aga593
26.07.07, 15:16
To dziwne???
Kilka dni temu mąż poprosił mnie o nastawienie budzika w swoim telefonie.
Przypadkiem otworzyłam wiadomości i moim oczom ukazał się tekst"Poddaję się,
powierzam swój los w Twoje ręce". Przeżyłam prawdziwy szok, oczywiście
przeczytałam wszystkie wiadomości Kasi do mojego męża, pewnie każda z Was tak
by zrobiła.
Potem była rozmowa, wytłumaczył się, wyjaśnił, że to kilkudniowa przypadkowa
znajomość i tyle, że nie zdradza mnie. Nawet mu uwierzyłam, ale nie ufam. Boli
mnie tak bardzo to czego się dowiedziałam, że trudno to wyrazić. Nigdy nie
byłam zazdrosną żoną, telefony do jego koleżanek, głupawe teksty do innych
kobiet, nie robiło to na mnie wrażenia. Ale teraz nic mi nie powiedział,
wydzwaniał tylko z pracy, pisał smsy, a On nigdy nie pisze smsów.
Niby wszystko wróciło do normy, ale we mnie siedzi to tak głęboko, nie mogę
sobie poradzić. Jak tylko wychodzi z domu, myślę o niej.
Nie ufam mu, nie ufam...
Zawsze byliśmy szczęśliwi, układało się nam pod każdym względem. Teraz ja
cierpię, bardzo jest mi żle.