Dodaj do ulubionych

Feministki mnie zaraz zlinczują, ale staję w obron

26.01.08, 10:41
ie mężczyzn ! Już mówię o co mi chodzi. Wkur...iają mnie te cholerne
stereotypy, że facet to takie zwierzę, które powiem brzydko ciągle chce się
pieprzyć! A więc jeśli znajdzie ku temu okazję, to to wykorzysta i będzie
swoją partnerkę zdradzał jeśli się nadarzą takie okazję!! To jest obrzydliwe,
jak słyszę te stereotypy, to mi się nie dobrze robi i uważam, że feministki
mają nierówno pod sufitem. Uważam, że kobieta musi być strasznie sfrustrowana,
skoro tak uważa. Najprawdopodobniej jej facet ją kiedyś zdradził i teraz
powarza to w akcie zemsty w koło Macieju genaralizując niesprawiedliwie na
wszystkich mężczyzn. Uważam też ogromna większość zdrad facetów jest winą ich
kobiet, ale to już inny temat i to pominę... Ja np. przyjażnię się bardziej z
facetami niż kobietami, to oni stanowią w większości krąg moich znajomych, co
więcej mój przyjaciel od serca jest facetem, mogę mu powiedzieć o wielu moich
problemach i mnie zrozumie. To nie prawda, że faceci nie rozumieją kobiet, no
może nie wszyscy, ale gro z nich rozumie i to dobrze, nikt np. mnie nie
zrozumie tak jak ten mój przyjaciel. Facet przyjaciel jest wg. mnie lepszym
przyjacielem tzn. dla mnie, to jest tylko moja opinia, a dlaczego?..., bo nie
jest zawistny i fałszywy, kobieta przyjaciółka zawsze nie będzie do końca fair
wobec Ciebie. Wątek wziął się głównie stąd, iż moich 2 bliskich kumpli zostało
tak podle potraktowanych i wykorzystanych przez kobiety, iz uznałam ,że muszę
to sprawę poruszyć uważam również ,że to kobieta potrafi być czasem
najokropniejszą bestią, zapamiętajcie to sobie facet też potrafi cierpieć, też
ma uczucia! Naprawdę przykre to było dla mnie, że tak zostali zranieni do dziś
się nie mogą pozbierać, a było to już jakiś czas temu. Do dziś próbuję ich
podnieść na duchu, ale to nie takie łatwe, oni stracili już zaufanie do kobiet
i mają bardzo zranioną psychikę przez kobiety, które się nimi tylko chciały
pobawić, to jest dopiero zezwierzęcenie! Dlatego zanim drogie feministki czy
kobiety zaczniecie paplać jakieś bzdurne stereotypy itp. dotyczące mężczyzn
ugryżcie si w język oni też mają uczucia, ich też można zranić, może i są
faceci bezwzględni, ale nie wszyscy!! Na koniec dodam nie jestem jakąś uległą
owieczką, która się zawsze słucha faceta i robi wszystko czego on sobie życzy,
co zapewne niektóre z kobiet mi zaraz zarzucą, wręcz przeciwnie nie ulegam
łatwo facetom, a jeśli związek to na równych i jasnych zasadach. Jeśli coś
jest nie tak to rozstanie w pokojowej atmosferze i żadnych podłości tak
powinno być!
Obserwuj wątek
    • disa Re: Feministki mnie zaraz zlinczują, ale staję w 26.01.08, 10:50
      "Facet przyjaciel jest wg. mnie lepszym przyjacielem"
      popieram ;]
      • mini_kks Re: Feministki mnie zaraz zlinczują, ale staję w 26.01.08, 11:36
        Ja też popieram, ale czasem, żeby zrozumieć pewien problem, potrzeba BABKI ;)
        • disa Re: Feministki mnie zaraz zlinczują, ale staję w 26.01.08, 13:12
          Tez racja ;]
    • zwroclawianka pomyliłaś fora :) 26.01.08, 11:05
      Kochanie, pomyliłaś fora :) tu nie jest forum wspierania mężczyzn,
      tylko kobiet :) Forum "mężczyzna" jest bodaj na forum społeczeństwo
      (bo kobiet już nie zaliczamy do społeczeństwa). A forum "feministki"
      to też nie tu. Ale uważam, że powinnaś tam zajrzeć, żeby
      podyskutować na temat Twojego stereotypowego postrzegania
      feministek :)
      • niunka24 Re: pomyliłaś fora :) 26.01.08, 11:17
        hehe, no, masz rację.\o feministkach nie wiesz nic, oprócz tego, co ktośtam,
        gdzieś Ci powiedział, ale na wszelki wypadek wiesz, że Cię zlinczują i są
        złe.... denerwują Cię stereotypy, a sama je rozsiewasz....
    • funny_game Re: Feministki mnie zaraz zlinczują, ale staję w 26.01.08, 11:19
      Droga Diaboliczna Ilonko!

      Przywołałaś mnie i oto jestem. Ta straszna feministka!
      Tak strasznie zabolało mnie (hehe) Twoje stereotypowe pojmowanie feminizmu, że
      aż muszę odpowiedzieć, choć post niemądry, aż żebra łamie.

      Utożsamiasz każdą kobietę narzekającą w chwili słabości na mężczyzn z
      feministką? Czy każdego człowieka wyrzekającego bogu utożsamiasz z diabłem? A
      każdego obrażonego na życie z samobójcą?

      Mam wielu kolegów, ale więcej koleżanek. I nie dorabiam do tego żadnej ideologii
      czy teorii naukowej. Tak się po prostu złożyło, że poznaję więcej ciekawych (dla
      mnie) kobiet, niż mężczyzn. I nie mogę, jak Almodovar, powiedzieć, że kobiety są
      bardziej interesujące. Co wolno Artyście, to nie mi, feministce i netoholiczce.

      Mam lub miałam wśród znajomych zdradzone i zdradzające kobiety, zdradzonych i
      zdradzających mężczyzn. Nie spowodowało to jednak buchnięcia jadem i nienawiścią
      w stronę jednej bądź drugiej płci. Dziwne, co?

      A teraz daj jakiś fajny przepis na obiad, bo chciałabym kulinarnie dogodzić temu
      zwierzęciu, co myśli tylko o seksie. Może jak będę grzeczną kuropatwą domową, to
      przeleci mnie, a nie sąsiadkę?


      P. S. No nie mogę sie powstrzymać: I co Ty, ku.., wiesz o feminizmie?
      • niunka24 funny game, brawo:D 26.01.08, 11:30
        podpisuję się pod Twoim postem "nogami i rękami" aczkolwiek obiadu dziś nie
        robię;> ma feministki, które znam, cóż. większość to szczęśliwe żony, matki i
        bardzo zadowolone z życia kobiety, które, o zgrozo! lubią mężczyzn!
        niemożliwe ? a jednak! haha;)
        też mnie takie głupiutkie posty wkurzają...
        nie cierpię jak ktoś brnie w durne stereotypy i jeszcze je pogłębia..
        • funny_game Re: funny game, brawo:D 26.01.08, 11:33
          Dzięki :)
          Też mężczyzn lubię. Ludzi lubię. I zaliczam się do tych szczęśliwych feministek :)
          Choć moje szczęście może się komuś wydawać byle jakie, to mi ono pasi.

          Aha, i zwierzę zadzwoniło z pracy, że mam olać obiad, bo On przywiezie pikantne
          skrzydełka z KFC! Jupi!

          Pozdrawiam :)
          • lacido Re: funny game, brawo:D 26.01.08, 16:19
            łaaaaaaaaaaa
            to zazdroszczę takiego zwierzaka <rotfl>
      • zwroclawianka Re: Feministki mnie zaraz zlinczują, ale staję w 26.01.08, 11:42
        > A teraz daj jakiś fajny przepis na obiad, bo chciałabym kulinarnie
        dogodzić tem
        > u
        > zwierzęciu, co myśli tylko o seksie. Może jak będę grzeczną
        kuropatwą domową, t
        > o
        > przeleci mnie, a nie sąsiadkę?

        Zrób kurę z pieczarkami, cebulą i śmietaną. Do tego ryż i koperek,
        na pewno Cię nie rzuci :) a obiad robi się szybko i nie ma prawa nie
        wyjść :)
        • funny_game Re: Feministki mnie zaraz zlinczują, ale staję w 26.01.08, 12:15
          Sęks :)
          Zapamiętam to sobie. A dziś dzień śmieciowego żarcia wypadł, więc mogę spokojnie
          zmywać, sprzątać i się pindrzyć na powrót zwierzęcia ;)
    • rosa_de_vratislavia "drogie feministki czy kobiety"... 26.01.08, 11:53
      ilonka666 napisała:

      > Wkur...iają mnie te cholerne
      > stereotypy,

      oraz:

      > jak słyszę te stereotypy, to mi się nie dobrze robi i uważam, że
      feministki
      > mają nierówno pod sufitem.

      Dobre...

      > Uważam też ogromna większość zdrad facetów jest winą ich
      > kobiet,

      To a propos stereotypów:)

      > Facet przyjaciel jest wg. mnie lepszym przyjacielem tzn. dla
      mnie, bo nie jest zawistny i fałszywy, kobieta przyjaciółka zawsze
      nie będzie do końca fair
      > wobec Ciebie.

      "Każda baba jest zawistna i fałszywa" to oczywiście nie stereotyp:)

      A teraz UWAGA, GWÓŹDŹ PROGRAMU:

      > Dlatego zanim drogie feministki czy kobiety [...]
      • funny_game Re: "drogie feministki czy kobiety"... 26.01.08, 12:16
        Heheheeee :D
        Brawo!
        W nagrodę masz ode mnie żółciutkie gumowe rękawiczki. Noszone tylko jeden raz! ;)
    • pigwaa Źle pocieszasz 26.01.08, 12:22
      Ilonka666 napisała:
      "iż moich 2 bliskich kumpli zostało
      tak podle potraktowanych i wykorzystanych przez kobiety, iz
      uznałam ,że muszę
      to sprawę poruszyć uważam również ,że to kobieta potrafi być czasem
      najokropniejszą bestią, zapamiętajcie to sobie facet też potrafi
      cierpieć, też
      ma uczucia! Naprawdę przykre to było dla mnie, że tak zostali
      zranieni do dziś
      się nie mogą pozbierać, a było to już jakiś czas temu. Do dziś
      próbuję ich
      podnieść na duchu, ale to nie takie łatwe"

      Chyba nie tak jak trzeba ich pocieszasz. Oni chcą seksu!:))
    • kadfael Re: Feministki mnie zaraz zlinczują, ale staję w 26.01.08, 13:07
      E tam, kiepska prowokacja diabolicznej Ilonki. Pewno jakiś facet nas
      podpuszcza :D
      • ilonka666 Re: Feministki mnie zaraz zlinczują, ale staję w 26.01.08, 14:05
        co jak co, ale facetem nie jestem ;)
        • simply_z Re: Feministki mnie zaraz zlinczują, ale staję w 26.01.08, 14:08
          moi najlepsi przyjaciele to przyjaciolki wlasnie ,nikt tak do konca
          nie zrozumie zawiłości kobiecej psychiki, jej problemow jak druga
          kobieta ,co nie znaczy ,ze nie lubię moich kolegow;).Odżegnuję sie
          jednak od stereotypow ,od ktorych w twojej wypowiedzi az sie roi.
    • eluch_a Re: Feministki mnie zaraz zlinczują, ale staję w 26.01.08, 13:20
      Moi najlepsi kumple to faceci, w tym także dwóch przyjaciół. Co
      prawda nie są to przyjaciele-geje, tylko do bólu heteroseksualni,
      ale nasza przyjaźć nie ma żadnych podtekstów.
      A stereotypów i myślenia stereotypami nie lubię, zarówno jeśli
      chodzi o mężczyzn, jak i o feministki.
    • yagiennka No i widzisz 26.01.08, 14:10
      Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia :) A co ma myslec dziewczyna, która
      zostałą wielokrotnie zdradzona, która spotyka panów podpadających właśnie pod
      niechlubne stereotypy? I absolutnie nie mówię o sobie żeby nie było :) Ja mam
      bardzo dobre relacje z facetami ale moje znajome i kolezanki niekoniecznie. No i
      poza tym, ja mam faceta kolegę bo przyjaciela to moze za dużo powiedziane, ale
      bliskiego kolegę. Mam też przyjaciółki i w żadnej z tych relacji nie ma żadnego
      fałszu, zawiści czy postępowań nie fair. Takze ja moge powiedziec że gadasz
      głupoty. Każdy sobie dobiera takich przyjaciół, jakich chce.
      Jedni drugich sa warci, i kobiety potrafią być okropne i faceci.
    • eevita Re: Feministki mnie zaraz zlinczują, ale staję w 26.01.08, 16:13
      pracuję w zespole 10- osobowym, w którym poza mną jest 9-ciu facetów, nasza
      praca polega na częstych wyjazdach służbowych, tak lekko licząc wyjeżdżałam z
      nimi jakieś 35 - 40 razy. W trakcie wyjazdów szefowie odwiedzanych przez nas
      firm starają się zrobić dobre wrażenie, czyli imprezy, alkohol, knajpy... I wiem
      na pewno, ze w trakcie tych wyjazdów każdy z kolegów miał jakieś przygody
      seksualne.Więc skoro wszyscy moi koledzy z pracy, czyli 100% zdradziło swoje
      zony to chyba mogę uogólnić?:) I tak samo myślałam, zanim mój osobisty mąż mnie
      zdradził..:) Raczej tylko potwierdził moją negatywną opinię o facetach..:)
      Chociaż jako kolegów, a nawet przyjaciół bardzo ich lubię, ale 5ciu groszy bym
      nie dała za ich wierność wobec kobiet..:)
    • female.psycho Feminizm 27.01.08, 09:25
      ilonka666 napisała:

      >Już mówię o co mi chodzi.
      >uważam, że feministki
      >mają nierówno pod sufitem.

      No i tu jest cały problem. Ilonko, jeśli masz mniej niż 10 lat to Twoja ignorancja może być Ci wybaczona, ale jeśli powyżej, to trochę straszne, żeby w XXI wieku dziewczynka, która ma dostęp do Internetu nie wiedziała co to jest feminizm.
      Otóż Ilonko feminizm to bardzo szerokie pojęcie, które obejmuje historię ruchu na rzecz równouprawnienia kobiet. Widzisz, w XIX wieku walczono (nie tylko kobiety, niektórzy mężczyźni także), abyś w przmiała możliwość głosowania w wyborach i zdawania w przyszłości na studia. Obecnie jednak można określić mianem "feminista", lub "feministka" każdego, kto uważa, że wciąż jest coś do zrobienia na rzecz kobiet. Różnice w prawie w większości zniknęły, ale w mentalności wielu ludzi wciąż jeszcze kobieta jest od rodzenia dzieci, gotowania i sprzątania i ma we wszystkim słuchać męża, choćby ją bił. Dlatego termin "feminist(k)a" jest całkiem żywym słowem również w naszym wieku.
      Wiesz, jest jeszcze jedna ciekawa rzecz w tym, co napisałaś. Mianowicie, że kobiety często są winne temu, że zdradzają ich mężczyźni. Tak się rzeczywiście może dziać, ponieważ w mentalności wielu kobiet jest zakorzeniony imperatyw posłuszeństwa mężczyźnie. To powoduje, że kobieta często ulega, ignoruje swoje uczucia, przestaje siebie szanować i robi wszystko dla męża zapominając o sobie. Wtedy on też jej nie szanuje, ale to bardzo złożony psychologicznie i społecznie problem.


      • widokzmarsa Ładnie to wyjaśniłaś co nie zmienia 27.01.08, 10:30
        faktu że feministki są popaprane a ich myślenie wypaczone.
    • modliszka24 Re: Feministki mnie zaraz zlinczują, ale staję w 27.01.08, 10:15
      tyle ile nas tyle opini a feministki chyba się z tym co piszesz zgodzą
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka