Dodaj do ulubionych

ratunku!!!

IP: *.rodium.pl 01.09.03, 16:20
jestem w ósmym m-cu ciąży. chłopak, który jest ojcem mojego dziecka
dowiedział się tydzin temu od zanjomych. zadzwonił, a ja nie zaprzeczyłam ani
ni potweirdziłam, że to jego dzidzia, co powinnam zrobić?
Obserwuj wątek
    • monia76 Re: ratunku!!! 01.09.03, 16:25
      potwierdzic! a ile macie lat?
      • ariel23 Re: ratunku!!! 01.09.03, 16:26
        chcialas to przed nim ukryc? Czemu?
    • Gość: renia Re: ratunku!!! IP: *.syr01.gwc.hol.gr 01.09.03, 16:27
      Potwierdzic, ze to jego dzidzia. JEsli to oczywiscie JEST jego dzidzia.
      Dzidzia powinna miec ojca, a ojciec ma prawo i chyba tez obowiazek wiedziec ze
      ma dzidzie. Powodzenia w pewnie nielatwym macierzynstwie, ktore przed Toba.
      • Gość: malutka Re: ratunku!!! IP: *.gliwice.pik-net.pl 02.09.03, 07:18
        O rany! Co to za wyraz "dzidzia"? Obrzydliwe, infantylne i kretyńskie!
        • Gość: renia Re: ratunku!!! IP: *.syr01.gwc.hol.gr 02.09.03, 08:01
          Mnie po prostu rozsmieszyl, podobnie jak kiedys "mezus". Ludzie to tak sobie
          lubia zdrabniac, co zrobic ;)). Natomiast "dzidzia " nie jest obrzydliwe ani
          kretynskie, po prostu smieszne, zwlaszcza uzyte przez dorosla osobe w
          wypowiedzi do innych doroslych osobi. wyluzuj troszke.
          • dorotka1970 do reni i malutkiej 08.09.03, 21:13
            Widac, ze zadna z was nie jest w ciazy...

            A tak przy okazji - "malutka" oczywiscie nie jest infantylne w twoich oczach,
            w odroznieniu od 40-stocentymetrowego brzdaca nazwanego dzidzia.

            --------
            Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
    • tralalumpek Re: ratunku!!! 01.09.03, 16:32
      Gość portalu: anita napisał(a):

      ........ co powinnam zrobić?

      do decyzji o zrobieniu sobie dziecka nie potrzebowalas porady, do ukrywania
      tego przez 8 miesiecy przed ojcem dziecka tez nie zasiegalas jezyka na forum a
      teraz nagle rady potrzebujesz?
      czegos to nie rozumiem, badz konsekwentna i dalej podejmuj sama decyzje
      • la_lunia Re: ratunku!!! 01.09.03, 18:37
        do tralalumpek

        to powinno brzmiec tak :
        "jak nie uwazalas jak robilas to teraz rob jak uwazasz" :)
    • melinek Re: ratunku!!! 01.09.03, 18:57
      Po 8 miesiacach powiadamianie go teraz
      o fakcie ojcostwa bedzie wygladac
      jak polowanie na ojca z lapanki.
      • Gość: mango Re: ratunku!!! IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 01.09.03, 19:14
        nie rozumiem chyba waszej napasci na dziewczyne. Przeciez tak naprawde nic nie
        powiedziala zlego. Nei napisala ze chce forsy od faceta czy sprac go na kwasne
        jablko. Powiedzialabym ze to wrecz nietypowe zachowanie - nieczepianie sie ojca
        dziecka o odpowiedzialnosc.
        Ten facet jest tak samo odpowiedzialny za te ciaze, jak i ona. w kocu sama nie
        zrobila sobie dzidziusia!

        Napisz dokladnie czeego od nas oczekujesz, dlaczego masz watpliwosci.
        Czy facet jest darmozjadem? czy nie zalezy ci na nim i na tym zeby byl z toba?

        Napisz cos wiecej.
        • Gość: anita Re: ratunku!!! IP: *.rodium.pl 02.09.03, 11:08
          teraz gościu jest ok, zarabia, jest miły, ale ja go nie kocham. czasami miałam
          wrażenie że jest ze mną żeby z kimś być. zanim zaszłam w ciążę był dla mnie
          podły, kochałam go, a on mnie krzywdził, zdradzał i traktował jak idiotkę,
          często wolał z kumplami iść do kina niż posiedzieć ze mną, to bolało. jego
          matka mnie nie lubi, bo myśli, że lecę na kasę. więc go rzuciłam, po miesiącu
          zauważylam, że jestem w ciązy, nie chciałam litości, pieniędzy niczego,
          chciałam być sama, żeby im pokazać, że dam sobie radę, wytrwałam,
          ale "życzliwi" znajomi powiedzieli mu, że jestem w ciąży. Zmienił się, pracuje,
          stara się mnie odwiedzać, mówi o wspólnej przyszłości. ale jaką mam pewność, że
          znów mu się nie znudzę, że płacząca dzidzia doprowadzi go do szłu, że wsytaszy
          się odpowiedzialności, wczoraj kupił łóżeczko i przyniósł, jest śliczne. Czy
          mam prawo zabierać dzicku ojca, a ojcu dziecko? Czy mam prawo kłąmać całe
          życie? Czy mam całe życie się bać, że mnie zostawi? Czy mam całe życie myśleć
          kirdy w końcu przestanie sie starać?
      • Gość: mango Re: ratunku!!! IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 01.09.03, 19:17
        melinek napisał:

        > Po 8 miesiacach powiadamianie go teraz
        > o fakcie ojcostwa bedzie wygladac
        > jak polowanie na ojca z lapanki.
        ----------

        przeciez Anita nic nie napisala, ze go szuka. To facet sam do niej zadzwonil.

        Jezu, ale jestescie okrutni.
    • psotusia Dajcie spokój 01.09.03, 19:28
      Anita występowała już dzisiaj na tym forum jako Krysia, Aga,Zosia.
      • Gość: anita Re: Dajcie spokój IP: *.rodium.pl 02.09.03, 12:20
        i pewnie jeszce jako "psotusia". jak doszłaś do takiego głupiego wniosku???
    • Gość: loko Re: ratunku!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.03, 21:02
      Na aborcję nigdy za poźno. Ha, ha, ha! "Kobieta ma prawo decydować o własnym
      ciele."
    • dorotka1970 Re: ratunku!!! 08.09.03, 21:20
      Moim zdaniem, to lepiej, ze sie dowiedzial. Tak naprawde rozwiazal ci problem.
      Nie uniknelabys w koncu pytania o tate z ust twojego dziecka. Gdybys je
      oklamala, a ono dowiedzialoby sie prawdy w inny sposob, byc moze nigdy by ci
      nie wybaczylo. Mialabys tez ciezar w sercu, nielatwo jest nosic do smierci
      taka tajemnice...
      Niezaleznie od tego, jak potocza sie twoje losy, nie badz z nim, jesli go nie
      kochasz. Postaraj sie ulozyc szczesliwe zycie sobie i dziecku. On ma szanse
      naprawde zaistniec w zyciu dziecka i nie powinnas mu tej szansy odbierac tylko
      dlatego, ze wam razem nie wyszlo. Natomiast zycie bez milosci nie ma nic
      wspolnego z dobrem dziecka.
      Nie wiem czy jestes z duzego miasta czy ze wsi, ale mysle, ze obecnie panna z
      dzieckiem to nie jest taki ewenement i nie bedzie przez to napietnowane.

      Glowa do gory!
      Dorotka
      --------
      Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
    • Gość: stokrotka Re: ratunku!!! IP: *.nysa.ws 08.09.03, 22:10
      Dziewczyno, ile ty masz lat, bo po twojej wypowiedzi wnioskuje, że nie za dużo,
      sorki, ale tak to odebrałam skoro mówisz, że masz z kolesiem dziecko a on się
      tego dowiaduje od znajomych??? Wybacz, ale to dla mnie nie do pomyślenia.
      • dorotka1970 Re: ratunku!!! 08.09.03, 22:11
        Przeciez napisala, ze sie rozstali ZANIM dowiedziala sie, ze jest w ciazy. Co
        to ma wspolnego z wiekiem?
        --------
        Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
      • Gość: anita Re: ratunku!!! IP: *.rodium.pl 09.09.03, 08:50
        mam 26 lat,skończyłam studia, sama mieszkam, sama się utrzymuję.
        nie wiem co by cię jeszcze interesowało, byłam w nim zakochana, al życie
        wszystko może zniszczyć, bardzo bym chciała ułożyć sobie życie, być szczęśliwa,
        ale nie wiem czy z nim będzie tak pięknie, nie wiem czy uda nam się, ja nie
        mogę mu zaufac, raz już mnie zawiódł.
        • Gość: Tam Re: ratunku!!! IP: *.devs.ac-net.pl 09.09.03, 09:15
          Anita, bylam w podobnej sytuacji. Ojciec mojego dziecka tez mnie zawiodl w
          trudnej sytuacji. Nie zdecydowalam sie na malzenstwo z nim i z perspektywy 15
          lat (tyle ma moj syn) nie zalowalam ani przez chwile.
          Oczywiscie samotne macierzynstwo nie jest latwe, ale nie wyobrazam sobie tkwic
          w zwiazku bez milosci i szacunku. Ojciec uznal dziecko oficjalnie i placi
          alimenty. Przez pierwszych kilka lat poswiecal sporo czasu synkowi- wtedy
          jeszcze liczyl, ze bedziemy rodzina. Od kiedy poznal swoja nowa, nie zadzwoni
          nawet, nie kontaktuje sie miesiacami, nagle zapomnial, ze ma syna i to jest
          skurwysynstwo.
          Mysle, ze Twoj powinien wiedziec o dziecku, powinien miec szanse na zachowanie
          sie jak odpowiedzialny mezczyzna, bez wzgledu na to, co postanowisz o was.
        • pajdeczka Re: ratunku!!! 09.09.03, 14:10
          Gość portalu: anita napisał(a):

          > mam 26 lat,skończyłam studia, sama mieszkam, sama się utrzymuję.
          > nie wiem co by cię jeszcze interesowało, byłam w nim zakochana, al życie
          > wszystko może zniszczyć, bardzo bym chciała ułożyć sobie życie, być
          szczęśliwa,
          > > ale nie wiem czy z nim będzie tak pięknie, nie wiem czy uda nam się, ja
          nie > mogę mu zaufac, raz już mnie zawiódł.

          Powiedz jeszcze, że jest żonaty.
          Ja myślałam, że po studiach ma się trochę więcej oleju w głowie niż tylko po
          średniej.
          • Gość: Tam Re: ratunku!!! IP: *.devs.ac-net.pl 09.09.03, 14:22
            wiesz pajda, moglabys sie zamknac, kiedy nie masz nic do powiedzenia
            szczekac kazdy glupi potrafi
    • matrek To chore 08.09.03, 22:18
      To od Ciebie powinien dowiedziec sie o tym, a nie od znajomych.
      • pajdeczka Re: To chore 09.09.03, 14:08
        matrek napisał:

        > To od Ciebie powinien dowiedziec sie o tym, a nie od znajomych.
        >

        A skąd ona miała wiedzieć, że jest w ciąży? Może myślała, że rośnie jej brzuch
        z obżarstwa, a tu taka niespodzianka.
        Zero odpowiedzialności za cudze życie (za własne zreztą też, ale to jej
        sprawa). Dziecka tylko żal.
    • Gość: qq1 Re: ratunku!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.09.03, 12:21
      I przez pierwsze osiem miesięcy ciąży nie widziałaś się z ojcem dziecka?
      Dziwne.

      • Gość: anita Re: ratunku!!! IP: *.rodium.pl 09.09.03, 16:16
        mieszkam w dużym mieście, on tu tylko pracuje na weekendy jeździ do rodziców,
        więc to nie był problem żeby się nie widywać, zwłaszcza, że mieszka na drugim
        końcu miasta (wielkości mniej więcej jak Kraków)
    • pajdeczka Re: ratunku!!! 09.09.03, 13:38
      nie wiem
    • Gość: remedy Re: ratunku!!! IP: *.polkomtel.com.pl 09.09.03, 14:01
      nie musisz być z tym facetem skoro nie chcesz ale dziecko ma prawo mieć ojca
      tym bardziej,że jak piszesz chłopak się stara (zobaczymy czy wytrwa tym
      staraniu.Dziecko to nie jest twoja własność (zbyt wielu kobietom się tak wydaje
      i robą z dziecka narzędzie przetargowe),to jest odręby człowiek,nie możesz
      odbierać mu ojca tylko dlatego ,że takie masz widzimisię.Zresztą facet może być
      dobrym ojcem chociaż nie był dobrym partnerem.Poza tym nie bez znaczenia jest
      fakt,że zapewne pomoże ci finansowo,dziecko "kosztuje" sporo.
    • Gość: anita Re: ratunku!!! IP: *.rodium.pl 09.09.03, 16:21
      POCHWALĘ SIĘ WAM, BYŁAM NA USG. NAJPRAWDOPODOBNIEJ BĘDĘ MIAŁĄ CÓRECZKĘ. JESTEM
      STRASZNIE SZCZĘSLIWA, CHOCIAŻ OSTATNIO MIAŁ BYĆ CHŁOPCZYK, ALE DZISIAJ
      PODOBNO "BYŁO ŁADNIE WIDAĆ"
      • zlakobieta Gratulacje :) 09.09.03, 23:12
        Napisz co zadecydowałaś w sprawie ojca.
        Ciekawa jestem.
        Pzdrw
        • Gość: anita Re: Gratulacje :) IP: *.rodium.pl 10.09.03, 08:08
          jeszcze nic, nadal nie wiem, jest teraz taki dobry i czuły, stara się
          wynagrodzić mi wszystki, w sumie już nie wiem coczuję, a może szczęście to
          szacunek i czułość? może to wystarczy byśmy byli szczęsliwi, w końcu łączy nas
          dziecko, on twierdzi, że zrobi dla nas wszystko, może powinnam spróbować? Chce
          ze mną iść rodzić, może tymwłaśnie da mi dozrozumienia, że mnie kocha? Do
          rozwiązania mam jeszcze 2 tygodnie.
          • Gość: Ala Re: Gratulacje :) IP: *.nowiny.net 13.09.03, 02:13
            Najważniejsze chyba, by nic na siłę. Zawsze wyznawałam zasadę, że dobra matka,
            to nie ta, która się poświęca, ale ta, która mądrze kocha i ma poczucie własnej
            wartości. Ja na pewno bym nie wyszła za mąż tylko dlatego, że jestem w ciąży. A
            gdyby facet nie nadawał się do wspólnego życia - Ty zerwałaś z nim, bo Cię źle
            traktował, to z pewnością wolałabym sama odpowiadać za dziecko. Uznanie dziecka
            to nie tylko alimenty - to także ojciec dla dziecka - gdy jest w porządku, to
            OK, ale może też w majestacie prawa zatruć życie dziecku i matce, czy jej
            przyszłemu partnerowi: wg prawa będzie miał takie same prawa jak matka, choćby
            widywał dziecko raz na rok.
            Jesteś niezależna i samodzielna, i z pewnością dasz sobie radę sama. Ale jeżeli
            naprawdę chcesz i możesz mu zaufać, niech czuje się ojcem, pomaga, jednak z
            uznaniem dziecka w USC warto poczekać - gdy sprawdzi się, to po kilku
            miesiącach? latach? zawsze można sprawę sformalizować. (To łatwiejsze, niż
            ewentualne "odkręcanie" sprawy, czyli pozbawienie go praw rodzicielskich. Są
            też jeszcze jego rodzice Tobie niechętni, o tym też należy myśleć.
            Pamiętaj, że brak ojca to może nie najlepsza sytuacja dla dziecka, ale znacznie
            gorszy jest zły ojciec, (podobnie jest z mężem). Tym bardziej, że od wielu lat
            samotna matka to nie zjawisko, a codzienność.
            To Ty jesteś najważniejsza w tej sytuacji - gdy będziesz zadowolona, to córka
            będzie dorastać w szczęśliwym domu. Powodzenia.
            • Gość: lessie Pewnie,że gratulacje! IP: *.intertel.net.pl 13.09.03, 06:55
              Pewnie!
              Zgadzam się z wszystkim co Ala powiedziała.
              Daj mu szansę.
              Czasem ten fakt(dziecko) menem wstrząśnie.Okaże wtedy tobie więcej serca i
              czułośći.Ale z góry nie licz na wiele i nie czekaj na szczęście które on ma ci
              dać.Licz na siebie.Może masz rodziców blisko.Pomogą ci.
              Jeżeli się sprawdzi...wtedy pomyśl o małżeństwie.

              Nie przejmuj się złosliwościami starych panien na tym forum.Najwazniejsze,że
              jesteś młoda i będziesz mieć dziecko...hurrrra!(tak sobie w duchu głosno
              krzyknij).
              Pozdrawiam cię serdecznie.Na pewno dasz sobie radę!

              P.S.
              Twoja historia coś mi przypomina.
              Nawet nie wiedziałem kiedy urodził się mój syn.Dziewczyna poinformowała mnie po
              fakcie dopiero...hulałem po świecie ...i miała mnie dość!
              Teraz Kubuś ma 15 lat.Jesteśmy razem.Kocham moją Lulu coraz bardziej.
              Historia nietypowa - lecz prawdziwa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka