Dodaj do ulubionych

co zrobic?

16.08.07, 19:44
Witam.Od pewnego czasu zastanawiam sie co zrobic z naszym
zwiazkiem..moj narzeczony pracuje zagranica,widzimy sie praktycznie
co dwa tygodnie ale moja tesknota przezwycieza to wszystko:(bardzo
go kocham ale nie umiem sobie poradzic z tym ze go ciagle nie ma:
((mieszkamy sami ale w sumie to ja tam tylko mieszkam...jest mi
bardzo zle gdy budze sie rano a tam pustka,nie ma sie do kogo
odezwac,to jest bardzo przygnebiajace...:(((jak mam sobie z tym
poradzic?co zrobic?
Obserwuj wątek
    • kontik_71 Re: co zrobic? 16.08.07, 19:45
      Kiedy wraca?
      • tatiana85 Re: co zrobic? 16.08.07, 20:04
        wraca w czwartek...
        • kontik_71 Re: co zrobic? 16.08.07, 20:05
          Na stale czy znowu na chwilke? Pytalem sie o staly powrot
          • tatiana85 Re: co zrobic? 16.08.07, 20:07
            na chwile...jest z 3 dni i znowu jedzie...i tak na okraglo
            • kontik_71 Re: co zrobic? 16.08.07, 20:09
              No ale kiedys sie to skonczy.. pol roku, rok?
              • tatiana85 Re: co zrobic? 16.08.07, 20:11
                tak bedzie pewnie jeszcze z 10 lat albo wiecej bo on nie chce
                pracowac tutaj na miejscu
                • kontik_71 Re: co zrobic? 16.08.07, 20:12
                  Hmmm... czyli prawie jak zona marynarza.... Mozesz to albo
                  zaakceptowac, albo sprobowac to zmienic.... Moze tez wyjedz do niego
                  jesli mozesz?
                  • tatiana85 Re: co zrobic? 16.08.07, 20:15
                    niestety to jest nie mozliwe
                    • kontik_71 Re: co zrobic? 16.08.07, 20:15
                      Hmmm.. no to pozostaje jeszcze jedna mozliwosc ....:/
                      • tatiana85 Re: co zrobic? 16.08.07, 20:18
                        jaka mianowicie?
                        • kontik_71 Re: co zrobic? 16.08.07, 20:18
                          Nowa milosc...
                          • tatiana85 Re: co zrobic? 16.08.07, 20:21
                            wiesz..to nie jest takie łatwe opuścić kogoś kogo się naprawde
                            kocha...mamy juz nawet zaplanowany slub...sama nie wiem:(
                            • kontik_71 Re: co zrobic? 16.08.07, 20:22
                              Chwilka... macie zaplanowany slub.. jak Twoj facet wyobraza sobie
                              wspolne zycie gdy ciagle jest gdzies tam?
                              • tatiana85 Re: co zrobic? 16.08.07, 20:26
                                tlumacze mu:postaw sie na moim miejscu...zobacz co to samotnosc,
                                tesknota...a on mi nie umie odpowiedziec na to pytanie:tylko pisze
                                Kocham Cie i tez tesknie...ale to nie to samo przeciez
                                • kontik_71 Re: co zrobic? 16.08.07, 20:27
                                  To moze postaw go przed wyborem... moze gdy poczuje zagrozenie to
                                  zacznie powaznie brac Twoje zdanie?
                            • tatiana85 Re: co zrobic? 16.08.07, 20:23
                              mowie sobie ze trzeba byc odwaznym i podjac jakos decyzje ale nie
                              naprawde nie umiem
                              • kontik_71 Re: co zrobic? 16.08.07, 20:25
                                Rozmawialas z nim o tym? Jakie jest jego wyobrazenie wspolnego zycia?
                                • tatiana85 Re: co zrobic? 16.08.07, 20:31
                                  nie wiem..naprawde nie wiem..kiedys juz chcialam z tym skonczyc ale
                                  za daleko sie chyba posunelam,slub i wogole...rozmawialam z nim
                                  wiele razy jak to bedzie...a on mi odpwiada:juz sie przyzwyczailas
                                  przeciez ze mnie ciagle nie ma...nawet juz teraz oczu zalzawionych
                                  nie masz jak wyjezdzam...on wie ze go kocham i nie zdaje sobie
                                  sprawy z tego wszystkiego
                                  • kontik_71 Re: co zrobic? 16.08.07, 20:32
                                    Wiec wprowadz pierwistek niepewnosci.. przelam sie i np wyjdz gdzies
                                    gdy on przyjedzie.. Cos mi sie wydaje, ze sie baaardzo pewnie czuje
                                    i nie widzi potrzeby zmian
                                    • tatiana85 Re: co zrobic? 16.08.07, 20:38
                                      tez wlasnie mi sie tak wydaje...nie wiem czy to mozliwe w koncu
                                      wraca do mnie,do mieszkania.nie moze mnie tak poprostu nie
                                      byc...kiedys dal mi do zrozumienia calkiem na poczatku ze jak mi cos
                                      nie pasuje to mam odejsc od niego..on sie z tym pogodzi..chce dla
                                      mnie dobrze..ale teraz?
                                      • kontik_71 Re: co zrobic? 16.08.07, 20:41
                                        Zrob tak.. przyjedzie jutro, przywitasz go w domu, cos szybko dasz
                                        do zjedzenia i zaczniesz sie wybierac... i wyjdz, idz z kumpela na
                                        piwo... Zostaw go samego w domu, a gd ypozniej bedzie mial jakies
                                        pretensje to powiedz mu, ze dzieki niemu u jego nieobecnosci
                                        musialas sie nauczyc samodzielnie zyc i wlasnie mial przyklad tego
                                        zycia... Moze nim to troche wstrzasnie :)
                                        • tatiana85 Re: co zrobic? 16.08.07, 20:44
                                          fajnie to napisales..tylko..on przyjezdza zawsze w nocy,kiedy ja
                                          spie...wiec wyjscie z kumpela odpada, a tym bardziej ze dla niego
                                          przeprowadzilam sie gdzie indziej i nikogo prawie nie znam:(a jak
                                          przyjezdza to jest noc,wiec go musze wpuscic..:)
                                      • tatiana85 Re: co zrobic? 16.08.07, 20:41
                                        wiem jedno..napewno nie porzuci pracy.za bardzo przyzwyczail sie do
                                        duzych pieniedzy..a wie ze ja kocham,tesknie,czekam..wiec niczego
                                        sie nie obawia...
                                        • kontik_71 Re: co zrobic? 16.08.07, 20:46
                                          Zrob cos co nim wstrzasnie.. co zmusi do zastanowienia. Moge spytac
                                          dlaczego nie mozesz pojechac do niego?
                                          • tatiana85 Re: co zrobic? 16.08.07, 20:52
                                            ile razy chcialabym zeby mnie zabral ae naprawde nie moze,wiem o tym;
                                            (i wogole tak bym go przez caly dzien nie widziala...juz nie wiem co
                                            mam wymyslec,wydaje mi sie ze juz nic nie wymysle,musze zostawic to
                                            tak jak jest albo podjac bardzo odwazna decyzje ale boje sie tego
                                            strasznie!
                                            • kontik_71 Re: co zrobic? 16.08.07, 20:55
                                              Nie calkiem rozumiem dlaczego nie moze Cie ze soba zabrac...
                                              Mniemam, ze siedzi w UK.. wiec w czym problem? A niewidzenie sie
                                              przez caly dzien to jest norma w pracujacych rodzinach.. Moglabys
                                              tam sobie jakas prace zalatwic i zaczac zyc.. bo narazie to chyba
                                              troche gotujesz sie we wlasnym sosie, co?
                                              • tatiana85 Re: co zrobic? 16.08.07, 21:03
                                                nie za bardzo.on spi na prywatnych kwaterach i bardzo czesto zmienia
                                                miejce pracy tzn miejscowosc.pewnie,jakby mial prace w jednej
                                                miejscowosci to bym sie nawet jego nie pytala tylko sama bym
                                                pojechala do niego,no ale tez za bardzo nie moge bo studiuje
                                                zaocznie..kiedys chcialam zamieszkac tam gdzie on ale powiedzial ze
                                                lepiej niech zostane w Polsce...
                                                • kontik_71 Re: co zrobic? 16.08.07, 21:05
                                                  To co on robi? "Hydraulik" ?
                                                  Z kazdym Twoim wpisem^coraz bardziej dochodze do wniosku, z
                                                  epowinnas uciekac i to tak szybko jak sie da.. Skoro teraz tak Cie
                                                  traktuje to co bedzie gdy bedziesz "jego".. moze bedziesz go
                                                  widziala raz na rok?
                                                  • tatiana85 Re: co zrobic? 16.08.07, 21:13
                                                    zwiazane z lasnictwem itp.tak myslisz?wydaje mi sie ze chce dla mnie
                                                    dobrz i jak przyjezdza tez jest "dobrze"czasem nie umiemy dojsc do
                                                    porozumienia ale dogadujemy sie,nie wyobrazam sobie zeby bylo
                                                    inaczej,zna mnie na wylot..o inego gdybym przestala go kochac ale ja
                                                    go kocham tak naprawde!i on mnie chyba tez...daje mi to do
                                                    zrozumienia wiele razy,tylko nie zdaje sobie sprawy jaki zadaje mi
                                                    bol kiedy mnie zostawia?samotnosc jest straszna dla mnie
                                                  • kontik_71 Re: co zrobic? 16.08.07, 21:18
                                                    Wiesz.. z obserwacji wiem, ze nie ma nic gorszego od faceta, ktory
                                                    traktuje kobiete jak bezwolna lalke i jeszcze mowi jej, ze to dla
                                                    jej dobra... kiedys za iles tam lat obuszisz sie i zapytasz.. "co
                                                    sie stalo z moim zyciem?"
                                                  • tatiana85 Re: co zrobic? 16.08.07, 21:24
                                                    mozliwe ze masz racje..nie jestem jeszcze jego zona,wiec nie wiem co
                                                    bedzie potem...mam jeszcze rok,bo potem moze byc za pozno...musze
                                                    przemyslec pare rzeczy,ale nie wyobrazam sobie na dzien dzisiejszy
                                                    spakowac swojr rzeczy i odejsc..moze jeszcze do podjecia takiej
                                                    decyzji nie dojrzalam?ale bede musiala cos w koncu zrobic dla
                                                    siebie,nie moge tylko patrzec na innych...
                                                  • kontik_71 Re: co zrobic? 16.08.07, 21:28
                                                    A moze odejdz na probe? Zobacz jak na to zareaguje...
                                                  • tatiana85 Re: co zrobic? 16.08.07, 21:31
                                                    tez juz nad tym myslalam...pewnie dawno bym juz ta zrobila...ale
                                                    mieszkanie?wlozylam tam wiele serca,pracy w sumie razem wlozylismy w
                                                    jego urzadzenie...tak poprostu odejsc i je zostawic?mysle ze taka
                                                    rozlaka duza by dala,moze by cos sie zmienilo...
                                                  • tatiana85 Re: co zrobic? 16.08.07, 21:33
                                                    naprawde mam metlik w glowie!nie wiem jaka decyzje podjac aby byla
                                                    dobra?
                                                  • kontik_71 Re: co zrobic? 16.08.07, 21:35
                                                    Moze odpowiedz sobie na pytanie co jest dla Ciebie wazniejsze... Ty
                                                    sama, mieszkanie czy niewidziany, dziwnie sie zachowujacy facet?
                                                    Zycie nie konczy sie w tym momencie, molosc tez nie trwa wiecznie,
                                                    mieszkanie sie bedzie psulo.. itp.. Gdy juz wszystko sie wali i
                                                    wszyscy odchodza to zawsze zostaje przy Tobie jedna osoba... Ty
                                                    sama.. wiec dbaj o ta osobe w pierwszym rzedzie
                                                  • tatiana85 Re: co zrobic? 16.08.07, 21:43
                                                    widzisz...zawsze dbalam o innych,zawsze chcialam zeby mieli jak
                                                    najlepiej,nigdy nie pomyslam o sobie..ciezko by mi bylo
                                                    napewno,tylko nie wiem jak by on zareagowal?najgorsze jest to ze
                                                    gdybym sie z nim rozstala nie uniknelabym z nim kontaktow.ale warto
                                                    niekiedy wystawic zwiazek na probe?i pewnie to zrobie...
                                                  • kontik_71 Re: co zrobic? 16.08.07, 21:44
                                                    Teraz juz prawie nie masz z nim kontaktu wiec w sumie po ewentualnym
                                                    rozstaniu nie masz sie czego obawiac.. Ile on ma lat?
                                                  • tatiana85 Re: co zrobic? 16.08.07, 21:48
                                                    kontakt mamy,smsy...nic pozatym.23
                                                  • kontik_71 Re: co zrobic? 16.08.07, 21:50
                                                    Dziewczyno... toz Ty masz dzieciaka w domu... Facet 23 letni to
                                                    jeszcze smarkacz jest...
                                                    Wiesz smsem to ja sobie moge z matka kontakt utrzymywac, ale nie
                                                    mloda kobieta ze swoim facetem (wyjatek = zwiazki z zalozenia na
                                                    odleglosc)
                                                  • tatiana85 Re: co zrobic? 16.08.07, 21:55
                                                    wiem ze mlodzi ludzie powinni byc tym bardziej razem a nie osobno.na
                                                    stare lata moze byc inaczej...ale nie w takim wieku.wiem,czasami
                                                    zachowuje sie jak taki dzieciak.jestem mloda wiec napewno
                                                    poradzilabym sobie(w sumie tak sobie teraz sama radze)ale za daleko
                                                    sie posunelam...
                                                  • kontik_71 Re: co zrobic? 16.08.07, 21:57
                                                    To nawet nie o to chodzi aby sie caly czas widziec i trzymac za
                                                    lapki.. Wazniejsza jest swiadomosc, ze tana sytuacja ma jakis koniec
                                                    i znowu bedzie ok.. na dzien dzisiejszy masz na horyzoncie de facto
                                                    samotne zycie przez wiele lat..
                                                    Przede wszytskim znajdz sobie jakis znajomych.. :)
                                                  • tatiana85 Re: co zrobic? 16.08.07, 22:00
                                                    wiem o tym;(znajomych?plci mojej czy przeciwnej?z wszystkimi
                                                    zerwalam kontakty, bo jak jego poznalam to on mi kazal...
                                                  • kontik_71 Re: co zrobic? 16.08.07, 22:02
                                                    Przepraszam co on zrobil??!! Dziewczyno pakuj manatki i to juz,
                                                    teraz i uciekaj bo za pare lat zasilisz armie kobiet, ktore przezyly
                                                    gehenne z facetami, ktorzy im caly czas cos kazali.
                                                  • tatiana85 Re: co zrobic? 16.08.07, 22:04
                                                    chcialabym to zrobic ale nie umiem:((((((((((((((((((((((((((((((
                                                  • kontik_71 Re: co zrobic? 16.08.07, 22:05
                                                    Umiesz.. kazdy umie.. Pamietaj, ze im dluzej bedziesz tak zyla, tym
                                                    ciezej Ci bedzie to zmienic... niektore kobiety zmieniaja to np
                                                    lykajac duuuzo tabletek.
                                                  • tatiana85 Re: co zrobic? 16.08.07, 22:07
                                                    :))trzeba byc silnym psychicznie a ja jesten slaba:(
                                                  • kontik_71 Re: co zrobic? 16.08.07, 22:08
                                                    To, ze jestes tu na tym forum i szukasz pomocy, swiadczy, ze nie
                                                    jestes taka slaba jak sobie wmawiasz
                                                  • tatiana85 Re: co zrobic? 16.08.07, 22:09
                                                    dziekuje Ci za wyrazone opinie.dales mi duzo do myslenia..:)bede
                                                    miala co myslec..i chyba cos wymysle co nie?albo poslucham Twoich
                                                    rad..
                                                  • kontik_71 Re: co zrobic? 16.08.07, 22:12
                                                    Daj znac co u Ciebie, jesli chcesz to na maila... Mam dobra, bardzo
                                                    dobra przyjaciolke, ktora przez 18 lat miala takie zycie.. to masz
                                                    decydowal jak ma zyc.. Na szczescie udalo jej sie uwolnic, ale
                                                    trwalo to 18 lat.
                                                  • tatiana85 Re: co zrobic? 16.08.07, 22:15
                                                    dzieki za porady:)moglbys byc z zawodu psychologiem,tak wogole
                                                    mezczyzna na tym forum?ale kobieta w tej sprawie by nic nie pomogla
                                                    przeciez...
                                                  • kontik_71 Re: co zrobic? 16.08.07, 22:21
                                                    Nie moglbym byc psychologiem, zbytnio sie przejmuje :) A takie forum
                                                    jesz duuuzo ciekawsze niz takie "typowo" meski, ktore sa nudne jak
                                                    flaki :)
                                                  • tatiana85 Re: co zrobic? 16.08.07, 22:23
                                                    ja tez bym nie moglabyc psychologiem bo bym nie umiala sobie pomoc:)
                                                    dwa zawody mi wystarcza:)masz racje,ciekawe jest bardzo!:)
                                                  • kontik_71 Re: co zrobic? 16.08.07, 22:25
                                                    Przemysl sobie to wszystko i nie mysl o mieszkaniu (wiem, ze jest to
                                                    trudne). Mysl o sobie za np 10 lat, jakie chcesz wtedy prowadzic
                                                    zycie i jakim chcesz byc czlowiekiem.
                                                  • tatiana85 Re: co zrobic? 16.08.07, 22:28
                                                    napewno to wszystko przemysle...dziekuje Ci bardzo,ja wiec zmykam w
                                                    kraine snow plynacych:)moze mi sie cos przysni i bede wiedziala jaka
                                                    decyzje podjac:)Tobie rowniez zycze milych snow.dobranoc i jeszcze
                                                    raz dziekuje...
                                                  • kontik_71 Re: co zrobic? 16.08.07, 22:30
                                                    Dobranoc :) Glowa do gory.. a jakby cos to pisz :)
                                                  • tatiana85 Re: co zrobic? 16.08.07, 22:31
                                                    oki dobranoc pa
                • wyssana.z.palca Re: co zrobic? 16.08.07, 20:12
                  > tak bedzie pewnie jeszcze z 10 lat albo wiecej bo on nie chce
                  > pracowac tutaj na miejscu


                  eeee, i Ty nie wiesz co zrobic??????????? no prosze Cie!
    • kapitan.hameryka Re: co zrobic? 16.08.07, 19:58
      tatiana85 napisała:

      >jak mam sobie z tym
      > poradzic?co zrobic

      Zaraz dostaniesz rade , zeby sie z kims puscic , przeciez maly skok w bok to
      cos normalnego ,
      • liza_s Re: co zrobic? 16.08.07, 20:09
        Każdy mierzy swoją miarą...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka