Dodaj do ulubionych

Żona żołnierza ;-)

05.08.08, 17:12
Kochani powiedzcie czemu nade mną zoną żołnierza ktory przebywa na
misji tak sie wszyscy użalają ( dodam ze misja bez statusu
wojennego , nie tam zaden Afgan tylko Bośnia) jaki to dramat, jak
nam sie beznadziejnie zycie poukładało ( tak jakby pojechał tam na
siłe z łapanki)dlaczego w PL armia jest tak fatalnie postrzegana czy
ma w tym swoj udział rzetelny TVN który puszcza w eter info jakoby
szeregowy zarabiał na reke 1300 zł??
Obserwuj wątek
    • sundry Re: Żona żołnierza ;-) 05.08.08, 17:16
      Twierdzisz,że jest fajnie,jak ty jesteś tu ,a on w Bośni? kwestia
      gustu.Większość kobiet chyba woli mieć męża w kraju.
      • astarte-astarte Re: Żona żołnierza ;-) 06.08.08, 12:20
        Ona nie twierdzi, ze jest fajnie.
        Ona tylko pisze, ze sie nad nia uzalaja. A to pewnie byla
        przemyslana decyzja ich obojga.
    • jj1978 Re: Żona żołnierza ;-) 05.08.08, 17:16
      zapytaj jak tam nudna praca/wredna tescowa/zbedne kilogramy/nudne
      pozycie malzenskie i od razu sie sytuacja odwroci:)
      • wanilinowa Re: Żona żołnierza ;-) 05.08.08, 17:17
        po co od razu zionąć wredotą?
        • jj1978 Re: Żona żołnierza ;-) 05.08.08, 17:29
          tak!!! nie w humorze jestem dzisiaj wiec rady sa jakie sa. z drugiej
          strony uzalanie sie nad kims to tez swojego rodzaju wrednota bo od
          razu sugeruje: jaka to z ciebie bidulka my tam mamy lepiej. co
          innego wsparcie a co innego uzalanie sie IMO.
          • wanilinowa Re: Żona żołnierza ;-) 05.08.08, 17:47
            a to już zależy od człowieka czy zainteresowanie losem samotnej żony odbierze
            jako wredne wytykanie "a bo ja mam lepiej".
            mi byłoby miło że ktoś w ten sposób pomyślał, a jeśli użalanie się nosiłoby
            znamiona wbijania szpilki to szybko ustawiłabym do pionu
            • jj1978 Re: Żona żołnierza ;-) 05.08.08, 18:07
              dokladnie!
    • wanilinowa Re: Żona żołnierza ;-) 05.08.08, 17:16
      a co ma do tego postrzeganie armii w PL?? współczują Ci bo jesteście
      rozdzieleni. to chyba dobrze że się ktoś troszczy?
    • elejna Re: Żona żołnierza ;-) 05.08.08, 17:21
      obawiam sie ze tu nie do konca chodzi o rozłąke bo np. widze ze jaks
      tam praca za granicą chocby to był zmywak w UK jest postrzegana
      ogolnie lepiej, moja znajoma ma np meza w Holandii i nikt nad nią
      nie pieje...a moj w armii , nieszczescie and nieszczeciami ;-)
      • wyssana.z.palca Re: Żona żołnierza ;-) 05.08.08, 18:47
        hmmm.. moge sie mylic, a moze chodzic o to, ze predzej zginie Twoj
        maz- zolnierz na misji (wojennej czy nie) niz maz Twojej kolezanki
        na zmywaku.. ale to tylko domysly :D
      • gweeny Re: Żona żołnierza ;-) 05.08.08, 20:31
        bo dla większości ludzi schemat jest prosty, żołnierz -> misja =
        wojna + niebezpieczeństwo

        jednak misja to misja, i trudno to porównywać ze zmywakiem w UK,
        pomimo tego że zginąć można wszędzie (był przypadek gdy młoda Polka
        zginęła w Londynie przypadkowo postrzelona w głowę)

        mój brat też jest na misji (tyle że wojennej) i też mnie wszyscy
        żałują, dziwią się mojej mamie że go puściła itp.
        ale dla mnie to normalne, taka troska innych bywa sympatyczna i nie
        uważam tego za temat do roztrząsania

        ps. jest forum Żony żołnierzy
    • poprioniony Re: Żona żołnierza ;-) 05.08.08, 21:00
      Tez tego nie rozumiem. To tak jakby sie uzalac nad dentysta, ze musi
      dlubac ludziom w mordach albo nad piekarzem, ze musi rano wstawac.
    • 8n Re: Żona żołnierza ;-) 05.08.08, 21:06
      ja juz niedlugo będę żoną-żołnierzem mojego męża. myslicie ze nad nim tez się będą uzalac? ja juz sie nie moge doczekac mojego żołnierskiego zycia.
    • cloclo80 Re: Żona żołnierza ;-) 06.08.08, 00:30
      Żołnierz zawodowy na misji jest dzisiaj postrzegany jako "płatny pachołek USA"
      czyli innymi słowy jak płatny zbir i potencjalny morderca. Użalanie bierze się
      właśnie z tego z litości jak można być zoną takiego łotra.
      • piano00 Re: Żona żołnierza ;-) 06.08.08, 13:56
        cloclo80 napisał:

        > Żołnierz zawodowy na misji jest dzisiaj postrzegany jako "płatny
        pachołek USA"
        > czyli innymi słowy jak płatny zbir i potencjalny morderca.
        Użalanie bierze się
        > właśnie z tego z litości jak można być zoną takiego łotra.

        Zgadza sie,najemnik pelną gębą.Tylko zeby wrocil,bo mąż mojej
        znajomej nie wrocil z banalnej misji...ale w Dzienniku trąbią tylko
        o Iraku....
        • nadja11 Re: Żona żołnierza ;-) 06.08.08, 18:24
          No tak ale to pewnie był wypadek, zdarzaja sie przeciez na
          poligonach cwiczeniach ( tak jak zdarzaja sie wszedzie) nieszczescie
          albo poprostu głupota i bezmyslnosc , ja słyszalam np ze koles nie
          wrócił z banalnej misji bo np.zbierał sobie niewybuchy na pamiątkę
          albo odpalał granat w rekawiczkach , albo debile zbierają jakies
          jadowite skorpiony i urządzają sobie ich walki dla rozrywki, albo
          strzelają do siebie.Afganistan czy misje typowo wojenne to juz
          autentyczne narazanie sie na smierc igranie z losem IMO
          • piano00 Re: Żona żołnierza ;-) 06.08.08, 18:53
            nadja11 napisała:

            > No tak ale to pewnie był wypadek, zdarzaja sie przeciez na
            > poligonach cwiczeniach ( tak jak zdarzaja sie wszedzie)
            nieszczescie
            > albo poprostu głupota i bezmyslnosc ,

            Najechali transporterem na mine,przeciez najemnicy zazwyczaj sa na
            terenach spornych a tam byla,jest lub bedzie bron.Pamietam jak
            wczasie przepustki jeszcze przedtem opowiadal o 12 letnich
            dziewczynkach oddających sie za puszki coca-coli w Sarajewie,myslisz
            ze nie skorzystali?To źle myslisz,po pijaku akzdy sie
            wygada....Polowa zolnierzy wraca ze zwichrowana psychiką jak się
            napatrza na takie gó..w...n.a ,tylko sie o tym nie mowi...Zadna
            misja nie jest spokojną misją z komputerkiem czy telewizorkiem,w
            koncu te dolary nie sa placone za nic...
            • elejna Re: Żona żołnierza ;-) 06.08.08, 19:21
              To ciekawe bo mój utrzymuje ze dotąd nie opuszczał bazy i sie na to
              nie zanosi jak narazie, ma takie same niemal szkolenia jak miał na
              terenie kraju...
              • piano00 Re: Żona żołnierza ;-) 06.08.08, 20:41
                A co ma mowic?
                Że do kosciółka chodzi poza bazę?
    • deodyma Re: a moze Ci zazdroszcza... 06.08.08, 08:10
      no bo wiesz, sa kobiety, ktore tylko marza o tym, zeby ten ich chlop
      nawet na miesiac z domu wyjechal:) moju tez zolnierz i jak wyjechal
      na misje, to tez gadali, jaka to ja biedna, bo sama w domu:) mnie te
      gadanie to kolo dupy lata:)
      • mell24 Żonom marynarzy też współczują 06.08.08, 08:51
        więc podejrzewam, że chodzi raczej o rozłąkę - tak mi się wydaje,
        ale głowy nie daję:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka