Dodaj do ulubionych

wszystko mi sie sypie

25.05.08, 12:08
zaczelo sie od wczorajszej akcji z psem , tan kto czytal wie. Dzis
mam juz naprawde dosc wszystkiego i wydaje mi sie, ze to wszystko
dzieje sie jakby na zlosc. Od kiedy poznalam meza, prztylam 20 kg,
zmnieniam sie powoli z waacej 55 kg laski w potwora, okazalo sie, ze
przez PCO i do tego nie moge zajsc w ciaze. To jest nieuleczalne i
nadwaga jest w to wliczona, poza tym moze byc jeszcze gorzej, bo
dochodzi meskie owlosienie. Mieszkamy u tesciow, ale sami. Wszstko
bylo najpierw ok, ale od pewniego czasu jak wracam do domu to jest
juz tam tesciowa z obiadem. mam zawalony stol, nikt sie nawet nie
pyta czy mialam cos gotowac. Radze sobie w kuchni, nikt nie narzeka
i lubie to robic. Siedza tu codziennie i coraz czesciej odnosze
wrazenie ze jestem nikim.
Pol roku temu pozwolilam mojemu bartu naprawiac u nas samochod, moj
tesc wyrzucil go z garazupod moja nieobecnosc i kazal mu wypychac
wazacego
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: wszystko mi sie sypie 25.05.08, 12:12

      Nie rozumiem co ludzi pcha do zamieszkiwania z teściami.
      • lilian101 Re: wszystko mi sie sypie 25.05.08, 12:21
        a wiesz co, dobre checi. Dzialka stala i ciagle tu byly wlamania,
        wiec nam zaproponiowali ze zrobia remont, bo i tak nie mielismy
        gdzie mieszkac. Przez kilka m-cy bylo w porzo, ja sie zajelam domem,
        bo syf tu byl. A teraz oni sie tu beda budowac i najpierw zaczeli
        robic czystke od zwierzat, bo im nie odpowiadaj, nierasowe sa. Sami
        je tu sprowadzili jak nikt nie mieszkal. Jaki czlowiek jest glupi,
        wolalam tu niz wynajmowac od obcych, bo zawsze ktos przypilnuje
    • bertrada Re: wszystko mi sie sypie 25.05.08, 12:18
      1. Negatywne skutki PCO niwelują środki antykoncepcyjne o działaniu
      antyandrogenowym np Diane.
      2. Negatywne skutki mieszkania z teściami niweluje znalezienie sobie
      własnego lokum.
      3. Negatywne skutki siedzenia w domu niweluje znalezienie sobie
      pracy poza domem.
      4. Negatywne skutki niskiej samooceny niweluje samorealizacja, tzn.
      połączenie przyjemnego z pożytecznym. Np. jak lubisz gotować to
      zamiast pichcić w domu otwórz knajpę.
      • lilian101 Re: wszystko mi sie sypie 25.05.08, 12:26
        no tak, nie no ja pracuje, chyba bym oszalala w domu. A co do knajpy-
        az tak nie umiem. Wiecie o co mi chodzi, czuje sie jak piate kolo u
        wozu. Dzis pewnie przesadzam, bo szlag mnie trafia. Ale zaczyna mnie
        wnerwiac fakt, ze ie moge sobie znalezc kata
    • vandikia Re: wszystko mi sie sypie 25.05.08, 12:19
      A tej choroby, to jest jeden sposob leczenia z takimi skutkami
      ubocznymi?
      Czytalam wczorajszy watek i teraz to, nie piszesz chyba co na to
      mąż? Jest im podporządkowany czy trzyma Twoją stronę?
      • lilian101 Re: wszystko mi sie sypie 25.05.08, 12:32
        to nie sa skutki leczenia, tak sie robi , bo jej przyczyna jest
        wydzielanie nadmiernej ilosci insuliny. Niestet na mnie nie dzialaja
        te leki, a przynajmniej nie moge schudnac, ie jestem jeszcze
        tlusciochem,ale nosze uz 42 z 36, co bedzie dalej. Najpierw sie nie
        przejmowalam bo i tak mialam zaciazyc, Ale ani ciazy a waga ani
        drgnie, nawet jak mam diete i chodze a fitness.
        A maz,niby trzyma maja strone, ale nie do tesciow,nie nie nic im nie
        powie. Nie chce zeb im robil awanture, tylko grzecznie zwrocil
        uwage. Ale nie. On trzyma moja strone, jak slyszy, ze rycze i sie
        wydzieram, ze mam w dupie takie malzenstwo
        • vandikia Re: wszystko mi sie sypie 25.05.08, 13:17
          Przykro mi w takim razie. Chyba będziesz zmuszona postawić sprawę na
          ostrzu noża, może wtedy mąż się ocknie i zacznie zupełnie inaczej
          postępować?
    • ania.silenter Re: wszystko mi sie sypie 25.05.08, 13:24
      To się wyprowadźcie - poczujesz się lepiej:).
      • lilian101 Re: wszystko mi sie sypie 25.05.08, 14:25
        Dokladnie tak trzeba bedzie zrobic. niestety , zawsze to ja musze
        byc ta jedza, bo jak sie wnerwie to wtedy juz polece po calosci. W
        tym wypaku nie chcialam byc ta czarna owca. Ale chyba nie bede
        mialawyboru. Nikt nie musi mi sie nisko klaniac ale takich rzeczy
        tolerowac nie bede. Trudno najwyzej bedzie awantura i obraobia mi
        d... przy calej rodzince. Takie zycie.
        A co do wyprowadzki, owszem, po calonocnej awanturze doszlismy do
        wniosku, ze spalcimy dlugi, do konca rou i zaczynamy szukac
        mieszkania. Wprawdzie moj maz chce cos wynajmowac, ale ja nie mam
        ochoty nabijac komus kieszeni. Zreszta wtedy sie dopiero mozna
        nasluchac. Jestem juz stara, potzrbuje stablizacji, wlasnego
        mieszkania, wktorym nie bede miala schizy, ze zaraz ktos przylezie.
        Dzieki za wszystko.
        A co do lekow androgennych, brac ich nie moge, bo mam po nich
        migreny i ginio mi nie pozwala.
        Musze chyba lekko wyluzowac, tylko to niestety nie jest takie proste.
        Dobrze, ze chociaz na forum moge sie troche otworzyc(ktos czasem po
        mnie pojedzie, ie do konca slusznie) ale jest mi przez to lepiej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka