Dodaj do ulubionych

ona- laska - on - wiesniak

23.08.07, 12:07
prawie kazdy cieply weeknd spedzam w meidzyzdrojach. glwonie dlatego ze mam
blisko, a nie chce mi sie jezdzic dalej.
Ale co rzuca sie , nie tlko mnie, ale rowniez moim znajomym to fakt, ze w
Polsce dziewczyny sa zadbane, zgrabne, ladne itp.
Wiadomo juz od dawna, ze Miedzyzdroje to takie skupisko proletariatu troche..
to tez po dziewczynach widac..niektre maja zero pod kopula..ale nie od to chodzi.
CHodzi o to, ze 99% dziewczyn czy kobieta wyglada na zadbane, ubrane tez
calkiem ok.. natomiast ich partnerzy to wies totalna..
Portki z bazaru, t-shirt na 2 zlote porozciagany na wszystki strony..
buty..lepiej nie wspominac..o fajcjacie wogol ejuz nie rozmawiamy..
fryzura..albo 2 mm albo nazelowane tluste wlosy..

i tak sie zastanawiam...czy te dziewczyny sa slepe? czy nie mialy wyboru? Cz
polecialy na kase? choc widac, ze wielu tych gosci kasa nie specjalnie
dysponuje...
Obserwuj wątek
    • mala_mee Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 12:12
      A może to miłość po prostu. Podobno jest ślepa.
      • camel_3d Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 12:13
        > A może to miłość po prostu. Podobno jest ślepa.


        moze....

        choc nie wroze rozowej przyszlosc..
        • mala_mee Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 12:16
          Ale wiesz jacy oni są szczęśliwi, nie myślą o przyszłości, patrzą
          tylko na teraz. A teraz - mają z kim jechać na wakacje, on się
          prowadza ze zrobioną dobrze niunią, ma się czym pochwalić przed
          kolegami. Ona też ma całkiem nie źle, bo nie jest sama. No czego
          chcieć więcej.
          • nikodem531 Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 12:19
            Pewnie znalazły sobie czułych frajerow, przy ktorych nie czuja sie
            zazdrosne a daja dupy po katach innym facetom. Badz jest tak ze Ci
            mezczyzni wydaja wszytsko na nie i im az nie starcza...:)
        • menk.a Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 12:17
          No i dajmy na to, że owa panna z gustem, chce czegoś nauczyć w tej
          materii swojego partnera. Musi się liczyć z tym, że próbuje kogoś
          zmieniać na swoją modlę, ingerować w czyjś indywidualizm, itd Bo
          skoro zaczęła sie spotykać z kimś, kto wygląda i nosi się jak
          wyglada i nosi się, to widocznie ma inne przymioty i od jego image
          jej wara.
          ;)
    • tezromantyczka Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 12:22
      Też zauważyłam, że jest sporo takich par. Tylko ja zauważyłam
      dodatkowo to, że te dziewczyny są zadbane i ubrane w stylu stadion
      10-lecia, więc w gruncie rzeczy świetnie do tych facetów pasują.
    • vbn567 Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 13:39
      może po wystrojeniu kobiety na ciuchy dla mężczyzny już nie starcza
      kasy?:)
    • ma_gala Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 13:43
      tak, to bardzo częste! a najbardziej mnie bawi jak widzę taką super
      zrobioą laskę na niebotycznych szpilach w parku a on "romantycznie"
      prowadza ją przez błoto i chaszcze! ;-)
      a wkurza mnie coś takiego, gdy facet oczekuje od swojej dziewczyny,
      ze ma byż zawsze zrobiona na tip-top (sukienka, stringi, perfurmy,
      szpilki, włos, twarz itp.) a on sam zasuwa przy niej w krótkich
      gatkach, T-shircie i klapkach! grrr...
    • demorgan Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 13:51
      Wygląd to nie wszystko. Ja na przykład mam posturę i rozmiary a jak zdejmę
      okulary to i facjatę bandyty - pana Zenka od ściągania długów.
      Ot natura obdarzyła mnie taką a nie inną urodą.

      Włosy ścinam na 2 mm bo się przetłuszczają permanentnie. Chodzę w krótkich
      spodniach z bazarku bo są tanie i wygodne.

      Ale w domu czytam Goethego, Cycerona, Gravesa, Swetoniusza, Travelliana,
      Runcimana i paru innych autorów z których o części prawdopodobnie nie zdarzyło
      Ci się słyszeć. Mam swoje zainteresowania i pasje, a także kreatywną i Ciekawą
      pracę w wyuczonym zawodzie.

      Więc powiedz mi proszę co mój wygląd mówi o mnie ?
      • kalina.tt Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 14:29
        demorgan napisał:


        >
        > Więc powiedz mi proszę co mój wygląd mówi o mnie ?

        Pewnie miałbyś złe notowania :)))

        Ja mam czasem wrażenie, że im człowiek bardziej psuty tym częściej ocenia innych
        po wyglądzie.
        Cholercia, ja taka tępa jestem, że nie odróżnię ciucha z bazarku od ciucha
        firmowego. No wieśniara zacofana :(((
        • camel_3d Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 14:48

          > Ja mam czasem wrażenie, że im człowiek bardziej psuty tym częściej ocenia innyc
          > h
          > po wyglądzie.


          wyglad jest bardzo istotny. wiele mowi o osobie.


          > Cholercia, ja taka tępa jestem, że nie odróżnię ciucha z bazarku od ciucha
          > firmowego. No wieśniara zacofana :(((

          no coz... skoro sama tak o sobie mmowisz:)
          • demorgan Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 14:57
            STEREOTYPY

            A każda generalizacja jest zła (łącznie z tą)
            • camel_3d Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 15:36
              to proponuje zlozyc podanie do lepszej formy i przyjsc w kiecce z bazaru i
              klapkach na rozmowe:)))

              zobaczysz wtedy, ze wyglad odgrywa role:)




              > STEREOTYPY
              >
              > A każda generalizacja jest zła (łącznie z tą)
              • demorgan Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 15:39
                A mi się wydało że wątek był o czasie prywatnym (plaża , Międzyzdroje etc) a nie
                ubiorze w miejscu pracy
                • camel_3d Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 15:39
                  nawet w czasie prywatnym trzeba dbac o siebie:)
                  • demorgan Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 15:48
                    Jak już Ci napisałem w innym poście estetyka jest rzeczą względną.
                    • camel_3d Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 15:49
                      demorgan napisał:

                      > Jak już Ci napisałem w innym poście estetyka jest rzeczą względną.


                      oczywiscie.. ale zadbany wyglad nie jest rzeczy wzgledna.
                      • demorgan Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 15:50
                        I tu się mylisz
                        Np dla niektórych bokobrody są dopuszczalne - inni uznają je za szczyt
                        niechlujstwa (przykłady można by mnożyć)
                        • camel_3d Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 15:55
                          brudne gacie, porozciagany podkoszulek, brudne paznokcie i tluste wlosy zawsze
                          beda szczytem niechlujstwa..


                          > I tu się mylisz
                          > Np dla niektórych bokobrody są dopuszczalne - inni uznają je za szczyt
                          > niechlujstwa (przykłady można by mnożyć)
                          • demorgan Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 16:09
                            To wciąż Twoje zdanie, jakkolwiek bym się nie zgodzil z częścią lub calością to
                            wciąż nasze subiektywne opinie. Bez problemu napotkasz ludzi lub cale środwiska
                            w których takie zjawiska to nie problem.

                            Więc uważam że daremnym uporem (godnym naprawdę lepszej sprawy) jest próba
                            definiowania uniwersalnych kanonów estetyki.

                            Zupelnie tak samo jest zresztą z kanonami urody. Np dziś otylość jest szczytem
                            niechlujstwa gdy 300 lat temu mężczyźni szaleli na widok kobiet o bujnych
                            rubensowskich ksztaltach.
                            • camel_3d Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 16:46
                              > To wciąż Twoje zdanie, jakkolwiek bym się nie zgodzil z częścią lub calością to
                              > wciąż nasze subiektywne opinie. Bez problemu napotkasz ludzi lub cale środwiska
                              > w których takie zjawiska to nie problem.

                              Pewnie tak, co nie znaczy, ze nie jest to problem. Fakt, ze skoro on si ew swoim
                              otoczeniu czuje dobrze brudny czy niechlujny nie oznacza, ze w innym go beda
                              akceptowali.


                              > definiowania uniwersalnych kanonów estetyki.


                              No coz..w zasadzie na calym swiecie czystosc sie liczy.


                              > Zupelnie tak samo jest zresztą z kanonami urody. Np dziś otylość jest szczytem
                              > niechlujstwa gdy 300 lat temu mężczyźni szaleli na widok kobiet o bujnych
                              > rubensowskich ksztaltach.


                              Nawet wtedy brudne i zaniedbane nie byly w modzie.
                              • demorgan Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 16:57
                                Nie ? Oj podreperuj swoje wyksztalcenie - poczytaj choćby pamiętniki z epoki.

                                W perle architektury i arystokracji francuskiej - Wersalu kal i mocz oddawano na
                                korytarzach, schodach i w kominkach. Peruki dam byly magazynem wszy które dla
                                zabicia czasu wylapywano i zabijano w gronie znajomych ( rodzaj towarzyskiej
                                zabawy) Węzel higieniczny nie istnial, myto się rano i wieczorem w misce wody.

                                O psach i zwierzętach trzymanych obok siebie już nie wspomne ale też miano luźne
                                podejście do pojęcia higienicznego chowu zwierząt domowych
                                • camel_3d Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 17:06
                                  demorgan napisał:

                                  > Nie ? Oj podreperuj swoje wyksztalcenie - poczytaj choćby pamiętniki z epoki.
                                  >
                                  > W perle architektury i arystokracji francuskiej - Wersalu kal i mocz oddawano n
                                  > a
                                  > korytarzach, schodach i w kominkach. Peruki dam byly magazynem wszy które dla
                                  > zabicia czasu wylapywano i zabijano w gronie znajomych ( rodzaj towarzyskiej
                                  > zabawy) Węzel higieniczny nie istnial, myto się rano i wieczorem w misce wody.


                                  I pewnie chodzil w starych szmatach;)
                                  Bo o ile pamietam to o ubior tam sie bardzo dbalo.



                                  > O psach i zwierzętach trzymanych obok siebie już nie wspomne ale też miano luźn
                                  > e
                                  > podejście do pojęcia higienicznego chowu zwierząt domowych

                                  Czyzbys probowal mi wmowic, ze w tych czasach nie bylo ludzi, ktorzy sie myja?
                                  Byli, byli tez tacy, ktorzy starali sie wygladac schludnie..i czysto. Brud i
                                  niechlujstwo zawsze bylo przywara ludzi o niskim statusie spolecznym.

                                  O ile na dworach panowal syf to przynajmneij starali sie wygladacz czysto. A
                                  poza tym..wezel sanitarny jest teraz rozwiniety na tyle ze mozna sie wykapc i
                                  umyc i wyprac ciuchy..prasowanie tez nie jest ciazka praca.
                                  • demorgan Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 17:18
                                    Skoro chcesz będziemy dalej odbijać tego ping-ponga :)

                                    Primo to byla odpowiedz na twoje stwierdzenie o rzekomej higienie w czasach
                                    dawnych. Opowiedz mi jak mozna bylo byc czystym zalatwiajac potrzeby
                                    fizjologiczne w kominku lub na korytarzu.

                                    Pojedz do wersalu i znajdź CHOCIAZ jedna lazienke ktora powstala przed XIX
                                    wiekiem. Gwarantuje Ci że nie znajdziesz żadnej.

                                    Na calkiem nowe suknie bylo stać tylko najwyzej postawionych. Taka Maria
                                    Antonina (owczesny odpowiednik Paris Hilton :) ) to sobie mogla kupować nowe
                                    kiecki z chinskiego jedwabiu lub adamaszku, czym zresztą rujnowala finanse
                                    Francji ale zwykli szlachcice juz nie mieli takich nieograniczonych mozliwosci.

                                    A i dodam że angielscy kapitanowie i oficerowie marynarki którzy byli klasa
                                    spoleczna sama w sobie byli tak "wspaniale" oplacanie ze nie raz musieli chodzic
                                    w dziurawych pończochach i starych perukach. I nie przeszkadzalo im sie to
                                    odnajdywac w towarzystwie
                                    • camel_3d Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 17:23

                                      > Primo to byla odpowiedz na twoje stwierdzenie o rzekomej higienie w czasach
                                      > dawnych. Opowiedz mi jak mozna bylo byc czystym zalatwiajac potrzeby
                                      > fizjologiczne w kominku lub na korytarzu.

                                      a jak mozna byc czystam zalatwoaja potrzeby w toalecie?
                                      chcesz powiedziec, ze zalatwoajac sie na korytarzu, robisz to inaczej?


                                      > Pojedz do wersalu i znajdź CHOCIAZ jedna lazienke ktora powstala przed XIX
                                      > wiekiem. Gwarantuje Ci że nie znajdziesz żadnej.

                                      Pojedz do Grecji i zobacz ze tam lazienki byly juz w starozytnosci.


                                      > Na calkiem nowe suknie bylo stać tylko najwyzej postawionych. Taka Maria
                                      > Antonina (owczesny odpowiednik Paris Hilton :) ) to sobie mogla kupować nowe
                                      > kiecki z chinskiego jedwabiu lub adamaszku, czym zresztą rujnowala finanse
                                      > Francji ale zwykli szlachcice juz nie mieli takich nieograniczonych mozliwosci.


                                      Nawte biedni, ktrzy dbali o siebie , potrafili byc schludni i czysci.
                                      Kultura i schludny wyglad nie jest zarezerwoana dla bogatych.



                                      A i dodam że angielscy kapitanowie i oficerowie marynarki którzy byli klasa
                                      > spoleczna sama w sobie byli tak "wspaniale" oplacanie ze nie raz musieli chodzi
                                      > c
                                      > w dziurawych pończochach i starych perukach. I nie przeszkadzalo im sie to
                                      > odnajdywac w towarzystwie

                                      Zawsze mozesz tak sie ubrac i odnalezc sie w towarzystwie.
                                      • demorgan Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 17:28
                                        >>Pojedz do Grecji i zobacz ze tam lazienki byly juz w starozytnosci.

                                        Ok starożytność starożytnością (Rzymianie mieli kanalizacje i wodociągi) ale z
                                        pewnością nie wiesz że od średniowiecza do ery industrialnej następowal regres
                                        kultury europejskiej w tym tak prostych spraw jak higiena ?

                                        >>Nawte biedni, ktrzy dbali o siebie , potrafili byc schludni i czysci.
                                        Biedni czyści w XVIII w, to skąd się epidemie tyfusu braly ?
                                        Wtedy generalnie nie przywiazywano znaczenia do higieny
                                        Przeczytaj pamietniki Paska

                                        Jakbyś nie zauwazyla w niemal każdej toalecie obecnie są umywalki. Widzialas
                                        chociaz jedną umywalkę w kominku lub na klatce schodowej ?
                                        • camel_3d Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 17:41

                                          > Ok starożytność starożytnością (Rzymianie mieli kanalizacje i wodociągi) ale z
                                          > pewnością nie wiesz że od średniowiecza do ery industrialnej następowal regres
                                          > kultury europejskiej w tym tak prostych spraw jak higiena ?


                                          z pewnoscie nie wiesz, ze od czasow, o ktorych pisales tez mielo juz sporo lat
                                          i teraz 99,99% ludzi ma wode i zelazko....


                                          > Biedni czyści w XVIII w, to skąd się epidemie tyfusu braly ?

                                          od brudnych...
                                          chcesz powiedziec, ze 100% to byli briudni ludzie... tu sklamiesz.


                                          > Wtedy generalnie nie przywiazywano znaczenia do higieny
                                          > Przeczytaj pamietniki Paska

                                          No..to teraz generalnie polscy mezczyzni nie przywiazuja znaczenia do wygladu..


                                          > Jakbyś nie zauwazyla w niemal każdej toalecie obecnie są umywalki. Widzialas
                                          > chociaz jedną umywalkę w kominku lub na klatce schodowej ?


                                          a widziaes, zeby wtedy robili kupe na klatce schodowej? czy tylko z pamietnikow?
                                          • demorgan Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 17:48
                                            z pewnoscie nie wiesz, ze od czasow, o ktorych pisales tez mielo juz sporo lat
                                            > i teraz 99,99% ludzi ma wode i zelazko....

                                            Widze że patrzysz tylko dwa posty wstecz, dla przypomnienia dyskutowalismy o
                                            higienie w dawnych czasach , jak nie pamiętasz to cofnij się troszke do góry.

                                            > od brudnych...
                                            > chcesz powiedziec, ze 100% to byli briudni ludzie... tu sklamiesz.

                                            Nie nie sklamię - byli brudni wg naszych standartów nawet więcej ci co nie mieli
                                            na perfumy po prostu śmierdzieli. Nie bylo warunków do urzymywania higieny wg
                                            dzisiejszych standartow

                                            > No..to teraz generalnie polscy mezczyzni nie przywiazuja znaczenia do wygladu..

                                            I co ? Popatrz na naukowców. Są na tym świecie również ludzie roztargnieni

                                            >
                                            > a widziaes, zeby wtedy robili kupe na klatce schodowej? czy tylko z pamietnikow
                                            > ?

                                            Wiesz jak umarl Stanislaw Leszczyński (byly król Polski) ? Przewrocil się w
                                            swoim palacu w Lotaryngii podczas oddawania kalu w kominku. Poczytaj sobie pare
                                            pozycji pt. "Zycie codzienne w XVIII w" i podobne. Ja czytalem

                                            • camel_3d Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 23:31

                                              > Widze że patrzysz tylko dwa posty wstecz, dla przypomnienia dyskutowalismy o
                                              > higienie w dawnych czasach , jak nie pamiętasz to cofnij się troszke do góry.


                                              tak i doszlismy do wnosku, ze w czasach wymioenonych przez ciebie byl syf, a w
                                              greci nie... i do tego, ze od czasow wersalskich :) minelo kilkaset lat i nie
                                              nalezy ich brac jako wytycznej.



                                              > Nie nie sklamię - byli brudni wg naszych standartów nawet więcej ci co nie miel
                                              > i
                                              > na perfumy po prostu śmierdzieli. Nie bylo warunków do urzymywania higieny wg
                                              > dzisiejszych standartow
                                              >


                                              no czyli, jezeli przyjmiemy np...warunku UE to Polacy (nie Polki) wygladaja jak
                                              flejtuchy..przymajmniej ci, ktorych widzialem w Miedzyzdrojach... Ale jak to
                                              ktos pozniej dodal, do Miedzyzdrojow jezdzi specyficzne spoleczenstwo.


                                              > > No..to teraz generalnie polscy mezczyzni nie przywiazuja znaczenia do wyg
                                              > ladu..
                                              >

                                              > I co ? Popatrz na naukowców. Są na tym świecie również ludzie roztargnieni


                                              Tak, i co w zwiazku z tym?



                                              > Wiesz jak umarl Stanislaw Leszczyński (byly król Polski) ? Przewrocil się w
                                              > swoim palacu w Lotaryngii podczas oddawania kalu w kominku.


                                              Sasiad koleznki umarl bo ppotknal sie o kota. W chinach nie ma toalet tylko sa
                                              dzury w podlodze. I? Sam napisales, ze byly inne standarty... Ale czy to
                                              znaczy, ze wszyscy robili kupe do kominkow?


                                              >Poczytaj sobie pare
                                              > pozycji pt. "Zycie codzienne w XVIII w" i podobne. Ja czytalem

                                              a ja nie... ale wierze, ze byly inne czasy, ze ludzie zamiast wody uzywali
                                              perfum i wylewali odchody przez okno na ulice.
                                              Ale to wlasnie jest poziom swiadomosci.
                                              Dla mnie wlasnie ubranie sie jak flejtuch swiadczy o poziomie swiadomosci i o
                                              kulturze. A tym bardziej spodnie od dresu i podkoszulek w restauracji...
      • camel_3d a chcialbys zeby.... 23.08.07, 14:47
        twoja dziewczyna wygladala jak morderczyni i nosila ew okulary? sciala wlosy na
        2 mm bo sie przetluszczaja.
        kupila sobie kiecke na bazarku bo tania i wygodna...?
        a w domu czytala to co ty...



        > Włosy ścinam na 2 mm bo się przetłuszczają permanentnie. C

        codzienny prysznic rano jest lrkarstwem;)
        • demorgan Re: a chcialbys zeby.... 23.08.07, 15:46
          Cóż, napiszę to najprościej jak się da bo widzę że nie do końca rozumiesz myśl
          przewodnią mojej wypowiedzi.

          Primo: Swój (drastyczny) przykład przytoczyłem w celu że wygląd nie przesądza o
          tym kim jesteśmy. Może determinować odbiór naszej osoby w środowisku w którym
          się obracamy ale to jest zupełnie inna kwestia.
          Estetyka jest jak poglądy polityczne - każdy ma swoją ale to że w parach jest
          rozbieżność w wyglądzie lub w sposobie dbania o siebie to jest (moim zdaniem)
          wyłącznie sprawa tych ludzi. Jak we dwójkę sobie z tym radzą.

          Secundo: Jaki masz problem z kupowaniem tanich ciuchów ? To po raz n-ty
          bezsensowne założenie że każdego na wszystko stać
          • camel_3d Re: a chcialbys zeby.... 23.08.07, 15:54
            tak, masz racje estetyka jest rzecza wzgledna. nie kazdy ma gust i nie kazdy
            lubi to co inni lubia. tu jest zrozumiale. Ale istotna rzecza jest to jakie
            wrazenie sprawiamy na innych. Dlatego mozen zalozyc cos co sie innym nie
            spodoba...ale jezeli to bedzie czyste, ty bedziesz umyty i zadbany, to
            prawdopodobienstwo zrobienia pozytywnego wrazenia jest jednak duzo wieksze.
            Jezeli zalozysz stara koszule, poplamiana, bedziesz mial brod za paznokciami..to
            raczej nie. I nikogo nie bedzie obchodzilo co czytasz...

            Tak, mam problem z kupowaniem tanich ciuchow wiesz czemu? bo jednak dla mnei
            liczy sie jakosc. Wole zaplacic 4 razy tyle i wiedzeicz, ze koszula po 2 praniu
            nie bedzie wygladala jak szmata.
            I rzeczy dobrej jakosci wygladaja lepiej i sa trwalsze.



            > Cóż, napiszę to najprościej jak się da bo widzę że nie do końca rozumiesz myśl
            > przewodnią mojej wypowiedzi.
            >
            > Primo: Swój (drastyczny) przykład przytoczyłem w celu że wygląd nie przesądza o
            > tym kim jesteśmy. Może determinować odbiór naszej osoby w środowisku w którym
            > się obracamy ale to jest zupełnie inna kwestia.
            > Estetyka jest jak poglądy polityczne - każdy ma swoją ale to że w parach jest
            > rozbieżność w wyglądzie lub w sposobie dbania o siebie to jest (moim zdaniem)
            > wyłącznie sprawa tych ludzi. Jak we dwójkę sobie z tym radzą.
            >
            > Secundo: Jaki masz problem z kupowaniem tanich ciuchów ? To po raz n-ty
            > bezsensowne założenie że każdego na wszystko stać
            • demorgan Re: a chcialbys zeby.... 23.08.07, 16:04
              Po pierwsze co do konieczności mycia się i noszenia czystych rzeczy nie mam
              żadnych ale to żadnych wątpliwości, zresztą nie o to chodzilo w tym wątku a
              przynajmniej nie pojawilo się to w oryginalnym poście.

              Gratuluje Ci że masz kasę na to żeby zawsze kupić sobie rzecz markową ( niestety
              nie zawsze idzie za tym jakość).

              Secundo napisalem Ci co czytam nie po to by się chwalić / dowartościować tylko
              po to byś zrozumiala / zrozumial ze nie każdy kto siedzi na plaży lysy w
              rozchlestanej koszuli jest burakiem, wieśniakiem czy jak tam go jeszcze zechcesz
              określić.

              A i jeszcze jedna rzecz niektórzy są nonkonformistami, a za tym idzie "glębokie"
              poważanie dla tego co myślą inni.
              • camel_3d Re: a chcialbys zeby.... 23.08.07, 16:53
                > Po pierwsze co do konieczności mycia się i noszenia czystych rzeczy nie mam
                > żadnych ale to żadnych wątpliwości, zresztą nie o to chodzilo w tym wątku a
                > przynajmniej nie pojawilo się to w oryginalnym poście.


                w zasadzie tak... bo ci gosci enawet nie sprawiaja wrazenie, ze dbaja o siebie.
                raczej wygladaja jakby od kilku dni nie brali prysznica.

                a ubior..no coz...tez jest kwestia sporno..ale to jak mowisz sprawa gustu. Skoro
                100000 chodzi tak ..to znaczy, ze w tej okolicy jest to przyjete i zgodne z
                kanonem mody...co nie znaczy, ze to jest eleganckie. Zreszta zrobmy tak. W TV
                ciezko zobaczyc niechluja... mimo ze w Polsc ewiele osob wyglada jak niechluje,
                prowadzacy np wiadomosci nie moze sobie na to pozwolic.. to sprawa kultury.
                To ze masa cos robi nie znaczy ze jest to wyznacznikiem dla innych.


                >
                > Gratuluje Ci że masz kasę na to żeby zawsze kupić sobie rzecz markową ( niestet
                > y
                > nie zawsze idzie za tym jakość).


                Jak powiedzialem. Koszula za 50 PLN bedzie wygladala jak szmata po 2 praniach.
                Wole kosztule za 500 ktora po 20 praniach w dlaszym ciagu wyglada jak nowa. Wiec
                woel 10 koszul po 300 PLN niz 100 po 50 pln, ktore wygladaja jak scierki do podlogi.

                Za dobra marka idzie jakosc. Tylko zalezy co kto uwaza, za dobra marke.


                > Secundo napisalem Ci co czytam nie po to by się chwalić / dowartościować tylko
                > po to byś zrozumiala (Ja jestem ON, a nie nie ONA)

                / zrozumial ze nie każdy kto siedzi na plaży lysy w
                > rozchlestanej koszuli jest burakiem, wieśniakiem czy jak tam go jeszcze zechces
                > z
                > określić.


                Obawiam sie, ze biuractwo bije z twarzy...niezaleznie od ubioru (patrz Lepper).
                Aczkolweik buractwo podkreslone ubiorem buraczanym bedzie buractwem do potegi:)






                >
                > A i jeszcze jedna rzecz niektórzy są nonkonformistami, a za tym idzie "glębokie
                > "
                > poważanie dla tego co myślą inni.
                • demorgan Re: a chcialbys zeby.... 23.08.07, 17:03
                  Po pierwsze serdecznie życzę Ci by nigdy nie braklo Ci pieniążków na ubranie
                  które będzie odpowiadać Twoim standartom. Nie raz w życiu bylo ciężko i musial
                  lub moi rodzice musieli wybierać mieć coś slabej jakości lub nie mieć tego wogóle.

                  Po drugie spotkalem sie nie raz z sytuacją kiedy np. okazalo się że drogie
                  markowe buty rozwalaly się po miesiącu. Więc nie fetyszyzujmy marek.

                  A poza tym jeżeli uważasz że z twarzy można ocenić czlowieka, i jego intelekt to
                  wspólczuje Tobie i Twojemu otoczeniu.

                  Być może kiedyś Cię to spotka to zrozumiesz...
                  • camel_3d Re: a chcialbys zeby.... 23.08.07, 17:13
                    demorgan napisał:

                    > Po pierwsze serdecznie życzę Ci by nigdy nie braklo Ci pieniążków na ubranie
                    > które będzie odpowiadać Twoim standartom.


                    awet tanie ubranie mozna wyprac i wyprasowac. zalozycz czyste buty itd. Czystosc
                    i schludny wyglad na prawde nei wymaga duzej ilosci pieniedzy.



                    >Nie raz w życiu bylo ciężko i musial
                    > lub moi rodzice musieli wybierać mieć coś slabej jakości lub nie mieć tego
                    wogó> le.

                    u nas tez si enigdy nie przelewalo , ale ubranie musialby bys zawsze czyste
                    wyprasowane. Buty tez musielismy czyscic. O brudnych nei bylo mowy.


                    > Po drugie spotkalem sie nie raz z sytuacją kiedy np. okazalo się że drogie
                    > markowe buty rozwalaly się po miesiącu.

                    Ja tez..i dostalem nowe od firmy, gdzie kupilem bo firma daje gwarancje.

                    Poza tym jeszcze raz...co uwazasz za markowe rzeczy?



                    > Więc nie fetyszyzujmy marek.

                    Nie..ale jak wiesz co kupic to si enie rozwali, a jak cos pieknie to doba makra
                    wymienia ci w okresi egwarancyjnym.


                    > A poza tym jeżeli uważasz że z twarzy można ocenić czlowieka, i jego intelekt t
                    > o
                    > wspólczuje Tobie i Twojemu otoczeniu.


                    przewaznie... a jezeli ty uwazasz, ze nie mozna to wspoczuje tobie.

                    dla mnie zabdany wyglad jest czescia intelektu. wyjscie z dziewczyny, ktora
                    jest zadbana byloby koszmarem gdybym mial wygladac przy niej jak bezdomny.


                    > Być może kiedyś Cię to spotka to zrozumiesz...

                    Jak napisalem, upranie i wyprasowanie ubrania nie jest kosztowne.
                    No chyba ze ktos jest bezdomny, ale wtedy nie ma zadbanej dziewczyny i nie
                    jezdzi na urlop do miedzyzdrojow.

                    Splycasz cala sprawe. Sprowadzasz do poziomu, ze kazdy flejtuch to inteligent
                    albo biedulek incognito.
                    • demorgan Re: a chcialbys zeby.... 23.08.07, 17:23

                      > Splycasz cala sprawe. Sprowadzasz do poziomu, ze kazdy flejtuch to inteligent
                      > albo biedulek incognito.

                      Gdzie to napisalem. Nie dopisuj sobie prosze do moich slów tego czego nie
                      powiedzialem. Caly czas bronię tylko tezy że czlowieka nie można osądzać na
                      bazie wyglądu zewnętrznego. Bo liczy się przede wszystkim jakimi jesteśmy
                      ludźmi, jacy jesteśmy dla innych. Wartość czlowieka jest zlożona, może i wygląd
                      się do niej zalicza ale napewno nie stanowi o niej jako o calosci !!

                      • camel_3d Re: a chcialbys zeby.... 23.08.07, 20:20
                        to co ty piszesz to teoria. w praktyce na codzien oceniamy ludzi po wygladzie
                        zewnetrznym. Tak samo ty nie chcialbys miec dziewczyny niechlujenej i
                        zaniedbanej ..ale za to pani filozof.
                        Jak ktos zapuka do drzwi i zobaczysz przez judasza lysego w dresach zachowasz
                        sie inaczej niz jak jak zobaczysz ksiadza itd...

                        chyba ze uwazasz ze zaniedbana i niechlujna dziewczyna jest ok..rozne sa zboczenia.
                        na ulicy tez zwrocisz uwage na zadbana dziewczyne, a nei na niechlujna. O
                        wartosciach wewnetrznych dowiesz sie jak z nia poprozmawiasz...
            • kalina.tt Re: a chcialbys zeby.... 23.08.07, 16:06
              camel_3d napisał:

              > ...ale jezeli to bedzie czyste, ty bedziesz umyty i zadbany, to
              > prawdopodobienstwo zrobienia pozytywnego wrazenia jest jednak duzo wieksze.
              > Jezeli zalozysz stara koszule, poplamiana, bedziesz mial brod za paznokciami..t
              > o
              > raczej nie. I nikogo nie bedzie obchodzilo co czytasz...


              Moment, moment... wycofujesz się rakiem z tego co napisałeś/napisałaś wcześniej.
              Wg twojego kryterium osoba, która nosi ciuchy z bazarku jest wieśniakiem. Nie
              pisałaś o zaniedbaniu mając na myśli brud, tylko zaniedbaniu ubraniowym.
              Oceniasz ludzi po tym co noszą, czyli właściwie po zasobności portfela.
              A nie przyszło ci przypadkiem, do twojej pustej główki myśl, że niektórzy wolą
              chodzić w tańszych ciuchach i kupić sobie książkę, płytę lub odłożyć na coś
              ważnego i bardziej potrzebnego, takie są realia w naszym kraju, ludzie zarabiają
              mało i muszą wybierać.
              >
              > Tak, mam problem z kupowaniem tanich ciuchow wiesz czemu? bo jednak dla mnei
              > liczy sie jakosc. Wole zaplacic 4 razy tyle i wiedzeicz, ze koszula po 2 praniu
              > nie bedzie wygladala jak szmata.
              > I rzeczy dobrej jakosci wygladaja lepiej i sa trwalsze.
              >

              Każdy o tym wie, tylko nie każdego stać, żeby zapłacić 4 razy więcej, ale to
              pewnie przekracza zakres twojego pojmowania :(


              • camel_3d Re: a chcialbys zeby.... 23.08.07, 17:02

                >
                > Moment, moment... wycofujesz się rakiem z tego co napisałeś/napisałaś wcześniej


                osoba z klasa nie zalozy ciucha z bazarku w miejscu publicznym.
                tym bardziej porozciuaganego t-shirta i poplamionych gaci dresowych.

                .
                > Wg twojego kryterium osoba, która nosi ciuchy z bazarku jest wieśniakiem.

                Nie i Tak. Niektorych nie stac na inne i mowi sie trudno, ale przynajmniej
                staraja sie dobrac jedno z drugim.
                Innym wisi co zaloza..byle cos tam bylo... jak dla mnei niechlujny ubior jest
                oznaka buractwa..

                Nie
                > pisałaś o zaniedbaniu mając na myśli brud, tylko zaniedbaniu ubraniowym.

                Prawie to samo. Wyobraz sobei kandydata na prezydenta czy prezentera w TV... czy
                wziela bys na serio taka osobe, gdyby wygladala jak zul?


                > Oceniasz ludzi po tym co noszą, czyli właściwie po zasobności portfela.

                Tez. Aczkolwoek zawartosc glowy tez sie liczy.

                > A nie przyszło ci przypadkiem, do twojej pustej główki myśl, że niektórzy wolą
                > chodzić w tańszych ciuchach i kupić sobie książkę, płytę lub odłożyć na coś
                > ważnego i bardziej potrzebnego,

                Ci ktorych mam na mysli z reguly maja problem z pojeciem "ksiazka".
                A nie przyszlo ci do tej pustej glowki, ze czasem nawet tanie ciuchy mozna
                dobrac? Poza tymn, ty tez oceniasz ludzi po wygladzie tylko probujesz to
                zagluszyc.



                >takie są realia w naszym kraju, ludzie zarabiaj
                > ą
                > mało i muszą wybierać.

                A wiesz ze lepiej kupic jedna rzecz o dobrej jakosci nisz 50 szmat?



                > Każdy o tym wie, tylko nie każdego stać, żeby zapłacić 4 razy więcej, ale to
                > pewnie przekracza zakres twojego pojmowania :(


                Jak kogos stac na pobyt w miedzyzdrojach to stac go tez na swiezy t-shirt. tym
                bardziej ze kobiety sa ubrane ciekawie i czysto, wiec nie piernich farmazonow,
                ze kogos nie stac..skoro ma dziewczyny wygladajaca jak z zurnala. nie osmieszaj
                sie prosze.
                • kalina.tt Re: a chcialbys zeby.... 23.08.07, 17:14
                  Jasne, wszyscy musimy wyglądać tak samo. Jak z żurnala. Wszyscy z klasą i kasą.
                  Młodzi piękni i powabni. Reszta do gazu, bo jest nieestetyczna.
                  Pokolenie MTV i FTV. Żałosne :(
                  Tak mi się tłucze po głowie tekst starego kawałka, starego punkowego zespołu...

                  "Idzie wariat ulicą
                  Wytykany palcami (...)
                  Inne ma spodnie
                  Inne ma włosy (...)
                  Nietolerancja jest cechą głupców"

                  Nie pamiętam całego tekstu. Ale autorce dedykuje ostatnią linijkę tego tekstu.
                  • camel_3d Re: a chcialbys zeby.... 23.08.07, 17:19

                    > "Idzie wariat ulicą
                    > Wytykany palcami (...)
                    > Inne ma spodnie
                    > Inne ma włosy (...)
                    > Nietolerancja jest cechą głupców"

                    Twoj tok myslenie sprowadz sie do tego, ze nalezy tolerowac wszytsko, bo
                    inaczej bedziesz glupcem. Wiec zycze ci meza niechluja... przeciez mozesz go
                    takim tolerowac.
                    • kalina.tt Re: a chcialbys zeby.... 23.08.07, 17:28
                      camel_3d napisał:

                      >
                      > > "Idzie wariat ulicą
                      > > Wytykany palcami (...)
                      > > Inne ma spodnie
                      > > Inne ma włosy (...)
                      > > Nietolerancja jest cechą głupców"
                      >
                      > Twoj tok myslenie sprowadz sie do tego, ze nalezy tolerowac wszytsko, bo
                      > inaczej bedziesz glupcem.

                      To nie mój tok myślenia, to cytat. Ja tego nie napsiałam.

                      >Wiec zycze ci meza niechluja... przeciez mozesz go
                      > takim tolerowac.
                      >

                      Dziecko drogie, to nie jest forum tylko dla rozpuszczonych nastolatek z
                      głupawymi problemami, ale dla kobiet. Mam męża od 12-tu lat, możesz mi najwyżej
                      życzyć kochanka niechluja.
                      • camel_3d Re: a chcialbys zeby.... 23.08.07, 17:42

                        > Dziecko drogie, to nie jest forum tylko dla rozpuszczonych nastolatek z
                        > głupawymi problemami, ale dla kobiet.


                        wiec kobeity powinny sie dziewczynko zastanowac dlaczego maja mezow niechlujow...


                        >Mam męża od 12-tu lat, możesz mi najwyżej
                        > życzyć kochanka niechluja.

                        czemu? przeciez zawsze moze zmeinic zdanie i isc w dresach do teatru.. o ile
                        wogole chodzicie do teatru..
                        • demorgan Re: a chcialbys zeby.... 23.08.07, 17:54
                          Wyobraź sobie że chodzę, i ubieram się tak jak trzeba

                          Ale kiedy idę na spacer albo na rower w upalny dzien ubieram portki za 5 z
                          bazarku bo są wygodne i mi ich nie szkoda that's all !
                          • camel_3d Re: a chcialbys zeby.... 23.08.07, 20:21
                            ciekawe czy idac do restauracjie wieczorem z dziewczyna tez zakladasz takie portki.


                            > Wyobraź sobie że chodzę, i ubieram się tak jak trzeba
                            >
                            > Ale kiedy idę na spacer albo na rower w upalny dzien ubieram portki za 5 z
                            > bazarku bo są wygodne i mi ich nie szkoda that's all !
                        • kalina.tt Re: a chcialbys zeby.... 23.08.07, 19:18
                          camel_3d napisał:
                          >
                          >
                          > wiec kobeity powinny sie dziewczynko zastanowac dlaczego maja mezow niechlujow.
                          > ..
                          >
                          > czemu? przeciez zawsze moze zmeinic zdanie i isc w dresach do teatru.. o ile
                          > wogole chodzicie do teatru..
                          >


                          Im dlużej Ciebie czytam tym głupsza się wydajesz.

                          Piszesz wyżej o klasie? Otóż człowiek z klasą nigdy publicznie nie użyje słowa
                          'wieśniak', 'laska', 'dziewczynko' (w stosunku do osoby, która dziewczynką nie
                          jest) i zawsze będzie używał merytorycznych argumentów w dyskusji, a nie
                          usiłował poniżyć rozmówcę.... jesteś taką kupką błota owiniętą złoconą folią i
                          tyle. Załamująca jesteś



                          • camel_3d Re: a chcialbys zeby.... 23.08.07, 20:24
                            ty tez nie jestes inteligentna skoro nie zauwazylas, ze nigdy nie pisalem o
                            sobie w formie zenskiej. no ale sama nie zablysnelas niczym konstruktywnym.

                            ale najwyrazniej popierasz kulture niechlujow, skoro tak bronisz... az boje sie
                            pomyslec, ze wlasnei masz takiego meza...
                            no i najwyrazniej nie chodzicie jednak to teatru.

                            i nigdzie nie napisalem o WYZSZEK KLASIE..przytocz.. top porozmawiamy.



                            > camel_3d napisał:
                            > >
                            > >
                            > > wiec kobeity powinny sie dziewczynko zastanowac dlaczego maja mezow niech
                            > lujow.
                            > > ..
                            > >
                            > > czemu? przeciez zawsze moze zmeinic zdanie i isc w dresach do teatru.. o
                            > ile
                            > > wogole chodzicie do teatru..
                            > >
                            >
                            >
                            > Im dlużej Ciebie czytam tym głupsza się wydajesz.
                            >
                            > Piszesz wyżej o klasie? Otóż człowiek z klasą nigdy publicznie nie użyje słowa
                            > 'wieśniak', 'laska', 'dziewczynko' (w stosunku do osoby, która dziewczynką nie
                            > jest) i zawsze będzie używał merytorycznych argumentów w dyskusji, a nie
                            > usiłował poniżyć rozmówcę.... jesteś taką kupką błota owiniętą złoconą folią i
                            > tyle. Załamująca jesteś
                            >
                            >
                            >
                            • kalina.tt Re: a chcialbys zeby.... 24.08.07, 12:04
                              camel_3d napisał:

                              > ty tez nie jestes inteligentna skoro nie zauwazylas, ze nigdy nie pisalem o
                              > sobie w formie zenskiej.

                              Wybacz, ze założyłam, ze jesteś kobietą, ale facet z takimi problemami jak twoje
                              to niespotykana rzadkość.
                              ROTFL :))))


                              • buhaj_z_rogiem Re: a chcialbys zeby.... 24.08.07, 21:59
                                kalina.tt napisała:

                                > ale facet z takimi problemami jak twoje
                                > to niespotykana rzadkość.
                                > ROTFL :))))

                                bo to jakiś metroseksualny kryptogej zapewne
      • malgorzata_bielinska Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 15:55
        nie wiem jak autorce postu - ale mnie chodzi bardziej o taką
        sytuację gdy facet sam chodzi w tanich ciuchach a od swojej
        dziewczyny wymaga, aby była zawsze i w każdej sytuacji odstrzelona
        w "metki"!
        Ja sama prezentuję w ubiorze tzw. klasę srednią, tzn. że mam ciuchy
        z bazaru, szmateksu jak i firmowe z przeceny. Sama ludzi po
        wyglądzie nie oceniam i od swojego faceta wymagałabym tego samego.
        Czyli: mamy takie samo prawo do "bycia na luzie", do własnego stylu
        w ubiorze i to absolutnie nie podchodzi pod krytykę albo zmianę "bo
        partner tak chce".
      • deodyma Re: ona- laska - on - wiesniak 24.08.07, 12:39
        zgadzam sie z Toba! wyglad to nie wszystko! moja kolezanka ma meza, ktory ze
        wzgledu na swoj wyglad nie raz byl zaczepiany przez policje. wyglada, jak jakis
        bandyta! co najsmieszniejsze facet sam jest policjantem! a moj maz? wielki
        facet, ponad dwa metry wzrostu, nikomu krzywdy w zyciu nie zrobil a ludzie po
        prostu sie go boja! sa osoby, ktore swojego czasu sie dziwily, co ja w nim w
        ogole widze.
    • vandikia Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 16:10
      na kase to raczej nie polecialy skoro tshirt za 2 zł.. - sprzecznosc
      logiczna

      oceniasz ludzi po wygladzie? - fajnie masz
      • camel_3d Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 17:13

        > oceniasz ludzi po wygladzie? - fajnie masz


        ty tez tylko si enie chesz przyznac lub jestes nieswiadoma.
        • demorgan Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 17:40
          Niekoniecznie nie przykładaj miary swej do innych
          • camel_3d Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 17:41
            demorgan napisał:

            > Niekoniecznie nie przykładaj miary swej do innych


            kazdy ocenia innych po wygladzie, mnie lub bardziej swiadomie. Ty takze.
            • demorgan Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 17:49
              Na pewno po twarzy czy ubraniu nie decyduję co warty jest dany czlowiek i tu się
              różnimy
              • vandikia Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 18:11
                podpisuje sie
                • camel_3d Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 20:35
                  vandikia napisała:

                  > podpisuje sie

                  jakby ci wieczorem do drzwi zapukal lysy w dresach to bys na pewno od razu
                  otworzyla i zaczela rozmawiac...

                  juz to widze...
                  • vandikia Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 20:50
                    przytaczasz skrajnosci :) to sie nie liczy
                    raz mnie taki dres zaczepil, kark z kajdanem złotym, wielki, łysy, w
                    dresach.. okazalos ie ze ksiadz z pielgrzymki
                    psychopatycznych mordercow w garniturach pewnie tez jest wielu
                    wiec sam/a najlepiej widzisz, ze ocenianie po wygladzie jest
                    totalnie bez sensu
                  • bitch.with.a.brain Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 21:01
                    Gratuluję rozsadku,jeżeli wpuszczasz do domu obcych ludzi bo ładnie wyglądaja.Ja
                    nie otwieram obcym niezaleznie od ich wyglądu.
              • camel_3d Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 20:34
                demorgan napisał:

                > Na pewno po twarzy czy ubraniu nie decyduję co warty jest dany czlowiek i tu si
                > ę
                > różnimy


                a wyzej napisales, zebym popatrzyl na dziewczyny w anglii... hmm.. co miales na
                mysli?
        • vandikia Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 18:11
          alez oczywiscie. zwracam uwage na to czy ktos ma wypastowane buty,
          wyprasowana koszule np. na spotkaniu sluzbowym
          ale
          nie zwracam uwagi na to, czy jest to drogie czy nie
          sa okolicznosci, w ktorych ciuch nie jest wazny - a miedzyzdroje i
          sezon urlopowy to akurat miejsce i czas gdzie kazdy moze sie ubierac
          jak chce i innym nic do tego

          no i to ze zwroce na cos uwage nie znaczy, ze odrazu pakuje
          czlowieka w ramki
          a okreslenie kogos mianem "wiesniak", bo ma koszulke za 2 zł.. no
          sor..ale to jest okreslenie ponizej krytyki, dobrego smaku czy
          nazwij sobie to jak chcesz.
    • wyssana.z.palca zastanow sie zanim uzyjesz slowa "wiesniak" 23.08.07, 16:40
      • camel_3d Re: zastanow sie zanim uzyjesz slowa "wiesniak" 23.08.07, 17:14
        ok. niechluj.
        lepiej?
        • wyssana.z.palca Re: zastanow sie zanim uzyjesz slowa "wiesniak" 23.08.07, 17:18
          tak, dziekuje
          • camel_3d Re: zastanow sie zanim uzyjesz slowa "wiesniak" 23.08.07, 17:24
            prosze bardzo.
    • camel_3d jeszcze raz.... 23.08.07, 17:17
      po tej calej dyskusji... zastanawiam sie czy w polsce niechlujny wyglad jest
      norma, bo wszyscy tak niechlujow bronia..a ze to inteligent (tylko pewnie
      incognito) i jest ewentualnie geniuszem. A ze to biedny..i na nic go nie stac.

      A moze ktos w koncu zaakceptuje, ze Polscy mezczyni w przeciwienstwoe do Polek
      sa po prostu niechlujni i nie dbaja o siebie?

      a. nawet inteligent moze zalozyc wyprasowana koszule i mu od tego inteligencji
      nie ubedzie.

      b. nawte biednak moze wyprasowac koszule i zamias dresow do niej zalozyc
      spodnie. Tez czyste i wyprane.
      • kalina.tt biedactwo... 23.08.07, 17:25
        Ja sie zaczynam o ciebie bać. Wygląda na to, że ci faceci w niemarkowych
        koszulkach wpędzą cię w depresję. Nie potniesz się, zapewnij mnie, że się nie
        potniesz z tego powodu.
        • camel_3d Re: biedactwo... 23.08.07, 17:27
          oj glupiutka dziewczynko. widac, ze nie zrozumialas. mowimy o niechlujach, a nie
          o markowych rzeczych.






          > Ja sie zaczynam o ciebie bać. Wygląda na to, że ci faceci w niemarkowych
          > koszulkach wpędzą cię w depresję. Nie potniesz się, zapewnij mnie, że się nie
          > potniesz z tego powodu.
          >
          • kalina.tt Re: biedactwo... 23.08.07, 17:31
            camel_3d napisał:

            > oj glupiutka dziewczynko. widac, ze nie zrozumialas.

            Dziewczynko? Mam 36 lat, hmmmm :)))

            mowimy o niechlujach, a ni
            > e
            > o markowych rzeczych.
            >

            Nie, mówimy o ludziach ubranych w byle co. Tylko trochę się pogubiłaś po drodze
            i już sama nie wiesz czego się czepiasz.
            • camel_3d Re: biedactwo... 23.08.07, 17:44
              > Dziewczynko? Mam 36 lat, hmmmm :)))

              i w tym wieku masz problemy ze zrozumieniem sensu?

              > Nie, mówimy o ludziach ubranych w byle co. Tylko trochę się pogubiłaś po drodze

              serio? a czy ja napisalem, cos o markowych rzeczyc w glownym watku? wcale.


              > i już sama nie wiesz czego się czepiasz.

              glupoty i niechlujstwa i tego ze jeszcz eludzie tego bronia.. a potem sie
              dziwia, ze Polakow tak si epostrzega za granica...
              • demorgan Re: biedactwo... 23.08.07, 17:51
                > serio? a czy ja napisalem, cos o markowych rzeczyc w glownym watku? wcale.

                Pozwole sobie zacytować

                "Portki z bazaru, t-shirt na 2 zlote "

                > glupoty i niechlujstwa i tego ze jeszcz eludzie tego bronia.. a potem sie
                > dziwia, ze Polakow tak si epostrzega za granica...

                Byles w UK ? Popatrz na anglikow, szczegolnie dziewczyny ?
                • camel_3d Re: biedactwo... 23.08.07, 20:26
                  demorgan napisał:

                  > > serio? a czy ja napisalem, cos o markowych rzeczyc w glownym watku? wcale
                  > .
                  >
                  > Pozwole sobie zacytować
                  >
                  > "Portki z bazaru, t-shirt na 2 zlote "


                  i gdzie tu pada slowo "markowe"?




                  >
                  > > glupoty i niechlujstwa i tego ze jeszcz eludzie tego bronia.. a potem sie
                  > > dziwia, ze Polakow tak si epostrzega za granica...
                  >
                  > Byles w UK ? Popatrz na anglikow, szczegolnie dziewczyny ?


                  a co z nimi nie tak?
    • minasz Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 18:00
      a nie prysło ci do tego tepego łba ze dla niektorych sa wazniejsze rzeczy niz
      wyglad czy ubranka
      typowe myslenie prowincjuszki
      • camel_3d Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 20:27
        wow...typowo polskie..od reki obrazic.. typowe dla blondynki w kozaczkach z
        flejtuchem u boku.


        > a nie prysło ci do tego tepego łba ze dla niektorych sa wazniejsze rzeczy niz
        > wyglad czy ubranka
        > typowe myslenie prowincjuszki
        • minasz Re: ona- laska - on - wiesniak 24.08.07, 01:52
          to wypierda-laj do uk jak ci sie polska nie podoba
    • bitch.with.a.brain Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 18:27
      W wakacje człowiek chce się czuć swobodnie a nie zastanawiać sie czy go jakiś
      nawiedzeniec na forum nie obsmaruje, bo nie ma nic innego do roboty tylko
      wylicza ile kto wydał na spodenki i skąd ma tiszert.
      • camel_3d Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 20:29
        bitch.with.a.brain napisała:

        > W wakacje człowiek chce się czuć swobodnie a nie zastanawiać sie czy go jakiś
        > nawiedzeniec na forum nie obsmaruje, bo nie ma nic innego do roboty tylko
        > wylicza ile kto wydał na spodenki i skąd ma tiszert.
        >


        czyli rozumiem, ze ty bys sie dobrze czula idac do restauracji w wieczorowej
        sukience, albo ubrana elegancko z mezem w porozciagganym t-shircie i w
        portkch..plus klapy.?







        >
        • bitch.with.a.brain Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 20:58
          Mój mężczyzna ubiera się właśnie w sportowe spodnie z bazaru i bawełniane
          tiszerty, najczesciej reklamowe, do tego sportowe buty.Oczywiście wszystko jest
          czyste, bez plam i dziur.Jeśli on czuje sie w tym dobrze, to dla mnei jest to
          ok.Jesli ubieram sie w elegancka sukienke to robie to dlatego,że mam ochotę tak
          się ubrac.Nie interesuje mnie jak ubiera się wtedy mój partner.Wakacje to wakacje.
          Pomijam oczywiście zachowania typu przyjscie w dresie na wesele czyli
          niedopasowanie stroju do okazji.

          Dodam, że ja sama na wakacje zabieram niewielki plecak i mam tam najczesciej
          normalne, luzackie ubrania.
          A tania koszula za 50 zl o której psizesz to dla mnei szczyt mozliwości
          finansowych.Nie stać mnei na ubrania od projektantów,nawet w sieciówkach kupuję
          jak są wyprzedaże
    • zofijia Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 19:49
      Zdaje mi się, że w Międzyzdrojach widzisz (statystycznie) najwięcej par, jakby
      to określić... specjalnej kategorii. W tejże kategorii (a nie umiem jej nazwać)
      facet ma być macho, a dziewczynę musi mieć śliczną/zadbaną/seksi. Uważam, że nie
      jest to ogólnopolską tendencją. W parach długoletnich/małżeńskich, jeśli kobieta
      umie się świetnie ubrać, a jej facio ma swój wygląd w pompie, ona ubiera i jego.
      Śliczna z ww kategorii nie ma w tej kwestii nic do powiedzenia albo jej to wisi,
      bo dbanie o siebie pochłania tyle czasu...
      • camel_3d Re: ona- laska - on - wiesniak 23.08.07, 20:33
        > Zdaje mi się, że w Międzyzdrojach widzisz (statystycznie) najwięcej par, jakby
        > to określić... specjalnej kategorii. W tejże kategorii (a nie umiem jej nazwać)
        > facet ma być macho, a dziewczynę musi mieć śliczną/zadbaną/seksi. Uważam, że ni
        > e
        > jest to ogólnopolską tendencją. W parach długoletnich/małżeńskich, jeśli kobiet
        > a
        > umie się świetnie ubrać, a jej facio ma swój wygląd w pompie, ona ubiera i jego
        > .
        > Śliczna z ww kategorii nie ma w tej kwestii nic do powiedzenia albo jej to wisi
        > ,
        > bo dbanie o siebie pochłania tyle czasu...


        jedna rozsadna odpowiedz.
        fakt, nie znam calej populacji w Polsce...i dlatego pisalem o meidzyzdrojach.
        Za to od razu zostalem obrzucony o osadzanei ludzi po wygladzie.

        Za to ile tu bylo watkow o cuchnacych facetach w koszulkach na ramiaczhkach w
        autobusach... wtedy to nie bylo posadzanie..i nikt nie pisal, ze moze go nie
        stac na markowe ciuchy i ze moze jest inteligentny i wogole. Wtedy pisly
        kobitki o tym , ze smeirdzi i jest oblesny itd... wow...

        Mnie tylko zastanowilo, jak ladna i zadbana dziewczyna ma ochote pokazywac sie z
        niezadbanym facetem.. ale jak sama napisalac.s... to jest specjalnna kategoria
        ludzi...
        • kalina.tt Re: ona- laska - on - wiesniak 24.08.07, 11:51
          > jedna rozsadna odpowiedz.
          > fakt, nie znam calej populacji w Polsce...i dlatego pisalem o meidzyzdrojach.


          Aaaaa...to ty facet jesteś.
          To już rozumiem wszystko :)))
          Ubierasz się w markowe ciuchy, pindrzysz przed lusterkiem dniami i nocami a
          żadna atrakcyjna dziewczyna ciebie nie chce i nie masz pojęcia dlaczego i
          czepiasz się tych chłopaków ubranych na luzie i dziwisz czemu one wolą chłopaków
          zwyczajnej koszulce z bazaru niż ciebie uosobienie elegancji i klasy :)))
    • deodyma Re: ona- laska - on - wiesniak 24.08.07, 12:35
      wyglad i ubior to nie wszystko. trzeba cos miec w glowie. liczy sie to, co w sercu.
      • rzeskipsiak Re: ona- laska - on - wiesniak 25.08.07, 11:22
        Och, iluż tu światłych i oświeconych intelektualistów, dla których wygląd się
        nie liczy.

        Wyobraźcie sobie taką sytuację: jedziecie tramwajem po mieście, którego nie
        znacie. Nie wiecie, gdzie wysiąść. Po Waszej prawicy stoi wygolony na łyso koleś
        o twarzy Hannibala Lectera w nieestetycznie wyglądającej koszulce, po lewej
        stronie facet w eleganckiej koszuli i gustownych spodniach. Taksujecie ich
        wzrokiem i... kogo poprosicie o pomoc? Niemal na pewno tego elegancika. I nie
        będzie miało żadnego znaczenia, że "Hannibal" powtarza sobie w myślach wiersze
        Ashbery'ego, a elegancik jest tylko ślicznym, pustym w środku wazonikiem.

        Zeby nie było: znam cudownych ludzi, którzy do wyglądu nie przywiązują żadnej
        wagi, znam znacznie większą liczbę ludzi, którzy pięknie wyglądają a do mózgów
        mają poprzyczepiane loga różnych firm zamiast myśli, znam też tych mądrych, co
        mają bzika na punkcie ciuchów. Zero stereotypów, moi drodzy. Ale przecież wygląd
        przy PIERWSZYM WRAŻENIU ma ogromne znaczenie. Potem dopiero ewentualnie
        zmieniamy zdanie. Nie chce mi się szukać linków, ale dużo badań to potwierdza.

        A co do meritum: zestaw odstawiona kobieta + nieelegancki mężczyzna to nic
        dziwnego, polscy mężczyźni (szczególnie ci starsi) nie przywiązują za bardzo
        wagi do wyglądu, a czy to dobrze czy źle, nie mnie oceniać. Ja na przykład
        jestem młody i głupi i przywiązuję(szczególnie do swojego), bo świetnie się przy
        tym bawię, ale nie krytykuję tych, którzy tego nie robią.

        Rozbawiły mnie posty kalinki, która najpierw zarzuca camelowi brak
        merytorycznych argumentów, a potem sama wyciera nim podłogę za pomocą obelg.
        Ech, dyskusje w necie:)
        • bitch.with.a.brain Re: ona- laska - on - wiesniak 25.08.07, 12:28
          Mnie zawsze tacy łysi pomagają,więc raczej jego bym poprosiła:)
    • anisia25 Co mnie smieszy jeszcze w Miedzyzdrojach... 25.08.07, 12:56
      - faceci jezdzacy wkolo swoimi furami na "zimnego lokcia" he he
      wyrywajacy panny na swoje auta
      - ludzie, ktorzy mieszkaja w hotelu Amber Baltic starajacy sie za
      wszelka cene pochwalic sie gdzie mieszkaja (jakby to bylo nie
      wiadomo co) i czesto slychac jak na caly regulator mowia: "wracamy
      do Ambera" ale wies.....
      Ale generalnie to lubie Miedzyzdroje. I goferki - MNIAM :)
    • sandrunia87 Re: ona- laska - on - wiesniak 25.08.07, 13:41
      Nie przeczytałam wszystkich postów, jednak doczytałam do momentu w
      którym ktoś napisał tym, że puści są ludzie oceniający wygląd
      drugiego człowieka. Samym wyglądem nikt nie wyżyje, nawet modelka,
      ale uważam, że jest istotny i mówi wiele o człowieku. Niestety tak
      dziwacznie natura nas poukładała, że kobiety zwracają uwagę na to,
      czy facet zapewni jej (i potencjalnemu potomstwu) bezpieczeństwo,
      opiękę itd i choć ważny jest dla nich wygląd, to nie stawiają go tak
      wysoko jak mężczyźni. Rywalizacja kobiet jest bardzo widoczna choćby
      w tym jak zawzięcie i ze strachem w oczach coniektóre z
      nich "mierzą" inne, ładniejsze, lepiej ubrane kobiety. Do tego
      dochodzi fakt, że modelki zarabiają więcej od modeli, uroda i
      stylowy ubiór wśród kobiet są bardziej rozpowszechnione w mediach.
      Ponadto kobiety bardziej wrazliwe są na piękno, czują się dobrze,
      gdy patrzą w lustro i widzą "ideał". To okrutne, że taki typowy
      facet to ignoruje, bo mu się wydaje, że ON jest mądry a ONA ładna. A
      tu chodzi o to by doskonalić się w każdej swerze. Estetyka jaką
      wykazuje się dany osobnik jest według mnie odzwierciedleniem jego
      wyobraźni, inteligencji oraz wielu cech, którymi tak coniektóre
      lumpki próbują się zasłaniać. A jeśli ktoś tak uwielbia tych
      starożytnych filozofów to pewnie wie, czym jest kalokagatia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka