Dodaj do ulubionych

stany lękowe

12.01.08, 23:08
Miała/miewała któraś z Was? Wyleczyła się z tego? I jak? Mam masę
stresów i mnie dopadło. I nie mam już siły z tym walczyć:(
Obserwuj wątek
    • shayah Re: stany lękowe 12.01.08, 23:20
      Stany lękowe? Znaczy co konkretnie?
      Terapia bardzo pomaga, niekiedy potrzebne jest leczenie farmakologiczne.
      • i.nes Re: stany lękowe 13.01.08, 00:41
        chemia działa cuda :)
        zwłaszcza benzodiazepiny...
        • shayah Re: stany lękowe 13.01.08, 00:44
          Jednak stawiam na terapię. :)Leki w ostateczności. Poza tym, bardzo często, nie
          wspomagane terapią przynoszą tylko doraźną pomoc.
          • i.nes Re: stany lękowe 13.01.08, 00:51
            stres nie jest zaburzeniem, które wymaga terapii
            czasem objawy stresu się nasilają, bo człowiek zwyczajnie się nie wysypia -
            wiem, co mówię ;)
            • shayah Re: stany lękowe 13.01.08, 00:53
              Terapia może pomóc w radzeniu sobie ze stresem, który może być jednak powodem
              wystąpienia stanów lękowych.
              • i.nes Re: stany lękowe 13.01.08, 00:57
                pewnie to zależy od natężenia owego stresu - nie zawsze trzeba lecieć do specjalisty

                uproszczę, ale bywa, że jedna sesja babskich pogaduszek pozwala uwolnić się od
                życiowych zmór :))
                • pawel1940 Re: stany lękowe 13.01.08, 01:00
                  Niby tak, wszak nie trzeba miec tytulu magistra psychologii, o magistrze od
                  przepisywania recept nie wspomne ;-), zeby umiec leczyc umysl i ducha (swoja
                  droga, dacie wiare, ze u mnie psychologie wykladaja takze na Wydziale
                  Teologii?). Zalezy od sytuacji.
                  • shayah Re: stany lękowe 13.01.08, 01:03
                    Psychologię to chyba wszędzie wykładają :)
                    Pewnie, że pogaduchy pomagają, ale jeśli boisz się własnego cienia i śniadania
                    jesz w towarzystwie różowego słonia to przyjaciółka nie pomoże ;)
                    • pawel1940 Re: stany lękowe 13.01.08, 01:05
                      > Psychologię to chyba wszędzie wykładają :)

                      W Biedronce tez? ;-).
                      No mnie generalnie doktor psychologii z wydzialu teologii wprowadzil swego czasu
                      w niemale oslupienie ;-).
                      • shayah Re: stany lękowe 13.01.08, 01:07
                        > W Biedronce tez? ;-).
                        Widziałam tylko na bazarku:D
                        > No mnie generalnie doktor psychologii z wydzialu teologii wprowadzil swego czas
                        > u w niemale oslupienie ;-).
                        A czym?
                        • pawel1940 Re: stany lękowe 13.01.08, 01:09
                          Hmm. Tym, ze wczesniej klasyfikowalem psychologie bardziej w kategorii profanum
                          niz sacrum. Ale od czasu tych (trzeba przyznac - niezlych) wykladow juz tego nie
                          robie.
                          • pawel1940 Re: stany lękowe 13.01.08, 01:10
                            Nota bene to byl chyba behawiorysta, ale staral sie bardzo maskowac i
                            przedstawiac rozne nurty bardzo obiektywnie.
                            • shayah Re: stany lękowe 13.01.08, 01:11
                              Behawiorystów jak psów :)Modne to to teraz. Sama byłam na p-b :)
                  • i.nes Re: stany lękowe 13.01.08, 01:04
                    nie trzeba
                    czasem wystarczy się upalić i z tak zdobytą odwagą spojrzeć prawdzie w twarz :)
                    • shayah Re: stany lękowe 13.01.08, 01:06
                      Dobre:D
    • pawel1940 Re: stany lękowe 13.01.08, 00:45
      Zgadzam sie z shayah, terapia pomaga. Choc nie przepadam za teoriami Freuda to
      psychoanaliza potrafi jednak dzialac cuda.

      Farmakologia pomaga, ale czasem kluczem sa przyczyny, ktorych farmakologia nie
      wykluczy. A czasem odwrotnie - mozna probowac szukac przyczyn, a klucz jest w
      niewlasciwej rownowadze chemicznej organizmu, wtedy bez farmakologii nic sie nie
      osiagnie. Takze ciezko wyczuc ;-).
      • shayah Re: stany lękowe 13.01.08, 00:52
        Zależy czego objawem są stany lękowe. Wtedy dobiera się odpowiednią terapię lub
        leki. Stany lękowe występują w różnych zaburzeniach i nie są zaburzeniem samym w
        sobie lecz tylko objawem. Psychoanalizą stanów lękowych nie wyleczysz :) Moim
        zdaniem najlepsza jest terapia poznawczo-behawioralna. Leki leczą skutki, a nie
        przyczyny.
        Trochę inaczej jest ze schizofrenią, ale to inna bajka.
        Rzekłam :)
        • pawel1940 Re: stany lękowe 13.01.08, 00:54
          No tak, sam to napisalem, ze leki to nie bardzo :P. Ale chociazby przy leczeniu
          zaburzen pogranicza bez farmakologii daleko nie zajdziesz, wiec nie jest tak, ze
          psychologia bez wsparcia farmakologii sobie zawsze da rade.

          Co do pierwszej czesci posta - czy stany lekowe nie wynikaja czasem z fobii? A
          czy fobie to nie ulubione zajecie Freuda? ;-).
          • shayah Re: stany lękowe 13.01.08, 01:01
            > zaburzen pogranicza bez farmakologii daleko nie zajdziesz, wiec nie jest tak,
            ze psychologia bez wsparcia farmakologii sobie zawsze da rade.
            Borderline to temat rzeka. Nie wiadomo jakie są przyczyny, więc leczy się
            głównie skutki, czyli wycisza za pomocą leków, które odpowiednio działają na
            mózg. Tego nie da się wyleczyć, trudno jest tez poprawnie zdiagnozować.
            > Co do pierwszej czesci posta - czy stany lekowe nie wynikaja czasem z fobii? A
            > czy fobie to nie ulubione zajecie Freuda? ;-).
            Wynikają również. Jak już pisałam, stany lękowe do objaw, jak katar i mogą być
            przyczyną wielu zaburzeń. Owszem, Freud lubił fobie, ale tu nie ma to nic do
            rzeczy, bo odchodzi sie powoli od psychoanalizy, w leczeniu fobii obecnie
            stosuje się już właściwie tylko poznawczo-behawioralną, która przynosi
            rewelacyjne rezultaty.
            • pawel1940 Re: stany lękowe 13.01.08, 01:04
              > głównie skutki, czyli wycisza za pomocą leków, które odpowiednio działają na
              > mózg. Tego nie da się wyleczyć, trudno jest tez poprawnie zdiagnozować.

              No tak. Podalem przyklad borderline, bo sporo czytalem na ten temat.

              > Wynikają również. Jak już pisałam, stany lękowe do objaw, jak katar i mogą być
              > przyczyną wielu zaburzeń.

              Ciezko sie nie zgodzic.

              > stosuje się już właściwie tylko poznawczo-behawioralną, która przynosi
              > rewelacyjne rezultaty.

              A moj pewien wykladowca twierdzil, ze kazda terapia o dziwo przynosi podobne
              rezultaty, pod warunkiem jedynie, ze nie podejmie sie dwoch roznych terapii
              rownolegle.
              • shayah Re: stany lękowe 13.01.08, 01:10
                > No tak. Podalem przyklad borderline, bo sporo czytalem na ten temat.
                Śliski temat, są tacy, którzy twierdzą nawet że to bzdura:)

                > rezultaty, pod warunkiem jedynie, ze nie podejmie sie dwoch roznych terapii
                > rownolegle.
                Tak, z tym, że psychoanaliza trwa latami. A b-p trwa od 3 do 12 miesięcy :) Stąd
                zapewne jej wyższość nad psychoanalizą. Mało kto zdecydowałby się na 10 lat
                walki ze strachem przed pająkami, na ten przykład :D
                • pawel1940 Re: stany lękowe 13.01.08, 01:13
                  > Śliski temat, są tacy, którzy twierdzą nawet że to bzdura:)

                  Sa tacy, ktorzy twierdza, ze prawdziwy samobojca nigdy nie mowi o swych zamiarach.
                  Bede jednak sklonny sie klocic w obu kwestiach ;-).

                  > Mało kto zdecydowałby się na 10 lat
                  > walki ze strachem przed pająkami, na ten przykład :D

                  Coz, tu juz uwidaczniaja sie braki, wszak ja tematem interesuje sie tylko
                  hobbystycznie, a Ty zawodowo ;-).
                  • shayah Re: stany lękowe 13.01.08, 01:18
                    > Sa tacy, ktorzy twierdza, ze prawdziwy samobojca nigdy nie mowi o swych zamiarach.
                    A tu ciekawostka. Faktycznie tak jest, chociaż bez "nigdy". Osoba, która wszem i
                    wobec ogłasza nadejście swojej śmierci, domaga się pomocy, zwraca na siebie tym
                    uwagę. I prawdopodobnie nie chce tego zrobić. Jak ktoś chce się zabić, to robi
                    to po cichu, bez szumu.
                    A z borderlinem to troche jak z ADHD... Chociaż dla mnie to drugie to bzdura
                    faktyczna. Borderline nie do końca.
                    • pawel1940 Re: stany lękowe 13.01.08, 01:21
                      No wlasnie, o to "bez nigdy" mnie chodzilo. Jak ktos robi szumu na zasadzie
                      przerostu formy nad trescia to inna sprawa.

                      ADHD jest dla mnie ciekawostka, co do ktorej nie mam wlasnego zdania. Chetnie
                      chlone rozne opinie.

                      Co do BPD, mysle, ze jestem w stanie dyskutowac. Ale to nie miejsce mysle na to ;-).
                      • shayah Re: stany lękowe 13.01.08, 01:26
                        > No wlasnie, o to "bez nigdy" mnie chodzilo. Jak ktos robi szumu na zasadzie
                        przerostu formy nad trescia to inna sprawa.
                        Poza tym, ustalmy jedno: każdy samobójca jest prawdziwy, czy krzyczy czy nie. Co
                        innego z niedoszłym samobójcą ;)

                        > ADHD jest dla mnie ciekawostka, co do ktorej nie mam wlasnego zdania. Chetnie
                        chlone rozne opinie.
                        Wiesz, ja jestem zwolenniczką "zimnego chowu". Kiedyś nie było mowy o ADHD,
                        dys-różnych-bzdurach, a dzieci chodziły jak w zegarku. Zdarzały się wyjątki, ale
                        wynikało to raczej z braku rodzicielskiej ręki. Teraz dzieci się głaszcze, albo
                        puszcza w samopas i na efekty nie trzeba długo czekać. Niestety psychologia ma
                        też wady, jedną z nich jest niewątpliwie dorabianie ideologii i punktu w DSM do
                        każdego zjawiska.
                        >
                        > Co do BPD, mysle, ze jestem w stanie dyskutowac. Ale to nie miejsce mysle na to
                        > ;-).
                        No, nie, rzeczywiście :)
                        • pawel1940 Re: stany lękowe 13.01.08, 01:28
                          Zgadzam sie po raz kolejny. Dys-mozdzy nie toleruje.
                          • shayah Re: stany lękowe 13.01.08, 01:31
                            Mógłbyś się nie zgodzić. Dyskusja mogłaby być interesująca. A Ty nic tylko
                            "zgadzam się" ;)))
                            • pawel1940 Re: stany lękowe 13.01.08, 01:33
                              Na temat BPD pewnie moglibysmy podyskutowac ;-).
                              • shayah Re: stany lękowe 13.01.08, 01:35
                                Oj, tak :D:D:D
                                Jeszcze się nie rozglądałam, ale chyba jestem pionierką w pomyśle leczenia
                                schizofrenii terapią. Wszyscy mają mnie za wariatkę :D
                                Z bpd jest podobnie.:D
                                • pawel1940 Re: stany lękowe 13.01.08, 01:42
                                  Pomysl leczenia bpd jest rzeczywiscie dosc ciekawy, zeby nie powiedziec dziwny
                                  ;-). Chyba, ze terapia ma polegac na twardej rece partnera ;-).
                                  Oj dluuugi temat by sie tu mogl zrodzic. Ale ja lece.

                                  Na koniec powiem, ze z BPD jak z innymi rzeczami - sa rozne poziomy, te lzejsze
                                  moze i rzeczywiscie mozna byloby leczyc terapia. Farmakologia opiera sie na
                                  tezie, ze BPD wynika z pewnych zaburzen biologicznych ktorejs czesci mozgu (nei
                                  chce mi sie teraz szukac). Ale tez nie znalazlem przekonujacych dowodow na
                                  skutecznosc farmakologii. Mowi sie czasem o poprawie, nigdy o wyleczeniu.

                                  Ogolnie, gdybym w zyciu postanowil sie zajac psychologia to pewnie zajmowalbym
                                  sie BPD. Ale tak sie poskladalo, ze nie zajalem sie. Chcialem kiedys reportaz
                                  pisac, caly czas mi to chodzi po glowie. Moze do tego kiedys dojdzie, poki co
                                  chyba po fiasku pewnego innego reportazu chyba mnie juz w Gazecie nie chca ;-).
    • i.nes Re: stany lękowe 13.01.08, 00:48
      Twoich problemów nikt za Ciebie nie rozwiąże, sama musisz się uporać, ale
      niewykluczone, że rozmowa z lekarzem (ogólnym) i łagodne środki wyciszające
      pomogą Ci uporać się paniką tak, żebyś była w stanie funkcjonować.
    • modliszka24 Re: stany lękowe 13.01.08, 10:40
      samej nie dasz rady wiem coś o tym tylko terapia
    • kookardka do psychiatry marsz !!! 13.01.08, 13:25

      • kookardka Re: do psychiatry marsz !!! 13.01.08, 13:30
        i mówię poważnie ... jeśli ogarnia Cię nagła panika, bez powodu
        czujesz, że coś się dzieje z Tobą w środku co powoduje, że masz
        ochotę biec przed siebie i krzyczeć, czujesz się rozdygotana
        i niespokojna to może oznaczać, że chemia w Twoim organizźmie
        nie jest taka jak być powinna ... tak też objawia się depresja ...
        aż tak się na tym nie znam, ale naprawdę skonsultuj to z lekarzem
        psychiatrą ... terapia ... może jest to jakaś metoda, ale bez
        farmaceutyków niewiele się zmieni przy takich lękach bez powodu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka