Dodaj do ulubionych

mój mąż nic nie robi - prawie nic...

05.08.08, 20:10
Mój mąż od miesiąca jest bez pracy, a tym samym leży brzuchem do góry w domu.
W niczym mi nie pomaga. Wracam po pracy z zakupami (bo przecież to ja zajmuję
się zapełnieniem lodówki), piorę (bo on nie potrafi), gotuję (on tylko
odgrzewa jedzenie, a potem twierdzi, że ugotował obiad). Jak napisałam mu
kartkę z 3 rzeczami o które go proszę aby w ciągu dnia zrobił to jedynie umył
balkon o metrażu 2x1. Nawet nie chce mi się wymieniać tego co mógłby zrobić w
domu, gdyż mi ręce opadają. Dzisiaj zapomniał zadzwonić do przychodni aby
wyjąć sobie numerek do lekarza, taki był zajęty oglądaniem tvn turbo....,
discovery itp.

Wracając z pracy do domu, nie tryskam energią jak z rana, wiadomo..., ale
wykonuję wszystkie czynności sama, gdyż nie chce mi się z nim po raz kolejny
kłócić. Nie mam humoru, nie odzywam się, a on twierdzi, że jestem
naburmuszona. Może i jestem, bo szlak mnie strzela, że można być takim leniem
i nie widzieć, zakurzonej podłogi, pełnego kosza brudnych rzeczy, brudnej
ławy, i wieeeeelu rzeczy.
Tradycyjnie do tego wyciąga mnie na wizyty u swojej mamy, chociaż ją bardzo
lubię to wybaczcie codziennie do niej jeździć nie będę. Mam
ochotę poleniuchować w domu chociażby przed telewizorem, czytając gazetę,
książkę, bądź słuchając muzyki.

Kurde nie mam siły. Jak mam sobie z tym radzić?
Chcę być uśmiechnięta do męża, pełna energii jak dawniej, zadowolona z życia,
lecz jego postępowanie mnie przytłacza.
Wracam po pracy i czuję ogromną złość.

Obserwuj wątek
    • stokrotka_malenka Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 05.08.08, 20:15
      porozmawiaj z nim ze masz juz tego dość!i postaw ultimatum;) "zadnego seksu jak
      nie bedziesz sprzatał";):Dalbo coś takiego:P:)
      • jan-w Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 05.08.08, 21:45
        stokrotka_malenka napisała:
        > postaw ultimatum;) "zadnego seksu jak nie bedziesz sprzatał"
        W normalnej sytuacji to jest zapłata dla męża za sprzątanie? ;-)
        • stokrotka_malenka Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 05.08.08, 22:02
          > W normalnej sytuacji to jest zapłata dla męża za sprzątanie? ;-)

          jasne, ze nie:P tez bym mi było ciezko ale taki celibacik na pewno by wiele
          zdziałał w kwestii sprzatania meza;D:)
          • dzika_monika [...] 06.08.08, 11:15
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • kochanica-francuza Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 06.08.08, 17:03
          jan-w napisał:

          > stokrotka_malenka napisała:
          > > postaw ultimatum;) "zadnego seksu jak nie bedziesz sprzatał"
          > W normalnej sytuacji to jest zapłata dla męża za sprzątanie? ;-)

          Oj Janie Janie. Nie słyszałeś o LIzystracie?
    • login.kochanie Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 05.08.08, 20:18
      musisz zmienić optykę...zamiast sprzątać przeczytaj sobie "radość
      każdego dnia" , cisz się z męża a nie zatruwaj się oczekiwaniami
    • iberia.pl Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 05.08.08, 20:35
      skoro mu na to pozwalasz.....
      • marzeka1 Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 05.08.08, 20:45
        "Chcę być uśmiechnięta do męża, pełna energii jak dawniej, zadowolona z życia,
        lecz jego postępowanie mnie przytłacza."- a dlaczego masz się uśmiechać do lenia,dla któego sama sprowadziłąś się do roli sprzataczki, zaopatrzeniowca,utrzymywaczki domu??? dlaczego w ogóle pozwalasz na takie zachowanie dorosłego faceta?
    • ansag Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 05.08.08, 20:47
      Powiedz mu dokładnie to samo, co tu napisałaś i nie dawaj mu w łóżku, bo "jak
      myślę, że jutro wrócę z pracy i znowu będę musiała myć/prać/gotować, to
      odechciewa mi się seksu" - odwróć się na drugi bok i spać :D
      • agaoki Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 05.08.08, 21:10
        twój mąż może mieć depresję lub jej początki. na pewno bardzo martwi się tym, że
        nie ma pracy. ale pewnie sam przed sobą, a zwłaszcza prze tobą, nie chce sie do
        tego przyznać. ale ucieka od rzeczywistości w telewizję. może zamiast stawiać
        wymagania i warunki, spróbuj porozmawiać z nim o jego uczuciach.
        po drugie tak to już jest, że dla większości facetów czystość i porządek nie są
        aż tak istotne jak dla kobiet. a czy ty przypadkiem z tym nie przesadzasz?
        odpuść sobie i jemu!!!
        może on nie robi, bo wie, że i tak ty to zrobisz. a więc nie rób! przejrzy na
        oczy, jak mu zabraknie czystych ubrań i nie będzie miał w czym wypić herbaty.
        a jak już coś zrobi, to doceniaj i chwal!!! może należysz do tych kobiet, które
        zawsze są niezadowolone, bo one wszystko robią najlepiej. broń boże nie
        poprawiaj po mężu! jeśli to robisz, to on się zniechęcił. a jak go nie chwalisz,
        to jemu się nie chce, no bo po co, skoro i tak nie zauważysz, nie docenisz i
        będziesz marudzić.
        • staryigruby Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 05.08.08, 21:19
          > może zamiast stawiać
          > wymagania i warunki, spróbuj porozmawiać z

          Słusznie :), jakoś mi tu pachnie nadmiernymi wymaganiami wobec
          faceta i brakiem umiejętnosci wsparcia go w trudnych chwilach.
          TV, komputer...oczywiście, ze to ucieczka, ale takei sprawy jak
          zmiana pracy - to wymaga przemyslenia, "przegryzienia" sieprzez
          temat. On teraz byc moze mysli na 100 sposobów, co kiedy kto
          powiedzial i czy musiało tak się stać. Oczywiscie najlepiej by było,
          gdyby poszedł sobie do jakiejs roboty, nawet tymczasowej, ale
          takiej, która daje mu frajdę - na 3 m-ce. Gdzieś, gdzie chciałby
          pracować, nawet niekoniecznie w zawodzie, taka praca - relaks :).
          • kadfael Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 05.08.08, 21:49
            Zgadzam się z agaoki i starymigrubym. Od siebie jeszcze dodam - nie
            licz na to, że druga osoba domysli się co od niej chcesz. Trzeba to
            powiedzieć. jak będziesz "wymownie " milczała druga strona weźmie to
            za zwykłe naburmuszenie.
    • staryigruby Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 05.08.08, 21:13
      :)
      Chyba go trzeba nauczyć, jak dziecko...co gdzie jest i jak się robi
      podstawowe rzeczy. On nie umie :). Na pewno jak będzie musiał, to
      coś zrobi...:).
      Tylko się wyluzuj i potraktuj sprawę swobodnie, tak jak on...:)
      Nie rób mu zakupów, nie pierz mu rzeczy, nie gotuj....pozyj trochę
      jak singielka...wracasz do domu, lodówka pusta - no, tak, to trzeba
      iśc na zakupy. :)
      Rady dotyczące traktowania seksu jako karty przetargowej....no nie
      wiem - ryzykowne. Stracił pracę - to nie jest topowe przeżycie, więc
      dawanie mu do zrozumienia, ze jest kiepski i na razie się obejdzie
      smakiem....ogólnie nie poprawia sytuacji. Poza tym, jak się te
      sprawy traktuje instrumentalnie w celu manipulacji, to na długo
      potem w związku zostaje smrodek. Bo to głęboko podważa wzajemne
      zaufanie.
      Pozdrawiam :)
      • wanilinowa Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 05.08.08, 21:18
        zgadzam się w całej rozciągłości, zwłaszcza z tą częścią o seksie. seks jako
        nagroda za sprzątanie? to już lepiej pieniądze bierz;)
        • staryigruby Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 05.08.08, 21:23
          > to już lepiej pieniądze bierz;)

          :DDD
    • bertrada Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 05.08.08, 21:40
      Jak zawsze taki był to go wymień na lepszy model. A jak to sa zmiany ostatnich
      tygodni to wyślij go do psychiatry albo zamów wizytę domową jak będzie oporny.
    • winomusujace Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 05.08.08, 21:43
      wydaje mi się że to nie stało się z dnia na dzień
      nigdy pewnie nic nie robił w domu
      Ty to tolerowałaś a teraz gdy nie ma pracy, ma zmienić nagle nawyki
      powstające przez całe życie ? :)
    • vandikia Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 05.08.08, 21:57
      marta586 napisała:


      > Chcę być uśmiechnięta do męża, pełna energii jak dawniej, zadowolona z życia,


      to zarżnij się bardziej i jeszcze bardziej mu usługuj, gwarantowana poprawa
      jakości życia
    • marta586 Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 05.08.08, 23:00
      każda z was ma po części rację, lecz wcześniej był bardziej skłonny do pomocy.
      Co do aluzji abym jeszcze bardziej mu usługiwała i zarzynała się to sorry, ale
      to co robię teraz w domu to jedynie dla siebie nie dla niego... nie mam ochoty
      już nawet dyskutować na ten temat...
      • wyssana.z.palca Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 05.08.08, 23:01
        nie mam ochoty
        > już nawet dyskutować na ten temat...

        no to nie narzekaj jak Ci sie nie chce nic z tym zrobic.
      • vandikia Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 05.08.08, 23:30
        Skoro to, co robisz w domu jest tylko dla Ciebie, to czemu oczekujesz, że on
        wyczysci łąwę, wstawi pranie itd..skoro to Twoje sprawy?
        Zauważ babko, że sama sobie wkręcasz chorobę jakąś i sama sobie zaprzeczasz, a
        dyskutować nie chcesz, bo się pogubiłaś.
        Psychoanalizy Ci robić nie będę, bo Cię przecież nie znam, odnoszę się do tego
        co napisałaś. A to co napisałam wcale nie było złośliwe, ale czasem takie teksty
        powodują że myśli zaczynają krążyć w odpowiednim kierunku. Ja to po prostu już
        wszystko przerabiałam.
      • dzika_monika [...] 06.08.08, 11:09
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • infinity51 Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 05.08.08, 23:38
      o matko, następna męczennica co to narzeka, ale ze ścierką i tak
      lata po pracy... skąd Ty kobieto takiego lenia wytrzasnęłaś. Tak sie
      zastanawiam czy niektóre babki nie potrafią takich rzeczy
      zweryfikować odpowiednio wczesniej?
    • figgin1 Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 06.08.08, 09:26
      Przede wszystkim zmień nastawienie. Dlaczego niby mąż ma ci pomagać? Co najwyżej
      ty możesz mu pomagać. W końcu ty pracujesz, więc dom ma być na jego głowie.
    • dzika_monika [...] 06.08.08, 11:01
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • 1.xxx12345 Re: prosta rada 06.08.08, 11:10
        i po cholerę się człowiek żeni????
        • dzika_monika [...] 06.08.08, 11:13
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • stern87 Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 06.08.08, 11:15
      a ja myśle że Polki są jednak naiwne do bólu.....

      Rada?
      kopnac w d....i szukać bardziej zaradnego , bo tacy też są!
      • dzika_monika [...] 06.08.08, 11:17
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • gixera Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 06.08.08, 11:20
      wracaj z pracy i też nic nie rób, może jak będzie siedział cały
      dzień w brudzie i nie będzie miał co jeść, to w końcu sam się
      zamartwi o dom i obiad.
      • stern87 Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 06.08.08, 11:24
        a po co Pani mu wogole gotuje? Nie moze Pani gotowac dla siebie,
        albo jeść na mieście ? Jeden problem mniej. Jak zgłodnieje będzie
        musiał coś ugotować. Proste!
    • purpurowa_komnata Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 06.08.08, 11:27
      Niektórzy tak reagują bo nie umieją się znaleźć w nowej sytuacji.
      Zwłaszcza mężczyźni wraz z utratą pracy tracą wartość w swoich
      własnych oczach. Co do rady-okazać wsparcie-gdyby taka sytuacja
      trwała dużo dłużej-to pozostaje wymaganie współuczesnictwa w pracach
      domowych w szerokim wymiarze oraz wymagać poszukiwanie pracy.
      Wyjątkiem jest choroba lub bardzo trudna sytuacja w jego branży
      zawodowej. Czyli na początek dać mu trochę czasu na uporanie się z
      tą bardzo trudną sytuacją.
    • estutweh Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 06.08.08, 11:30
      "ale wykonuję wszystkie czynności sama, gdyż nie chce mi się z nim po raz
      kolejny kłócić."

      No to rob tak dalej, byle tylko klotni nie spowodowac ;/ Ja piernicze, ale masz
      problem. Przyjdz sobie z pracy, kup cos na wynos, albo ugotuj tylko dla siebie.
      Ogladnij tv, posluchaj muzyki, poczytaj ksiazke, poloz sie spac, nic nie rob w
      domu. Jemu wolno, to czemu nie tobie.


      Glupie, stare tradycje, ze baba w domu, a facet w pracy. To nie te czasy! Juz
      niedlugo ostatnie pokolenia "czasow tradycji" umra, i moze wtedy sie polepszy.
      Bo z tego co czytam, obserwuje, to matki synom pod nos, a pozniej zona syna
      zapiernicza i w pracy i w domu, bo mamusia go prac i zmywac nie nauczyla. Ma
      rece i nogi to niech robi.

      Baby, same sobie tak robicie. Pewnie po slubie, jako przykladna zonka, gotujecie
      obiady, pierzecie, sprzatacie, zmywacie. Ale pozniej mija cudowny pomalzenski
      czas i takie posty sie na forum czyta. Uczcie swoich facetow spelniania swoich
      obowiazkow od poczatku. No chyba, ze lubicie prac brudne gacie meza.
      • magiczna_marta Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 06.08.08, 12:33
        wyslij go do pracy
    • marta586 Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 06.08.08, 13:19
      Macie rację! W pracy jestem kobietą biznesu a w domu kurą domową, gdyż mój mąż
      nic z czystego lenistwa nie robi. Dzisiaj odgrzał mi zupę, którą wczoraj
      ugotowałam; zapewne pomyślał odgrzewając ją, że przygotował obiad... hihihihi
      • dona_lukrecja Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 06.08.08, 13:42
        Ja radziłabym się skupić na czym innym. Bo obowiązki domowe to pryszcz przy tym,
        czym naprawdę powinnaś się zająć. Jeśli kochasz swojego męża powinnaś zrozumieć,
        że przechodzi teraz bardzo ciężkie chwile. Utrata pracy to większy cios dla
        mężczyzn niż dla kobiet, w dodatku faceci mają znacznie słabszą konstrukcję
        psychiczną (łatwiej się załamują, wpadają w nałogi, uciekają od niechcianych
        sytuacji np. porzucają rodzinę i wyjeżdżają za granicę). Przykłady mogłabym
        mnożyć. Pewne sytuacje dla nas, bab ciężkie, ale do przejścia, dla nich stanowią
        koniec świata i powód do wpadania w depresję. Jeśli go kochasz zrozum, pogadaj,
        przytul a sprzątanie i inne pierdoły olej.
      • purpurowa_komnata Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 06.08.08, 13:46
        Pewnie tak pomyślał-tylko ja bym się nie cieszyła akurat z tego
        powodu. Życzę aby mu się udało szybko pracę znaleźć i aby dotarło,że
        dom to wspólna sprawa.Niektórzy bronią się przed pracami domowymi z
        lenistwa inni argumentują,ze to niemęskie jest...
    • marta586 Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 06.08.08, 14:30
      Słuchajcie..., tym, że stracił pracę to raczej mój mąż się nie przejmuje.
      Bardziej ja byłam w stresie niż on. Pierwszy tydzień owszem przeżywał,
      wielokrotnie rozmawialiśmy na ten temat i uwierzcie mi, akurat w tej kwestii
      wspieram go z całych moich sił i serca. Małżeństwem jesteśmy dwa lata, wiele lat
      przed ślubem byliśmy parą, dla
      tego wiem, na co go stać. Jestem pewna, że zupę z pewnością ugotuję, nawet jeśli
      czegoś nie wie jak ma zrobić może skorzystać z książki kucharskiej bądź z
      internetu, ja właśnie w ten sposób uczyłam się gotować. Pranie...., wielokrotnie
      pokazywałam mu co z czym i jaki proszek. Tylko trzeba chcieć!!!!! Nie będę się
      użalała nad nim bo nie
      ma pracy. Nie jest sierotą tylko zdrowym facetem, z głową na karku, więc niech
      nią rusza. Zdaję sobie sprawę, że mąż gdzieś tam w głowie cały myśli o utracie
      pracy i jest mu ciężko, lecz nie do końca.
      Dzisiaj również wchodzę do domu, telewizor włączony tvn turbo, internet, luz,
      blues... Wcale mu tego nie zabraniam, jest w domu to niech leniuchuje, tylko
      pokazuję wam, w ten sposób, że ma również mnóstwo wolnego czasu i mógłby w ciągu
      dnia wygospodarować choćby godzinę na obowiązki domowe.
      Dodam, że na dzisiejszy wieczór chce zaprosić swoją cioteczną siostrę z
      mężem..., no bo mu się nudzi :)
      obowiązki domowe
      czas
      • purpurowa_komnata Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 06.08.08, 14:40
        Marta-jak człowiek musi to robi rzeczy naprawdę bardzo
        skomplikowane, o które by się nigdy nie podejrzewał. Kiedy znalazłam
        się w tragicznych okolicznościach zrobiłam co trzeba było. Problem w
        tym,ze Twój mąż nie musi więc nie robi-niektótzy tak się właśnie
        zachowują po utracie pracy- z moich obserwacji wynika,ze tak bardzo
        często postępują mężczyźni.
        • purpurowa_komnata Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 06.08.08, 14:47
          To normalne-dlaczego On ma robić, skoro robisz wszystko Ty?
    • mrsnice Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 06.08.08, 14:43
      ja problem sprzątania rozwiązałam tak: mąż musi dawać połowę, ja
      daję drugą i raz w tygodniu przychodzi pani do prania i sprzątania.
      W cale drogo nie wychodzi. I po problemie.
      • baba67 Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 06.08.08, 17:21
        Chyba najwiekszym problemem jest to ze on pracy nie szuka.Uwaza ze do konca
        zycia bedziesz go utrzymywac albo praca sama do niego przyjdzie ?
        To co robi to jest typowy acting out co znaczy, ze on sie oglupia tymi
        rozrywkami zeby uciec od stresu.Nie ktorzy sie oglupiaja alkoholem.
        Radzilabym chwilowo olac sprawe prac domowych,a skupic sie na daniu malzonkowi
        kopa w dupe w kierunku szukania pracy.Najlepiej w koalicji z tesciowa, ktora co
        prawda moze Cie nie wspomoc w napedzaniu syna do obowiazkow domowych, ale Twoje
        argumentry ze nie bedziesz zdrowego konia cale zycie utrzymywac trafia do niej
        na pewno.
        • baba67 Trzymam kciuki:-)nt 06.08.08, 18:15

    • marta586 Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 06.08.08, 17:54
      trafiłaś w dziesiątkę!!
      Właśnie teściowa ma do nas wpaść na naleśniczki, więc wykorzystam sytuację i
      delikatnie poruszę temat pracy.
      Dzięki za podpowiedź. Teściowa jest super na pewno mi pomorze :)
    • sexiwoman Re: mój mąż nic nie robi - prawie nic... 06.08.08, 21:56
      Natychmiast wypie..luja z domu!

      kobietakobiecie.blox.pl/html
    • smettka To moze byc depresja 07.08.08, 10:26
      n/t
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka