Dodaj do ulubionych

nurtujaca przeszlosc

22.09.07, 15:22
...a co jeśli facet ( cudowny.. jeszcze NIKT NIGDY Cię tak wspaniale
nie traktował, nie opiekował się) bez wątpienia ma nie pozamykane
sprawy z przeszłości ? nawet nie wiadomo do końca jakie..
wiadomo, że szarpią się ze swoją byłą, rozstali niby w styczniu a
nadal to w nich żyje ?
jest w ogóle sens spotykać się z kimś takim i wierzyć, że tamte
historie się zakończą ? czy nie ma sensu..
bo nie angażować się jest cięęęężko. zwłaszcza jeżeli jest to ktoś
tak ciepły.
Obserwuj wątek
    • sabriel Re: nurtujaca przeszlosc 22.09.07, 15:26
      Każdy ma jakąś przeszłość, ty pewnie też.Jak masz sie na starcie zadręczać
      przeszłością gościa zamiast skupić się na tym co jest i będzie, to może
      faktycznie sobie odpuść.
      • bonitalore Re: nurtujaca przeszlosc 22.09.07, 16:39
        no taaaak, tylko gdyby on jeszcze o tym nie mówił i żebym ja
        tego "naocznie" nie zauważała to daleko by mi było od w ogóle
        myślenia na ten temat..
        A że facet fajny, to bym nie chciała się w coś zaangażować, żeby
        później na siłe to kończyć.
        I nie wiem czy ryzykować.
        • marzeka1 Re: nurtujaca przeszlosc 22.09.07, 18:16
          Czyżby następna naiwna? Ma zobowiązania? Czyli co: żonę, która "nie rozumie" i z któą "zaraz" się rozwiedzie? Zależy co widzisz "naocznie".
          • bonitalore Re: nurtujaca przeszlosc 22.09.07, 19:47
            no bez przesady. nie jestem głupia. nigdy nie przyłożyłabym ręki do
            rozbicia czyjegoś małżeństwa.
            ale z jednym to może i masz rację. "naiwna".

            dzięki Wam!
            pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka