Dodaj do ulubionych

facet,który przez pół roku nie potrzebuje sexu.

24.08.08, 17:29
Czy warto dłużej zostać z facetem,z którym jest się 2 lata i nie ma żadnych
planów na przyszłość.Ma 35 lat i żyje meczami kolegami.Mieszkamy w innych
miastach i jak przyjeżdża do mnie to śpi,pije piwo,ogląda tv.Gdy go poproszę
żebyśmy wyszli,to mówi,że jest zmęczony,ale gdy zbliża się mecz,to jest jest
gotowy w 5 minut do wyjścia.Rozmawiałam z nim wiele razy na ten
temat,tłumaczyłam,ale nic nie dało.Jestem już w takim wieku,że czas pomyśleć o
rodzinie,a on ma wszystko gdzieś.Czasami sama stwarzam jakieś sytuacje,żeby
był zazdrosny,ale po nim to spływa.Nawet nie zapyta,nie zatrzyma mnie przed
jakimś ruchem.A sex odszedł na dalszy plan.Nie robiliśmy już tego pół roku.Jak
zacznę coś robić w tym kierunku,to zgasi mnie jakimś tekstem,że nie mam ochoty
na dalsze działania,albo w tym czasie ogląda tv.Tak chyba nie wygląda normalny
facet?Tylko egoista.Proszę poradźcie co ma robić,albo jak mam z nim
rozmawiać,bo sama już nie daję rady.Chciałabym żeby się zmienił,bo nie
chciałabym tak zwyczajnie zapomnieć o 2 latach,ale życie przy nim wykańcza
mnie nerwowo.
Obserwuj wątek
    • kochanica-francuza Re: facet,który przez pół roku nie potrzebuje sex 24.08.08, 17:33
      Do dupy z takim chłopem.
      • wanilinowa Re: facet,który przez pół roku nie potrzebuje sex 24.08.08, 17:37
        kochanica-francuza napisała:

        > Do dupy z takim chłopem.

        ale właśnie on nie chce.
        • zlybanan Re: facet,który przez pół roku nie potrzebuje sex 25.08.08, 23:17
          ale że do dupy też nie? próbowała?
    • wacikowa Re: facet,który przez pół roku nie potrzebuje sex 24.08.08, 17:37
      > chciałabym tak zwyczajnie zapomnieć o 2 latach,ale życie przy nim wykańcza
      > mnie nerwowo.
      A o czym tak bardzo nie chcesz zapomnieć? O tym że cię gość wykańcza nerwowo?
      A może zwyczajnie boisz się że zostaniesz starą panną?:)
      Musi być z Tobą coś nie tak skoro się go trzymasz.
    • wrednisia Re: facet,który przez pół roku nie potrzebuje sex 24.08.08, 17:47
      Z własnego doświadczenia radzę Ci - zostaw go. Szkoda życia i
      młodości!!!
    • fredoo Re: facet,który przez pół roku nie potrzebuje sex 24.08.08, 17:52
      Zostaw go.Naważniejsze w doborze partnera jest podobna energia
      życiowa(temperament)i plany na przyszłość.
      • optymistyczka fredoo 24.08.08, 18:00
        Powtarzałam mu,że nie mogę z nim być,bo inaczej patrzymy na życie i mamy inne
        cel.To się tym nie przejął.Twierdzi,że przesadzam i ciągle marudzę.jak mu
        tłumaczę,że potrzebuję czasami przytulenia,sexu,to odpowiada mi,że jestem nie
        wyżyta.Jak oglądam jakiś film czy cokolwiek,gdzie są jakieś kobiety.To są teksty
        typu:z tą bym się zabawił,labo te mógłbym zabrać,ale ma cycki itp.Pytałam się go
        dlaczego tak mówi skoro tego nie robi,że mnie to obraża jak tak mówi,to
        twierdzi,że tylko żartuję,a ja wszystko biorę do siebie.
        • wrednisia Re: fredoo 24.08.08, 18:03
          Kobieto, uciekaj gdzie pieprz rośnie!!!
          • skorpionica11 Re: fredoo 24.08.08, 19:23
            wrednisia napisała:

            > Kobieto, uciekaj gdzie pieprz rośnie!!!

            i ja sie podlanczam to tego ;))
          • 5er Re: fredoo 24.08.08, 20:32
            wrednisia napisała:

            > Kobieto, uciekaj gdzie pieprz rośnie!!!

            raczej, gdzie seks rośnie :)
        • wanilinowa Re: fredoo 24.08.08, 18:05
          dobra, a teraz jeden argument, jedna jego cecha która sprawia że jeszcze z nim
          jesteś.

          spodziewam się że oddał Ci nerkę, wątrobę i serce bo tylko takie coś
          przeważyłoby wady które opisujesz:)
        • kochanica-francuza kopa mu, kopa! nt 24.08.08, 18:36
        • cantatrice_chauve Re: fredoo 25.08.08, 00:11
          gość mi z opisu wygląda na strasznego buca i prostaka.. Jaka jego
          cecha lub inne kwestie Cię przy nim trzymają? Czy go kochasz?
    • mahadeva Re: facet,który przez pół roku nie potrzebuje sex 24.08.08, 18:03
      chyba trzeba sie rozejrzec za innym, sama widzisz, ze tak nie moze
      wygladac cale Twoje zycie, z nim... 2 lat nie zaluj, ja stracilam
      jeszcze wiecej na nieodpowiednich facetow, a nie uwazam sie za osoba
      bardzo glupia :)
      • optymistyczka mahadeva 24.08.08, 18:26
        Jestem z nim,bo jestem naiwna i muszę się wziąć w garść i to zakończyć.Pierwsze
        pól roku było super.Był wrażliwy i interesował się moją osobą.Jestem z nim,bo
        chyba ciągle żyłam złudzeniami,że się zmieni,że będzie taki jak był na
        początku.Myślę,że takiego go pokochałam i nie wyobrażałam sobie,że może go
        kiedyś mieć inna dziewczyna.Często to takich moich rozmowach z nim przyjeżdża i
        dzwoni,że znowu coś sobie pomyślałam i marudzę,Do niego zwyczajnie nie dociera
        co ja mówię,czego od niego oczekuję.Dodam jeszcze,że codziennie pije 3 piwa jak
        tylko wróci do pracy.Kiedyś mu powiedziałam,że jakby była taka sytuacja,że
        trzeba szybko gdzieś pojechać,to nie ma szans,bo on jest po 3 piwach i nie może
        prowadzić,a ja mam prawko,ale dawno nie jeździłam i trochę boję się wyjechać do
        miasta.Wiele razy jak z nim rozmawiałam,to z tej bezsilności rozpłakałam się,to
        nawet nie miała odruchu mnie wtedy przytulić.
    • winomusujace Re: facet,który przez pół roku nie potrzebuje sex 24.08.08, 18:40
      gratuluję odporności, ja bym już dawno uciekła :)
    • vandikia Re: facet,który przez pół roku nie potrzebuje sex 24.08.08, 19:23
      optymistyczka napisała:

      > A sex odszedł na dalszy plan.Nie robiliśmy już tego pół roku.


      nie łudź się, że nie uprawiał seksu przez pół roku
    • malgosia403 Re: facet,który przez pół roku nie potrzebuje sex 24.08.08, 19:35
      Ja wytrzymuje z takim typem dłuuuuuuuuuugaśno długo-cholender,jak ten czas
      leci....a Ty zostaw dziada-mnie się już nie chce,a poza tym mam go w
      d...-pie..ale to trwało,ta obojętnośc-no to z kopa mu...
      • optymistyczka Re: facet,który przez pół roku nie potrzebuje sex 24.08.08, 21:25
        Dzięki dziewczyny za rady.Już dawno powinnam to skończyć,ale miałam nadzieję,że
        coś się zmieni i pewnie nie chciałam też być sama,ale jak się od niego
        uwolnię,to będę spokojnie spała i może kiedyś pojawi się jeszcze ktoś odpowiedni
        na mojej drodze.Chociaż po tym związku nie wiem czy jeszcze będę chciała z kimś
        próbować.Napisałam mu jeszcze sms-a jak dzisiaj ode mnie wychodził,że byłam dla
        niego tylko gosposią(bo zawsze miał obiadek,biegałam jak głupia za zakupami żeby
        miał tylko co zjeść jak przyjedzie).Nie skomentował już tego,chociaż może i
        dobrze,bo znowu by się zaczęło.Czuję się podle i właściwie nie mam ochoty na
        nic.To życie jest niesprawiedliwe,że niektórzy muszą tak cierpieć,a innym
        wszystko się udaje.
        • malgosia403 Re: facet,który przez pół roku nie potrzebuje sex 24.08.08, 21:36
          Nie martw się,ja też mam cholernie pod górkę...a nie mam widoku na szczyt-to
          dopiero żałosne.Jestem mądra,wykształcona,wszystko potrafię załatwic,jestem
          obrotna i powiedziałabym niczego sobie ,a tu się trafia człowiekowi takie
          NIC-chamidło żałosne,,i człowiek tonie jak głupi...ale ty masz czas,otrząśniesz
          się,kochana.
          • optymistyczka malgosia403 24.08.08, 22:05
            Nie jesteśmy małżeństwem i pewnie dobrze,bo jakbym z nim żyła,to pewnie
            wylądowałabym u psychiatry.Najgorsze jest to,że ja za bardzo się wszystkim
            przejmuję i żałuję tych lat,tego poświęcenia.Nawet pracę mu załatwiłam i nie
            usłyszałam dziękuję,wszystkie papierki za niego załatwiałam,kosztem swoich
            spraw.Nie mogę sobie tego wybaczyć,że byłam taka naiwna.Dawałam z siebie
            wszystko i taką dostałam zapłatę.
            • malgosia403 Re: malgosia403 24.08.08, 22:15
              No widisz,ale to dopiero 2 lata.Ja mam już 18 na koncie.Dlatego uwierz,koniec z
              nim.Wyobraz sobie,wczoraj kliknęłam na jego sms,no nie wiem po co,no tak po
              prostu-nigdy tego nie robiłam..a tu...,,wyeksponowana różowa
              dziurka...zobacz,wejdz i nr telefonu...Wiesz ogarnęło mnie totalne obrzydzenie
              do tego typa.Toż ten typ ryczy,że bedę się smażyła w czeluściach piekielnych, bo
              nie chodzę do kościoła,ten typ od grudnia nie miał potrzeb seksualnych ,ten typ
              ryczy na mnie,że rozmawiam z facetami ....no i ten typ musiał gmerac w tej
              swojej komórce bo takie sms-y przychodzą chyba jak ktoś na coś takiego już
              właził...no fuj padalcom...Ja dzisiaj jestem cięta,wybaczcie normalniejsi faceci....
              • optymistyczka Re: malgosia403 24.08.08, 22:37
                Jak Ty wytrzymujesz tyle lat z nim?Musisz być bardzo cierpliwa i chyba już
                obojętnie podchodzisz do wielu spraw.Macie dzieci?Mój też często przegląda te
                strony w necie.Jak pisałam wcześniej,komentuje dziewczyny w tv co by z nimi
                zrobił.Pytałam się go po co to przegląda i mówi takie rzeczy,skoro i tak tego
                nie robi.Odpowiedź-bo jest fajne.Wiesz wydaje mi się,że jeżeli facet kocha i
                szanuje kobietę,zależy mu na niej,to robi wszystko żeby było dobrze,albo stara
                się coś poprawić w swoim zachowaniu,a jeśli mu na dziewczynie nie zależy,to jest
                olewka totalna.
                • malgosia403 Re: malgosia403 24.08.08, 22:45
                  Jestem już chyba tak zmęczona zyciem,że nie daje rady reagowac.Tak mamy syna
                  17-to letniego.Całe życie pieściłam sie z typem-w dalszym ciagu nie mamy
                  ślubu,załatwiałam wszystkie sprawy za niego,za siebie i domowe.Nawet samochód ja
                  sprzedałam,bo on nie potrafi rozmawiac przez telefon.Ktoś wieczorem zadzwoni do
                  drzwi,on wpada w panikę i mnie wypycha,żebym otworzyła i zobaczyła kto to.Na
                  babki to on pozornie nie zwraca uwagi-no coś ty!!! Jeszcze niedawno to dałabym
                  sobie obie ręce uciąc za niego...a teraz..coś moja intuicja się budzi i mowi,że
                  coś jest nie tak...te jego wieczne krzyki,to obwinianie o wszystko mnie...
                  • optymistyczka Re: malgosia403 24.08.08, 22:55
                    Jak czytam twoją wypowiedź,to tak jakbym to pisała ja,bo u mnie tez zawsze było
                    tak,że jak coś trzeba było załatwić,to dawał mi telefon żebym załatwiła,albo
                    podjechała i załatwiła za niego.Wszystko robiłam za niego,a on nawet za sobą
                    szklanki nie umył.Mój nie krzyczy,ale olewa wszystko co do niego mówię,o co
                    proszę.jak mówię,to nie odpowiada,albo że wymyślam i marudzę.Za to lubi czasami
                    na mnie powiedzieć mocne słowa...
                    • wanilinowa Re: malgosia403 24.08.08, 22:59
                      dziewczyny czy Wy się same czytacie? to brzmi okropnie. może potrzebujecie do
                      życia takie przyrośnięte do was huby.. ale czy nie lżej by było uwolnić się od
                      nich? i nie ważne czy to 2 lata czy 18, nie warto tracić nawet miesiąca życia.

                      małgosiu-> nie boisz się że syn też straci do Ciebie szacunek widząc jak
                      pozwalasz się traktować?
                      • malgosia403 Re: malgosia403 24.08.08, 23:12
                        Mój syn jest moja jedyną radościa w tym związku.Jest autystykiem z zespołem
                        Aspergera.Jestem dla niego jedyną osobą której ufa i z którą jako tako
                        rozmawia.Z tym moim ryczącym faciem rozstałam się już kiedyś,ale widzicie jak to
                        przysłowia się sprawdzają? Popełniłam błąd,bo nadskakiwał nam po rozstaniu,bo
                        pomagał,zmienił sie w delikatnego mężczyznę..cóż za fałsz..teraz nie mam chyba
                        wyjścia-no przecież nie powiem jeszcze raz-wyprowadz się..kiedyś go
                        prosiłam,mówiłam,że tak nie można życ-ale oczywiście wszystko moja wina a jak mi
                        się nie podoba to mam mu oddac wszystkie pieniądze które na nas wydawał...Ot i
                        kultura mojego wspaniałego mężczyzny..
                        • optymistyczka Re: malgosia403 25.08.08, 08:53
                          Najgorsze co może być to trafić na faceta chama i egoistę,który zawsze uważa,że
                          ma rację i ciągle czuje się pokrzywdzony przez swoją dziewczynę czy żonę.Chamy
                          nie dostrzegają swojej winy i nie widzą swoje zachowania dla nich są idealni,a
                          druga strona zawsze jest winna.
                          Małgosiu jesteś super dziewczyną(widzę po tym co piszesz)i myślę,że jakbyś
                          ułożyła sobie wcześniej życie z kimś innym,to twoje życie inaczej by wyglądało.
    • junem Re: facet,który przez pół roku nie potrzebuje sex 24.08.08, 21:19
      Dziewczyno, co Ty z nim jeszcze robisz? Chcesz,żeby wyglądała tak
      reszta Twojego życia????
    • lilian101 na zmiany nie licz 24.08.08, 21:26
      albo sie przyzwyczaj albo szkoda czasu
      • rachela25 Re: na zmiany nie licz 24.08.08, 22:22
        Normalny zdrowy facet nie uprawia seksu(jeśli ma stałą partnerke)
        raz na pół roku, albo coś nie tak z nim albo ma kogoś .
        • malgosia403 Re: na zmiany nie licz 24.08.08, 22:27
          Ano właśnie,też tak myślę.A ci najbardziej pruderyjni są najgorsi...a cicha woda
          brzegi rwie...
    • marina111 Re: facet,który przez pół roku nie potrzebuje sex 25.08.08, 01:59
      Ja bym go na 1000% zostawiła. Co to za 2 lata przed tv i poł roku
      bez seksu? Po co ci taki facet? Chcesz zakładac rodzinez facetem
      który nie ma na ciebie ochoty przez poł roku> A jak zechcesz miec
      dziecko to zgwałisz go? dziewczyno w tym wieku to szkoda czasu na
      sentymenty. Bierz się szybko do roboty i szukaj faceta (bo to co
      masz to tylko z wyglądu nim jest) i układaj sobie zycie bo lata leca
      i zegar biologiczny cyka.
      • optymistyczka marina111 25.08.08, 08:43
        Na pewno masz rację i zgadzam się z Tobą.Wzięłam parę dni urlopu z pracy i
        wyjeżdżam,żeby to wszystko sobie ułożyć.Jeśli chodzi o dziecko,to myślę,że
        raczej nie zdecydowałby się mimo,że ma już tyle lat,bo zburzyłoby jego
        wolność.Wtedy nie mógłby zajmować się tylko sobą.
        • marina111 Re: marina111 25.08.08, 15:31
          Dobrze robisz. mam znajomych którzy po wieloletnich zwiazkach się
          rozstali, oboje byli po 30. Poł roku po poznaniu ise zareczyli, rok
          po pierwszym spotkaniu wzieli slub (ona była juz w pierwszym
          miesiacu ciazy). Teraz sa szczesliwa rodziną a mojego kolegi który
          10 lat był w poprzednim zwiazku nigdy nie widziałam tak szczesliwego
          i spełnionego. Nie trac czasu. Gdybys ich spotkała to bys była pewna
          ze nei warto tracić ani minuty dla kogos kto ma ine priorytety w
          zyciu bo nie znajdziesz z nim szczescia.
    • 1.xxx12345 Re: facet,który przez pół roku nie potrzebuje sex 25.08.08, 09:08
      śmiałambym twierdzić, że przeskoczyłaś z nim okres zakochania, "narzeczeństwa",
      małego dziecka itp. i od razu wkroczyliście w fazę dojrzałego życia
      małżeńskiego. :))
    • hangingout Re: facet,który przez pół roku nie potrzebuje sex 25.08.08, 09:16
      Nie, nie warto.
      Moze ciezko Ci bedzie odejsc, moze bedziesz miala rozne lęki (ze juz na zawsze
      bedziesz sama), ale na tym swiecie jest duuzo fajnych facetow i w koncu takowego
      znajdziesz.
    • sabriel Re: facet,który przez pół roku nie potrzebuje sex 25.08.08, 11:02
      Co ty jeszcze z nim robisz.Ten facet to duży dzieciak, który
      zatrzymał sie na etapie piaskownicy.Rozumiem, że chciałabyś się
      usttakować,założyć trodzinę,ale sama widzisz, że ten związek nie
      rokuje dobrze na przyszłość.Oczywiście możesz dalej to
      ciągnąc,pakować się w dzieciaka,ale nie spodziewaj się, że nastąpi
      cud i facet się zmieni.
      • granatowa-only Re: facet,który przez pół roku nie potrzebuje sex 25.08.08, 11:12
        No to teraz masz dwa wyjścia:przywdziej worek pokutny i cierp spędzając z tym
        palantem resztę swego życia lub powiedz mu - spieprzaj dziadu i finito Twoich
        rozterek.
    • dzika_monika inwestorka - nowe słowo na forum - stary problem 25.08.08, 11:26
      >Chciałabym żeby się zmienił,bo nie
      chciałabym tak zwyczajnie zapomnieć o 2 latach,ale życie przy nim wykańcza
      mnie nerwowo.

      inwestorka - nowe słowo na forum - stary problem czyli panna której nie "idzie"
      wyraźnie z facetem ale szkoda jej zainwestowanych 2 lat i duma jak wyciągnąc
      inwestycje na prosta choc widać że bessa i hossy nie będzie przez nastepne 20 lat
    • pijawka_lekarska Re: facet,który przez pół roku nie potrzebuje sex 25.08.08, 14:17
      Wiej gdzie pieprz rosnie! Zerwij z nim jak najszybciej, bo zrobie to
      za Ciebie :)
      • optymistyczka pijawka_lekarska 25.08.08, 14:45
        Pewnie byłoby mi wtedy łatwiej skończyć ten związek,jeśli można nazwać to
        związkiem,ale cieszę się,że jest takie forum,bo dzięki waszym wypowiedziom
        uświadomiłam sobie pewne rzeczy i myślę,że jestem silniejsza i bardziej pewna,że
        muszę to skończyć,ale fakt nie zmienia tego,że podle się czuję z tym
        wszystkim.Pozdrawiam.
    • lew_ Re: facet,który przez pół roku nie potrzebuje sex 25.08.08, 15:04
      Wez go wywal z domu na zbita buzie!! Ja chetnie bym ciebie
      poznal:))Jesli mialabys ochote to wyslij mi Twoje foto na maila:))
      Mam 35 lat i mieszkam w BRD,i pragne zalozyc rodzine a o sex nie
      musisz sie ze mna martwic.Garantiert !!
      • zlybanan Re: facet,który przez pół roku nie potrzebuje sex 25.08.08, 23:21
        heh dobre! 35-letni stary kawaler! toż to z Ciebie kocioł przy tym garnuszku
        który ogląda mecze.
    • niespodziana Re: facet,który przez pół roku nie potrzebuje sex 25.08.08, 18:16
      On mysli ze jak Cie ma to juz tak zostanie
      przestal sie juz dawno starać
      musisz powiedzieć mu że np. jeśli się nie bedzie staral to odejdziesz
      zobaczysz jaka bedzie reakacja
    • viola.s Re: facet,który przez pół roku nie potrzebuje sex 26.08.08, 11:15
      Powinnaś już dac sobie spokoj z gadaniem i proszeniem o zmiany i podjac jakies
      konkretne kroki. W tym wieku trudno będzie mu się już zmienic, przyzwyczail się
      pewnie do takiego trybu zycia i wie, ze może sobie na to pozwolic i nie będzie
      ponosil zadnych konsekwencji. Z tego co piszesz wynika niestety ze to klasyczny
      przykład egoisty, co to mysli tylko o swoich potrzebach, a jego szlachetnośc
      polega na wpadaniu do Ciebie od czasu do czasu. Po 2 latach na pewno
      przyzwyczailas się już do niego i trudno Ci będzie podjac decyzje o rozstaniu,
      ale patrzac na to racjonalnie chyba niewiele tracisz.
      • optymistyczka Re: facet,który przez pół roku nie potrzebuje sex 28.08.08, 19:47
        Rozmawiałam z nim dość długo.Dałam mu miesiąc czasu i powiedziałam mu,że jeśli
        się nie zmieni i zacznie mnie zauważać,a nie traktować jak gosposię,to odchodzę
        i wtedy nie będę już tłumaczyć dlaczego.Nie mam zamiaru męczyć się całe życie z
        nim tylko dlatego,że przyzwyczaiłam się do niego.Związek,to nie patrzenie tylko
        na siebie i na swoje przyjemności.
        • oxy_gen_86 Re: facet,który przez pół roku nie potrzebuje sex 28.08.08, 20:13
          i teraz bedzie mily.kochany/wyrozumialy a po "okresie probnym" znow wyjdzie z
          niego kawal ... .!
    • i.nes uciekaj! póki masz siłę... n/t 28.08.08, 20:10

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka