atlantis75
07.07.03, 14:27
... przynajmniej dla mnie. Przełomowy.
Dwa pogrzeby: mojej ukochanej Babci (marzec) i ojca
mojej Przyjaciółki (czerwiec).
Dwa śluby: mój (sierpień) i mojego brata (lipiec).
A przed chwilą dowiedziałam się, że mój Dziadzunio ma
raka, nikłe szanse na przeżycie 3 tygodni, przerzuty na
mózg...
Jakoś mi smutno :(((
Choć jednocześnie czuję radość ze ślubu.