avital84
20.02.08, 21:09
Pewnie byłam na coś chora i przez awersję do lekarzy i szpitali nie wykryto
tego w porę.
Mam jakieś przedziwne objawy. Na forum nie chce mi się pisać. To chyba musi
być koniec! Nie chce mi się błyszczeć intelektem ;P, zadziwiać bystrością
umysłu i wybitnym poczuciem humoru. ;P
Podglądam, ale jakoś nie mam siły udzielać się tak jak zawsze.
I teraz mam Zonka. :)
Czy mój żywot zbliża się do końca? Czy to przemęczenie czy może kolejny etap
uzależnienia?
Że też ludzie poważniejszych problemów nie mają...;)))