petitki79
17.04.08, 16:26
Kochane doswiadczone kobietki.Pomocy ! Od półtora roku jestem męzatka.Jednak
oboje z męzem pobralismy sie tylko dlatego ze w pewnym momencie spotkalo sie
dwoje wolnych ludzi z podobnym wyksztalceniem i postanowilo ulozyc sobie zycie
,bo wszyscy rowiesnicy tak robia. Oczywiscie tak sobie nie powiedzielismy , to
moja hipoteza. Ja nawet sie staralam jednak maz nie, najwazniejsi stali sie
koledzy i praca .Seks jest rzadko i nieudany .Miesiac temu poznalam
przypadkowo chlopaka , ktoremu zwierzylam sie z mojej samotnosci w
małzenstwie.Po licznych rozmowach ze mna on stwierdzil ,ze sie we mnie
zakochal . Jest naprawde dobrym czlowiekiem i jest pomiedzy nami chemia.Oprocz
tego ze jestem mezatka , dzieli nas rozniez wyksztalcenie .Ja wyzsze , on
zawodowe. Co robic ? Wiem ,ze jestem nierozsadna slub bez milosci lub
zblizajac sie teraz do kogos , bo to nieuczciwe .MOze macie jakas rade ?