marg-o
12.03.08, 10:13
Od 2 lat nęka mnie w pracy i pod znanym mu adresem (chociaż tam mnie
nie ma) starszy mężczyzna, który pracował w mojej instytucji
(przeszedł na emeryturę). Twierdzi, on i jego żona, że mieliśmy
kilka lat temu romans. Teraz nachodzi moich przeŁożonych i
wydzwania. Twierdzi, że nadal mamy romans, że za nim jeżdżę, ja go
nachodzę, truję jego żonę i chcę z nim być. On przekazuje mi
informacje przez różne osoby (w pracy), zostawia listy, że nie
zamierza rozstać się z żoną.
Paradoksalnie, ja nie znaŁam wcześniej tego człowieka i jego żony.
Teraz w pracy naciskają na mnie, abym "coś" zrobiŁa z tą sprawą. Ani
w pracy ani policja do tej pory mi nie pomogli. Na policji
powiedziano, że mogę wystąpić z powództwem cywilnym. Zgłosiłam się
do adwokata. Mogę wystąpić ze sprawą o naruszenie dóbr osobistych.
Zastanawiam się tylko czy to nie "nakręci" tych ludzi.