Dodaj do ulubionych

trudny wybór...

05.06.08, 17:44
Postaram sie strescic aby wszystki tu osoby mogly zaznajomic sie z
tematem i ewentualnie doradzic...
Bylam z chlopakiem prawie 6 lat. W miedzy czasie sie rozstawalismy,
kochalismy sie ale zdazalo mu sie podniesc na mnie reke, ja wtedy
slepo szlam za nim. W zwiazku bylo duzo klotni , pretensji
skierowanych do mnie , najczesciej z glupich powodow: zle
spojrzalam, zle powiedzialam, ktomus sie podobalam i to juz byla
moja wina. 2 tyg. temu zerwalam bo nie wytzymalam tego stresu...
Szczerze mowiac wcale nie cierpialam po rozstaniu, po za tym odezwal
sie kolega z dawnych lat, codziennie spacerowalismy, rozmawialismy ,
zobaczylam ze moze byc inaczej i ze komus moze byc ze mna dobrze,
byc moze to zauroczenie... nie wiem... W kazdym razie byly
szantarzowal mnie ze zrobi sobie krzywde jak nie wroce. Spotkalam
sie z Nim i widzialam ze zalujeza to co robil, plakal, przepraszal
jak nigdy... Ale cos mnie ciagnie do kolegi , chyba nie ufam juz
bylemu. Boje sie zaryzykowac ale tez nie jestem przekonana ze nie
chce juz go do konca widziec. Za to z tym kolega dogaduje sie
swietnie, cos miedzy nami iskrzy , jest dobrym czlowiekiem i nie
chce go skrzywdzic . Co tu robic? mial ktos podobna sytuacje???
Obserwuj wątek
    • soulshunter Re: trudny wybór... 05.06.08, 17:47
      jak sama stwierdzilas byly to byly. Zadnych powrotow, sentymentow. Chce sobie robic krzywde czy jakies inne kuku to droga wolna. Nie ty bedziesz za to odpowiadac. Krec z nowym skoro sie dogadujecie i sa jakies widoki na przyszlosc.
      • czarna.myszka Re: trudny wybór... 05.06.08, 17:54
        no wlasnie... troche boje ryzykowac ...i w jedna i w druga strone ,
        ale ten nowy calkiem inaczej mnie traktuje nawet teraz napisal mi ze
        jest szczesliwy bedac przy mnie , wie jak mi poprawic humor itd...
        Po za tym bedac razem duzo sie smiejemy, rozmawiamy . Po prostu jest
        dobrze.
        A do bylego mam jakies poczucie winy ze nie wroce... ze nie chce...
        • soulshunter Re: trudny wybór... 05.06.08, 17:57
          > A do bylego mam jakies poczucie winy ze nie wroce... ze nie chce...

          dziewczyno jakie poczucie winy? O czem ty do mnie rozmawiasz ;)
          Slub braliscie, skladalas mu jakies przysiegi, przyzeczenia na honor, podpisywals jakis cyrograf na dusze? Gowniaz sie nie sprawdzil, to wylot na trzepak pic piwo z kumplami, bo bo tego sie damski bokser nadaje.
    • skorpionica11 Re: trudny wybór... 05.06.08, 17:52
      Tamtego kopnij w d...... i zapomnij za jakis czas gó..arzowi
      przejdzie

      A z tym kolega ciagnij znajmosc ;)) moze cos bedzie wiecej i bedzie
      ciebie bardziej wart niz tamten "patałach"
      • czarna.myszka Re: trudny wybór... 05.06.08, 17:56
        mowie Wam ze fakt faktem oboje jestesmy zapracowani, "nowy" jest
        takze trenerem i ma zajecia z dziecmi i w swojej druzynie ale
        znajduje dla mnie czas na spacer, na rozmowe.. a z bylym bylo tak ze
        mimo tego ze pracowal od pon-pt do 16 to jechal do siebie bo podobno
        byl zmeczony... to jest jedna z wielu roznic.
        • soulshunter Re: trudny wybór... 05.06.08, 17:57
          to ja juz wiecej pytan nie mam. Dla mnie wybor jest jasny.
    • kontik_71 Re: trudny wybór... 05.06.08, 17:57
      Metoda "cos sobie zrobie jesli nei wrocisz" jest chyba jedna z
      najbardziej skutecznych.. nie pozwol wbic sie w strach i poczucie
      winy.. Nic sobie nie zrobi i z cala pewnoscia skonczy sie gdy sobie
      jakas inna panne zlapie..
      • czarna.myszka Re: trudny wybór... 05.06.08, 17:59
        moze masz racje ale wiesz bedac z kims prawie 6 lat czujesz jakies
        zobowiazanie... jestem odpowiedzialna/y za druga osobe. Bylam
        wsiekla jak to uslyszalam ale po chwili poczulam sie strasznie...
        • kontik_71 Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:01
          Nie jestes za nikogo odpowiedzialna.. I zapamietaj to sobie raz na
          zawsze.. jesli dasz sie wepchnac w poczucie winy to obudzisz sie ze
          20 lat z podbitym okiem i zlamana reka.. ale wtedy bedzie juz za
          pozno na jakiekolwiek zmiany..
          • soulshunter Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:04
            albo jako news w TV : "pijany ojciec smiertelnie pobil dziecko, matka w ciezkim stanie w szoku"
            • kontik_71 Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:05
              To jest tez jedna z mozliwosci.. i wcale bym sie nie zdziwil gdyby
              kobiety, ktore ogladamy w newsach tez kiedys daly w sobie wine
              wmowic i nie potrafily kopnac faceta..
              • soulshunter Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:07
                amen. To co podrapiemy teraz kotka po brzuszku czy za uszkiem?
                • kontik_71 Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:08
                  zazdroscisz mi kotow i tyle :P
                  • soulshunter Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:09
                    eeee tam, wole papugi
                    • kontik_71 Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:11
                      Szczegolnie gdy sie przychodza poprzytulac, co :)?
                      • soulshunter Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:12
                        albo spia na jednej lapce przy lozku z lebkiem w piorkach
                        • czarna.myszka Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:14
                          hahha Wy mi tu o kotkach i ptaszkach nie gadajcie ;P
                          pomozcie kobiecie w potzebie ;P
                          • kontik_71 Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:15
                            Juz Ci pomoglismy.. i z uczuciem dobrze spelnionego obowiazku,
                            oddajemy sie pogaduchom o wyzszosci kota nad papuga :)
                            • soulshunter Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:20
                              gowno prowda, zaden kot sie nie wzbije wyzej od papugi choc bys go nawet nie wiem jak mocno kopnal. Poza tym zaden kot nie zyje tak dlugo jak papuga. A widziales kota ktory gada (ten w butach sie nie liczy)?
                              • kontik_71 Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:22
                                Moj drogi.. coz mi z papugi, ktora sie nauczyla paru slow i imituje
                                czlowieka? :P
                                A widziales kiedys papuge, ktora idzie do kuwety zalatwic swoje
                                potrzeby? Albo taka, ktora lezy przy chorym czlowieku i sie nawet na
                                ktok nie ruszy?
                                • soulshunter Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:26
                                  Nie musi isc do kuwety bo tym mi nie zaimponuje. Natomiast, chodzenie za mna krok w krok, wspolne jedzenie kanapki z szynka i popijanie herbatki owocowej, spanie na mojej glowie podczas gdy ja spie to jak najbardziej.
                                  Czy jakikolwiek kot potrafi imitowac czlowieka (ten w butach sie nie liczy)?
                                  • kontik_71 Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:29
                                    Mnie nie zalezy na imitacji czlowieka.. wole wolnego zwierzaka,
                                    ktory do niczego nie pozwoli sie zmusic.. bo gdy przychodzi sie
                                    poprzytulac to wiem, ze robi o bo chce :) A wspolne jedzenie, spanie
                                    i gonitwy po ogrodzie to calkiem zwyczaja rzecz... Czy Twoja papuga
                                    przychodzi Cie obudzic rano? Moj Vinni przychodzi do lozka o 6.15 i
                                    mruczac pomaga mi sie obudzic :)
                                    • soulshunter Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:36
                                      Dla papugi 6:15 to juz jest srodek dnia. Poprzytulac podlatuje co chwile, lepek pochyla zeby ja podrapac po karku, albo zaczepia dziobem. Co do wolnosci to z wiadomych wzgledow ma "tylko" cale mieszkanie do swojej dyspozycji. Czy koty sie z wlasnej woli z toba kapia pod prysznicem?
                                      • kontik_71 Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:37
                                        kapac sie nie kapia, ale za to siedza na wannie i obserwuja mnie...
                                        Lena jest taka specjalistka i uwielbia balansowac na mokrej wannie :)
                                        • soulshunter Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:40
                                          a to OK, bo jakby co to kota sie piere, ino nie wykrynco. Nic jej nie bedzie jak sie poslizgnie.
                          • soulshunter Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:21
                            czarna, teraz w nagrode mozesz sie z ktoryms z nas na randke umowic. Kontik, ja jestem starszy to mam pierszenstwo.
                            • kontik_71 Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:23
                              A co masz uczucie, ze Ci czas ucieka i dlatego sie wpychasz w
                              kolejke :) :P
                              • soulshunter Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:29
                                jestem przeswiadczony ze czas to pieniadz wiec nie chce go tracic w oczekiwani na koniec wasci umizgow. Byc moze emerytura by mnie zlapala
                                • kontik_71 Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:30
                                  A bierz Wasc panne.. niechaj Ci na zdrowie wyjsdzie.. jeno zwaz coby
                                  Cie wasc zbytnio harcami nie zmeczyla :)
                                  • i.nes Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:44
                                    ło boszszsz... i już się podzielili! :D
                                    • soulshunter Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:46
                                      no co, ma górolka 2 warkoce (ale tylko jedno kroce) płodzielita sie
                                      • i.nes Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:50
                                        soulshunter napisał:

                                        > no co, ma górolka 2 warkoce (ale tylko jedno kroce) płodzielita sie

                                        kiepski wybór, szczerze mówiąc ;)))
                                    • kontik_71 Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:46
                                      Nie "sie" tylko strefy wplywow :)
                                      • i.nes Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:48
                                        kontik_71 napisał:

                                        > Nie "sie" tylko strefy wplywow :)

                                        mhm... jeden karmi, drugi przewija? ;P
                                        • kontik_71 Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:50
                                          To ja sie zglaszam do przewijania autorki :)
                                          • i.nes Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:54
                                            goowniana robota ;)
                                            • kontik_71 Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:55
                                              No to bede samarytaninem :) Poswiece sie i bede przewijal 23
                                              latke :)
          • czarna.myszka Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:07
            no wlasnie... w momencie kiedy bylam zaslepiona miloscia myslalam ze
            bedzie lepiej , teraz gdy zaczelam myslec o przyszlosci biore inne
            rzeczy pod uwage , nie tylko miloscia sie zyje. Po za tym po 6
            latach zwiazku czuje ze nie moglabym za niego wyjsc a to juz chyba
            konkretny powod - bez sensu byc z kims bez wizji wspolnej przyszlosci
            • kontik_71 Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:09
              najpewnie jedna z pierwszych rzeczy jakie bys dostala to slupie to
              cios w twarz bo na weselu cos zle zrobilas.. uciekaj dziewczyno tak
              daleko jak sie da od niego..
              • czarna.myszka Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:25
                taaaak to kto idzie mnie uleczyc ?
                a co do kotkow i papug... mialam oba zwierzatka :)
                kotek zrobil kupe na drzwi a ptak mi narobil na glowe... nie wiem co
                lepsze...
                • kontik_71 Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:26
                  No ale juz ktos jest chetny na uleczenie Cie :)
                  To ja juz wole kupe na podlodze niz na glowie.. fuuujjj
                • soulshunter Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:27
                  ktora kupa mniej smierdziala i byla mniejsza?
    • i.nes Ja to widzę tak... 05.06.08, 18:30
      Na dobry związek składa się wiele elementów: od przyjaźni i spędzania czasu
      razem aż po miłosne porywy. Naprawdę chcesz wrócić do stresu, kłótni, wymówek i
      żebrania o chwilę wspólnego czasu? Jeśli nie, to nie wracaj! Daj sobie czas.
      Doradzałabym ostrożność przy wskakiwaniu w nowy związek, ponieważ po 6 latach
      bycia z kimś warto nauczyć się żyć sama ze sobą :) Powodzenia!
      • soulshunter Re: Ja to widzę tak... 05.06.08, 18:33
        ines, spox, panna jest juz ustawiona na wlasciwe tory ku swietlanej przyszlosci sterss free
        • i.nes Re: Ja to widzę tak... 05.06.08, 18:43
          soulshunter napisał:

          > ines, spox, panna jest juz ustawiona na wlasciwe tory ku swietlanej
          > przyszlosci sterss free

          no widzę, widzę, ale czy ona sobie zdaje sprawę, że tak ją dwaj faceci ustawiają? ;P
          • kontik_71 Re: Ja to widzę tak... 05.06.08, 18:48
            No przeciez autorka i czytac i pisac potrafi :)
            • i.nes Re: Ja to widzę tak... 05.06.08, 18:50
              kontik_71 napisał:

              > No przeciez autorka i czytac i pisac potrafi :)

              Ale nie wie, jakie z Was stare satyry ;)
          • soulshunter Re: Ja to widzę tak... 05.06.08, 18:48
            a wiec jest to tym bardziej cenne bo pomoc przychodzi z drugiej strony barykady. A jesli facet mowi ze moze byc inaczej, to wie o czym mowi.
            • i.nes Re: Ja to widzę tak... 05.06.08, 18:49
              soulshunter napisał:

              > a wiec jest to tym bardziej cenne bo pomoc przychodzi z drugiej
              > strony barykady. A jesli facet mowi ze moze byc inaczej, to wie o
              > czym mowi.

              Raczej - wie czego od takiego młodego dziewczęcia chce! ;)
              • kontik_71 Re: Ja to widzę tak... 05.06.08, 18:51
                a skad pewnosc, ze to mlode dziewcze jest? Moze juz pod emeryturke
                podchodzi?
                • i.nes Re: Ja to widzę tak... 05.06.08, 18:52
                  kontik_71 napisał:

                  > a skad pewnosc, ze to mlode dziewcze jest? Moze juz pod emeryturke
                  > podchodzi?

                  jassssne, tak sobie powtarzaj :D
                  • i.nes Re: Ja to widzę tak... 05.06.08, 18:53
                    o, padła magiczna liczba - 23 ;)
                    • kontik_71 Re: Ja to widzę tak... 05.06.08, 18:54
                      magiczna jak magiczna, ale wieleobiecujaca :) Ehh to mlode, gladkie
                      cialko :)
    • enith Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:33
      Facet za samo podniesienie na ciebie ręki powinien już dawno zostać skreślony, a ty masz jakieś głupie skrupuły. Wiem, że po sześciu latach trudno jest wszystko przekreślić, ale nie ty to zrobiłaś, a twój bijący cię partner. Czas zerwać ten chory związek i nie dać się szantażować. Takie nędzne obwiesie rzadko kiedy spełniają groźby "zrobienia sobie czegoś, jeśli nie wrócisz", dobrzy są tylko w laniu partnerek. Zakończ to szybko i definitywnie, pobądź trochę sama, a potem zbuduj nowy, partnerski związek z normalnym facetem.
      • czarna.myszka Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:52
        Macie racje. To nie jest tak ze daje sie ustawiac... Ten "nowy" jest
        cierpliwy i sam powiedzial ze poczekam bo wie ze warto , znamy sie
        od podstawowki a obecnie mamy 23 lata. Sam zaproponowal ze moze
        narazie byc tak jak jest, spacery, kawka, ciastko itp. Nie ma
        zadnego zwiazku poki co, oboje jestesmy wolni a ze On nie chce
        korzystac bo twierdzi ze starcza mu to ze widuje sie ze mna to juz
        inna sprawa.
        Ps a co do kupek zwierzatek. Ptasia byla mniejsza , ale kocia
        cuchnęła okrutnie...
        • kontik_71 Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:54
          Skoro tak cuchnela to albo byl to mlody kociak albo chory kot :(
          A co do nowego faceta.. nie wiem jaki masz temperament i potrzeby,
          ale postaraj sie zaspokajac je bez jego udzialu.. bo jakby co to
          bedziesz musiala go od siebie odrywac lomem..
          • czarna.myszka Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:56
            <to byl mlody kociak>
            co masz na mysli? odrywac łomem? :) a to dlaczego?
            • kontik_71 Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:58
              ano dlatego, ze skoro on taki wyrozumialy i cierpliwy to by
              znaczylo, ze sie zakochal :) I ta wyrozumialoscia chce Ci
              zaimponowac i wzbudzic zaufanie :) Ale jak wyladujecie w lozku to
              bedzie dla niego znak, ze jestes jego :)
              • czarna.myszka Re: trudny wybór... 05.06.08, 19:01
                a no o tym nie pomyslalam... narazie nie planuje isc z nikim do
                lozka bo po co dawac komus nadzieje...
                • kontik_71 Re: trudny wybór... 05.06.08, 19:04
                  Wiesz... seks z kims kto nie jest zakochany, nie jest dawaniem
                  nadziei..
          • soulshunter Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:57
            no tos dziewczynie teraz przywalil
            • kontik_71 Re: trudny wybór... 05.06.08, 19:00
              Skoro mamy jej pomoc to trzeba mowic prosto z mostu i bez bawelny
        • soulshunter Re: trudny wybór... 05.06.08, 18:59
          wez jeszcze pod uwage in + to, ze pracuje przy dzieciach wiec ma doswiadczenie i podejscie co w przyszlosci bedzie jak znalazl
          • czarna.myszka Re: trudny wybór... 05.06.08, 19:05
            mowcie co chcecie , jak chcecie - byle prawde :) ja tam sie nie
            obrazam. Czasami warto posluchac rad zupelnie obcych ludzi :)
            do sypialni poki co z nikim sie nie wybieram :) po ostatnim facecie
            mam jakis uraz... zawsze slyszalam ze brzydka jestem , dziwne ze w
            to wierze chociaz chyba nie bez powodu mialam propozycje sesji
            zdjeciowych z ktorych nie skorzystalam bo byly byl zazdrosny...
            teraz to widze. Ale uraz jakis zostal , nie chcialabym uslyszec nic
            przykrego na swoj temat wiec robieranie sie przed obcym facetem nie
            wchodzi w gre...
            • kontik_71 Re: trudny wybór... 05.06.08, 19:06
              Poprosimy o wizytowke z fota.. ocenimy i powiemy jak sprawa
              wyglada :)
              • czarna.myszka Re: trudny wybór... 05.06.08, 19:08
                hahah moge wyslac na maila :p
                • kontik_71 Re: trudny wybór... 05.06.08, 19:09
                  Moja skrzynka jest otwarta i chetna :)
                  • soulshunter Re: trudny wybór... 05.06.08, 19:10
                    moja tez, moja tez
                    • kontik_71 Re: trudny wybór... 05.06.08, 19:11
                      Ty mi sie tu nie wciskaj.. juz raz ustapilem i Mysza jest Twoja.. :P
                      • czarna.myszka Re: trudny wybór... 05.06.08, 19:13
                        ok ale pod jaki adres? bo ja tu skrzynki nie mam ... z prywatnej
                        moge wyslac
                        • kontik_71 Re: trudny wybór... 05.06.08, 19:14
                          kontik_71@gazeta.pl :)... a soul nie ma skrzynki wiec nie wysylaj :)
                          • czarna.myszka Re: trudny wybór... 05.06.08, 19:16
                            hahah oki zaraz wysle :)
                          • soulshunter Re: trudny wybór... 05.06.08, 19:17
                            ty mi tu nie odwracaj kota ogonem. Mam soulshunter@gazeta.pl Kontikowi nie wysylaj bo jego jest zapchana i nie dojdzie. Poza tym poczta u nich strajkuje.
                            • kontik_71 Re: trudny wybór... 05.06.08, 19:18
                              U mnie nic nie strajkuje.. a Soulowi nie mozna wysylac bo szkoda..
                              on juz jest w podeszlym wieku i ma zly wzrok.. wiec i tak nie
                              zobaczy co przyszlo :)
                            • czarna.myszka Re: trudny wybór... 05.06.08, 19:26
                              spraw poczte :P
                              takie sobie , normalne , robione z kamerki :)
                          • czarna.myszka Re: trudny wybór... 05.06.08, 19:25
                            kontik - wysłałam ;P
                            licze na szczera odpowiedz :P
                            • kontik_71 Re: trudny wybór... 05.06.08, 19:27
                              Wiec moja odpowiedz jest jednoznaczna i absolutnie szczera.. Jestem
                              glupi,ze tak latwo ustapilem Soulowi i Cie oddalem :(
                              Jestes baaaardzo ladna kobieta..
                              • czarna.myszka Re: trudny wybór... 05.06.08, 19:29
                                bardzo ladna to moze nie , ale brzydka chyba tez nie jestem :(
                                nie wiem czemu tak mowil...
                                • kontik_71 Re: trudny wybór... 05.06.08, 19:30
                                  Skoro mowie bardzo ladna to dokladnie tak mysle.. gdyby tak nie bylo
                                  to bym tak nie napisal :)
                                  • soulshunter Re: trudny wybór... 05.06.08, 19:31
                                    dobrze mowi, dac mu whiskas
                                    • kontik_71 Re: trudny wybór... 05.06.08, 19:33
                                      Alez Ty wredny jestes.. Mysza Ty to widzisz wiec wybierz mnie,
                                      mnie :)
                                      • soulshunter Re: trudny wybór... 05.06.08, 19:39
                                        Ty Kontik, co ty chcesz zamordowac dziewczyne. Jak mozesz myszke mamic do dwoch kotow? Przeciez ja zezra w to oczymgnienie
                                        • kontik_71 Re: trudny wybór... 05.06.08, 19:40
                                          jak juz to trzy koty :P Ale one sa bardzo mile i nie zjadaja
                                          myszy.. :P
                                          • soulshunter Re: trudny wybór... 05.06.08, 19:45
                                            uhmmmm, yeah right... jak ryby co wody nie pija
                                            • kontik_71 Re: trudny wybór... 05.06.08, 19:48
                                              nie znasz sie:P One wola karme, ktore, miedzy innymi dla niech,
                                              importuje :P
                              • soulshunter sen nocy letniej 05.06.08, 19:29
                                kontik, ale przeciez ty masz zone! Co ona na to;)?
                                ja natomiast powiem tyle... no wlasnie jestes jak sen nocy letniej. Kurde juz zazdroszcze temu gosciowi od dzieci wrrrrr
                                • kontik_71 Re: sen nocy letniej 05.06.08, 19:31
                                  Ty sie tu z moimi stosunkami rodzinnymi nie wpychaj :P
                                  • czarna.myszka Re: sen nocy letniej 05.06.08, 19:36
                                    hahha oj chłopaki... ciezka sprawa :P
                                    nie chwalcie tak bo w piorka obrosne i odlece ;)
                                    ale dziekuje za komplementy :)
                                    • kontik_71 Re: sen nocy letniej 05.06.08, 19:39
                                      To nie byly komplementy... to czyste fakty.. :)
                                      • czarna.myszka Re: sen nocy letniej 05.06.08, 19:40
                                        hahhaha ojjj ... wiec czuje jak moje ego zostało przyjemnie
                                        połechtane :P
                                        • kontik_71 Re: sen nocy letniej 05.06.08, 19:41
                                          I musze dodac, ze masz swietne dlonie :) Dluuugie, zgrabne palce..
                                          hmmm mniam :)
                                          • czarna.myszka Re: sen nocy letniej 05.06.08, 19:42
                                            haha widze ze wdajesz sie w szczegoły....
                                            milo ze zauwazyles :)
                                            • kontik_71 Re: sen nocy letniej 05.06.08, 19:45
                                              O dalczych zauwazonych szczegolach nie bede publicznie mowil :)
                                        • soulshunter Re: sen nocy letniej 05.06.08, 19:42
                                          a robisz tak jak koty kiedy sie je drapie za uchem o tak grrrrrprrrrrrgrrrrrprrrr
                                          • czarna.myszka Re: sen nocy letniej 05.06.08, 19:44
                                            hahaha no wlasnie :) ale sie wbilam do tematu kotow... :)
                                        • soulshunter Re: sen nocy letniej 05.06.08, 19:44
                                          a te wlosy to naturalny kolor (bo moja pierwsza milosc takie same miala)?
                                          • kontik_71 Re: sen nocy letniej 05.06.08, 19:46
                                            jakis Ty niewychowany.. takich pytan sie nie zadaje :P Dales plame
                                            chlopie..
                                          • czarna.myszka Re: sen nocy letniej 05.06.08, 19:48
                                            tak naturalny kolor. i jakby ktos pytal to jestem polką bo niektorzy
                                            maja watpliwosci.:)
                                            • kontik_71 Re: sen nocy letniej 05.06.08, 19:49
                                              Hmmmm.. zakochalem sie :)
                                              • czarna.myszka Re: sen nocy letniej 05.06.08, 19:50
                                                taaaakkk jasne :) a zona w drugim pokoju? :P
                                                • kontik_71 Re: sen nocy letniej 05.06.08, 19:52
                                                  Co ma piernik do wiatraka? :P
                                                  • soulshunter Re: sen nocy letniej 05.06.08, 19:55
                                                    to co zona do czrnej myszki. Nie wiesz ze pierniki robi sie z maki ktora sie miele w mlynie?
                                                  • kontik_71 Re: sen nocy letniej 05.06.08, 19:56
                                                    Chcesz abym zmielil swoja zone w mlynie :)?
                                              • czarna.myszka Re: sen nocy letniej 05.06.08, 19:55
                                                :) ojj chłopaki :)
                                                to co z tymi zwierzatkami ?
                                                ja jeszcze konie lubie i jezdze czesto :)
                                                • kontik_71 Re: sen nocy letniej 05.06.08, 19:57
                                                  Hmm czyli wysportowana sylwetka, jedrne cialo.. hmmm rozmarzylem
                                                  sie :)
                                                • soulshunter Re: sen nocy letniej 05.06.08, 19:58
                                                  ahem, na jeźdźca powiadzas lubisz. No ja tez lubie koniki. Pod chalupom mi stojom codziennie
                                                • soulshunter Re: sen nocy letniej 05.06.08, 20:00
                                                  mysle ze ta sesja zdjeciowa ktora nie doszla do skutku powinna sie jednak odbyc. Mam niezly sprzet i przyzady... do fotografownia oczywiscie.
                                            • soulshunter Re: sen nocy letniej 05.06.08, 19:49
                                              no to przepadlem z kretesem. Dla takich wlosow to wszystko bym oddal
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka