misioczat
16.08.07, 17:43
Wklejam maila, ktorego wyslalam do znajomych wraz ze zdjeciami
(wyslalam do nich 240 zdjec z 1200, ktore zrobilismy;) Do wysokiej
skrzynki wysle troche, ale pozniej, bo nie bardzo mam teraz czas.
Nooo wieeec...;)
Generalnie bylo tak, ze na lotnisku dowiedzielismy sie, ze pierwsza
dobe spedzimy w innym hotelu. Ofkors troche sie zdenerwowalismy (i
inni w tej samej sytuacji rowniez), ale w koncu postanowilam nie
psuc sobie humoru wkurzaniem ;) i uznalam, ze nawet lepiej, bo
zobaczymy 2 hotele ;) Juz w drodze rezydentka powiedziala nam, ze
jeszcze nie bedziemy chcieli sie przeniesc do naszego hotelu. Ofkors
pomyslelismy, ze gada tak, by nas udobruchac, a i sam hotel na
pierwszy rzut oka nas nie powalil. Nie byl tak ladny jak ten ze spa,
do ktorego jechalismy, ale tez od razu zauwazylam jego zalety, ktore
potwierdzil facet, ktory znalazl sie w nim z tego samego powodu co
my i zostal ;) Otoz jak sie okazalo ten hotel ze spa to wielki
kolchoz z dzieciarnia i kinderbalami co wieczor, a ten, Latino Bay
jest wylacznie dla osob doroslych, kameralny, cichy i.. ultra all
inclusive ;) Rzeczywiscie, meldujac sie na te jedna dobe dostalismy
kartke, na ktorej napisali, ze wszystko mamy juz oplacone (wszystko,
czyli 3 posilki <a nie 2 jak w spa>, gratis pool bar i beach bar
<drinki, napoje, lody, ciastka, owoce> i minibar w pokoju <piwo i
napoje, uzupelniane codziennie - bezplatnie>) Do tego lezaki przy
basenie i na plazy (za ktore w wiekszosci hoteli sie placi) i 4
kupony o wartosci 200 euro do wykorzystania w tym spa (bo te hotele
naleza do jednej firmy FORUM). Aha, jeszcze dodatkowo plaza byla tuz
za hotelowym ogrodem, a w wiekszosci hoteli trzeba bylo przechodzic
na plaze przez ulice, co jest spora niewygoda). To wszystko
spowodowalo, ze zaczelam sie napalac na ten hotel ;) Misiak troche
krecil nosem, bo z tego hotelu ze spa mial znacznie blizej do bazy
windsurfingowej, ale ostatecznie wymyslil, ze wypozyczy rower i
bedzie dojezdzal ;) No i zostalismy w tym hotelu, bez zadnych
doplat :) Potem z kimkolwiek nie rozmawialismy, dowiadywalismy sie,
jak w tamtym hotelu jest glosno, jak dzieciaki biegaja, wrzeszcza,
chlapia, ze sa animatorzy, ktorzy przez pol dnia organizuja dzieciom
imprezy. Dla ludzi z dziecmi super sprawa, ale dla nas
brrrrrrrr ;))) Zreszta jak pozniej obejrzelismy ten hotel ze spa, to
nie byl az tak bardzo piekniejszy od tego. Moze bardziej elegancki,
ale za to ten byl bardziej kameralny, zawsze byl jakis wolny lezak
przy basenie, nikt nie biegal, nie wrzeszczal.. Aha, kuponow do spa
w koncu nie wykorzystalam, bo mialam tyle atrakcji, ze az mi sie nie
chcialo isc tam. A jeszcze ceny w hotelowym spa hihihi manicure,
pedicure - 85 euro ;) masaz 90.
Tak wiec urlop spedzilismy plawiac sie w luksusach ;) w hotelu
Latino Bay ;) Bylo bosko. 3 razy dziennie fajny szwedzki stol,
codzienne sprzatanie pokoju ze zmiana poscieli i recznikow - nic nas
nie obchodzilo. Zarlismy, plywalismy w basenie, jezdzilismy na
wycieczki... Jezu jak mi bylo dobrze!!!!!!!!!!!!! :D Nawet sie z
przyjemnoscia pare razy wywalilam na slonce (bo nie lubie sie
opalac;). A propos opalenizny - nie jestem strzaskana na heban. Po
prostu mam zdrowy, zlocisty odcien skory. Twarz blada :)))) Non stop
czapka z daszkiem i okulary na pol twarzy no i filtry.