snowboard

19.01.08, 20:02
Mam pytanie, czy kupując deskę z wiązaniami można dopasować wiązania do jazdy
przodem lewą lub prawą nogą? Chodzi mi o to, czy mając już deskę i wiązania
można dopasować wiązania do lewo lub prawo nożnej osoby? Nie chcę kupować
nowych wiązań, więc czy można to dopasować?
Dziękuję za pomoc.
    • kitler1 Re: snowboard 19.01.08, 20:41
      nie rozumiem pomysłu kupowania "deski z wiazaniami", ale oczywiscie, ustawienie
      wiazan mozesz zmienic w kazdej chwili. odkrecasz, zmieniasz katy i przykrecasz
      ;). mozesz to zrobic nawet na stoku (zeby poprawic o stopien czy kilka, albo
      zmienic ustawienie z rownoleglego na "kaczke") - na wielu sa dostepne
      srubokrety, jesli nie masz wlasnego skladanego.
      • mykolina87 Re: snowboard 19.01.08, 20:55
        A czemu nie rozumiesz kupowania z wiązaniem od razu?? Pytam bez ironii, czy
        złośliwości oczywiście.
        • kitler1 Re: snowboard 19.01.08, 20:59
          mykolina87 napisała:

          > A czemu nie rozumiesz kupowania z wiązaniem od razu?? Pytam bez ironii, czy
          > złośliwości oczywiście.

          rozumiem kupowanie deski i wiazan _jednoczesnie_, ale sformuowanie "deska z
          wiazaniami" kojarzy mi sie z takimi gotowymi zestawami z supermarketu czy z
          duzych sklepow sportowych - najczesciej ktorys z elementow (albo oba) jest
          slabej jakosci. czesto tak sprzedaje sie sprzet dla dzieci.
          • mykolina87 Re: snowboard 19.01.08, 21:04
            Ale jeśli jestem zupełnie zielona jeśli chodzi o snowboard (dopiero w tym roku
            jadę w góry by nauczyć się jeździć na desce), to czy muszę od razu kupować
            porządny sprzęt? Nie ukrywam, że szkoda mi póki co pieniędzy na coś lepszego, bo
            być może wcale mi się to nie spodoba.
            Od razu zapytam, czy deska Classic DONUTS z wiązaniami Ride (deska ma 157 cm)
            będzie ok? Dziękuję za pomoc i przepraszam za brak profesji w wypowiedzi :)
            • kitler1 Re: snowboard 19.01.08, 21:16
              deska ma 157 cm? ile masz wzrostu? STRASZNIE dluga jak dla dziewczyny. moze 147?
              powiem Ci tak: moim zdaniem bez sensu jest kupowanie slabego sprzetu. trudno
              bedzie Ci go potem sprzedac, a jesli zlapiesz bakcyla, bedziesz chciala cos
              lepszego. na pierwszy wyjazd lepiej cos wypozyczyc. jesli fajna wypozyczalnia
              jest na miejscu (np. w alpach) - tym lepiej, mozesz poprobowac roznych desek i
              zobaczyc, co Ci podpasuje.

              zreszta znalazlam chyba te Twoja deske na allegro. strasznie tania, ale NIE
              KUPUJ! to "uszkodzenie warstwy graficznej" wyglada paskudnie, moze ci rdzewiec
              rdzen. a dunats to taka wlasnie firma supermarketowa ;).
              • kitler1 Re: snowboard 19.01.08, 21:17
                *donuts, sorry.
              • mykolina87 Re: snowboard 19.01.08, 21:21
                No ma jakieś uszkodzenia, ale przeliczyłam (jadę w polskie góry), że za 7 dni
                wypożyczania deski zapłacę mniej więcej tyle, ile za tą deskę. Aha, mam 177 cm
                wzrostu, a z tego co wyczytałam na różnych stronach, to 157 cm powinno być ok.
                No nie wiem co zrobić..
                • kitler1 Re: snowboard 19.01.08, 21:34
                  moim zdaniem jak na deske na jeden raz dla poczatkujacej jest za dluga - bedzie
                  Ci trudniej uczyc sie skretow (ale ja w ogole wole krotsze deski, do
                  freestyle'u). ale oczywiscie zrobisz jak uwazasz ;). buty masz? ;)
                  • mykolina87 Re: snowboard 19.01.08, 21:36
                    No oczywiście, że butów nie mam ;] Chyba też będę musiała kupić.
                    Czyli radzisz kupić krótszą, hmm. Przemyślę to :)
                    Dziękuję za wszystkie rady :)
                    • kitler1 Re: snowboard 19.01.08, 21:45
                      buty sa niestety najwazniejsze ;). tylko nie kupuj NIE NA ALLEGRO. nawet jesli w
                      koncu kupisz te deske (chociaz odradzam), buty kup najdrozsze na jakie Cie stac
                      (pamietaj o dobrym dopasowaniu piety - tzn zeby but ja ciasno obejmowal, nie
                      podnosila sie podczas chodzenia) - nawet jesli odpuscisz sobie deske po tym
                      wyjezdzie bedzie Ci latwiej je sprzedac ;).
                      • mykolina87 Re: snowboard 19.01.08, 21:46
                        To może lepiej wcale nie kupować deski, tylko lepsze buty? I wtedy deskę
                        wypozyczać na m-cu??
                        • kitler1 Re: snowboard 19.01.08, 21:56
                          moim zdaniem tak byloby najlepiej (chyba, ze roscie Ci jeszcze stopa, albo masz
                          skad pozyczyc tanio/free). jesli masz waska piete, polecam buty salomona. w
                          sklepach sa czesto modele z poprzednich lat, wtedy sa tansze. tylko z butami sie
                          nie spiesz bo to element naprawde najbardziej wplywajacy na komfort jazdy.
    • soulshunter Re: snowboard 19.01.08, 21:52
      skoro nigdy nie mialas deski na nogach to uwazam ze lepiej pozyczyc sprzet na miejscu, wziasc instruktora i wtedy bedziesz mogla podjac sluszna decyzje. Moze sie okazac ze daska w ogole ci nie lezy i wtedy kasa wyrzucana w bloto. Swoja droga narty sa 100x lepsze od deski ale i bardziej wymagajace. Cos za cos.
      • kitler1 Re: snowboard 19.01.08, 21:59
        soulshunter napisał:
        >Swoja droga narty sa 100x lepsze od deski ale i bardziej wymagajace. Cos za cos.

        e, marna prowokacja ;). zreszta dzisiejsze narciarstwo zawdziecza wszytsko desce
        (carvingi itd.).
        • mykolina87 Re: snowboard 19.01.08, 22:02
          Narty mi jakoś nie podchodzą, więc pomyślalam o desce :) Przejdę się do sklepu i
          popatrzę na te buty :) To radzicie nie kupować tej deski ???
          • soulshunter Re: snowboard 19.01.08, 22:05
            > Narty mi jakoś nie podchodzą,
            a w ogole probowalas jezdzic na nartach, czy moze narty nie sa modne i to jest powod ze ci nie podchodza? Proponuje pojedzic na jednym i na drugim i wtedy podejmowac decyzje.
            • mykolina87 Re: snowboard 19.01.08, 22:09
              Próbowałam kilka razy jeździć na nartach, ale chcę spróbować deski. Nie rozumiem
              Twojego podejśia, myslisz, że jestes lepszy, bo jeździsz na nartach? To jakiś
              absurd. Aha, no i w żadnym wypadku nie sugeruję się modą.
              • soulshunter Re: snowboard 19.01.08, 22:14
                > Nie rozumiem
                > Twojego podejśia, myslisz, że jestes lepszy, bo jeździsz na nartach?

                ooo to bardzo proste. Jesli probowalas tylko kilka razy to zapewne nie umiesz jeszcze jezdzic na tyle swobodnie i pewnie zeby poczuc radosc i przyjemnisc z jezdzenia na nartach. Nigdzie nie pisalem ze JA jestem lepszy bo jezdze na nartach, tylko ze narty maja o wiele wiecej mozliwosci niz deska.
                • mykolina87 Re: snowboard 19.01.08, 22:29
                  Może po Twoich wypowiedziach odniosłam takie wrażenie, być może mylne, bo mam
                  nadzieję, że jest tak, jak napisałeś. Na pewno frajda musi być wielka jeśli
                  potrafi się jeździć dobrze na nartach, ale ja niestety mam za daleko w góry to
                  po pierwsze, po drugie nie mam aż tyle czasu wolnego, ile chciałabym przeznaczyć
                  na jazdę na nartach, no i kasy też aż tyle nie mam, by jeździć w góry często. A
                  podobno na desce można nauczyć się szybciej jeździć i zabawa też jest przednia.
                  • soulshunter Re: snowboard 19.01.08, 22:33
                    > no i kasy też aż tyle nie mam, by jeździć w góry często. A
                    > podobno na desce można nauczyć się szybciej jeździć i zabawa też jest przednia.

                    kasa zarowno na deske jak i nanarty idzie jednakowa. Nie zauwazylem zeby byly osobne stawki dla deskarzy i narciarzy na wyciagach.
                    Wez jeszcze jedno pod uwage. W Polsce nie ma warunkow narciarskich na wykorzystanie w 100% mozliwosci deski (kopny snieg). A zeslizgiwanie sie bokiem na deskach ze stoku (co zaobserwowalem u 95% deskarzy) trudno nazwac jazda. Decyzja jednak nalezy do ciebie. Porozmawiaj z INSTRUKTORAMI oni ci powiedza najlepiej.
                    • mykolina87 Re: snowboard 19.01.08, 23:36
                      Nie miałam na myśli cen na wyciągu, chodzi mi bardziej o sprzęt. Poza tym jedna
                      torbiel na kolanie mi wystarczy i konsekwencje z tym związane po nieudolnych
                      próbach na nartach.
                      • soulshunter Re: snowboard 19.01.08, 23:48
                        > Nie miałam na myśli cen na wyciągu, chodzi mi bardziej o sprzęt.

                        ceny sprzetu rowniez sa porownywalne.
                        > Poza tym jedna
                        > torbiel na kolanie mi wystarczy i konsekwencje z tym związane po nieudolnych próbach na nartach.

                        na desce mozna sie nabawic rownie fajnych urazow a nawet jeszcze zabawniejszych zwlaszcza jesli wezmiesz pod uwage ze noge masz przekrecona juz "na dzien dobry" jakies 70 stopni do kierunku jazdy. Ale rob jak chcesz do niczego nie namawiam.
                        • mykolina87 Re: snowboard 20.01.08, 00:07
                          Po prostu chcę wypróbować jak to jest na desce, na narty też chętnie się wybiorę :)
                          • soulshunter Re: snowboard 20.01.08, 00:12
                            dlatego najpierw pozycz a nie kupuj. Instruktor ci najlepiej doradzi jaka deske, jakie buty i wiazania. Jak poczujesz bluesa to wtedy sobie kupisz odpowiedni sprzet w oparciu o jego rady.
                            • mykolina87 Re: snowboard 20.01.08, 00:13
                              No tak też mi wszyscy doradzają, więc chyba się posłucham, chociaż nie ukrywam,
                              że wolałabym mieć swój sprzęt..
                              • soulshunter Re: snowboard 20.01.08, 00:18
                                wez pod uwage ze samych desek masz kilka rodzajow: miekkie, twarde, krotsze, dluzsze, do jazdy kierunkowej (z zaokragleniem z jednej strony), do akrobacji, freestyle, slalomu. Jedno co jest najwazniejsze to odzalowac kase i wziasc na poczatek przynajmniej na kilka lekcji instruktora.
        • soulshunter Re: snowboard 19.01.08, 22:03
          chlopcze kiedy pierwsi narciarze lamali nogi o parapetach jeszcze nikt nie slyszal. Czy uwazasz ze nartciarstwo bez carvingu nie moze istniec? Ja osobiscie mam narty gigantowe i wymiatam wszystkich carvingowcow jak chce. A najbardziej smiesza mnie zabie podskoki papapeciarzy na nartostradzie kiedy jest minimalnie pod gorke hehe
          • kitler1 Re: snowboard 20.01.08, 13:55
            soulshunter napisał:

            > chlopcze kiedy pierwsi narciarze lamali nogi o parapetach jeszcze nikt nie slys
            > zal. Czy uwazasz ze nartciarstwo bez carvingu nie moze istniec? Ja osobiscie ma
            > m narty gigantowe i wymiatam wszystkich carvingowcow jak chce. A najbardziej sm
            > iesza mnie zabie podskoki papapeciarzy na nartostradzie kiedy jest minimalnie p
            > od gorke hehe

            po pierwsze: gdybys przeczytal jakas moja wypowiedz w tym watku wiedzialbys, ze
            nie jestem chlopcem. po drugie: pisalam o wspolczesnym narciarstwie, wiec wywody
            kiedy to sobie nogi lamali pierwsi narciarze (bidulki) sa zupelnie niepotrzebne.
            po trzecie: gratuluje nart gigantowych. jezdzisz tez na lyzwach przypinanych do
            butow? pierzesz we frani? wszystko pieknie, ale nie zmienia to faktu ze ponad
            90% narciarzy na stokach jezdzi na carvingach. po czwarte: moglibysmy licytowac
            sie, czy wiecej spraw smieszy mnie u narciarzy czy ciebie u "parapeciarzy",
            dyskutowac o wyzszosci makow nad pecetami i swietami bozego narodzenia nad
            wielkanoca, ale mi sie nie chce.
            • mykolina87 Re: snowboard 20.01.08, 20:54
              Hej, w porządku nie ma się o co kłócić :)
              kitler1 ostatecznie nie zdecydowałam się na tamtą deskę i zdecydowałam, że nie
              kupię deski teraz, najpierw wypróbuję pożyczony sprzęt, co najwyżej buty może
              kupię. Dziękuję za rady i pozdrawiam :)
              • kitler1 Re: snowboard 20.01.08, 23:39
                gdybys byla nizsza (i z warszawy), pozyczylabym ci (za darmo, moze z zastawem
                :)) jedna z moich starych (nie sprzedaje z sentymentu), 147 cm i wiazania.
                mam nadzieje, ze znajdziesz fajne buty w niezlej cenie i ze spadnie SNIEG.
                dobrej zabawy!

                ps. kup sobie jeszcze ochraniacze na kolana, najlepiej miekkie ale dosc grube
                (do tanca czy siatkowki) - na pewno sie przydadza ;).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja