Przyjaciółka i facet

IP: *.sloneczny.pl / 10.102.21.* 04.08.03, 00:02
Mam na roku przyjaciółkę, taką od serca; siedzimy razem na zajęciach,
zwierzamy się sobie ze wszystkiego, po wykładach chodzimy do parku, by
swobodnie pogadać. Teraz, na wakacjach, zakochałam się w koledze, też z
naszego roku. I już się boję, co będzie po wakacjach. Nie będę wszak mogła
poświęcać jej tyle czasu, ile bym chciała, bo jego częśc zechcę spędzić z
nim. Nie usiądę z nią na zajęciach, bo powinnam siedzieć z nim itd. Oni się
poza tym dobrze znają i lubią. Nie chciałabym, żeby relacje między mną a moja
przyjaciólka się popsuły, tylko dlatego, że mam faceta. Co ja mam zrobić?
    • Gość: bajer szukać w tym czasie innego IP: 130.94.107.* 04.08.03, 00:13
      a jak ten będzie chciał to daj mu kopa.
    • sunday Re: Przyjaciółka i facet 04.08.03, 09:40
      > Nie usiądę z nią na zajęciach, bo powinnam siedzieć z nim itd.

      "Powinnas" siedziec z nim!? Dziewczyno, pewnie, ze kontakty beda
      nieco rzadsze - ale jesli przez faceta tracisz przyjaciol,
      to uciekaj od takiego goscia. Albo od swojego pojmowania zwiazku.

      Luki
    • Gość: Gosia Re: Przyjaciółka i facet IP: *.visp.energis.pl 04.08.03, 10:45
      Problem stary jak świat. Porozmawiaj z przyjaciółką, napewno zrozumie.
    • soczewica he he he 04.08.03, 10:59
      Gość portalu: Uka napisał(a):

      > Mam na roku przyjaciółkę, taką od serca; siedzimy razem na zajęciach,
      > zwierzamy się sobie ze wszystkiego, po wykładach chodzimy do parku, by
      > swobodnie pogadać. Teraz, na wakacjach, zakochałam się w koledze, też z
      > naszego roku.

      wspaniale. to samo przeżywałam jakiś czas temu tylko że był sylwester.


      > I już się boję, co będzie po wakacjach. Nie będę wszak mogła
      > poświęcać jej tyle czasu, ile bym chciała, bo jego częśc zechcę spędzić z
      > nim.

      waśćka polonistykę studiujesz, czy to takie ogólne zacięcie do grafomańskich
      zwrotów? a może zwyczajnie waćpanna innej niż polska narodowości, co by
      tłumaczyło nieżyciową składnię ową? ;)
      (tylko co wytłumaczy te niepokoje panieńskie? może miłość do Mniszkówny?)

      > Nie usiądę z nią na zajęciach, bo powinnam siedzieć z nim itd. Oni się

      eee? czy on jest Arabem i ma zamiar zrobić sobie z ciebie prywatny harem? a
      może ławki są tak daleko od siebie? przecież możecie usiąść we trójkę blisko
      siebie? nie można wspólnie pogadać między zajęciami?
      to ci dramat, rodem ze szkoły sredniej ;) spokojnie dziewczyno.

      > poza tym dobrze znają i lubią. Nie chciałabym, żeby relacje między mną a moja
      > przyjaciólka się popsuły, tylko dlatego, że mam faceta. Co ja mam zrobić?

      a dleczego mają się popsuć? czy ona do niego pała (dzięcieliną)? ;>
      i tak jesteś w dobrej sytuacji. Ezaw i ja byliśmy częścią dosyć sporej paczki,
      co to nie jeden manifest po pijaku spłodziła i generalnie aseksualna była. ty
      masz do przebrnięcia tylko jedno dziewczę. na nasz widok sporo osób robiło
      wielkie oczy i bardzo dyskretnie stękali: o raaaaaaanyyyyyyyyyyyyyy! wy
      raaaaaaaaaazem? nie wspomnę o wybuchach radości, kiedy trzymaliśmy się za ręce
      bądź przytulaliśmy się.
      odwagi, i nie mnóż problemów :)
    • aguszak Szczerość, szczerość... 04.08.03, 11:00
      ... i jeszcze raz szczerość. Ze swoim chłopakiem i przyjaciółką. Nie sądzę,
      żeby z tego powodu wystąpiły jakieś problemy - poprostu martwisz się na wyrost.
      Acha! Jeszcze jedno: niczego nie musisz i nic nikomu nie jesteś winna. Więc
      jeżeli częstsze kontakty poza uczelnią będziesz miała ze swoim facetem, to
      MOŻESZ się z nim tak umówić, że czas na zajęciach i pomiędzy nimi będziesz
      poświęcała przyjaciółce - z resztą dla chcącego nic trudnego i jakoś podzielisz
      ten czas na nich dwoje. Jedno jest pewnie, że jeżeli jedno i drugie jest tego
      warte, to nie powinnaś ich zaniedbywać, a przyjaciółka, jeżeli jest prawdziwa,
      zrozumie, że chcesz więcej czasu spędzić ze swoim ukochanym.

      Pozdrowionka :)
Pełna wersja