Dodaj do ulubionych

Zepchnięta na margines.

11.04.08, 11:18

Po raz drugi. :-(
Jakiś czas temu jeden wielonickowiec założył dla mnie (i moich
koleżanek) specjalny wątek, dając do zrozumienia, że nie chce z nami
gadać.
A dziś zostałam okrzyknięta 'większą idiotką niż naprawdę jestem'. I
z wypowiedzi wynika, że też zrobił to mnogonick - jakby ktoś chciał
to zweryfikować, to leży to w wątku o 'miłości, szoku i ciąży przez
internet'.
A to miał być taki fajny dzień. ;-)
Obserwuj wątek
    • nie.grzeczna.kobieta Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 11:23
      co na to Twoja nadszarpnieta psychika?? dasz sobie sama radę
      udźwignąć ten ciężar???;))))
      • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 11:26

        Czuję, że nie dam rady.
        Potrzebuję wsparcia TWA. :-D
        • nie.grzeczna.kobieta Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 11:28
          kitek_maly napisała:

          >
          > Czuję, że nie dam rady.
          > Potrzebuję wsparcia TWA. :-D

          bo TWA to jest to:)) sama kiedys nalezałam do TWA i wywalili mnie z
          forum za to;))))) to byly czasy ehhh
          >
          • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 11:36

            Ale z tego forum Cię wywalili za to?
            Nie wiem czy nie powinnam się już pakować. ;-)
    • disa Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 11:28
      SPOOOOKO
      ja pewnie jestem juz zaaa marginesem
      • polla.k Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 11:31
        przesadzacie koleżanki :) Opozycji i banicji im się zachciewa :))
    • jaceks20 Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 11:36
      nie jesteś idiotką
      jesteś miła;P
      nie wnikaj tylko ciesz sie ze weekend juz
      nie bierz glupot do glowy
      (L)
      • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:00

        :-)
        Ja tak naprawdę jestem najprawdziwszym aniołkiem.
        • funny_game Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:02
          Tak jak mój skanerusiek!
          • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:03

            A któż to? :-)
            • funny_game Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:05
              Disa gada z ekspresem-facetem, a ja ze skanerem-aniołem (albo transem!):

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=78175082&a=78176636
        • jaceks20 Re: Zepchnięta na margines.jpg 11.04.08, 12:22
          anioł kitek
          img229.imageshack.us/img229/1612/12anio6nd.jpg
          • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines.jpg 11.04.08, 12:51

            Haha, fajnie by było. :-P
    • kora3 i Ty się tym przejmujesz? 11.04.08, 11:37
      olej to :)
      • mnop2 Re: i Ty się tym przejmujesz? 11.04.08, 11:46
        kora3 napisała:

        > olej to :)

        i ocet

        ręce precz od kitka!
      • kitek_maly Re: i Ty się tym przejmujesz? 11.04.08, 12:01

        Nie przejmuję się. ;-)
        Miałam ochotę założyć wątek a tematu nie miałam. ;-)
        • kora3 Re: i Ty się tym przejmujesz? 11.04.08, 13:01
          kitek_maly napisała:

          >
          > Nie przejmuję się. ;-)
          > Miałam ochotę założyć wątek a tematu nie miałam. ;-)
          >
          aaaa to co innego:) spoko
    • menk.a Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 11:44
      :DDDD każdy chyba doswiadcza takich doznań od jakiegoś kretyna
      tchórza.;)
      • bura.kocica Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 11:47
        czasami nawet od PRZEMIŁYCH koleżanek:)
        • mnop2 Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 11:49
          aż mnie ciarry przeszły :D
        • menk.a Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 11:54
          bura.kocica napisała:

          > czasami nawet od PRZEMIŁYCH koleżanek:)

          Wcale nie wątpię. Ci przebierańcy to stali użytkownicy.

          Cenzura cenzurą, ale brak kultury wypowiedzi powinien być
          sankcjonowany.;)
          • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:04

            > Wcale nie wątpię. Ci przebierańcy to stali użytkownicy.

            Możliwe, ale niekoniecznie Ci moi ulubieni.
            Myślę, że jakieś 4-5 osób mogę wykuczyć. ;-)
        • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:02

          Sugerujesz, że przemiłe koleżanki mogą mieć rozdwojenie jaźni, czy
          sądzisz po sobie?
          • bura.kocica Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:16
            jejku, jaka Ty agresywna!
            • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:19

              Gdzie ta agresja?
              Postawiłam pytanie.
              • bura.kocica Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:24
                Widzę, że to forum wiele dla Ciebie znaczy, nie zamierzam wiecej Cię
                denerwować.
                • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:27

                  Musiałabyś się jeszcze chwilkę postarać, żeby mnie zdenerwować. :-)
                  Możesz próbować, prosim.

                  No cóż widzę, że się nie dowiem co miał autor na myśli.
                  • bura.kocica Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:33
                    Lubisz takie zadymki forumowe co? na mnie nie licz, zbyt ładna
                    pogoda za oknem, a do tego mam upatrzonego nowego kochanka, więc
                    humor mam świetny!!!
                    • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:35

                      > Lubisz takie zadymki forumowe co?

                      Hmm widać, że jesteś tu króciutko.
                      Miłego dnia.
                      • bura.kocica Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:44
                        A dziekuję, wzajemnie:)
      • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:01

        Żono, na Żonę zawsze można liczyć. ;-)
        • menk.a Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:06
          kitek_maly napisała:

          >
          > Żono, na Żonę zawsze można liczyć. ;-)
          >

          Zawsze i wszędzie.;))
      • funny_game Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:03
        menk.a napisała:

        > :DDDD każdy chyba doswiadcza takich doznań od jakiegoś kretyna
        > tchórza.;)

        Qrde, ja nie, chyba wszyscy myślą, że jestem fajna i mądra :DDD
        • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:05

          > Qrde, ja nie, chyba wszyscy myślą, że jestem fajna i mądra :DDD

          Byle nie mówili, że zabawna jesteś. :-P
          • funny_game Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:06
            Niech mówią, co chcą, ja jestem i tak ponury padlinożerca :D
            Albo padły ponurożerca, o qrde, nie wiem!
        • menk.a Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:10
          Ja mam swojego fana
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45&w=77987124&a=77991821
          To akurat jest najdelikatniejsze. Było kilka wątków personalnych
          bardzo bym powiedziała dosadnych. I na pewno jeszcze wiele przede
          mną.:P
          • funny_game Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:12
            Na forum jak w życiu, takie komentarze z ust niektórych, to jak najsłodsze
            komplementy ;)
          • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:12

            No ja pamiętam jak wycieczki osobiste w Twoim kierunku uskuteczniał
            jakiś mądrala na Mężczyźnie.
            • menk.a Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:14
              kitek_maly napisała:

              >
              > No ja pamiętam jak wycieczki osobiste w Twoim kierunku
              uskuteczniał
              > jakiś mądrala na Mężczyźnie.
              >

              Ten sam;)))))
              • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:15

                A Ty w ogóle zdradzasz mnie z jakimś towarzystkim! :->
                • menk.a Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:17
                  kitek_maly napisała:

                  >
                  > A Ty w ogóle zdradzasz mnie z jakimś towarzystkim! :->
                  >

                  Kochana, to moje pierwsze forum było. Czuję jakiś sentment. Z
                  tamtego towarzystwa zostało już tylko kilka osób.;))
          • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:33
            cholera, a juz zaczynalam rozwazac wstawienie zdjecia przedstawiajacego moja
            osobe w pelnej krasie w wizytowce. Ale jestem tak piekna, ze trolle moga oszalec
            z zazdrosci i zyc mi nie dadza ;-)
            • menk.a Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:42
              Zawsze istnieje szansa , że im się spodobasz i będą Cię wielbić. Nie
              wierzysz w dobre intencje tych życzliwych ludzi?:P
    • lupus76 Kitku! 11.04.08, 11:46
      Nie łam się tym, co na forum. Tym, czy jakimkolwiek innym - wszędzie znajda sie
      ludzie, którzy czerpią przyjemność z rzucania wyzwisk.
      Spójrz za okno - fajna pogoda, nic tylko po robocie na rower wskoczyć. ;)
      • bura.kocica Re: Kitku! 11.04.08, 11:54
        no widzisz towarzystwo wzajemnej adoracji i pocieszania nie
        zawiodło:)
        • menk.a Re: Kitku! 11.04.08, 11:55
          bura.kocica napisała:

          > no widzisz towarzystwo wzajemnej adoracji i pocieszania nie
          > zawiodło:)

          Masz coś przeciwko? ;)
          • kitek_maly Re: Kitku! 11.04.08, 11:56

            Bura faktycznie ma coś przeciwko, ale konretnie chodzi o mnie. :-) A
            raczej o to, że zdarzyło mi się dwa razy niepochlebnie wypowiedzieć
            nt. jej umiłowania do przyprawiania rogów. ;-)
            • bura.kocica Re: Kitku! 11.04.08, 12:14
              kitku nie wypowiadaj sie na temat moich umiłowań bo naprawdę nic o
              nich wiesz
              podoba mi się ta Twoja obrona wierności:)
              • kitek_maly Re: Kitku! 11.04.08, 12:16

                > kitku nie wypowiadaj sie na temat moich umiłowań bo naprawdę nic o
                > nich wiesz

                Wiem tyle, ile powiedziałaś i wyciągam wnioski właśnie z tego.

                > podoba mi się ta Twoja obrona wierności:)

                Wystarczy mieć zasady. :-)
                • menk.a Re: Kitku! 11.04.08, 12:20
                  kitek_maly napisała:
                  >
                  > Wystarczy mieć zasady. :-)
                  >

                  Jak dobrze, że jedna z nas je ma.:PPP
                  • kitek_maly Re: Kitku! 11.04.08, 12:22

                    Spoko i Ciebie nauczymy. :-P
                    • menk.a Re: Kitku! 11.04.08, 12:23
                      kitek_maly napisała:

                      >
                      > Spoko i Ciebie nauczymy. :-P
                      >

                      Do nauki ja bardzo chętna. Słomiany zapał mam jak mało kto:P
          • bura.kocica Re: Kitku! 11.04.08, 12:15
            skądże znowu, zazdroszczę tylko:)
        • mnop2 Re: Kitku! 11.04.08, 11:55
          jak to wilk z kotem...
      • kitek_maly Re: Kitku! 11.04.08, 11:59

        Fajna pogoda, ale co z tego, jakem tak pusta, że mje nikt nie
        lubi? :-D
        Ten post napisałam z przymrużeniem oka, bo tak naprawdę nie
        przejmuję się, kiedy jakiś tchórzliwy nick się do mnie czepia. :-)
    • wyssana.z.palca Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:04
      > A dziś zostałam okrzyknięta 'większą idiotką niż naprawdę jestem'.


      nie Ty, tylko disa.
      • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:06

        To może i Disa.
        Ja również, w tym wątku, którego tytuł podałam. ;-)
    • nadia-1983 Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:07
      bo jesteś pusta jak but
      siedzisz na forum 24h na dobę i wyśmiewasz problemy innych, kiedy sama nie masz
      problemów, bo po prostu życia prywatnego brak...
      • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:10

        O, to właśnie jedna z moich fanek. :-DD
        Osobiście przyznała się kiedyś do tego, że to jest jej nick do
        czepiania się. :-)

        A powiedz mi tylko, kiedy ja śpię jak 24h/dobę na forumie?
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:12
        nadio, czemu dla mnie starasz sie bardziej niz dla kitka? Dla mnie zalozylas
        esencje.sukcesu, wiec i dla kitla moglas wymyslic np. kocur.wielki, albo cos w
        tym stylu. A teraz kitkowi jest przykro!
        • nadia-1983 Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:14
          NIE ZAłOZYłAM DLA CIEBIE ESENCJI SUKCESU, WIDOCZNIE NIE TYLKO JA CIE NIE TRAWIE
          • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:18

            Eeee, mogłabyś większą czcionką to napisać? Mimo użycia wersalików i
            tak nie mogę rozczytać. :-P
        • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:14

          No jest właśnie przykro mi.
          Ale ta esencja to pamiętam Ci nawet coś doradzać kiedyś próbowała.
          :-)
          • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:16
            tak, zebym brala z niej przyklad :-)
            • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:20

              Tak, bo ona taka zaradna, że nie musiała wyjeżdżać. ;-)
              • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:28
                ale co ja sie bede w dyskusje z wariatami wdawac i piasac, ze ja taka zaradna,
                ze MOGLAM wyjechac :-)
                • nadia-1983 Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:37
                  mogłaś czy musiałaś?
                  coś mi sie zdaje, ze mówiłaś ze musiałaś
                  bo Twoje przewspaniałe studia nie zagwarantowały bytu w PL, i ten doktorat
                  równie przecudowny taki mało dochodowy...
                  • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:38

                    Hmmm a może jednak Esencja?... ;->
                  • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:41
                    Dzicinko, naucz sie czytac. Pracy dla absolwentow mojego kierunku jest duzo -
                    nikt z moich znajomych z roku nie mial problemow specjalnych ze znalezieneim
                    czegos ciekawego dla siebie. ja sobie wymyslilam doktorat i tyle. I dostaje za
                    to uczciwa zaplate.
                    Nie rozumiem czego Ty mi zazdorscisz, bo naprawde zachowujesz sie jak mala
                    wredna zazdrosnica. Musialas klase powtarzac przez matematyke? Wyjechalas na
                    wyspy za chlebem ale nie znalazlas pracy? O co Ci dziewczynko chodzi?
                    • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:43

                      :-))
                      A tak w ogóle to ja nie rozumiem, skoro Cię tak nie lubi to po
                      kolerę się wdaje w dyskusje i jeszcze pilnie śledzi Twoje posty. :-)
                      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:45
                        Wiesz, troche mi jej zal. Ja se wiode fajne zycie, a ona jedyna radosc ma z
                        rzygania jadem we mnie.
                    • nadia-1983 Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:45
                      :)
                      podejrzewam, ze to Ty masz jakiś kompleks... w sumie siedzieć w obcym państwie
                      to nic ciekawego...
                      niczego ci nie zazdroszczę, bo osiągnęłam w życiu więcej niż Ty kiedykolwiek
                      osiągniesz, bo jak sama nazwa wskazuje, znowu ci coś w życiu nie wyszło
                      z matematyką nigdy problemów nie miałam :) wręcz przeciwnie, dlatego skończyłam
                      uczelnie techniczną, a nie zwykłą matematykę...
                      to, ze zazdrościsz wszystkim tym, którym udało sie osiągnąć sukces w Polsce
                      widać gołymi oczami, \
                      może idź posprzątaj coś, rozładujesz nerwy i poćwiczysz, bo niedługo musisz iść
                      do pracy, i zapomnisz jak sie sprząta
                      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:47
                        jestem w pracy, pierdolko.
                      • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:47

                        > niczego ci nie zazdroszczę, bo osiągnęłam w życiu więcej niż Ty
                        kiedykolwiek
                        > osiągniesz,

                        Czekaj czekaj, sądząc po nicku to Ty masz ok 25 lat. :-)
                        Wow, niezła musisz być.
                        • nadia-1983 Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:48
                          tak, jestem niezła
                          • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:51

                            Ale żeby w wieku 25 lat mówić o sobie, że się osiągnęło tak dużo, że
                            ktoś w ciągu 50-60 lat nie osiągnie więcej, to trzeba być geniuszem
                            światowej skali.
                            • nadia-1983 Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:53
                              nie, ale lepsza od nigdywzyciu... to ja zawsze będę, bo ona, podobnie jak Ty,
                              pusta jest jak but, i nawet sie z tym nie kryje, co na to poradzę?? nie jest
                              trudno być lepszym od Was :) pozdrawiam
                              • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:57

                                > nie, ale lepsza od nigdywzyciu... to ja zawsze będę, bo ona,
                                podobnie jak Ty,
                                > pusta jest jak but,

                                :-)
                                Dziecko, po pierwsze zalecam parę lekcji kultury (przez duże K ;-P);
                                po drugie, jestem przekonana, że życie jeszcze da Ci kopa i postawi
                                do pionu (póki co, prowadzisz dyskusję jak mój 10-letni kuzyn, który
                                wmawia mi, że jest silniejszy ode mnie, ba!, jest najsilniejszy na
                                świecie); po trzecie, zalecam więcej dystansu do forum, wyraźnie Ci
                                jego brak.
                              • hsirk tak a propos 11.04.08, 23:07
                                a dobrze obciagasz ?
                            • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:54
                              nieee, trzeba miec bujna fantazje, tudziez zaburzenia psychiczne.
                          • selica Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:55
                            nadia-1983 napisała:

                            > tak, jestem niezła

                            W czyjej opinii? :PPPP
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:10
      Witam, na zawolanie stawia sie czesc TWA :-)
      Moj ulubiony wielonickowiec zalozyl sobie nawet specjalnego nicka pod moim katem
      - esencja.sukcesu :-) Ludziom to sie nudzi...

      Ale wracajac do watku o ciazy, to uwazam, ze rzeczywiscie troche kolezanki
      przesadzily z robieniem sobie jaj, bo autorka znalazla sie w bardzo ciezkiej
      sytuacji (w prawdzie przeczytalam co 10 linijke, ale wystarczylo mi to aby
      stwierdzic, ze ma dziewczyna niewesolo). I mimo, ze sama sie o to prosila, nie
      dobijalabym jej tak w tej sytuacji...
      • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:21

        Ja sobie jaj nie robiłam. :-)
        Nawet nie doczytałam całego postu. Prosiłam o streszczenie a potem
        wdałam się w dyskusję nt. Gdańska. :-)
        • bura.kocica Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 12:22
          psy sczekają a karawana jedzie dalej
    • avital84 Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 22:19
      Już sprawdzam co tam się działo.
      Ale nie przejmuj się.
      Takie przeżycia na forum to dla mnie codzienność.
      I żyję. ;) Mam nadzieję, że dzień był fajny. :)
      • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 22:37

        Dzień był w miarę.
        Ale po powrocie do domu się wnerwiłam nie na żarty. Na drukarkę, nie
        na żarty. :-//
        • avital84 Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 22:42
          A wiesz co ja odwaliłam? ;)
          Wstałam o 3.00 am aby uczyć się na koło z angielskiego,
          bo wczoraj wieczorem przecież siedziałam na forum. ;)
          No i się nawet nauczyłam, bo zajęcia miałam dopiero na 11.00. :)
          Pojechałam specjalnie wcześniej zająć miejscówki. Długo nikogo nie było. Zjawiła
          się tylko moja najlepsza koleżanka. :) I nikt więcej.
          Nie chodziłyśmy na angielski, bo zawsze wolałyśmy iść na kawę, pizze, bo i tak
          nie musimy końcowego egzaminu zdawać. I ogólnie długa historia, toteż nie
          wiedziałyśmy, że zmienili salę, a że nie miałyśmy nic na karcie obie i nie
          chciałyśmy się z nikim kontaktować to uznałyśmy to za znak i poszłyśmy na kawę.
          ;) I to był chyba znak. Ktoś życzliwy dał nam test, który był. Chyba poszedłby
          mi średnio. ;) A tak mam na przyszłość. ;) Czyli dzień pod znakiem...nie ma tego
          złego co by na dobre nie wyszło. :)

          A złośliwość przedmiotów martwych to normalka. Ponoć to plamy na słońcu to
          powodują. ;)
          • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 22:45

            :-)
            Dobra, mykam stąd, bo mnie coś trzaśnie tutaj zara.
            Dobranoc.
            • avital84 Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 22:48
              A ja właśnie zawału prawie dostałam, bo weszłam właśnie w jakiś przypadkowy
              wątek i nie zauważyłam, że to wątek z lutego tylko dziś podbity do góry, a w nim
              pewien nick. ;)

              Dobranoc. :) Ja muszę się wyżyć na forum jeszcze chyba. ;)
              • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 22:49

                Też widziałam ten wątek. :-)
                Nie, jednak zdecydowałam, że chwilkę tu jeszcze posiedzę, żeby się
                odstresować a wstanę wcześnie rano.
                • avital84 Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 22:52
                  No ja patrzę, że tu dziś było istne szaleństwo.
                  Nie wiem, od którego wątku zacząć normalnie.
                  Johny Deep na mnie patrzy z tele w Dziewiątych Wrotach, więc
                  tak czy inaczej spać na razie nie pójdę. Jakoś dziwnie jestem rozbudzona mimo
                  małej dawki snu. ;)
                  • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 23:02

                    A co może być przyczyną rozbudzenia? :-)
                    • avital84 Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 23:07
                      No niestety nic z TYCH rzeczy. ;)
                      Mój organizm po prostu broni się w chwilach ostatecznych. ;)
                      • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 23:45

                        Znaczy, że jak?
                        Czyżbyś miała starcie z panem młodszym? ;-)
                        • avital84 Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 23:50
                          Eeee...nie. Żadnych otarć, ocierania się, starcia nie było. ;)
                          • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 23:51

                            To może chociaż feromony? ;-)
                            • avital84 Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 23:53
                              Nie no. Dziś nic a nic się nie działo.
                              Ale u Ciebie pewnie tak. ;)
                              • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 23:54

                                Ba! U mnie oczywista, że się działo.
                                A skąd wiesz? :->
                                • avital84 Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 23:55
                                  Drążysz ten temat, więc musiało się dziać. ;)
                                  • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 23:55

                                    Który temat? ;-)
                                    Póki co, drążę Ciebie. :-P
                                    • avital84 Re: Zepchnięta na margines. 11.04.08, 23:57
                                      Temat feromonów. ;)

                                      > Póki co, drążę Ciebie. :-P

                                      Ale chyba na mnie nie lecisz co? ;)
                                      • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 12.04.08, 00:00

                                        Ehh sama nie wiem.
                                        Chodź sprawdzimy. ;-)
                                        • avital84 Re: Zepchnięta na margines. 12.04.08, 00:02
                                          Mam w tym tygodniu wzięcie. Ale, że Ty Kitek. ;)
                                          To bym się nie spodziewała. ;)
                                          • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 12.04.08, 00:03

                                            Kurde, no teraz to mnie zaskoczyłaś.
                                            Chyba założę wątek o tym, że nie zauważasz moich podchodów. <foch>
                                            ;-)
                                            • avital84 Re: Zepchnięta na margines. 12.04.08, 00:06
                                              Miłość uskrzydla i dodaje weny twórczej. ;)
                                              Po prostu skradasz się niczym mały kitek.
                                              Cichuteńko...;)
                                              • kitek_maly Re: Zepchnięta na margines. 12.04.08, 00:07

                                                > Miłość uskrzydla i dodaje weny twórczej. ;)
                                                > Po prostu skradasz się niczym mały kitek.
                                                > Cichuteńko...;)

                                                Wszystko się zgadza. ;-)
                                                I zaatakuję w najmniej spodziewanym momencie. ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka