lilian101
25.05.08, 12:08
zaczelo sie od wczorajszej akcji z psem , tan kto czytal wie. Dzis
mam juz naprawde dosc wszystkiego i wydaje mi sie, ze to wszystko
dzieje sie jakby na zlosc. Od kiedy poznalam meza, prztylam 20 kg,
zmnieniam sie powoli z waacej 55 kg laski w potwora, okazalo sie, ze
przez PCO i do tego nie moge zajsc w ciaze. To jest nieuleczalne i
nadwaga jest w to wliczona, poza tym moze byc jeszcze gorzej, bo
dochodzi meskie owlosienie. Mieszkamy u tesciow, ale sami. Wszstko
bylo najpierw ok, ale od pewniego czasu jak wracam do domu to jest
juz tam tesciowa z obiadem. mam zawalony stol, nikt sie nawet nie
pyta czy mialam cos gotowac. Radze sobie w kuchni, nikt nie narzeka
i lubie to robic. Siedza tu codziennie i coraz czesciej odnosze
wrazenie ze jestem nikim.
Pol roku temu pozwolilam mojemu bartu naprawiac u nas samochod, moj
tesc wyrzucil go z garazupod moja nieobecnosc i kazal mu wypychac
wazacego