Dodaj do ulubionych

o co mu chodzi?!

07.02.08, 01:41
Jest o 18 lat starszy. Ciekawy, przystojny, rozwiedziony 16 lat temu
więc mu niczego nie rozbijam. Jesteśmy razem od ponad 2 lat( ja od
dwóch lat rozwódka, ale on niczego mi nie rozbił). Jest świetnie,
mieszkamy razem- ja zarabiam nieźle ,on zarabia nieźle, świetny
seks, fajne rozmowy, te same filmy lubimy, ten sam jazz, nie kłócimy
się, śmiejemy się z tych samych dowcipów . On gotuje, ja zmywam:-).
Nigdy nie powiedział mi, że kocha. Powinien? Brakuje mi tego.
Obserwuj wątek
    • talen7 [...] 07.02.08, 01:58
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • poecia1 Re: o co mu chodzi?! 07.02.08, 04:41
        Na jakiej podstawie wnioskujesz, że ona się nie szanuje? Nazywasz
        seks ze swoim facetem dawaniem d...? Chyba coś Ci się pomyliło...
        Do autorki wątku, może on nie przywykł do takiego okazywania uczuć,
        dla niektórych facetów powiedzenie, że kocha to okazanie słabości
        oni już tak mają. Ważne jest, żeby okazywał to na codzień
        niekoniecznie słowem, ale np gestem.
        • talen7 Re: o co mu chodzi?! 08.02.08, 18:15
          18 lat starszy - rzeczywiscie milosc full
          Nie powiedzial ze kocha, ona zmywa on ja pos... .
          Rzeczywiscie full wypas...
          Ona sie oddaje bo ona go kocha, a on skorzystal....
          Wiec jezeli on jej nie kocha (bo dawno by jej to powiedzial)i ona o tym nie jest przekonana to sie nie szanuje....
          To ze jest dziecinna i glupia to juz jej problem...
          A dziadek sobie pobryka....
          • poecia1 Re: o co mu chodzi?! 08.02.08, 18:19
            Różne ludzie różne wybory, a że akurat 18 lat ich dzieli to wcale
            nie wyklucza uczucia. I na pewno nie tobie decydować, czy ona się
            szanuje czy nie!? Ech co za ludzie...
          • prom_do_szwecji Re: o co mu chodzi?! 08.02.08, 18:46
            a czemu ci sie wydaje, ze laska jak uprawia seks to sie poswieca z
            nadzieja na wieczne zycie? Ja uprawiam seks, bo lubie i mam ochote
      • kena1 Re: o co mu chodzi?! 07.02.08, 10:00
        Rozumiem, że dla Ciebie seks jest dopuszczalny dopiero po ślubie czy po
        płomiennym wyznaniu miłości w romantycznej scenerii przy zachodzie słońca? Bo
        inaczej to się nazywa dawanie du..?
        • talen7 Re: o co mu chodzi?! 08.02.08, 18:30
          Jak nie wiesz o czym piszesz mala to nie miaucz...
          Po jakim slubie - po co sie zenic skoro mozna na prawo i lewo korzystac i nie klamac? Jak facet nie powie i nie jasno sie zadeklaruje a kobietka pojdzie z nim do lozka to sobie bedzie pykal az znajdzie cos lepszego...
          A szacunek swoja droga...
          • poecia1 Re: o co mu chodzi?! 08.02.08, 18:40
            Z tego wynika, że facet, który idzie do łóżka z kobietą, której nie
            kocha( nie zadeklarował w tego w sposób jasny i klarowny) to z
            gruntu jej nie szanuje tak?
    • enith Re: o co mu chodzi?! 07.02.08, 06:23
      Zgadzam się w przedmówczynią, nie wszyscy mężczyźni mówią "kocham", nawet jeśli kochają. Zgadza się, ze bardziej istotne są czyny, bo mówić to sobie można, co się chce. Jeśli jednak przeszkadza ci brak tej deklaracji z jego strony, to może zapytaj co on do ciebie czuje, ale bez wymuszania wyznania miłości. Może być tak, że jest wam razem super, ale z jego strony miłości brak. Ja (to oczywiście moja osobista opinia) nie potrafiłabym być kimś dwa lata i nie wiedzieć, czy facet mnie kocha. A ty mówisz mu to? Jak on reaguje na takie wyznanie?
      • qw994 Re: o co mu chodzi?! 07.02.08, 06:38
        Ja (to oczywiści
        > e moja osobista opinia) nie potrafiłabym być kimś dwa lata i nie
        wiedzieć, czy
        > facet mnie kocha.

        Skoro jest z tobą dwa lata, to znaczy, że cię kocha?
    • modliszka24 Re: o co mu chodzi?! 07.02.08, 14:04
      czasem tak jest facet nie wylewny on kocha ale nie jest nauczony mówić tego ja
      też tego nie słyszałam ale do czasu jak sama zaczęłam jak małpa gadać kocham cię
      to i przełamałam jego milczenie i teraz też rzadko ale słyszę kocham cię
    • figgin1 Re: o co mu chodzi?! 07.02.08, 14:36
      rozumiem ze taich wyznan moze brakowac. ale to tylko slowa. wazne by swoim
      zachowaniem okazal ze cie kocha.
    • cloclo80 Re: o co mu chodzi?! 07.02.08, 17:08
      Facet daje miłość za seks, kobieta seks za miłość.
      Ciekawe które z was pierwsze przerwie ten krąg.
    • liska35 Re: o co mu chodzi?! 09.02.08, 05:24
      Nie powiedziałam mu, że go kocham, bo on po roku znajomości
      wspomniał, "że chyba się nigdy jeszcze nie zakochał". No to ja na
      to, w środku głowy, usłyszysz to ode mnie, jeśli mi to powiesz.
      • silic Re: o co mu chodzi?! 09.02.08, 10:36
        > No to ja na to, w środku głowy, usłyszysz to ode mnie, jeśli mi to powiesz.

        No to o co ci chodzi ?
        Sama nie mówisz to nie oczekuj że on powie.
    • gapuchna Re: o co mu chodzi?! 09.02.08, 13:25
      Czytam wasze posty, czytam wasze odpowiedzi - podpowiedzi. I nie rozumiem!
      Dlaczego od mężczyzny kobieta nie może oczekiwać deklaracji. Dlaczego na
      mężczyznę kobieta nie powinna naciskać w kwestii sprecyzowania uczuć. Dlaczego z
      mężczyzną należy półśrodkami, dookoła Macieju mówić o miłości. Dlaczego
      mężczyznę należy rozumieć że nie okazuje uczuć, ale że jest, to pewnie znaczy,
      ze kocha. Dlaczego.... Czy my wszyscy nie powariowaliśmy nieco?
      • rosa_de_vratislavia Re: o co mu chodzi?! 09.02.08, 13:28
        gapuchna napisała:

        > Czytam wasze posty, czytam wasze odpowiedzi - podpowiedzi. I nie
        rozumiem!
        > Dlaczego od mężczyzny kobieta nie może oczekiwać deklaracji.
        Dlaczego na
        > mężczyznę kobieta nie powinna naciskać w kwestii sprecyzowania
        uczuć.

        Moim zdanie - może.
        To nie czasy królewien zamkniętych w wieżach, czekających na
        wybawiciela-księcia i jego łaskawe słowo.
        IMO rozmowę na temat statusu związku (brrrr...jakto brzmi...) należy
        przeprowadzić,żeby nie okazało się, że jedna strona chce być razem
        do gorobowej deski,a druga np. traktuje to jako "mieszkanie-
        kumpelstwo-z -seksem" i wyprowadzi się natychmiast, jak pozna kogoś.
        • gapuchna Re: o co mu chodzi?! 09.02.08, 14:45
          Ja uważam, że wręcz powinna, a mężczyzna powinien umieć takiej rozmowie sprostać
          - ale poczytaj wypowiedzi forumowiczów. Jest chyba inaczej!
          • eeela Re: o co mu chodzi?! 09.02.08, 18:48
            Powinien, jesli mu sie to wskaze. Nie ma obowiazku sam z siebie wychodzic z tym
            tematem; moze dyskusja na ten temat wydaje mu sie malo istotna. Jesli kobieta
            chce te sprawe wyjasnic, niech sama zacznie gadac, a nie czeka, az facet sie
            domysli, czego ona potrzebuje. Bycie razem nie opiera sie na czytaniu sobie
            nawzajem w myslach, tylko na rozmawianiu o nich.
    • naprawdetrzezwy Jemu? O nic. 09.02.08, 19:06
      To tobie chodzi o to, że

      "Nigdy nie powiedział mi, że kocha."


      Zaś problemem jest to, że:

      "Brakuje mi tego."


      Zamiast paplać o tym obcym ludzim powiedz mu to w przerwie między seksem, a filmem. (lub między jazzem, a dowcipem)
      • okti1234 Re: Jemu? O nic. 14.02.08, 00:27
        bardzo słusznie. W przedostatniej "Polityce"( dodatku) jest coś na
        ten temat. Czy trzeba na facecie wymuszać takie wyznania? Nie
        wystarczy, że jest w porządku? A taki, który mówi co chwilę "kocham
        cię" a zachowuje się jak troglodyta?
    • dziewice moze kreci go tylko Twoj tylek :) 14.02.08, 00:35
    • d.o.s.i.a Re: o co mu chodzi?! 14.02.08, 00:40
      A mi jeden taki mowil, nie raz. I sie denerwowal, ze ja jemu ani razu... Tylko
      co z tego, ze jedno mowil, a drugie robil. I nie rozumial, ze od slow wazniejsze
      czyny.

      Nie naciskaj. Niektorzy ludzie nie lubia mowic o uczuciach, a przycisnieci do
      muru tylko sie wycofaja. Po co Ci wprowadzac taka atmosfere?
      • wielo-kropek Re: o co mu chodzi?! 14.02.08, 02:11
        A ty na co czekasz. Domyslam sie ze go kochasz. Mozesz, a
        wlasciwie powinnas nawet mu o tym powiedziec. Bedziesz miala
        doskonala okazje sie przekonac czy on ciebie tez kocha, bo
        jesli tak, to napewno ci odpowie na twoja milosc swoja.
        Jezeli nie kocha zapewne przemilczy i kto wie czy nawet w
        takiej sytuacji ci nie sklamie. Chodzi o to, ze jesli nie kocha,
        glupio mu bedzie w takiej sytuacji nic jej nie powiedziec.
        Bedzie to oznaczalo, ze jest z kobieta ktora go kocha a on jej
        nie -dlatego wlasnie moze (co nie znaczy ze napewno) sklamac. Tak
        czy inaczej. Nie slowa sa najwazniejsze. Wazne ze wam jest
        dobrze ze soba i to na kazdej linii.Wazne ze czujesz jego
        milosc. Uslyszec o niej uchem jest mile, ale chyba czulosci serca
        sa tu waznejsze.
    • myszka23xxx Re: o co mu chodzi?! 14.02.08, 08:25
      TO troche dziwne, moze woli okazywac uczucia a nie o nich mówic? A
      Ty juz mu wyznałas miłosc?
      • white_tea Re: o co mu chodzi?! 14.02.08, 13:02
        Dlaczego nie mówi: kocham? Może się boi? Może, jak wiele osób za
        miłość uważa pierwsze zrywy serca, szaleństwa, uniesienia, motyle.
        Może nie zdaje sobie sprawy z tego, że szacunek, przywiązanie,
        ciepło to też może być miłość - głęboka i pełna. Może po prostu to
        słowo trudno jest mu wypowiedzieć?
        Warto, jeśli jestescie ze sobą już bardzo blisko, o tym porozmawiać.
        Tylko szczerze. Jeśli uda Ci się go "otworzyć" to pewnie sam Ci
        odpowie na wszystkie pytania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka