaleźć
                      faceta bez dzieci, ale co to ma wspólnego z niedojrzałością i egocentryzmem??
                      Nie każdy ma predyspozycje i siłę, żeby brać na siebie ciężar (bo to JEST
                      ciężar) dzieci swojego partnera! Weź się dziewczyno, zastanów.
                      • ladnablondynka1 Re: Moj partner ma dzieci 28.06.07, 12:29
                        Jest niedojrzała, jej niedojrzałość objawia się tym, ze nie potrafi i nie
                        zwyczajnie nie chce zaakceptować faktu, że facet ma dzieci. Dorosły, dojrzały
                        emocjonalnie człowiek umie zdać sobie sprawę z takiej sytuacji i umie się w
                        niej znaleźć, a przede wszystkim pomyśli przez chwilę o BoguDucha winnych
                        dzieciach- dlaczego im ma być przykro za moje zachowanie?
                        • obca1 Re: Moj partner ma dzieci 28.06.07, 12:35
                          czemu miałoby im być przykro? przecież nikt im krzywdy nie chce robić..układy mają być miłe ale bez szczególnej zażyłości (przynajmniej na początku)

                          one mają swoją mamę, swojego tatę i naprawdę nie potrzebują miłości jakiejś obcej pani :/
                        • qw994 Re: Moj partner ma dzieci 28.06.07, 12:43
                          Dorosły, dojrzały człowiek umie sobie zdać sprawę z takiej sytuacji, ale
                          niekoniecznie może i chce się w niej odnaleźć. Ty może masz zadatki na to, że
                          uwielbiać czyjeś dzieci, ja niekoniecznie. I bynajmniej nie uważam się za
                          niedojrzałą. A swoją drogą ciekawa jestem, czy ty, jako osoba dojrzała,
                          umiałabyś się znaleźć w sytuacji, w której twój facet miałby, powiedzmy,
                          czwórkę dzieci, które w dodatku mieszkałyby z nim.
                        • fillomena Re: Moj partner ma dzieci 28.06.07, 13:04
                          Blondynka piszesz takie madrosci, jakbys wszystkie rozumy pojadla. Potrafisz tak
                          zjadliwie oceniac innych, tylko dlatego, ze matkowalalas dzieciakowi swojego
                          partnera i myslisz, ze jestes swieta z tego powodu i masz prawo potepiac innych.

                          Pisalam juz, ze akceptuje fakt, ze moj partner ma dzieci - dlatego zdecydowalam
                          sie na ten zwiazek. Jedynie nie chcialabym, aby dzieci innej kobiety
                          uczestniczyly w moim zyciu. A ja w ich zyciu. To wszystko. Nie sadze, aby z tego
                          powodu mogloby byc im przykro. Maja matke i ojca, ktorzy je kochaja i tego nikt
                          im nie odbierze.
                          • qw994 Re: Moj partner ma dzieci 28.06.07, 13:09
                            Jedynie nie chcialabym, aby dzieci innej kobiety
                            > uczestniczyly w moim zyciu. A ja w ich zyciu. To wszystko. Nie sadze, aby z
                            teg
                            > o
                            > powodu mogloby byc im przykro

                            Myślę, że jest to nie do wykonania.
                          • ewik_75 Re: Moj partner ma dzieci 28.06.07, 13:13
                            fillomena napisała:

                            > sie na ten zwiazek. Jedynie nie chcialabym, aby dzieci innej kobiety
                            > uczestniczyly w moim zyciu. A ja w ich zyciu.

                            Potrafię Cię zrozumieć. Chcesz mieć pewnie faceta tylko dla siebie - w sumie
                            dość normalna sprawa...
                            Ale w większości przypadków jest tak, że kiedy zaczynają się tarcia o czas
                            faceta i konieczność podejmowania wyborów to często kobieta przegrywa.. A jeśłi
                            rezygnuje z kontaktów z dzieciakami, to - moim zdaniem - daje to mocno do
                            myślenia.....
                            • fillomena Re: Moj partner ma dzieci 28.06.07, 13:20
                              Ale ja nie chce, zeby on rezygnowal z kontaktow z dziecmi. Nigdy bym tego od
                              zadnego mezczyzny nie oczekiwala. Nikt tu nie musi wybierac miedzy partnerka a
                              dziecmi.
                              • ewik_75 Re: Moj partner ma dzieci 28.06.07, 14:31
                                fillomena napisała:

                                > Ale ja nie chce, zeby on rezygnowal z kontaktow z dziecmi.

                                a bierzesz pod uwagę samotne wakacje, bo on już swój urlop "wyczerpie" na wypad
                                z dziećmi? Albo samotne swięta? A weekendy?
                          • obca1 Re: Moj partner ma dzieci 28.06.07, 13:22
                            Jedynie nie chcialabym, aby dzieci innej kobiety
                            > uczestniczyly w moim zyciu. A ja w ich zyciu. To wszystko.

                            jeśli dzieci są tak małe i przyjeżdżają czasem do taty to raczej się tak nie da..
                            pozostaje zaakceptować, że są pewną częścią Waszego życia..najlepiej gdybyś je polubiła tak jak się lubi młodsze rodzeństwo faceta ;)
                            musisz zaakceptować, że on ma pewne obowiązki jako tata..

                            nie jest to łatwa sytuacja, na pewno..
                            ale jeśli on jest fajny i umie to wszystko pogodzić..dzieciaki są fajne..to moze nie będzie tak źle :)
    • zawszelogin Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 16:45
      A kto mówi o KOCHANIU tych dzieci?! Zwykłe dobre wychowanie i odrobina ciepła
      jaką ma w sobie każda normalna kobieta - wystarczą.
      Nikt nie mówi o wycieraniu tyłeczków i tuleniu do snu ;)
      Sama rozmowa, w której ona chce powiedzieć swojemu ukochanemu - ojcu tych
      dzieci, że nie ma ochoty na kontakty z jego dziećmi jest dziwna...
      Dorośli usiedliby razem i porozmawiali - bez uprzedzień! - jak tę sytuację
      rozwiązać aby wszystkim było dobrze.
      A ona ustawia się "na zapas" na NIE.
      To jednak przykre.
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Moj partner ma dzieci 27.06.07, 17:44
      mojemu bratu jedna tak powiedziala. od tego czasu jej nie widzialam.
    • bea-ta Re: Moj partner ma dzieci 28.06.07, 08:23
      Nie musisz pałać miłościa, ale zyczliwośc, zainteresowanie, ciepło , akceptacja
      takie uczucia powinny Ci towarzyszyc inaczej to nie ma sensu. Wiążąc się z
      człowiekiem z dziecmi trzeba wiedziec, ze płaci on alimenty, robi prezenty
      dzieciakom, kocha je, bo to JEGO KREW, chce spedzac z nimi czas i sa jego
      terażniejszościa i przyszlością, bo to co zainwestuje w nie teraz odbierze na
      starość. Jesli teraz masz z tym problemy to co będzie jak postaracie się o
      wspólne dziecko, dopiero zasadzisz się na tamte dzieciaki- one nie sa niczemu
      winne, to tylko dzieci, czatka twojego partnera!Pamieta, ze jesli wkroczysz
      miedzy ojaca a dzieci przegrasz Ty, nawet jak się odsunie od nich to jesli jest
      uczciwy i ma sumienie wyrzuty tego sumienia będa zżerały go od środka, a to
      wpłynie na wasze relacje. Związek z facetem z dziecmi tak samo jak mężczyzny z
      kobietą z dzieckiem jest cięzki, wymaga wiele tolerancji, zrozumienia, empatii-
      jesli temu nie podołasz odp€śc sobie teraz. Porozmawiaj z partnerem on ma tu
      decydujące zdanie, ale stawianie go miedzy młowem a kowadłem może się skońcyć
      jak piszą dziewczyny wyżej rozejdziecie się, ale będzie to uczciwsze niz
      oszukiwanie siebie i jego i tych dzieciaków i robienie dobrej miny do złej gry.
      Kiedys zrozumiesz uczucia ojca, matki jak bedziesz samam matką:-)Beata
    • fillomena Re: Moj partner ma dzieci 28.06.07, 09:11
      Dzieki tym wszystkim, ktorzy rzeczowo podeszli do mojego watku, nie rzucali we
      mnie kamieniem, jaka to jestem zla, ze powinnam pokochac jego dzieci (tak
      pisalyby pewnie porzucone zony z dziecmi). Dzieki za zrozumienie i cenne rady.
      • myszz Re: Moj partner ma dzieci 28.06.07, 11:30
        a ile te dzieci mają lat?
        • fillomena Re: Moj partner ma dzieci 28.06.07, 11:43
          7 i 11 lat
          • butterflymk Re: Moj partner ma dzieci 28.06.07, 13:28
            qrde to super wiek, dieci już odchowane.
            Nic nie trzeba przy nich robić
            ani specjalnie się starac..;p
    • jszhc Re: Moj partner ma dzieci 28.06.07, 11:23
      no coz , sa rzone zwiazki.....ty skrobiesz wlasna rzepke, on wlasna...jak wam
      to odpowida.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka