red.cherry
06.05.08, 18:12
Kocham mojego chłopaka, jednak działa mi na nerwy jego oszcędność.
Kupuje sobie buty za 30 zł i wciąż chodzi w powyciąganych dresach,
bo szkoda mu wydać pieniądze na nowe ciuchy. Nie kupuje nic sobie,
ani mnie. Nie mam co liczyć na prezenty( chyba, że na urodziny i
święt). Już nie chodzi o mnie, ale o to, że mógłby sobie czasem
kupić coś do ubrania, np. droższe dżinsy czy koszulę. Chciałabym,
żeby ładnie wyglądał, ale jak tu ładnie wyglądać, gdy on wciąż
oszczędza. Wygląda przez to jakby był biedny. Chodzi w dziurawych
koszulkach i zniszczonych butach. Jak przemówić mu do rozumu? Dodam,
ze on nie chce , abym to ja kupowała mu ciuchy za swoją kasę.