Dodaj do ulubionych

Watykanska ruletka

15.07.03, 01:37
Forum Kobieta wydaje sie odpowiednim forum do zwrocenia uwagi na pewien
artykul, ktory ukazal sie s The Sydney Morning Herald
www.smh.com.au/articles/2003/07/11/1057783356459.html
W skrocie dla tych, ktorym nie chce sie czytac calosci, artykul mowi o tym,
ze kanadyjscy uczeni odkryli, ze kobiety moga jajeczkowac kilka razy w
miesiacu.

Wsrod badanych kobiet 40% mialo az do trzech fal aktywnosci i kazda z tych
aktywnosci mogla wyprodukowac jajo.

Ciekaw jestem, czy w Polsce pisano cos na ten temat i co o tym mysla kobiety
uzywajace watykanska ruletke?
Obserwuj wątek
    • Gość: lolyta Re: Watykanska ruletka IP: *.mia.bellsouth.net 15.07.03, 02:07
      Hm. Ja sie spotkalam z ta informacja wczesniej, na kosciolkowym kursie
      przedmalzenskim.
    • luiza-w-ogrodzie Zapytam sie znajomej w Polsce 15.07.03, 03:56
      ..osoby z wyzszym wyksztalceniem i nieglupiej. Uzywanie naturalnej metody
      skonczylo sie w jej przypadku czworka dzieci.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      Zawieszona na teczy pod gwarancja wizji
    • lyche1 Re: Watykanska ruletka 15.07.03, 21:36
      dreptak2k napisał:

      > Wsrod badanych kobiet 40% mialo az do trzech fal aktywnosci i kazda z tych
      > aktywnosci mogla wyprodukowac jajo.

      > Ciekaw jestem, czy w Polsce pisano cos na ten temat i co o tym mysla kobiety
      > uzywajace watykanska ruletke?

      Kilkanaście lat temu kiedy byłam nastolatką pamiętam albo artykułw "Razem"
      albo w "Sztuce kochania" Wisłockiej :)) Ale najpredzej w Razem :)) Wiem jedno,
      że po tym artykule przestałam wierzyć w kalendarzyki :)) A raczej zaczęłam
      uznawać je jedynie jako wskaźnik, jak naszybciej zajść w ciążę :)) To był
      jednak artykuł w jakiejś gazecie - bo wypowiadał się Seksuolog. Nie chciałabym
      tu podawać jakiś mylnych informacji ( wszak pamięć jest zawodna :)) ale ten
      Pan chyba coś wspominał o powtórnej owulacji; wskazywał na czas przed końcem
      cyklu :))
      To zabawne :)) Większość wpadek, które znam to albo wina wiary w kalendarzyk,
      albo wiara, że karmiąca kobieta nie zachodzi w ciążę :)) Nie znam osobiście
      wpadki, bo nie zadziałała pigułka lub wynik "pękniętej gumki" :))
    • melinek Re: Watykanska ruletka 15.07.03, 21:46
      dreptak2k napisał:

      > Wsrod badanych kobiet 40% mialo az do trzech fal aktywnosci

      Kalendarzyk nie wystarczy jako falochron.
    • doroszka Re: Watykanska ruletka 15.07.03, 22:34
      Watykańska ruletka - hehehe... Zawsze lubiłam to określenie. :)))) Oddaje samą
      istotę rzeczy :)
      • olek_m Rola kondoma 16.07.03, 15:14
        Wedlug ksiazki "Wojna plemnikow" kondomy sa uzywane z 2 powodow:
        -kobieta latwiej da sie namowic na przypadkowy seks z kondomem,
        sek w tym, ze nie kazdy facet umie/chce go nalozyc prawidlowo (kondom=zaslona
        dymna)
        -kobieta namowiona do seksu z kondomem, da sie latwiej namowic na seks bez
        i moze zaciazyc.
        Generalnie wedlug sutora kondom ulatwia mezczyznie zapldnienie kobiety.
    • aguszak Słyszałam o tym jakieś dwa lata temu... 16.07.03, 15:56
      ... od mojego ginekologa, ale on mówił o przypadkach dwukrotnego jajeczkowania
      podczas jednego miesiąca w okresie wiosna-lato. Podobno wyższa niż w innych
      miesiącach temperatura otoczenia powoduje rewolucję hormonalną w organizmie
      kobiety i to się podobno może zdażyć.
      To by tłumaczyło dlaczego kobiety są takie kochliwe wiosną i latem ;)))
    • sagan2 Re: Watykanska ruletka 16.07.03, 16:34
      oczywiscie, jesli ktos stusuje tzw kalendarzyk, to
      WSZYSTKO sie zdarzyc moze...
      ...ale naturalne metody planowania rodziny, ktore teraz
      propaguje kosciol (a przynajmniej jego nowoczesniejsze
      parafie) nie maja nic z kalendarzykiem wspolnego.
      i, prosze sobie wyobrazic, stosujac te metody, mozna
      okreslic, kiedy miala miejsce pierwsza, druga, pietnasta
      owulacja i okres plodny z nia zwiazany. i ustrzec sie
      przed ciaza, powstrzymujac sie wtedy od seksu...
      • mike_mike Re: Watykanska ruletka 16.07.03, 16:50
        sagan2 napisała:

        > oczywiscie, jesli ktos stusuje tzw kalendarzyk, to
        > WSZYSTKO sie zdarzyc moze...
        > ...ale naturalne metody planowania rodziny, ktore teraz
        > propaguje kosciol (a przynajmniej jego nowoczesniejsze
        > parafie) nie maja nic z kalendarzykiem wspolnego.
        > i, prosze sobie wyobrazic, stosujac te metody, mozna
        > okreslic, kiedy miala miejsce pierwsza, druga, pietnasta
        > owulacja i okres plodny z nia zwiazany. i ustrzec sie
        > przed ciaza, powstrzymujac sie wtedy od seksu...

        No dobrze, a co jeśli przyjdzie ochota na seks w przeddzień jajeczkowania?
        Zagryźć zęby? Pójść do kochanki, czy zabawa z własną ręką?
        Szczególnie, że u kobiet szczyt ochoty na seks przypada własnie na dni płodne...

        • sagan2 Re: Watykanska ruletka 16.07.03, 16:55
          mike_mike napisał:


          > No dobrze, a co jeśli przyjdzie ochota na seks w
          > przeddzień jajeczkowania? Zagryźć zęby? Pójść do
          > kochanki, czy zabawa z własną ręką?
          > Szczególnie, że u kobiet szczyt ochoty na seks przypada
          > własnie na dni płodne...

          przeciez nikt nie musi stosowac metod naturalnych.
          zwlaszcza, ze sa dosc klopotliwe, najbardziej na
          poczatku, dla malo doswiadczonych.
          ALE prosze nie pisac bzdur, ze one nie dzialaja!
          (watykanska ruletka). stosowane POPRAWNIE dzialaja, i to
          bardzo dobrze. maja index pearl taki sam jak pigulka
          (0.02) i wyzszy niz sterylizacja (0.1)
          nie chodzi mi bynajmniej o namawianie kogos, tylko o
          stwierdzenie prostego faktu - dobrze stosowane nowoczesne
          metody naturalne nie maja nic wspolnego z kalendarzykiem
          i DZIAJAJA.
          a ze sa to metody dla cierpliwych i wytrwalych, to inna
          sprawa.
          • doroszka Re: Watykanska ruletka 16.07.03, 21:40
            sagan2 napisała:

            > mike_mike napisał:
            >
            >
            > > No dobrze, a co jeśli przyjdzie ochota na seks w
            > > przeddzień jajeczkowania? Zagryźć zęby? Pójść do
            > > kochanki, czy zabawa z własną ręką?
            > > Szczególnie, że u kobiet szczyt ochoty na seks przypada
            > > własnie na dni płodne...
            >
            > przeciez nikt nie musi stosowac metod naturalnych.
            > zwlaszcza, ze sa dosc klopotliwe, najbardziej na
            > poczatku, dla malo doswiadczonych.
            > ALE prosze nie pisac bzdur, ze one nie dzialaja!
            > (watykanska ruletka). stosowane POPRAWNIE dzialaja, i to
            > bardzo dobrze. maja index pearl taki sam jak pigulka
            > (0.02) i wyzszy niz sterylizacja (0.1)
            > nie chodzi mi bynajmniej o namawianie kogos, tylko o
            > stwierdzenie prostego faktu - dobrze stosowane nowoczesne
            > metody naturalne nie maja nic wspolnego z kalendarzykiem
            > i DZIAJAJA.
            > a ze sa to metody dla cierpliwych i wytrwalych, to inna
            > sprawa.

            I dla tych, które się nie stresują, nie chorują (zmiany temperatury), nie mają
            infekcji wiadomo gdzie, nie zmieniają stref czasowych. :)
            Czyli metoda nie dla zestresowanej, chorowitej stewardessy ;)
            No, może ekstremalny przykład, ale wystarczy - prowadząc bujne życie seksualne -
            raz na rok się porządnie zestresować, przeziębić albo jeszcze polecieć do
            Stanów i... voila! Ciąża gotowa! :)))))
            • sagan2 Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 09:12
              doroszka napisała:


              > I dla tych, które się nie stresują, nie chorują (zmiany
              > temperatury), nie mają infekcji wiadomo gdzie, nie
              > zmieniają stref czasowych. :)
              > Czyli metoda nie dla zestresowanej, chorowitej
              > stewardessy ;)
              > No, może ekstremalny przykład, ale wystarczy -
              > prowadząc bujne życie seksualne - raz na rok się
              > porządnie zestresować, przeziębić albo jeszcze polecieć
              > do Stanów i... voila! Ciąża gotowa! :)))))

              nieprawda. wiem, ze pokutuje stary "model" naturalnego
              planowania rodziny. ale nowoczesne metody sa dobre w
              zasadzie dla kazdego, nawet dla zestresowanej,
              chorowitej, przepracowanej stewardesy. oczywiscie przy
              zalozeniu, ze ma sie ochote na rezygnacje z seksu od
              czasu do czasu i na dokladna (i czasem klopotliwa)
              *regularna* obserwacje swojego organizmu.
              • doroszka Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 09:36
                sagan2 napisała:

                > doroszka napisała:
                >
                >
                > > I dla tych, które się nie stresują, nie chorują (zmiany
                > > temperatury), nie mają infekcji wiadomo gdzie, nie
                > > zmieniają stref czasowych. :)
                > > Czyli metoda nie dla zestresowanej, chorowitej
                > > stewardessy ;)
                > > No, może ekstremalny przykład, ale wystarczy -
                > > prowadząc bujne życie seksualne - raz na rok się
                > > porządnie zestresować, przeziębić albo jeszcze polecieć
                > > do Stanów i... voila! Ciąża gotowa! :)))))
                >
                > nieprawda. wiem, ze pokutuje stary "model" naturalnego
                > planowania rodziny. ale nowoczesne metody sa dobre w
                > zasadzie dla kazdego, nawet dla zestresowanej,
                > chorowitej, przepracowanej stewardesy. oczywiscie przy
                > zalozeniu, ze ma sie ochote na rezygnacje z seksu od
                > czasu do czasu i na dokladna (i czasem klopotliwa)
                > *regularna* obserwacje swojego organizmu.


                Hmmm... mi na naukach przedmałżeńskich (polecam - extremalne przeżycie) mówili
                coś innego. Że cała ta obserwacja organizmu bierze w łeb, gdy się przeziębisz
                (obserwacja temperatury), masz infekcje wiadomo gdzie (badanie śluzu) lub
                cięzko zestresujesz właśnie (wszystko może się wtedy poprzesuwać). No cóż!
                Widocznie oświecone kręgi kościelne nie wiedzą jeszcze o tym, że - jak
                głosisz - można to wszystko "przeskoczyć" (dziwne - powinni być pierwsi
                zainteresowani). Jesli tak, to ja jestem bardzo zainteresowana tą metodą :)))
                Ale - sorki - mimo wszystko nie wierzę w jej tak wysoką skuteczność. Dlatego
                zacznę ją stosować wtedy, gdy z męzem zaczniemy nieśmiało mysleć o dziecku :)))
                Pozdrawiam. Upał dzis straszny.
                • sagan2 Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 10:02
                  oczywiscie, ze wszystko moze wziac jednego dnia w lep -
                  ale wtedy przepis "koscielny" jest prosty - szklanak wody
                  zamiast ;) zdaje sie, ze zawsze mozliwe jest badanie
                  "rozmiaru i ksztaltu" szyjki macicy, ale polecaja to
                  glownie kobietom, ktore juz rodzily - z jakis
                  fizjologicznych powodow.
                  jasne, ze jesli ktos STALE ma goraczke i infekcje, to
                  taka metoda mu nie pomoze. ale jak to sie zdarza raz na
                  jakis czas, to stosujas zwykla "cnotliwosc" mozna sobie
                  poradzic ;)

                  a rozkosze nauk przedmalzenskich znam, niestety :(
                • Gość: Maria Re: Watykanska ruletka IP: 213.25.31.* 17.07.03, 10:38
                  Ja do tzw. 'naturalnych metod' nie mam zaufania, odkąd moja dobra psiapsióła
                  stosując je zaszła w ciążę w ciągu roku od rozpoczęcia współżycia. Wiem, ze nie
                  jest to przykład wiarygodny statystycznie, ale na mnie zrobił duże wrażenie.

                  A co do nauk przedmałżeńskich: ja chodziłam 5,5 lat temu w W-wie do koscioła
                  naprzeciwko miśków (niedaleko pomnika czterech śpiących), gdzie na nauki
                  przyszła pani w baaardzo zaawansowanej ciąży, jak zeznała - szóstej. Była
                  bardzo zabawna, po tekście o aboslutnej niezawodności metody dodała, ze w
                  zasadzie każde dziecko jest oczekiwane, a trzecie chowa się już łatwiej :))) Z
                  proponownaych metod nie korzystam i nie żałuję :))))
            • mike_mike Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 11:20
              doroszka napisała:

              > sagan2 napisała:
              >
              > > mike_mike napisał:
              > >
              > >
              > > > No dobrze, a co jeśli przyjdzie ochota na seks w
              > > > przeddzień jajeczkowania? Zagryźć zęby? Pójść do
              > > > kochanki, czy zabawa z własną ręką?
              > > > Szczególnie, że u kobiet szczyt ochoty na seks przypada
              > > > własnie na dni płodne...
              > >
              > > przeciez nikt nie musi stosowac metod naturalnych.
              > > zwlaszcza, ze sa dosc klopotliwe, najbardziej na
              > > poczatku, dla malo doswiadczonych.
              > > ALE prosze nie pisac bzdur, ze one nie dzialaja!
              > > (watykanska ruletka). stosowane POPRAWNIE dzialaja, i to
              > > bardzo dobrze. maja index pearl taki sam jak pigulka
              > > (0.02) i wyzszy niz sterylizacja (0.1)
              > > nie chodzi mi bynajmniej o namawianie kogos, tylko o
              > > stwierdzenie prostego faktu - dobrze stosowane nowoczesne
              > > metody naturalne nie maja nic wspolnego z kalendarzykiem
              > > i DZIAJAJA.
              > > a ze sa to metody dla cierpliwych i wytrwalych, to inna
              > > sprawa.
              >
              > I dla tych, które się nie stresują, nie chorują (zmiany temperatury), nie
              mają
              > infekcji wiadomo gdzie, nie zmieniają stref czasowych. :)
              > Czyli metoda nie dla zestresowanej, chorowitej stewardessy ;)
              > No, może ekstremalny przykład, ale wystarczy - prowadząc bujne życie
              seksualne

              No właśnie, stosowanie chcrześcijańskiej ruletki wyklucza bujne życie
              seksualne. No chyba, że w stałym związku z własną ręką lub językiem partnera.
              • sagan2 Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 11:49
                mike_mike napisał:


                > No właśnie, stosowanie chcrześcijańskiej ruletki
                > wyklucza bujne życie seksualne. No chyba, że w stałym
                > związku z własną ręką lub językiem partnera.

                czy naprawde uwazasz 5-7 dni w miesiacy bez pelnej
                penetracji za ograniczeniem bujnego zycia seksualnego???

                a co z czasem, gdy kobieta jest w zaawansowanej ciazy???
                to nie 5-7 dni, biedaczku...
                • mike_mike Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 11:51
                  sagan2 napisała:

                  > mike_mike napisał:
                  >
                  >
                  > > No właśnie, stosowanie chcrześcijańskiej ruletki
                  > > wyklucza bujne życie seksualne. No chyba, że w stałym
                  > > związku z własną ręką lub językiem partnera.
                  >
                  > czy naprawde uwazasz 5-7 dni w miesiacy bez pelnej
                  > penetracji za ograniczeniem bujnego zycia seksualnego???
                  >
                  > a co z czasem, gdy kobieta jest w zaawansowanej ciazy???
                  > to nie 5-7 dni, biedaczku...

                  Oj, nie rozumiesz, przecież dla tego stosujemy antykoncepcję, żeby nie było
                  ciąży.
                  • sagan2 Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 11:52
                    mike_mike napisał:


                    > Oj, nie rozumiesz, przecież dla tego stosujemy
                    > antykoncepcję, żeby nie było ciąży.

                    czyli nigdy w zyciu dzieci?
                    a jak antykoncepcja zawiedzie?
                    • mike_mike Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 11:54
                      sagan2 napisała:

                      > mike_mike napisał:
                      >
                      >
                      > > Oj, nie rozumiesz, przecież dla tego stosujemy
                      > > antykoncepcję, żeby nie było ciąży.
                      >
                      > czyli nigdy w zyciu dzieci?
                      > a jak antykoncepcja zawiedzie?

                      Jak by Ci to powiedzieć, po to właśnie jest antykoncepcja, żeby zabezpieczyć
                      się przed ciążą. Nie wiem, czy nigdy. Nie wiem, czy nie zawiedzie.
                      Ale co to ma do żeczy...?
                      • sagan2 Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 11:59
                        antykoncepcja zawodzi - po to sa indexy pearla.
                        pytam, bo twierdzisz, ze 2 tygodnie bez seksu to tragedia
                        i kosciol Cie ogranicza...
                        ograniczy Cie rowniez ciaza zony, wtedy nie bedzie pelnej
                        penetracji przez wiecej niz 2 tygodnie... (o ile dba sie
                        o dobro dziecka, rzecz jasna)
                        tak wiec jakos wszystko to mi sie laczy
                        • mike_mike Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 12:04
                          sagan2 napisała:

                          > antykoncepcja zawodzi - po to sa indexy pearla.
                          > pytam, bo twierdzisz, ze 2 tygodnie bez seksu to tragedia
                          > i kosciol Cie ogranicza...
                          > ograniczy Cie rowniez ciaza zony, wtedy nie bedzie pelnej
                          > penetracji przez wiecej niz 2 tygodnie... (o ile dba sie
                          > o dobro dziecka, rzecz jasna)
                          > tak wiec jakos wszystko to mi sie laczy

                          jednak się nie zrozumieliśmy. Po to stosujemy antykoncepcję, żey nie było
                          ciąży. Jeżeli przypadkiem jednak moja partnerka zajdzie, to w kontekście naszej
                          ochoty na penetrację, przerwa jest "złem" koniecznym.
                          Natomiast mówiąc o chrześcijańskiej ruletce, mówimy o przrwach z wyboru.
                          A to jednak co innego.
                          Przykład, czym innym jest rezygnacja z wakacyjnego wyjazdu do Egiptu, bo
                          nielubisz upału, i ten kraj Cię nie interesuja, czym innym jest niemożność
                          pojechania tam (pomimo wielkiej ochoty) z braku gotówki.
                • Gość: beri Re: Watykanska ruletka IP: *.acn.pl 17.07.03, 12:06
                  a dlaczego to kobieta w zaawansowanej (fizjologicznej) ciąży ma się
                  powstrzymywać od współżycia? Ja jestem na początku 40 tygodnia i lekarz mnie
                  raczej zachęca.
                  • sagan2 Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 13:01
                    Gość portalu: beri napisał(a):

                    > a dlaczego to kobieta w zaawansowanej (fizjologicznej)
                    > ciąży ma się powstrzymywać od współżycia? Ja jestem na
                    > początku 40 tygodnia i lekarz mnie raczej zachęca.

                    slyszalam, ze pod koniec ciazy pelna penetracja moze
                    zaszkodzic dziecku (nie kobiecie).
                    ale pewnie Twoj lekarz wie, co mowi :) powodzenia :)
                • luiza-w-ogrodzie Re: Watykanska ruletka 26.07.03, 12:51
                  sagan2 napisała:


                  > czy naprawde uwazasz 5-7 dni w miesiacy bez pelnej
                  > penetracji za ograniczeniem bujnego zycia seksualnego???

                  Stosujac metode naturalna bezpieczniejsze byloby 5-7 dni pelnej penetracji w
                  miesiacu.

                  > a co z czasem, gdy kobieta jest w zaawansowanej ciazy???
                  > to nie 5-7 dni, biedaczku...

                  No wlasnie, co ze wspolzyciem w czasie ciazy? Podobno w Polsce lekarze uwazaja
                  ze szkodzi! Czy to prawda?

                  Pozdrawiam
                  Luiza-w-Ogrodzie

                  ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
                  .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
          • Gość: midm Re: Watykanska ruletka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 10:32
            maja index pearl taki sam jak pigulka
            > (0.02) i wyzszy niz sterylizacja (0.1)
            Co Ty wypisujesz. Maja 0,7. (Pigulka 0,03 a sterylizacja to ponizej.)

            • Gość: midm Re: Watykanska ruletka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 10:46
              Ale trzeba dodac, ze fakt, ze to i tak nie duzo.
            • Gość: sagan Re: Watykanska ruletka IP: *.desy.de 17.07.03, 11:00
              Gość portalu: midm napisał(a):

              > maja index pearl taki sam jak pigulka
              > > (0.02) i wyzszy niz sterylizacja (0.1)
              > Co Ty wypisujesz. Maja 0,7. (Pigulka 0,03 sterylizacja
              > to ponizej.)

              ja "wypisuje" za austryjackim profesorem rytzerem, a on
              za jakimis tam badaniami. wiec nie na mnie krzycz...
              a sterylizacja sama bylam zaszokowana - kilka razy
              pytalam, czy oby tam na pewno ma byc 0,1... gdzies na
              webie znalazlam taka sama informacje.
          • mike_mike Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 11:19
            sagan2 napisała:

            > mike_mike napisał:
            >
            >
            > > No dobrze, a co jeśli przyjdzie ochota na seks w
            > > przeddzień jajeczkowania? Zagryźć zęby? Pójść do
            > > kochanki, czy zabawa z własną ręką?
            > > Szczególnie, że u kobiet szczyt ochoty na seks przypada
            > > własnie na dni płodne...
            >
            > przeciez nikt nie musi stosowac metod naturalnych.
            > zwlaszcza, ze sa dosc klopotliwe, najbardziej na
            > poczatku, dla malo doswiadczonych.
            > ALE prosze nie pisac bzdur, ze one nie dzialaja!
            > (watykanska ruletka). stosowane POPRAWNIE dzialaja, i to
            > bardzo dobrze. maja index pearl taki sam jak pigulka
            > (0.02) i wyzszy niz sterylizacja (0.1)
            > nie chodzi mi bynajmniej o namawianie kogos, tylko o
            > stwierdzenie prostego faktu - dobrze stosowane nowoczesne
            > metody naturalne nie maja nic wspolnego z kalendarzykiem
            > i DZIAJAJA.
            > a ze sa to metody dla cierpliwych i wytrwalych, to inna
            > sprawa.

            Chodzi o to, że dla kogoś kto "uprawia" seks dla przyjemności (a każdy kto
            stosuje jakąkolwiek metodę antykoncepcji, "uprawia" seks dla przyjemności,
            kalendarzykmałżeński, z racji swoich ograniczeń jest bez sensu. A poza tym dla
            par o wysokim libido, seks raz w miesiącu może być przyczyną rozwodu.
            I z tych przede wszystkich względów watykańska ruletk jest bez sensu.
            Z drugiej strony, dla ludzi, którzy się "kochają" po bożemu, czyli w celach li
            wyłącznie prokreacyjnych, kalendarzyk podobnie jak każda inna metoda, jest
            zupełnie zbędny.
            • sagan2 Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 11:25
              co Ty opowiadasz? kto twierdzi, ze stosujac metody
              naturalne mozna sie kochac raz w miesiacu???? znowu
              jakies dziwne zabobony :(
              kobieta ma okolo 5-7 dni plodnych i one sa wylaczone z
              "obiegu" w metodach naturalnych. to, o ile mi wiadomo,
              pozostawia jakies 21 (luty) do 26 dni, w ktorych mozna.
              poza tym, sa pary, ktorym wystarcza raz w tygodniu czy
              raz w miesiacu. jak sie popatrzy na jakiekolwiek
              statystyki "kto ile razy srednio w tygodniu", to srednia
              wcale nie jest bliska 7 tylko 3... tak wiec wyglada, ze
              dla statystycznej osoby 5-7 dni "cnotliwych" to normalka,
              a nie traumatyczne przezycie...
              ... i powtarzam - nikt nikogo nie zmusza! tylko prosze
              nie opowiadac, ze metody naturalne sa nieskuteczne.
              skuteczne to one sa, tylko niezbyt wygodne (choc ponoc
              mozna sie przyzwyczaic, a i sa specjalne urzadzenia,
              ktore "robia badania" za ciebie, nie trzeba sie nawet
              dokladnie obserwowac...). no i sprawa tych okrutnych 5
              dni bez seksu - wytrzymac sie nie da, brrr...
              • mike_mike Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 11:30
                sagan2 napisała:


                > dokladnie obserwowac...). no i sprawa tych okrutnych 5
                > dni bez seksu - wytrzymac sie nie da, brrr...

                No przepraszam, jeżelijak piszesz, dni płodnych jest 7, to dodaj, że nie można
                się kochać już na kilka dni przed i po. Razem to już dwa tygodnie.
                Uwierz, dla niektórych par dwa tygodnie abstynencji to już bardzo dużo.
                Zgadzam się z tym, że to sprawa osobistego wyboru, nieuczciwością jest natomiat
                narzucanie tej metody wiernym przez KK. Bo w ten sposób odbiera się możliwość
                wyboru...
                • sagan2 Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 11:36
                  mike_mike napisał:


                  > No przepraszam, jeżelijak piszesz, dni płodnych jest 7,
                  > to dodaj, że nie można się kochać już na kilka dni
                  > przed i po. Razem to już dwa tygodnie.

                  toz tlumacze jak komus dobremu - te 5-7 dni to dni
                  plodne, w ich czasie nie mozna sie kochac. to JUZ jest z
                  dodaniem dni przed i po - tak naprawde owulacja trwa ok 1
                  dnia, a reszta to zapas na przed i po. czyli 5-7 dni a
                  nie dwa tygodnie

                  > Uwierz, dla niektórych par dwa tygodnie abstynencji to
                  > już bardzo dużo.

                  oczywiscie, ze sie zgodze. dlatego uwazam, ze powinien to
                  byc absolutnie prywatny i dobrowolny wybor. nawet dla
                  par, dla ktorych 5-7 dni abstynencji to bardzo duzo. moga
                  te dni tortur traktowac jako swoj krzyz codzienny...
                  przeciez zadna chyba religia nie zapewnia wiernych, ze
                  wszystko zawsze bedzie dobre i przyjemne ;)

                  > Zgadzam się z tym, że to sprawa osobistego wyboru,
                  > nieuczciwością jest natomiat narzucanie tej metody
                  > wiernym przez KK. Bo w ten sposób odbiera się możliwość
                  > wyboru...

                  inaczej - zostawia sie mozliwosc wyboru, ale straszy sie
                  konsekwencjami... ;)
                  zgadzam sie - uwazam zezwalanie na jedna tylko metode za
                  nie fair. ale to rozmowa na inny temat.
                  tematem tutaj jest SKUTECZNOSC naturalnych metod. i
                  dlatego zabralam glos (oraz dlatego, ze mam cos
                  niechcianego do zrobienia w pracy... ;)
                  • mike_mike Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 11:41
                    sagan2 napisała:

                    > mike_mike napisał:
                    >
                    >
                    > > No przepraszam, jeżelijak piszesz, dni płodnych jest 7,
                    > > to dodaj, że nie można się kochać już na kilka dni
                    > > przed i po. Razem to już dwa tygodnie.
                    >
                    > toz tlumacze jak komus dobremu - te 5-7 dni to dni
                    > plodne, w ich czasie nie mozna sie kochac. to JUZ jest z
                    > dodaniem dni przed i po - tak naprawde owulacja trwa ok 1
                    > dnia, a reszta to zapas na przed i po. czyli 5-7 dni a
                    > nie dwa tygodnie

                    Powiedz mi, czy stosując chrześcijańską ruletkę, można przeiwdzieć dziń płodny
                    na trzy dni, przed wystąpieniem jajeczkowania?

                    • sagan2 Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 11:47
                      mike_mike napisał:


                      > Powiedz mi, czy stosując chrześcijańską ruletkę, można
                      > przeiwdzieć dziń płodny na trzy dni, przed wystąpieniem
                      > jajeczkowania?

                      oczywiscie! na tym to wlasnie polega.
                      wyobraz sobie, ze jajeczkowanie to nie jest proces
                      momentalny (pstryk, owujacja!), tylko skomplikowany
                      proces, w ktory angazuje sie duza czesc organizmu. i
                      powoduje takie zmiany, ktore mozna dosc latwo
                      zaobserwowac albo zmierzyc (zmiana temp., zmiany
                      hormonalne, zmiany sluzu, zmiany szyjki macicy). i
                      wlasnie owe zmiany informuja mniej wiecej kiedy bedzie
                      owulacja ODPOWIEDNIO wczesnie.

                      naprawde o tym nie wiedziales???
                      • mike_mike Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 11:52
                        sagan2 napisała:

                        > mike_mike napisał:
                        >
                        >
                        > > Powiedz mi, czy stosując chrześcijańską ruletkę, można
                        > > przeiwdzieć dziń płodny na trzy dni, przed wystąpieniem
                        > > jajeczkowania?
                        >
                        > oczywiscie! na tym to wlasnie polega.
                        > wyobraz sobie, ze jajeczkowanie to nie jest proces
                        > momentalny (pstryk, owujacja!), tylko skomplikowany
                        > proces, w ktory angazuje sie duza czesc organizmu. i
                        > powoduje takie zmiany, ktore mozna dosc latwo
                        > zaobserwowac albo zmierzyc (zmiana temp., zmiany
                        > hormonalne, zmiany sluzu, zmiany szyjki macicy). i
                        > wlasnie owe zmiany informuja mniej wiecej kiedy bedzie
                        > owulacja ODPOWIEDNIO wczesnie.
                        >
                        > naprawde o tym nie wiedziales???

                        jak wcześniej i z jaką dokładnością?
                        Nie jestem kobietą, na naukach przedmałżeńskich nie uważałem (pani prowadząca -
                        8-ka dzieci), więc nie znam aż takich szczegółów.

                        • sagan2 Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 11:57
                          mike_mike napisał:


                          > jak wcześniej i z jaką dokładnością?
                          > Nie jestem kobietą, na naukach przedmałżeńskich nie
                          > uważałem (pani prowadząca - 8-ka dzieci), więc nie znam
                          > aż takich szczegółów.

                          wie sie z dokladnoscia do minut prawie... na biezaco.
                          rano wiesz, czy wieczorem mozesz sie kochac, o ile w
                          trakcie dnia nie wystapia latwo stwierdzalne objawy.
                          przed wystapieniem objawow jest sie bezpiecznym.
                          najpierw objawy, potem mozliwosc poczecia.
                          wystarczajaca dokladnosc?

                          wiesz, nie wszedzie uczy sie porzadnie metod naturalnych.
                          moze i tak byc, ze ta pani opowiadala o kalendarzyku (co
                          jest bez sensu). to sie powinno zmienic, i to szybko,
                          zeby ludzie zaczeli ufac metodom naturalnym! moaj kobieta
                          byla po 50-tce, miala 2 dzieci z metod naturalnych.
                          • mike_mike Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 12:00
                            sagan2 napisała:

                            > mike_mike napisał:
                            >
                            >
                            > > jak wcześniej i z jaką dokładnością?
                            > > Nie jestem kobietą, na naukach przedmałżeńskich nie
                            > > uważałem (pani prowadząca - 8-ka dzieci), więc nie znam
                            > > aż takich szczegółów.
                            >
                            > wie sie z dokladnoscia do minut prawie... na biezaco.
                            > rano wiesz, czy wieczorem mozesz sie kochac, o ile w
                            > trakcie dnia nie wystapia latwo stwierdzalne objawy.
                            > przed wystapieniem objawow jest sie bezpiecznym.
                            > najpierw objawy, potem mozliwosc poczecia.
                            > wystarczajaca dokladnosc?

                            Czy to znaczy, kobieta która będzie miała jajeczkowanie w niedzielę, już dziś o
                            tym wie?
                            • sagan2 Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 12:04
                              mike_mike napisał:


                              > Czy to znaczy, kobieta która będzie miała jajeczkowanie
                              > w niedzielę, już dziś o tym wie?

                              czy dzisiaj, czy jutro, czy wczoraj, to zalezy od
                              konkretnej kobiety. ale tak, konkretna kobieta bedzie
                              wiedziec na kilka dni wczesniej, ze za ok. x dni bedzie
                              miala owulacje.
                              czy ja nie pisze jasno, czys Ty taki zdziwiony naprawde??
                              DOKLADNEJ daty owulacji nie mozna na ogol okreslic. ale
                              DOKLADNIE okresla sie dni plode. a to w zupelnosci
                              wystarczy! i te dni okresla sie dokladnie na podstawie
                              obserwacji kobiety, a nie regul "dodac kilka dni, odjac
                              kilka dni". kiedy umiesz obserwowac swoje cialo (latwo
                              sie jest nauczyc) i to robisz, wiesz dokladnie, kiedy
                              jestes plodna (choc nie zawsze kiedy akurat masz
                              owulacje, to zreszta nie ma znaczenia, dopuki wiesz,
                              kiedy jestes plodna).
                              • raszefka Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 12:53
                                Sagan, zapytam z ciekawości, co to jest ten kalendarzyk? Bo przecież nie to
                                samo, co obserwacja śluzu i temperatury, prawda?
                                • sagan2 Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 13:00
                                  raszefka napisała:

                                  > Sagan, zapytam z ciekawości, co to jest ten
                                  > kalendarzyk? Bo przecież nie to samo, co obserwacja
                                  > śluzu i temperatury, prawda?

                                  dokladnie to ja nie wiem, jakie sa zasady kalendarzyka.
                                  ale generalna zasada jest taka - owulacja jest mniej
                                  wiecej w polowie cyklu. trzeba sobie wyznaczyc srednia
                                  dlugosc cyklu, prawdopodobny czas owulacji i poodejmowac
                                  kilka dni z przodu i kilka z tylu.
                                  metoda jest bez sensu, bo mozna miec nieregularny cykl i
                                  wtedy nigdy nie wiesz, jaki bedzie ten nastepny i
                                  wyliczenia do bani. moze sie cykl rozregulowac przez
                                  wyjazdy, stres, chorobe i wtedy wyliczenia do kitu. moze
                                  sie tez zdarzyc podwojna (potrojna itp) owulacja i taka
                                  metoda tez jest do kitu.
                                  dobre metody naturalne MUSZA polegac na aktualnej
                                  obserwacji swojego ciala - ono wyraznie daje sygnaly o
                                  okresie plodnym.
                                  • jagna_jagna Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 13:14
                                    sagan2 napisała:

                                    > raszefka napisała:
                                    >
                                    > > Sagan, zapytam z ciekawości, co to jest ten
                                    > > kalendarzyk? Bo przecież nie to samo, co obserwacja
                                    > > śluzu i temperatury, prawda?
                                    >
                                    > dokladnie to ja nie wiem, jakie sa zasady kalendarzyka.
                                    > ale generalna zasada jest taka - owulacja jest mniej
                                    > wiecej w polowie cyklu. trzeba sobie wyznaczyc srednia
                                    > dlugosc cyklu, prawdopodobny czas owulacji i poodejmowac
                                    > kilka dni z przodu i kilka z tylu.
                                    > metoda jest bez sensu, bo mozna miec nieregularny cykl i
                                    > wtedy nigdy nie wiesz, jaki bedzie ten nastepny i
                                    > wyliczenia do bani. moze sie cykl rozregulowac przez
                                    > wyjazdy, stres, chorobe i wtedy wyliczenia do kitu. moze
                                    > sie tez zdarzyc podwojna (potrojna itp) owulacja i taka
                                    > metoda tez jest do kitu.
                                    > dobre metody naturalne MUSZA polegac na aktualnej
                                    > obserwacji swojego ciala - ono wyraznie daje sygnaly o
                                    > okresie plodnym.


                                    Chyba liczyło się to tak (nie wiem czy jest kilka metod liczenia
                                    kalendzarzyka), że od najkrótszego cyklu odejmowało się 19 dni a od
                                    najdłuższego 11 i te dni pomiędzy były "be". Ale to wymagało conajmniej
                                    rocznych obserwacji zdaje się i przy wiekszych zmianach rzeczywiście wyliczenia
                                    brały w łeb.
                                    • sagan2 Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 13:17
                                      nie wiem :) na szczescie mnie nikt kalendarzyka nie
                                      uczyl! i nie bedzie (mam nadzieje, nauki przdmalzenskie
                                      mam za soba :)
                              • jagna_jagna Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 12:58
                                sagan2 napisała:

                                > mike_mike napisał:
                                >
                                >
                                > > Czy to znaczy, kobieta która będzie miała jajeczkowanie
                                > > w niedzielę, już dziś o tym wie?
                                >
                                > czy dzisiaj, czy jutro, czy wczoraj, to zalezy od
                                > konkretnej kobiety. ale tak, konkretna kobieta bedzie
                                > wiedziec na kilka dni wczesniej, ze za ok. x dni bedzie
                                > miala owulacje.
                                > czy ja nie pisze jasno, czys Ty taki zdziwiony naprawde??
                                > DOKLADNEJ daty owulacji nie mozna na ogol okreslic. ale
                                > DOKLADNIE okresla sie dni plode. a to w zupelnosci
                                > wystarczy! i te dni okresla sie dokladnie na podstawie
                                > obserwacji kobiety, a nie regul "dodac kilka dni, odjac
                                > kilka dni". kiedy umiesz obserwowac swoje cialo (latwo
                                > sie jest nauczyc) i to robisz, wiesz dokladnie, kiedy
                                > jestes plodna (choc nie zawsze kiedy akurat masz
                                > owulacje, to zreszta nie ma znaczenia, dopuki wiesz,
                                > kiedy jestes plodna).


                                No dobra ale przecież trzeba brać poprawkę na żywotność plemników. Jeśli dni
                                płodne są już na kilka dni przed owulacją to plemnikom może być tak dobrze w
                                tym środowisku, że zamiast statystycznych 3 dni pozyją sobie dużo dłużej w
                                sprzyjającym im otoczeniu. I co? No i po metodzie bo nie wiedziałaś na
                                przykład, że jutro zaczynają się dni płodne a plemniczki "zaparkowały" i
                                czekają sobie na godzinę zero.
                                Z tego co ja wyczytałam ( nie stosuje więc nie wiem jak to praktycznie wychodzi)
                                to żeby to miało ręce i nogi to współżyć nalezy PO owulacji czyli przy
                                załozeniu długości II fazy cyklu ok 14 dni to będzie jakieś 10 dni w cyklu. W
                                pierwszej cześci cyklu nalezy się albo prowadzić "cnotliwie" jak to ktoś
                                napisał, ewentualnie bez penetracji albo wspierać się na przykład gumkami.
                                • mike_mike Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 13:02
                                  jagna_jagna napisała:


                                  > napisał, ewentualnie bez penetracji albo wspierać się na przykład gumkami.

                                  Ale gumka już podlega zakazowi...
                                  • jagna_jagna Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 13:08
                                    mike_mike napisał:

                                    > jagna_jagna napisała:
                                    >
                                    >
                                    > > napisał, ewentualnie bez penetracji albo wspierać się na przykład gumkami.
                                    >
                                    > Ale gumka już podlega zakazowi...

                                    Wiem, wiem. :) Ale jak ktoś nie stosuje ze względów religijnych to ma zdaje się
                                    tylko taki wybór (przypuszczam, że rozmaite "zapieniacze" typu globulki nie
                                    ułatwiają obserwacji więc chyba nie ma co ich wtedy stosować).
                                    No a jeśli ze względow religijnych i zakaz ściśle przestzregany to zostaje 10
                                    dni w cyklu. A jeśli cykl "zwariowany" i ma na przykład 50 dni... :)
                                • sagan2 Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 13:07
                                  z tego co wiem, oznaki dni plodnych wystepuja PRZED
                                  owulacja, wystarczajaca ilosc dni, aby plemniki juz nie
                                  przezyly, gdy wtedy zaprzestaje sie wspolzycia.
                                  mozna tez stosowac rowne metody wyliczania dni
                                  bezpiecznych na poczatku cyklu, ale one sa na ogol dosc
                                  restrykcyjne.
              • mamalgosia Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 11:33
                Wiesz, sagan,nie wiedziałam, ze jest tu ktoś na tym forum , kto myśli tak jak
                ja. Miło mi Cię czytać. Nie potrafię zrozumieć jednej rzeczy. Jeśli komuś się
                nie podoba dana metoda (to może dotyczyć czegokolwiek), to po co ją osmiesza,
                obrzydza , i to w dodatku nieprawdziwymi argumentami. Po prostu niech się nie
                stosuje, jego wybór i koniec. Ale widziałam wielokrotnie na tym forum i na
                innych, ze jakoś to nie daje ludziom spokoju
                • mike_mike Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 11:39
                  mamalgosia napisała:

                  > Wiesz, sagan,nie wiedziałam, ze jest tu ktoś na tym forum , kto myśli tak jak
                  > ja. Miło mi Cię czytać. Nie potrafię zrozumieć jednej rzeczy. Jeśli komuś się
                  > nie podoba dana metoda (to może dotyczyć czegokolwiek), to po co ją osmiesza,
                  > obrzydza , i to w dodatku nieprawdziwymi argumentami. Po prostu niech się
                  nie
                  > stosuje, jego wybór i koniec. Ale widziałam wielokrotnie na tym forum i na
                  > innych, ze jakoś to nie daje ludziom spokoju

                  Wiesz, problem w tym, że nam, prawdziwym katolikom KK nie pozwala nie stosować
                  tej metody. Więc "niech się nie stosuje" nie ma tu zastosowania, niestety.
                  • sagan2 Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 11:44
                    mike_mike napisał:


                    > Wiesz, problem w tym, że nam, prawdziwym katolikom KK
                    > nie pozwala nie stosować tej metody. Więc "niech się
                    > nie stosuje" nie ma tu zastosowania, niestety.

                    nie pozwala sie nam tez wielu, wielu (WIELU) innych
                    rzeczy! dlaczego o nich nie krzyczymy tak glosno? tam tez
                    "niech nie ..." nie ma zastosowania.
                    ja mam swoja opinie na ten temat (niezbyt pochelbna dla
                    kk), ale uwazam, ze jest bardzo wiele sfer zycia, w
                    ktorych kk nie daje wyboru (nie kradnij, nie zabijaj, nie
                    cudzoloz itp itd). nie tylko w sprawie antykoncepcji
                    • mike_mike Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 11:56
                      sagan2 napisała:

                      > mike_mike napisał:
                      >
                      >
                      > > Wiesz, problem w tym, że nam, prawdziwym katolikom KK
                      > > nie pozwala nie stosować tej metody. Więc "niech się
                      > > nie stosuje" nie ma tu zastosowania, niestety.
                      >
                      > nie pozwala sie nam tez wielu, wielu (WIELU) innych
                      > rzeczy! dlaczego o nich nie krzyczymy tak glosno? tam tez
                      > "niech nie ..." nie ma zastosowania.
                      > ja mam swoja opinie na ten temat (niezbyt pochelbna dla
                      > kk), ale uwazam, ze jest bardzo wiele sfer zycia, w
                      > ktorych kk nie daje wyboru (nie kradnij, nie zabijaj, nie
                      > cudzoloz itp itd). nie tylko w sprawie antykoncepcji

                      Nie pozwala nam się okradać bliźnich etc, bo to obiektywnie złe żeczy.
                      Natomiast nie można tego powiedzieć o pigułce hormonalnej, prezerwatywie,
                      czopku i innych metodach antykoncepcji.
                    • Gość: midm Re: Watykanska ruletka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 12:00
                      > ja mam swoja opinie na ten temat (niezbyt pochelbna dla
                      > kk)
                      Ja tez, zwlaszcza, ze skoro mozna unikac zajscia w ciaze, nie zupelnie rozumiem
                      dlaczego nie mozna stosowac niektorych innych.
                  • mamalgosia Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 12:02
                    Grzech jest ludzki. Nie powiesz chyba, ze nigdy nie skłamałeś, nie obgadałeś
                    kogoś itp. A tego też Kościół zabrania. Czemu tego nie pdważasz?
                    • mike_mike Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 12:06
                      mamalgosia napisała:

                      > Grzech jest ludzki. Nie powiesz chyba, ze nigdy nie skłamałeś, nie obgadałeś
                      > kogoś itp. A tego też Kościół zabrania. Czemu tego nie pdważasz?

                      Bo to co tu napisałaś jest złe z obiektywnego punktu widzenia. Antykoncepcja,
                      tylko z puktu widzenia episkopatu.
                      • Gość: midm Re: Watykanska ruletka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 12:08
                        > Bo to co tu napisałaś jest złe z obiektywnego punktu widzenia.
                        Nie zawsze.
                        • mike_mike Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 12:12
                          Gość portalu: midm napisał(a):

                          > > Bo to co tu napisałaś jest złe z obiektywnego punktu widzenia.
                          > Nie zawsze.

                          Daj przykład, proszę.
                      • mamalgosia Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 12:14
                        Obiektywizm to subiektywna sprawa:))
                        • mike_mike Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 12:17
                          mamalgosia napisała:

                          > Obiektywizm to subiektywna sprawa:))

                          na dobrą sprawę, tak. Nasze obiektywne pojmowanie dobra i zła, opiera się na
                          chcrześcijańskich wartościach. Te tym czasem rozmijają się znacznie z
                          wartościami które niesie za sobą islam, buddyzm, etc.
                          Tymczasem, my, ludzie z kręgu wartości chrześcijańskich zawłaszczyliśmy sobie
                          wyłączność na pojmowanie dobra i zła.
                          Zatem nasz obiektywizm, jest w gruncie rzeczy subiektywny.
                • sagan2 Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 11:41
                  ja znam kilka par, ktore metode stosuja, w dodatku sa to
                  w wiekszosci pary niewierzace, zagraniczne, mlode,
                  wyzwolone i bezdzietne ;)

                  wiesz, latwo zrozumiec geneze osmieszania metod
                  naturalnych. powodem sa niestety nauki przedmalzenskie
                  kosciola, ktory do niedawna propagowal tzw kalendarzyk
                  malzenski, a i dzis bardzo czesto jedynie na nim sie
                  zatrzymuje. ja mialam zupelnie inne metody naturalne na
                  swoim kursie przedmalzenskim (ktore zreszta stosowalam z
                  powodzeniem wczesniej, choc informacje o nich zdobylam
                  poza kosciolem), ale sama kobieta prowadzaca kurs
                  twierdzila, ze najwiekszym bledem kosiciola w tej sprawie
                  bylo propagowanie nieskutecznego kalendarzyka. w momencie
                  kiedy zauwazono ta nieskutecznosc (rowniez w kregach
                  koscielnych), to, jak twierdzila, wzieto sie do roboty,
                  zeby propagowac metody naprawde skuteczne.
                  ale widmo kalendarzyka pokutuje. i dlugo bedzie - za
                  bledy sie placi, niestety.
                  ale osmieszanie i zamkniecie na argumenty tez dobrze nie
                  swiadcza...
                • inika Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 11:43
                  Poza tym kolega mike_mike uznaje chyba tylko jedną formę seksu...
                  Potwierdzam, że gdy się pozna dobrze swój organizm, nie trzeba na ani jeden
                  dzień rezygnować z seksu, tylko wtedy się wie "kiedy - jak". :)
                  Sama niedawno odkryłam ile pigułki narobiły szkód w moim organiźmie. Iluż
                  lekarzy przepisuje hormony tylko na podstawie kilku pytań? Ot, niczym syrop na
                  ból gardła. Mimo corocznych badań, które nic nie wuykazywały musiałam
                  zrezygnować z pigułek, właśnie dla ochrony zdrowia.

                  • Gość: midm Re: Watykanska ruletka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 11:57
                    > Sama niedawno odkryłam ile pigułki narobiły szkód w moim organiźmie.
                    Wlasnie wiele kobiet moze chciec tej metody dlatego.
                  • mike_mike Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 11:58
                    inika napisała:

                    > Poza tym kolega mike_mike uznaje chyba tylko jedną formę seksu...
                    > Potwierdzam, że gdy się pozna dobrze swój organizm, nie trzeba na ani jeden
                    > dzień rezygnować z seksu, tylko wtedy się wie "kiedy - jak". :)
                    > Sama niedawno odkryłam ile pigułki narobiły szkód w moim organiźmie. Iluż
                    > lekarzy przepisuje hormony tylko na podstawie kilku pytań? Ot, niczym syrop
                    na
                    > ból gardła. Mimo corocznych badań, które nic nie wuykazywały musiałam
                    > zrezygnować z pigułek, właśnie dla ochrony zdrowia.
                    >

                    No cóż, te inne formy (o ile dobrze Cię rozumiem) dla mnie są grą wstępną.
                    Jak sama piszesz, to nie pigułki narobiły szkody (wiem one bezpośrednio), ale
                    prawdziwą przyczyną, jest niewłaściwe postępowania ginekologa.
                    • inika Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 12:12
                      >
                      > No cóż, te inne formy (o ile dobrze Cię rozumiem) dla mnie są grą wstępną.

                      Każdy robi tak jak lubi. :) Najważniejsze by obie strony były w pełni
                      zadowolone. :)

                      > Jak sama piszesz, to nie pigułki narobiły szkody (wiem one bezpośrednio), ale
                      > prawdziwą przyczyną, jest niewłaściwe postępowania ginekologa.

                      A może to kobiety chcą czasem wbrew opinii ginekologoa brac pigułki? Wiem, bo
                      sama przeszłam taką fazę. Nie wyobrażałam sobie jak można prowadzić normalne
                      seksulane życie bez takiego dobrego zabezpieczenia. Okazuje się, że można a
                      dodatkowo zniknęły problemy ze zdrowiem. Zapomniałam już też co to PMS. Poza
                      tym nie zdawałam sobie sprawy, że hormony mogą tak przyblokować libido.
                  • wladyslawa1912 Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 12:03
                    inika napisała:

                    > Poza tym kolega mike_mike uznaje chyba tylko jedną formę seksu...
                    > Potwierdzam, że gdy się pozna dobrze swój organizm, nie trzeba na ani jeden
                    > dzień rezygnować z seksu, tylko wtedy się wie "kiedy - jak". :)

                    to zalezy z jakich powodow ktos stosuje metody naturalne. bo jesli sa to
                    powody religijne, to trzeba pamietac ze wlasnie kk uznaje tylko jedna forme
                    seksu. seks nie zakonczony stosunkiem i zlozeniem nasienia w drogach rodnych
                    kobiety to grzech. tak wyczytalam na jednym z portali katolickich. nie
                    wiedzialam o tym wczesniej, szok!
    • daffne Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 11:04
      kanadyjscy uczeni odkryli, ze kobiety moga jajeczkowac kilka razy w miesiacu.

      Prawda prawda :))
      Moja siostra jest na to zywym przykladem :)))
      Kiedy przy badaniu usg stwierdzono ,ze jest w ciazy blizniaczej wyszlo rowniez na "jaw" ,ze jedno dziecko poczete jest powiedzmy 1 lipca a drugie 8 lipca :))Alez bylismy wszyscy zdziwieni :)
      Pozdrowionka:)
         
      • mamalgosia Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 11:31
        USG ocenia wiek płodu na podstawie wymiarów (takich jak obwód główki, brzuszka,
        długosć kości udowej, itp). Wiek określony w ten sposób jest tylko szacunkowy,
        bo np. jakiś dzidziuś moze mieć większą główkę (np. genetycznie< moje dziecko
        tak miało) i już wychodzi inny wiek. Prawdopodobnie te bliźniaki były po prostu
        różne i to wszystko
      • Gość: midm Re: Watykanska ruletka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 12:03
        wyszlo rowniez
        > na "jaw" ,ze jedno dziecko poczete jest powiedzmy 1 lipca a drugie 8 lipca :))
        A
        > lez bylismy wszyscy zdziwieni :)
        W jaki sposob?
    • pajdeczka Szczęśliwie jestem posiadaczką... 17.07.03, 11:50
      ...jednej fali. A w ruletkę gram od momentu pierwszego jajeczkowania, to będzie
      jakieś już 30 lat......
    • anahella Re: Watykanska ruletka 17.07.03, 11:56
      Fajnie jest pogadac sobie o cudzym lub hipoetycznym zyciu
      seksualnym:))))))))))))))))))))))))))))
    • Gość: moboj Re: Watykanska ruletka IP: 62.233.250.* 17.07.03, 12:26
      jakieś 10 lat temu (teraz mam 25 lat) z konieczności musiałam zacząc mierzyc
      sobie temperaturę, żeby lekarze mogli zdiagnozować, skąd biorą się u mnie takie
      problemy z cyklem. trwało to prawie dwa lata. przyznam, że troche poznałam
      własny organizm, ael jest to naprawdę metoda dla cierpliwych, nie dla mnie. w
      końcu i tak zaczęłam brać tabletki hormonalne jako lek, bo inaczej "zeszłabym"
      na anemię, albo odstrzeliłabym sobie brzuch:)
      wybór metody antykoncepcyjnej jest sprawą dwojga ludzi,a w przypadku ludzi
      wierzących także Kościoła. podstawą jest, żeby byc z tej metody zadowolonym. ja
      ze swojej jestem, nie mam żadnej dolegliwości, ale musze przyznac, że ja byłam
      bardzo gruntownie przebadana zanim dostałam swoje pierwsze tabletki - może
      dlatego nie wystąpiły u mnie żadne dolegliwości. choć oczywiście jest jak
      najbardziej świadoma tego, że hormony to nie cukierki. własnie akurat okazało
      się, że moja współlokatorka cierpi na niewydolność krążenia zylnego (choć
      akurat dwóch niezależnych lekarzy stwierdziło, że raczej mało ma to wspólnego z
      hormonami, bo dziewczyna przestała je brać parę miesięcy temu)i z hormonami
      musi uważać.
      każdy ma to, co lubi i ośmieszanie jakiejkolwiek z metod (no oprócz stosunku
      przerywanego, bo to nie metoda) jest nie na miejscu.
      pozdrawiam kobitki upalnie:)
    • Gość: GOSC Artykuł przeczytałam !!! IP: 80.51.242.* 26.07.03, 12:28
      Nie ma w nim nic co mogłoby podważyc zasady stosowania nowoczesnego naturalnego
      planowania rodziny. O tym, że kobieta może jajeczkować wielokrotnie wiadomo od
      dawna, z tej własnie przyczyny rodzą sie bliźniaki dwujajowe, trojaczki itp.

      Jajeczkowanie nie dzieje się "pstyk i już", musi nasrastac poziom LH, gdy
      przekroczy on pewien krytyczny poziom - możliwy do zdiagnozowania we krwi lub
      moczu testem typu PERSONA - dochodzi do jajeczkowania (jedno lub wielokrotnego -
      nie ma to dla skuteczności NPR znaczenia), to pasmo krytyczne LH nie trwa
      więcej niż 36-48 godzin, potem w miejscu pekniętego pęcherzyka powstaje ciałko
      żółte wydzielające progesteron przez około 14 dni. I miesiączka!

      Możliwe są też wielokrotne "fałszywki" czyli poziom LH wzbiera, śluz
      estrogenozależny obserwowany przez kobietę wydziela sie obficie, ale do
      jajeczkowania nie dochodzi.Z tej przyczyny metody planowania rodziny oparte
      tylko na obserwacji sluzu są nieco zawodne.

      Jesli możliwe byłoby wielokrotne jajeczkowanie w odstepach dłuższych niż w/w do
      ciąży i tak by nie doszło, zmiany w błonie sluzowej macicy skorelowane są z
      pracą jajnika, błona sluzowa gotowa jest przyjąć blastocystę (embrion) również
      w tym wąskim paśmie (kilkudniowym) aktywności LH.

      Zjawisko to wykorzystuje sie w tabletkach typu mini-pills - zażywanie ich
      powoduje nieznaczną desynhronizację procezu dojrzewania endometrium macicy i
      wędrówki embrionu przez jajowód. Jesli embrion dotrze za późno lub za wczesnie
      do macicy - nie zagnieździ się, nastapi wczesne poronienie.

      Stąd istotnie może się zdarzyć, że bliźniaki dwujajowe będą różniły się datą
      poczęcia czy zagnieżdzenia w endometrium - nie dłużej jednak jak owe 48
      godzin.

      Nie można wykluczyć, żę zdarzają się "wysypy" komórek jajowych, a ten krytyczny
      czas aktywność LH może trwać nieznacznie dłużej. Jest to przede wszystkim
      sytuacja po odstawieniu tabletek antykonecpcyjnych. I dlatego w NPR obowiązuje
      zasada: "czwartego dnia wieczorem po skoku temperatury i czwartego dnia
      wieczorem po szcczycie sluzu - decyduje wzkażnik późniejszy".

      Artukuł podważa zasady stosowania kalendarzyka,jest on wymieniony jako jedyny w
      artykule. Byc może autor nie słyszał o innych naturalnych metodach planowania
      rodziny, być może jest to artykuł celowo napisany w taki sposob, by podważyc
      zaufanie czytelnika do metod opartych na świadomości płodności.

      Zainteresowanie tabletką na zachodzie spada, w Niemczech Ministerstwo Zdrowia
      szkoli instruktorki naturalnego planowania rodziny i zatrudnia je w poradniach
      wcale nie kościelnych. GOŚC
    • lyche1 Re: Profilaktyka przeciw Piotrusiowi :))nt 29.07.03, 00:11
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka