Dodaj do ulubionych

Chce mi sie Wyyyyyyććć:(((((

01.05.08, 21:54
Moja milosc sie wypalila... Jestem za granica, sciagnelam do siebie chlopaka
(4 lata razem) ale nam sie nie uklada.... milosc sie wypalila? Co jest grane?
Zero radosci, ciagle tylko placze przez to wszystko zadajac sobie pytanie
dlaczego ludzie ktorzy kiedys sie kochali teraz sa dla siebie obcy...
Dlaczego tak sie dzieje;(((((((((((( Nawet nie potrafie tego ratowac, on chyba
tez.
Zostane sama do konca zycia..? Juz nie ten wiek (28) zeby sie na nowo
szalenczo zokochac i miec faceta .. nie po przejsciach...
Totalna zalamka:((((((((((((((((((((((((
Obserwuj wątek
    • mahadeva Re: Chce mi sie Wyyyyyyććć:((((( 01.05.08, 22:24
      z tym wiekiem to przesadzasz zupelnie :) ja tez mam 28 lat i
      wszystko przede mna, regularnie sie zakochuje, choc akurat
      nieszczesliwie :)
      a o zwiazek trzeba walczyc, to wielka odpowiedzilnosc. sprobuj cos
      zrobic, chyba ze ma malego... :)
      • nekomimimode Re: Chce mi sie Wyyyyyyććć:((((( 01.05.08, 22:25
        mahadeva napisała:

        > z tym wiekiem to przesadzasz zupelnie :) ja tez mam 28 lat i
        > wszystko przede mna, regularnie sie zakochuje, choc akurat
        > nieszczesliwie :)
        > a o zwiazek trzeba walczyc, to wielka odpowiedzilnosc. sprobuj cos
        > zrobic, chyba ze ma malego... :)

        wow cóż za zmiana podejścia! gratuluję! =)
    • free.bzyyk Re: Chce mi sie Wyyyyyyććć:((((( 01.05.08, 22:26
      może to tylko chwilowe? Ale wiesz my mieliśmy podobnie. Jak
      sciągnełam mojego chłopaka za granice to tez nam sie pocztkowo nie
      układało, bezprzerwy sie klóciliśmy itp.
      ale wszytsko sie ułożyło :)
    • avital84 Re: Chce mi sie Wyyyyyyććć:((((( 01.05.08, 22:31
      > Moja milosc sie wypalila... Jestem za granica, sciagnelam do siebie chlopaka
      > (4 lata razem) ale nam sie nie uklada.... milosc sie wypalila? Co jest grane?
      > Zero radosci, ciagle tylko placze przez to wszystko zadajac sobie pytanie
      > dlaczego ludzie ktorzy kiedys sie kochali teraz sa dla siebie obcy...
      > Dlaczego tak sie dzieje;(((((((((((( Nawet nie potrafie tego ratowac, on chyba
      > tez.

      Może to jest spowodowane nowym środowiskiem i sytuacją w jakiej przyszło Wam się
      odnaleźć. Trochę to inaczej wygląda jak jest się w domu, a inaczej, kiedy jest
      się na obczyźnie. Człowiek musi sam się odnaleźć w nowym miejscy,
      zaklimatyzować, przeżywać tęsknotę za domem i za bliskimi, samotność,
      niepowodzenia czasem wynikające z odmiennej mentalności, czasem bariery
      językowej. Każdy emigrant na początku mocno takie rzeczy przeżywa, a tu dochodzi
      jeszcze związek z drugim człowiekiem i codzienne problemy, które występują w
      takim związku.

      Bywa też tak, że po pewnym czasie emocje są nieco słabsze. Chemia po prostu
      wygasa i przychodzi czas na inny nieco etap. Jeżeli Wam zależy to właśnie wtedy
      chyba należy temu pomóc. Dbać o wzajemne relacje, ubarwiać jakoś związek, starać
      się szczerze rozmawiać i nie zapominać o intymności.

      > Zostane sama do konca zycia..? Juz nie ten wiek (28) zeby sie na nowo
      > szalenczo zokochac i miec faceta .. nie po przejsciach...
      > Totalna zalamka:((((((((((((((((((((((((

      Dramatyzujesz. :) Jesteś jeszcze młoda i wiele może się w Twoim życiu zdarzyć.
      Zawsze jest dobry czas na zakochanie się.
      Oglądałaś film 'Lepiej późno niż później'? Jedne z moich ulubionych. :)
      • cappucino5 Re: Chce mi sie Wyyyyyyććć:((((( 02.06.08, 17:32
        POsluchalam rad iposkutkowalo... ale na krotko:( Bylo super do tego stopnia ze
        mi sie OSWIADZCYL:) Jednak wczoraj sie poklocilismy i niestety pierscionek mu
        oddalam. Z takiej sytuacji chyba nie ma juz wyjscia... :((((((((((((
        Nakrzyczelismy na siebie i znowu jest baznadziejnie.
        Wiem wiem czy jest jeszcze co wyjasniac.
        Czy macie za soba zerwane zareczyny? Jak mam sie podniesc?
        • avital84 Re: Chce mi sie Wyyyyyyććć:((((( 02.06.08, 17:39
          Wszystko można cofnąć jeżeli dwie osoby tego chcą.
          Jestem w stanie napisać tylko tyle, bo za minutę wychodzę z domu.
          Ale kłótnia, a nawet oddany pierścionek nie musi oznaczać końca.
        • kitek_maly Re: Chce mi sie Wyyyyyyććć:((((( 02.06.08, 17:43

          A co było przyczyną kłóni, że posunęłaś się aż do zerwania zaręczyn?
          • cappucino5 Re: Chce mi sie Wyyyyyyććć:((((( 02.06.08, 18:04
            Jak zwykle glupota, nawet nie chce mi sie tego wspominac.
            Ciezko zreszta opisac jest klotnie... W kazdym razie wykrzyczelismy sobie ze nie
            nie chcemy ze soba byc i on zarzadal zwrotu pierscionka !!! wiec mu go rzucilam...
            Ostro bylo i jest teraz po sprawie. Nadal raem mieszkamy i w ogole nie wiem co
            mam zrobic.
            A nawiasem mowiac "kto daje i odbiera....."
            • kitek_maly Re: Chce mi sie Wyyyyyyććć:((((( 02.06.08, 18:11

              Hmm więc jeśli powodem zerwania zaręczyn była kłótnia o głupotę, to
              chyba wygląda na to, że się męczycie ze sobą i drażnicie nawzajem.

              Wiesz, moim zdaniem miał prawo zażądać zwrotu pierścionka. Kobieta
              gdy zrywa zaręczyny symbolicznie może go zwrócić. A facet co może
              zrobić?
              • cappucino5 Re: Chce mi sie Wyyyyyyććć:((((( 02.06.08, 18:25
                Oczywiscie.... Sama bym mu go oddala gdybym miala swiadomosc ze ta klotnia do
                tego dojdzie. Zgadzam sie z Toba ale kobiete prosi sie o reke nie z mysla ze
                przy pierwszej lepszej okazji bedzie sie rzadzalo zwrotu piersionka. Nie po to
                sa zareczyny... Nie mozna nosic czegos co pasuje tylko na jeden palec i jest
                dowodem milosci...
                Jednak stalo sie a ja jestem w kropce.
            • stedo Re: Chce mi sie Wyyyyyyććć:((((( 02.06.08, 18:20
              Wy obydwoje jacyś niezrównoważeni jesteście. Miesiąc temu mówiłaś że klops,
              koniec, finito.Wystarczyło trochę pomyśleć, odrobina dobrej woli i cud, miód,
              raj na ziemi i zaręczyny.Za następny krótki czas,byle kłótnia i zerwanie
              zaręczyn.Kobieto, zastanów się.Życie i poważny związek to nie powieść
              sensacyjna, gdzie akcja co chwila zmienia się o 180 stopni.Ile wy macie lat, bo
              zachowujecie się jak dzieci?Ochłoń,wycisz atmosferę,zastanów się na spokojnie i
              porozmawiaj.Może to nie kwestia uczuć tylko waszych charakterów, które dopiero
              uzewnętrzniły się jak zamieszkaliście razem,odseparowani od środowiska znajomych
              i rodziny.Co nagle to po diable jak mówi mądrość ludowa.
              • cappucino5 Re: Chce mi sie Wyyyyyyććć:((((( 02.06.08, 18:31
                NIe da sie ukryc ze w tym chorym zwiazku jest jak w kalejdoskopie. Moze to
                kwestia charakterow bo on jest uparty a ja nerwowa.
                W Polsce mieszkalismy razem 2 lata wiec to zadna nowosc dla nas.
                Mysle ze nastapilo apogeum tej - jak to nazwalas - meczarni.
                • anika-moi Re: Chce mi sie Wyyyyyyććć:((((( 02.06.08, 20:05
                  Nie chce komentowac zwiazki ani dawac recept na poprawe. Powiem tylko ze mi sie
                  tez rozpadl po wyjezdzie z Polski.

                  Chcialam tylko skomentowac glupia uwage na temat wieku - 28 lat to za pozno na
                  co przepraszam? zeby sie szalenczo zakochac? moze na szczescie - kiedy bedziesz
                  sie zakochiwac nastepnym razem, zrobisz to troche bardziej z glowa i madrzej niz
                  nastolatka.

                  Ale mnie ten tekst wyprowadzil z rownowagi. Ryzyko jest takie, ze z ta
                  idiotyczna obsesja na punkcie wieku bedziesz zbyt desperacka i w konsekwencji
                  przykra. Wyluzuj kobieto, ciesz sie zyciem i facetami dookola.
                  • 1asiazielinska Re: Chce mi sie Wyyyyyyććć:((((( 03.06.08, 01:39
                    o ranyyyyyy bo ta zagramanica to troche brudzi czasami i zwiazki sie
                    sypia, slyszalam ze nieraz nawet pojawia sie rywalizacja w zwiazku -
                    jak dla mnie chore. Ja tez siedze w obcym kraju, juz 3 lata, na
                    poczatku mi odwalalo ale nie z jakis powodow sluzbowych czy
                    finansowych- po prostu klocilam sie o wszystko pokolei, teraz jest
                    nie inaczej, ale nadal tworzymy rodzine, chociaz powiedzialam ze jak
                    ja tu dluzej zostane to niewiem czy mnie nie zamkna w jakims
                    szpitalu psychiatrycznym. TEsknie i brakuje mi znajomych, pozdrawiam
                    Cie
                    ps.kto daje i zabiera......;)
        • simon_r Re: Chce mi sie Wyyyyyyććć:((((( 03.06.08, 08:20
          Pooglądajcie razem Misia Uszatka i znowu będziecie szczęśliwi.

          -------------------
          Sudoku wciąga..
    • foxylaady Re: Chce mi sie Wyyyyyyććć:((((( 03.06.08, 16:18
      A może to tylko taki lekki odpływ połączony z kobiecym tragizmem?
      No wiesz miłość ma swoje przypływy i odpływy ...i takie tam.
      • 83kimi Re: Chce mi sie Wyyyyyyććć:((((( 03.06.08, 20:57
        Ja mam 25 lat, mój związek wypalił się po 3 latach, też myślałam, że
        już nigdy nikogo nie pokocham, a tymczasem bardzo szybko spotkałam
        kogoś cudownego i teraz wiem jak powinien wyglądać prawdziwy
        związek. Jeśli Wasze uczucia się wypaliły, rozstańcie się bez scen i
        szukajcie szczęścia bez siebie, to jest możliwe.
    • rose-ana Re: Chce mi sie Wyyyyyyććć:((((( 03.06.08, 21:01
      > Zostane sama do konca zycia..? Juz nie ten wiek (28) zeby sie na nowo
      szalenczo zokochac i miec faceta

      No, koniecznie musisz tkwić z jednym i tym samym facetem, nawet gdyby był
      beznadziejny i Cię bił. Stara jesteś, na nowy związek to o 5 lat za późno, że
      jeszcze 3 dzieci nie masz, dziwne.
    • mahadeva kladz sie juz do trumny :) 03.06.08, 22:48
    • liselle Re: Chce mi sie Wyyyyyyććć:((((( 04.06.08, 10:33
      Juz nie ten wiek (28) zeby sie na nowo
      > szalenczo zokochac i miec faceta .. nie po przejsciach...
      > Totalna zalamka:((((((((((((((((((((((((

      dobre. Moja przyjaciółka lat 34. zakochał się w niej do szaleństwa facet i to 25
      letni. Zakochał się literalnie i od pierwszego wejrzenia. Myślę że ślub będzie :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka