Dodaj do ulubionych

Wolę młodszych?

26.10.07, 22:01
czy to źle? ze starszymi facetami wogole mi nie wychodzi, mam jakies ogolne
wrazenie ze wszystkie roczniki od mojego w dol sa beznadziejne, a kiedy poznam
kogos mlodszego od razu lapie kontakt i mam inne podejscie. czy to
rzeczywiscie nienormalne ze wybieram mlodszych? czy to tylko bezsensowny
stereotyp ze facet powienien byc starszy? (chcociaz wtedy moze bedzie
intelektualnie i psychicznie na rowni:) )
Obserwuj wątek
    • yagiennka Re: Wolę młodszych? 26.10.07, 22:16
      No i dobrze, w ogóle sie nie przejmuj. Ja mam tak samo i jestem z facetem ode
      mnie młodszym i jest nam super :) Od lat nie pociągają mnie starsi, oczywiscie
      próbowałam się z takimi spotykac z rozsądku ale byli dla mnie za starzy
      mentalnie, w ogóle nie łapię z nimi porozumienia. Starszy facet wcale nie musi
      być intelektualnie czy psychicznie równy, może być za stary np. albo
      niedojrzały. Dla mnie ci faceci z mojego rocznika jeszcze ujda ale już o kilka
      lat starsi to jakieś dziadki się robia. Sterani życiem, smutni pesymiści, którym
      się już nic w życiu nie chce poza świętym spokojem. Ja dziękuję :) Dlatego wolę
      młodszego, który jest na zupełnie innym etapie swojego życia, któremu się chce
      góry przenosić, który ma radośc życia i energię. I znim mogę coś budować
      dopiero. Polecam :)
    • dirgone Re: Wolę młodszych? 26.10.07, 22:23
      Ze starszych facetów na dłużej miałam sztuk jeden.
      Z młodszych miałam sztuk wiele, a od trzech lat (i mam nadzieję, ze do końca
      życia) jestem z chłopakiem o 6 lat młodszym. W kwietniu bierzemy ślub.
      Ze starszymi jakoś trudno mi jest znaleźc dobrą nic porozumienia.
      • nangaparbat3 Dirgone 27.10.07, 01:08
        skądeś wytrzasneła tak cudowną sygnaturkę?
      • souls_hunter Re: Wolę młodszych? 27.10.07, 10:56
        tylko za kilka-kilkanascie lat moze byc tak, ze ten mlodszy partner stwierdzi ze nie ma ochoty dluzej zyc ze starucha i poszuka sobie mlodszego cialka wyrzucajac to stare precz (czego nie zycze) a co jest pooarte licznymi przykladami
        • nangaparbat3 Re: Wolę młodszych? 27.10.07, 11:11
          souls_hunter napisał:

          > tylko za kilka-kilkanascie lat moze byc tak, ze ten mlodszy partner stwierdzi z
          > e nie ma ochoty dluzej zyc ze starucha i poszuka sobie mlodszego cialka wyrzuca
          > jac to stare precz (czego nie zycze) a co jest pooarte licznymi przykladami

          Jak ktos sie zeni z CIAłKIEM, to i tak w końcu mu sie zestarzeje i zevchce
          zmienic na młodszy model, nawet jesli bedzie od tego ciałka o kilkanascie lat
          starszy. To tez jest poparte licznymi przykładami.
          • botulinka Re: Wolę młodszych? 27.10.07, 16:56
            no niby tak, niby nie trzeba kierowac sie opiniami i stereotypami, ale np gdybym
            w wielku 25 lat chciala wziac slub z 20 latkiem to jakos czarno to widze... z
            jednej strony boje sie ze bede musiala na niego ''czekac'' z drugiej wlasnie sie
            zastanawiam czy kiedys mu sie nie znudzi starsza pani
            • yagiennka Re: Wolę młodszych? 27.10.07, 18:06
              Starsza pani starsza o 5 lat??:D Co ty w ogóle gadasz.
        • yagiennka Solusie :) 27.10.07, 18:03
          Do tego wcale nie trzeba być starszą od faceta. Faceci robią tak mając żony
          młodsze od siebie, gdy wejdą w wiek tzw., durnej 2 młodości po 40stce. Wtedy
          szukają sobie 20stek. Oczywiscie niektórzy. Bo to nie jest kwestia wieku tylko
          kwestia tego człowieka i jego priorytetów.
          Poza tym nie wiem co rozumiesz przez staruchę bo staruchy to mają 80 lat :)) A
          70 letni dziadek raczej nie będzie szukał juz 20stki bo i po co.
    • sumire Re: Wolę młodszych? 27.10.07, 18:20
      nie wiem, co w tym nienormalnego... ja bardzo lubię młodszych i nie zamierzam tego zmieniać ;)
    • dirgone Re: Wolę młodszych? 27.10.07, 18:41
      Sygnaturka to Nietzsche :)
      Ja akurat pochodzę z rodziny baaardzo długowiecznej i bardzo wolno starzejącej
      się (dziadek ma 96 lat, drugi 82, jedna babcia 86 lat, a druga 77). Wszyscy żyją
      w dobrym zdrowiu. Każdy u mnie w rodzinie wygląda na co najmniej 10 lat
      młodziej, niż wskazuje to metryka. Jesteśmy również młodsi duchem od
      równolatków. Ja dopiero teraz, w wieku 27 lat, mogę powiedziec (chociaż z
      trudem), że jestem dorosła.

      Mój narzeczony ma lat 21. Emocjonalnie i życiowo jest starszy ode mnie naprawdę
      dużo (w moim cv jest 3 razy mniej punktów, niż w jego).
      Wiek nei ma tu więc nic do rzeczy. Poza tym, zarówno w jego, jak i mojej
      rodzinie, jest naprawdę sporo przypadków, kiedy kobieta jest starsza od
      mężczyzny (jego babcia jest starsza od dziadka chyba o 7 lat).
      Argumenty o ty, że za parę lat weźmie młodszą, są bez sensu, bo branie młodszej
      czy jakiejkolwiek innej nie zależy od różnicy wieku między partnerami. A może to
      ja wezmę młodszego? Kto wie. Na razie jest wspaniale i mamy nadzieję, że zawsze
      tak będzie. A jak nie bedzie, to chociaż będę miała co wspominac, zamiast na
      starośc w zgorzknieniu myślec "co by było gdyby..."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka