Dodaj do ulubionych

List do kochanki

02.12.07, 19:06
Z innego forum :
W wysokich obcasach był takiej treści list :

"Co z Tobą jest nie tak, że ciągnie Cię do żonatych? Jesteś kobietą
skrzywioną, bez zasad, potocznie zwaną k...; w odróżnieniu od
prostytutek, które wykonują usługę, biorą za to kasę i nie rozbijają
rodzin.
Ale Ty lubisz być tą trzecią. Jesteś jak zwykły sęp, który czeka na
padlinę czasu samca Przyczajona, zgarbiona czekasz w ukryciu, aż
samica z młodymi odejdzie na chwilę. Wtedy - wygłodniała - jesteś na
każde jego skinienie. Nawet jeśli zrobisz to zdjęcie z łóżka na
pamiątkę, to tylko wzbudzisz jego nienawiść, bo przecież on nie chce
się ujawnić z tą wstydliwą przypadłością, którą jesteś Ty
Coś z Tobą jest nie tak, skoro nie dałaś rady upolować
pełnowartościowego faceta w odpowiednim czasie. Kariera była
ważniejsza? A teraz zegarek tyka? Zbliż się tylko do mojego
faceta!!! Nie będę oglądała się na konwenanse, nie będę tą
wyrozumiałą. Wojna! Nigdy nie uwierzę w Twoje łzawe historie, że
zakochania się nie planuje! Masz mózg? To użyj go we właściwym
czasie i się wycofaj! On nigdy do Ciebie nie odejdzie! Znów zbliża
się Wigilia. Znów spędzisz ją sama. Ja, żona, kupię mu prezenty
otoczę dziećmi i nie pozwolę nawet wysłać SMS-a jego komórka
niechcący tego dnia się wypierze. Jesteś smutna, zła i żałosna. I
bez szans.

ŻONA
PS Nie życzę Ci źle, ułóż sobie życie z kimś innym. W prezencie
wysyłam Ci kosz z rzeczywistością - worek z jego brudną bielizną,
włosami z umywalki, przepoconą koszulą. On nie jest ideałem. I
przestań już czytać te głupoty o księciu na białym koniu."

A tu dyskusja na ten temat

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=933&w=72139625&v=2&s=0
Obserwuj wątek
    • figgin1 Głupie 02.12.07, 19:21
      A ja pozwolę sobie zacytować pewną wypowiedź.
      "Jasne, bardzo często widuję takie okrutne kobiety, które grożąc nożem albo nawet
      bronią palną, kradną mężów pod nieobecność żony. I robią to bezczelnie, na
      chama, w biały dzień. Po prostu włamują się do obórki, odwiązują postronek i
      zabierają męża. Mąż płacze, szlocha, czepia się framugi, błaga: "Niech mnie pani
      nie zabiera! Ja nie chcę! Ja tak kocham moją żoneczkę i dziateczki moje!". A one
      okrutne, wloką tego męża po ziemi i mówią: "Milcz, psie, jesteś teraz mój i
      koniec!"
      • iberia.pl Re: Głupie? 02.12.07, 19:29
        ale co jest glupie?List zony czy obrona kochanek?
        • rosa_de_vratislavia Re: Głupie? 02.12.07, 19:53
          iberia.pl napisała:

          > ale co jest glupie?List zony czy obrona kochanek?

          Zdecydowanie obie rzeczy.
          List żony: bo zakłada,że mąż to bezwolne cielę. Tymczasem to ON
          DECYDUJE SIĘ NA KOCHANKĘ. Nie słyszałam jeszcze, żeby facet brał
          sobie kochankę...bo ona go zgwałciła, biedaka.
          Listy kochanek: bo zakładają,że facet zdradza. bo CZEGOŚ MU BRAKUJE
          W DOMU. Pora wreszcie zrozumieć: niektórzy zdradzają ot tak - z
          ciekawości nowości...
        • figgin1 Zgadnij 02.12.07, 19:55
          List pisany przez kompletną idiotkę. Mężuś oczywiście jest niewinny, to ta
          szantrapa go uwiodła. A dzielna żonka chce o niego walczyć...
          • rosa_de_vratislavia Re: Zgadnij 02.12.07, 20:14
            figgin1 napisała:

            > List pisany przez kompletną idiotkę. Mężuś oczywiście jest
            niewinny, to ta
            > szantrapa go uwiodła. A dzielna żonka chce o niego walczyć...

            Kochanki też nielepsze...uważają,że ów mąż zdradza, bo mu czegoś w
            małżeństwie brakuje...
            • iberia.pl Re: Zgadnij 02.12.07, 20:23
              rosa_de_vratislavia napisała:

              >> Kochanki też nielepsze...uważają,że ów mąż zdradza, bo mu czegoś
              w małżeństwie brakuje...

              bo najczesciej tak wlasnie jest....ci co zdradzaja dla samego sportu
              to raczej korzystaja z agencji a nie kochanki.
              • echtom Re: Zgadnij 02.12.07, 20:49
                uważają,że ów mąż zdradza, bo mu czegoś
                > w małżeństwie brakuje...

                Ale czy ten mąż kiedykolwiek się zastanowił, czego brakuje w
                małżeństwie jego żonie, że się tak "zmieniła"?
                • kadfael Re: Zgadnij 02.12.07, 21:07
                  Pewnie nie zastanawiał się. Ale odnoszę wrażenie, że owa żona też
                  nie.
                  W ogóle uważam, że wiele osób po slubie nagle zaczyna uważać
                  partnera za swoja własność, która ma obowiążek znosić wszystko. I
                  wtedy związek się sypie. A potem wielkie zdziwienie, że juz po
                  małżeństwie. Niekoniecznie musi być to zdrada, może to byc po prostu
                  rozwód.
                • iberia.pl Re: Zgadnij 02.12.07, 21:39
                  echtom napisała:

                  > Ale czy ten mąż kiedykolwiek się zastanowił, czego brakuje w
                  > małżeństwie jego żonie, że się tak "zmieniła"?

                  dokladnie, wina lezy tak po stronie zdradzajacego meza jak i
                  zdradzanej zony.
              • rosa_de_vratislavia Re: Zgadnij 02.12.07, 21:06
                iberia.pl napisała:

                > rosa_de_vratislavia napisała:
                > > Kochanki też nielepsze...uważają,że ów mąż zdradza, bo mu
                >>czegoś w małżeństwie brakuje...

                > bo najczesciej tak wlasnie jest....ci co zdradzaja dla samego
                >sportu to raczej korzystaja z agencji a nie kochanki.

                Nie zgadzam się..zdradzają właśnie dla sportu,żeby się
                dowartościować (nadal na mnie lecą!),żeby poczuć "motyle w brzuchu"
                i dreszcz pogoni oraz dopadnięcia króliczka.
                • iberia.pl Re: Zgadnij 02.12.07, 21:40
                  naprawde uwazasz, ze dla sportu to bedzie szukal kochanki, skoro
                  prosciej isc do agencji, zaplacic a nie bawic sie w czule slowka itd?
                  • rosa_de_vratislavia Re: Zgadnij 02.12.07, 22:03
                    iberia.pl napisała:

                    > naprawde uwazasz, ze dla sportu to bedzie szukal kochanki, skoro
                    > prosciej isc do agencji, zaplacic a nie bawic sie w czule slowka
                    itd?

                    Tak, bo nie chodzi o samą penetrację. Chodzi też o to,żeby zobaczyć,
                    że "nadal jestem atrakcyjny" i poczuć emocje polowania i
                    dopadnięcia zwierzyny.
                    Żona jest już "upolowana",a panią w agencji się kupuje na godziny,
                    więc z dowartościowania i dreszczu emocji towarzyszącego polowaniu -
                    nici.
                    Naprawdę faceci zdradzają dla "sportu", sportowych emocji...
          • iberia.pl Re: Zgadnij 02.12.07, 20:22
            figgin1 napisała:

            > List pisany przez kompletną idiotkę. Mężuś oczywiście jest
            niewinny, to ta szantrapa go uwiodła. A dzielna żonka chce o niego
            walczyć...


            tu sie z Toba zgadzam :-)
    • rebelia99 Re: List do kochanki 02.12.07, 20:03
      Jesteś głupia i zła. Powiem tylko tyle. I zupełnie się mylisz.
      • iberia.pl Re: List do kochanki 02.12.07, 20:22
        rebelia99 napisał:

        > Jesteś głupia i zła. Powiem tylko tyle. I zupełnie się mylisz.

        to moze Ja oswiec o alfo i omego?
        • rebelia99 Re: List do kochanki 02.12.07, 20:32
          Ale po co ja mam dyskutować z kimś kto wszystko i tak wie najlepiej? Nigdy nie
          pisze na forum, ale teraz nie wytrzymałam po prostu.Nic nie jest takie proste
          jak się na pozór wydaje.Nic.I nie lubię jak sie tak osądza innych. Mąż dobry-
          zła kochanka. Czy to kochanka przysięga wierność?Prosty świat- proste
          rozwiązania.Wystarczy usunąć kochankę i wszystko będzie idealnie.Ale mąż jak
          chce zdradzać, to znajdzie następną. I tyle. I to tu jest problem a nie w kochance.
          • nutopia Re: List do kochanki 02.12.07, 20:37
            rebelia99 napisał:

            > Ale po co ja mam dyskutować z kimś kto wszystko i tak wie
            najlepiej? Nigdy nie
            > pisze na forum, ale teraz nie wytrzymałam po prostu.Nic nie jest
            takie proste
            > jak się na pozór wydaje.Nic.I nie lubię jak sie tak osądza innych.
            Mąż dobry-
            > zła kochanka. Czy to kochanka przysięga wierność?Prosty świat-
            proste
            > rozwiązania.Wystarczy usunąć kochankę i wszystko będzie
            idealnie.Ale mąż jak
            > chce zdradzać, to znajdzie następną. I tyle. I to tu jest problem
            a nie w kocha
            > nce.


            zgadza sie
          • iberia.pl Re: List do kochanki 02.12.07, 20:37
            to teraz juz doprawdy nie rozumiem....czy ja gdzies bronie zony?Nie,
            wychodze z zalozenia, ze do tanga trzeba dwojga, jak maz nie chce to
            i tabun kochanek odejdzie z kwitkiem.Wiec nie dopatruje sie winy w
            kochance tylko w problemach malzenskich, ze ludzie ze soba nie
            rozmawiaja na przyklad.
    • dori-dora Re: List do kochanki 02.12.07, 21:52
      czy akurat to ze małżonkowie ze sobą nie rozmawiają to powód żeby mieć kochankę?
      sadzę, że to raczej kwestia znużenia sobą i dla mężczyzny z listu pewnie też
      żoną, która głównie pewnie narzeka i może wydaje mu się mało atrakcyjna.
      ponieważ mężczyźni to wzrokowcy więc wiadomo, że pociąga ich "swieże mięsko" jak
      to kiedyś "pięknie" ujął mój kolega i poleca na młode ciało. Zawsze wydawało mi
      się, że kochanka to jest do wyluzowania się czyli do łóżka. ale może to nie
      tylko kwestie łóżkowe ale również i intelektualne. A może to właśnie obrączka i
      dobro dzieci wiąża faceta. jakkolwiek żal mi żony to nie winiłabym kochanki.
      c'est la vie - niewiadomo co może nas spotkać i kogo my możemy spotkać. a rada
      dla żony: znajdź sobie również kochanka i koniecznie żeby mąż się o tym
      dowiedział. albo kopnij dziada w dupę chyba że jesteś od niego uzależniona
      finansowo ale wtedy zresztą możesz wywalczyć w sądzie duże alimenty a i rozwód
      będzie orzeczony z jego winy.
      ja naprawdę nie rozumiem kobiet, które kiedy facet je olewa jeszcze go kochają i
      usprawiedliwiają. to jakaś paranoja.
      • dzika_orchidea.pl Re: List do kochanki 02.12.07, 22:14
        dori-dora napisała:


        > ponieważ mężczyźni to wzrokowcy więc wiadomo, że pociąga
        ich "swieże mięsko" jak to kiedyś "pięknie" ujął mój kolega i poleca
        na młode ciało.

        Jestem od Niego 5 lat starsza, a Jego żona jest Jego równieśniczką,
        więc to nie ejst regułą.
      • iberia.pl Re: List do kochanki 02.12.07, 22:16
        dori-dora napisała:

        > czy akurat to ze małżonkowie ze sobą nie rozmawiają to powód żeby
        mieć kochankę ?

        niestety jest to jeden z powodow, zona go nie chce sluchac to
        wyslucha go ktos inny.

        > sadzę, że to raczej kwestia znużenia sobą

        rowniez.

        >Zawsze wydawało mi się, że kochanka to jest do wyluzowania się
        czyli do łóżka. ale może to nie tylko kwestie łóżkowe ale również i
        intelektualne.


        dokladnie.

        > jakkolwiek żal mi żony to nie winiłabym kochanki.

        zgadzam sie.

        > ja naprawdę nie rozumiem kobiet, które kiedy facet je olewa
        jeszcze go kochają i usprawiedliwiają. to jakaś paranoja.

        jak wyzej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka