palya
05.02.08, 17:40
...jego ciepła, zapachu, silnych ramion trzymających mnie przz całą
noc..
..on nadal mysli..
..napisalam mu wczoraj, ze jak chce mi powiedziec, ze mnie nie kocha
to niech zrobi to jak najszybciej...otwarlam mu furtke do szybkiego
zerwania i pozbycia sie mnie...nadal cisza...myśli?
..po opisach wnioskuje iż sam ne wie co sie dzieje...'adnormal,
unlogic, waste the mind'...żal mi go... czekam i nadal mam
nadzieje...
..nei mówie, ze rzuce sie mu w ramiona jak przyjdzie..zaufanie
trudno odbudowac...ale wiem, ze nie chce mnie zostawic..juz by to
zrobil, gdyby chciał..
..ostatnio bylo pare komentarzy ze strony znajomych, ze my tak to
juz chyba ślub wezmiemy..moze panika, moze strach...może...oby
...czy to moja wina, czy ze mną jest coś nie tak, ze mimo ze zranil
moje uczucia (a bardziej dume)to jedyne czego pragne, to wtulic sie
w niego?