Dodaj do ulubionych

alkoholizm

13.05.08, 16:29
Co według Was jest normalnym piciem, a co alkoholimem?
Sama nie umiem okreslić granicy, może dlatego że coraz bardziej
unikam alkoholu, nie smakuje mi, szkodzi, nie lubię być "na gazie"
czy wypicie jednego piwa po pracy raz, dwa razy na tydzień to powód
do robienia dramatu? Bo dla mnie to jest jakieś niezdrowe picie
Obserwuj wątek
    • wsuwak Re: alkoholizm 13.05.08, 16:30
      prom_do_szwecji napisała:
      > czy wypicie jednego piwa po pracy raz, dwa razy na tydzień to
      powód do robienia dramatu?

      do dramatu nie. Kwestia czy to wszystko i czy to początek? :0
      • prom_do_szwecji Re: alkoholizm 13.05.08, 16:35
        wszystko
        • wsuwak Re: alkoholizm 13.05.08, 16:38
          prom_do_szwecji napisała:

          > wszystko

          w takich ilościach służy zdrowiu.
          • prom_do_szwecji Re: alkoholizm 13.05.08, 16:40
            przecież alkohol to używka
            • tygrysio_misio Re: alkoholizm 13.05.08, 16:41
              tak samo jak kawa czy herbata czy lampka wina
              • prom_do_szwecji Re: alkoholizm 13.05.08, 16:44
                ale kawa nie zmienia zbytnio naszego zachowania, a alkohol tak.
                wszak po piwie nie wolno prowadzic samochodu a po herbacie wolno
                • tygrysio_misio Re: alkoholizm 13.05.08, 16:46
                  a nie prawda

                  ja po kawie mam tak duze ciwnienie ze czasem dostaje drgawek ivnie powinna
                  prowadzic samochodu...raz ledwo ustalam na nogach

                  po jednym piwie nic nie czuje

                  podejrzewam,ze po 4 kawach pod rzad gorzej bym sie czula niz po 4 piwach

                  • prom_do_szwecji Re: alkoholizm 13.05.08, 16:48
                    powiedz policji, że jedziesz po czterech piwach, bo sie po nich
                    lepiej czujesz niż po kawie
                    Jak ci źle po kawie, to jej nie pij. Ja lubiłam kiedyś piwo, ale
                    przestałam pić, bo się okazało, ze wysypka, której czasem dostaje
                    jest właśnie po piwie
                    • tygrysio_misio Re: alkoholizm 13.05.08, 16:51
                      jak widzisz wszytsko jest wzgledne;]

                      a drmatyzowanie,ze piwo raz na 3-4 dni to alkoholizm jest glupota i sama o tym
                      wiesz;]

                      • prom_do_szwecji Re: alkoholizm 13.05.08, 16:54
                        nie wiem. Nie umiem określić granic normy. Dlatego pytam
                        • rosa_de_vratislavia Re: alkoholizm 13.05.08, 16:59
                          Alkoholizm masz wtedy, gdy alkohol jest "ważny". Kiedy ktoś mówi,że
                          bez tego nie ma zabawy, albo jest konieczny, by się zrelaksować po
                          pracy (bo usuwa napięcie)...i kiedy brak alkoholu zaczyna być nieco
                          denerwujący.
                          I kiedy się racjonalizuje jego picie - że trzeba przepłukać
                          nerki,albo się rozluźnić,albo na niskie ciśnienie....
                          Czasem alkoholizm to picie rzadkie ale bez kontroli - że kiedy się
                          wypije 2 piwa, trudno nie wypić kolejnych 4.
                          Nie ma jednych i typowych objawów alkoholizmu.
                          • prom_do_szwecji Re: alkoholizm 13.05.08, 17:03
                            ale chyba większośc ludzi pije, zeby sie rozluźnić i zabawić. Od
                            starożytnej Grecji.
                            Sama wypiję czasem lampke wina, żeby sie odstresować
                            • tygrysio_misio Re: alkoholizm 13.05.08, 17:09
                              niektorzy pija rowniez dla smaku
                              albo, bo lepiej jezenie wchodzi (tak jak przy lepiej wchodza po mleku)

                              albo dlatego,ze pic sie chce i nic tak nie gasi pragnienia jak mocno chmielowe piwo

                              niektorzy nie potrafia sie bawic poki nie upija sie

                              najwazniejsze to moc bez tego sie obejsc..poki mozna to kazda ilosc jest dobra
                              • tygrysio_misio Re: alkoholizm 13.05.08, 17:10
                                pyzy mialyvbyc...z miesem takie;]
                            • rosa_de_vratislavia Re: alkoholizm 13.05.08, 17:11
                              prom_do_szwecji napisała:

                              > ale chyba większośc ludzi pije, zeby sie rozluźnić i zabawić. Od
                              > starożytnej Grecji.
                              > Sama wypiję czasem lampke wina, żeby sie odstresować

                              No dobrze...ale powiedz szczerze, czego chcesz w tej dyskusji?
                              Coś Cię męczy? Jakiś konkretny przykład tego picia?
                              Bo wiadomo,że symptomy alkoholizmu łatwo odnaleźć przez google
                              prawda?
                              Tyle,że alkoholik u siebie ich nie widzi i wypiera fakt,że jest
                              chory. Często robi to też rodzina (spójrz na post o mamie, która
                              kłamie - córka pisze,że "mama popija").
                              Żony, córki, ukochane tez się np. niepokoją facetami, którzy po
                              pracy muszą sobie "cyknąc piwko" i zbyt dbają o to, by nie zabrakło
                              go w lodówce.
                • taki_s_obie Re: alkoholizm 13.05.08, 16:51
                  prom_do_szwecji napisała:

                  > ale kawa nie zmienia zbytnio naszego zachowania, a alkohol tak.
                  > wszak po piwie nie wolno prowadzic samochodu a po herbacie wolno

                  co nie oznacza, ze od kawy czy herbaty nie mozna sie uniezaleznic.
                  nawet np. starsza babcia robiaca caly czas goroczkowo na szydelku jest uzalezniona.
                  powstaje jeszcze pytanie czy takie zachowanie tobie szkodzi czy nie. na kogos
                  kto pije litrami herbate, aczkolwiek mu to szkodzi, nikt nie bedzie zwracal
                  uwagi. na pijanego, kazdy zwroci uwage.
                • wsuwak Re: alkoholizm 13.05.08, 16:52
                  prom_do_szwecji napisała:

                  > ale kawa nie zmienia zbytnio naszego zachowania, a alkohol tak.
                  > wszak po piwie nie wolno prowadzic samochodu a po herbacie wolno

                  Mocna herbata, tzw. "czaj" wywołuje podobny efekt, jak piwo:)
            • wsuwak Re: alkoholizm 13.05.08, 16:51
              prom_do_szwecji napisała:

              > przecież alkohol to używka

              obok alkoholu piwo zawiera wiele cennych składników.
              Obecnie podobną tezę stawia się w lansie czerwonych win:)

              Jesteś tak ortodoksyjna, że nie pijasz kawy, czy nie jesz czekolady?
              • prom_do_szwecji Re: alkoholizm 13.05.08, 16:56
                napisałam, ze moja aorodoksja jest zwiazane z tym, ze na piwo jestem
                uczulona a za innymi alkoholami nie przepadam.
                CHodziło mi raczej, ze nie można traktować alkoholu jako czegos, co
                służy zdrowiu. tak samo jak nie służy wypijana w masowych ilościach
                kawa, herbata, palenie papierosów, przypalanie trawy itp.
                • lip_co Re: alkoholizm 13.05.08, 19:11
                  prom_do_szwecji napisała:
                  tak samo jak nie służy wypijana w masowych ilościach
                  > kawa, herbata, palenie papierosów, przypalanie trawy itp.

                  w dużych ilościach wzystko jest szkodliwe:)
    • taki_s_obie Re: alkoholizm 13.05.08, 16:35
      o uzaleznieniu (np. alkocholizm) zaczynamy mowic wowczas, kiedy osoba
      uzalezniona zaczyna wykazywac tzw. zachowania kompulsywne - wszystko kreci sie
      wobec np. alkocholu, rozne uniki zyciowe byle sie tylko napic, zaczyna sie
      wewnetrznie wstydzic tego co robi itd.
      • taki_s_obie Re: alkoholizm 13.05.08, 16:35
        *** !!! alkohol !!! ***
        • i.nes Re: alkoholizm 13.05.08, 16:40
          taki_s_obie napisał:

          > *** !!! alkohol !!! ***

          Twój wróg... ;P
      • prom_do_szwecji Re: alkoholizm 13.05.08, 16:39
        takie chore szukanie okazji. Ja mam wrażenie, ze u nas jest jakaś
        taka zakrapiana tradycja - nietrudno znaleźć okazję nawet jak sie
        jej niespecjalnie szuka
        • tygrysio_misio Re: alkoholizm 13.05.08, 16:43
          szukanie na sile okazji jest domena ludzi ktorzy poprostu nie potrafia kupic
          sobie piwa bo lubia

          takie wewnetrzne oszukiwanie sie
          • prom_do_szwecji Re: alkoholizm 13.05.08, 16:45
            nie do końca. ja jak mam wielką ochotę to kupię sobie wino czy piwo,
            a w gości idę nie dlatego, ze szukam okazji tylko dlatego, ze sie
            chce z kims spotkać
            • tygrysio_misio Re: alkoholizm 13.05.08, 16:49
              sa ludzie dla ktorych samotne picie to alkoholizm...nie wytlumaczysz im
        • taki_s_obie Re: alkoholizm 13.05.08, 16:46
          to nie o to chodzi. oczywiscie przy duzej ilosci okazji latwiej jest wpasc w
          alkoholizm ale nie koniecznie. medycznie wyglada to tak, ze spozywanie alkoholu
          uruchamia w mozgu wydzielanie hormonow szczescia (dopamina itd), ktore zaczynaja
          sterowac toba. to samo dzieje sie przy papierosach, narkotykach, seksie,
          hazardzie itd. dolkadnie ten sam mechanizm. organiz tak naprawde nie uzaleznia
          sie od np. alkoholu tylko od hormonow. alkohol jest tylko wyzwalaczem.
    • tygrysio_misio Re: alkoholizm 13.05.08, 16:40
      to jest zdrowe jak najbardziej...poleca sie nawet wiecej w tygodniowym rozrachunku

      uzaleznienia zaczynaja siedopiero wtedy kiedy nievmozna bez czegos normalnie
      funkcjonowac
    • izabellaz1 Re: alkoholizm 13.05.08, 16:46
      prom_do_szwecji napisała:

      > czy wypicie jednego piwa po pracy raz, dwa razy na tydzień to powód
      > do robienia dramatu?

      Jeśli tak to powinnam zdecydowanie przyznać się do dramatycznych sytuacji
      każdego tygodnia;)

      > Bo dla mnie to jest jakieś niezdrowe picie

      Picie jest zdrowe w rozsądnych ilościach ale nie dla każdego. Jedni mają
      skłonności do nałogów i niewiele im brakuje żeby uzależnić się pijąc piwo 3x tyg
      a inny będzie pił to piwo codziennie i nie będzie miał problemu. Poza tym ważna
      jest jeszcze "intencja". Czy po prostu mi smakuje, czy lubię się odrobinę
      rozluźnić, podnieść ciśnienie, czy piję bo jak zaczynam pić to zapominam o
      problemach i jest mi lżej. Nie muszę chyba mówić, które wytłumaczenie jest
      alarmujące.
    • 3.14-czy-klak Re: alkoholizm 13.05.08, 16:48
      jak przychodzi taki czas ze nie myslisz o tym a CI sie chce pić to
      jest to alkoholizm
      jesli pomyslisz - napił(a)bym sie i wypijasz ilość uważaną za
      normalna to nie:)
      • bura.kocica Re: alkoholizm 13.05.08, 16:50
        ja codziennie piję jakiś alkohol, corona, albo drink wieczorem
        • taki_s_obie Re: alkoholizm 13.05.08, 16:52
          no widzisz i juz musisz sie czyms innym leczyc :))
          • bura.kocica Re: alkoholizm 13.05.08, 16:56
            oj, wiesz, że mam tez gorsze sklonności:P
            • taki_s_obie Re: alkoholizm 13.05.08, 16:58
              nigdy bym nie przypuszczal. :o powaznie?? a czy nie zalezy to od punktu
              widzenia? co to takiego? szydelkujesz? :))
              • bura.kocica Re: alkoholizm 13.05.08, 16:59
                wypraszam sobie, żadnego szydełkowania:)))
                • taki_s_obie Re: alkoholizm 13.05.08, 17:01
                  znaczkow ani motyli tez nie zbierasz??

                  no to jedyne co sobie moge gorszego wyobrazic to byc penelopa :))
                  • bura.kocica Re: alkoholizm 13.05.08, 17:02
                    dlaczego zaraz gorszego???
                    • taki_s_obie Re: alkoholizm 13.05.08, 17:05
                      bura.kocica napisała:

                      > dlaczego zaraz gorszego???

                      bura.kocica napisała:
                      > oj, wiesz, że mam tez gorsze sklonności:P

                      :DDDDD

                      o juz wiem, jestes szczera do ludzi a oni tego nie doceniaja. cholernie pozniej
                      boli glowa, kask potrzebny :P
                • p.o.suwak Re: alkoholizm 13.05.08, 19:12
                  bura.kocica napisała:

                  > wypraszam sobie, żadnego szydełkowania:)))

                  robisz na drutach?
    • 2szarozielone Re: alkoholizm 13.05.08, 17:01
      ja sama nie wiem - na pewno nie jedno piwo po pracy. To normalna rzecz. alkohol
      jest dla ludzi. Ale gdzie zaczyna się alkoholizm... Nie wiem. wiem, jak sie kończy.
    • bertrada Re: alkoholizm 13.05.08, 17:07
      Tak jak w przypadku każdego innego nałogu. Alkoholikiem jest się
      wtedy, kiedy zaczyna się odczuwać psychiczny a w dalszym stadium
      fizyczny dyskomfort w momencie, gdy z jakiegokolwiek powodu nie
      można się napić. I alkohol zaczyna dezorganizować życie. Ilość ani
      regularność nie mają znaczenia.
    • nekomimimode Re: alkoholizm 13.05.08, 17:10
      "czy wypicie jednego piwa po pracy raz, dwa razy na tydzień to powód
      do robienia dramatu?"

      nie!!!

      a ktoś może mi powie czy picie minimum jednego piwa codziennie
      powinno być powodem do niepokoju?
      • 2szarozielone Re: alkoholizm 13.05.08, 17:12
        W sumie - jak tak się teraz zastanawiam - to odpowiedź na to pytanie jest
        prosta. Powód do niepokoju jest, jeśli jest powód do niepokoju ;) To znaczy
        jeśli z powodu tego piwa dzieje się coś złego, a mimo to, nie mozna go odstawić.
        • nekomimimode Re: alkoholizm 13.05.08, 17:13
          no właśnie nic się nie dzieje niepokojącego oprócz picia tego piwa i
          ogólnej ciągoty do alko
          • rosa_de_vratislavia Re: alkoholizm 13.05.08, 17:32
            nekomimimode napisała:

            > no właśnie nic się nie dzieje niepokojącego oprócz picia tego piwa
            i
            > ogólnej ciągoty do alko

            Heh,ale obie te rzeczy są niepokojące. Każda z osobna.
            A Alkoholik np. po Twojej awanturze może Ci "udowadniać,że wszystko
            OK", pokazując,że przez tydzień/miesiąc piwa nie wypije.
            Tyle,że będzie mu go brakowało....
      • rosa_de_vratislavia Re: alkoholizm 13.05.08, 17:17
        nekomimimode napisała:
        > a ktoś może mi powie czy picie minimum jednego piwa codziennie
        > powinno być powodem do niepokoju?

        Tak, jeśli np. okazuje się,że piwa nie ma w lodówce i robi się
        nieprzyjemnie - wymówki,że nie zostało kupione,albo gdy delikwent
        zrywa się i po to piwo biegnie.
        Bo alkoholizm to w dużej mierze uzaleznienie psychiczne. Więc gdy
        tego piwa danej osobie brakuje - nie jest dobrze,a w zasadzie - jest
        bardzo niedobrze.
        Ale alkoholikiem jest też osoba, któa dla odstresowania upija się
        raz w tygodniu na imprezie. W trupa.
        W "Wysokich obcasach"(bodajże) było o kobietach alkoholiczkach. M.in
        historia kobiety, która ostro piła zawsze w piątek na imprezach.
        Gdy trafiła do szpital na jakiś drobny zabieg - w piątek i sobotę
        miałą klasyczne objawy odstawienia - drgawki,niepokój, agresja,
        skoki ciśnienia. Lekarze długo nie wiedzieli co jej jest...
    • forumowicz_pospolity Re: alkoholizm 13.05.08, 18:08
      normalne picie to kielonek wina do meczu Wisła -Legia:)
      • p.o.suwak Re: alkoholizm 13.05.08, 19:14
        forumowicz_pospolity napisał:

        > normalne picie to kielonek wina do meczu Wisła -Legia:)

        o co grali?
        • forumowicz_pospolity Re: alkoholizm 13.05.08, 19:51
          finał Pucharu Polski
          Legia po karnych
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: alkoholizm 13.05.08, 18:13
      zastanawialam sie nad tym w konteskcie swojej osoby niestety. niemal codziennie
      pije wieczorem - nieduzo, ale bardzo regularnie. Z reguly lampka (ok, wialka
      lampa) wina, albo jedno piwo. rano co raz czesciej czuje sie srednio -
      przechodzi mi co prawda po godzince, ale jednak nie powinno chyba tak byc?
      • izabellaz1 Re: alkoholizm 13.05.08, 21:38
        znowuwzyciuminiewyszlo napisała:

        > zastanawialam sie nad tym w konteskcie swojej osoby niestety. niemal codziennie
        > pije wieczorem - nieduzo, ale bardzo regularnie. Z reguly lampka (ok, wialka
        > lampa) wina, albo jedno piwo. rano co raz czesciej czuje sie srednio -
        > przechodzi mi co prawda po godzince, ale jednak nie powinno chyba tak byc?

        Najważniejsze jest to z jakich powodów pijesz.
      • nuova Re: alkoholizm 13.05.08, 21:41
        Dobrze, ze zauważasz problem
    • happy_time Re: alkoholizm 13.05.08, 19:35
      prom_do_szwecji napisała:

      > Co według Was jest normalnym piciem, a co alkoholimem?
      > Sama nie umiem okreslić granicy,

      Bo nie ma ogólnej, ścisłej granicy. Dla każdego jest ona inna.

      > czy wypicie jednego piwa po pracy raz, dwa razy na tydzień to powód
      > do robienia dramatu?

      Raczej nie. Ale każdy reaguje inaczej na alkohol. Niektórzy są lekko pijani po
      jednym piwie, a niektórzy czują się normalnie. Jak ktos pije bo lubi to nie ma w
      tym nic zlego. Nawet jak pije codziennie. Gorzej jak pije, bo inaczej nie czuje
      sie dobrze, odczuwa przymus wypicia. Kiedyś czytałam, że picie alkoholu ze
      szczescia, radosci itp okazji nigdy nie powoduje alkoholizmu, a jedynie
      "zapijanie" problemów, smutków.
      Rozumiem, że nie chodzi o Ciebie tylko o kogos bliskiego prawda? Myśle, że
      najłatwiej się przekonać czy picie jest tylko zwykłym piciem czy juz
      alkoholizmem kiedy np z różnych powodów trzeba zrezygnować z planów wypicia piwa
      i jaka jest reakcja w związku z tą sytuacją.
      • wielo-kropek Re: alkoholizm 13.05.08, 19:51
        Alkoholizm jest wtedy kiedy facet ma ladna laske przed soba
        i flache. Jesli wybiera flache zamiast dziewczyny, to mozna
        sadzic ze pijak z niego jest i najprawdopodobniej jest. Jesli
        bierze kobiete i rezygnuje z flachy, to alkoholikiem on nie
        jest.
        • 2szarozielone Re: alkoholizm 13.05.08, 19:56
          Guzik prawda. Mój facet zawsze wybierze mnie, a nie flachę. A jest alkoholikiem.
          • wielo-kropek Re: alkoholizm 13.05.08, 19:58
            On tam wyboru pewnie nie ma -nie musi wybierac. Ma dostep do
            flachy i do ciebie wiec korzysta z jednego i drugiego.
            • 2szarozielone Re: alkoholizm 13.05.08, 20:12
              Czasem ma. I musi wybierać. Bo prowadzić musi na przykład. Teoria ma dziury.
              • wielo-kropek Re: alkoholizm 13.05.08, 20:27
                Kiedy juz musi to musi. Skoro potrafi nie wypic to moze
                alkoholikiem on nie jest. Ty go z niego poprostu robisz.
                • 2szarozielone Re: alkoholizm 13.05.08, 20:42
                  Ja z niego niczego nie robię. Po prostu widzę i wiem. On też wie. Po prostu test
                  z kobietą jest bez sensu. Alkoholik w jakiejs konkretnej chwili może wybrać coś
                  innego. Wsiąąć w samochód. Kochać się z kobietą. Iść do pracy na trzeźwo. Zagrać
                  na trzeźwo koncert. Zamówić na randce coca-colę. I co z tego?
                  • wielo-kropek Re: alkoholizm 13.05.08, 21:21
                    Troche sie zgadzam z toba ze ten opis z kobieta jest
                    nietrafny. Napisalem go raczej w sensie malego zartu. Jednak
                    jest w nim troche prawdy. Zalezy o jakim stadium alkoholizmu
                    mowimy. Ten z kobieta dotyczy raczej zaawansowanego. Taki zawsze
                    wybierze flache i takiemu kobieta raczej nie jest w glowie -to
                    zawracanie glowy dla niego. Taki tylko pije a nie pieprzy. A
                    ci mniej zaawansowani zazwyczaj mieszaja. pija i pieprza,
                    czasem pieprza a pozniej pija. Jak podejdzie.
          • nuova Re: alkoholizm 13.05.08, 21:56
            wow
            :/
            • 2szarozielone Re: alkoholizm 13.05.08, 22:02
              nie chwytam drzewka... jak to do mnie - to prostuję - nie jestem z tego dumna i
              szczerze mówiąc, to jest dla mnie duży problem. Po prostu uwaga wielokropka była
              głupia.
              • nuova Re: alkoholizm 13.05.08, 22:05
                Do ciebie złotko
                ...pisałaś keidyś (jeśli nie ty, to sorry - mam dziury w pamięci) że
                podejrzewasz swojego partnera o alkoholizm... Nie moja działka, ale moje "wow"
                było ironiczne trochę...
                • 2szarozielone Re: alkoholizm 13.05.08, 22:14
                  Nie podejrzewam, tylko jestem na 100% pewna, jak i on również. Równie 100%
                  jestem pewna, że alkoholu nie odstawi. I na jego przykładzie świetnie widać, to,
                  co w innym poście napisałam - alkoholik może wyróżniać inne wazne sprawy w
                  życiu, powstrzymać się od picia, zachowac trzeźwość, zeby pojechac gdzieś
                  samochodem, działać w pracy, spotkać się z kobietą. I być alkoholikiem.
                  Uproszczenia bywają groźne i tylko dlatego, to napisałam.

                  Partnerem nie jest nie będzie z tego i innych względów - a ironia niepotrzebna...
                  • nuova Re: alkoholizm 14.05.08, 08:03
                    > Nie podejrzewam, tylko jestem na 100% pewna (...)

                    Pisałaś kiedyś (założyłaś wątek a tym czy wszyscy faceci tak mają -
                    albo jakoś tak) że nie wiesz czy jego picie alkoholu jest normalne.
                    i tylko do tamtej sytuacji odnosiłam się pisząc posty powyżej.

                    A ironia? Czy porzebna czy nie, to ja nie wiem, ale tak poczułam i
                    tak wyraziłam swoje zdanie :)
        • nuova Re: alkoholizm 13.05.08, 21:56
          A tu Cię nie rozumiem.

    • nuova Re: alkoholizm 13.05.08, 21:39
      Na chorobę alkoholową składają się nie tylko ilości wypijanego alkoholu czy
      sposobu zabawy bez/z alkoholem, ale też czynniki i uwarunkowania genetyczne:

      Jeden pijac regularnie nie popadnie w alkoholizm, a inny pijąc w ten samo sposób
      - popadnie. Nie ma reguły która wyjaśni ten "fenomen" uniwersalnie.
      Z alkoholem trza uważać.
      • wielo-kropek Re: alkoholizm 13.05.08, 21:49
        Z tym bym sie w zupelnosci zgadzal. Osobiscie znam ludzi
        ktorzy pija codziennie (nie sprawdzam ich wiadomo,ale wiem, i to
        w dodatku od nich samych) prowadza powazne firmy, rozmawiaja na
        codzien o powaznych sprawach. Sa poprostu powazni i okreslenie
        alkoholika poprostu nie pasuje do nich. Oni sie nie upijaja, bo
        to tez jest bardzo istotne. Miec umiar, znac siebie i wydaje
        sie tez -swoje potrzeby. Alkohol w koncu jest dla ludzi. Zasada -
        pic z glowa a nie kielbasa. Chrystus tez powiedzial by pic, tylko
        sie nie upijac.
        • nuova Re: alkoholizm 13.05.08, 21:52
          Już sie raz zgadzałeś ze mną, pamiętasz?
          Ja w tej kwestii zdania nie zmieniam.
          • wielo-kropek Re: alkoholizm 13.05.08, 21:58

            Nie pamietam tego. Wyglada na to ze mamy takie samo zdanie na ten
            temat. Ja tez nie widze potrzeby by go zmieniac. Szkoda ze
            tylko raz sie z toba zgadzalem. Chcialbym wiele razy z toba sie
            zgadzac, moze lepiej- zawsze sie z toba zgadzac. Musze sie
            poprawic w tym. No ale dobrze ze chociaz raz sie z toba
            zgodzilem, poczatek juz zrobilem.
            • nuova Re: alkoholizm 13.05.08, 22:03
              Chodziło właśnie o alkoholizm - wątek był pytaniem czy konkretne picie jest już
              chorobą.

              Resztę posta odczytuję (jako typowa kobieta i doświadczona lekko przez los
              pesymistka) jako manipulację :P Tyle tego zgadzania się że ho ho!

              • wielo-kropek Re: alkoholizm 13.05.08, 22:11
                Wiem ze tu byl juz watek na ten temat. Mowisz o konkretnym
                piciu. Ale co masz na mysli -chlanie? Czemu te reszte posta
                odbierasz jako manipulacje? Ja mialem na mysli zupelnie cos
                innego. Chcialbym sie z toba zgadzac nie z racji swego
                manipulatorstwa czy cos w tym sensie jak ty to widzisz.
                Zgadzanie sie w tym przypadku oznacza -rozumienie ciebie.

                • nuova Re: alkoholizm 14.05.08, 08:09
                  > Wiem ze tu byl juz watek na ten temat. Mowisz o konkretnym
                  > piciu. Ale co masz na mysli -chlanie?

                  nie chalnie, tylko konkretny opis picia (odnoszący się do danej
                  osoby)

                  > Zgadzanie sie w tym przypadku oznacza -rozumienie ciebie.

                  A top wiele wyjaśnia.
                  Czasem mam dośc forów, bo nie da się zrozumieć co autor miał na
                  myśli :/
                  • nuova A to wiele wyjaśnia. EOT 14.05.08, 08:10
    • sundry Re: alkoholizm 14.05.08, 08:12
      Podobno jest tak,że pijak może przestać pić,a nie chce,alkoholik natomiast nie
      może przestać:) Łatwo znaleźć objawy alkoholizmu na stronkach.Ja mam niepokojące
      dwa: nie umiem zupełnie się bawić bez picia(mówię o spotkaniu w knajpie)i piję
      na doła.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka