optymistyczka
24.08.08, 17:29
Czy warto dłużej zostać z facetem,z którym jest się 2 lata i nie ma żadnych
planów na przyszłość.Ma 35 lat i żyje meczami kolegami.Mieszkamy w innych
miastach i jak przyjeżdża do mnie to śpi,pije piwo,ogląda tv.Gdy go poproszę
żebyśmy wyszli,to mówi,że jest zmęczony,ale gdy zbliża się mecz,to jest jest
gotowy w 5 minut do wyjścia.Rozmawiałam z nim wiele razy na ten
temat,tłumaczyłam,ale nic nie dało.Jestem już w takim wieku,że czas pomyśleć o
rodzinie,a on ma wszystko gdzieś.Czasami sama stwarzam jakieś sytuacje,żeby
był zazdrosny,ale po nim to spływa.Nawet nie zapyta,nie zatrzyma mnie przed
jakimś ruchem.A sex odszedł na dalszy plan.Nie robiliśmy już tego pół roku.Jak
zacznę coś robić w tym kierunku,to zgasi mnie jakimś tekstem,że nie mam ochoty
na dalsze działania,albo w tym czasie ogląda tv.Tak chyba nie wygląda normalny
facet?Tylko egoista.Proszę poradźcie co ma robić,albo jak mam z nim
rozmawiać,bo sama już nie daję rady.Chciałabym żeby się zmienił,bo nie
chciałabym tak zwyczajnie zapomnieć o 2 latach,ale życie przy nim wykańcza
mnie nerwowo.