...ech, te internetowe rozmowy....

17.09.07, 14:07
Kobieta i mężczyzna, znają się od 2 lat, kiedyś ze sobą pracowali. Mieszkają
blisko siebie w tym samym mieście. Jednak ograniczyli swoje kontakty do
internetu. Od wielu miesięcy rozmawiają prawie codziennie, całymi godzinami
praktycznie o wszystkim. O codziennych bzdurach, o życiu, o intymnych
sprawach, czasami zwierzają się ze swoich najskrytszych myśli, problemów,
innym razem gorąco flirtują. Jednak żadne z nich nie robi nic, by przenieść te
kontakty do świata realnego. Ciekawe dlaczego.... Nie chcą? Boją się? Jak
można zinterpretować takie zachowanie? Czy długo taka "znajomość" może przetrwać?
    • butterflymk Re: ...ech, te internetowe rozmowy.... 17.09.07, 14:26
      :D
      kwestia czasu...
      już sobie wyobrażam co będzie jak już sie spotkają osobiście ;D
      • ka.szpirowska Re: ...ech, te internetowe rozmowy.... 17.09.07, 14:28
        Lepiej jak najszybciej przenieś ją do reala.
        • czerwone_winko Re: ...ech, te internetowe rozmowy.... 17.09.07, 14:33
          ka.szpirowska napisała:

          > Lepiej jak najszybciej przenieś ją do reala.


          Dlaczego powinnam ją jak najszybciej przenieść do reala, kiedy sama nie jestem
          na 100% pewna czy tego właśnie chcę. :(((
          • ka.szpirowska Re: ...ech, te internetowe rozmowy.... 17.09.07, 14:36
            Lepiej żałować, że się coś zrobiło...
          • i.nes Re: ...ech, te internetowe rozmowy.... 18.09.07, 09:32
            czerwone_winko napisała:

            > Dlaczego powinnam ją jak najszybciej przenieść do reala, kiedy sama
            > nie jestem na 100% pewna czy tego właśnie chcę. :(((

            czyli co:
            tracisz czas w internecie...?
            znalazłaś sobie substytut przyjaciółki/terapeuty...?

            czego się boisz?
            • czerwone_winko Re: ...ech, te internetowe rozmowy.... 18.09.07, 09:53
              i.nes napisała:

              > czyli co:
              > tracisz czas w internecie...?
              > znalazłaś sobie substytut przyjaciółki/terapeuty...?
              >
              > czego się boisz?


              No właśnie, dobre pytanie... wiele razy je sobie zadawałam.
              Chyba najbardziej boję się tego, że kiedy spotkamy się w realu wszystko będzie
              źle - nie będę potrafiła z nim tak szczerze, dowcipnie i inteligentnie rozmawiać
              jak przez internet, że rozczaruję go, będę spięta, nienaturalna - beznadziejna!
              I w ten sposób skończy się nasza znajomość, bardzo miła znajomość... :(
              • i.nes Re: ...ech, te internetowe rozmowy.... 18.09.07, 10:13
                czerwone_winko napisała:

                > Chyba najbardziej boję się tego, że kiedy spotkamy się w realu
                > wszystko będzie źle.

                Wszystko zależy od tego, gdzie się spotkacie. Warto chyba dać jakieś podstawy
                temu spotkaniu - może wyjście na wystawę, do kina, do teatru, na koncert... Żeby
                można było o czymś wstępnie porozmawiać, odprężyć się w dyskusji o czymś, czego
                wspólnie doświadczyliście. Potem będzie łatwiej :)

                > I w ten sposób skończy się nasza znajomość, bardzo miła
                > znajomość... :(

                Tylko z tego, co piszesz, wynika że ta znajomość nie do końca Cię
                satysfakcjonuje. Sama zadajesz sobie pytanie, jak długo jeszcze.
                • czerwone_winko Re: ...ech, te internetowe rozmowy.... 18.09.07, 10:35
                  i.nes napisała:


                  >
                  > Tylko z tego, co piszesz, wynika że ta znajomość nie do końca Cię
                  > satysfakcjonuje. Sama zadajesz sobie pytanie, jak długo jeszcze.
                  >

                  Bo to wszystko jest bardzo skomplikowane, obecnie oboje jesteśmy w związkach,
                  niestety nie do końca udanych związkach. Rozmawialiśmy o tym kilkakrotnie ale
                  chyba żadne z nas nie ma wystarczającej siły i odwagi by coś w swoim życiu
                  zmienić :(
      • czerwone_winko Re: ...ech, te internetowe rozmowy.... 17.09.07, 14:32
        butterflymk napisała:

        > :D
        > kwestia czasu...
        > już sobie wyobrażam co będzie jak już sie spotkają osobiście ;D


        No właśnie, co będzie? nie mam żadnego doświadczenia w takich znajomościach ;(((
        • ka.szpirowska Re: ...ech, te internetowe rozmowy.... 17.09.07, 14:34
          Albo będzie namiętny seks albo znajomość w końcu wygaśnie i kiedyś pomyślisz
          sobie co by było gdyby.
          A po seksie oczywiście szansa na coś więcej skoro tak dobrze się znacie. Ten
          strach przed spotkaniem jednak znajomości dobrze nie wróży. Można tak sobie
          pisać w nieskończoność i marzyć o sobie. Póki się jednak nie spróbuje to
          wszystko jest tylko iluzją albo przynajmniej cząstką prawdy.
          • czerwone_winko Re: internetowe rozmowy - co to właściwie jest???? 17.09.07, 14:48
            No właśnie, to wszystko jest takie skomplikowane... :(
            Rozumiem klasyczną internetową znajomość - ludzie poznają się gdzieś na forum
            lub na czacie, nigdy siebie nie widzieli, wymieniają się zdjęciami, wiedzą o
            sobie tylko tyle, co napiszą. W moim przypadku jest inaczej. Znamy się,
            pracowaliśmy w jednej firmie ponad rok. Widzieliśmy siebie w rożnych sytuacjach,
            lecz tak naprawdę nigdy ze sobą nie rozmawialiśmy. Zawsze były to standardowe,
            zdawkowe wymiany nic nie znaczących zdań - jak to w pracy przechodząc korytarzem
            lub spotykając się w kuchni na kawie. Dopiero kiedy nasze drogi się rozeszły (ja
            odeszłam z tej firmy), nasza znajomość przybrała bardziej osobisty i zażyły
            charakter, lecz tylko w świecie wirtualnym. Tutaj on się otworzył (ja zresztą
            też), zaczęliśmy szczerze rozmawiać praktycznie o wszystkim. Trwa to już bardzo
            długo i czasami się zastanawiam - co to właściwie jest??????? cyberprzyjaźń?
            zabicie nudy? początek czegoś? a może tylko taka zabawa?
            • 83kimi Re: internetowe rozmowy - co to właściwie jest??? 17.09.07, 15:25
              Nie marnuj życia na rozmowy internetowe, przecież ludzie potrzebują
              kontaktu osobistego. Na Twoim miejscu umówiłabym się z nim na
              najbliższy weekend.
    • strange_one Re: ...ech, te internetowe rozmowy.... 17.09.07, 16:02
      Niedawno poznałem wspaniałą kobietę! Poznaliśmy się na kampusie akademickim
      (swoja drogą polecam wszystkim studentom!). Studiujemy na tej samej uczelni, ale
      mieszkamy 70 km od siebie! Poza spotkaniami w weekendy pozostaje nam gg - ohyda
      zasrana - i mail - już bardziej romantyczne! I powiem Ci że znienawidziłem tą
      formę kontaktu, ale jak sie nie ma co się lubi to się lubi co sie ma :(

      Gdyby tylko była jakaś nieznana mi możliwość kontaktu z Tą osobą "w realu" to
      nie zastanawiał bym się ani troszkę!! Na szczęście jeszcze tylko 14 dni!!! :))

      Podsumowując, na cholerę zwlekać!? Leć sie z nim/nią umówić na kawę!!
      • czerwone_winko Re: ...ech, te internetowe rozmowy.... 18.09.07, 09:25
        Ja też nie przepadam za gg, zdecydowanie wolę kontakt mailowy, ale tak jakoś
        wyszło... i trwa już prawie 5 miesięcy :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja