Dodaj do ulubionych

obowiązek noszenia obrączki

IP: 62.121.128.* 17.09.03, 15:36
właśnie ;)
z tego co widzę coraz mniej zaobrączkowanych osób wokoło.. dopiero w rozmowie
wychodzi..."eeeee..noooo....żonaty jezdem :( ale żona mnie nie rozumie...".
może tak wpraowadzić nakaz? ustawowo, dla mężatych i żonatych? taka prosta
oczywista informacja. brak obrączki- kara. rozwód- można ściągnąć z palca.
tylu nieporozumień można by uniknąć.. tyle wylanych niepotrzebnie łez "bo
okazało sie że jest żonaty..." - same zalety!
kto za? :)
Obserwuj wątek
    • Gość: ka Re: obowiązek noszenia obrączki IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 17.09.03, 15:45
      nie jestem zonata, ale chciałabym, aby mój prszyszły maz nosił obrączkę, bo to
      taki symbol i dla mnie wazny, co nie znaczy, że zmuszałbym do noszenia, jesli
      by nie chciał. Jednak dałabym mu do zrozumienia, ze zalezy mi na tym, by nosił.
      • patyczako Re: obowiązek noszenia obrączki 17.09.03, 18:00
        Chyba co najwyzej mogłabyś być zamężna a nie żonata...
    • anulex Re: obowiązek noszenia obrączki 17.09.03, 15:59
      Pomysl nie jest zly! :) I znalazloby sie jeszcze kilka grup wartych
      zaznaczenia :)
      • Gość: aly Re: obowiązek noszenia obrączki IP: 62.121.128.* 17.09.03, 16:16
        ha, i dziura budzetowa podreperowana..
    • Gość: Lena Re: obowiązek noszenia obrączki IP: 80.48.96.* 17.09.03, 16:19
      Może w USC tatuowaliby obrączki? Nie miałby /miałaby/ pretekstu, że np. lekarz,
      pielęgniarka, elektryk ... Nawet usunięcie zostawiłoby trwały ślad, od razu
      widać, że kawaler /panna/ z odzysku.
      No i ta dziura budżetowa ...
      • raszefka Lena, Ty to masz głowę :)))) 17.09.03, 16:24

    • Gość: nowy Re: obowiązek noszenia obrączki IP: 217.153.88.* 17.09.03, 16:27
      Kto by renty płacił tym bez palców? pewnie byłoby ich sporo
      • agick Re: obowiązek noszenia obrączki 17.09.03, 18:00
        to może tych bez palców obrączkować w inny sposób - np tatuaż (pomysł Leny
        bardzo mi się podoba) na nadgarstku, przedramieniu, ramieniu, podudziu,
        udzie*......
        *niepotrzebne skreślić
        • anulex Re: obowiązek noszenia obrączki 17.09.03, 21:31
          Jak juz ktos bedzie ogladal udo, to moze byc za pozno... Optuje za czolem :)
          • Gość: niunia Re: obowiązek noszenia obrączki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.03, 21:34
            :-)))) słuszny wniosek
    • asma1 Re: obowiązek noszenia obrączki 17.09.03, 17:57
      Dla mnie obrączka to tylko symbol, oczywiście ważny, ale symbol. Ważniejsze
      jest- tak mi się przynajmniej wydaje- aby nosić swoją żonę/męża w sercu i
      myślach.


    • Gość: Gal Re: obowiązek noszenia obrączki IP: 62.29.135.* 17.09.03, 18:24
      Obrączkę zdjąłem po powrocie ze ślubu. Na weselu już chyba jej nie miałem. Od
      tego czasu nie założyłem.
      Nie lubię nosić biżuterii.

      Gal
      • raszefka Re: obowiązek noszenia obrączki 17.09.03, 19:39
        Wytatuować Cię, Galu!!!

        Moi rodzice nie noszą obrączek, tylko od wielkiego święta zakładają. Ale!
        gdybym miała taką, jak oni - też bym nie nosiła
    • Gość: Dzidka Re: obowiązek noszenia obrączki IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 18:36

      > z tego co widzę coraz mniej zaobrączkowanych osób wokoło.. dopiero w rozmowie
      > wychodzi..."eeeee..noooo....żonaty jezdem :(

      Czyli nie tyle "coraz mniej zaobrączkowanych _osób_ wokoło", ile mężczyzn?
      Tata nie nosi. Mama owszem. Mam wrażenie, że kobiety przywiązują do tego
      Symbolu znacznie większą wagę. Mało która znajoma mężatka nie nosi obrączki.
      Kobieta lubi ją nosić, bo w ten sposób podkreśla, że ona już do kogoś
      przynależy w tym naszym społeczeństwie, które pannę traktuje wciąż jeszcze jako
      osobę niższej kategorii.
      Mężczyzna zaś nie lubi się przyznawać przed światem do "zniewolenia".
      Taka ciekawostka. W języku hiszpańskim "żona" i "kajdanek" to to samo słowo "la
      esposa" :-)
      A te łzy wylane, bo nagle się okazało, ze on żonaty? Zapytać. Jeśli potem się
      okaże, że skłamał, to jego problem. My nie mamy sobie nic do zarzucenia, bo
      próbowałyśmy ustalić status quo.

      Dzidka
      Istota niższego rzędu
      • macacz Moje sugestie. 17.09.03, 19:00
        1. Obciac paluchy tym co nie nosza obraczek.
        2. Tatuowac na czole- "Jestem zonaty"- wersja miejska. A na prowincji:" Jezdem
        zunaty".
        3. Wprowadzic druga tajna obraczke- na penisa. Tylko problem- musialaby byc
        elastyczna (?).
        • Gość: niunia Re: Moje sugestie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.03, 20:08
          > 1. Obciac paluchy tym co nie nosza obraczek.
          > 2. Tatuowac na czole- "Jestem zonaty"- wersja miejska. A na prowincji:"
          Jezdem
          > zunaty".
          > 3. Wprowadzic druga tajna obraczke- na penisa. Tylko problem- musialaby byc
          > elastyczna (?).

          veto zglaszam!
          ad.1
          kara ma byc finansowa bo mamy latac dziure budzetowa a nie pozbawiac
          mozliwoscia zarabiania polowe spoleczenstwa i jeszcze wyplacac im renty
          inwalidzkie oraz odprawy posmiertne malzonkom tych ktorzy wskutek obciecia
          palca wykrwawili sie za smierc badz wykonujac ten wyrok w publicznej sluzbie
          zdrowia zmarli na skutek zakazenia krwi badz innych powiklan.
          ad.2
          dwa rozne teksty dla miejsta i prowincji moga spowodowac rozdzial i
          dyskryminacje, zreszta jak by to wygladalo w praktyce w przypadkach a.on ze wsi
          ona z miasta /lub odwrotnie/?, b.oni z miasta a slub w wiejskim kosciolku/lub
          odwrotnie/?, c.kilka dni po ich slubie wies uzyskala prawa miejskie?
          proponuje pozostac przy formie jaka zaproponowala autorka -jest to forma
          mieszana a zrozumiala dla wszystkich : "jezdem zonaty" .
          ad.3
          penisa nie mieszajmy w sprawu formalne! i tak bywa nierzadko zestresowany za
          bardzo! a mamy niz demokratyczny!! veto! stanowcze veto!wolnosc dla penisa!!
          • macacz Re: Moje sugestie. 18.09.03, 14:35
            Gość portalu: niunia napisał(a):


            > penisa nie mieszajmy w sprawu formalne! i tak bywa nierzadko zestresowany za
            > bardzo! a mamy niz demokratyczny!! veto! stanowcze veto!wolnosc dla penisa!!

            Uwazam ze penisa trzeba mieszac, przeciez penis wiaze sie scisle z aktem, bo
            ktorym facet ma "obowiazek noszenie obraczki"?
            Odpowiedz sobie na pytanie:
            -Czy wyszlabys za maz za faceta, ktory nie ma penisa?
            Poza tym, przed era Viagry, stosowano takie zaciski na penisa wlasnie w
            ksztalcie obraczki. Zatrzymywaly odplyw krwi ze starych penisow i powodowaly,
            ze wzwod starego penisa utrzymywal sie przez np. minute, a nie 10 sekund....
            Moze wiec powinno sie w 25 rocznice slubu przesunac obraczke z palca na penis ?!

            • Gość: aly Re: Moje sugestie. IP: 62.121.128.* 18.09.03, 14:53
              :)))) no proszę jakich ciekawych rzeczy się można dowiedzieć..
              tylko nie wiem..czy aby ta obraczka z palca bedzie w sam raz?
      • Gość: niunia Re: obowiązek noszenia obrączki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.03, 19:44
        >A te łzy wylane, bo nagle się okazało, ze on żonaty? Zapytać. Jeśli potem się
        > okaże, że skłamał, to jego problem. My nie mamy sobie nic do zarzucenia, bo
        > próbowałyśmy ustalić status quo.<<<

        jak to tylko jego problem jak nieswiadoma kobieta juz w ciazy...
        • Gość: dzidka Re: obowiązek noszenia obrączki IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 20:44
          > jak to tylko jego problem jak nieswiadoma kobieta juz w ciazy...

          No właśnie! Nieświadoma kobieta? Dała Bozia rozum?
          • Gość: niunia Re: obowiązek noszenia obrączki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.03, 20:57
            pan obraczki nie ma, tatuazu tez nie i mowi ze nie zonaty? a rozum mowi
            konkurencja nie spi! hehe
            • Gość: Dzidka Re: obowiązek noszenia obrączki IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 21:05
              Gość portalu: niunia napisał(a):

              > pan obraczki nie ma, tatuazu tez nie i mowi ze nie zonaty?

              Pana poznajesz, wiążesz z nim jakieś nadzieje, spotykasz się z nim i idziesz do
              łóżka zanim dowiesz się, jaki jest jego status? Wszystkiego najlepszego.

              Dzidka
              • Gość: niunia Re: obowiązek noszenia obrączki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.03, 21:12
                oj przeciez mowie ze nieoznakowany zonaty jest zagrozeniem dla spoleczenstwa!
                hehe
      • jakalon Re: obowiązek noszenia obrączki 17.09.03, 21:22
        Gość portalu: Dzidka napisał(a):
        > Czyli nie tyle "coraz mniej zaobrączkowanych _osób_ wokoło", ile mężczyzn?
        > Tata nie nosi. Mama owszem. Mam wrażenie, że kobiety przywiązują do tego
        > Symbolu znacznie większą wagę. Mało która znajoma mężatka nie nosi obrączki.
        > Kobieta lubi ją nosić, bo w ten sposób podkreśla, że ona już do kogoś
        > przynależy w tym naszym społeczeństwie, które pannę traktuje wciąż jeszcze
        jako
        >
        > osobę niższej kategorii.
        > Mężczyzna zaś nie lubi się przyznawać przed światem do "zniewolenia".
        > Taka ciekawostka. W języku hiszpańskim "żona" i "kajdanek" to to samo
        słowo "la
        >
        > esposa" :-)
        > A te łzy wylane, bo nagle się okazało, ze on żonaty? Zapytać. Jeśli potem się
        > okaże, że skłamał, to jego problem. My nie mamy sobie nic do zarzucenia, bo
        > próbowałyśmy ustalić status quo.
        >
        > Dzidka
        > Istota niższego rzędu

        ojciec zakladal obraczke tylko od swieta natomiast mama nigdy jej nie
        sciagala - az sie juz nie dalo bo wrosla jej w palec i tzreba bylo przecinac
        chirurgicznie
    • sharon_s obowiazek szczegolnie dla chirurgow!!!! 17.09.03, 21:21
      Ci sa wyjatkowo sprytni
    • Gość: Triss Merigold Re: obowiązek noszenia obrączki IP: *.acn.waw.pl 17.09.03, 21:48
      Tatuować albo coś w ten deseń.Mój ex mąż nie nosił obrączki, bo jak twierdził,
      nie lubił biżuterii i nie mógł się przyzwyczaić. Powody prawdziwe były ciut
      inne, podczas wyjść z kumplami po prostu nie afiszował się swoim stanem
      cywilnym i udawał "wolnego" człowieka. Ja nosiłam do czasu potem coraz bardziej
      przypominała mi, że tylko ja poważnie traktuję pewne zobowiązania.
    • capa_negra Re: obowiązek noszenia obrączki 18.09.03, 07:50
      Jest takie przysłowie chińskie " broda medrcem nie czyni"
      parfrazując: " obrączka wiernym nie czyni"
      noszenie jej nie jest żadna gwarancją, że slubny "w sprzyjających
      okolicznościach" nie bedzie udawał wolnego - jeśli bedzie chciał udawać
      wystarczy zdjąc obrączke z palca i schowac do portfela....
      • Gość: aly Re: obowiązek noszenia obrączki IP: 62.121.128.* 18.09.03, 08:06
        "capa_negra napisała:
        > Jest takie przysłowie chińskie " broda medrcem nie czyni"
        > parfrazując: " obrączka wiernym nie czyni"
        > noszenie jej nie jest żadna gwarancją, że slubny "w sprzyjających
        > okolicznościach" nie bedzie udawał wolnego - jeśli bedzie chciał udawać
        > wystarczy zdjąc obrączke z palca i schowac do portfela...."

        hihi...i okaze sie ze kobietka z ktora wlasnie zamierzal poudawac niezonatego
        to podstawiona Urzedniczka Kontroli Obraczkowej w ramach akcji KontrolowanyPalec
    • pajdeczka Obrączka jako narzędzie... 18.09.03, 09:25
      ...ale nie zbrodni. Za pomocą obrączki można demonstrować swoje emocje. Właśnie
      moja znowu od paru dni gdzieś leży, ale mąż nosi (tylko nie wiem po co).
      Kolega powiesił się na obrączce, ale palec odtratowali, tak więc mężczyznom w
      pracy nie polecam tego przedmiotu. Ale po pracy, a szczególnie już w delegacji -
      jak najbardziej!
    • leeshy Ale bzdury! 18.09.03, 09:59
      Ale wy dziwne jestescie.
      Obowiazek noszenia obraczki, tatuaze? Chyba zescie dawno tanich taryf nie mialy!

      Po pierwsze primo, obraczka dziala na calkiem sporo kobiet jak wabik. Nie raz i
      nie dwa wolni faceci zakladaja obraczke, zeby miec lepsze branie. Sprawdzona
      metoda.

      Po drugie primo - ja obraczki nie nosilem, nie nosze i nosic nie bede. Nie
      toleruje u siebie bizuterii pod zadna postacia. Wszelkie zonine dasy nie na
      wiele sie w moim przypadku zdaja.

      Po trzecie primo - w nawiazaniu do waszych pomyslow proponuje, by mezate
      kobiety pietnowac. Na czole, pomiedzy piersiami, na wzgorku lonowym i na obu
      posladkach, zeby miec pewnosc, ze potencjalny rywal zauwazy.
      Chyba zgodzicie sie ze mna, ze to dobra metoda?
      --
      Skrajnie umiarkowany radykal
      • Gość: aly a czego ty sie czepiasz? IP: 62.121.128.* 18.09.03, 10:04
        przeciez nigdzie nie pisze ze tylko faceci- obowiazek maja obie plcie! ;))))

        ps. ale ten pomysl z tatuazem na posladku...nono...to mogloby byc nawet
        ciekawe...;)))
      • pajdeczka leeshy 18.09.03, 10:09
        A możesz mi powiedzieć, co takiego , oprócz powiedzmy urody, jest ciekawego u
        faceta z obrączką na palcu, że ma aż takie branie u kobiet? Jestem kilkanaście
        lat po ślubie i pierwszy raz słyszę taką opinię.
        A jak byłam sama panienką to tacy faceci byli przeze mnie dyskwalifikowani.
        Chyba, że masz na myśli zwyczajne dziwki. Ale te nie patrzą czy facet jest
        zaobrączkowany czy nie, bo one lecą na wszystkich.


        leeshy napisał:

        > Ale wy dziwne jestescie.
        > Obowiazek noszenia obraczki, tatuaze? Chyba zescie dawno tanich taryf nie
        mialy
        > !
        >
        > Po pierwsze primo, obraczka dziala na calkiem sporo kobiet jak wabik. Nie raz
        i
        >
        > nie dwa wolni faceci zakladaja obraczke, zeby miec lepsze branie. Sprawdzona
        > metoda.
        >
        > Po drugie primo - ja obraczki nie nosilem, nie nosze i nosic nie bede. Nie
        > toleruje u siebie bizuterii pod zadna postacia. Wszelkie zonine dasy nie na
        > wiele sie w moim przypadku zdaja.
        >
        > Po trzecie primo - w nawiazaniu do waszych pomyslow proponuje, by mezate
        > kobiety pietnowac. Na czole, pomiedzy piersiami, na wzgorku lonowym i na obu
        > posladkach, zeby miec pewnosc, ze potencjalny rywal zauwazy.
        > Chyba zgodzicie sie ze mna, ze to dobra metoda?
        > --
        > Skrajnie umiarkowany radykal
        • leeshy Re: leeshy 18.09.03, 10:21
          pajdeczka napisała:

          > A możesz mi powiedzieć, co takiego , oprócz powiedzmy urody, jest ciekawego u
          > faceta z obrączką na palcu, że ma aż takie branie u kobiet? Jestem
          kilkanaście
          > lat po ślubie i pierwszy raz słyszę taką opinię.
          > A jak byłam sama panienką to tacy faceci byli przeze mnie dyskwalifikowani.
          > Chyba, że masz na myśli zwyczajne dziwki. Ale te nie patrzą czy facet jest
          > zaobrączkowany czy nie, bo one lecą na wszystkich.

          Proste jak paczka gwozdzi.
          Kobieta zamezna romansujac z zaobraczkowanym facetem ma wieksza gwarancje
          dyskrecji i zrozumienia.
          Siksa moze miec satysfakcje z takiej zdobyczy albo przezyje dreszczyk
          podniecenia.

          Zreszta tak szczerze mowiac to nie wiem, co kobiety widza w obraczkach. Ja nie
          widze w nich niczego ciekawego. Zreszta popytaj swoich meskich znajomych albo
          przyjaciolki :)
          --
          Skrajnie umiarkowany radykal
          • pajdeczka Re: leeshy 18.09.03, 10:42
            leeshy napisał:

            > Proste jak paczka gwozdzi.
            > Kobieta zamezna romansujac z zaobraczkowanym facetem ma wieksza gwarancje
            > dyskrecji i zrozumienia.
            > Siksa moze miec satysfakcje z takiej zdobyczy albo przezyje dreszczyk
            > podniecenia.

            Czyli dziwki.

            > Zreszta tak szczerze mowiac to nie wiem, co kobiety widza w obraczkach. Ja
            nie widze w nich niczego ciekawego. Zreszta popytaj swoich meskich znajomych
            albo przyjaciolki :)
            > --
            Na szczęście nie mam "takich" znajomych.
      • pajdeczka A po co mężatce obrączka? 18.09.03, 10:31
        Wystarczy spojrzeć na jej twarz i ręce zniszczone, żeby wiedzieć że
        wyeksploatowana przez męża i rodzinę.
        • leeshy Re: A po co mężatce obrączka? 18.09.03, 10:33
          pajdeczka napisała:

          > Wystarczy spojrzeć na jej twarz i ręce zniszczone, żeby wiedzieć że
          > wyeksploatowana przez męża i rodzinę.

          Co ty za przeproszeniem pier.do.lisz??? :-O
          • pajdeczka Re: A po co mężatce obrączka? 18.09.03, 10:39
            leeshy napisał:

            > > Co ty za przeproszeniem pier.do.lisz??? :-O

            Nie co, tylko kogo. A tego to już powinienieś się domyśleć. Chyba , że jesteś
            wyjątkowo tępy.
    • an_ni Re: obowiązek noszenia obrączki 18.09.03, 10:05
      tak tak najlepiej niech wrosnie w palec az przestanie byc niemal widoczna
      smieszy mnie to jak szczegolnie kobiety nie zdejmuja obraczki nawet do prania,
      spania, kopania w ziemi itp ?? dla mnie bez sensu wyglada reka w pierscionkach -
      obraczka, zareczynowy itp kiedy jestes ubrana na sportowo, na roboczo.
      ale widac niektore panie maja kompleks niezaobraczkowanej i dlatego ne zdejmuja
      jej nigdy
      • elein Re: obowiązek noszenia obrączki 18.09.03, 10:11
        Zawsze nosiłam, bo lubiłam. Ale przyznam,że jak się spotykam z kochankiem to
        głupio mi kochać się w obrączce.
        • shoah Re: obowiązek noszenia obrączki 18.09.03, 10:22
          :))))))
          • Gość: habitus Re: obowiązek noszenia obrączki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.03, 10:30
            A więc jednak obrączka działa! Przynajmniej trochę...
    • serendepity Re: obowiązek noszenia obrączki 19.09.03, 16:50
      A jak nigdy nie zakupilo sie takich prawdziwych obraczek??? Ja do slubu
      wykorzystalam pierscionek zareczynowy (jeszcze po Babci) a dla meza kupilismy
      obraczke ale nie taka tradycyjna tylko srebrna i na dodatek z ornamentami.
      Pierscionek nosze zawsze bo bardzo go cenie jako pamiatke rodzinna, pamiatke po
      Babci no i oczywiscie jako symbol naszego zwiazku.
      Ale patrzac z boku to nie wychodzi na to ze jestem zaobraczkowana ;-))

      Mam zamiar w przyszlosci przejac obraczki moich rodzicow ale nie mam bladego
      pojecia czy bedziemy je nosic. Na razie to nawet nie moge za bardzo ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka