Dodaj do ulubionych

Prezerwatywa

18.05.08, 14:26
Ktoś napisał w innym wątku, że "sex w prezerwatywie jest jak walenie
konia". Jak to jest z tymi prezerwatywami faktycznie? Bardzo
przeszkadzają Wam czy Waszym partnerom? Spotkaliście się kiedyś z
kategoryczną odmową użycia prezerwatywy?
Obserwuj wątek
    • menk.a Re: Prezerwatywa 18.05.08, 14:34
      panileonowa napisała:

      Spotkaliście się kiedyś z
      > kategoryczną odmową użycia prezerwatywy?

      Kategoryczna odmowa użycia? Kategoryczny wykop z mojego łóżka.

      Owszem, gumki to nic fajnego w łóżku. Ale dla własnego i cudzego bezpieczeństwa
      to chyba nie jest wielkie poświęcenie.
      Natomiast wraz ze wzrostem zaufania pomiędzy ludźmi można z nich zrezygnować na
      rzecz pigułek czy czegoś tam innego. Natomiast na początku bezwzględnie gumki. A
      potem zaświadczenie o badaniach.:P
    • poecia1 Re: Prezerwatywa 18.05.08, 14:37
      Zadna gumka przy starciu z moimi pazurami nie ma szans:)
      • condziu Re: Prezerwatywa 18.05.08, 14:43
        poecia1 napisała:
        > Zadna gumka przy starciu z moimi pazurami nie ma szans:)

        Zawsze sama nakładasz ?
        • poecia1 Re: Prezerwatywa 18.05.08, 14:44
          Tabletki biorę, więc mam spokój z nakładaniem;)
    • tygrysio_misio Re: Prezerwatywa 18.05.08, 14:47

      przeszkadzaja jak cholera

      zastanawia mnie skad ten maniakalny strach przed seksem bez gumki
      • seks_oralny_jest_ok Re: Prezerwatywa 18.05.08, 15:42
        >zastanawia mnie skad ten maniakalny strach przed seksem bez gumki

        pewnie stąd że jest masa chorób, którymi można zarazić się drogą płciową.
        uważam, że moje zdrowie i życie jest ważniejsze niż doznania partnera, więc
        jeśli ktoś się upiera na seks bez gumy to takiego seksu nie ma. przynajmniej nie
        ze mną.
        • tygrysio_misio Re: Prezerwatywa 18.05.08, 15:46
          jak sie puszczasz z byle kim to tak

          ale przeciez tu nie ma zbyt wiele puszczalskich...a obawa zlapania choroby od
          partnera chyba zle wrozy zwiazkowi
          • seks_oralny_jest_ok Re: Prezerwatywa 18.05.08, 15:57
            no jasne, najlepiej zwalić wszystko na puszczalstwo.
            stały partner też może mieć jakąś chorobę, którą cię zarazi (niekoniecznie
            świadomie). i nie mam tu na myśli wyłącznie chorób wenerycznych.

            druga sprawa to początek związku. no sorry, nie polecę po pigułki dopóki nie
            dojdę do wniosku że z tym właśnie facetem to coś na dłużej,szkoda mi wątroby.
            • tygrysio_misio Re: Prezerwatywa 18.05.08, 15:58
              no to wymieniaj te choroby
              • seks_oralny_jest_ok Re: Prezerwatywa 18.05.08, 16:02
                www.doz.pl/zdrowie/h142-Choroby_przenoszone_droga_plciowa
                drugi akapit.
                dodałabym do tego żółtaczkę.
                • tygrysio_misio Re: Prezerwatywa 18.05.08, 16:05
                  czy wszytskie te choroby sa "zatrzymywane" przez prezerwatywe??

                  czy wspolzycie z jednym partnerem nie likwiduje niemal do zera mozliwosc
                  zakazenia (o ile partner nie wyciera sie genitaliami o jakies przedmioty
                  niewiadomego pochodzenia)??
                  • seks_oralny_jest_ok Re: Prezerwatywa 18.05.08, 16:13
                    > czy wszytskie te choroby sa "zatrzymywane" przez prezerwatywe??
                    nie wiem, nie jestem lekarzem. na pewno te przenoszone drogą kropelkową.

                    > czy wspolzycie z jednym partnerem nie likwiduje niemal do zera mozliwosc
                    > zakazenia
                    niemal do zera to jednak nie jest zero:]
                    w tym przypadku masz rację, jednak będę obstawać przy swoim. na początku związku
                    prezerwatywa to jedyne słuszne wyjście
                    • tygrysio_misio Re: Prezerwatywa 18.05.08, 16:16
                      co zatem powiesz o zwiazkach 2-letnich gdzie panuje maniakany strach przed
                      seksem bez prezerwatywy?

                      • seks_oralny_jest_ok Re: Prezerwatywa 18.05.08, 16:17
                        każdy ma swojego bzika;]
                        a tak serio, po 2 latach to przeszłabym na pigółki
                        • seks_oralny_jest_ok Re: Prezerwatywa 18.05.08, 16:18
                          ale gafa, chodziło o "pigułki"
                        • tygrysio_misio Re: Prezerwatywa 18.05.08, 16:23
                          na piguły jest wiele przeciwskazan...a nawet jesli ich nie ma to jest wiele
                          czynnikow mogacych uprzykrzyc zycie

                          jednak stosowanie "bezpieczne dni+prezerwatywa" jest bardziej na poziomie
                          maniakalnosci niz racjonalnosci

                          prawdopodobienstwo wachniecia hormonelnego w 1 dniu po zakonczeniu okresu u
                          kobiety w zazwyczaj uregulowanym cyklem jest mniej prawdopodobne niz pekniecie
                          prezerwatywy...
                          • seks_oralny_jest_ok Re: Prezerwatywa 18.05.08, 16:31
                            taaa, kalendarzyk. moja pani od przygotowanie do życia w rodzinie promowała
                            kalendarzyk jako 100% metodę, przy czym sama była mamą pięciorga dzieci. jakoś
                            jej nie uwierzyłam.

                            swoją drogą to współczuję ludziom o których wspominałaś. u nich to już
                            faktycznie urosło do rangi paranoi.
                            • tygrysio_misio Re: Prezerwatywa 18.05.08, 16:34
                              nie kalendarzyk a znajomosc biologii;]

                              sam kalendarzyk nie wystarczy

                              moze ona chciala miec 5 i wlasnie kalendarzykiem te 5 zdzialala....kalendarzyk
                              jest tez dobry na prokreacje i zaleca sie parom majacym trudnosci
                        • tygrysio_misio Re: Prezerwatywa 18.05.08, 16:24
                          pozatym na poczatku pisalas o stalym partnerze a nie o poczatku
                          zwiazku....tygodniowej znajomosci nie okrsla sie mianem "stalego zwiazku"...ale
                          to tylko tak sie czepiam;]
              • seks_oralny_jest_ok Re: Prezerwatywa 18.05.08, 16:03
                pl.wikipedia.org/wiki/Choroby_przenoszone_drog%C4%85_p%C5%82ciow%C4%85
                tu też jest niezła lista.
                • tygrysio_misio Re: Prezerwatywa 18.05.08, 16:06
                  "Zmniejszenie prawdopodobieństwa zakażenia można osiągnąć poprzez ograniczenie
                  takich kontaktów do jednego, wzajemnie stałego partnera - co jest
                  najpowszechniejszą formą zapobiegania chorobom wenerycznym."

                  nie przeczytalas tego prawda?
                  • seks_oralny_jest_ok Re: Prezerwatywa 18.05.08, 16:16
                    można też nie uprawiać seksu. ale to chyba nie o to chodzi.
    • bertrada Re: Prezerwatywa 18.05.08, 15:34
      > Ktoś napisał w innym wątku, że "sex w prezerwatywie jest jak
      walenie konia".

      To ktoś wali konia w prezerwatywie? ;D

      A poza tym, to są prezerwatywy z różnymi urozmajcającymi seks
      dodatkami. Można je więc traktować jako seks zabawkę a nie jak
      śmiertelnie poważne zabezpieczenie przed chorobami. ;)
    • selica Re: Prezerwatywa 18.05.08, 15:49
      Najgorsza w seksie z gumką jest ta chwila, kiedy trzeba ją
      przywdziać. Nie wiadomno, co z sobą robić - iść do kuchni zjeść
      kanapkę, podlać kwiaty, skoczyć do sklepu po flachę :P
      • selica Re: Prezerwatywa 18.05.08, 15:50
        Mnie wtedy zazwyczaj przychodzą do głowy różne dowcipasy :D
      • anniska Re: Prezerwatywa 18.05.08, 17:20
        Aż tak długo to trwa u Was? ;)

        Kiedyś mój facet był już tak niecierpliwy, że nie mógł sobie biedactwo poradzić
        z założeniem prezerwatywy.
        Nie chciałam siedzieć i patrzeć, jak się męczy, więc wyjęłam mu ją z ręki i sama
        się tym zajęłam.

        Od tamtej pory już nie chciał sam jej zakładać :)))
      • andreas3233 Re: Prezerwatywa 18.05.08, 18:02
        selica napisała:

        > Najgorsza w seksie z gumką jest ta chwila, kiedy trzeba ją
        > przywdziać. Nie wiadomno, co z sobą robić - iść do kuchni zjeść
        > kanapkę, podlać kwiaty, skoczyć do sklepu po flachę :P

        NIE!! Najgorsza chwila jest wtedy, gdy nastepuje ejakulacja, i
        wiesz, ze pojdzie to w gume..., to jest fatalneee:((
        >
        • tygrysio_misio Re: Prezerwatywa 18.05.08, 18:07
          lepiej zeby poszlo na posladki?
          • andreas3233 Re: Prezerwatywa 18.05.08, 21:39
            tygrysio_misio napisała:

            > lepiej zeby poszlo na posladki?

            :((( nie, nie lepiej...., ale jest to rozwiazanie posrednie...
      • 2szarozielone Re: Prezerwatywa 18.05.08, 18:25
        Najgorsze w seksie z gumką jest to, że wymusza ona schemat gra wstępna -
        stosunek - orgazm - koniec. A jak ktoś ma ochotę pobawić się raz tak, raz siak
        (a gumy to ja do ust nie wezmę), to sytuacja się komplikuje. trzeba ściągać,
        zakładać potem nową... No i koszta rosną, jak się na jednym spotkaniu
        kilkanaście gumek zużyje. Katastrofa.
        • tygrysio_misio Re: Prezerwatywa 18.05.08, 18:31
          mozna gumke zakladac tylko przy finalnym wepchnieciu

          wczesniejsze wepchniecia bez gumek i juz

          • 2szarozielone Re: Prezerwatywa 18.05.08, 18:35
            No to w takim razie w ogóle można z gumek zrezygnować na rzecz stosunków
            przerywanych i wytrysku np. na ciało kobiety. Skuteczność analogiczna, a taniej
            i wygodniej.
            • tygrysio_misio Re: Prezerwatywa 18.05.08, 18:44
              tez tak uwazam

              ale to ma sens tylko kiedy facet jest dlugo-dystansowcem i zna swoje cialo...a
              do tego babeczka tez zna swoje cialo i wie kiedy jest bezpiecznie a kiedy moze
              miec te wahnięcia hormonalne z powodu choroby albo czegos innego

              skutecznosc moze byc taka sama jak w przypadku prezerwatyw ktore sie rownie
              dobrze moga zsunac lub peknac

              przy cienkim penisie np skutecznosc prezerwatyw znacznie spada ze wzgledu na
              nimoznosc dopasowania i mozliwosc zsuniecia

              co prawda trzeba sie liczyc,ze np kiedy mamusia wejdzie do pokoju to moze nie
              kontrolowac sie przez chwile...a nawet moze go to podniecic;]...wowczas wiele
              osob poleca tabletki "72h po"...dobre zarowno przy peknieciu/zsunieciu
              prezerwatywy jak i niespodziewanym wytrysku
              • 2szarozielone Re: Prezerwatywa 18.05.08, 18:50
                heh, no etap kochania się z mamusią za ścianą mam już za sobą, a kochanek mój
                tym bardziej (pewnie Twoja uwaga była ogólna - ale mnie wizja rozbawiła).

                Co do stopnia kontrolowania swojego ciała to ja do lubego mam 100% zaufanie. Sęk
                w tym, że pewne ilości nasienia uwalniają się już przed wytryskiem.
                • tygrysio_misio Re: Prezerwatywa 18.05.08, 19:00
                  wszyscy to mowia...a nikt nie potrafi udowodnic;]

                  tak jak z tym ze szpik kostny pobiera sie z kregoslupa;]

                  gdyby tak bylo juz mialabym z 5-10 dzieci
                  • a.part Re: Prezerwatywa 18.05.08, 19:07
                    wystarczy sprawdzić pod mikroskopem czy u danego meżczyzny plemniki sa obecne
                    również w wydzielinie przed wtryskiem :)
                    • tygrysio_misio Re: Prezerwatywa 18.05.08, 19:14
                      pl.wikipedia.org/wiki/Ejakulacja
                      nigdy nie zauwazylam zadnej wydzieliny przed wytryskiem...no chyba,ze to jest
                      takie cos tuz tuz przed co ciezko odroznic od wytrysku i dlatego ja ivmoj
                      partner kopulacyjny traktujemy to jako wytrysk;]

                      zauwazylam jedynie,ze jak on mocno chce a ja sie drocze i przeciagam to czasem
                      on plami bokserki;]
                      • 2szarozielone Re: Prezerwatywa 18.05.08, 19:17
                        No i właśnie o to chodzi... Jak zmoczy bokserki to widać. A w trakcie stosunku
                        nie da się zobaczyć, bo - że tak powiem - i tak jest cały mokry. Ale mechanizm
                        ten sam.
                        • tygrysio_misio Re: Prezerwatywa 18.05.08, 19:20
                          no ale to jest mechnizm kiedy on ma wytrysk poprostu ..on o tym wie;]
                      • a.part Re: Prezerwatywa 18.05.08, 19:18
                        jest taka wydzielina :) i niekiedy znajdują się w niej plemniki stad może dojść
                        do zapłodnienia mimo że się przerwie stosunek przed wytryskiem, ze swego
                        doświadczenia wiem że jest coś takiego tylko łatwiej jest to dostrzegalne
                        podczas pieszczot oralnych
                        • tygrysio_misio Re: Prezerwatywa 18.05.08, 19:22
                          moze to jest sposobnosc okreslonych facetow i dlatego "my" przed wytryskiem mamy
                          sucho;]

                          moze jak zmienie faceta to sie przekonam;]
                          • pawel1940 Re: Prezerwatywa 18.05.08, 20:30
                            Obawiam sie, ze gdyby bylo tak sucho to stosunek musialby byc dla partnera
                            bardzo nieprzyjemny ;-). Ta wydzielina nawilza zoladz penisa w momencie podniecenia.
                            • a.part Re: Prezerwatywa 19.05.08, 14:16
                              no tak widać że ja nie jestem autorytetem w tej dziedzinie bo dopiero na Twój
                              post zamilkła :)))
                  • 2szarozielone Re: Prezerwatywa 18.05.08, 19:16
                    eeee, wiesz - własny przykład, to żaden dowód. ludzie różnią się między sobą
                    płodnością. ja pewnie będę mieć trudności z zajściem w ciążę, obecny wybranek
                    prawdopodobnie już nic nie spłodzi, schiz ciążowych nie miewam - ale swojego
                    przykładu bym nie uogólniała na całą populację :)
                    • tygrysio_misio Re: Prezerwatywa 18.05.08, 19:27
                      ja tez sie kiedys balamvo trudnosci...duzo cwiczylam i okresy mialam coraz
                      bardziej skape...balam sie czy mam odpowiednia ilosc tej powloczki sluzowej do
                      zagniezdzenia sie jajeczka itpe

                      potem przerwalam cwiczenie tak intensywne...i poprawilo mi sie lekko...a i w
                      racjonalnym cwiczeniu mam juz wieksze doswiadczenie i cialo wymagajace mniej
                      wysilku do powrotu do stanu zadawalajacego mnie..tak wiec moge cwiczyc kiedy
                      jestem pewna,ze nie skrzywdze sie

                      podsumuje tylko,ze w tym wszytskim trzeba miec pewna wygode...jesli sypia sie z
                      czlowiekim z ktorym ewentualne dzieko nie bylo by tragedia to smialo mozna
                      stosowac metody czasem zawodzace

                      kiedy sie sypia z byle kim z kim sie nie chce planowac dalszego zycia i dzieci
                      to nawet wkladka + prezerwatywa + sposunek przerywany +kalendarzyk nie da
                      wystarczajacej pewnosci;]

                      zara u mnie bedzie burza;]
        • a.part Re: Prezerwatywa 18.05.08, 18:44
          2szarozielone napisała:

          > Najgorsze w seksie z gumką jest to, że wymusza ona schemat gra wstępna -
          > stosunek - orgazm - koniec. A jak ktoś ma ochotę pobawić się raz tak, raz siak
          > (a gumy to ja do ust nie wezmę), to sytuacja się komplikuje. trzeba ściągać,
          > zakładać potem nową... No i koszta rosną, jak się na jednym spotkaniu
          > kilkanaście gumek zużyje. Katastrofa

          zawsze można jedną wykorzystać podwójnie, sa tacy herosi :DDD
          • 2szarozielone Re: Prezerwatywa 18.05.08, 18:50
            a potem wszystkie wyprać i wysuszyć :)
            • a.part Re: Prezerwatywa 18.05.08, 19:04
              nie :)))
              jak facet jest sprężony to może nie raz :D
    • andreas3233 Re: Prezerwatywa 18.05.08, 17:32
      W miare mozliwosci staram sie NIE uzywac prezerwatyw...
      • bertrada Re: Prezerwatywa 18.05.08, 18:46
        Czy to też ma jakieś ewolucyjne i naukowe uzasadnienie? ;D
        • a.part Re: Prezerwatywa 18.05.08, 18:50
          :))
          tym razem to były czysto osobiste upodobania

          no chyba że jakas gwiazdkę przeoczyłam <lol>
          • dita.von.teese Re: Prezerwatywa 18.05.08, 19:25
            gumki mnie denerwuja, jestem po wszystkim rozdrazniona. a i tak nie mam do nich
            zaufania. ale coz. czasem sa nieuniknione;[
          • andreas3233 Re: Prezerwatywa 18.05.08, 21:48
            a.part napisała:

            > :))
            > tym razem to były czysto osobiste upodobania

            zgadza sie..:))
            >
            > no chyba że jakas gwiazdkę przeoczyłam <lol>

            Nie, nie bylo zadnego przypisu...
        • andreas3233 Re: Prezerwatywa 18.05.08, 21:47
          bertrada napisała:

          > Czy to też ma jakieś ewolucyjne i naukowe uzasadnienie? ;D

          Oczywiscie, ze ma..:)))
    • pawel1940 Re: Prezerwatywa 18.05.08, 20:32
      Prezerwatywy jak najbardziej tak, dla mnie to oczywistosc. Po jakims czasie
      mozna z nich zrezygnowac. Ale mialem partnerke, ktora nie chciala zazywac
      hormonow ze wzgledow zdrowotnych i nie stanowilo to dla mnie duzego problemu.

      Generalnie nie rozumiem skad wszyscy maja az tak duzy problem z gumkami.
      • dita.von.teese Re: Prezerwatywa 18.05.08, 20:34
        jak to skad? przeciez odczucia sa zupelnie inne kiedy uzywa sie prezerwatywy.
        • pawel1940 Re: Prezerwatywa 18.05.08, 20:42
          Sa inne, ale dla mnie nie jakos dramatycznie rozne. Zadna z moich partnerek tez
          nie czula duzej roznicy. Jesli ma to zwiekszyc bezpieczenstwo, a przy tym
          zdrowie i komfort psychiczny partnerki to jest to dla mnie argument przewazajacy.

          Po dluzszym czasie nie widze problemu.

          Kategorycznie nie zgodzilbym sie w poczatkowej fazie zwiazku na sex bez gumek.
          Po pierwsze z uwagi na kwestie zdrowotne, po drugie - nie mam na tym etapie dosc
          zaufania, aby wierzyc partnerce czy bierze pigulki i czy we wlasciwy sposob.
          • polla.k Re: Prezerwatywa 18.05.08, 20:42
            Bardzo zdrowe podejście :)
      • 2szarozielone Re: Prezerwatywa 18.05.08, 20:36
        ja opisałam wyżej, co na przykład jest niewygodne :) Ale dla mnie różnica
        podczas samego stosunku nie jest wyczuwalna - facetowi to pewnie bardziej
        przeszkadza.
        • pawel1940 Re: Prezerwatywa 18.05.08, 20:44
          To byl jedyny argument, ktory rozumiem. Jest pewien schemat. Ale trzymamy sie po
          prostu schematu, stosunek klasyczny jest na samym koncu i da sie z tym zyc. Sa
          tez gumki smakowe, ktore zdarzalo mi sie uzywac. Ale rozumiem, ze w razie
          wyjatkowej rzadzy urozmaicen moze to byc klopotliwe i ew. uzywanie gumek
          smakowych moze byc kwestia indywidualna ;-).
    • mnop2 condom czy condon? 18.05.08, 20:35
      bo mam mętlik
      • dita.von.teese Re: condom czy condon? 18.05.08, 20:36
        raczej condom;)
        • mnop2 Re: condom czy condon? 18.05.08, 20:37
          to dlaczego raz piszą tak, a raz tak?
          • dita.von.teese Re: condom czy condon? 18.05.08, 20:41
            hm, jestes pewna ze byla mowa wlasnie o prezerwatywach?:)
            • mnop2 Re: condom czy condon? 18.05.08, 20:42
              to mogło być o pelikanach?
              • dita.von.teese Re: condom czy condon? 18.05.08, 20:43
                nie wiem, moze o (c)kondorach
    • lilian101 Re: Prezerwatywa 18.05.08, 20:42
      Nie wiem jak to jest walic konia ;-) ale jednak pzyznam szczerze, ze
      z prezerwatywa jest inaczej, no czuje sie ten lateks. raz spotkalam
      sie z odmowa, to byl przypadkowy gosciu. nie powinnam byla sie
      zgodzic, bo jakos potem mialam dziwne zapalenie, niewiadomego
      pochodzenia. Mialam upe stresu bo ja i moj chlopak musielismy sie
      leczyc. Polecam jednak uzywac!
    • sundry Re: Prezerwatywa 18.05.08, 21:23
      Ja nigdy nie używałam.
    • lajton Re: Prezerwatywa 18.05.08, 21:42
      jak odmawiał, to wkładałam majtki i szłam do domu
    • red.cherry Re: Prezerwatywa 19.05.08, 09:49
      Ludzie, z waszych wypowiedzi wnioskuję, że prezerwatywa musi być
      wykonana z baaaardzo grubej gumy, z takiej jak opony;))) Nic nie
      czujecie, partner protestuje, bo też nic nie czuje. Chyba trochę
      przesadzacie. Jak wam coś nie wychodzi w sypialni, najlepiej zwalić
      winę na prezerwatywę. A co ma zrobić kobieta, stosować pigułki 20
      lat????
      • martalka-only Re: Prezerwatywa 19.05.08, 10:08
        a loda tez sie robi w prezerwatywie????
        • sundry Re: Prezerwatywa 19.05.08, 10:11
          martalka-only napisała:

          > a loda tez sie robi w prezerwatywie????

          Przepraszam,a po co?Żeby w ciążę nie zajść?
          • martalka-only Re: Prezerwatywa 19.05.08, 10:12
            nie...żeby syfa jakiegoś nie złapać...tak mi koleżanka mówiła....tez sie
            zdziwiłam...pytam ,zeby sparwdzić...mozę to normalna praktyka:D
            • sundry Re: Prezerwatywa 19.05.08, 10:18
              Też racja.Ale nie wiem,czy jest to praktykowane.
              • dita.von.teese Re: Prezerwatywa 19.05.08, 14:26
                nikt mnie nie przekona, ze seks w prezerwatywie jest tak samo fajny jak bez niej;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka