niedzwiedziczka 04.09.03, 10:24 No i mamy dowód na to, że ciąża to gorzej niż zaraza. I gdzie tu polityka prorodzinna rządu? www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1651711.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Kasia Re: praca w ciąży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.03, 10:28 Znam przypadek kiedy kobiecie po zapłodnieniu in vitro ZUS cofnął zasiłek i kazał wracać do pracy. Tyle, że tu się skończyło tragicznie bo ta pani poroniła :( Przecież to jest usankcjonowana mafia, darmozjady cholerne. Odpowiedz Link Zgłoś
wiktorkaa Re: praca w ciąży 04.09.03, 10:34 niedzwiedziczka napisała: > No i mamy dowód na to, że ciąża to gorzej niż zaraza. I > gdzie tu polityka prorodzinna rządu? I jak tu w takich warunkach kobiety mają decydować się na rodzinę?Niech w takim razie RZąd i wszystkie inne nawiedzone instytucje nie płaczą,że jest mały przyrost naturalny,jak w ten sposób traktuje się kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Re: praca w ciąży IP: *.pkt.pl 04.09.03, 10:44 niedzwiedziczka napisała: > No i mamy dowód na to, że ciąża to gorzej niż zaraza. I > gdzie tu polityka prorodzinna rządu? > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1651711.html Ale trzeba też przyznać, że są kobiety, które szukają pracy tylko wtedy kiedy mają zamiar zajść w ciążę lub kiedy już są w ciąży. Moim zdaniem problem rozwiązałby się wtedy kiedy rodzaj i wysokość świadczeń uzależniony byłby od ilości lat przepracowanych przez daną kobietę. Minimalne kwoty jeżeli dana babeczka zachodzi w ciążę zaraz po szkole lub zaraz po rozpoczęciu pracy. A pełne prawo do maximum świadczeń nabywa np. po przepracowanych iluś tam latach np. pięciu (żeby uniknąć sytuacji, że kobiety rodzą za późno). A z drugiej strony jak czytam takie rzeczy to krew się we mnie gotuje jak pomyślę ilu symulantów i obiboków bez problemu dostaje pieniąchy z ZUS-u bez mrugnięcia okiem... A problem z brakiem urodzin w naszym kraju, tak naprawdę zacznie się wtedy, kiedy za jakieś 20-30 lat nie będzie komu pracować na całą rzeszę emerytów z wyżu demograficznego lat 70-tych, bo przyrost naturalny mamy w tej chwili dość żałosny.Ale kolejne rządy jak widać mają większe problemy niż polityka prorodzinna naszego kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: praca w ciąży 04.09.03, 11:02 Gość portalu: pola napisał(a): > Ale trzeba też przyznać, że są kobiety, które szukają pracy tylko wtedy kiedy > mają zamiar zajść w ciążę lub kiedy już są w ciąży. Moim zdaniem problem > rozwiązałby się wtedy kiedy rodzaj i wysokość świadczeń uzależniony byłby od > ilości lat przepracowanych przez daną kobietę. Minimalne kwoty jeżeli dana > babeczka zachodzi w ciążę zaraz po szkole lub zaraz po rozpoczęciu pracy. A > pełne prawo do maximum świadczeń nabywa np. po przepracowanych iluś tam latach > np. pięciu (żeby uniknąć sytuacji, że kobiety rodzą za późno). Ale dlaczego tak sądzisz, przecież nie można nakazywać kobietom, kiedy mają urodzić dziecko. Jeżeli pracodawca zatrudnia kobietę, a na dodatek wie, że ta jest w ciąży, to nie widzę problemu, bo przecież, mimo to, że jest ona na zwolnieniu, czy urlopie macierzyńskim, to pracodawca nadal odprowadza do ZUS'u składki, jak od każdego innego swojego pracownika. Poza tym nie do urzędnika należy osoądzanie, kto ten zasiłek bierze słusznie, a kto tylko wyłudza. Nie sądzę, że sama wizyta w domu daje obraz materialnej sytuacji rodziny. Tym bardziej, że kobieta ta przedstawiła szanownej kontroli stosowne zaświadczenia o zagrożonej ciąży. > A z drugiej strony jak czytam takie rzeczy to krew się we mnie gotuje jak > pomyślę ilu symulantów i obiboków bez problemu dostaje pieniąchy z ZUS-u bez > mrugnięcia okiem... > A problem z brakiem urodzin w naszym kraju, tak naprawdę zacznie się wtedy, > kiedy za jakieś 20-30 lat nie będzie komu pracować na całą rzeszę emerytów z > wyżu demograficznego lat 70-tych, bo przyrost naturalny mamy w tej chwili dość > żałosny.Ale kolejne rządy jak widać mają większe problemy niż polityka > prorodzinna naszego kraju. Tu przecież trzeba mądrego, a takiego polityka w naszym kraju nie uświadczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Re: praca w ciąży IP: *.pkt.pl 04.09.03, 11:17 aguszak napisała: >>Moim zdaniem problem > > rozwiązałby się wtedy kiedy rodzaj i wysokość świadczeń uzależniony byłby > od > > ilości lat przepracowanych przez daną kobietę. Minimalne kwoty jeżeli dana > > > babeczka zachodzi w ciążę zaraz po szkole lub zaraz po rozpoczęciu pracy. > A > > pełne prawo do maximum świadczeń nabywa np. po przepracowanych iluś tam > latach > > np. pięciu (żeby uniknąć sytuacji, że kobiety rodzą za późno). > > Ale dlaczego tak sądzisz, przecież nie można nakazywać kobietom, kiedy mają > urodzić dziecko Ależ nikt im by w takiej sytuacji nie nakazywał kiedy mają zachodzić w ciążę. Poprostu pracujesz krótko albo wcale - dostajesz mniej kasy i tyle. Wtedy podejmujesz decyzję czy chcesz rodzić z małą kasą czy z większą. Nie zapominaj,że te świadczenia nie biorą się z księżyca tylko są to nasze ciężko zarobione pieniądze. Natomiast też nie życzyłabym sobie aby zależało to o widzimisię jakiegoś niedouczonego urzędasa, który podejmuje takie decyzje wprost proporcjonalnie od stopnia własnej frustracji. Tu na początek przydałoby się jasne i logiczne prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: praca w ciąży IP: *.mia.bellsouth.net 04.09.03, 13:04 Gość portalu: pola napisał(a): > Nie > zapominaj,że te świadczenia nie biorą się z księżyca tylko są to nasze ciężko > zarobione pieniądze. Jesli policzysz ile kobieta musi wlozyc do ZUSU-u w czasie ciazy (a przecie nie zachodzi w dniu podpisania uowy tylko zazwyczaj nieco pozniej) i ile potem dostanie, to zobaczysz, ze wcale sie do niej nie dokladamy, ona bierze nie wiecej niz sama wplacila. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: praca w ciąży IP: *.mia.bellsouth.net 04.09.03, 13:01 Polu, tak, wszyscy czytamy o takich kobietach w gazetach (tych co szukaja pracy tylko po to zeby zaraz zajsc w ciaze). Ile takich znasz osobiscie? bo ja zadnej. Odpowiedz Link Zgłoś
mika_forum Re: praca w ciąży 04.09.03, 11:35 A co z kolei sadzicie o nagminnym 'zwolnieniu na ciaze', kiedy to w 80% przypadkow zatrudniona znika z dnia na dzien jak sen zloty i siedzi 8 miesiecy na lewym zwolnieniu. Tak postapilo, jak pisalam, 80% znanych mi dziewczyn. Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Re: praca w ciąży 04.09.03, 16:30 No, ja akurat pracowałam do 9-tego miesiąca ciąży, a poszłam na zwolnienie tylko dlatego, że dojeżdżałam 40 min., a jakoś nikt nie kwapi się zrobić w autobusie miejsca kobiecie z brzuchem pod nosem. Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: praca w ciąży 04.09.03, 17:05 niedzwiedziczka napisała: > I > gdzie tu polityka prorodzinna rządu? A wierzysz w ogole w cos takiego? Predzej uwierze w sw. Mikolaja. Polityka prorodzinna to byla tylko kielbasa wyborcza. I zobaczysz, ze w nastepnej kampanii wyborczej znow ten temat wyplynie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: praca w ciąży 06.09.03, 12:04 Na razie wycofano zasiłek porodowy i skrócono urlop macierzński. Może czas wprowadzić kary dla kobiet zachodzących w ciążę? Odpowiedz Link Zgłoś